Pogoda dla puchaczy. Jesień

Okładka książki Pogoda dla puchaczy. Jesień autora Bartek Jędrzejak, Marcin Kozioł, 9788381233408
Okładka książki Pogoda dla puchaczy. Jesień
Marcin KoziołBartek Jędrzejak Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura dziecięca
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2018-09-20
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-20
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381233408
Średnia ocen

8,7 8,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pogoda dla puchaczy. Jesień w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pogoda dla puchaczy. Jesień



książek na półce przeczytane 329 napisanych opinii 295

Oceny książki Pogoda dla puchaczy. Jesień

Średnia ocen
8,7 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pogoda dla puchaczy. Jesień

avatar
490
390

Na półkach: , ,

Jest to wyjątkowa pora roku w której dzieje się baaaaardzo wiele. W poznaniu wielu pogodowych zagadnień związanych z tą porą roku pomoże Waszym Pociechom "Pogoda dla Puchaczy - Jesień" 🫶🏻.
Czy potraficie odpowiedzieć na te pytania?
- Czego początkiem jest 23 września?
- Czym są Bubu Bubo?
- Do czego służy roślinom chlorofil?
- Z czego składa się Cumulus?
- Jak przygotować się dobrze gdy planujemy wycieczkę lub spacer?
- Co to jest babie lato?
Na te i wiele innych pytań odpowiedzą Wam specjaliści w tej dziedzinie, czyli rodzina Puchaczy (Oj mają Wam tak wiele do opowiedzenia!) wraz z Maluchami - Bubuś (nasz główny bohater 🦉),Bubusia, Bubel, oraz Bubbo to maluchy, które właśnie teraz gdy jesień w pełni staną przed ogromnym wyzwaniem - wyfrunięciem z gniazda i rozpoczęciem własnego, całkiem samodzielnego życia ❤️.

Wewnątrz książki odnajdziecie śliczne ilustracje, bardzo mądre notatki Bubusia skrobane pazurem i sowie przygody 🍂❤️.

Jest to wyjątkowa pora roku w której dzieje się baaaaardzo wiele. W poznaniu wielu pogodowych zagadnień związanych z tą porą roku pomoże Waszym Pociechom "Pogoda dla Puchaczy - Jesień" 🫶🏻.
Czy potraficie odpowiedzieć na te pytania?
- Czego początkiem jest 23 września?
- Czym są Bubu Bubo?
- Do czego służy roślinom chlorofil?
- Z czego składa się Cumulus?
- Jak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
155
154

Na półkach:

Miałam ostatnio ogromną przyjemność uczestniczyć z córkami w spotkaniu autorskim z Marcinem Koziołem, autorem książek, które moje dzieci tak bardzo lubią. Byłam po całym dniu trudnego szkolenia, kilkukrotnie złapałam się na tym, że nie umiem się poprawnie wysłowić, a wyszłam z biblioteki odprężona i zachwycona. I wiecie, co zrozumiałam?

Literatura zaczyna się od ciekawej opowieści.

Autor „Pogody dla Puchaczy” angażuje odbiorcę swojej wypowiedzi tak samo, jak robi to z czytelnikami. Wzbudza ich ciekawość, rozwija wyobraźnię, by edukować, zachęca do sięgania po książki w sposób naturalny, doceniając młodego odbiorcę i jego umiejętności. Jeszcze nigdy nie widziałam, by autor tak profesjonalnie przygotował się do swojego spotkania, zebrał ogromną ilość materiałów w różnych formach. Ale w sumie przeczytaliśmy z dzieciakami już sporo jego książek, nie powinno więc mnie to dziwić.

Ze spotkania autorskiego wyszłyśmy bogatsze o 4 nowe przygody, moja córka powiedziała już chyba wszystkim w szkole, że dostała imienne autografy, co również jest dobrą formą promowania czytelnictwa, bo, wbrew pozorom, książek z autografami nie ma w naszym domu zbyt wiele.

A co z „Pogodą dla Puchaczy”?

Jej bohaterem jest Bobuś – najmniejszy członek rodziny Puchaczy, któremu nie brakuje odwagi i dociekliwości. Wyprawa do Motylego Wzgórza i hen, po Żabią Wólkę okazała się znakomitym pretekstem do opisania leśnego krajobrazu i opowieści o warunkach atmosferycznych. Bobo to puchacz, któremu nie obce jest bujanie w obłokach, mam więc nadzieję, że podzieli się swoimi umiejętnościami z niejednym dzieckiem.

„Pogoda dla Puchaczy” to seria książek opisująca zmieniające się pory roku wiosną, latem, jesienią i zima. My mamy tę o jesieni i mocno przebija się tu wątek edukacyjny, co myślę, że stanowi bardzo dobre uzupełnienie wiedzy z ekologii czy przyrody. I, jak to zwykle bywa w przypadku książek autorstwa Pana Marcina, znajdziecie w nich przestrzeń na głośny śmiech, ale też potrzebną refleksję. Czytelnicze „kombo”, które po prostu się sprawdza.

Miałam ostatnio ogromną przyjemność uczestniczyć z córkami w spotkaniu autorskim z Marcinem Koziołem, autorem książek, które moje dzieci tak bardzo lubią. Byłam po całym dniu trudnego szkolenia, kilkukrotnie złapałam się na tym, że nie umiem się poprawnie wysłowić, a wyszłam z biblioteki odprężona i zachwycona. I wiecie, co zrozumiałam?

Literatura zaczyna się od ciekawej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
12
12

Na półkach:

Hej, hej! 💚
Zastanawialiście się kiedyś jak to będzie, gdy Wasze dzieci opuszczą domowe gniazdo? Spokojnie, spokojnie w końcu mamy na oswojenie się z tą myślą średnio jakieś 18 lat, w porównaniu do Puchaczy, u których jest to tylko kilka miesięcy! 🦉

Bubuś, Bubisia, Bubbo i Bubel to rodzeństwo Puchaczy czyli największych sów. Mieszkają wraz z rodzicami wiodąc w miarę spokojne życie, które zakłóca jedynie audycja ptasiego radia. Ich puch sprawia, że wyglądają jak małe słodkie kuleczki, lecz gdy ustępuje miejsca pięknym piórom nadchodzi czas na wielkie zmiany. Rodzice ogłosili swym pociechą, że jesień to czas, gdy muszą odnaleźć swój własny kawałek ziemi i zacząć żyć na własny rachunek.

Cała czwórka wyruszyła we wspólną podróż, by odnaleźć swoje miejsce w świecie. Trzeba przyznać, że ze wsparciem rodzeństwa na pewno podróż w dorosłość staje się łatwiejsza, jednakże nie jest to bezproblemowa droga. Jak myślicie, czy któryś Puchacz odnajdzie nowy dom? 🤔
Nie mogę przecież zdradzić Wam tutaj całej książki!
Muszę jednak przyznać, że jest to książka, która w przepiękny sposób ukazuje i opisuje zmianę pór roku i zwyczaje zwierząt. I te przepiękne ilustracje, takie naturalne. Tylko spójrzcie jak pięknie zilustrowana jest tutaj piękna złota jesień. 🍂
Między rozdziałami znajdziemy również różne ciekawe notatki, które tłumacza zachowania zwierząt, zagadnienia meteorologiczne oraz dendrologiczne.

To jedna z tych książek, która edukuje, wciąga, zachwyca, a za razem skłania do refleksji.

Hej, hej! 💚
Zastanawialiście się kiedyś jak to będzie, gdy Wasze dzieci opuszczą domowe gniazdo? Spokojnie, spokojnie w końcu mamy na oswojenie się z tą myślą średnio jakieś 18 lat, w porównaniu do Puchaczy, u których jest to tylko kilka miesięcy! 🦉

Bubuś, Bubisia, Bubbo i Bubel to rodzeństwo Puchaczy czyli największych sów. Mieszkają wraz z rodzicami wiodąc w miarę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

50 użytkowników ma tytuł Pogoda dla puchaczy. Jesień na półkach głównych
  • 37
  • 13
12 użytkowników ma tytuł Pogoda dla puchaczy. Jesień na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Pogoda dla puchaczy. Jesień

Inne książki autora

Marcin Kozioł
Marcin Kozioł
Pisarz. Jego książka „Wombat Maksymilian i Królestwo Grzmiącego Smoka” otrzymała Nagrodę Magellana – nagrodę główną dla najlepszego przewodnika dla dzieci – ogłoszoną przez „Magazyn Literacki Książki”, „Kontynenty” i „Podróże”. Ogromny sukces przyniosła mu „Skrzynia Władcy Piorunów”, której nakład przekroczył już 100 tysięcy egzemplarzy. Kontynuacja tej powieści detektywistycznej – „Tajemnica przeklętej harfy” – została wybrana do Złotej Dwudziestki książek dwudziestolecia kampanii czytania Fundacji „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”. A trzeci tom – „Gwiazda Blachonosego” – otrzymał nagrodę główną w 21. konkursie Komitetu Ochrony Praw Dziecka. Zapalony podróżnik, przez wiele lat dyrektor mediów elektronicznych National Geographic Polska, z aparatem zwiedził ponad 60 krajów. Jako 16-latek (i pierwszy Polak) został stypendystą szkockiej szkoły Gordonstoun. Choć nie potrafi tego robić, tańczył na kameralnym pokazie przed królową Elżbietą II. Na festiwalu teatralnym w Edynburgu prezentował swoją farsę, a w Królewskim Obserwatorium Astronomicznym w Edynburgu pracował nad oprogramowaniem do analizy danych napływających z kosmosu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Podłoga to lawa Piotr Borlik
Podłoga to lawa
Piotr Borlik Przemysław Szukaj
Czy znacie grę „Podłoga to lawa”? Polega ona na skakaniu na płytki (obiekty) określonego koloru. Nie można dotknąć podłogi, bo ta „parzy”. Eryk – bohater książki Piotra Borlika o takim samym tytule, jak ta popularna gra – jest ogromnym fanem tej zabawy. Uwielbia w to grać i nie boi się podjąć ryzyka w szukaniu „bezpiecznej przestani”. Pewnego dnia Eryk poznaje Olę, która pokazuje mu niezwykły kamień. Pryzmat, który – poza tym, że rozszczepia światło – otwiera bramy do innych światów. Ola zaprasza go na wycieczkę do miejsca, które powinno spodobać się Erykowi. Do świata pokrytego lawą. Jestem ciekawa jak Borlik wpadł na pomysł na fabułę tej książki. Nie ukrywam, że mnie zaskoczył. Maniak gry „Podłogo to lawa” przenosi się do świata lawy. Aż mi się w głowie zagotowało. Musiałam sprawdzić, jakie przeżyje tam przygody. I właściwie trudno jest mi je opisać, bo jako taka problematyka, istota tej książki nie została zarysowana. Poza tym, że bohaterowie zastanawiają się, jak wrócić z powrotem do domu. Jest za to dużo skoków i akrobacji. Zarówno Eryk jak i Ola potrafią cieszyć się zabawą i wykorzystać potencjał miejsca, w jakim się znaleźli. Akcja jest dynamiczna, ale jest jedno „ale”. Czytelnik trafia w tej książce na dość długie sceny składające się z kolejnych akrobacji bohaterów. Gdzie skoczyli, ile siły włożyli w skok, jak podejmowali decyzję o kolejnym ruchu, albo jaką efektowną akrobację udało im się wykonać. Szczerze powiem, że ja długo nie potrafię się na takich scenach skupić, co też widziałam u moich dzieci. Natomiast zaintrygował nas finał „Podłoga to lawa”. Pojawia się w nim bardzo ważna postać dla Oli, co jest zaproszeniem do dalszej ekstrapolacji światów tego uniwersum. Na koniec szybkie podsumowanie naszych wrażeń po przeczytaniu „Podłoga to lawa”. Plusy: nawiązanie do gry, którą lubimy, ciekawe tło dla fabuły i sympatyczni bohaterowie. Minusy: słabo zarysowana problematyka powieści, długie sceny akcji. Po podliczeniu bilans wypada na plus. Na pewno będziemy wypatrywać kolejnych części z przygodami Eryka i Oli, bo jesteśmy ciekawi do jakich światów jeszcze przeniesie ich pryzmat.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na62 miesiące temu
Dobranoc, kocham cię. Mojo Graffi Katarzyna Bielińska
Dobranoc, kocham cię.
Mojo Graffi Katarzyna Bielińska
🐝To jedna z tych książek, które nie tylko opowiadają historię, ale też tworzą wyjątkowy nastrój – taki, do którego chce się wracać każdego wieczoru. To ciepła, spokojna opowieść o małej pszczółce, która – jak wiele dzieci – nie ma ochoty iść spać. W jej świecie noc to jeszcze okazja do zabawy, a nie do odpoczynku. Dopiero kiedy wyrusza odwiedzić swoich przyjaciół, zaczyna dostrzegać coś, czego wcześniej nie zauważała: każdy z nich ma swoje rytuały wyciszenia, bliskość rodzica i poczucie bezpieczeństwa, które pomagają zasnąć. 💤Największą siłą tej książki jest jej delikatność. Nie ma tu moralizowania ani przymusu – zamiast tego jest spokojne prowadzenie dziecka przez emocje, które dobrze zna: bunt, ciekawość, a na końcu tęsknotę za bliskością. To bardzo naturalna droga, dzięki której mały czytelnik może sam dojść do wniosku, że sen nie jest karą, tylko czymś przyjemnym. Ogromnym atutem są też ilustracje – miękkie, przytulne, pełne ciepłych kolorów i wieczornego światła. Tworzą atmosferę wyciszenia i sprawiają, że książka działa nie tylko przez tekst, ale też wizualnie. To jeden z tych tytułów, które można długo oglądać razem z dzieckiem, zatrzymując się na detalach. Warto też docenić sposób pokazania relacji – każda scena podkreśla znaczenie czułości, uwagi i wspólnego czasu. To subtelne, ale bardzo wartościowe przesłanie także dla dorosłych. 😴Podsumowując – to idealna książka na dobranoc. Nie tylko pomaga dziecku się wyciszyć, ale też buduje piękny rytuał wspólnego kończenia dnia. To historia, która naprawdę „otula” – spokojem, bliskością i poczuciem bezpieczeństwa. [Współpraca barterowa]
Gunioteka - awatar Gunioteka
oceniła na83 dni temu
Wierszyki świąteczne Michał Rusinek
Wierszyki świąteczne
Michał Rusinek Joanna Rusinek
Dziś pokażę Wam książkę, w której zobaczyłam fragmenty własnego dzieciństwa ... ogromną miłość, szczęście i te wszystkie cudowne drobiazgi, które cieszyły mnie dużo bardziej niż jakiekolwiek wymyślne prezenty ❤️. Jako Maluch kochałam chować się za grube, ciemne zasłony patrząc na sypiący gęsto śnieg za oknem. Czekałam na spadającą gwiazdkę ... i Mikołaja 😉. Kochałam patrzeć chwile w których cała rodzina była blisko przy stole - śmialiśmy się, rozmawialiśmy, byliśmy blisko. Dziś pozostały cudowne wspomnienia, ale robimy wszystko by Święta dla Antka były równie wspaniałe. Pieczemy pierniczki, ubieramy choinkę, opowiadam mu o bliskich których nie dane mu było poznać, no i prezenty! Ale koniecznie spakowane w papier i wstążkę, żadnych torebek! Przepiękne ilustracje i nastrojowe wiersze pełne prawdziwej świątecznej magii sprawią, że sami jako dorośli wielokrotnie wzruszycie się tak jak ja (Oj poleciała łezka...) 🥹. "Wierszyki Świąteczne" autorstwa Michała Rusinka to kwintesencja świątecznej magii ❤️ więc poczujcie ją wspólnie ze swoimi Pociechami czytając je tak jak my wieczorem, aby sny były równie magiczne 🫶🏻🫶🏻🫶🏻. Rekomendujemy ją z Antkiem na prezent Mikołajkowy lub taki "pod choinkowy" - jesteśmy pewni, że lektura sprawi Wam mnóstwo radości, a małym czytelnikom pokaże co tak naprawdę jest ważne w ten świąteczny czas 🎄🎅 .
Karolina Hajdysz - awatar Karolina Hajdysz
ocenił na101 miesiąc temu
101 elfów i wszystko, co musisz o nich wiedzieć Ruby Van der Bogen
101 elfów i wszystko, co musisz o nich wiedzieć
Ruby Van der Bogen
Krok po kroku zbliżamy się do najpiękniejszego czasu... Gdy dookoła rozbrzmiewają powoli świąteczne piosenki, rozglądamy się za prezentami, nasze dzieci chcą piec pierniczki, a w powietrzu czuć tę magię, która sprawia, że chce nam się śpiewać, tańczyć i cieszyć się drobnostkami w towarzystwie bliskich ❤️. Święty Mikołaj to szalenie ważna postać dla naszych dzieci, ale musicie wiedzieć, że gdyby nie Elfy to wszystko mogłoby się nie udać! No bo kto budowałby zabawki? Kto by je sprawdzał i pakował? Kto przygotowywałby ludziom w tajemnicy różne niespodzianki? Ale zacznijmy od początku, jak myślisz kim są Elfy? Jak wyglądają? Ile mają lat? Z czego jest zrobione elfie serduszko? Co jedzą? Czy mają swoje rodziny lub przyjaciół? Na wszystkie te i inne pytania odpowie Wam Elfie kompendium, czyli "101 elfów i wszystko co musisz o nich wiedzieć" autorstwa Alexandry Helm, oraz Ruby van der Bogen 🫶🏻 która trafiła w nasze łapki dzięki współpracy z @znakemotikon 🌷. Nęci mnie by coś Wam jednak zdradzić - muszę, bo dłużej już nie dam rady! W Elfowie spotykają się elfy z całego świata! Mówią w różnych językach, ale dzięki szpiczastym uszom rozumieją się doskonale! W fabryce zabawek praca aż pali się w rękach! Przecież wszystko musi być idealne - dokręcone, ubrane, tak na tip top! Wszystkie gotowe zabawki po szczegółowych testach trafiają do działu pakowania, w którym odbywają się zawody, a jest o co walczyć! Domyślam się, że zastanawiacie się nad jeszcze jedną, fundamentalną sprawą - jak sprawić by taki elf zamieszkał u Was na czas świąt? Napisz zaproszenie, włóż do koperty i na przełomie listopada i grudnia połóż przed drzwiami domu. Skąd wiedzieć że taki elf dostał zaproszenie? Jeśli Wasze Pociechy znajdą malutkie drzwi ... to znak, że przed Wami fantastyczna zabawa aż do świąt ❤️! Przepiękna książka pełna ciepła, psot, ciężkiej pracy i wspaniałych ilustracji, które sprawiają, że i my zaczęliśmy z Antkiem już pisać list do naszego Elfa! A Wy! Napiszecie list do Elfa?
Karolina Hajdysz - awatar Karolina Hajdysz
ocenił na101 miesiąc temu
Szczygły Beata Ostrowicka
Szczygły
Beata Ostrowicka
To poruszająca, ciepła, ale i refleksyjna opowieść o dorastaniu, poszukiwaniu swojego miejsca na świecie oraz niezwykłej więzi. Autorka, znana z umiejętności tworzenia prawdziwych i emocjonalnych historii, także tym razem wprowadza czytelnika w świat uczuć, marzeń i emocji. Seria „To lubię!” to znany cykl książek dla dzieci i młodzieży, w którym autorzy poruszają tematy bliskie młodym ludziom: dorastanie, przyjaźń, pierwsze miłości, relacje rodzinne, a także odkrywanie siebie i świata. Książki z tej serii często stają się lekturami szkolnymi lub polecanymi pozycjami do samodzielnego czytania, ponieważ łączą przystępny język z ważnymi wartościami i refleksją nad życiem. Już okładka książki przyciąga uwagę – barwne, ciepłe kolory i delikatna ilustracja sugerują opowieść pełną emocji i nadziei. Widać na niej atmosferę lekkości, natury, optymizmu i poszukiwania — tak jakby bohaterowie wciąż byli w drodze, w poszukiwaniu „swojego kawałka nieba”. Jednym z kluczowych motywów utworu jest relacja Zojki z mamą- kobietą niezwykle barwną, pełną optymizmu, która zbyt szybko znika z życia dziewczynki. To właśnie jej rady, spostrzeżenia, osobowość staje się dla córki przewodnikiem po świecie emocji . W cytacie: „Mama, niczym barwny ptak, znajdowała Zojce i sobie kolejne miejsca, w których miało im być dobrze. Tam będzie nasz kawałek nieba – mówiła i rozjaśniały się jej niebieskie oczy – czuję to”, autorka pięknie ukazuje mamę jako osobę wolną, pełną marzeń, szukającą szczęścia mimo trudności. Ten obraz barwnego ptaka to symbol wolności, zmienności, ale też tęsknoty za spokojem i miłością. Nieprzypadkowo tytuł książki „Szczygły” odnosi się właśnie do ptaków – małych, kolorowych, ale niezwykle silnych stworzeń. Szczygieł to symbol wolności, odwagi i życia w ruchu. Nieprzypadkowo tytuł książki „Szczygły” odnosi się właśnie do ptaków – małych, kolorowych, ale niezwykle silnych stworzeń. Szczygieł to symbol wolności, odwagi i życia w ruchu. Podobnie jak ptaki, Zojka i jej mama nie potrafiy zbyt długo pozostać w jednym miejscu – wciąż szukały swojego gniazda, swojego „kawałka nieba”. Tytuł ma więc znaczenie symboliczne – pokazuje, że bohaterki, mimo trudności, potrafią cieszyć się światem i wierzyć, że szczęście jest gdzieś tam, wciąż w zasięgu skrzydeł. Zojka dorasta w niełatwym świecie – często musi godzić się z brakiem stabilizacji, z tęsknotą za normalnością, odizolowaniem. Jednak to właśnie mama zaszczepiała w niej siłę i wiarę w to, że życie, mimo przeciwności, jest warte przeżywania. W drugim cytacie: „Mama ciągle powtarzała, że warto czegoś próbować, coś robić, zmieniać się, rozwijać, nawet popełniać błędy, one też są częścią życia”, zawiera się najważniejsze przesłanie książki – odwaga do działania i wiara w to, że błędy nie przekreślają człowieka, lecz uczą go, jak być lepszym i mądrzejszym. Ostrowicka pokazuje, że dorastanie to proces pełen wątpliwości, ale i piękna. To opowieść o tym, jak ważne jest wsparcie bliskiej osoby- mamy, babci, które potrafiły słowami dodać skrzydeł. Styl autorki jest lekki, pełen emocji, a jednocześnie bardzo prawdziwy – dzięki temu książkę czyta się z dużym zaangażowaniem. Pewne strony książki są zabarwione na żółto- symbolizuje to barwę światła- nadzieję, tak idealnie pasująca do przesłania książki. Kolor ten wprowadza ciepło i optymizm, daje obietnicę nowego początku. Podsumowując, książka Beaty Ostrowickiej to wartościowa i wzruszająca lektura, która na długo zostaje w pamięci. Skłania do refleksji nad rodziną, miłością i odwagą w dążeniu do marzeń. Polecam ją wszystkim młodym czytelnikom, zwłaszcza tym, którzy lubią historie o emocjach, relacjach i poszukiwaniu swojego miejsca na świecie. To książka, która uczy, że nawet jeśli czasem trudno, zawsze warto próbować – bo każdy z nas ma prawo do swojego „kawałka nieba”, tak jak małe, kolorowe szczygły, które nigdy nie przestają latać. 🫶📖
magdalenka_bookish - awatar magdalenka_bookish
ocenił na84 miesiące temu
Kto by nie chciał mieć psa? Daniel de Latour
Kto by nie chciał mieć psa?
Daniel de Latour Marta Guśniowska
Chcielibyście mieć psa? A jeśli już macie swojego czworonożnego przyjaciela, koniecznie napiszcie, jak ma na imię! Uwaga! Tym razem przychodzę do Was z książką, na którą czekałam od momentu zapowiedzi. Już pierwsze zdanie mnie totalnie kupiło: „Henry Ósmy Mydłkiewicz od zawsze chciał mieć psa. Problem w tym, że żaden pies nie chciał mieć Henryka.” Czy to nie brzmi jak historia, którą po prostu trzeba przeczytać? Ja przeczytałam – i powiem Wam tak: nie spodziewałam się aż tylu emocji. To nie jest tylko zabawna historia o chłopcu i jego wymarzonym pupilu. To ciepła, pełna serca opowieść o tym, czym naprawdę jest pies w życiu człowieka. Na stronie 52 (tak, zapamiętajcie tę stronę!) znajduje się fragment, który - przysięgam - czytałam już kilku osobom. Bo mówi dokładnie to, co powinien wiedzieć każdy, kto marzy o psie: że pies to nie tylko obowiązki, ale też najczystsza forma miłości, jaką można dostać. Śmiałam się, wzruszałam, a moja sunia leżała obok mnie, gdy czytałam. I tak ją głaskałam, bo pomyślałam - to jest właśnie to. Całość napisana jest w lekko humorystycznym stylu, momentami bardzo charakterystycznym - powtórzenia, rytmiczne zdania - ale w tej historii to działa. Ilustracje może nie są moimi ulubionymi, ale pięknie dopełniają fabułę i dodają jej uroku. To książka, którą powinien przeczytać każdy miłośnik psów, niezależnie od wieku. Bo jeśli dopiero marzycie o swoim pupilu – nauczy Was, co to znaczy odpowiedzialność. A jeśli już macie psiaka – przypomni Wam, dlaczego serce bije trochę mocniej, gdy patrzycie w te psie oczy.
Moje_literackie - awatar Moje_literackie
ocenił na1026 dni temu
Pucio urządza wigilię, czyli świąteczne słowa i zadania dla przedszkolaków Marta Galewska-Kustra
Pucio urządza wigilię, czyli świąteczne słowa i zadania dla przedszkolaków
Marta Galewska-Kustra Joanna Kłos
Pucio wiele ma odsłon, prawda? Myślę, że każdy o nim słyszał? Powiem Wam szczerze, że nasza relacja z Piciem była wyboista, coś nam się podobało coś nie, ale świąteczne wydanie musieliśmy mieć i po prostu miałam nosa! ♥️ "Pucio urządza wigilię" to książka wydana w większym formacie, na grubych stronach dzięki czemu jest wytrzymała, trwała, i może służyć latami i to dla kilku pociech ❤️. W tej książce mamy naprawdę sporo tekstu, co jest dla nas naprawdę miłym odkryciem, my jednak Kubiny tekst w książkach. Jednocześnie, razem z Puciem możemy pomóc mu w przygotowaniach do świąt np. odwiedzić jarmark bożonarodzeniowy, czy ubrać choinkę. Rodzice mogą opowiadać, wspominać, idąc śladem palca po kartce to jest z kolei lepsze dla młodszego dziecka, bo książka pomaga wspierać rozwój mowy. To jest też pomoc w organizacji tego zwariowanego czasu dzieciom i ich rodzicom, może dzięki tej książce wprowadzicie u siebie jakąś nową tradycję? Także jedna książka, a wiele zalet. Ilustracje w bardzo przyjemnych barwach dla oka dziecka, są niezwykle szczegółowe, interesujące i można z nich wyciągnąć wiele informacji. Zdecydowanie wracamy do tej odsłony, jak nie mamy czasu na więcej to wybieramy sobie stronę czy fragment, czytamy, rozmawiamy, bawimy się. ♥️ W takim uroczy sposób z pomocą odpowiedniej książki też można tworzyć magię świąt ❄️ Polecam ogromnie ❤️
mloda_mama_czyta - awatar mloda_mama_czyta
oceniła na103 miesiące temu
Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr Paulina Walczak-Matla
Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr
Paulina Walczak-Matla
Kto ma ochotę na egzotyczne wakacje? Franek i Pola lecą z rodzicami do Tajlandii. Bajecznie prawda. Dzięki książce „Tajlandia, czyli kraj, w którym tuk-tuki pędzą szybciej niż wiatr” z serii „Pola i Franek odkrywają świat” autorstwa Pauliny Walczak-Matla będziemy mogli im w tej podróży towarzyszyć. Autorka proponuje bardzo przyjemną formę zwiedzania świata. Ta książka absolutnie nie jest przewodnikiem, a opowieścią o wyprawie do Tajlandii. Razem z bohaterami pakujemy się, wsiadamy do samolotu, a potem zwiedzamy, raczymy się lokalnymi specjałami, odpoczywamy i cieszymy się tym czego doświadczamy. Pola i Franek razem z rodzicami starają się pokazać nam, co oferuje Tajlandia i jak inna jest od Polski. Na „dzień dobry” zobaczymy duży ruch na ulicach Bangkoku, a w kolejnych rozdziałam popularne tam skutery oraz charakterystyczne dla tego regionu tuk-tuki. Pierwsze dni rodzina poświęca na zwiedzanie i poznanie miasta, więc zajrzymy m.in. do buddyjskiej świątyni. Następnie trochę lokalnych przekąsek np. szaszłyki z kurczaka, ryż na mleku kokosowym, czy owoce. Tata przekona się też, co to znaczy doprawione po tajsku. Nie zabraknie też relaksu na plaży, egzotycznych domów na palach oraz wizyty w sanktuarium słoni. Moje dzieci były bardzo zainteresowane tą książką. Myślę, że urzekła je egzotyka opisywanego miejsca, a formuła opowieści ułatwiła jego poznawanie. Autorka uchwyciła odmienność tego zakątka świata, co wywołało szereg pytań i komentarzy. A ja uwielbiam, jak oni pytają, jak chcą wiedzieć, więc wyobrażacie sobie, jaką przyjemność czerpałam i ja, i oni z czytania tej książki. Jedyną uwagę mam do ilustracji. Są ładne i pokazują Tajlandię, jednak zabrakło mi tu szczegółów. Pola i Franek odwiedzają świątynię pokrytą świecącymi kamykami, a Junior pyta się, gdzie te kamyki. Bohaterowie zajadają się egzotycznymi owocami, a te giną na rysunku. Jak już wspominałam Tajlandia jest widoczna na ilustracjach Marii Martin-Olszewskiej, ale można by wyeksponować więcej detali. Bardzo fajna publikacja, dzięki której można poznać kawałek świata bez wychodzenia z domu. Autorce udało się zaprezentować różne zagadanie związane z Tajlandia i wpleść je w zajmującą opowieść. Czytanie tej książki to ogromna przyjemność.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na813 dni temu
Piotruś Królik i jego świat. Wszystkie opowiastki Beatrix Potter Beatrix Helen Potter
Piotruś Królik i jego świat. Wszystkie opowiastki Beatrix Potter
Beatrix Helen Potter
Czy wasze dzieci lubią opowieści o zwierzątkach? Jeśli tak czy wolą, kiedy te mają cechy ludzkie, a może preferują oglądać je takimi, jakie są w naturze? Beatrix Potter zasłynęła właśnie bajkami o zwierzątkach, które sama pisała i ilustrowała. Ubrała je w porteczki i kubraczki, dodała charakterek (często inspirując się osobami, które znała) i opisała ich przygody. Tak powstała seria opowiastek, którymi obdarowywała znajomych, ale też które udało się wydać. I tak tak Piotruś Królik, Orzeszka, Imbir i Kefir, a także inne postaci weszły do kanonu literatury dziecięcej. Beatrix Potter musiała być dobrą obserwatorką, co przejawia się w jej dopracowanych do perfekcji rysunkach, jak i kreacjach postaci. Z jednej strony żyją w norkach i wcinają sałatę, z drugiej bohaterowie Potter to cały wachlarz charakterów i ludzkich postaw. I z jednej strony czuć, że czasy się zmieniły, że jest inne tempo życia i podejście do różnych spraw, jednak w postawach postaci można znaleźć pewną uniwersalność, a i pewnie dostrzec swoich bliskich. Czy wydanie prac Potter w jednym zbiorze to byłą dobra decyzja? Niewątpliwie jest to imponująca księga, ale jednak księga. Przyznam, że ciężko trzyma się ją obejmując dziecko, które lubi się przytulić słuchając bajki. Odczułam też to, że kolejne teksty kierowane są do dzieci w różnym wieku. Znajdzie się tu coś i dla młodszego i starszego przedszkolaka, a nawet dla dziecka uczęszczającego już do szkoły, ale też krótkie powiastki, które pierwotnie były wydane w formie kart dla najmłodszych – i coś czuje, że w takiej formie lepiej by się sprawdziły niż w opasłym zbiorze. Trzeba trochę szukać, testować zainteresowanie dziecka, aby znaleźć bajkę i bohatera, które jemu przypadną do gustu. Kiedy dostałam w swoje ręce książkę „Piotruś Królik. Wszystkie opowiastki Beatrix Potter” [wyd. Znak Emotikon, 2025], pomyślałam sobie, że mam w rękach dzieło sztuki. Oglądając cudownie dopracowane ilustracje tej autorki naszła mnie pewna nostalgia, ale też smutek, że coraz bardziej jesteśmy karmieni produktami AI. A tu takie cudeńka, w których widać ogrom pracy oraz niesamowity talent. Wiem, że jest grono osób, które wychowało się na „Opowiastkach Beatrix Potter”, czy dzięki nowemu wydaniu urośnie kolejne pokolenie miłośników Królika Piotrusia, Benia Baniaka i innych zwierzątek?
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na61 miesiąc temu
Tajemnica ratownika Szyszki Alicja Sinicka
Tajemnica ratownika Szyszki
Alicja Sinicka
„Detektywi z podstawówki. Tajemnica ratownika Szyszki” Alicja Sinicka Siódmy tom przygód młodych detektywów ponownie wciąga czytelników w pełną zagadek i tajemnic historię. Tym razem Kasia, Karol i Wojtek muszą rozwiązać sprawę kradzieży w sklepie „Pływak”, który oferuje bardzo elegancki i kosztowny asortyment pływacki. Jak zawsze młodzi detektywi podchodzą do śledztwa z ogromną skrupulatnością. Analizują każdy szczegół, nie lekceważą żadnej wskazówki i nie poddają się, dopóki sprawa nie zostanie rozwiązana. Po drodze odkrywają również rodzinne sekrety, które nadają historii dodatkowej głębi. Pierwsze podejrzenia padają na ratownika Szyszkę – mężczyznę, który w obecności dzieci odbiera bardzo tajemniczy telefon i porusza się po basenie z dużą torbą sportową. Czy rzeczywiście ma coś na sumieniu? A może prawda okaże się zupełnie inna? Tego musicie dowiedzieć się sami :) Seria „Detektywi z podstawówki” cieszy się w naszym domu ogromną popularnością. Dzieci z niecierpliwością wyczekują kolejnych tomów, a my chętnie wracamy do wcześniejszych części, organizując prawdziwe czytelnicze maratony. Każda książka obfituje w wydarzenia, a wiele szczegółów okazuje się kluczowych dla rozwiązania zagadki. Sprawy nigdy nie są oczywiste, dzięki czemu trudno odgadnąć zakończenie, co dodatkowo pobudza dziecięcą ciekawość i zapewnia świetną zabawę. To idealna lektura na wspólny, rodzinny wieczór z książką. Ogromnym atutem są również piękne, kolorowe ilustracje, które szczególnie zachwyciły moją córkę. Od historii trudno się oderwać, napięcie utrzymuje się aż do samego końca, a finał niemal zawsze zaskakuje. Alicja Sinicka doskonale buduje atmosferę tajemnicy. Moim skromnym zdaniem, jest to jedna z najlepszych serii detektywistycznych dla młodszych czytelników. Gorąco polecam tę wspaniałą historię, która jednocześnie uczy i bawi. Świetna rozrywka, emocjonująca fabuła i gwarancja miło spędzonego rodzinnego czasu.
bibliotekarka_czyta - awatar bibliotekarka_czyta
oceniła na102 miesiące temu

Cytaty z książki Pogoda dla puchaczy. Jesień

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pogoda dla puchaczy. Jesień