Wyzwanie czytelnicze LC

Kevin sam w domu

Tłumaczenie: Wojciech Orliński
Wydawnictwo: Znak
7,7 (37 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
3
8
10
7
8
6
6
5
0
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Home alone
data wydania
ISBN
9788324039050
liczba stron
48
słowa kluczowe
Kevin, święta, dom, rodzina, wyjazd
język
polski
dodała
MAD_ABOUT_YOU

Ośmioletni Kevin McCallister ma jedno życzenie: chce, żeby jego rodzina zniknęła. Najgorsze (albo raczej najlepsze) zacznie się, kiedy nieoczekiwanie to życzenie się spełni, a na jego dom napadnie dwóch okropnych zbirów. Na pewno nie przeczuwają, jakie niespodzianki przygotował dla nich Kevin… W końcu tylko mięczaki chowają się pod łóżkiem! „Skarb narodowej tradycji.” Wojciech...

Ośmioletni Kevin McCallister ma jedno życzenie: chce, żeby jego rodzina zniknęła. Najgorsze (albo raczej najlepsze) zacznie się, kiedy nieoczekiwanie to życzenie się spełni, a na jego dom napadnie dwóch okropnych zbirów. Na pewno nie przeczuwają, jakie niespodzianki przygotował dla nich Kevin… W końcu tylko mięczaki chowają się pod łóżkiem!

„Skarb narodowej tradycji.”
Wojciech Orliński

„Kevin sam w domu jest ponadczasowy.”
Chris Columbus

 

źródło opisu: Znak, 2015

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6879,Kevin-sam-w-domu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (113)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1399
Villiana | 2015-12-14
Przeczytana: 14 grudnia 2015

Kocham Kevina. Są święta, musi być Kevin. Przyznam szczerze, że nie zawsze tak było. Przez te 25 lat istnienia filmu „Kevin sam w domu” moje uczucia wobec niego przeszły najróżniejsze stadia – od fascynacji w młodości, poprzez nienawiść i znudzenie, kiedy to Kevin leciał w telewizji w każde jedne święta, aż w końcu skończyło się na tym, że nie wyobrażam sobie świąt bez Kevina.

I bardzo się też cieszę, że nabyłam tą książeczkę. Skromna w treści, bardzo ale to bardzo ukrócona wersja, ale cudów się nie spodziewałam, przyjemne rysunki, ładna oprawa, grube kartki. Lektura akurat na przeczytanie dzieciakom na raz do poduchy, nie jest nużąca, sens i idea filmu z grubsza zostały przekazane, sama też bardzo chętnie przypominam sobie tę historię. Mój czteroletni syn był wniebowzięty, widział już film, po raz pierwszy w tym roku, więc książka była strzałem w dziesiątkę, co w dużej mierze jest też zasługą ilustracji, które tak bardzo lubi młody czytelnik.

książek: 1434
Zaczytana_Aga | 2017-12-24
Przeczytana: 24 grudnia 2017

Nie wiem, jak książeczka spodoba się dzieciom, czy też tym, którzy - Bóg raczy wiedzieć jak! - nie mieli nigdy okazji obejrzeć filmu.

Na pewno jednak, jeżeli tak jak ja jesteście z początku lat 90. i przez wiele lat, kiedy jeszcze nikt nie myślał o tym, żeby zaraz po wigilii lecieć do swojego smartphona, nie raz, nie dwa i nie trzynaście obejrzeliście już film i prawdopodobnie macie do niego mniejszy lub większy sentyment.

Jako dziecko, uwielbiałam ten film. Bawił mnie i zawsze na niego czekałam. Nawet kilka moich pięknych wspomnień jest z nim związanych, ot co! Potem jednak stałam się dorosła (czyt. miałam jakieś trzynaście lat) i dziwiłam się mojej mamie, która każdorazowo po wigilii zasiadałam przed telewizorem i oglądała film dojadając coś po kolacji. Ja wtedy byłam zajęta bardziej "dojrzałymi" sprawami (jak gra w Simsy na przykład).

Minęło trochę lat. I nagle - sama nie wiem jak i kiedy - oglądanie filmu stało się dla mnie małą tradycją. Dziś co prawda telewizja Polsat...

książek: 1856

Nawet nie pytam czy znacie Kevina, bo nie wyobrażam sobie, ze jest ktoś kto nie znałby tego kultowego filmu, szczególnie u nas w Polsce i szczególnie teraz przed świętami. W końcu nie może być świąt bez Kevina prawda ;) ?

W takim razie dzisiaj mam coś dla fanów tego filmu tylko w wersji papierowej! Zainteresowani? Powiem Wam, że ja zakochałam się w tej książce od pierwszego wejrzenia i jestem przekonana, że z Wami będzie tak samo!

Z pewnością nie ma takiej potrzeby, aby opisywać treść tej książki, ale w każdej mojej recenzji musi się znaleźć taki akapit i tutaj nie zrobię wyjątku :) Kevin miał sporo rodzeństwa, jak to często bywa nienawidził ich z wzajemnością. Kiedy wszyscy byli zajęci pakowaniem się na wyjazd świąteczny on był niegrzeczny i psocił. W końcu mama wysłała go za karę do łóżka. Bardzo to zdenerwowało chłopca, w złości zażyczył sobie, aby jego rodzina zniknęła...

Jaka była jego radość kiedy następnego dnia rano okazało się, że nie ma w domu zupełnie nikogo....

książek: 1955
Sherry | 2015-12-10
Przeczytana: 10 grudnia 2015

Jedna z najpopularniejszych historii świątecznych, kończy 25 lat i w związku z tą rocznicą, John Hughes i Kim Smith podejmują się przekazania jej - odbiorcy, w nowej formie. Tym razem jednak, mam wrażenie, że grupą docelową byli najmłodsi, a biorąc pod uwagę jak świetnie wywiązali się ze swojego zadania autorzy, jestem pewna, że dzieci z przyjemnością poznawali głównego bohatera.

Kevin McCallister nie dogaduje się ze swoją rodziną. W związku z tym, że ma poczucie, jakby się nie liczył i generalnie czuje się krzywdzony przez rodziców, życzy sobie, by jego rodzina zniknęła. Co dziwne - życzenie się spełnia, a chłopiec w końcu ma okazję zakosztować życia jakiego sobie wymarzył. Gdy jednak w okolicy zaczynają grasować złodzieje, Kevin będzie musiał przemyśleć, czy samodzielność i samotność, są tak dobrymi rzeczami...

Książeczka jest urocza. Ilustracje są prześliczne, kolory przyjemne dla oka, a tekstu jest bardzo mało - zawiera więc wszystkie elementy, które dzieci uwielbiają w...

książek: 380
Malwina Czyta | 2015-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 listopada 2015

Wyobrażacie sobie święta bez Kevina? Ja też nie. chociaż każdy chyba zna na pamięć przygody słodkiego blondaska samego w domu i tak chętnie oglądamy znów i śmiejemy się do rozpuku. Tak to już jest z kultowymi filmami, że bawią nas niezależnie od tego ile razy się je oglądało.
Tym razem nie o filmie, lecz o książce, którą z okazji 25 lecia filmu wydało wydawnictwo Znak Emotikon. Dostałam egzemplarz i przepadłam z dziećmi na dobre, poczułam magię zbliżających się świąt Bożego Narodzenia a czytana książka wywołała lawinę śmiechu i dzieci.



"Kevin sam w domu" to historia napisana na podstawie słynnego filmu, ilustracje wykonała Kim Smith. Książka w twardej oprawie, starannie wydana będzie cieszyć oko zarówno najmłodszych jak i rodziców. Z zaciekawieniem zagłębiłam się wraz z córką i synem w treść i muszę przyznać, że forma przekazania przygód małego McCallister'a jest godna polecenia. Samej treści nie jest za wiele, można rzec, że to bardzo okrojona wersja filmu, ale rekompensują to...

książek: 471
Dominika | 2018-12-12
Przeczytana: 12 grudnia 2018

Super ilustracje,piękna historia przeniesiona na papier.

książek: 895
wioletowekruczki | 2015-12-16
Na półkach: Przeczytane

Wcale nie trzeba znać kultowego filmu, aby cieszyć się tą książką. Napisana jest w bardzo przystępny sposób już nawet dla trzyletniego dziecka i dobrze zilustrowana. Fabuła oczywiście bardzo okrojona, ale wybrano z niej to, co w tej historii jest najważniejsze: humor i zwycięstwo dobra nad złem. Dodatkowo autorom udało się uchwycić to, co najistotniejsze w czasie Świąt Bożego Narodzenia: przebaczenie i ciepło rodzinne. Ta książka to doskonała alternatywa dla tv. Zdecydowanie lepiej będzie, jeśli wieczór świąteczny z młodszym dzieckiem spędzimy z tą książką wspólnie czytając i rozmawiając o przygodach pomysłowego Kevina zamiast przed telewizorem.

książek: 1192
nephi | 2016-01-07
Przeczytana: 19 grudnia 2015

Typowa książeczka dla maluchów. Bardzo, bardzo skrócona historia przygód Kevina, ale opisana w przystępny sposób. Wielki plus dla grafika za bardzo dokładne odwzorowanie postaci.

książek: 583
Darka | 2015-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 18 grudnia 2015

Gdy tylko zobaczyłam tę pozycję w zapowiedziach, wiedziałam, że będzie moja. W końcu Kevin tak wpisał się w bożonarodzeniową tradycję, że nie można sobie bez niego wyobrazić świąt. Od teraz mam pewność, że zawsze będzie z nami - nikt nam nie odwoła świąt :)

Poza sentymentem do małego McCllistera nic więcej nie przemawia na korzyść książeczki. No, może ilustracje, jeśli ktoś lubi taką kreskę.
Treści w tym jednak mnie ma żadnej. Przypuszczam, że dziecko w podstawówce potrafiłoby tak napisać...
Rozumiem, że książka jest oparta na filmie, ale to przecież jeszcze nie świadczy o tym, że powinna być zła. Każdy zna tę historię, widział ją dziesiątki razy, więc wie, że są tam i dialogi, i można byłoby pokusić się o jakiś dłuższy opis sytuacji. Jednak twórcy książki stwierdzili, że jest to zbędne. Tak naprawdę na każdej stronie znajduje się opis ilustracji... Można byłoby wydać książkę bez tekstu - niewiele (jeśli w ogóle) by straciła.

Z pewnością nie tego się spodziewałam,...

książek: 886
Lolek90 | 2015-12-11
Przeczytana: 11 grudnia 2015

Przeczytane w kilka minut w jednej z krakowskich księgarni. Tradycyjnie zaśmiewałam się do rozpuku, tym bardziej że treść książki jest tożsama z fabułą filmu. Dodatkowo duży plus dla ilustratora za wierne odwzorowanie postaci Kevina, w tym ubrań, w których chodził w filmie. Idealny pomysł na prezent nie tylko dla najmłodszych

zobacz kolejne z 103 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd