Milion razy pisałam Wam jak bardzo nie lubię gotować. I jeśli mam być szczera, niewiele się w tym temacie zmieniło. Ale powiem Wam szczerze, że jest coś gorszego od gotowania. Znacznie gorszego... To codzienne wymyślanie co przyrządzić. O matko, jak ja tego nie lubię! Wiecznie mam z tym problem. Żeby było ciekawie, różnorodnie, smacznie i żeby każdemu przypasowało. Oj, mam się z tym wymyślaniem, mam. Ale na szczęście na brak książek kucharskich narzekać nie mogę. I co najważniejsze - wciąż mi ich przybywa! Może nie w takim tempie co Marcie, ale jednak czasem i ja zaopatrzę się w coś fajnego. A wtedy to już hulaj dusza! Przy tylu nowych inspiracjach mogę szaleć. A co!
Tak więc jak się pewnie domyślacie dziś będzie o kolejnej książce z przepisami. Annę Starmach zdążyliście już poznać, bo na naszym blogu gościła już co najmniej dwa razy. Za pierwszym razem, gdy pokazywałyśmy Wam lekturę zatytułowaną "Pyszności. Kulinarne pomysły dla małych szefów kuchni", drugi przy recenzji książki "Pyszne. Na słodko". Dziś natomiast będzie o tym co zazwyczaj spędza mi sen z powiek. Obiady... Muszę przyznać, że pokładałam w tej lekturze duże nadzieje. Marzyłam, by znaleźć w tej książce same smakołyki, które moja rodzinka będzie wsuwać z wielkim uśmiechem na twarzy. A jakie są realia? Już Wam piszę :)
Gdy książka trafiła w moje ręce, pierwsze o czym pomyślałam to - jaka ona malutka! Nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się znacznie większej i grubszej lektury. Choć tak naprawdę nikt mi niczego takiego nie obiecywał. No, ale czasem nasza wyobraźnia płata nam figle i najwyraźniej tak było i tym razem. Ta jest wydania zeszytowego. Może ciut mniejsza. Ale mała nie znaczy gorsza czy mniej treściwa. Ta tutaj okazała się bardzo poręczna w mojej mikroskopijnej kuchni. Poza tym ma ładną okładkę, dobrej jakości papier i te zdjęcia... Nie sposób nie zatrzymać się przy każdym z nich by choć chwilkę nie popatrzeć. Zupki, dania mięsne, słodkości. Wszystko to wygląda tak apetycznie, że na sam widok ślinka cieknie. Uwielbiam tak ślicznie zaprezentowane dania. I uwielbiam książki kucharskie z takimi właśnie zdjęciami. Cuuudo.
Pierwszy rozdział tej publikacji to zupy. Wśród nich znajdziemy takie smakołyki jak Rosół babci Zosi, Krem z białych szparagów, Koperkowa, Grzybowa, Gulaszowa czy chociażby Chłodnik z botwinki. Kolejny dział nosi tytuł Drugie dania - dania warzywna i sałatki. Tutaj odnajdziemy przepis na Sałatkę z kaczką i burakami, Potrawkę z czerwoną fasolą i guacamole, Ratatouille, Sałatkę z bobem i kurczakiem lub faszerowane cukinie. Ale drugie dania to nie tylko warzywa. Następny rozdział prezentuje nam specjały z makaronu i risotta. Wśród dań z makaronem znajdziemy tu Makaron i pesto, z pomidorkami, ze szpinakiem i kurczakiem a nawet z krewetkami. Risotta są tylko dwa. Jedno z zielonymi szparagami, a drugie z dynią i kurczakiem.
Dalej wciąż pozostając przy drugich daniach znajdziemy przepisy na potrawy z mięsem i rybami. Czyli steki z polędwicy, zrazy, bitki wołowe, klopsiki w sosie pomidorowym, kotlety mielone, wołowina po burgundzku i wiele wiele więcej. I na koniec niespodzianka. Mimo iż książka ta nosi tytuł pyszne obiady to... nie brakuje w niej także pomysłów na desery! W tej części znajdziemy zatem ciasto drożdżowe ze śliwkami, deser czekoladowy z płynną czekoladą, gruszki świętej Heleny, ciasto z jagodami pod kruszonką, tort bezowy z kremem cytrynowym, ciasto drożdżowe ze śliwkami itp. Ogólnie przepisów tutaj nie brakuje. Myślę, że każdy znajdzie w tej publikacji coś smacznego dla siebie. Ja już zrobiłam całą listę i pomalutku, sukcesywnie będę działać. Choć najchętniej zrobiłabym wszystko na raz, Taką mam ochotę na te smakołyki...
Bardzo lubię przepisy Anny Starmach bo są naprawdę bardzo proste do wykonania, ciekawe i z całą pewnością smaczne. Nie wypróbowałam jeszcze wszystkich jej dań, ale te, które już udało mi się przyrządzić z całą pewnością trafiły w mój gust. Podoba mi się, że te dania są różnorodne, że znajdziemy w nich całą masę przeróżnych produktów dzięki czemu nie ma opcji, żeby coś nam się zbyt szybko przejadło. Fajne to. Ja jakoś do tej pory nie dostrzegałam nawet, że wokół mnie jest tyle pyszności, z których w naprawdę prosty sposób mogę przyrządzić pożywne danie dla całej naszej rodzinki. Jeszcze tylko muszę przekonać moją najmłodszą córkę, że warzywa nie gryzą i będzie miodzio! Już nie mogę się doczekać, aż te wszystkie dania zagoszczą na naszym stole na dobre :)
Wracając jeszcze do tej publikacji - uważam, ze jest bardzo ładnie wydana. Pisałam już o pięknych zdjęciach i tu zdania nie zmienię. Uważam, że wszystko na nich wygląda wyjątkowo apetycznie. Ale podoba mi się także tutaj to, że ta książka jest bardzo przejrzysta. Że przepisy są ładnie zaprezentowane, a nie naćkane jeden na drugim. Nie ma tu co prawda takich informacji czy danie jest łatwe do wykonania czy nie, albo jak długo nam się zejdzie z jego przygotowaniem. Ale myślę, że wystarczy przeczytać przepis, by samemu to ocenić. I to by chyba było na tyle jeśli chodzi o zalety tej książki. A wady? Jest jedna. Denerwuje mnie to, że kartki w tej książce są wklejane do grzbietu, przez co staram się jej nie rozciągać za bardzo, by nie zaczęły mi z czasem wypadać. Ale efekt jest taki, że podczas korzystania z tej książki muszę czymś przytrzymywać kartki, by książka stale się nie zamykała. To na pewno jest uciążliwe. Gdyby kartki były wszyte, książka otwierałaby się na płasko.
No cóż, najwyraźniej nie można mieć wszystkiego. Ale przyznam Wam się, że i tak jestem z tej książki zadowolona i na pewno nie raz mi się przyda. Wam także ją polecam.
Opinie i dyskusje o książce W restauracji
Napisana w szczególnie chaotyczny sposób, przedstawia zbiór badań i refleksji na temat restauracji jako nie punktu gastronomicznego, a miejsca spotkań wielu warstw społecznych na przestrzeni ostatniego wieku. Mimo trudnego języka, książka jest bardzo interesująca i potrafi wciągnąć - szczególnie tych, którym gotowanie sprawia przyjemność.
Napisana w szczególnie chaotyczny sposób, przedstawia zbiór badań i refleksji na temat restauracji jako nie punktu gastronomicznego, a miejsca spotkań wielu warstw społecznych na przestrzeni ostatniego wieku. Mimo trudnego języka, książka jest bardzo interesująca i potrafi wciągnąć - szczególnie tych, którym gotowanie sprawia przyjemność.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zapowiadała się świetnie, ale niestety wyszło jak wyszło. Jak na tak krótką pozycję, znajdziemy tu mnóstwo informacji i o ile to może być plus, tak sposób w jaki te informacje zostały przekazane nie jest porywający. Raczej ciężki i męczący. Trudno było mi dobrnąć do końca, nie jestem fanką tak porozrzucanej wiedzy. Niewiele z tego zapamiętałam, a szkoda, bo temat jest naprawdę ciekawy.
Książka zapowiadała się świetnie, ale niestety wyszło jak wyszło. Jak na tak krótką pozycję, znajdziemy tu mnóstwo informacji i o ile to może być plus, tak sposób w jaki te informacje zostały przekazane nie jest porywający. Raczej ciężki i męczący. Trudno było mi dobrnąć do końca, nie jestem fanką tak porozrzucanej wiedzy. Niewiele z tego zapamiętałam, a szkoda, bo temat...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabierając się do tego tytułu dysponowałem dużymi pokładami nadziei. Nieco rozczarowałem się stylem jakim książka prowadzi czytelnika. Podzielone i przemieszane rozdziały sprawiły, że traciłem przyjemność z czytania przez nadmiar informacji i pomieszanie tych informacji. Wielkie uznanie należy się autorowi za przetworzenie tak ogromnej masy faktów i zamknięcie ich w jednej książce i jeszcze opisanie ich w formie opowiadań. Opowiadania są bardzo ciekawe, jednak według mnie, rozłożenie je na części jest niekonieczne dobrym rozwiązaniem. Dla zainteresowanych historią międzynarodowej kuchni jest to świetny tytuł. Miłośnik powieści obyczajowej może dłużej przechodzić przez lekturę.
Zabierając się do tego tytułu dysponowałem dużymi pokładami nadziei. Nieco rozczarowałem się stylem jakim książka prowadzi czytelnika. Podzielone i przemieszane rozdziały sprawiły, że traciłem przyjemność z czytania przez nadmiar informacji i pomieszanie tych informacji. Wielkie uznanie należy się autorowi za przetworzenie tak ogromnej masy faktów i zamknięcie ich w jednej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo towynudziłam się potwornie, co jest zaskakujące, bo temat uwielbiam. Doceniam wiedze autora, i tylko dlatego taka wysoka ocena. Jednak robienie z tego pseudofabularnych historyjek..dla mnie kompletnie nietrafione.
wynudziłam się potwornie, co jest zaskakujące, bo temat uwielbiam. Doceniam wiedze autora, i tylko dlatego taka wysoka ocena. Jednak robienie z tego pseudofabularnych historyjek..dla mnie kompletnie nietrafione.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam chrapkę na tę książkę już od dawna. Kiedy w końcu udało mi się ją zakupić, pozwoliłam jej leżeć na półce i przeciągałam moment rozpoczęcia lektury, by jeszcze większą przyjemność z czytania czerpać...
To, co miało być wykwintną, kilkudaniową ucztą, okazało się... sałatką na przystawkę. I to nieprzyprawioną.
Miszmasz miejsc i bohaterów. Nowe akapity przenoszące nas w coraz to nowe zaplecza kuchenne. Brak jakiejkolwiek refleksji czy oceny zdarzeń. Wszystko to składa się za imponującą ilością przypisów monografię. Nie to jednak zostało czytelnikowi obiecane na okładce i w opisie.
Może się czepiam, może nie mam racji. Może jako osoba od kilkunastu lat związana zawodowo z gastronomią oczekiwałam czegoś lepszego. Rozczarowanie.
Miałam chrapkę na tę książkę już od dawna. Kiedy w końcu udało mi się ją zakupić, pozwoliłam jej leżeć na półce i przeciągałam moment rozpoczęcia lektury, by jeszcze większą przyjemność z czytania czerpać...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo, co miało być wykwintną, kilkudaniową ucztą, okazało się... sałatką na przystawkę. I to nieprzyprawioną.
Miszmasz miejsc i bohaterów. Nowe akapity przenoszące nas...
Ciekawa książka o roli i postrzeganiu restauracji na przestrzeni wieków. Napisana w naukowy sposób, z wielką ilością przypisów i różnych, ciekawych, historii i faktów z całego świata. W sumie to taki zlepek informacji, podzielony na rozdziały. Można dowiedzieć się naprawdę ciekawych rzeczy, choć niektóre części czyta się dość ciężko (szczególnie czwartą część),bardziej jak pracę badawczą niż zwyczajną prozę.
Ciekawa książka o roli i postrzeganiu restauracji na przestrzeni wieków. Napisana w naukowy sposób, z wielką ilością przypisów i różnych, ciekawych, historii i faktów z całego świata. W sumie to taki zlepek informacji, podzielony na rozdziały. Można dowiedzieć się naprawdę ciekawych rzeczy, choć niektóre części czyta się dość ciężko (szczególnie czwartą część),bardziej jak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBlog: http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/
Instagram: https://www.instagram.com/bjcczyta/
Facebook: https://www.facebook.com/bjcczyta/?ref=bookmarks
***************************************************************
Fragment opinii - W książce znajdziemy pełno dziwnych tekstów, które nie budują jednej, zgranej całości. Panuje tutaj totalny chaos. Bohaterów - o ile można tak nazwać te osoby - mamy tu wielu - chyba w za każdym razem jest ktoś inny - chyba, bo ciężko się w tym połapać. Wiecie nawet nie mogę napisać, że to fajna historia opisana przez kogoś kto to przeżył. Taka scenka z pracy w gastronomi. Wygląda to trochę jak wycinki z gazet, różnych gazet i poprzyklejane pod jednym hasłem - restauracja. Takie jak w biurze detektywa lub na ścianie psychofana ;)
***************************************************************
Link do całości opinii: https://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/2018/08/w-restauracji-christoph-ribbat.html#more
Blog: http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInstagram: https://www.instagram.com/bjcczyta/
Facebook: https://www.facebook.com/bjcczyta/?ref=bookmarks
***************************************************************
Fragment opinii - W książce znajdziemy pełno dziwnych tekstów, które nie budują jednej, zgranej całości. Panuje tutaj totalny chaos. Bohaterów...
W RESTAURACJI to książka napisana przez profesora amerykanistyki, mającego bogaty, pełen podróży życiorys, a obecnie wykładającego na uniwersytecie w Paderborn, w Niemczech.Jest to człowiek przyzwyczajony do występów przed większą publiką, otwarty na świat i ludzi, co można zauważyć oglądając w TV relacje z jego prezentacji książki na wieczorach autorskich, lub samodzielnie uczestnicząc w jednym z takich spotkań. Miałam okazję widzieć prof. Ribbat na żywo przy okazji premiery innego z jego dzieł i zrobił na mnie pozytywne wrażenie.
Tym bardziej oczekiwałam, że jego robiąca furorę w Niemczech publikacja, zachwyci mnie, zaczaruje i nie pozwoli o sobie zapomnieć.
Wszystkie znaczące niemieckie gazety opublikowały w 2016 r. recenzję
W RESTAURACJI. Większość z nich była poztytywna, kilku krytyków wyraziło się jednak negatywnie o koncepcji i budowie tej popularnonaukowej książki, w której same przypisy zajmują ok. 50 stron(sic!!!). Oczywiście, dzięki temu zabiegowi, czytelnik może samodzielnie zgłębić interesującą go tematykę i sięgnąć do obcojęzycznych źródeł. Oceniam te rozbudowane przypisy, z mojego subiektywnego punktu widzenia, jako jeden z walorów książki. Niestety sam układ poszczególnych rozdziałów jest na tyle chaotyczny, że skacząc z tematu na temat, często traciłam wątek. W RESTAURACJI jest bowiem zbiorem luźnych krótszych lub dłuższych, blizej niepowiązanych ze sobą tekstów, opowiadających co prawda podobne historie, ale z różnej perspektywy i przez różne osoby.
Sam pomysł na książkę o wpływie sztuki kulinarnej na nowoczesne i postnowoczesne społeczeństwo jest bardzo interesujący. Z tego powodu chciałam jak najszybciej zdobyć i przeczytać tą, wydaną w listopadzie 2017 w polskim przekładzie, publikację. W oryginale czytałam jedynie niewielkie fragmenty i ostatecznie nie kupiłam ani wersji papierowej, ani MOBI, ani audiobooka, ponieważ na moim stosiku zalega wystarczająco dużo innych, mających pierwszeństwo pozycji.
Odniosłam wrażenie, że z powodu dużej ilości materiałów na badany przez prof. Ribbat temat, miał on problemy z selekcją i decyzją, które teksty i przemyślenia włączyć do książki, a które nie. Uważny czytelnik zauważy również, że ma on swoich faworytów, których wypowiedzi pojawiają się we wszystkich rozdziałach.
Polecam książkę miłośnikom socjologii oraz historii z tłem kulinarnym. Jest to wspaniała, choć momentami męcząca (z powodu wielkiego nagromadzenia faktów) opowieść o tym, że restauracja to nie tylko miejsce, w którym się jada, lecz miejsce gdzie tworzona jest historia.
W RESTAURACJI to książka napisana przez profesora amerykanistyki, mającego bogaty, pełen podróży życiorys, a obecnie wykładającego na uniwersytecie w Paderborn, w Niemczech.Jest to człowiek przyzwyczajony do występów przed większą publiką, otwarty na świat i ludzi, co można zauważyć oglądając w TV relacje z jego prezentacji książki na wieczorach autorskich, lub samodzielnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to