Sklep z kapeluszami

Okładka książki Sklep z kapeluszami autora Marita Conlon-McKenna, 9788324134885
Okładka książki Sklep z kapeluszami
Marita Conlon-McKenna Wydawnictwo: Amber literatura piękna
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Hat Shop on the Corner
Data wydania:
2009-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2009-10-09
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324134885
Tłumacz:
Joanna Nałęcz-Żółtańska
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sklep z kapeluszami w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sklep z kapeluszami



książek na półce przeczytane 2367 napisanych opinii 102

Oceny książki Sklep z kapeluszami

Średnia ocen
6,3 / 10
92 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sklep z kapeluszami

avatar
75
75

Na półkach:

Książka napisana jest prostym i zrozumiałym językiem, jest też bardzo ciepła oraz optymistyczna. Mamy tu kilku bohaterów, których losy są ukazane równoległe i w którymś momencie splatają się ze sobą. Polecam jako fajną wakacyjną lekką opowieść.

Książka napisana jest prostym i zrozumiałym językiem, jest też bardzo ciepła oraz optymistyczna. Mamy tu kilku bohaterów, których losy są ukazane równoległe i w którymś momencie splatają się ze sobą. Polecam jako fajną wakacyjną lekką opowieść.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
853
797

Na półkach:

Bardzo optymistyczna historia opowiedziana językiem ciepłym i wyjątkowo kojącym:) Lubię od czasu do czasu przeczytać coś tak radosnego, pełnego wiary w dobroć oraz ubranego w pochwałę codzienności - prostego i dającego szczęście życia. Zastanawiam się tylko, czy kiedyś natknę się na powieść, w której negatywnym bohaterem będzie gej lub lesbijka, bo zaczynają mnie już nużyć szablony poprawne politycznie;) Książkę polecam!

Bardzo optymistyczna historia opowiedziana językiem ciepłym i wyjątkowo kojącym:) Lubię od czasu do czasu przeczytać coś tak radosnego, pełnego wiary w dobroć oraz ubranego w pochwałę codzienności - prostego i dającego szczęście życia. Zastanawiam się tylko, czy kiedyś natknę się na powieść, w której negatywnym bohaterem będzie gej lub lesbijka, bo zaczynają mnie już nużyć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1559
930

Na półkach:

ckliwa opowiastka, warta przeczytania tylko dla drugoplanowych bohaterów i chęci zobaczenia Dublina z książki - pełnego ciepłych życzliwych ludzi

ckliwa opowiastka, warta przeczytania tylko dla drugoplanowych bohaterów i chęci zobaczenia Dublina z książki - pełnego ciepłych życzliwych ludzi

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

236 użytkowników ma tytuł Sklep z kapeluszami na półkach głównych
  • 127
  • 108
  • 1
43 użytkowników ma tytuł Sklep z kapeluszami na półkach dodatkowych
  • 20
  • 9
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Sklep z kapeluszami

Inne książki autora

Marita Conlon-McKenna
Marita Conlon-McKenna
Marita Conlon-McKenna, znakomita irlandzka pisarka, jest laureatką wielu światowych prestiżowych nagród literackich, m.in.: International Reading Association Award przyznawanej przez międzynarodowe stowarzyszenie działające na rzecz upowszechniania czytelnictwa. Jej książki są wydawane w 10 krajach. Uniwersalną, pełną dobra, miłości i czułości powieścią Dom przy placu Przyjemnym zdobyła serca szerokiego grona czytelniczek, które chcą czytać wzruszające książki o tym, jak kochający może być dom kobiet i jak wśród miłości matki i córek pięknie spełniają się marzenia. Równie ciepła powieść Sklep z kapeluszami podnosi na duchu i napawa nadzieją. Stała się bestsellerem w Irlandii i weszła do Top 5 listy „The Irish Times".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W stylu Valentine Adriana Trigiani
W stylu Valentine
Adriana Trigiani
Są momenty, gdy bardzo dużo książek z rzędu u mnie to powieści lekkie. Nie wstydzę się tego. Praca i problemy w życiu bywają momentami tak ciężkie, że czytanie czegoś ambitniejszego, co wymaga ode mnie więcej uwagi jest zbyt trudne. Seria o Valentine Roncalli na taki okres wydawała się idealna, a na dodatek pogoda za oknem nie kusiła, żeby wyjść na spacer. Valentine Roncalli pochodzi z włoskiej rodziny, która od kilku pokoleń żyje w Ameryce, a konkretnie w Nowym Jorku. Poznajemy ją podczas wesela jej najmłodszej siostry Jaclyn. Valentine ma trzydzieści trzy lata i jako jedyna ze swojego rodzeństwa nie ma jeszcze męża i dzieci. Pracuje w warsztacie szewskim swojej babci, gdzie robią ślubne buty na zamówienie. Każda z par butów jest jedyna i niepowtarzalna, bo robiona jest dla konkretnej osoby. Valentine wydaje się, że w końcu znalazła swoje miejsce na ziemi, gdy spada na nią jak grom z jasnego nieba informacja, że zakład jest ogromnie zadłużony i grozi mu sprzedaż. Valentine może stracić nie tylko miejsce pracy, ale również mieszkanie. Kobieta nie chce do tego dopuścić, bo wizja powrotu do zawodu nauczyciela jest dla niej koszmarem. Chce za wszelką cenę uratować biznes, który jej rodzina prowadzi do 1903 roku. Na drodze ma dwie przeszkody: brak pieniędzy na spłatę długi oraz rodzonego brata Alfreda, który ze wszystkich sił chce doprowadzić do sprzedaży nieruchomości, która mieści się w jednej z lepszych części Manhattanu. Czy wyjazd do Włoch, gdzie Valentine będzie się uczyć techniki robienia butów i ich ozdabiania pomoże jej wykorzystać jedyną szansę na uratowanie rodzinnego biznesu? Valentine przez rodzinę uważana jest, jako ta zabawna. Jej brat Alfred określany jest, jako ten perfekcyjny, siostra Tess, jako zaradna a Jaclyn, jako ta piękna. Ojciec stwierdził, że ona, jako jedyna z czwórki jego dzieci musi walczyć o wszystko sama. Nie dostaje od życia nic za darmo. Nawet pożyczkę, której udzielił jej brat (prywatnie) musiała spłacać z pewnym oprocentowaniem. Wyróżnia ją jednak zdeterminowanie. Chce stanąć na głowie, aby ratować zakład. To mi się w niej bardzo podobało. Ogólnie bardzo polubiłam tę postać. Jest wykreowana bardzo naturalnie. Nie jest idealnie piękna, a przeciętnej urody. Nie ma idealnej rodziny – jej rodzina jest typowo włoska, gdy się kłócą to na cały głos. Jak każda dziewczyna z sąsiedztwa Valentine ma swoje problemy miłosne. Kilka lat temu rozstała się ze swoim narzeczonym Bretem, ale dalej utrzymują ze sobą przyjazne kontakty – to właśnie on, a brat, stara się jej pomóc w uratowaniu rodzinnego biznesu. W końcu jednak i do Valentine zaczyna się uśmiechać szczęście w miłości. Przypadkiem poznaje przystojnego włoskiego kucharza Romana, który podobnie jak ona urodził się w Ameryce. Roman prowadzi w Nowym Jorku typową włoską restaurację, która cieszy się dużym powodzeniem. Mężczyzna niestety poświęca jej zbyt dużo czasu, olewając tym samym swoją dziewczynę. Podczas pobytu we Włoszech przechyla się szala goryczy i dla Valentine wszystko inne przestaje mieć znaczenie tylko poznawanie technik robienia butów. Czy przystojny Gianluca zmieni jej życie? I jeśli tak to, w jaki sposób? Adriana Trigiani stworzyła bardzo ciekawych bohaterów, którzy sprawiają, że powieść jest kolorowa i pełna temperamentu. Są bohaterowie, których lubi się od razu, np. mama Mike czy babcia Valentine. Jednak znajdzie się kilka postaci, które należą do tych negatywnych, jak na przykład Alfred. Moim zdaniem jedyny brat naszej głównej bohaterki wstydzi się rodziny, z której pochodzi i pracując na Wall Street oraz zarabiając znaczne pieniądze próbuje to zatuszować. Jego ojciec nigdy nie miał zbyt dużej ilości pieniędzy, ale rodzina, Valentine nigdy nie klepała biedy. Alfred na każdym kroku pokazuje, że on ma pieniądze i on sponsoruje leczenie ojca chorego na raka. Na każdym kroku to wypomina, a siostrom za nic nie pozwala się dołożyć. Nie polubiłam Alfreda. To postać bardzo negatywna i tworząca wokół siebie złą atmosferę. „W stylu Valentine” jest książką bardzo zabawną, ale również lekką – o czym wspomniałam we wstępie tej recenzji. Czytało mi się ją bardzo dobrze, ale niestety szczegółowe opisy zbyt mnie nużyły. Jest ich momentami za dużo. Nie obyło się również bez literówek, których było zdecydowanie za dużo jak na książkę o takiej ilości stron (równe 400). Akcja również nie pędzi jak szalona. Wyjazd do Włoch jest dopiero, gdy jesteśmy w ¾ książki. Muszę przyznać, że to też przyjemna odmiana, bo z reguły zmiany w życiu bohaterów w książkach nadchodzą bardzo szybko, a tu autorka zostawiła to na sam koniec. Ja osobiście wam polecam, jeśli szukacie czegoś na relaks i odrobinę śmiechu w trakcie czytania. Dialogi rodziny Roncalli pozwalają czasem wybuchnąć głośnym śmiechem. Jest to zwariowana książka, ale da się w niej znaleźć proste przesłanie: na miłość nigdy nie jest za późno. Nawet, jeśli jest się osiemdziesięcioletnią wdową. Miłość zawsze odejmuje lat! „Miłość układa się tylko wtedy, kiedy obie strony zaczynają wspólne życie, niczego nie poświęcając. Nikt nie powinien rezygnować z siebie dla drugiej osoby. Ludzie tak robią, ale to ich nie uszczęśliwia na dłuższą metę.”~ Adriana Trigiani, W stylu Valentine, Warszawa 2010, s. 371.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na76 lat temu
Królowa słodyczy Sarah Addison Allen
Królowa słodyczy
Sarah Addison Allen
Bardzo mi się spodobała ta książka.Niby całkiem banalna,ale jednak nieoczywista.Podobała mi się odrobina magii w tej książce,magii w różnych jej przejawach.Książki zjawiające się,gdy ktoś ich potrzebuje(oj,chciałabym takiej magii w swoim życiu),obietnice,które wypowiedziane nie mogą być złamane,pewien niezwykły gość pomieszkujący w nie swojej szafie..Bardzo polubiłam Josey,główną bohaterkę.To bardzo samotna,zakompleksiona osoba,którą wszyscy postrzegaja przez pryzmat jej postępowania gdy była niesfornym dzieckiem.Josey jest zdominowana przez swoja matkę,która z całych sił próbuje zadowolić,choć to zadanie skazane na niepowodzenie.Kobieta zrezygnowała niemal cakowicie z własnego żcia,by być na usługi matki.Zmienia to dopiero wpływ Delii,która nieoczekiwanie się do niej wprowdziła i Chloe,z którą nieoczekiwanie połaczyła ja przyjaźń. W pewien sposób Josey przypomina mi moja ulubioną książkowa bohaterkę Joannę Stirling z Błękitnego Zamku Montgomery.Jej życie,staropanieństwo,samotność,niezrozumienie jakie ja otacza-to wszystko łączy te dwie bohaterki.No i oczywiście postać koszmarnej ,zdystansowanej matki,której nie sposób zadowolić. Sam romans jest bardzo miłym dodatkiem,ale nie jest głównym wątkiem.To był dobry zabieg.Całkiem fajnie czytało sie te książkę.Podobało mi się to,w jaki sposób autorka skupiła sie na psychologicznym portrecie różnych osób,różncych,choc z pewnymi cechami wspólnymi.
ewa - awatar ewa
oceniła na63 lata temu

Cytaty z książki Sklep z kapeluszami

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sklep z kapeluszami