rozwińzwiń

Kraków na starych widokówkach

Okładka książki Kraków na starych widokówkach autora Krzysztof Jakubowski, 9788326806339
Okładka książki Kraków na starych widokówkach
Krzysztof Jakubowski Wydawnictwo: Agora albumy
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
albumy
Format:
papier
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326806339
Średnia ocen

8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kraków na starych widokówkach w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Kraków na starych widokówkachi

Ubi sunt?!



242 206 3

Oceny książki Kraków na starych widokówkach

Średnia ocen
8,2 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kraków na starych widokówkach

Sortuj:
avatar
97
15

Na półkach:

Ogrom ciekawostek, bardzo ładne wydanie. Możliwość dowiedzenia się wielu informacji o budynkach, o których nie wspominają zwykłe przewodniki.

Jest tu tyle informacji, że w pewnym momencie zacząłem wątpić, czy były one dobrze sprawdzone!

Ogrom ciekawostek, bardzo ładne wydanie. Możliwość dowiedzenia się wielu informacji o budynkach, o których nie wspominają zwykłe przewodniki.

Jest tu tyle informacji, że w pewnym momencie zacząłem wątpić, czy były one dobrze sprawdzone!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
160
149

Na półkach: , ,

Serdecznie polecam wszystkim miłośnikom Krakowa. Książka wydana bardzo elegancko - każde 2 strony książki to osobna historia związana z obiektem utrwalonym na widokówce sprzed wieku, jest też współczesne zdjęcie. Dzięki temu łatwo jest sobie nie tylko wyobrazić, ale również zobaczyć to co autor opisuje, na dodatek wszystkie opisywane szczegóły są zaznaczone strzałeczkami dla ułatwienia. Niby niewielkie historie, ale jednak treściwe, ponieważ tekst jest drobny i zwięzły. W książce tej znajdziecie również dużo ciekawostek, a przewodnikom pomoże urozmaicić spacery z turystami.

Serdecznie polecam wszystkim miłośnikom Krakowa. Książka wydana bardzo elegancko - każde 2 strony książki to osobna historia związana z obiektem utrwalonym na widokówce sprzed wieku, jest też współczesne zdjęcie. Dzięki temu łatwo jest sobie nie tylko wyobrazić, ale również zobaczyć to co autor opisuje, na dodatek wszystkie opisywane szczegóły są zaznaczone strzałeczkami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
356
49

Na półkach: ,

Kraków, czyli jedno z najpopularniejszych polskich miast. A zastanawialiście się, jak wyglądał wcześniej? „Kraków na starych widokówkach" to pozycja nie tylko dla kolekcjonerów!

Pamiętam pocztówkowy szał z lat 60. i 70. XX wieku. Wtedy niemal każdy z moich rówieśników zbierał widokówki (też miałem pokaźny zbiór). Istniały nawet „systemy” (oparte na schemacie łańcuszka-piramidy),które miały zapewnić dużą liczbę kartek z całej Polski. Czy w dzisiejszej dobie kartki pocztowe to przeżytek? Wspomniany szał w zasadzie już minął, ale rzesza kolekcjonerów widokówek nadal jest liczna. A im starsze są kartki, tym bardziej poszukiwane.

Kartka pocztowa narodziła się w drugiej poł. XIX wieku. W niedługim czasie utrwalił się format 9x14 cm, a w 1905 odstąpiono ostatecznie od podziału: adres na rewersie, korespondencja na awersie. Przyczyniło się to do rozwoju widokówek (awers zaczęto wykorzystywać na nadruk).

"Kraków na starych widokówkach" to wybór felietonów autorstwa Krzysztofa Jakubowskiego, jakie ukazywały się sukcesywnie najpierw na łamach „Dziennika Polskiego", potem w krakowskim wydaniu „Gazety Wyborczej". Teksty były publikowane w latach 2000 – 2010. Poszczególne widokówki (notabene wszystkie ze zbiorów autora) pochodzą z lat 1897-1942. Reprodukcje podzielone zostały według dzielnic, ale nie według obowiązującego współcześnie podziału tylko według tradycyjnych nazw dawnych wsi gmin i przedmieść, które stopniowo tworzyły jeden organizm – Kraków.

Wśród opisów znajdziemy obiekty już nieistniejące, mniej lub bardziej znane fragmenty miasta, ale też znane obiekty. Poznamy jak się zmieniło miejsce i jego otoczenie. Felietony zostały uzupełnione o współczesne fotografie. Autor pisze o mieście ze znawstwem. Przedstawia historyczny kontekst tego, co pokazują widokówki. Nie unika uwag dotyczących miejskich spraw dnia dzisiejszego

Ze względu na dużą ilość ilustracji wydawnictwo można uznać za coś w rodzaju albumu. Jednak format, miękka oprawa i ilość tekstu trochę temu przeczy. Konstrukcja książki nie wymaga czytania według kolejności stron. Można wybrać interesujące obiekty. Według mnie to zaleta w tego typu wydawnictwach.

"Kraków na starych widokówkach" to propozycja nie tylko dla krakowian czy też kolekcjonerów. To ciekawa pozycja popularnonaukowa również dla bliżej zainteresowanych historią miasta. Dodam, tą mniej znaną historią.

recenzja pierwotnie ukazała się na portalu Wywrota.pl

Kraków, czyli jedno z najpopularniejszych polskich miast. A zastanawialiście się, jak wyglądał wcześniej? „Kraków na starych widokówkach" to pozycja nie tylko dla kolekcjonerów!

Pamiętam pocztówkowy szał z lat 60. i 70. XX wieku. Wtedy niemal każdy z moich rówieśników zbierał widokówki (też miałem pokaźny zbiór). Istniały nawet „systemy” (oparte na schemacie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

78 użytkowników ma tytuł Kraków na starych widokówkach na półkach głównych
  • 52
  • 24
  • 2
26 użytkowników ma tytuł Kraków na starych widokówkach na półkach dodatkowych
  • 12
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kraków na starych widokówkach

Inne książki autora

Krzysztof Jakubowski
Krzysztof Jakubowski
Krzysztof Jakubowski - Urodzony w 1957 roku w Krakowie, publicysta, działacz samorządowy, miłośnik i popularyzator historii miasta. Od lat działa w Obywatelskim Komitecie Ratowania Krakowa, jest też członkiem Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa. Autor między innymi opracowania „Przy stoliku - czyli o najstarszych krakowskich kawiarniach” i ponad 100 opisów zabytków w przewodniku „Kraków Travel”, współautor „Encyklopedii Krakowa” (około 40 haseł) oraz „Spacerownika krakowskiego”, przygotowanego w 2010 r. dla „Gazety Wyborczej”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Warszawa. Ballada o okaleczonym mieście praca zbiorowa
Warszawa. Ballada o okaleczonym mieście
praca zbiorowa
Całkiem często w opiniach można znaleźć stwierdzenie w rodzaju "mam mieszane uczucia", "nie potrafię ocenić", "nie wiem, co sądzić o tej książce". W tym przypadku mam jednak inny problem - jak książkę zaklasyfikować. Bo jest to niewątpliwie album zdjęć z okresu 1945-1979, czyli czasów władzy komunistycznej w Polsce. Zdjęć czarno-białych, autorstwa tak uznanych twórców, jak Wdowiński czy Siemaszko. Fotografii znakomitych, intrygujących, a przede wszystkim pokazujących stolicę po wojnie. Miasto i ludzi. Życie codzienne. Tętno miasta. Nie ma tam przywódców komunistycznych ani oficjeli (z drobnymi wyjątkami - m.in. są zdjęcia z pielgrzymki Jana Pawła II),nie ma też zdjęć wielokrotnie prezentowanych, co sprawia, że tym ciekawiej ogląda się fotografie. Dodajmy - podpisane, często z komentarzem. Właśnie ten komentarz nie pozwala jednoznacznie określić wydawnictwa jako albumowe. Ale nie tylko to. Równolegle ze zdjęciami w układzie chronologicznym pojawia się też innym komentarz, nietypowy, bo będący wyborem tekstów prasowych z tamtych lat o życiu mieszkańców Warszawy, o wielkich budowach i drobnych mankamentach codzienności. Gdzieś w tle pobrzmiewa wielka polityka, bo nie da się od niej uciec, ale teksty niewątpliwie są nastawione na człowieka. Książka jest ciekawa, zarówno w warstwie tekstu, jak i grafiki. Wydana staranie, choć literówek też jest sporo, co trzeba wydawcom wypomnieć. Również zastrzeżenia budzi wybór prasy - bardzo dużo tekstów z "Głosu Pracy", zaskakująco mało z "Życia Warszawy". A przecież ten tytuł - obok w miarę często cytowanego "Ekspresu Wieczornego", kojarzy się ze stolicą. Zabrakło mi też regionalnej mutacji gazety PZPR, czyli "Trybuny Mazowieckiej". Jednakże w tym miejscu mogę narazić się na określenie, że się czepiam... Podsumowując - książka do oglądania i czytania. Książka do niespiesznego wspominania losów powojennych stolicy. Bardzo dobra pozycja. Gdyby nie ww. niedoróbki, byłaby jedna gwiazdka więcej.
Jacek - awatar Jacek
ocenił na77 lat temu
1000 arcydzieł Wendy Beckett
1000 arcydzieł
Wendy Beckett
Siostra Wendy Beckett łączyła przez całe życie działalność zakonną ze swoją wielką pasją jaką była sztuka. Stała się rozpoznawalna dzięki serii BBC poświęconej znanym dziełom sztuki. Miałam okazję zapoznać się z przygotowanym przez nią albumem “1000 Arcydzieł”. “1000 Arcydzieł” to przepiękny album, który pozwala nam poznać wybrane dzieła malarstwa opatrzone krótkimi opisami przygotowanymi przez Siostrę Wendy Beckett. Album robi ogromne wrażenie na czytelniku, ponieważ wydany został bardzo starannie i elegancko, natomiast wysoka jakość papieru sprawia, iż fotografie przedstawiające dzieła sztuki są bardzo dobre jakościowo. Opisy Siostry Wendy są napisane bardzo przystępnym językiem dzięki czemu nawet osoba niezorientowana zbyt dobrze w tematyce sztuki nie będzie miała problemu z zrozumieniem obrazu. Na ogromny plus zasługuje fakt, iż Autorka zamieściła przy każdej ilustracji przedstawiającej dzieło sztuki informację o miejscu eksponowania obrazu. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie trzy dzieła, o których chciałabym wspomnieć. Pierwsze z nich to “Trzy etapy życia ludzkiego i śmierć” niemieckiego malarza Hansa Baldunga, które przedstawia w bardzo realistyczny sposób przemijanie ludzkiego życia. Artysta ukazuje nam najpierw maleńkie dziecko, kolejno kobietę dojrzałą oraz sędziwą, a następnie śmierć, która czeka na każdego człowieka. Kolejne dzieło “Narodziny Wenus” Sandro Boticelli miałam zaszczyt zobaczyć w oryginale podczas wizyty w Galerii Uffizi we Florencji. Obraz jest moim zdaniem jednym z bardziej rozpoznawalnych dzieł sztuki na świecie. Trzecie dzieło, które szczególnie wpadło mi w oko to “Panny z Avignon” Pabla Picasso. Bardzo lubię i cenię Pabla Picasso, którego postarałam się nieco bliżej “poznać” podczas ubiegłorocznej wizyty w Barcelonie kiedy to odwiedziłam Els Quatre Gats, której gościem był m.in Artysta, a także miałam okazje przespacerować się Carrer d'Avinyó, na której znajdował się dom rozrywki którego pracownice sportretował Pablo Picasso. Z żalem odkryłam, że Autorka nie zdecydowała się zaprezentować w albumie “Złotej Damy” Gustava Klimta, która jest bezapelacyjnie moim ulubionym dziełem sztuki. Do “Złotej Damy” mam ogromny sentyment przede wszystkim w związku z jej burzliwą historią. Album “1000 Arcydzieł” to zbiór przepięknych znanych i mniej znanych dzieł malarstwa. Zdecydowanie polecam każdemu choć nieco wrażliwemu na sztukę. Uprzejmie dziękuję Wydawnictwu Arkady za możliwość przygotowania recenzji.
mysza - awatar mysza
oceniła na86 lat temu
Portrety z historią Czesław Czapliński
Portrety z historią
Czesław Czapliński
"Portrety z historią" Czesława Czaplińskiego poleciła mi jedna z moich ukochanych Czytelniczek. Jakie było moje absolutne ukontentowanie podczas lektury! Bo słuchajcie: ile historii może pomieścić jeden aparat fotograficzny? Okazuje się, że w sprzęcie Czesława Czaplińskiego jest ich bardzo, bardzo wiele. A wszystkie są niesłychanie prawdziwe, nieudawane, naturalne, mistrzowsko głębokie i pozbawione sztucznej kreacji. Czesław Czapliński jest geniuszem fotografii. Portrety jego autorstwa przedstawiają najwybitniejsze postaci światowej sławy z dziedziny sztuki, kultury i polityki. Za każdym Jego zdjęciem kryje się jakaś historia. Każde ze zdjęć, to indywidualne intymne opowieści. Są one niesłychanie plastyczne i wymowne. Jest on poniekąd psychologiem odmalowującym na kliszach dusze artystów. Stosunek uwiecznionego do uwieczniającego jest tutaj nieoceniony. Dostrzec można nić porozumienia, sympatię i pełne zaufanie. Czaplińskiemu nie zależy na kreowaniu wyobrażenia o rzeczywistości. On fotografuje ludzi takimi, jacy są naprawdę. Wydobywa na światło dzienne ich osobowość, charakter i emocje. Wie, że sukces w portretowaniu polega na nawiązaniu z fotografowaną osobą intymnego kontaktu. Na tym polega potęga fotografii. Ja te zdjęcia czuję całą sobą. Z prawdziwą przyjemnością zanurzyłam się w świecie widzianym przez obiektyw Czaplińskiego. Chłonęłam jego opisy dotyczące sytuacji powstałych fotografii, jego nienachalną i błyskotliwą wytrwałość w dążeniu do stworzenia możliwości sesji, szczere wynurzenia i obawy związane z powstającymi zdjęciami, oceny uwiecznianych "obiektów", anegdotki z pracy fotografa. Zacna nietuzinkowa pozycja rzucająca światło i dająca pewne wyobrażenie na temat zakulis życia i pracy światowych sław. Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na102 lata temu

Cytaty z książki Kraków na starych widokówkach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kraków na starych widokówkach