Szczęśliwy dom

Okładka książki Szczęśliwy dom autora Krystyna Mirek, 9788380750241
Okładka książki Szczęśliwy dom
Krystyna Mirek Wydawnictwo: Filia Cykl: Jabłoniowy Sad (tom 1) literatura piękna
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Jabłoniowy Sad (tom 1)
Data wydania:
2015-08-26
Data 1. wyd. pol.:
2015-08-26
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380750241
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szczęśliwy dom w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Szczęśliwy dom i



Przeczytane 5793 Opinie 691 Oficjalne recenzje 481

Opinia społeczności książki Szczęśliwy domi



Książki 666 Opinie 459

Oceny książki Szczęśliwy dom

Średnia ocen
7,4 / 10
718 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szczęśliwy dom

avatar
132
30

Na półkach: ,

Bardzo przyjemna, ciepła obyczajówka, która była dla mnie idealną odskocznią od codzienności. Uwielbiam książki Krystyny Mirek za ten ich kobiecy klimat – otulają, wciągają i sprawiają, że po prostu chce się czytać dalej. Zakończenie pierwszego tomu nie tyle zaskakuje, co intryguje i zostawia z lekkim niedosytem, przez co od razu ma się ochotę sięgnąć po kontynuację. Na szczęście drugi tom – „Rodzinne sekrety” – już na mnie czeka… więc kawa w dłoń i wracam do tej historii 😊

Bardzo przyjemna, ciepła obyczajówka, która była dla mnie idealną odskocznią od codzienności. Uwielbiam książki Krystyny Mirek za ten ich kobiecy klimat – otulają, wciągają i sprawiają, że po prostu chce się czytać dalej. Zakończenie pierwszego tomu nie tyle zaskakuje, co intryguje i zostawia z lekkim niedosytem, przez co od razu ma się ochotę sięgnąć po kontynuację. Na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
283
283

Na półkach:

Świetny pierwszy tom. Zaraz sięgam po kolejny.

Świetny pierwszy tom. Zaraz sięgam po kolejny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1194
1059

Na półkach: ,

Po latach wróciłam do ulubionej serii.
Helena i Jan mają 4 córki: Marylę, Julię ,Gabrysię i Anielką.
Każda ma w życiu radości i smutki.
Często spotykają się w rodzinnym domu.
Ciepła ,kojąca opowieść

Po latach wróciłam do ulubionej serii.
Helena i Jan mają 4 córki: Marylę, Julię ,Gabrysię i Anielką.
Każda ma w życiu radości i smutki.
Często spotykają się w rodzinnym domu.
Ciepła ,kojąca opowieść

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2154 użytkowników ma tytuł Szczęśliwy dom na półkach głównych
  • 1 383
  • 756
  • 15
272 użytkowników ma tytuł Szczęśliwy dom na półkach dodatkowych
  • 148
  • 35
  • 26
  • 21
  • 15
  • 14
  • 13

Tagi i tematy do książki Szczęśliwy dom

Inne książki autora

Krystyna Mirek
Krystyna Mirek
Pisarka, autorka książek obyczajowych, mama czwórki dzieci (trzech dorastających córek i jednego małego synka). Na swoim koncie ma ponad dwadzieścia powieści. Jest absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole, obecnie pisarstwo stało się dominującym zajęciem w jej życiu zawodowym. Pisze książki obyczajowe mocno osadzone w realiach życia. Fabuła nie stroni od problemów, ale niesie pozytywne przesłanie. Autorka zachęca kobiety, by się nie poddawały wobec trudności losu, ale walczyły o miłość, rodzinę, marzenia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Spełnione marzenia Krystyna Mirek
Spełnione marzenia
Krystyna Mirek
Powrót do Jabłoniowego sadu to dla mnie wielka radość i upewnienie się, że ta seria nie bez przyczyny zajmuje ważne miejsce w moim czytelniczym sercu. Piękna jest ta rodzina. Piękne są relacje, które tworzą bohaterowie. Bardzo ich lubię również dlatego, że są dojrzali. Mądrzy. Ale Pani Krystyna Mirek to klasa sama w sobie więc nie ma co się dziwić. Dziewczyny wciąż walczą. O swoje szczęście. Na drodze napotykają różności, z którymi muszą sobie poradzić choć to trudne, choć chciałoby się odpuścić, odwrócić na pięcie i pobiec tam, gdzie lepiej. Tylko, że gdziekolwiek człowiek się nie uda, kiedyś jakieś trudności go dogonią. Znamy to, prawda? Gabrysia nadal marzy o spełnieniu się w roli mamy. Nawiązuje bliską relację z pewną małą dziewczynką... Julia prze do przodu jak tylko potrafi. Ale pustki w poczekalni swojej weterynaryjnej kliniki nie zapełni... Maryla dała jeszcze jedną szansę mężowi. Czy uda się im stworzyć na nowo rodzinę? Tylko o Anielce jakoś cicho... czy to znaczy, że jest dobrze? Wszystko to, z czym kobietom przychodzi się zmagać w jednym momencie staje pod znakiem zapytania. Pewne wydarzenie wymusza zatrzymanie się i ponowną weryfikację co jest naprawdę, naprawdę istotne. Piękna sprawa ten cykl. Mówię Państwu. Proszę się nie opierać jeśli ktoś jeszcze nie zna. Widziałam świetne boxy z tymi powieściami. W sam raz na prezent na Dzień Mamy! A jak rodzicielka przeczyta zawsze można na chwilę zakosić. Na chwilę dosłownie bo czyta się „Jabłoniowy sad” migiem. Za to zostaje w pamięci na bardzo, bardzo długo. Nie mam pojęcia, czy moje wyznanie będzie dla Was coś warte, ale zaryzykuję. Przecież mogę pisać i pisać. Kończąc zaznaczę, że powieści Pani Krystyny Mirek to te, które czytam w ciemno. Co więcej z przyjemnością czytam też wznowienia. Nigdy nie szkoda mi na nie czasu. Ta kobieta pisze niesamowicie. Uwielbiam i polecam. Przepraszam, że się powtarzam, ale wiecie, że jak emocje dopuszczamy do głosu to różnie bywa.
Książkanonstop - awatar Książkanonstop
ocenił na71 rok temu
Jezioro szczęścia Agnieszka Krawczyk
Jezioro szczęścia
Agnieszka Krawczyk
Moja ulubiona część serii. Spotykamy tu znane z poprzednich części osoby: państwo Mossakowskich, Sabinę, doktora Doleckiego, jego córkę, Marka, Carmen Rochas. Jesień w Idzie. Sabina bardzo chciałaby zostać matką, niestety, na razie nie ma widoków na upragnioną ciążę. Jednocześnie nawiązuje współpracę ze stacją telewizyjną- otrzymała propozycję sfilmowania jednej z jej poczytnych powieści. Scenariusz ma napisać Katia Wimmer na podstawie książki autorki. Początkowo obie panie nie rozumieją się najlepiej i współpraca kuleje. Katia przybywa do Idy z celebrytką Brygidą. Zamieszkują w pensjonacie Mossakowskich. Scenarzystka spotyka się z miejscowym biznesmenem, Markiem Rokoszem. Znajomość prowadzi do krótkiego romansu, niestety zakończonego przez arogancką Katię. Mila Mossakowska gości w swoim pensjonacie pana Emiliero z Argentyny. Mężczyzna szuka w Polsce krewnej swojej klientki. Może to mieć związek z hrabiną Tyczyńską, która nie życzy sobie jednak kontaktów z prawnikiem. Na starość kobieta chciałaby prowadzić spokojne życie, komponować perfumy i nie musieć mierzyć się z wojenną przeszłością. Na pewno nie wszystko potoczy się gładko. Ale nikt z bohaterów nie straci, a wielu dużo zyska. Opowieść jest kojąca, rozczulająca, ma rewelacyjny klimat (piękna okolica, przytulny hotelik, rozgrzane piece, herbatki, ciasta owocowe, spółdzielnia wiejska i wytwarzane tam pyszne przetwory i tkaniny artystyczne, obchody równonocy, Wigilii). Autorka wplata wiele nawiązań do literatury i cytatów wierszy, podkreślających opisy i zjawiska przyrody. Moim zdaniem jest to intrygujący ,,zabieg", podkreśla ,,baśniowość" scen. W dialogach brzmi to nieco nierzeczywiście, ale ma swój urok.
Kokocisko - awatar Kokocisko
ocenił na82 lata temu
Maminsynek Natasza Socha
Maminsynek
Natasza Socha
Czytałam kiedyś książkę autorstwa Sochy w kooperacji z Witkiewicz (Awaria małżeńska) była dość lekka obyczajówką z dużą ilością poczucia humoru. Pomna wcześniejszych doświadczeń wybrałam tą pozycję dla mojej Mamy. Już tytuł książki naprowadza nas na treść - będzie o zaburzonych relacjach matki i syna. Jednak wszystko jest okraszone porcją humoru i ironii. Tytułowy maminsynek - Leander, żyje w sielankowym świecie, w którym nie ma smutku, złości i innych dzieci... A wszystkie jego zachcianki, nawet te jeszcze nie uświadomione spełnia kochająca mama. Syn dorasta... i poznaje świat relacji damsko-męskich. Niestety każda z kandydatek na potencjalną narzeczoną jest porównywana (świadomie lub nie) z rodzicielką. Aż wreszcie pojawia się ta idealna - spełnia wszystkie punkty z listy Leandra na kandydatkę na partnerkę. Amelia - ta idealna, przedstawia nam swoją wersję życia z Leandrem. Właściwie z Leandrem i jego matką. Każda chwila z ukochanym jest podstępem wydarta i okupiona ciężką "pracą" by znaleźć sposób na teściową. Autorka w dość lekki i ironiczny sposób przedstawia nam relację między matką a synem i tej trzeciej - w tym przypadku potencjalnej synowej. Zabawna powieść ma w sobie także analizę psychologiczną postaci i relacji społecznych. Gdy uzmysłowimy sobie, że tacy idealni Leandrzy istnieją, śmiejemy się przez łzy nad losem ich bliskich...
Apo - awatar Apo
ocenił na61 rok temu
A potem przyszła wiosna Agnieszka Olejnik
A potem przyszła wiosna
Agnieszka Olejnik
"A potem przyszła wiosna", tytuł który na początku nic nie wyjaśnia do końca, ponieważ mamy tutaj więcej akcji w okresie jesienno - zimowym niż właśnie wiosennych dniach i nie wiedziałam co myśleć na ten temat. Tak muszę się przyznać, że posprawdzałam sobie na początku jakie mam miesiące i właśnie wtedy trochę mnie zaskoczył ten tytuł i zaintrygował jednocześnie. I dopiero po skończeniu tej powieści mogę przyznać, że wszystko do siebie pasuje. Wiosna kojarzy mi się z takim pobudzeniem do życia po zimowych, mroźnych dniach, wszystko pięknie rozkwita, u kobiet przeważnie przychodzą dni na porządki, jakieś zmiany w wyglądzie i nie tylko. Główna bohaterka właśnie te wszystkie cechy przedstawia w książce. Ona tutaj jest taką osobą co rozkwita i budzi się do życia po walce z depresją, traumą, stratą, anoreksją. Poznajemy tutaj każdy etap tej walki i kibicujemy żeby jej się udało. Autorka bardzo fajnie połączyła wszystkie te wątki w całość przez co czyta się to zapartym tchem bo nie wiadomo co może się wydarzyć. Historia jest przepełniona bólem, strachem, ale także radością, szczęściem głównych bohaterów czy też reszty osób, które tutaj występują. Jednego co mi zabrakło to opisu o którym głównym bohaterze mówimy w danym rozdziale, bo tak czytałam czytałam i nagle wyskakuje mi męski punkt widzenia i dopiero po paru zdaniach skapłam się, że to o Konradzie. Tak to nic nie brakowało mi w tej historii. Autorka stworzyła przepiękną książkę, która pokazuje, że nawet w najciemniejszym tunelu gdzie panuje mrok zawsze jest iskierka światła i nadziei. Ta powieść daje dużo do przemyśleń, jest taka życiowa gdzie można dostrzec, że mogłoby się to przydarzyć każdemu z nas. Polecam!
Sayuri_book_coffee - awatar Sayuri_book_coffee
ocenił na81 miesiąc temu
Awaria małżeńska Natasza Socha
Awaria małżeńska
Natasza Socha Magdalena Witkiewicz
„Awaria małżeńska” to historia, która już od pierwszych stron pokazuje, że życie potrafi wywrócić wszystko do góry nogami i to w najmniej oczekiwanym momencie. Mateusz i Sebastian, dwaj zupełnie obcy sobie mężczyźni, nagle zostają postawieni w bardzo podobnej sytuacji. Z dnia na dzień muszą odnaleźć się w roli tymczasowych samotnych ojców. Bez żon, bez „centrum dowodzenia”, bez tej osoby, która zwykle ogarnia logistykę, emocje i cały domowy chaos. To książka napisana z humorem, ale jednocześnie bardzo życiowa. Pokazuje to, o czym rzadko mówi się głośno, że w wielu rodzinach to matka jest głównodowodzącą, a ojciec często stoi gdzieś z boku, trochę nieświadomy, jak wiele spraw toczy się każdego dnia. Kiedy nagle zostaje sam na froncie, zaczyna się prawdziwa szkoła przetrwania. Codzienne obowiązki, dziecięce dramaty, zmęczenie i próby ogarnięcia wszystkiego bez instrukcji obsługi, momentami jest zabawnie, momentami wzruszająco, a czasem po prostu bardzo prawdziwie. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie zrobiła z bohaterów ani nieudaczników, ani superbohaterów. To zwykli faceci, którzy popełniają błędy, uczą się na nich i powoli odkrywają, ile tak naprawdę znaczy obecność i zaangażowanie w życie dzieci. Są sceny, które bawią do łez, bo trudno nie uśmiechnąć się na myśl o dwóch zagubionych ojcach próbujących ogarnąć domowy chaos. Ale są też takie momenty, które dają do myślenia i uderzają w czuły punkt. To była naprawdę świetna książka, lekka w formie, ale z ważnym przesłaniem. Trochę zabawna, trochę wzruszająca, bardzo prawdziwa. Myślę, że wiele rodzin mogłoby się w niej przejrzeć jak w lustrze. I właśnie za to ją polubiłam, za emocje, autentyczność i to, że pod płaszczykiem humoru przemyca coś naprawdę ważnego.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na1021 dni temu
Znów nadejdzie świt Anna J. Szepielak
Znów nadejdzie świt
Anna J. Szepielak
Przeglądając ostatnio biblioteczkę, znalazłam nieprzeczytaną do tej pory książkę Anny Szepielak pt. "Znów nadejdzie świt", emocjonującą sagę osadzoną w realiach polskiej Galicji przez około 150 lat. To książka idealna na czas urlopu. Druga połowa XIX w. Po śmierci rodziców Karolina pozostaje we dworze pod opieką pracowników jako pomoc kuchenna, a potem zostaje wydana za mąż za biednego chłopa z okolicznej wsi. Po latach właściciele dworu proszą ją i jej męża o przysługę. Pojawienie się na świecie ich córek, dziwna choroba jednej z nich oraz nagłe podwyższenie życiowego statusu powodują, że oboje postanawiają zmienić miejsce zamieszkania i zacząć wszystko od początku z dala od zazdrosnych sąsiadów i plotek. Po latach ich wnuki też szukają bezpiecznego miejsca na świecie, by móc odciąć się od przeszłości i ludzkiej zawiści. Potomkinie Ludwikowej łączy nie tylko przesiedlanie się. Kobiety dowiadują się o sobie dzięki prywatnym notatkom w starym modlitewniku oraz rodzinnym przekazom. Dorosła Elwira uświadamia sobie, jak skomplikowana jest historia jej rodziny i żałuje, że nie słuchała swojej babki, gdy ta wspominała przeszłość. "Znów nadejdzie świt" to opowiedziana z wigorem, ale i nostalgią emocjonalna saga o ludziach, których los zdecydował o statusie społecznym, którego nigdy się nie wstydzili. Gdy jednak w którymś pokoleniu komuś z nich lepiej zaczynało się żyć, ludzka zawiść powodowała, że podejmowali trudną decyzję o przesiedleniu się dla ratowania rodziny. Pisarka podejmuje temat nie tylko pochodzenia, ale i bezwarunkowej miłości i wzajemnym wsparciu w najtrudniejszych chwilach oraz zachowywaniu tajemnic i praniu rodzinnych brudów w domowym zaciszu. To książka dająca kłam powiedzeniu, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Dla mnie to piękna powieść, która przywraca wiarę w ludzi i w rodzinę. To cudowna pozycja o zaufaniu i miłości. To, do czego mogłabym się ewentualnie przyczepić to niedopowiedzenie co do przeszłości rodziców Karoliny oraz brak świadomości antenatów w XX i XXI w. co do ich okoliczności ich śmierci. Tylko czy te informacje cokolwiek wniosłyby lub zmieniły w życiu Basi, Tadeusza czy Elwiry?
Badylarka - awatar Badylarka
oceniła na83 lata temu
Przysługa Anna Karpińska
Przysługa
Anna Karpińska
To moje drugie spotkanie z twórczością Anny Karpińskiej po "Odnajdę Cię"). Być może nie ostatnie... Nagła śmierć naukowca z Torunia sprawia, że przed jego żoną Jagodą otwierają się drzwi do kariery naukowej. Kobieta ma możliwość rozwinąć skrzydła zarówno na uczelni, jak i w życiu prywatnym. Jednak nie daje jej spokoju, że wypadek Dariusza jest grubymi nićmi szyty. A to za sprawą mężczyzny łudząco podobnego do Dariusza, który mignął jej w czasie pogrzebu. Podobne wrażenie ma przyjaciółka Jagody. Wkrótce wychodzi na jaw tajemnica Dariusza, którą odkrywa 17-letni syn Wojtek. W książce poznajemy rodzinę Elwiry i Karola z Wybrzeża. Oboje pracują w firmie ojca Elwiry i wiodą dostatnie życie. Przypadkiem zobaczona informacja o śmierci toruńskiego chemika sprawia, że Karol znika z domu, a Elwira zachodzi w głowę i wymyśla kolejne powody dziwnego zachowania męża. Czytelnik nie musi długo czekać na wiadomość, że Karol i Dariusz to bliźniacy. Sytuacja materialna ich biologicznej matki spowodowała, że mężczyźni poznali się dopiero w dorosłym życiu, gdy Dariusz poprosił Karola o niecodzienną przysługę, skutkiem której stał się Wojtek. Szybko wciągnęłam się w fabułę, która płynie wartko. Książka napisana jest lekkim językiem, więc czyta się ją bardzo szybko. Do tego Jagoda ma w sobie tyle ciepła, że wątek z nią w roli głównej czytało się z niezwykłą przyjemnością. Ciekawy jest też wątek Wojtka i jego rozterki zarówno w wieku dziecięcym, jak i młodzieńczym. Denerwowała mnie natomiast Elwira i jej ojciec. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, jakie zaserwowała pisarka. Niestety jest na duży minus. Do tego kilka niewyjaśnionych kwestii (np. maile Dariusza i nieznanej kobiety) odebrały sens całej książce :(
Badylarka - awatar Badylarka
oceniła na62 lata temu
Rosół z kury domowej Natasza Socha
Rosół z kury domowej
Natasza Socha
"Rosół z kury domowej" Nataszy Sochy to książka, która mnie zaintrygowała i tytułem, i okładką. Byłam bardzo ciekawa, w jakim celu Autorka ubrała się jedynie w maskę i kurę :) Moja ciekawość została zaspokojona :) Książka rozpoczyna się dość banalnie: on (Tymon) informuje żonę (Wiktorię) - typową prawie 40-letnią kurę domową, że ma inną i żona musi poszukać sobie nowego miejsca. Na pocieszenie daje jej 20% majątku, bo przecież to on na wszystko zarobił (Wiktoria po studiach nie podjęła pracy zawodowej). Wiktoria decyduje się wyjechać do swojej ciotki do Niemiec. Tam poznaje inne kury domowe, które żyją w dziwnych związkach - są przez mężów wykorzystywane, ośmieszane, poniżane, tyranizowane, a nawet gwałcone. Kobiety (Lea, Judith i Mara) są temperamentne, mają swoje zainteresowania, dużą wiedzę i wiele umiejętności organizacyjnych, ale nie tylko. A jednak są na tyle słabe lub kiedyś okazały swoją słabość, że pozwalają, by mężczyźni je wykorzystywali. Gdy relacje między kobietami stają się bliższe, wpadają na pewien pomysł, który budzi duże zainteresowanie wśród odwiedzających kanał YouTube. "Rosół z kury domowej" to gorzko-słodka (właśnie w takiej kolejności) lektura, która w miarę czytania daje powiew optymizmu. Mnie trochę przygnębiła na początku, ale myślę, że to dlatego, że to kolejna moja lektura o mężczyznach-oprawcach i kobietach-ofiarach. Z czasem w książce pojawiły się świetne gry słowne i żarty sytuacyjne, które rozpędziły to przygnębienie. Polecam! Dla zainteresowanych kulinariami - na końcu książki znaleźć można kilka przepisów na różne dania.
Badylarka - awatar Badylarka
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Szczęśliwy dom

Więcej
Krystyna Mirek Szczęśliwy dom Zobacz więcej
Krystyna Mirek Szczęśliwy dom Zobacz więcej
Krystyna Mirek Szczęśliwy dom Zobacz więcej
Więcej