Neurobiologia

Okładka książki Neurobiologia autora Alan Longstaff, 9788301138059
Okładka książki Neurobiologia
Alan Longstaff Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN Seria: Krótkie wykłady nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
Format:
papier
Seria:
Krótkie wykłady
Tytuł oryginału:
Instant Notes in Neuroscience
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788301138059
Tłumacz:
Grzegorz Hess, Andrzej Wróbel
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Neurobiologia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Neurobiologia

Średnia ocen
7,4 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Neurobiologia

Sortuj:
avatar
64
64

Na półkach:

Najbardziej podobało mi się to, że wszystko jest w miarę uporządkowane i logiczne. Wiedza jest przekazywana stopniowo: od podstaw działania neuronów, przez przewodzenie impulsów, aż po bardziej złożone rzeczy. Czuć, że to jest pisane trochę jak wykład, ale w przystępnej formie.

Momentami trzeba się zatrzymać i przeczytać coś drugi raz, bo pojawiają się trudniejsze pojęcia, ale ogólnie da się to zrozumieć bez studiowania biologii - chociaż uważam, że gdybym nie rozszerzała biologi to bym sobie nie poradziła. Dla mnie to była chyba najbardziej „użyteczna” książka pod kątem szkoły bo zawiera coś pomiędzy ciekawostkami a konkretną wiedzą. Zdecydowanie będę się z niej uczyć gdy będę brać udział w konkursie neurobiologicznym.

Najbardziej podobało mi się to, że wszystko jest w miarę uporządkowane i logiczne. Wiedza jest przekazywana stopniowo: od podstaw działania neuronów, przez przewodzenie impulsów, aż po bardziej złożone rzeczy. Czuć, że to jest pisane trochę jak wykład, ale w przystępnej formie.

Momentami trzeba się zatrzymać i przeczytać coś drugi raz, bo pojawiają się trudniejsze pojęcia,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1002
521

Na półkach: ,

Aby podejść do krótkich wykładów z neurobiologii, należy posiadać jakąkolwiek wiedzę na ten temat, w innym razie czytanie będzie zbędnym przeciążeniem szarych komórek. Podręcznik został wykonany rzetelnie, z myślą o szybkich powtórkach najważniejszych zagadnień. Szczegółowe i dokładne opracowanie początkowo przeraża mnogością pojęć, przy czym wzbudza zachwyt faktem, że nasz gatunek jest w posiadaniu tak obszernej wiedzy, dzięki której można odkrywać jeszcze więcej, projektować nowe generacje skuteczniejszych leków i na różne sposoby usprawniać umysły.

Aby podejść do krótkich wykładów z neurobiologii, należy posiadać jakąkolwiek wiedzę na ten temat, w innym razie czytanie będzie zbędnym przeciążeniem szarych komórek. Podręcznik został wykonany rzetelnie, z myślą o szybkich powtórkach najważniejszych zagadnień. Szczegółowe i dokładne opracowanie początkowo przeraża mnogością pojęć, przy czym wzbudza zachwyt faktem, że nasz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
99
21

Na półkach: ,

Dużo się z tego podręcznika nauczyłem. Mam go na półce i co jakiś czas zaglądam, żeby coś sprawdzić lub się upewnić. W moim przekonaniu bardzo przystępnie napisany (jak dla nie-biologa).

Dużo się z tego podręcznika nauczyłem. Mam go na półce i co jakiś czas zaglądam, żeby coś sprawdzić lub się upewnić. W moim przekonaniu bardzo przystępnie napisany (jak dla nie-biologa).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

299 użytkowników ma tytuł Neurobiologia na półkach głównych
  • 211
  • 72
  • 16
39 użytkowników ma tytuł Neurobiologia na półkach dodatkowych
  • 20
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Neurobiologia

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Neuronauka o podstawach człowieczeństwa Vilayanur Ramachandran
Neuronauka o podstawach człowieczeństwa
Vilayanur Ramachandran
Bardzo dobra książka. Odrobinę może gorsza od M. Sapolsky'ego, odrobinę lepsza od M. Gazzaniga i dużo lepsza od P. Churchland ;) tak sobie może porównam dla siebie, bo im więcej tych książek czytam, tym ciężej ocenić je inaczej niż w stosunku do siebie nawzajem ;) Tu też są ciekawe przypadki, też z odrobiną humoru i wciągająco napisane. łatwo było mi się skupić na treści i nie odpływałem myślami. Autor porusza tu tematy fantomowych kończyn (i skąd się mogą brać a także jak można sobie pomóc!),synestezji, autyzmu, języka... Trochę różnych tematów, które znów coś ciekawego mówią o neurologii, mózgu i naszym człowieczeństwie ;) Taki przykład humoru: "Niuanse metaforyki w sztuce indyjskiej nie trafiały do zachodnich historyków sztuki. Pewien znakomity bard, dziewiętnastowieczny naturalista i pisarz Sir George Christopher Molesworth Birdwood uważał sztukę indyjską jedynie za rzemiosło i szczególnie zniesmaczał go fakt, że wielu bogów ma mnóstwo ramion (co symbolizuje ich liczne boskie atrybuty). Największą ikonę sztuki indyjskiej – tańczącego Śiwę-Nataradźę,(…) – określał jako wieloręką potworność. Ciekawe, że nie miał takiego samego zdania na temat aniołów przedstawianych przez sztukę renesansową (dzieci ze skrzydłami wyrastającymi im z ramion),które w oczach Hindusów mogą być takimi samymi potwornościami. Jako lekarz mógłbym dodać, że nadmiarowe ramiona czasem się zdarzają (stanowiły żelazny punkt pokazów wybryków natury na jarmarkach w dawnych czasach),ale zupełnie nie do pomyślenia jest, by człowiekowi wyrosły skrzydła." (pdf.str. 218) :D I taka ciekawostka: "W wyjaśnieniu objawów występujących u transseksualistów, tak jak w przypadku somatoparafrenii, mogą nam pomóc zaburzenia czy niedopasowanie w obrębie SPL (płat ciemieniowy górny)." (pdf.str. 280) (czytana/słuchana: 20-22.05.2025) 5/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na810 miesięcy temu
Piękno neurobiologii Jerzy Vetulani
Piękno neurobiologii
Jerzy Vetulani
Z wielu interesujących wypowiedzi prof. Jerzego Vetulaniego wynotowałem trzy dłuższe cytaty. Przytaczam je poniżej. Hipoteza mafijnego zachowania kukułek "W południowej Hiszpanii kukułki składają jaja w gniazdach srok, ale też od czasu do czasu te gniazda niszczą. Obserwacje wykazały, że znacznie częściej niszczone są gniazda srok, które wyrzuciły kukułcze jaja. Taka taktyka jest korzystna dla kukułek, ponieważ sroki, którym zniszczono gniazdo, budują nowe i składają w nim nowe jaja, pomiędzy które kukułka znów może podrzucić jajo. Pytanie: czy sroka nauczona doświadczeniem będzie mniej pochopnie usuwać intruza? Okazuje się, że tak: kukułki nauczyły sroki moresu i te ostatnie uświadomiły sobie, że lepiej się pomęczyć i wychować obce pisklęta obok własnych, niż ryzykować śmierć całego swego potomstwa. Okazało się też, że kukułki wcale nie są matkami obojętnymi na los swoich dzieci. Ewidentnie pilnują one sroczych gniazd zawierających kukułcze jaja i próbują odpędzić zbliżające się do nich zagrożenia. Takim zagrożeniem w ich pojęciu był także podchodzący do gniazda uczony. Kukułki są więc czułymi matkami, chociaż pochodzą ze zbrodniczego rodu". O delfinach "Mózg delfina okazuje się bardziej pofałdowany od mózgu człowieka. Zatem dlaczego to my hodujemy delfiny, a nie delfiny nas? Po pierwsze dlatego, że delfiny nie mają technologii. W wodzie nie da się rozniecić ognia, który jest jej podstawą. Po drugie, przechodząc do środowiska wodnego straciły chwytne kończyny (możliwość wytwarzania złożonych narzędzi). Niemniej jednak wydaje się niewątpliwe, że delfiny wykształciły mowę, podobnie jak ludzie, tj. mowę, która ma swoją gramatykę, składnię. Mowę, którą się celowo posługują, by porozumiewać się między sobą. Wskazuje na to analiza dźwięków wydawanych przez delfiny, wykazująca powtarzające się, uporządkowane sekwencje. Mamy zapis dźwiękowy, ale nie znamy języka (analogicznie do pisma linearnego A, którego wciąż nie potrafimy odczytać). Delfiny posiadają świadomość typu ludzkiego, potrafią się rozpoznawać, są empatyczne, uprawiają seks rekreacyjny. Nie wiemy, czy aby delfiny nie mają też fantastycznego świata umysłowego? Może mają jakieś wierzenia? Wprawdzie nie mają książek, lecz przecież ludzkość bardzo długo także doskonale bez nich się obywała, korzystając tylko z dobrej pamięci opowiadaczy. Mózg delfina wciąż się rozwija, czyli muszą być one umysłowo czynne, jako że mózg nie mógłby się rozwinąć, gdyby nie pracował. Gdyby udało nam się wejść w świat delfina, to na podstawie tych samych paradygmatów może moglibyśmy się porozumiewać z ewentualnymi cywilizacjami pozaziemskimi. Sądzę, że język delfina jest dla nas równie trudny, jak byłby język hipotetycznego E.T., przybysza z innej planety. My z delfinem żyjemy na tej samej planecie, a jednak w innych światach". Darwinizm neuronalny "Mózg noworodka ma stosunkowo niewiele neuronów, potem ich liczba szybko narasta i około siódmego roku życia w korze mózgowej znajduje się już olbrzymia liczba neuronów, która następnie zaczyna spadać: neurony zaczynają wymierać. W okresie największego potencjału twórczości intelektualnej człowiek ma mniej neuronów niż dziecko, ale jakościowo nie są one takie same. Znikają neurony niepotrzebne, zostają najlepsze. Można by rzec, że w sensie neuronowym dziecko musi umrzeć, by stać się dorosłym człowiekiem. Jest pewien rytm przechodzenia do dorosłości. To zresztą ma swoje odbicie w różnych kulturach, chociażby rytualne przejście do męskości. Tak zwana teoria darwinizmu neuronalnego zakłada, że neurony, które są wytworzone w nadmiarze walczą o to, aby trafić na odpowiednią tarczę. Przykładowo, pierwszy neuron, który dojdzie do włókna mięśniowego rozwija się, a inne już nie są przyjmowane. To tak jak z plemnikami. Następuje wybór pierwszego. W późniejszym wieku liczba neuronów zmniejsza się już powoli. Mózg zmniejsza się z upływem czasu, gdyż zmniejsza się liczba wypustek nerwowych, objętość neuronów, a więc i struktur przez nie zbudowanych. Jeśli jednak mózg nie podlega chorobie neurodegeneracyjnej, same neurony wymierają powoli. Te neurony, które pozostają, wykorzystujemy. Ich pełne wykorzystanie możliwe jest dzięki bardzo ważnej cesze mózgu: plastyczności, którą definiujemy jako zdolność mózgu do przekształcania fizycznej struktury połączeń w odpowiedzi na warunki zewnętrzne. Ta plastyczność wzrasta, kiedy neurony zmuszane są do wysiłku, a spada, gdy pozostają bezczynne. Zgodnie z mądrością Talmudu Babilońskiego: Na starość głupi głupieją, a mądrzy mądrzeją".
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na73 lata temu
Biologiczne mechanizmy zachowania się ludzi i zwierząt Bogdan Sadowski
Biologiczne mechanizmy zachowania się ludzi i zwierząt
Bogdan Sadowski
Każdy biolog wie, że na nasze zachowanie ma wpływ przede wszystkim szereg substancji chemicznych, procesów fizycznych oraz współdziałania szlaków molekularnych w naszym organizmie. Mimo, że jestem absolwentką Uniwersytetu Medycznego i z końcem roku zostanę także (mam nadzieję) magistrem biologii, to złożoność ludzkiego ciała nie przestanie mnie zadziwiać. Wydawnictwo Naukowe PWN w jednej ze swoich książek przedstawia nam zawiły, momentami trudny do zrozumienia, a jednak fascynujący świat leżący u podłoża ludzkiego zachowania. Publikacja zaczyna się od rozdziału "Zachowanie jako przedmiot badań", gdzie autor opisuje czym jest ta gałąź nauki i jakimi metodami bada się ją na co dzień. Duży nacisk położony jest na metody badań czynności mózgu, co najbardziej mnie interesuje. Swoją pracę magisterską poświęciłam bowiem badaniu oscylacji mózgowej metodą EEG u anestetyzowanych szczurów. Kolejne rozdziały przynoszą nam wiedzę na temat wpływu genetyki i dziedziczenia na zachowanie zwierząt i ludzi. Jestem nastawiona bardzo sceptycznie do przywiązywania tak dużej roli do "dziedziczenia określonych zachowań", chociaż nie można podważyć faktu, że chcąc, nie chcąc dziedzicznymi w genach nie tylko cechy fizyczne, jak kolor oczu czy budowę ciała, ale i określone zachowania. Ja niestety odziedziczyłam same wady, dolegliwości i trudne do zniesienia cechy charakteru. Najlepiej oceniam jednak te rozdziały, które traktują o naszych zmysłach. W jaki sposób odbieramy bodźce bólowe i jakie substancje są za niego odpowiedzialne? W jaki sposób powstaje obraz na naszej siatkówce i czym charakteryzują się najpowszechniejsze wady wzroku? Czym uwarunkowane jest nasze agresywne, obronne zachowanie, a jak pracuje nasz mózg podczas snu? Tych wszystkich wspaniałych i zadziwiających rzeczy dowiecie się, czytając tę książkę. Z pewnością wszystkich zainteresuje także fragment poświęcony procesowi uczenia się. Niby wszyscy wiemy, iż najważniejsza jest systematyczność i częste powtarzanie materiału. Ale wiecie dlaczego? Za wszystko odpowiedzialne są mechanizmy zwane LTP oraz LTD. Co oznaczają te skróty? Ja już wiem, teraz Wasza kolej :)
kolmanka - awatar kolmanka
oceniła na713 lat temu
Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności Patricia S. Churchland
Moralność mózgu. Co neuronauka mówi o moralności
Patricia S. Churchland
Książka niby na jeden z najbardziej interesujących mnie tematów, a jakoś tak ciężko mi wchodziła. Język wydaje się prosty i zrozumiały ale czegoś brakuje, może polotu (a może to wina tłumaczenia?). A może to chodzi o to, że autorka jest filozofką, a w książce wychodzi poza swoją dziedzinę i wychodzi to jakoś dla mnie niestrawnie... Ponadto mam wrażenie, że książka jest bardziej o zwierzętach niż ludziach, ja rozumiem że to jest w kontekście ewolucji, ale jednak brak mi tego czegoś. No Sapolsky to to nie jest ;) Ani Gazzaniga (mogę to już chyba powiedzieć, bo teraz czytam książkę tego drugiego). Temat jest ciekawy i nie nudziłem się, ale.... o, może tak powiem: nie oceniam całkiem nisko, bo coś na pewno z niej wyciągnąłem... tylko nie umiem powiedzieć co :D Na koniec jednak dwa cytaty z ciekawymi informacjami, które przykuły moja uwagę, oraz jeden dość zabawny: "Chcąc wyjaśnić różnice w usposobieniu społecznym, Tost i współpracownicy zasugerowali, że u osobników wyposażonych w allel rs53576A niestandardowe struktury i połączenia pomiędzy podwzgórzem, ciałem migdałowatym i przednią częścią zakrętu obręczy mogą zazwyczaj generować mniej pozytywne, a nawet negatywne uczucia towarzyszące interakcjom społecznym. To, co przez osoby z grupy kontrolnej uznawane jest za umiarkowanie przyjemną interakcję, taką jak rozmowa z nieznajomym w kolejce w sklepie spożywczym lub pomaganie komuś w pozbieraniu rozrzuconych artykułów spożywczych, dla nich okazuje się być nieprzyjemnym. Jest to możliwe, biorąc pod uwagę to, co wiemy na temat ważnej roli ciała migdałowatego w odczuwaniu i reakcjach lękowych, a także w pozytywnych reakcjach społecznych." (pdf.str.68) "Problem ten ilustruje włączenie przez Haidta świętości i czystości do grona cnót podstawowych. Jego pomysł jest taki, że podczas ewolucji ludzkiego mózgu religie sprzyjały dobrobytowi osób należących do grupy, które stosowały się do zasad religijnych. A zatem skłonność ta została bezpośrednio wyselekcjonowana w biologicznej ewolucji ludzkiego mózgu. Zgodnie z tym poglądem intuicje dotyczące czystości i niewinności, pierwotnie związane z jedzeniem, w sposób naturalny zostają połączone z lokalnymi obrzędami religijnymi. Jest to zarys tego, co Haidt uznaje za wrodzoną skłonność do przynależności religijnej, a co ma pomóc w wyjaśnieniu powszechności występowania religii." (pdf.str.131) - teraz to ma sens, znaczy ta "czystość" wychwalana przez religie. "Niektórzy ewangeliccy kaznodzieje twierdzą, że posiadają szczególną wiedzę na temat tego, co Jezus chce, abyśmy zrobili w sprawie kontroli broni, projektów wojskowych, premii na Wall Street i AIDS. George W. Bush, gdy był prezydentem Stanów Zjednoczonych, stwierdził, że komunikował się z Bogiem w sprawie niektórych kwestii państwowych. Wszyscy ci, którzy mówią o roszczeniach Boga, podkreślają własną wiarygodność, co sugeruje, biorąc pod uwagę ich wzajemne sprzeczności, że żaden z nich nie odbiera boskich informacji na dobrej częstotliwości." (pdf.str.218-219) :D (czytana/słuchana: 5-8.05.2025) 3+/5 [6/10]
lex - awatar lex
ocenił na610 miesięcy temu
Bonobo i ateista. W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych Frans de Waal
Bonobo i ateista. W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych
Frans de Waal
Chciałem dowiedzieć się czegoś o tajemniczym gatunku małp Bonobo. A tutaj o Bonobo było akurat najmniej. Autor ciągle wraca i opisuje „Ogród rozkoszy ziemskich” Hieronima Boscha. Jest o słoniach szympansach a o Bonobo jak na lekarstwo. Bonobo to jedna z gałęzi ewolucji człowieka i zdecydowanie to są człekokształtne najbliższe ludziom. Bonobo praktycznie nie wykazują agresji w odróżnieniu od Szympansów które w rzeczywistości są bezwzględne i brutalne. Coraz więcej też głosów, że Bonobo niewłaściwie są nazywane szympansem karłowatym. Żyją na wolności wyłącznie w Kongo i są kimś można by rzec w rodzaju człowieka pierwotnego. Badacze zakładają, że Bonobo mają swój język (niestety jeszcze nie rozszyfrowany) a nawet podejrzewa się je o posiadanie religii i wierzeń do czego prawa wydaje się roszczą sobie wyłącznie ludzie. Autor prof. Frans de Waal jest zadeklarowanym ateistą jednak jak na osobę wykształconą przystało potrafi wyrażać swoje poglądy nie obrażając tych o innych przekonaniach. Wręcz ubolewa, że w zasadzie ateizm ma do zaoferowania jedynie walkę z religią. Nie zgadza się z tym, że nauka i religia się zwalczają. Twierdzi odwrotnie, że religia i nauka zawsze się wspierały i współistniały. Zresztą coraz częściej w dzisiejszych czasach nauka opiera się na wierze. Bo co mają nam do zaoferowania fizycy teoretyczni poza teorią w którą można wierzyć lub nie?
WiTdonWiTo - awatar WiTdonWiTo
ocenił na72 miesiące temu

Cytaty z książki Neurobiologia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Neurobiologia