Wyzwanie czytelnicze LC

Saga Puszczy Białowieskiej

Seria: EKO
Wydawnictwo: Marginesy
7,78 (227 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
31
9
40
8
68
7
47
6
30
5
4
4
5
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365282705
liczba stron
496
kategoria
flora i fauna
język
polski
dodała
Ag2S

Simona Kossak znała Puszczę od podszewki, w końcu mieszkała w niej 30 lat. Wiedziała o niej niemal wszystko, kochała ją i broniła za wszelką cenę. Piętnowała ludzką głupotę i pazerność, protestowała przeciw bezsensowemu wycinaniu drzew i niszczeniu tego unikatu na skalę światową. Była wojowniczką znaną z bezkompromisowości. Ale nie tylko. Była też czułą mamką wielu dzikich zwierząt i...

Simona Kossak znała Puszczę od podszewki, w końcu mieszkała w niej 30 lat. Wiedziała o niej niemal wszystko, kochała ją i broniła za wszelką cenę. Piętnowała ludzką głupotę i pazerność, protestowała przeciw bezsensowemu wycinaniu drzew i niszczeniu tego unikatu na skalę światową. Była wojowniczką znaną z bezkompromisowości.

Ale nie tylko. Była też czułą mamką wielu dzikich zwierząt i odchowała ich niemało: łosie, lisy, sarny, borsuki, dziki, kruka, bociany, żeby wymienić tylko kilka gatunków. Starała się przywrócić je naturze, puszczy.

Tylko ona mogła napisać Sagę Puszczy Białowieskiej, opowiedzieć jej historię od czasów prehistorycznych po wydarzenia najnowsze. Ludzie schodzą w tej opowieści na dalszy plan, króluje za to przyroda – piękna, fascynująca i zagrożona. To nie tylko zapis wspaniałości natury, ale także wołanie o opamiętanie, póki jeszcze nie wszystko stracone.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133037/saga-...(?)

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133037/saga-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
fossa książek: 338

Ocalić puszczę

Gdyby Puszcza Białowieska mogła mówić, przemówiłaby głosem Simony Kossak. Wprawdzie w swojej długiej historii puszcza miała też innych sprzymierzeńców, ale to życie Simony Kossak było z nią nierozerwalnie związane. To ona z czasem stała się prawdziwym autorytetem w tej dziedzinie. I tak Simona słyszała bijące serce puszczy, wyczuwała jej słabnące tętno, nieomylnie rozpoznawała oznaki agonii... Apelowała, by ratować - póki jeszcze jest co - ostatni ocalały skrawek naturalnego lasu w Europie. A dzisiaj, gdy szczególnie brakuje Simony Kossak jej spuścizną i głosem w tej sprawie pozostają liczne publikacje, w tym ta czołowa i idealnie wpisująca się w obecny dyskurs czyli „Saga Puszczy Białowieskiej”.

Choć Puszcza Białowieska może wydawać się nam zaciszną zieloną ostoją, to jej przeszłość budzi grozę, a przyszłość uzasadnione obawy. Puszcza nie miała więc - i chyba prędko mieć nie będzie - chwili spokoju. W krzywdach wyrządzanych naturze to człowiek przez wieki wykazywał się największą gorliwością; w tym towarzystwie korniki i inne plagi wypadają nadzwyczaj blado. Ze smutkiem czyta się o zagładzie turów i innych cennych gatunków, a ze zrozumiałą złością o podejściu polskich władców, którzy puszczę uznawali za prywatne łowisko, eksploatując je w dodatku do granic możliwości. Simona Kossak zgłębiając te bezlitosne czasy tak pisze: czasem, gdy wieje silny wiatr, słyszę dochodzący z północy huk muszkietów, wściekłe jazgotanie psów i jęki mordowanych zwierząt - to drzewa pamiętające...

Gdyby Puszcza Białowieska mogła mówić, przemówiłaby głosem Simony Kossak. Wprawdzie w swojej długiej historii puszcza miała też innych sprzymierzeńców, ale to życie Simony Kossak było z nią nierozerwalnie związane. To ona z czasem stała się prawdziwym autorytetem w tej dziedzinie. I tak Simona słyszała bijące serce puszczy, wyczuwała jej słabnące tętno, nieomylnie rozpoznawała oznaki agonii... Apelowała, by ratować - póki jeszcze jest co - ostatni ocalały skrawek naturalnego lasu w Europie. A dzisiaj, gdy szczególnie brakuje Simony Kossak jej spuścizną i głosem w tej sprawie pozostają liczne publikacje, w tym ta czołowa i idealnie wpisująca się w obecny dyskurs czyli „Saga Puszczy Białowieskiej”.

Choć Puszcza Białowieska może wydawać się nam zaciszną zieloną ostoją, to jej przeszłość budzi grozę, a przyszłość uzasadnione obawy. Puszcza nie miała więc - i chyba prędko mieć nie będzie - chwili spokoju. W krzywdach wyrządzanych naturze to człowiek przez wieki wykazywał się największą gorliwością; w tym towarzystwie korniki i inne plagi wypadają nadzwyczaj blado. Ze smutkiem czyta się o zagładzie turów i innych cennych gatunków, a ze zrozumiałą złością o podejściu polskich władców, którzy puszczę uznawali za prywatne łowisko, eksploatując je w dodatku do granic możliwości. Simona Kossak zgłębiając te bezlitosne czasy tak pisze: czasem, gdy wieje silny wiatr, słyszę dochodzący z północy huk muszkietów, wściekłe jazgotanie psów i jęki mordowanych zwierząt - to drzewa pamiętające królewskie łowy śpiewają requiem.

W „Sadze...” Simona Kossak stara się jednak być przede wszystkim chłodnym i rzetelnym narratorem rozgrywających wydarzeń. Utrzymanie obiektywizmu nie jest jednak proste, gdy w grę wchodzą karygodne praktyki, które nieustannie miały miejsce w tym unikalnym zabytku przyrody. Dlatego Kossak czasami porzuca rolę bezstronnego obserwatora, by skarcić winowajców i wskazać chciwców. Natomiast z szacunkiem wspomina o tych, którzy w puszczy dostrzegali coś więcej niż tylko szansę na zarobek czy myśliwską rozrywkę. O szczególnym stosunku autorki do puszczy oraz jej mieszkańców przypominają też zdjęcia, stanowiące de facto wielką ozdobę książki. Fotografie Simony w towarzystwie zwierząt przekonują, że nie była ona tylko zdystansowanym teoretykiem, ale prawdziwą miłośniczką przyrody, której przyświecały konkretna misja i cel.

Przyroda wyzwala w człowieku najlepsze i najgorsze instynkty. Puszcza Białowieska wie coś na ten temat, a dzięki książce Simony Kossak i my możemy się o tym przekonać. „Saga...” to doskonały punkt wyjścia, by zrozumieć znaczenie i walory puszczy, a także powagę obecnej sytuacji - oto, na naszych oczach ważą się jej losy i warto wiedzieć jak wysoka jest stawka. Simona Kossak uświadamia, edukuje, a co najważniejsze wzbudza w nas szacunek do rodzimego dziedzictwa naturalnego. Po prostu po takiej lekturze można skomentować to krótko: cudze chwalicie, a swojego nie znacie.

Cytat zaczerpnięty z książki.

Anna Aniszczenko

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1181)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2740
Koronczarka | 2017-06-20
Przeczytana: 20 czerwca 2017

Puszcza Białowieska jest najpiękniejszym miejscem, jakie widziałam w życiu. Po przejściu sławetnej bramy nagle trafiamy do zupełnie innego świata. To sceneria Gołubiewowska, a ponieważ kocham miłością wielką i stałą "Bolesława Chrobrego" tego autora, więc to stwierdzenie jest największym komplementem, jaki jestem w stanie wymyślić. Sprawy Puszczy mnie obchodzą, dlatego sięgnęłam po tę książkę. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że można było ją napisać sprawniej, choć pomysł, by każdy rozdział o charakterze popularno-naukowym rozpoczynać fabularyzowaną prawdziwą historią, bardzo mi się podobał. "Saga" to zapis historii tego miejsca i opis jego mieszkańców. Ale jest to także przejmujący głos wołający o ratunek dla tego niezwykłego miejsca. Serce się kraje, nóż w kieszeni otwiera, wściekłość ogarnia, że ciągle jest to głos wołającego na puszczy!

książek: 930
adb | 2017-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2017

"Saga Puszczy Białowieskiej" Simony Kossak to ogromne (treściowo) dzieło. Dla czytelnika i dla słuchacza, który zna inne książki i gawędy przyrodniczki "Saga..." może być zaskakująca, łączy bowiem informacje historyczne i ściśle z nimi związane dane statystyczne z informacjami i ciekawostkami o zwierzętach. "Saga Puszczy Białowieskiej" to kompletna historia puszczy od jej zarania po czasy współczesne. Co oczywiste im bliżej współczesności tym więcej danych historycznych i statystycznych na temat ostatniego w Europie naturalnego lasu.

"Saga... " nie jest lekturą lekką i przyjemną. Przytłacza nie tylko ogrom informacji, ale i świadomość, że Puszcza jest całkowicie zależna od działań ludzi, co nie jest radosną informacją dla kogoś, kto zna niszczycielskie zapędy człowieka. I rzeczywiście ta książka mogłaby nosić tytuł "elegia". Ze względu na fakty autorka opowiada w zasadzie o zagładzie puszczy pierwotnej i kolejnych gatunków zamieszkujących ją ptaków i zwierząt.
[...]
Mimo prób...

książek: 1085
Ania | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 22 listopada 2017

Motywacją do przeczytania tej książki były tegoroczne wakacje, w czasie których odwiedziłam Puszczę Białowieską. Wiem, że moje wrażenia, odczucia i wspomnienia wpłynęły na odbiór i wystawioną ocenę. Być może, gdybym nigdy nie odwiedziła tego miejsca dałabym mniej gwiazdek.
To, co najbardziej urzekło mnie w tej książce, to miłość, pasja i szacunek autorki do przyrody.
"Saga.." jest wnikliwą historią Puszczy Białowieskiej ukształtowanej przez czas, siły natury oraz człowieka.
Czytało mi się świetnie, ale wydaje mi się, że książka może niektórych zmęczyć.

książek: 1218
Urszula | 2015-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2015

Wczoraj akurat usłyszałam w radio informację o proteście ekologów przed nadmiernym wycinaniem drzew w Puszczy Białowieskiej. Argumenty za wyrębem są takie same od 60 lat - "ochrona", która oznacza ni mniej ni więcej, rabunkowe pozyskanie surowca. Książka ma już 14 lat, a problemy pokazane przez Kossak, nadal nie zostały rozwiązane :(

książek: 512
Kwyrloczka | 2016-09-14
Przeczytana: 04 września 2016

Jeśli ktoś nie interesuje się przyrodą z naukowego punktu widzenia to nie jest książka dla niego. Jest to odrobinę fabularyzowana pozycja naukowa o historii puszczy białowieskiej.
Książka, którą polecam każdemu uważającemu się z ekologa z ciągotami do przywiązywania się do wiekowych dębów. Otóż drodzy ekolodzy, moi kochani zieloni (niedojrzali czerwoni), szaleńcy z greenpeace czy tam innego WWF wiedzcie, że za śmierć i życie waszych ukochanych zwierząt i roślin nie jest odpowiedzialne nic innego niż polityka i nikt inny niż ci, co nami rządzą. Nie zwykli ludzie niszczą i nie zwykli ludzie ratują gatunki tylko decyzje polityczne i idące za nimi pieniądze. Tak było od zarania dziejów i tak jest i teraz, z tą różnicą, że królowie dawnych wieków nie kryli się tym ani trochę, a królowie naszych czasów mają takich pożytecznych idiotów jak wy do ukrywania swoich niszczycielskich zapędów. Teraźniejsze społeczeństwo osiągnęło szczyty w ochronie gatunków i wyrabianie ciągłego poczucia winy w...

książek: 589
Audrey60 | 2018-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2018

Łoł!!!
Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy, jaką wykonała profesor Simona Kossak.

Nie jest to książka łatwa w odbiorze, bo liczba podanych tam faktów i liczb powala. Otrzymujemy ogrom informacji o Puszczy Białowieskiej od jej zarania do początku XXI wieku. Pięknie ilustrowane.

I jaki obraz się wyłania? Puszcza to nieoceniony, wyjątkowy ekosystem, który jest największym dobrem naturalnym naszego kraju. Dziedzictwem, o ktore trzeba dbać. Ba dobrem całej Europy, o które Białorusini zadbali!

Ale jednocześnie to miejsce bezprzykładnie eksploatowane na potrzeby wąskich grup społecznych, ich interesów. Dla nich nie liczy się dobro narodowe, tylko ich partykularne interesy. I to od wieków.

Pod koniec książki naszła mnie taka myśl, że dobrze iż autorka nie dożyła tych czasów. Że nie musiała zweryfikować swoich poglądów dotyczących oddania niejakiego Szyszki sprawie Puszczy. Nie zobaczyła tego wilka w owczej skórze.

Kiedy my, jako gospodarze naszej ziemi, zrozumiemy co jest największą...

książek: 4336

Simona Kossak przez 35 lat była związana z Puszczą Białowieską. Poświęcała się przyrodzie, gdyż istniał dla niej wyższy cel. Tym celem była ochrona polskiego dziedzictwa narodowego, jakim była i jest Puszcza w Białowieży, oraz ochrona żyjących w niej zwierząt, roślin i drzew. Jako naukowiec bardzo dobrze zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie dzieje i nie działo się bowiem z Puszczą dobrze. Kłusownicy, zarazy, szalejące pożary, wycinka drzew, wymieranie naturalnego biotopu - wszystko to przeważało na niekorzyść Puszczy. Od czasów pierwszych Jagiellonów była ona naszą chlubą oraz skarbem narodowym. Jako jedyna w Europie mogła się odznaczać cechami "prawdziwej" puszczy. Dziewiczego zakątka, w którym życie było uzależnione tylko od pór roku i natury.
Simona przez wiele lat troszczyła się o żyjące w Puszczy zwierzęta. Odchowała wiele z nich jak własne dzieci, a one ufały jej, a tym samym można było dostrzec jak dzikie stworzenie może żyć w zgodzie z człowiekiem. W książce są...

książek: 681
Kasia Kulik | 2016-05-26
Przeczytana: 07 maja 2016

Książka zawiera bardzo dużo informacji, mnóstwo liczb i danych, faktów, zapisów historycznych. Autorka niejednokrotnie odwołuje się do kronik Jana Długosza, zwracając uwagę na sytuacje mniej lub bardziej uwypuklone, tłumacząc i rysując czytelnikowi szkic danej sytuacji. W niektórych momentach – w tych nadrukowanych zielonym atramentem – książkę czyta się jak powieść, Simona wymyśla postaci, kreuje ich życie, nie zapominając w tym wszystkim o Puszczy bez której nic by nie było, kiedy zaś wraca czarny tusz autorka przedstawia mnóstwo informacji i faktów.
Simona Kossak „Sagą Puszczy Białowieskiej” apeluje o opamiętanie, póki jeszcze nie jest za późno… Zwraca uwagę nie tylko na problem, ale delikatność i wrażliwość tego niepowtarzalnego ekosystemu. Bo skoro już tak wielki skarb mamy w rękach, to nie powinniśmy pozwolić mu umrzeć, prawda? To cudowna, bardzo mocna, a zarazem wrażliwa książka. I bardzo ważna.

Całość opinii pod adresem:...

książek: 1277
Avalarte | 2016-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 listopada 2016

Ciekawa i bardzo wnikliwa historia powstania Puszczy Białowieskiej. Książka napisana została w bardzo interesujący sposób – składa się bowiem z części będących wymyślonymi opowieściami o zabarwieniu historycznym autorstwa Simony, a także z części popularnonaukowych, które nieustannie się przenikają.

Utwór ten nie należy do najłatwiejszej literatury – dużo w nim historii, specyficznego słownictwa z dziedziny biologii oraz opisów procesów geopolitycznych, które wpłynęły na to jak puszcza wygląda w czasach obecnych.

Bardzo podobała mi się kompleksowość w podejściu do badanego tematu. Spodziewałam się historii napisanej głównie z perspektywy przyrodnika i zoopsychologa (z tego najbardziej kojarzyłam Simonę), a znalazłam naprawdę bogatą i wielowymiarową opowieść z kart której spoziera autentyczna troska, ale zarazem trzeźwa ocena potrzeby zachowania pozostałości naturalnych ekosystemów, które w Polsce istnieją na coraz mniejszych obszarach.

To naprawdę warto przeczytać!

książek: 111
Szczere-Recenzje | 2016-06-07
Na półkach: Przeczytane

Fantastyczna książka propagująca nasz największy skarb narodowy, czyli Puszczę Białowieską. Saga to prawdziwa skarbnica wiedzy o dosłownie wszystkim, co się wiąże z tym niezwykłym miejscem, w dodatku opowiada nam o niej największy autorytet w tej dziedzinie, kobieta, która poświęciła życie na badanie zwierząt tu zamieszkałych, czyli Simona Kossak. Jeśli interesuje was biologia, historia lub geologia, to jest to książka dla was, gdyż wszystkie te aspekty łączą się w gawędach przyrodniczki. Do tego fantastyczne zdjęcia i opowiadania, wnoszące wiele życia i ciekawy kontekst do poruszanych tematów. Serdecznie polecam!

zobacz kolejne z 1171 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Niezwykła opowieść miłosna przywołująca na nowo ostatnie dni Rasputina, historia Puszczy Białowieskiej od czasów prehistorycznych po wydarzenia najnowsze, powieść o przyjaźni, drugich szansach i groźnej obsesji oraz intryga, której akcja toczy się w sercu XVI-wiecznego Stambułu – polecamy cztery tytuły, które ukażą się w najbliższych dniach pod naszym patronatem!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd