Ci, którzy walczyli

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Ci, którzy walczyli
Ałbena Grabowska Wydawnictwo: Zwierciadło Cykl: Stulecie Winnych (tom 2) literatura piękna
356 str. 5 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Stulecie Winnych (tom 2)
Data wydania:
2015-01-28
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-28
Liczba stron:
356
Czas czytania
5 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364776311

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ci, którzy walczyli w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Ci, którzy walczyli i



Przeczytane 5793 Opinie 691 Oficjalne recenzje 480

Opinia społeczności książki  Ci, którzy walczyli i



Książki 314 Opinie 314

Oceny książki Ci, którzy walczyli

Średnia ocen
8,0 / 10
3173 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
245
66

Na półkach:

„Wspaniała opowieść o sile rodziny, o miłości i oddaniu” Kinga Preis [1]
Twórczość Ałbeny Grabowskiej fascynuje, wzrusza, zaskakuje… Przekonałam się o tym nie po raz pierwszy. Mam bowiem za sobą lekturę wcześniejszych utworów Pisarki - pierwszej przeczytanej przeze mnie powieści „Coraz mniej olśnieni” z zaskakującym i wbijającym w fotel zakończeniem, „Lotu nisko nad ziemią” poruszającego każdą strunę duszy i zmuszającego do refleksji nad złożonością ludzkiej psychiki, a przede wszystkim I tomu fenomenalnej sagi rodzinnej „Stulecie Winnych”. Po lekturze pierwszej części „Ci, którzy przeżyli” przeczytanej przez mnie tuż po premierze, długo nie mogłam złapać oddechu i oczywiście z wielkim zniecierpliwieniem czekałam na dalsze losy rodziny Winnych, szczególnie że z bohaterami pożegnaliśmy się w momencie przełomowym i tragicznym, bo w dniu rozpoczęcia II wojny światowej, w dniu, gdy ginie Antoni ratując życie Pawłowi, a Mania rodzi kolejne w rodzinie bliźniaczki Kasię i Basię.

Ałbena Grabowska pokazała swój kunszt pisarski również w II tomie swojej sagi „Ci, którzy walczyli”. Przyznam się, że czekałam na niego z lekkim niepokojem, bo doskonale zdaję sobie sprawę jak trudnym gatunkiem literackim jest saga rodzinna. Wymaga ona bowiem umiejscowienia losów paru pokoleń jednej rodziny w konkretnym okresie historycznym, obejmującym w przypadku naszej powieści ostatnie sto lat z dziejów naszego kraju. Ałbena w drugiej części zbliżyła się do epoki, którą wiele osób już pamięta z własnego dzieciństwa czy nawet lat wczesnej młodości. O ileż trudniej jest oddać realia historyczne czasów zapamiętanych przez nas, naszych rodziców czy dziadków, czasów, o których niejednokrotnie słyszeliśmy wspomnienia, czy wręcz sami ich doświadczyliśmy. Tu nie ma miejsca na brak prawdy historycznej, na przekręcenie faktów, na nierzetelny opis rzeczywistości. Wymaga to oczywiście od Pisarza ogromu przygotowań i solidnej analizy historycznej. Cóż… Ałbena udowodniła już w I tomie, że nie zlekceważyła tych wymogów, a w tomie II tylko podniosła poprzeczkę i zdała egzamin na przysłowiową „szóstkę”.
Rok 1942. Trwa najokrutniejsza wojna w dziejach Europy.

„Wojna przemawia do ludzi wieloma językami, ale zawsze jest to głos bestii.” [2]
Nie ominęła Brwinowa, w którym zapanowały rządy niemieckiego okupanta. Bronisława po śmierci swojego męża Antoniego przestaje mówić, Mania wychowuje swoje córeczki z dużą pomocą ojca i babci, tęskniąc cały czas za swoim mężem, który przepadł bez wieści. Ania wraz ze świeżo poślubionym Kazimierzem – młodym poetą, którego poznała w Stawisku u Iwaszkiewiczów jeszcze w czasach przedwojennych – przenosi się do Warszawy, by tam spędzić czas sam na sam z małżonkiem.

Niestety wojenna rzeczywistość nie sprzyja spokojnemu, dostatniemu życiu. O pracę jest bardzo trudno, a zarobki ledwo pokrywają czynsz i jedzenie. Łapanki, rozstrzeliwania przypadkowych przechodniów, denuncjacje, bombardowania, tragiczne losy rodzin żydowskich pozamykanych w getcie, likwidacja getta, ból, rozpacz, niepewność jutra, strach – to stałe elementy wojennego życia. I nowi bohaterowie powieści – Róża, Ewa, Michał… Kim są i jaki mają wpływ na losy rodziny Winnych? O tym opowie Wam już Ałbena Grabowska.
Koniec wojny nie przyniósł spodziewanej wolności. Czasy stalinowskie to nowy porządek, nie dla wszystkich akceptowalny. Represje ze strony komunistycznej władzy, prześladowania i kary za decyzje podjęte w czasie wojny, brak możliwości powrotu do kraju rodziny z zagranicy i znów strach, ból, niepewność jutra. Ale życie toczy się dalej, a wśród wielu nieszczęść pojawiają się również chwile radości, miłości, spełnienia, szczęścia. Winnych trudno złamać, bo mają siebie, bo siła rodziny przekazywana z pokolenia na pokolenie jest niezniszczalna. Winni przeżyją, nadal będą kochać, walczyć o lepsze jutro, upadać i podnosić się, ulegać namiętnościom, rodzić dzieci.
Nadchodzi rok 1968…

I tu kończymy nasze spotkanie z Winnymi w II tomie sagi. Jak zwykle u Ałbeny Grabowskiej zakończenie zaskakuje, rozkłada na łopatki, wywołuje niesłychane emocje i łzy wzruszenia. A także strach i niedowierzanie, że takie zdarzenia wydarzyły się naprawdę, że były udziałem Polaków w dość niedalekiej przeszłości. Któż z nas nie ma wśród najbliższych - osób, które przeżyły piekło II wojny światowej, koszmar obozów koncentracyjnych, śmierć bliskich, strach o losy brata, ojca walczącego na różnych frontach wojennych. Czasy powojenne również nie należały do najlżejszych. Represje, śmierć, prześladowania dotknęły większość polskich rodzin. Winni nie są tu wyjątkiem. Są typowymi reprezentantami polskiego społeczeństwa. Ich losy są nierozerwalnie powiązane z naszą historią, z realnym i prawdziwym życiem w tych ciężkich czasach. Może niejeden z nas zobaczy w postaci Ani swoją matkę czy babcię, borykającą się z trudami dnia codziennego, stojącą cały czas na straży ogniska domowego, służącą pomocą i radą. Może dopatrzy się w losach nowego pokolenia Winnych – Basi, Kasi czy Ewy, faktów z życia swojej rodziny. Nie jest to przecież aż tak odległa historia – rozruchy studenckie w 1968 roku po premierze Dziadów w reżyserii Kazimierza Dejmka pamiętamy z własnego dzieciństwa lub przekazów naszych rodziców.

Ałbena Grabowska jak zwykle perfekcyjnie powiązała fikcję literacką z tłem historycznym. Winni uczestniczą we wszystkich ważniejszych zdarzeniach, wplatając się w nie jakby mimochodem, ocierając o nie, ale nigdy nie stojąc na uboczu. I znowu – podobnie jak w I tomie – zadziwia cudowna równowaga, którą Pisarka potrafiła zachować. Równowaga między historią całego narodu a losami jednej rodziny, która jest jego nierozerwalną cząstką. Równowaga, dzięki której ta powieść tak zachwyca i która powoduje, że nie jesteśmy w stanie jej odłożyć na bok i zająć się czymś innym. To tak naprawdę wspaniała lekcja historii, jaką dane nam jest przeżyć. Nawet ktoś, kto nie lubi książek historycznych, przy Stuleciu… nie będzie się nudził i pochłonie te kilkadziesiąt lat naszych dziejów z wypiekami na twarzy i trwogą w sercu. A co najważniejsze – zapamięta i oceni.
Nieodłącznym elementem również tej części trylogii stały się postacie rzeczywiste, historyczne genialnie wplecione w fabułę i podkreślające dodatkowo jej realizm. O Bierucie czy Dejmku Autorka jedynie wspomniała, ale już postaci naszych „złotych” olimpijczyków – Janusza Sidły czy Elżbiety Duńskiej-Krzesińskiej ożyły na kartach powieści i w pewien sposób wpłynęły na los jednego z bohaterów. Ponownie spotykamy Jarosława Iwaszkiewicza i jego żonę Annę, a także w epizodach innych wybitnych przedstawicieli „śmietanki” literackiej.

Oczywiście zachowany również został realizm miejsca. W powieści odwiedzamy i zamieszkujemy w miejscach rzeczywiście istniejących – ul. Marszałkowska 62, gdzie mieszkała w czasie wojny Ania Winna wraz z Kazimierzem to prawdziwy adres warszawski. Kamienica faktycznie przetrwała wojnę i od razu po wyzwoleniu Warszawy w styczniu 1945 roku, mimo że brakowało dwóch ostatnich pięter, starzy mieszkańcy mogli ją zasiedlić. MDM, Mariensztat, Grand Hotel, Stawisko i wiele, wiele innych – to nie są miejsca fikcyjne, a to że Ałbena wspomina o nich w swojej powieści i umieszcza tam swoich wymyślonych bohaterów wzmacnia prawdziwość rozgrywanych scen. Tak naprawdę wielokrotnie zastanawiałam się, co w tej powieści jest rzeczywistością historyczną a co fikcją literacką, bowiem cała ta mieszanina sprawiała, że miało się wrażenie, że Autorka opisuje prawdziwe życie faktycznie istniejących, realnie żyjących ludzi. Takie wrażenie towarzyszyło mi zresztą od I tomu sagi – już wtedy wydawało mi się, że czytam historię rodziny, która żyła naprawdę.
Bo jak w to nie wierzyć, jeśli bohaterowie Ałbeny są ludźmi „z krwi i kości”, żyją na kartach powieści i są tak prawdziwi. To nie są jakieś papierowe postaci, chodzące ideały lub chodzące zło. Nie! To są ludzie, jakich wielu żyje wokół nas. Ludzie zdolni z jednej strony do wielkich, wzniosłych czynów, a z drugiej „winni” nieuczciwości, przekupstwa, niedomówień, kłamstwa. Ludzie wzbudzający sympatię, czułość, współczucie, ale jakże często również irytację, złość, a nawet nienawiść. Jedno jest pewne – nie można wobec nich przejść obojętnie. Nie można odłożyć książki, czy to w trakcie czytania czy po jej zakończeniu i przestać o nich myśleć. Jest to zresztą domeną całej twórczości Ałbeny Grabowskiej – wspaniała kreacja bohaterów, wielowymiarowych, barwnych postaci, którzy pozostają w pamięci czytelnika bardzo długo po ostatecznym zamknięciu powieści. Jedno różni sagę od wcześniejszych powieści. O ile w „Coraz mniej olśnieni” i „Locie nisko nad ziemią” tych głównych bohaterów nie było dużo – Autorka skupiała się na trzech-czterech centralnych postaciach i paru epizodycznych – o tyle w „Stuleciu…” ich liczba rozrasta się do kilkudziesięciu. I co jest znamienne dla tej sagi – każdy jest inny, każdy jest zarysowany wyraźną kreską, a jego losy są poprowadzone w sposób spójny. Ałbena nie „porzuca” żadnej ze swojej postaci, nie zapomina o niej, doprowadza swoją opowieść do końca. Na pewno nie jest to łatwe zadanie przy takiej ich mnogości i wymaga wybitnego kunsztu pisarskiego.

W II tomie „Ci, którzy walczyli” następuje również naturalna wymiana pokoleń. Odchodzą najstarsi, zostawiając swoim dzieciom i wnukom przesłanie i naukę, jak należy żyć i co jest w tym życiu najważniejsze.

„- Pamiętaj, moja droga – Bronia uniosła się na poduszkach – Można wbić komuś nóż w serce. Można, trzeba czasami nawet… Nigdy jednak nie wbijaj noża komuś w plecy, bo ci nie wybaczy…” [3]

Rolę seniorów rodu przejmuje kolejne pokolenie, które dzięki wychowaniu przez swoich rodziców i dziadków, godnie będzie reprezentowało w dalszych latach tę heroiczną rodzinę. A my dzięki upływowi czasu – wszak mamy już za sobą półwiecze losów Winnych – poznajemy nowych bohaterów. Zwykłych, prostych ludzi, z nieco wyższym wykształceniem niż pokolenie najstarsze, ale borykających się nadal z dylematami, problemami, trudnymi wyborami. Ludzi, którzy w tych ciężkich, wyjątkowych czasach podejmowali nie zawsze konwencjonalne decyzje, niejednokrotnie wbrew sobie i panującym zwyczajom, czy normom prawa. Ale to przecież Winni…
Nie będę już za długo rozwodzić się nad wielowątkowością powieści. To przecież zrozumiałe, że jeśli jest aż tak dużo postaci, to i ich historie musiały zostać opowiedziane, a więc mnogość wątków występuje niejako z definicji. Jak zwykle u Ałbeny fabuła jest bardzo spójna i przemyślana. Od początku do końca.

Jest jednak rzecz, na którą chciałabym zwrócić Waszą uwagę. Narracja. Całkowicie odmienna od tej z I tomu. O ile w „Tych, którzy przeżyli” jest spokojna, chwilami wręcz powolna, o tyle w „Tych, którzy walczyli” zdecydowanie przyspiesza. O ile w I tomie porównałabym ją do malowanego obrazu – spokojnie, z zastanowieniem, z różnymi odcieniami szarości i barwnymi refleksami, o tyle w II tomie powstały kadry z filmu. Dominuje kolor czerwony, czarny i biały, a akcja przeskakuje z jednego wydarzenia na drugie, często wyprzedzając historię lub zahaczając o przeszłość. Takie poprowadzenie narracji wymaga od nas, czytelników, dużego skupienia w czasie czytania, zastanawiania się nad przeczytaną treścią, zadumy nad losami Winnych. Manewr bardzo ciekawy, choć na pewno nie ułatwiający czytania i zrozumienia tekstu. I tylko mistrzostwo pióra Ałbeny Grabowskiej i jej lekki, do każdego przemawiający język sprawia, że nie potrafimy odłożyć książki, chcemy czytać dalej i poznać dzieje każdego Winnego i ich zawiłą historię.
Przede mną III, już niestety ostatni, tom sagi. Mam nadzieję, że przeczytam go wkrótce i znowu wywoła we mnie te niesłychane emocje i wzruszenia jak cała dotychczasowa twórczość Ałbeny. A teraz pozostaje mi jedno – wierzcie mi, że tę pozycję każdy Polak powinien przeczytać. Dlaczego? Bo Winni – to my. To nasze dzieje, nasza historia, nasze przeżycia. Szczerze i z całego serca POLECAM !


---------
[1]Ałbena Grabowska "Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli", Zwierciadło 2015, okładka
[2]tamże, str.7
[3]tamże, str.217

recenzja publikowana także na blogu babskieczytadla.blogspot.com

„Wspaniała opowieść o sile rodziny, o miłości i oddaniu” Kinga Preis [1]
Twórczość Ałbeny Grabowskiej fascynuje, wzrusza, zaskakuje… Przekonałam się o tym nie po raz pierwszy. Mam bowiem za sobą lekturę wcześniejszych utworów Pisarki - pierwszej przeczytanej przeze mnie powieści „Coraz mniej olśnieni” z zaskakującym i wbijającym w fotel zakończeniem, „Lotu nisko nad ziemią”...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6667 użytkowników ma tytuł Ci, którzy walczyli na półkach głównych
  • 5 381
  • 1 286
1336 użytkowników ma tytuł Ci, którzy walczyli na półkach dodatkowych
  • 660
  • 247
  • 161
  • 70
  • 59
  • 53
  • 43
  • 43

Tagi i tematy do książki Ci, którzy walczyli

Inne książki autora

Ałbena Grabowska
Ałbena Grabowska
Jest popularną i cenioną polską powieściopisarką, która swoje niezwykłe, niespotykane w Polsce imię, oznaczające kwitnącą jabłoń, zawdzięcza bułgarskim korzeniom. Pisarka, lekarz neurolog i epileptolog. Zadebiutowała w 2011 powieścią Tam, gdzie urodził się Orfeusz. Od tamtej pory wydała ponad dwadzieścia książek, nadal pracując czynnie jako lekarz. Studia medyczne ukończyła na warszawskiej Akademii Medycznej. Jako neurolog pracowała m.in. w Klinice Neurologii i Epileptologii w Warszawie oraz w szpitalu dziecięcym w Dziekanowie Leśnym. Ałbena Grabowska nie planowała pisarskiej kariery. Za pióro chwyciła, chcąc zapisać wspomnienia związane z bułgarską gałęzią swojej rodziny. W ten sposób powstała jej pierwsza książka: Tam, gdzie urodził się Orfeusz. Kolejną pisarka stworzyła na prośbę syna, który zapragnął, by powstała książka o nim i dla niego. Tak został zapoczątkowany cykl o przygodach Julka – chłopca, który wolał gry komputerowe od prawdziwego życia. Popularność wśród czytelników Ałbena Grabowska zawdzięcza przede wszystkim bestsellerowej sadze Stulecie Winnych. Tytułowi Winni to wielopokoleniowa rodzina z podwarszawskiego Brwinowa. Zwykli ludzie żyjący w niezwykłych, bardzo burzliwych czasach. Zmagający się z dramatycznymi wydarzeniami XX wieku. W trzech tomach sagi poznajemy ich w przededniu wybuchu I wojny światowej i towarzyszymy przez następne sto lat. Prośby czytelników spragnionych powrotu bohaterów popularnej trylogii sprawiły, że w roku 2018 ukazała się książka Stulecie Winnych. Opowiadania. Losy rodziny Winnych zachwyciły nie tylko czytelników. Potencjał tej epickiej opowieści dostrzegli również filmowcy. W 2018 roku rozpoczęto realizację serialu Stulecie Winnych. W 13 odcinkach pierwszej serii emitowanej od marca 2019 roku na antenie TVP1 w niedzielne wieczory, widzowie poznają losy Winnych w latach 1914-1939, co odpowiada pierwszemu tomowi sagi zatytułowanemu Ci, którzy przeżyli. W obsadzie serialu znalazło się wielu znakomitych aktorów, m.in. Kinga Preis, Katarzyna Kwiatowska, Iwona Bielska, Adam Ferency, Jan Wieczorkowski, Rafał Królikowski i Olaf Lubaszenko. Prócz Stulecia Winnych spod pióra Ałbeny Grabowskiej wyszły, m.in. trylogia Alicja w krainie czasów, kryminał Ostatnia chowa klucz oraz wciągające powieści Lot nisko nad ziemią, Coraz mniej olśnień, Lady M. (Wydawnictwo Zwierciadło). Pisarka wcieliła się w swoich bohaterów trzykrotnie – po raz pierwszy wystąpiła jako tytułowa bohaterka na okładkach trylogii Alicja w krainie czasów, a następnie zagrała dwie niewielkie role w pierwszej serii Stulecia Winnych. Ałbena Grabowska jest mamą trójki dzieci – Julka, Aliny i Franka. I to właśnie one – co sama przyznaje – są dla niej największą inspiracją. Mimo, że coraz więcej czasu poświęca pisaniu, wciąż jest aktywna zawodowo – przyjmuje pacjentów w jednej z przychodni w podwarszawskim Brwinowie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Esesman i Żydówka Justyna Wydra
Esesman i Żydówka
Justyna Wydra
Ach, te wojenne dramaty i miłość. Zakazane uczucie, które nie miało prawa mieć miejsce. Nic więc dziwnego, że Justyna Wydra Esesmanem i Żydówką z miejsca mnie kupiła. Kwiecień 1943 rok. W wyniku likwidacji krakowskiego getta tamtejsza ludność w wagonach bydlęcych została wywieziona do Auschwitz. Jedynie młoda Żydówka Debora wyskakuje z pociągu i ze złamaną nogą ukrywa się w krzakach. Tam zastaje ją Bruno Kramer, oficer SS. Co powinno już oznaczać śmierć dziewczyny, przybiera nieoczekiwany obrót. A drogi Debory i Bruna nie raz przetną się w dramatycznych okolicznościach. Nie jest żadną tajemnicą, że mam ogromną słabość do wojennych opowieści, zwłaszcza z wątkiem żydowskim. Przede wszystkim porusza mnie gehenna ludzi, walka o przetrwanie i próba zachowania człowieczeństwa w obliczu wszechobecnego bestialstwa. A historia opowiedziana w Esesmanie i Żydówce idealnie wpisuje się w ten nurt. Tu gra toczy się o najwyższą stawkę, tu niebezpieczeństwo jest nieustannie na wyciągnięcie ręki, a świadomość kontaktu i pomocy temu, kto winien być traktowany jak wróg jest wciąż obecne. Na tym Justyna Wydra buduje opowieść w której przeszłość i teraźniejszość przeplata się ze sobą. Z losów pary bohaterów sprzed 1943 poznajemy ich jacy byli przed powszechną katastrofą, jak również ich relacje łączące ich z bliskimi. Dwie osoby całkowicie inaczej wychowane, wyznające odmienny światopogląd. Z jednej strony Debora wiodące zwykłe życie pełne marzeń o przyszłości, z drugiej Bruno z każdym dniem zafascynowany siłą i ideologią narodowego socjalizmu. Wraz wybuchem wojny nie tylko ich sposób postrzegania świata, ale oni sobie wystawieni zostają na dokonanie tego jednego wyboru, od którego zależy dosłownie wszystko. Zarówno z bliska przyglądamy się konspiracji, jak również szeregom SS i na tym tle rodzącą się miłość. Ta zakazana, ta którą trudno zaakceptować, ale nie dająca się stłamsić tym, co stoją po przeciwnych stronach barykady. Tylko, czy wobec okrucieństwa wojny i nowego powojennego porządku, uczucie kochanków ma szansę przetrwać? To, co urzeka najmocniej w tej powieści to Debora i Bruno. Dwoje, samotnych ludzi, których spotkało coś, czego nigdy by się nie spodziewali. Niejednokrotnie w próbie zachowania człowieczeństwa, zmuszeni są postąpić wbrew regułom, wbrew otoczeniu. Nieustannie prześladuje ich widmo śmierci, mimo to nieustannie ich drogi krzyżują się. Przyciągają siebie niczym magnes. Tylko będąc we dwoje mogą zapomnieć chociaż na chwilę o wszechogarniającym piekle. Powieść stanowi typowy romans historyczny, który z ogromnym realizmem oddaje realia epoki. Justyna Wydra z ogromną czułością, delikatnością snuje opowieść o miłości. Jednocześnie nikogo nie ocenia, każdemu daje szansę na przedstawienie własnych racji. Niewątpliwie bardzo mocno angażuje emocjonalnie czytelnika. I może zwłaszcza w pierwszej części nie ma zbyt wiele fajerwerków, to jest poprawnie napisana historia oddająca życie i uczuciowe zmaganie się dwójki ludzi, którzy mogą liczyć tylko na siebie. Esesman i Żydówka w pełni rozbrzmiewa i nasuwa mnóstwo myśli o powieści wtedy, gdy pada ostatnie zdanie.
Piotr - awatar Piotr
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Ci, którzy przeżyli Ałbena Grabowska
Ci, którzy przeżyli
Ałbena Grabowska
Książka jest napisana bardzo dobrym stylem, który sprawia, że czyta się szybko i z przyjemnością. Jednak nie podobała mi się ze względu na fabułę i niedorzeczne dobranie historii bohaterów do panujących realiów. Miałam nadzieję za rzetelne przedstawienie życia wielopokoleniowej rodziny w czasach pierwszej wojny i dwudziestolecia międzywojennego, tak jest reklamowana ta książka. Tymczasem rodzina Winnych ma co chwila tak duże szczęście a ich losy są dyktowane przez fortunne zbiegi okoliczności. Każdy ma jakiś porządny zawód: stolarz, elektryk, nauczycielka, bibliotekarka, kucharka znana na całą okolicę, młynarz. Pracy im nie brakuje, bez problemu znajdują zajęcie u najbogatszych arystokratów, zarówno Lilpop, Iwaszkiewicz i Wiergusz-Kowalski zatrudniają cała niemalże rodzinę i dają pracę i wyżywienie. W dobie nędzy, traumy powojennej, skrajnej biedy jaka dotykała ówczesne społeczeństwo, te historie są nierealne. Czarę goryczy przelała też Łucja- gdzie siostry zastanawiają się jak to się stało że noworodka ktoś podrzucił pod drzwi. Sierot takich jak Łucja było na pęczki, myślę że zginęłaby w tłumie podobnych sobie i nikt by jej do końca życia nie zauważył, o ile by w ogóle nie umarła z głodu. Brakowało mi też bardzo bardziej obszernej historii przetrwania w czasie wojny. Naprawdę się rozczarowałam. Nie wiem czy sięgnę po drugi tom.
Ayanami - awatar Ayanami
ocenił na 6 21 dni temu
Ci, którzy wierzyli Ałbena Grabowska
Ci, którzy wierzyli
Ałbena Grabowska
Trzecia część sagi domyka wielopokoleniową opowieść o rodzinie Winnych, prowadząc czytelnika przez lata 1971–2014. Fabuła osadzona jest w realiach dekady gierkowskiej, stanu wojennego oraz przełomu ustrojowego, aż po czasy nam współczesne. Mimo szerokiego tła historycznego, narracja zachowuje swój kameralny charakter, skupiając się przede wszystkim na osobistych doświadczeniach i skomplikowanych relacjach między bliskimi. W centrum wydarzeń staje kolejne pokolenie, które odnajduje się w rzeczywistości odmiennej od tej znanej ich przodkom. Przemiany społeczne i polityczne przeplatają się tutaj z prozą życia w Brwinowie, wpływając na rodzinne wybory, konflikty i uczucia. Wielkie momenty dziejowe, takie jak pontyfikat Jana Pawła II czy upadek komunizmu, stanowią naturalny kontekst dla codzienności bohaterów, nie dominując jednak nad ich prywatnymi losami. Istotnym elementem opowieści jest ukazanie upływu czasu oraz procesu starzenia się. Postaci znane z wcześniejszych tomów zyskują nową głębię, stając się filarami rodu i konfrontując się z własną przeszłością. Ich kreacje są autentyczne i pełne odcieni szarości, co sprawia, że łatwo uwierzyć w ich błędy i dylematy. Pragnienie przynależności oraz silne więzi krwi pozostają nadrzędnymi wartościami spajającymi całą historię. Język tekstu jest przejrzysty, co ułatwia śledzenie rozbudowanych powiązań rodzinnych. Każdy z bohaterów znajduje tu swoje miejsce, a ich działania są przedstawione bez zbędnego oceniania, z uwzględnieniem dalekosiężnych konsekwencji podejmowanych decyzji. Finał stanowi refleksyjne zakończenie cyklu, podkreślające znaczenie pamięci o korzeniach i trwałość tradycji, która łączy poszczególne pokolenia niezależnie od zmieniających się okoliczności zewnętrznych.
Joanie - awatar Joanie
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Dziewczyny z Syberii Anna Herbich-Zychowicz
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich-Zychowicz
Warto pisać i czytać takie książki, aby pamięć tamtych wydarzeń nie zaginęła. Anna Herbich jak zawsze nie zawodzi w temacie. Historie prawdziwe, książka spójnie zredagowana, bardzo dobrze się czyta. O ile można tak powiedzieć, bo historie przecież trudne i ciężkie. Dają jednak wielką nadzieję, ile może przetrwać człowiek, jak może się poświęcić dla miłości, dla dziecka. Jakże silne były kiedyś kobiety i więzy rodzinne, międzyludzkie. A zwłaszcza te panienki z 'dobrych domów' nienawykłe do ciężkiej, ani żadnej, pracy. Historie może nawet bardziej opisują szczęśliwe dzieciństwo brutalnie przerwane, więzy i relacje rodzinne, patriotyzm, okoliczności aresztowań, wywózki, przesluchania, niż stricte życie na Syberii. Może dlatego, że tak trudno o tym mówić, do tego wracać. Bardzo smuci fakt, jak wiele jako naród straciliśmy polskiej inteligencji, naukowców, duszpasterzy, inżynierów, wynalazców, wojskowych, biznesmenów. Ile majątków zostało zagrabionych, ile młodych marzeń zaprzepaszczonych, ile młodych żyć przerwanych. Naród polski nie zaginął, ale to nie jest już ten sam naród- patriotyczny, z wybitnymi postaciami. Niestety kwiat młodzieży i inteligencji został brutalnie podeptany. Dlatego nasz kraj i władze wyglądają jak wyglądają... Poniekąd i Ruskom i Niemcom trochę się to jednak udało, aby naród polski tak ogłupić. Bardzo, bardzo smutne. Wielki szacunek dla wszystkich bohaterek. Również tych wszystkich bezimiennych. Oraz wieczny odpoczynek dla zakatowanych, zagłodzonych, zabitych. Warto przeczytać. Polecam wszystkie reportaże Pani Herbich - są bardzo wartościowe.
Kasia KatarzynaFab - awatar Kasia KatarzynaFab
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Czarne skrzydła Sue Monk Kidd
Czarne skrzydła
Sue Monk Kidd
Niewiele osób kojarzy historię sióstr Grimké – kobiet, które w XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych walczyły o zniesienie niewolnictwa oraz o równe prawa dla osób czarnoskórych. To właśnie ich losy stały się inspiracją dla Sue Monk Kidd do stworzenia powieści „Czarne skrzydła”. Autorka, opierając się na faktach, buduje własną, literacką opowieść o zamożnej rodzinie i ich niewolnikach. W centrum tej historii znajdują się Sara oraz Szelma – dwie bohaterki, których życia splatają się w sposób nierozerwalny. „Czarne skrzydła” to kolejna książka Sue Monk Kidd, która porusza problem nierówności rasowej na terenach południowych stanów USA. „Sekretne życie pszczół”, z którymi miałam okazję zapoznać się przed laty również poruszało podobną tematykę i szczerze powiedziawszy jestem nieco zdziwiona, że autorka zdecydowała się na poruszenie tego samego zagadnienia ponownie. Owszem, tym razem cofamy się o ponad sto lat wstecz, ale problematyka pozostaje bardzo zbliżona. Osobiście lubię, gdy autorzy eksperymentują i wychodzą poza swoje utarte schematy, dlatego tutaj poczułam lekki niedosyt. Akcja książki rozpoczyna się bardzo dynamicznie. Pierwsze strony przynoszą mnóstwo wydarzeń i skutecznie budują ciekawość czytelnika. Autorka wykreowała wyraziste postaci, które początkowo imponują uporem i determinacją w walce o swoje cele. Niestety, z czasem to wrażenie zaciera się wraz z tempem samej opowieści. W miarę rozwoju fabuły bohaterowie zdają się tracić zapał do obrony własnych racji, a akcja wyraźnie zwalnia. Momentami lektura dłużyła mi się na tyle, że poważnie rozważałam jej przerwanie. Sara, którą początkowo darzyłam sporą sympatią, szybko zaczęła mnie irytować swoimi niezrozumiałymi decyzjami. Podobnie rzecz miała miejsce w przypadku Szelmy – w pewnym momencie po prostu poddała się losowi, tracąc wolę walki, która wcześniej była jej znakiem rozpoznawczym. Fabuła i bohaterowie „Czarnych skrzydeł” mieli ogromny potencjał, który niestety nie został w pełni wykorzystany. Odniosłam wrażenie, że gdyby autorka poprowadziła niektóre wątki w nieco innym kierunku, cała historia zyskałaby na wyrazistości i płynności. Choć rozumiem, że sytuacja osób czarnoskórych oraz kobiet w XIX wieku mocno ograniczała ich pole manewru, to uważam, że z tej opowieści dało się wycisnąć znacznie więcej. Mimo że lektura tej książki nie w pełni mnie zachwyciła, w moich planach czytelniczych wciąż znajdują się inne powieści spod pióra Sue Monk Kidd – w szczególności „Księga tęsknot”. Z moich obserwacji wynika, że pozostałe utwory autorki nie poruszają już tematyki niewolnictwa, dlatego chętnie przekonam się, jak pisarka radzi sobie z nieco inną problematyką. www.public-reading.com
Katarzyna S - awatar Katarzyna S
ocenił na 6 9 dni temu
Noc nad Samborzewem Wiesława Bancarzewska
Noc nad Samborzewem
Wiesława Bancarzewska
Ostatni tom tej serii i ostatnie spotkanie z Anką Duszkowską( Obrycką), jej córeczką Walentynką oraz wojenną rzeczywistoscią. Ania musi sama zmagać się z trudami wojny, bo Aleksander został powołany do wojska. Okupanci zmuszają ją także do zmiany miejsca zamieszkania. Panie wynajmują skromne mieszkanie w budynku przy stacji kolejowej. Zbieg okoliczności stawia na drodze Ani Dominika. pracownika kolei. Mężczyzna odegra niebagatelną rolę w życiu kobiety. W powieści mamy całą relację z codzienności lat 40 tych XX wieku. Zdobywanie pożywienia, ciągły lęk przed aresztowaniami, niepewnośc jutra, to chleb powszedni dla ludności. Choć w przypadku Ani jest trochę łatwiej, bo wciaż ma możliwość powrotu do wspołczesności, a tym samym oraganizowania towarów reglamentowanych. Oczywiscie nawet takie ułatwienie wymaga pomysłowości, bo przecież nie można przyniesc mleka w butelce z plastiku lub krówek w kolorowych papierkach. W tym tomie zobaczymy także, jak to jest zobaczyć świat z perspektywy ludzi z czasów wojny, przeniesionych do wspołczesności. I tu rodzi się taka reflekscja: my jesteśmy przyzwyczajeni do udogodnień wszelakich i nawet ich nie zauważamy. Dla poprzednich pokoleń stają się one niepojęte, a wręcz śmieszne. Ciekawe zderzenie poglądów i spojrzenia na świat. Choć doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że seria ta mocno trącila bajkowością, to jednak żyłam razem z bohaterami zarówno w rzeczywistości wojennej, jak i wojennej. I zupełnie nie przeszkadzała mi świadomość, że Anka zawsze może wrócić do teraz, gdy sprawy zajdą za daleko.
Agnieszka Garncarczyk - awatar Agnieszka Garncarczyk
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Ci, którzy walczyli

Więcej
Ałbena Grabowska Ci, którzy walczyli Zobacz więcej
Ałbena Grabowska Ci, którzy walczyli Zobacz więcej
Ałbena Grabowska Ci, którzy walczyli Zobacz więcej
Więcej