rozwińzwiń

W restauracji

Okładka książki W restauracji autorstwa Christoph Ribbat
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki W restauracji autorstwa Christoph Ribbat
Christoph Ribbat Wydawnictwo: Media Rodzina kulinaria, przepisy kulinarne
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
kulinaria, przepisy kulinarne
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Im Restaurant: Eine Geschichte aus dem Bauch der Moderne
Data wydania:
2017-11-08
Data 1. wyd. pol.:
2017-11-08
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380083936
Tłumacz:
Emilia Kledzik
Wciągająca jak thriller, rzetelna jak encyklopedia, "W restauracji" to książka dla wszystkich, którzy lubią jeść, ale jeszcze bardziej lubią wiedzieć.
W restauracjach nigdy nie chodzi wyłącznie o jedzenie. Bywanie w restauracjach to sposób na okazanie statusu i zrealizowanie celów niemających nic wspólnego z zaspokojeniem głodu. Restauracje są lustrem, w którym przegląda się dane społeczeństwo i dana epoka, i jako takie od początku XX wieku były obiektem zainteresowania socjologów i psychologów. Książka jest fabularyzowanym dokumentem z wartką akcją, opowiadającym o eksperymencie z pogranicza kulturoznawstwa i socjologii. Wyjaśnia, w jaki sposób to, co dzieje się w kuchni i na zmywaku, jest powiązane z przemianami zachodzącymi w życiu społecznym. Pokazuje proces, jaki przeszedł biznes restauracyjny od wykwintnych restauracji francuskich, przez amerykańskie fast foody, po najbardziej nowatorskie lokale kulinarne dzisiejszych czasów. Książka jest okraszona anegdotami o słynnych restauratorach i słynnych bywalcach – takich jak Simone de Beauvoir, George Orwell, Elvis Presley, Marcel Proust i in.
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W restauracji w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W restauracji

Średnia ocen
6,1 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce W restauracji

avatar
5
5

Na półkach: ,

Napisana w szczególnie chaotyczny sposób, przedstawia zbiór badań i refleksji na temat restauracji jako nie punktu gastronomicznego, a miejsca spotkań wielu warstw społecznych na przestrzeni ostatniego wieku. Mimo trudnego języka, książka jest bardzo interesująca i potrafi wciągnąć - szczególnie tych, którym gotowanie sprawia przyjemność.

Napisana w szczególnie chaotyczny sposób, przedstawia zbiór badań i refleksji na temat restauracji jako nie punktu gastronomicznego, a miejsca spotkań wielu warstw społecznych na przestrzeni ostatniego wieku. Mimo trudnego języka, książka jest bardzo interesująca i potrafi wciągnąć - szczególnie tych, którym gotowanie sprawia przyjemność.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
344
39

Na półkach: , ,

Książka zapowiadała się świetnie, ale niestety wyszło jak wyszło. Jak na tak krótką pozycję, znajdziemy tu mnóstwo informacji i o ile to może być plus, tak sposób w jaki te informacje zostały przekazane nie jest porywający. Raczej ciężki i męczący. Trudno było mi dobrnąć do końca, nie jestem fanką tak porozrzucanej wiedzy. Niewiele z tego zapamiętałam, a szkoda, bo temat jest naprawdę ciekawy.

Książka zapowiadała się świetnie, ale niestety wyszło jak wyszło. Jak na tak krótką pozycję, znajdziemy tu mnóstwo informacji i o ile to może być plus, tak sposób w jaki te informacje zostały przekazane nie jest porywający. Raczej ciężki i męczący. Trudno było mi dobrnąć do końca, nie jestem fanką tak porozrzucanej wiedzy. Niewiele z tego zapamiętałam, a szkoda, bo temat...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
185
183

Na półkach: ,

Zabierając się do tego tytułu dysponowałem dużymi pokładami nadziei. Nieco rozczarowałem się stylem jakim książka prowadzi czytelnika. Podzielone i przemieszane rozdziały sprawiły, że traciłem przyjemność z czytania przez nadmiar informacji i pomieszanie tych informacji. Wielkie uznanie należy się autorowi za przetworzenie tak ogromnej masy faktów i zamknięcie ich w jednej książce i jeszcze opisanie ich w formie opowiadań. Opowiadania są bardzo ciekawe, jednak według mnie, rozłożenie je na części jest niekonieczne dobrym rozwiązaniem. Dla zainteresowanych historią międzynarodowej kuchni jest to świetny tytuł. Miłośnik powieści obyczajowej może dłużej przechodzić przez lekturę.

Zabierając się do tego tytułu dysponowałem dużymi pokładami nadziei. Nieco rozczarowałem się stylem jakim książka prowadzi czytelnika. Podzielone i przemieszane rozdziały sprawiły, że traciłem przyjemność z czytania przez nadmiar informacji i pomieszanie tych informacji. Wielkie uznanie należy się autorowi za przetworzenie tak ogromnej masy faktów i zamknięcie ich w jednej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

173 użytkowników ma tytuł W restauracji na półkach głównych
  • 144
  • 28
  • 1
17 użytkowników ma tytuł W restauracji na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy W restauracji przeczytali również

Dieta w insulinooporności Magdalena Makarowska
Dieta w insulinooporności
Magdalena Makarowska Dominika Musiałowska
Autor: Magdalena Makarowska i Dominika Musiałowska Wydawnictwo: Feeria Na początku książki "Dieta w insulinooporności" możemy przeczytać o ważnych rzeczach dotyczących insulinooporności, objawach, diagnostyce oraz zaleceniach jak powinna wyglądać zdrowy styl życia i dieta. Musimy pamiętać prawidłowe odżywianie i ruch to najlepsze lekarstwo i profilaktyka przy opisywanej powyżej chorobie. W książce również znajdziemy przeróżne informacje dotyczące co powinniśmy jeść, czego najlepiej unikać oraz czym słodzić zamiast zwykłego cukru. Aktywność fizyczna jest bardzo ważne, trzeba mieć świadomość jaka jest odpowiednia naszej chorobie. Tego wszystkiego dowiem się w książce. Bardzo ciekawe są informacje dotyczące leczenia insulinooporności u dzieci, u kobiet w ciąży oraz co powinniśmy zrobić jak mimo prawidłowego odżywiania tyjemy. Najważniejsze w tym wszystkim jest wiadomo prawidłowa i szybka diagnoza choroby oraz farmakologiczne leczenie. Książka jest podzielona na kilka części. Oglądając pozycje zauważamy drugi dział dotyczący diety. Bardzo mnie zaciekawił,ponieważ znalazłam w nim informacje o doborze produktów, wyjaśnione zostały różne typy obróbki kulinarnej. Bardzo fajnie zostało przestawione rozkłady posiłków, które zostały również starannie opracowane. W książce znajdziemy przepisy na 4 miesiące diety. Dieta przestawiona przez autorki jest oparta o składniki sezonowości. Również w pozycji znajdziemy przepisy na zdrowe ciacha oraz posiłki okołotreningowe. Kolejnym, zarówno ostatnim działem w dziele literackim jest plan treningowy na 16 tygodni. Są to bardzo proste ćwiczenia, które możemy sami wykonać w domu. Skierowane jest to do ludzi o mniejszej aktywności i mniej wytrenowanych. Autorki również podpowiadają w jaki sposób, może znaleźć aktywność wszędzie gdzie się chcę i można. Czy ktoś z bliskich osób lub Ty sam zmagasz się z insulinoopornością?
Karolina Gleinert - awatar Karolina Gleinert
ocenił na103 lata temu
Trzyskładnikowe wypieki Sarah Rainey
Trzyskładnikowe wypieki
Sarah Rainey
Zaintrygował mnie tytuł — „Trzyskładnikowe wypieki” brzmi jak kulinarna magia i… faktycznie, po lekturze przepisów można uwierzyć, że z trzech składników da się wyczarować coś smakowitego. Ale nie oszukujmy się — czasem trzy składniki to trochę naciągana sprawa. Autorka nie zawsze gra fair – np. jednym z magicznych składników bywa… lemoniada. No jasne, przecież każdy trzyma ją w lodówce, zaraz obok pasteryzowanych białek i jadalnych płatków złota. Ja w alejki z gotowymi napojami nie wchodzę, więc nawet nie wiem, czy to się da kupić — a więc trzeba by tę lemoniadę samemu zrobić. Więc mamy więcej niż trzy składniki. Inny składnik, który mnie zaskoczył, to kamień winny. Powiało chemią, więc mój wewnętrzny detektyw ruszył na poszukiwania: okazuje się, że można go używać zamiast proszku do pieczenia, świetnie też stabilizuje pianę z białek. Dobrze wiedzieć – choć przeciętny użytkownik (jak ja) może się chwilę zastanawiać, czy to coś z apteki, czy ze sklepu budowlanego. Plus: nie wpływa na smak potrawy. Niektórych składników w ogóle nie kojarzę ze sklepów (np. mąka samorosnąca czy lemon curd),ale większość da się ogarnąć, choć znów — wtedy wypiek nie jest już trzyskładnikowy. Solone masło? OK, rozumiem, ale znowu — doliczmy sól. Trochę to wszystko kreatywna księgowość. Przepisy są bardzo klarowne — wręcz „dla opornych” — co akurat lubię, bo to mój poziom w kuchni. Nie wszystkie propozycje mnie zainteresowały, ale znalazłam perełkę: wilgotne ciasto czekoladowo-pomarańczowe. Zrobiłam zgodnie z przepisem, a teraz zaczęłam kombinować z czekoladami i olejkiem pomarańczowym, bo jak poprosiłam siostrę, żeby kupiła mi oryginalne czekoladowe pomarańczki, to koszt ciasta przewyższał cenę solidnego tortu :D. Ale efekt? Petarda. Ale trzeba przyznać jedno: jeśli masz wszystkie składniki pod ręką, przepisy robi się naprawdę szybko. Idealna opcja, gdy ktoś niespodziewanie zadzwonił i poinformował, że wpada „na kawkę”, a Ty chcesz udawać, że ogarniasz życie i pieczenie. Podsumowując: książka fajna, przystępna, ale wymaga od czytelnika trochę kreatywności, elastyczności i... czasem Google’a. Nie wszystko znajdziemy w osiedlowym sklepie (albo wchodzę w niewłaściwe alejki),nie wszystko też będzie rzeczywiście trzyskładnikowe. Ale jeśli nie jesteście bardzo zasadniczy w kuchni i lubicie eksperymentować — może Was zainspirować.
pochłaniacz - awatar pochłaniacz
ocenił na66 miesięcy temu
Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie Ika Graboń
Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie
Ika Graboń
Jedyny (?) tak solidny i kompetentny przewodnik po kawie - zarówno w sensie rodzaju ziaren jak i metod ich przyrządzania. Każdy fan znajdzie tu dziesiątki celnych porad i setki ważnych i ciekawych informacji. Dla fanów kawy, wymagających od niej czegoś więcej niż "poranny kop", pozycja absolutnie obowiązkowa. Warto mieć wersję papierową - układ graficzny ma znaczenie i czasami tylko na kartach książki widać, jaki był zamysł. Z najważniejszych rzeczy - precyzyjne opisy parzenia poszczególnych rodzajów kawy, dobre opisy i charakterystyki poszczególnych rodzajów ziarna. Z dobrych, choć nieistotnych metyrotycznie - spory insight w życie prywatne Autorki, jej dzieciństwo i teraźniejszość. Książka jest przez to bardzo prywatna, czasami na granicy emocjonalnego ekshibicjonizmu - zwyczajowo takie poradniki są bardziej stonowane i "zobiektywizowane". Ale, jak pisze, suits fine to me. Jeden minus, błąd intelektualny - Autorka opisuje swą miłość do kawy jako czynnik, który wpłynął na wybór jej ścieżki życiowej ("zawsze kochałam kawę"),by w tym samy ciągu logicznym pisać, że "nie umiała parzy kawy" i dalej że kawa zaparzona źle jest "obrzydliwa, gorzka, o smaku popiołu itp". To jak, "pokochała" tę obrzydliwą? Rozumiem to jako taką hiperbolę, że kawa, mimo że sama z siebie pyszna może być, prawidłowo przygotowana, O WIELE LEPSZA od tej znanej wszystkim. Ale to drobiazg - książka warta polecenia, a z uwagi na wartość metyrotyczną - nie tyle do "przeczytania" ile do "codziennego używania" (u mnie stoi przy akcesoriach kawowych, kiedy decyduję, na jaki rodzaj kawy mam własnie ochotę).
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na72 miesiące temu
Prosto z roślin. Radosna sztuka celebrowania weganizmu Alicja Radej
Prosto z roślin. Radosna sztuka celebrowania weganizmu
Alicja Radej
"Nie jestem więcej niż odgłosem deszczu jutro ziemia będzie już sucha jak twoja dłoń co się zawahała umykając w ułamku sekundy przed dotknięciem życiodajnych kropli" Przypadkiem mój palec wskazujący sięgnął po pozycję odmienną niż zwykle. Nie szukając niczego innego oprócz przepisu na najprostszy i najszybszy obiad, znalazłam wyśmienitą książkę. Nie do końca jest ona kucharska, raczej w rodzaju tych, których unikam, a jednak do mnie przemówiła i co najdziwniejsze zachwyciła. Wertując od środka w obie strony, szukając konkretnych zadowalających posiłków, odnalazłam nie tyle poradnik, co przepięknie wydaną książkę, z której prostoty i wdzięku oraz konkretu autorka powinna być bardzo zadowolona. Nie szukając sposobu na życie, ani na jakiekolwiek zmiany, z przyjemnością, przeglądając od środka, "Prosto z roślin", natknęłam się na bardzo rzetelną listę przepisów, nie tylko do zjedzenia, ale również delektowania się. Prostota w opisach własnej filozofii na co dzień, doprawiona przepięknymi cytatami przed każdym rozdziałem, sprawia, że z dnia na dzień faktycznie można przejść na zieloną stronę mocy! Podane przepisy natomiast są przemyślane, zdecydowane i da się z nich przyrządzać posiłki w tak szybkim tempie, o jakim nawet nie sądziłam, że jest możliwy! Niby to poradnik, niby książka kucharska, ale bije z niej taka prostota, że tylko pozazdrościć. Polecam gorąco!
Aneta - awatar Aneta
oceniła na107 lat temu
Śniadania świata Beata Pawlikowska
Śniadania świata
Beata Pawlikowska
Pani Beata Pawlikowska to kobieta, którą szczerze podziwiam. Jest mądra, otwarta, uduchowiona, silna i odważna. Mimo to do jej kolejnych publikacji podchodzę z pewną dozą niepewności i dystansu. "Śniadania świata" to ogromna księga (serio opasłe tomiszcze),w dużym formacie, wypełnione po brzegi cudnymi ilustracjami, ciekawostkami z najodleglejszych krain i przepisami na mniej lub bardziej egzotyczne śniadania. Książkę kupiłam aby poznać żywieniowe (śniadaniowe) nawyki ponad 50 krajów świata, które odwiedziła Beata Pawlikowska, bo przez kulturę żywienia łatwo można podejrzeć także i kulturę danego narodu - tak po prostu. Większość z nas słyszała o słynnym angielskim śniadaniu po które sięgają rzesze turystów - smażony bekon, smażone jajko, smażone pomidory, smażone pieczarki, smażone kiełbaski, smażona kaszanka, fasolka po bretońsku, podsmażane ziemniaki, a do tego pieczywo tostowe. To klasyczne angielskie śniadanie doczekało się nawet wegetariańskiej wersji, w której kiełbaski zrobione są z warzyw! Ale czy słyszeliście o innym równie znanym i popularnym sniadaniu? Bałkańskie śniadanie to burek lub banica czyli placki z ciasta listkowego z serem lub szpinakiem. Tybetańskie to zwykle potrawy podawane na gorąco - curry lub pierożki momo z ostrym sosem. Salwador to pupusy - czyli placki kukurydziane podawane z nadzieniem z czarnej fasoli. Niektóre śniadania wyjątkowo okropnych - jak australijski tost z vegemite, lub niezdrowych jak francuski rogalik z kawą, serwowany nie tylko w samym Paryżu, ale i w hotelach wielu francuskich kolonii. To jest śniadanie serwowane europejskim turystom, ale aby zobaczyć jak jedzą mieszkańcy trzeba wyjść z wygodnego hotelu i porzucić all inclusive - na ulicznych straganach i w food truckach znajdziecie przedziwne smakołyki wytwarzane przez starą Indiankę czy przygarbionego Turka. Autorka pokazuje nam również typowe śniadania którymi raczyła się w dżungli - a wiec tłuste larwy, chrupiące mrówki i uprażony na patelni maniok. Każde z dań opatrzone jest kolorową fotografią, właściwie ta książka jest pewnego rodzaju albumem śniadań na świecie. Beata Pawlikowska dzieli się z czytelnikami również własnymi pomysłami na zdrowe śniadania (przede wszystkim to owsianki, jaglanki, musli i inne zdrowe przekąski). Mocno czuć w tej książce barwnego i ciekawego świata ducha autorki. "Śniadania świata" były dla mnie dużym zaskoczeniem.
margoz - awatar margoz
ocenił na87 lat temu
Pyszne obiady Anna Starmach
Pyszne obiady
Anna Starmach
Milion razy pisałam Wam jak bardzo nie lubię gotować. I jeśli mam być szczera, niewiele się w tym temacie zmieniło. Ale powiem Wam szczerze, że jest coś gorszego od gotowania. Znacznie gorszego... To codzienne wymyślanie co przyrządzić. O matko, jak ja tego nie lubię! Wiecznie mam z tym problem. Żeby było ciekawie, różnorodnie, smacznie i żeby każdemu przypasowało. Oj, mam się z tym wymyślaniem, mam. Ale na szczęście na brak książek kucharskich narzekać nie mogę. I co najważniejsze - wciąż mi ich przybywa! Może nie w takim tempie co Marcie, ale jednak czasem i ja zaopatrzę się w coś fajnego. A wtedy to już hulaj dusza! Przy tylu nowych inspiracjach mogę szaleć. A co! Tak więc jak się pewnie domyślacie dziś będzie o kolejnej książce z przepisami. Annę Starmach zdążyliście już poznać, bo na naszym blogu gościła już co najmniej dwa razy. Za pierwszym razem, gdy pokazywałyśmy Wam lekturę zatytułowaną "Pyszności. Kulinarne pomysły dla małych szefów kuchni", drugi przy recenzji książki "Pyszne. Na słodko". Dziś natomiast będzie o tym co zazwyczaj spędza mi sen z powiek. Obiady... Muszę przyznać, że pokładałam w tej lekturze duże nadzieje. Marzyłam, by znaleźć w tej książce same smakołyki, które moja rodzinka będzie wsuwać z wielkim uśmiechem na twarzy. A jakie są realia? Już Wam piszę :) Gdy książka trafiła w moje ręce, pierwsze o czym pomyślałam to - jaka ona malutka! Nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się znacznie większej i grubszej lektury. Choć tak naprawdę nikt mi niczego takiego nie obiecywał. No, ale czasem nasza wyobraźnia płata nam figle i najwyraźniej tak było i tym razem. Ta jest wydania zeszytowego. Może ciut mniejsza. Ale mała nie znaczy gorsza czy mniej treściwa. Ta tutaj okazała się bardzo poręczna w mojej mikroskopijnej kuchni. Poza tym ma ładną okładkę, dobrej jakości papier i te zdjęcia... Nie sposób nie zatrzymać się przy każdym z nich by choć chwilkę nie popatrzeć. Zupki, dania mięsne, słodkości. Wszystko to wygląda tak apetycznie, że na sam widok ślinka cieknie. Uwielbiam tak ślicznie zaprezentowane dania. I uwielbiam książki kucharskie z takimi właśnie zdjęciami. Cuuudo. Pierwszy rozdział tej publikacji to zupy. Wśród nich znajdziemy takie smakołyki jak Rosół babci Zosi, Krem z białych szparagów, Koperkowa, Grzybowa, Gulaszowa czy chociażby Chłodnik z botwinki. Kolejny dział nosi tytuł Drugie dania - dania warzywna i sałatki. Tutaj odnajdziemy przepis na Sałatkę z kaczką i burakami, Potrawkę z czerwoną fasolą i guacamole, Ratatouille, Sałatkę z bobem i kurczakiem lub faszerowane cukinie. Ale drugie dania to nie tylko warzywa. Następny rozdział prezentuje nam specjały z makaronu i risotta. Wśród dań z makaronem znajdziemy tu Makaron i pesto, z pomidorkami, ze szpinakiem i kurczakiem a nawet z krewetkami. Risotta są tylko dwa. Jedno z zielonymi szparagami, a drugie z dynią i kurczakiem. Dalej wciąż pozostając przy drugich daniach znajdziemy przepisy na potrawy z mięsem i rybami. Czyli steki z polędwicy, zrazy, bitki wołowe, klopsiki w sosie pomidorowym, kotlety mielone, wołowina po burgundzku i wiele wiele więcej. I na koniec niespodzianka. Mimo iż książka ta nosi tytuł pyszne obiady to... nie brakuje w niej także pomysłów na desery! W tej części znajdziemy zatem ciasto drożdżowe ze śliwkami, deser czekoladowy z płynną czekoladą, gruszki świętej Heleny, ciasto z jagodami pod kruszonką, tort bezowy z kremem cytrynowym, ciasto drożdżowe ze śliwkami itp. Ogólnie przepisów tutaj nie brakuje. Myślę, że każdy znajdzie w tej publikacji coś smacznego dla siebie. Ja już zrobiłam całą listę i pomalutku, sukcesywnie będę działać. Choć najchętniej zrobiłabym wszystko na raz, Taką mam ochotę na te smakołyki... Bardzo lubię przepisy Anny Starmach bo są naprawdę bardzo proste do wykonania, ciekawe i z całą pewnością smaczne. Nie wypróbowałam jeszcze wszystkich jej dań, ale te, które już udało mi się przyrządzić z całą pewnością trafiły w mój gust. Podoba mi się, że te dania są różnorodne, że znajdziemy w nich całą masę przeróżnych produktów dzięki czemu nie ma opcji, żeby coś nam się zbyt szybko przejadło. Fajne to. Ja jakoś do tej pory nie dostrzegałam nawet, że wokół mnie jest tyle pyszności, z których w naprawdę prosty sposób mogę przyrządzić pożywne danie dla całej naszej rodzinki. Jeszcze tylko muszę przekonać moją najmłodszą córkę, że warzywa nie gryzą i będzie miodzio! Już nie mogę się doczekać, aż te wszystkie dania zagoszczą na naszym stole na dobre :) Wracając jeszcze do tej publikacji - uważam, ze jest bardzo ładnie wydana. Pisałam już o pięknych zdjęciach i tu zdania nie zmienię. Uważam, że wszystko na nich wygląda wyjątkowo apetycznie. Ale podoba mi się także tutaj to, że ta książka jest bardzo przejrzysta. Że przepisy są ładnie zaprezentowane, a nie naćkane jeden na drugim. Nie ma tu co prawda takich informacji czy danie jest łatwe do wykonania czy nie, albo jak długo nam się zejdzie z jego przygotowaniem. Ale myślę, że wystarczy przeczytać przepis, by samemu to ocenić. I to by chyba było na tyle jeśli chodzi o zalety tej książki. A wady? Jest jedna. Denerwuje mnie to, że kartki w tej książce są wklejane do grzbietu, przez co staram się jej nie rozciągać za bardzo, by nie zaczęły mi z czasem wypadać. Ale efekt jest taki, że podczas korzystania z tej książki muszę czymś przytrzymywać kartki, by książka stale się nie zamykała. To na pewno jest uciążliwe. Gdyby kartki były wszyte, książka otwierałaby się na płasko. No cóż, najwyraźniej nie można mieć wszystkiego. Ale przyznam Wam się, że i tak jestem z tej książki zadowolona i na pewno nie raz mi się przyda. Wam także ją polecam.
Książeczki synka-i-córeczki - awatar Książeczki synka-i-córeczki
ocenił na108 lat temu

Cytaty z książki W restauracji

Więcej

W wytapetowanej symbolami jadalni spożywa się eleganckie potrawy, za kuchennymi drzwiami często płaci się głodowe stawki, stosuje przemoc fizyczną, a przybysze bez dokumentów są zdani na każdą płacę swojego pracodawcy.

W wytapetowanej symbolami jadalni spożywa się eleganckie potrawy, za kuchennymi drzwiami często płaci się głodowe stawki, stosuje przemoc fizyczną, a przybysze bez dokumentów są zdani na każdą płacę swojego pracodawcy.

Christoph Ribbat W restauracji Zobacz więcej
Więcej