-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać436 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
forum Oficjalne Akcje i konkursy
Tańce czas rozpocząć! - wygraj książkę „Roziskrzone noce".
Matka Penny wychodzi za mąż za hrabiego Frederika, bogatego i wpływowego właściciela wspaniałego pałacu w Danii, nad samym brzegiem morza. Dziewczyna początkowo zachwyca się wspaniałymi strojami i olśniewającą biżuterią, która każdego dnia i nocy dodaje je blasku. Po pewnym jednak czasie okazuje się, że to cudowne miejsce kryje wśród niezliczonych sal balowych i wypełnionych starymi portretami komnat mroczne tajemnice. Odbijające się w lustrach świece przywodzą na myśl dawne czasy, działają na wyobraźnię. Podczas balu Penny poznaje przystojnego Nielsa, syna hrabiego Fredericka. Wirują w tańcu, czując z minuty na minutę coraz silniejszy magnetyzm. Czy młodzieńcze uczucie będzie w stanie pokonać mroczne tajemnice z przeszłości?
Wspaniałe stroje, zdobna biżuteria i niezliczone pyszności na stołach! Wspaniale byłoby wziąć udział w takim spektaklu próżności, prawda? Wyobraźcie sobie, że jesteście gospodarzami pałacowych wnętrz pełnych przepychu i opiszcie swój wymarzony bal.
Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.
Nagrody
Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.
Roziskrzone noce
Autor : Beatrix Gurian
Regulamin
- Konkurs trwa 28 grudnia do 6 stycznia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
- Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
- Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
- Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
- Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
- Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Jaguar. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
- Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
odpowiedzi [52]
Bardzo dziękuję.Nie mogę się doczekać kiedy przeczytam tę wspaniałą książkę
Bardzo dziękuję.Nie mogę się doczekać kiedy przeczytam tę wspaniałą książkę
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Agnieszka Żelazna
Ania M
MariaJolanta
Konik
Dejziaczek
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Agnieszka Żelazna
Ania M
MariaJolanta
Konik
Dejziaczek
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Kiedy wyniki?
Kiedy wyniki?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTaki na którym poznaję księżniczkę swego życia.
Taki na którym poznaję księżniczkę swego życia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Ubrana w koronkową suknię, w długich rękawiczkach wysadzanych kryształkami odbijającymi blask w kryształowych żyrandolach, z brylantową tiarą we włosach stoję u szczytu schodów przyglądając się parom już przybyłym , jak i przybywającym w ostatniej chwili, co jest oznaką lekkiej ignorancji miejsca, a już na pewno naszego nazwiska. Hrabia Henry, z żoną całą w perłach u boku, spogląda lubieżnie w stronę młodej hrabianki Zofii. Baron Tadeusz, trzydziestoletni fircyk i morfinista, z babką Luizą, która szuka odpowiedniej partii dla swego wnuka. Książę Jan z księżną Anną, baron Teofil i ponad setka zaproszonych gości, a pośród nich cisi, niewidzialni lokaje w smokingach i białych rekawiczkach z tacami pełnymi smukłych kieliszków z szampanem. Już czas. Przykładam karnawałową maseczkę do twarzy, głosy cichną, szmery sukien i wachlarzy rozlegają się w Sali Bankietowej.
- Witam, moi kochani, wszystkich razem i każdego z osobna. Jesteśmy zaszczyceni, iż przyjęliście nasze zaproszenie, zapraszamy do zajęcia miejsc. Służba spełni wszelakie wasze wymagania, a tymczasem wznieśmy toast, pierwszy dzisiejszego wieczoru, za nieobecnego męża mego, księcia Hansa, którego sprawy natury państwowej zatrzymały w Wiedniu. Proszę do stołu.
Stoły uginały się pod ciężarem pieczonych przepiórek, mięsiwa, kandyzowanych owoców i zachodnich specjałów, nie licząc trunków przeróżnych maści. Nad ranem, dla najbardziej wytrwałych, przypieczętowaniem wieczoru będzie polowanie w naszych bogatych w zwierzynę lasach.
Ubrana w koronkową suknię, w długich rękawiczkach wysadzanych kryształkami odbijającymi blask w kryształowych żyrandolach, z brylantową tiarą we włosach stoję u szczytu schodów przyglądając się parom już przybyłym , jak i przybywającym w ostatniej chwili, co jest oznaką lekkiej ignorancji miejsca, a już na pewno naszego nazwiska. Hrabia Henry, z żoną całą w perłach u boku,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Byłam już prawie gotowa, aby zejść do gości. Czarna suknia spływała po moim ciele aż do ziemi. Usta pokryła już czerwona szminka, a upięte włosy odsłaniały szyję, którą skropił kuszący, słodki zapach perfum. Pozostała jedynie maska, obowiązkowy element każdej kreacji na balu weneckim.
Ruszyłam w kierunku, z którego dochodziły dźwięki muzyki. Sunąc opuszkami palców po poręczy, omiotłam wzrokiem tłum bawiący się w sali. Zamaskowane pary wirowały w rytm walca granego przez sekstet smyczkowy – kobiety w kolorowych sukniach rytmicznie obracały się wokół partnerów ubranych w eleganckie fraki. Niektórzy przystanęli z boku i sącząc szampana gawędzili z innymi uczestnikami balu. Ale jego nie było. Poczułam jednocześnie rozczarowanie i ulgę; tylko on potrafił wzbudzić we mnie tak skrajne emocje.
Już miałam zawrócić i opuścić salę balową, kiedy poczułam, że ktoś chwyta mnie za nadgarstek. Serce zabiło mi mocniej; wiedziałam, że to on. Odwróciłam się i spojrzałam w jego ciemne oczy, które niczym czeluści piekieł zdawały się nie mieć dna. Przyciągnął mnie do siebie i porwał w wir tańca.
- Boję się – powiedziałam niepewnie.
- Wiem – odpowiedział nie odrywając ode mnie wzroku.
Wiedziałam, że jest to mój ostatni taniec, mój danse macabre. Kiedy muzyka ucichnie, wykradniemy się do mojego pokoju, gdzie wiedziony zapachem perfum wbije kły w moją szyję, pożywiając się krwią. Potem na długo pogrążę się w nicości, a gdy już się obudzę, rozpocznę nowe życie w wieczności, jako dziecko nocy.
Byłam już prawie gotowa, aby zejść do gości. Czarna suknia spływała po moim ciele aż do ziemi. Usta pokryła już czerwona szminka, a upięte włosy odsłaniały szyję, którą skropił kuszący, słodki zapach perfum. Pozostała jedynie maska, obowiązkowy element każdej kreacji na balu weneckim.
Ruszyłam w kierunku, z którego dochodziły dźwięki muzyki. Sunąc opuszkami palców po...
Wytworny bankiet zasługuje na to, aby uczcić go nietuzinkową lokalizacją. Przestronne pałacowe wnętrza znakomicie wpiszą się w klimat dworskiej ceremonii. Jako spadkobierczyni rodzinnego majątku ziemskiego postanowiłam skorzystać z posiadanej możliwości. Zdecydowałam, że sala balowa przystrojona zostanie wedle wiktoriańskiej mody. Mosiężne kinkiety i kryształowy żyrandol rozświetlają pomieszczenie milionem tęczowych refleksów. Komnaty zdobne w ciężkie atłasowe zasłony i stoły przybrane muślinem zdają się niecierpliwić w oczekiwaniu na zacnych gości. Korytarzami nosi się woń wspaniałych potraw, będąca obietnicą wspaniałej uczty dla podniebienia. Stół ugina się pod naporem przystawek, wszelkiej maści mięsiw, sałatek oraz egzotycznych owoców.
W blasku świec orkiestra kończy stroić instrumenty i rozpoczyna grę walca wiedeńskiego. Pary poderwane w rytm muzyki, przemieszczają się po sali niczym ptaki podróżujące w harmonicznym kluczu. Roztańczeni goście w swych strojnych szatach przywodzą na myśl wielobarwne ary zamieszkujące zakamarki tropikalnych lasów. Cóż to za pokaz pięknych bogatych zdobień, fantazyjnych fryzur i dodatków.
Wytworny bankiet zasługuje na to, aby uczcić go nietuzinkową lokalizacją. Przestronne pałacowe wnętrza znakomicie wpiszą się w klimat dworskiej ceremonii. Jako spadkobierczyni rodzinnego majątku ziemskiego postanowiłam skorzystać z posiadanej możliwości. Zdecydowałam, że sala balowa przystrojona zostanie wedle wiktoriańskiej mody. Mosiężne kinkiety i kryształowy żyrandol...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Gdybym jakimś cudem znalazła się na takiej balowej sali wśród roziskrzonych lamp, zdobnych strojów i suto zastawionych stołów, a co więcej jeszcze mogła być organizatorką tegoż przedsięwzięcia i mogła nań zaprosić kogo, tylko zechcę to przecież byłoby idealne spełnienie jednego z moich dziecięcych marzeń.
Ale teraz nie liczyłabym już na to, że pojawi się na nim mój książę z bajki, poprosi mnie do tańca i odtąd będziemy żyli długo i szczęśliwie. Teraz zaprosiłabym na taką imprezę wszystkich tych, którzy po prostu są ze mną blisko na codzień. Tych, którzy teraz odwiedzają mnie w mojej ciasnej kawalerce popijając herbatę z imbirem. Ci sami właśnie ludzie dostaliby zaproszenie na tenże bal. Nikt inny.
Byłaby to bowiem z jednej strony taka okazja, aby im podziękować za to, że byli ze mną w tych czasach, kiedy w moim życiu nie było tego całego przepychu i blichtru. A poza tym chciałabym, by wszystkie moje przyjaciółki choć raz w życiu mogły się poczuć jak prawdziwe księżniczki. By raz w życiu ktoś je tak maksymalnie porozpieszczał. By mogły skosztować takich specjałów, których nigdy wcześniej nie jadły. By po prostu była to taka impreza, którą zapamiętają do końca życia i którą przy każdej okazji będą wspominać z sentymentem.
No a koledzy też zasługują na to, by móc się poczuć jak książęta. W końcu Panom też się coś od życia należy, prawda? :D
Gdybym jakimś cudem znalazła się na takiej balowej sali wśród roziskrzonych lamp, zdobnych strojów i suto zastawionych stołów, a co więcej jeszcze mogła być organizatorką tegoż przedsięwzięcia i mogła nań zaprosić kogo, tylko zechcę to przecież byłoby idealne spełnienie jednego z moich dziecięcych marzeń.
Ale teraz nie liczyłabym już na to, że pojawi się na nim mój książę z...
Nerwowo przygładziłam fałdy atłasowej sukni w kolorze nocnego nieba. Rozejrzałam się po pustej jeszcze sali. Musiałam przyznać, że wyglądała wyjątkowo pięknie. Podskoczyłam gdy pałacowy zegar głośno wybił godzinę dwudziestą. Jak na komendę drzwi do sali balowej delikatnie drgnęły i otworzyły się niespiesznie. Odświętnie ubrana służba zaprosiła wszystkich gości do środka. Obserwowałam twarze zaproszonych. Dominowały na nich zaskoczenie, zachwyt i onieśmielenie. Wysokie wnęki okienne dodawały sali wspaniałego charakteru a zasłonięte ciężkimi kotarami okna wydobywały piękno świetlistych kryształowych żyrandoli. Służba swobodnie manewrowała wśród błyszczących złotych posągów roznosząc szampana, wino i przekąski. Rozstawione w sali kominkowej stoły przykryte śnieżnobiałymi obrusami aż uginały się pod ciężarem porcelanowej zastawy i wykwintnych dań przygotowanych przez znakomitego pałacowego kucharza. Z zamyślenia wyrwał mnie mąż oznajmiwszy mi, że czas rozpocząć pierwszy taniec. Ujął mnie pod ramię i poprowadził na środek sali. Gdy rozbrzmiały pierwsze akordy, palce mojego ukochanego ciasno oplotły moją talię a uśmiech zagościł na jego wargach. Ciepłe bursztynowe oczy wpatrywały się we mnie z miłością. Zaczęliśmy wirować a razem z nami wszyscy goście.
Nerwowo przygładziłam fałdy atłasowej sukni w kolorze nocnego nieba. Rozejrzałam się po pustej jeszcze sali. Musiałam przyznać, że wyglądała wyjątkowo pięknie. Podskoczyłam gdy pałacowy zegar głośno wybił godzinę dwudziestą. Jak na komendę drzwi do sali balowej delikatnie drgnęły i otworzyły się niespiesznie. Odświętnie ubrana służba zaprosiła wszystkich gości do środka....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Zaproszenie
Serdecznie zapraszam na karnawałowy bal. To wytworne wydarzenie odbędzie się w Starym Zamczysku w czewonej sali balowej. Na przyjęciu obowiązuje dress code. Panie proszone są o założenie wygodnych dżinsów i zwiewnych bluzeczek a panowie o przyjście w najlepszym t-shirt'e i wygodnych spodniach. Na przyjęcie proszę zabrać tylko dobry humor i chęci do zabawy. Gospodarz gwarantuje dobre jedzenie, pełno przekąsek, deserów i kolorowe drinki. Na balu zaplanowane jest mnóstwo atrakcji: foto budka, bilard, piłkarzyki, gry i zabawy grupowe i tańce przy rytmach disco polo.
Zaproszenie
Serdecznie zapraszam na karnawałowy bal. To wytworne wydarzenie odbędzie się w Starym Zamczysku w czewonej sali balowej. Na przyjęciu obowiązuje dress code. Panie proszone są o założenie wygodnych dżinsów i zwiewnych bluzeczek a panowie o przyjście w najlepszym t-shirt'e i wygodnych spodniach. Na przyjęcie proszę zabrać tylko dobry humor i chęci do zabawy....
Przede wszystkim jedzenie - ono jest najważniejsze. Króluje czekolada - mleczna, oreo, deserowa. Dosłownie spływa z fontann. Żadnego Wedla oprócz kasztanków i malag się nie uświadczy, wyłącznie Milka i Ritter Sport. Torty czekoladowe po trzy piętra, misternie zdobione białym kremem. Napoleonki, ptysie i inne słodycze wręcz przesypują się z długich stołów.
Po drugie - muzyka. Z głośników płynie rock alternatywny i pop indie, czasami metal alternatywny. Imagine Dragons, Of Monsters Ans Men, Blackbriar, czasami Queen specjalnie dla moich gości, a konkretnie jednego.
Po trzecie - goście. Ludzie mi najbliżsi, przyjaciele, znajomi, rodzina, a także wszyscy, którzy akurat będą w pobliżu. Niech każdy dobrze się bawi.
Po czwarte - wystrój. Wygodne pufy, kanapy, mnóstwo mięciutkich poduszek, oto, czego nie może zabraknąć. Wielka sala z ogromnym ekranem do odtwarzania filmów, kiedy wszyscy już się zmęczą.
Po czwarte - stroje. Każdy gość obowiązkowo ma mieć do przebrania coś wygodnego, czy to dres, czy piżama - wszystko jedno. W przeciwnym wypadku nie będzie mógł zostać na maratonie filmowym.
Ostatni, jednak nie najmniej ważny punkt - każdy ma się dobrze bawić!
Przede wszystkim jedzenie - ono jest najważniejsze. Króluje czekolada - mleczna, oreo, deserowa. Dosłownie spływa z fontann. Żadnego Wedla oprócz kasztanków i malag się nie uświadczy, wyłącznie Milka i Ritter Sport. Torty czekoladowe po trzy piętra, misternie zdobione białym kremem. Napoleonki, ptysie i inne słodycze wręcz przesypują się z długich stołów.
Po drugie -...
Wnętrze ogromnej sali jest puste, nie licząc setek małych świec drżących na lśniącej posadzce. Ich blask odbija się w drobnych kryształach ozdabiających pozłacane ściany, przez co cała sala sprawia wrażenie skrzącej się tajemnym wewnętrznym światłem. Sufit ginie w mroku, a w oknach dostrzec można, jak w lustrze, alter ego jaśniejącego wnętrza.
Drzwi powoli zaczynają się otwierać. Postać w czarnym fraku samotnie przekracza próg, odwraca się i zamyka drewniane odrzwia. Mężczyzna rozgląda się za czymś. Za kimś. Za mną.
Wychodzę z cienia. Dostrzega mnie, a jego twarz rozjaśnia się bardziej od miliona takich sal, w ogóle od czegokolwiek, co można sobie wyobrazić. Stoję przed nim i podziwiam arystokratyczne rysy, ostre kości policzkowe, usta, których smak spijałam setki razy oraz błysk w oczach, który koi moje serce. Uśmiecha się, a zmarszczki na jego obliczu topią we mnie wszystkie troski. Wsuwam mu dłoń we włosy i z rozczuleniem gładzę ciemne kosmyki. Przechyla głowę i skrada mi krótki bajeczny pocałunek. W powietrzu zaczyna unosić się muzyka, kryształy śpiewają lśniąco, a on obejmuje mnie w talii i przesuwa łagodnie na środek parkietu. Opieram się o niego, ufam mu aż do bólu, kiedy unosi mnie i zaczynamy wirować wśród ognia liżącego kontury naszych postaci.
To mój bal. W pustej sali pełnej blasku mężczyzny, którego kocham całą swoją duszą, w jego ramionach i oczach, spoglądających na mnie z bezgraniczną miłością, w oczach, w których mogę utonąć, kiedy świat chce utopić mnie.
Wnętrze ogromnej sali jest puste, nie licząc setek małych świec drżących na lśniącej posadzce. Ich blask odbija się w drobnych kryształach ozdabiających pozłacane ściany, przez co cała sala sprawia wrażenie skrzącej się tajemnym wewnętrznym światłem. Sufit ginie w mroku, a w oknach dostrzec można, jak w lustrze, alter ego jaśniejącego wnętrza.
Drzwi powoli zaczynają się...
To już za miesiąc. Dzień, na który czekałaś całe życie, powoli staje się rzeczywistością. Wypełniasz zaproszenia, starając się, by już sam charakter pisma podkreślał jego wyjątkowość. Pragniesz, by obecni byli na nim, bliscy twemu sercu ludzie. Oczywiście nie może zabraknąć Mamy, która od kiedy pamiętasz wspiera cię. Jest twą pomocą i nadzieją, twym krytykiem i wyrocznią. Zaproszenie otrzyma również twój Mąż, najwspanialsze co ci się do tej pory przytrafiło. Ostoja spokoju, idealna kompensacja twej niepokornej duszy. W tym dniu pragniesz widzieć również Przyjaciół, z którymi los związał cię na różnych etapach życia. Anioł Stróż podsyłał ci któregoś z nich wówczas, gdy najbardziej tego potrzebowałaś. Nie wyobrażasz sobie tego dnia, bez gościa honorowego. Masz nadzieję, że twój Tata znajdzie chwilę, aby wpaść. Obawiasz się tylko, czy zaproszenie zdąży dotrzeć pod sam nieboskłon. Marzysz, by wysłuchał recytacji wierszy, napisanych właśnie dla Niego. Wrażliwość jaką otrzymałaś, spadła na Ciebie wraz z jego odejściem. Od tej chwili, dostrzegasz rzeczy niewidoczne dla innych. Dzięki tej tragedii na świat przyszło twoje dziecko – pierwszy tomik poezji. Po przedstawieniu go światu, masz zamiast zaprosić gości na uroczystą kolację. Stoły udekorowane będą pięknymi czerwonymi różami. Takimi jakie towarzyszyły ci w czasie ślubu. W tle słychać będzie nastrojową muzykę. Do pierwszego tańca zaprosi cię On, dla którego zorganizowałaś ten wyjątkowy bal. On, który jest twym natchnieniem.
To już za miesiąc. Dzień, na który czekałaś całe życie, powoli staje się rzeczywistością. Wypełniasz zaproszenia, starając się, by już sam charakter pisma podkreślał jego wyjątkowość. Pragniesz, by obecni byli na nim, bliscy twemu sercu ludzie. Oczywiście nie może zabraknąć Mamy, która od kiedy pamiętasz wspiera cię. Jest twą pomocą i nadzieją, twym krytykiem i wyrocznią....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNa szczycie wzgórza pośrodku lasu jest zamek, w którego w tle widnieje księżyc w całej swojej okazałości. Patrząc na dół można zauważyć dwie linie prowadzące do tego eleganckiego budynku, które tak naprawdę są pochodniami prowadzące gości do środka. Wchodząc po schodach potężne żelazne wrota otwierają się coraz bardziej. Mimo iż jestem właścicielką tej posiadłości za każdym razem przechodzą mnie dreszcze. Moja suknia przypomina mgłę, w której zostały zaklęte maleńkie krople porannego deszczu. Moje nagie ramiona zostają skryte pod marynarką mojego dzisiejszego partnera. Tegoroczny zimowy bal będzie zwieńczeniem mojej pracy. Wzdłuż holu ciągną się kelnerzy w białych uniformach czekajcymi tylko na wezwanie. Ściany błyszczą od kryształków i zdobionych złotem lamp. To tylko preludium do wielkiego finału, który czeka w sali balowej. Sufit owej sali przypomina rozgwieżdżone niebo, a przyciemnione światło nadaje poczucie magii i tajemniczości. Wszyscy wokół noszą maski, które zdejmą o północy przy akompaniamencie orkiestry.
Na szczycie wzgórza pośrodku lasu jest zamek, w którego w tle widnieje księżyc w całej swojej okazałości. Patrząc na dół można zauważyć dwie linie prowadzące do tego eleganckiego budynku, które tak naprawdę są pochodniami prowadzące gości do środka. Wchodząc po schodach potężne żelazne wrota otwierają się coraz bardziej. Mimo iż jestem właścicielką tej posiadłości za każdym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWymarzony bal widzę oczami wyobraźni w przestronnej sali pięknego pałacu. Jasna, świetlista sala, mieniąca się światełkami z przejrzystych kryształowych lamp zawieszonych na suficie. Przeważa kolorystyka złota. Wszystko błyszczy się i skrzy w ciepłym świetle. Wszędzie poustawiane są zapalone świece, które zwiększają uczucie ciepła w bogatym pomieszczeniu i tworzą romantyczny nastrój. W tle cichutko gra muzyka, spokojna, klasyczna, ale radosna. W pomieszczeniu są duże okna, w których wiszą zwiewne, przezroczyste zasłony w kolorze ecru. Do sali balowej zapraszają na dół schody. Na moim wymarzonym balu w wymarzonym miejscu oczywiście są bogato zastawione stoły z ulubionymi potrawami - pieczonym kurczakiem z warzywami i owocami, gulaszem z grzybami, cielęciną. W delikatnie zdobionej eleganckiej zastawie stołowej, w półmiskach do jedzenia zachęcają zielone sałaty, z czerwonymi pomidorami i oliwkami. Do tego pieczone, chrupiące ziemniaczki, a do popicia delikatnie gazowana woda w kryształowych kieliszkach oraz świeżo wyciskany sok pomarańczowy i delikatne wino musujące oraz szampan. Na deser rózne gatunki czekolady do degustacji, lody w różnych smakach, kruche mini - bezy, soczyste truskawki i przepyszne ciastka - eklery, omlety z bitą śmietaną, tort Pavlova i czego dusza zapragnie... Goście ubrani są elegancko - Panowie w czarne smokingi, a Panie w piękne, długie i zwiewne suknie. Wszyscy wyglądają olśniewająco i świetnie się bawią. Może w takich okolicznościach wyniknie z tego jakiś romantyczny happy end?
Wymarzony bal widzę oczami wyobraźni w przestronnej sali pięknego pałacu. Jasna, świetlista sala, mieniąca się światełkami z przejrzystych kryształowych lamp zawieszonych na suficie. Przeważa kolorystyka złota. Wszystko błyszczy się i skrzy w ciepłym świetle. Wszędzie poustawiane są zapalone świece, które zwiększają uczucie ciepła w bogatym pomieszczeniu i tworzą...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejSala cała w złotych i srebrnych ozdobach. Na długim stole pokrytym białym obrusem pełno mięsa, sałatek, półmisków z pysznym jedzeniem. Także przyozdobione krzesła. W innej sali parkiet przeznaczony do tańca, a na nim tłum pięknie ubranych par, które tańczą do najpiękniejszych walców. O północy dla wszystkich uroczysta uczta i gwar rozmów w powietrzu. Piękna atmosfera, ciekawi ludzie, zapadające w pamięć melodie, zapierające dech w piersiach kreacje.
Sala cała w złotych i srebrnych ozdobach. Na długim stole pokrytym białym obrusem pełno mięsa, sałatek, półmisków z pysznym jedzeniem. Także przyozdobione krzesła. W innej sali parkiet przeznaczony do tańca, a na nim tłum pięknie ubranych par, które tańczą do najpiękniejszych walców. O północy dla wszystkich uroczysta uczta i gwar rozmów w powietrzu. Piękna atmosfera,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejIdealny bal... hmmm... już od dziecka mam go pięknie zaplanowanego. Piękny pałac a w nim ja, w pięknej, błękitnej, rozkloszowanej sukience. Długie, kręcone blond włosy a na nich lśniąca korona. Nade mną dużo świateł, pięknie przyozdobione stoły, balony i kwiaty. A wśród tłumu mój ukochany. Nie da się ukryć, że największym marzeniem jest być najpiękniejsza wśród innych dziewczyn, to także moje marzenie. Na balu świetna muzyka, taniec szybki i powolny. Wszyscy dobrze się bawią a ja razem z nimi, wyróżniająca się z tłumu. Chyba każdy marzył o takim balu za dzieciaka, kto wie, może do chwili obecnej...
Idealny bal... hmmm... już od dziecka mam go pięknie zaplanowanego. Piękny pałac a w nim ja, w pięknej, błękitnej, rozkloszowanej sukience. Długie, kręcone blond włosy a na nich lśniąca korona. Nade mną dużo świateł, pięknie przyozdobione stoły, balony i kwiaty. A wśród tłumu mój ukochany. Nie da się ukryć, że największym marzeniem jest być najpiękniejsza wśród innych...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Wymarzony Bal:
Bal rozpoczyna się jak Na białym koniu na srodek sali wieżdża nasz Prezydent Duduś i mówi że jestem bohaterem naszego narodu, a za nim Trump i Putin tańczą razem "moja olejanko". Po przemowie, ACDC zaczyna grać muzuke Mozarta a miss polski prosi mnie do dańca.
koniec.
Wymarzony Bal:
Bal rozpoczyna się jak Na białym koniu na srodek sali wieżdża nasz Prezydent Duduś i mówi że jestem bohaterem naszego narodu, a za nim Trump i Putin tańczą razem "moja olejanko". Po przemowie, ACDC zaczyna grać muzuke Mozarta a miss polski prosi mnie do dańca.
koniec.
Kryształy i złocenia, piękne suknie i eleganckie fraki. Muzyka na żywo sprawiała, że miejsce wydawało się jeszcze bardziej magiczne. Blask lamp sprawiał, że było jasno. A nad wszystkim czuwam ja.
Kryształy i złocenia, piękne suknie i eleganckie fraki. Muzyka na żywo sprawiała, że miejsce wydawało się jeszcze bardziej magiczne. Blask lamp sprawiał, że było jasno. A nad wszystkim czuwam ja.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Stół suto zastawiony wykwintnościami, na środku dzik świeżo zdjęty z rożna, wokół sałaty, wędliny, faszerowane jajka, boczki, rolady i najsmaczniejsze przekąski jakie można sobie wymarzyć.
Alkohol dostępny w każdej ilości i pod każdą postacią do wyboru do koloru.
A w rogu cudnie przyzdobionej, wysokiej na 12 metrów sali, szerokiej na dwadzieścia i długiej na trzydzieści pięć ulokowana orkiestra. Grają na żywo, klimatycznie, niezbyt szybko, ale tak aby nie zanudzić, a zachęcić do tańców.
Kobiety wystrojone w obszerne, cudowne bufiaste suknie zdobione koronkami i kamieniami. Mężczyźni eleganccy w smokingach i pod muszkami.
Cudny bal rozpoczynający się tradycyjnym polonezem, który pozbawia wszystkich skrępowania i zachęca do czynnego udziału w zabawie!
Stół suto zastawiony wykwintnościami, na środku dzik świeżo zdjęty z rożna, wokół sałaty, wędliny, faszerowane jajka, boczki, rolady i najsmaczniejsze przekąski jakie można sobie wymarzyć.
Alkohol dostępny w każdej ilości i pod każdą postacią do wyboru do koloru.
A w rogu cudnie przyzdobionej, wysokiej na 12 metrów sali, szerokiej na dwadzieścia i długiej na trzydzieści...
Szanowni Państwo, zapraszam na bal! Muzyka - czas start! Panowie proszą panie.
Nie będę ukrywać, że w mojej wersji balu, pierwsze skrzypce gra taniec. Najpiękniejsze melodie wychodzą spod palców starannie wybranego zespołu artystów, a nogi wręcz same rwą się tańca. Parkiet zbudowany na planie prostokąta, leżący odrobinę niżej niż reszta sali, z podłogą idealną dla śliskich pantofelków, powoli zapełnia się wirującymi parami. Kobiety w rozłożystych sukniach, z ręcznie wszytymi w materiał mieniącymi się drogocennymi kamieniami, z lekkością tańczą z mężczyznami, którzy, w doskonale skrojonych frakach, wyśmienicie radzą sobie z nawet najbardziej finezyjnymi krokami. Uśmiechy nie schodzą z twarzy, smutki zostały na zewnątrz.
Parkiet z każdej strony otoczony jest dwoma stopniami, a w rogach dodatkowo stoją olbrzymie udekorowane kolumny. Bogato zdobione żyrandole dostarczają światło, tam gdzie powinny, przyzwalając na półmrok w ustronnych zakątkach. Goście tłoczą się naokoło i pozdrawiają nawzajem delikatnym skinieniem głowy, szukając jednocześnie najlepszego miejsca do, mniej lub bardziej, dyskretnych obserwacji. Kto z kim tańczy, kto się potknął, i co za okropna suknia – ulubione tematy krążą już w powietrzu. Subtelnie roznoszone alkohole powodują, że śmiech coraz głośniej niesie się po sali.
Wszyscy chcą zostać do samego końca, tańczyć do rana, cieszyć się życiem, zapomnieć się choć na chwilę. Mój bal im na to pozwala.
Szanowni Państwo, zapraszam na bal! Muzyka - czas start! Panowie proszą panie.
Nie będę ukrywać, że w mojej wersji balu, pierwsze skrzypce gra taniec. Najpiękniejsze melodie wychodzą spod palców starannie wybranego zespołu artystów, a nogi wręcz same rwą się tańca. Parkiet zbudowany na planie prostokąta, leżący odrobinę niżej niż reszta sali, z podłogą idealną dla śliskich...
Mój wymarzony bal w pałacowym wnętrzu? No cóż, trzeba by je było najpierw ogołocić ze wszystkich zbędnych mebli i dekoracji, które mogłyby ucierpieć przez tłum, skaczący pogo. Na uboczu znajdowałby się bar z alkoholem i przekąskami, zaś stoliki ustawiono by w holu, by nie zawadzały tańczącym.
Mój wymarzony bal, jak nietrudno się domyślić, byłby spod znaku rocka i metalu. Nie obowiązywałby żaden dresscode, gdyż goście mieliby za zadanie jedynie porządnie się wyszaleć przy ostrej muzyce. Ja sama, jako gospodyni, wystąpiłabym pewnie w legginsach i adidasach, a do tego założyłabym jakąś fikuśną bluzkę. Playlista zawierałaby utwory moich ulubionych kapel, takich jak System Of A Down, Acid Drinkers, Slipknot, Drowning Pool, Rival Sons, Foo Fighters, Rammstein, Iron Maiden, Nirvana, Limp Bizkit, Killswitch Engage.
Mój wymarzony bal w pałacowym wnętrzu? No cóż, trzeba by je było najpierw ogołocić ze wszystkich zbędnych mebli i dekoracji, które mogłyby ucierpieć przez tłum, skaczący pogo. Na uboczu znajdowałby się bar z alkoholem i przekąskami, zaś stoliki ustawiono by w holu, by nie zawadzały tańczącym.
Mój wymarzony bal, jak nietrudno się domyślić, byłby spod znaku rocka i metalu....
To mój bal na sto par
Dawno rozdane zaproszenia
Stoły uginają się od jedzenia
A na nich same pyszności
Liczne wybitne specjalności
Goście mile się witają
Gospodarze się kłaniają
Każdy ubrany odświętnie
Pragnie dziś wyglądać pięknie
Coś dla Ciała i dla ducha
Muzyki można posłuchać
I zatańczyć też kawałek
Prezentując się wspaniale
Toastów będzie bez końca
Każdy swym kieliszkiem trąca
Aby wypić za swe zdrowie
I powiedzieć dobre słowo
A kiedy wybije godzina zerowa
Fajerwerki rozbłysną nad głową
Śmiechom końca nie będzie
Radość zapanuje wszędzie
Fotografowie też będą
Którzy chwile te uwiecznią
By mieć pamiątkę na lata
Jak bawiło się na balach
A gdy kres nadejdzie zabawy
Wszyscy zostaną pożegnani
I upominek też otrzymają
Malutką pamiątkę po balu
By gospodarzy ciepło wspominali
I o wydarzeniu tym pamiętali
Szofer odwiezie każdego z gości
Na jego własne posiadłości
To mój bal na sto par
Dawno rozdane zaproszenia
Stoły uginają się od jedzenia
A na nich same pyszności
Liczne wybitne specjalności
Goście mile się witają
Gospodarze się kłaniają
Każdy ubrany odświętnie
Pragnie dziś wyglądać pięknie
Coś dla Ciała i dla ducha
Muzyki można posłuchać
I zatańczyć też kawałek
Prezentując się wspaniale
Toastów będzie bez końca
Każdy swym...
Ach! Cóż to był za bal!
Wśród tłumu widziałam mnóstwo uśmiechniętych twarzy - część z nich wyrażała szczere szczęście, inne przebieramy ten wyraz na potrzeby towarzyskie. Moi znajomi, przyjaciele, ich partnerzy. A wszystko to tylko po to by uczcić w godny sposób trzydzieste urodziny gospodyni, czyli moje.
Do tańca i kotleta przygrywa bardzo wszechstronna kapela, która na życzenie odbiorców ma za zadanie grać różne rodzaje muzyki.
A stoły... ach, jak suto zastawione! Wszystko tu można znaleźć! Od zwykłych ogórków, poprzez szynki aż po wykwintne kawiory i przepiórcze jaja.
Ach, żeby tylko te uśmiechnięte twarze wiedziały ile wysiłku kosztowało mnie zorganizowanie tego wszystkiego! Ile osób było zaangażowanych w poszczególne prace!
Kuchnia, wystrój, oprawa muzyczna, dodatki, nawet krawcowa do mej sukni i obrusów na nowe stoły!
Ale było warto! Zwłaszcza kiedy zauważyłam otwartą z wrażenia buzię Ewki, tej samej, która kilka miesięcy temu odbiła mi chłopaka, zresztą niewiele wartego skoro na nią poleciał.
Do dziś w uszach mi gra ta muzyka...
Ach! Cóż to był za bal!
Wśród tłumu widziałam mnóstwo uśmiechniętych twarzy - część z nich wyrażała szczere szczęście, inne przebieramy ten wyraz na potrzeby towarzyskie. Moi znajomi, przyjaciele, ich partnerzy. A wszystko to tylko po to by uczcić w godny sposób trzydzieste urodziny gospodyni, czyli moje.
Do tańca i kotleta przygrywa bardzo wszechstronna kapela, która na...
Wymarzony bal?
Wielka sala, ogromne okna, przez które widać mnóstwo zieleni, żyrandol, który składa się z różnokolorowych lampeczek wisi nad salą oświetlając ją tylko w niewielkim stopniu. Z boku sali są drzwi, które prowadzą do kolejnego pomieszczenia. Znajdują się tam stoły pełne dań i przekąsek: wegetariańskie, wegańskie, z kurczakiem, z wołowiną i innymi rodzajami mięsa. Różnorodne napoje: woda mineralna, woda gazowana, soki, słodkie napoje gazowane, napoje alkoholowe, herbaty i kawy. Są też tam puste stoły, przy których można usiąść, zjeść, odpocząć i porozmawiać. Jest bardzo dużo ludzi w różnym wieku, wszyscy dobrze się bawią, tańczą, rozmawiają, flirtują. DJ puszcza muzykę: hity lat przeszłych i dzisiejszych. Ale szczegół, który sprawia, że ów bal jest moim wymarzonym balem to ubiór. Kobiety nie są w balowych sukniach, ale są ubrane i w spodnie i w sukienki czy spódniczki, a mężczyźni nie mają na sobie garniturów ale zwykłe koszule czy koszulki oraz dżinsy. Ponieważ na moi balu to nie ubiór jest najważniejszy, ale dobra zabawa, a do tego potrzebny jest wygodny strój ;)
Wymarzony bal?
Wielka sala, ogromne okna, przez które widać mnóstwo zieleni, żyrandol, który składa się z różnokolorowych lampeczek wisi nad salą oświetlając ją tylko w niewielkim stopniu. Z boku sali są drzwi, które prowadzą do kolejnego pomieszczenia. Znajdują się tam stoły pełne dań i przekąsek: wegetariańskie, wegańskie, z kurczakiem, z wołowiną i innymi rodzajami...
Bal ten byłby w stylu dawnym. Wielka sala oświetlona obficie acz klasycznie, świecami w żyrandolach. Kwiatowe umajenia na ścianach. W kilku miejscach sali jakby wysepki tj. stoliczki suto zastawione tuż przy znakomitych stauach i otoczone kilkoma hokerami. Orkiestra i muzyka z epoki. Stroje balowe gości, kolorowe, gustowne lub klasyczne. Kolejne tańce kończyłby się na luźnych pogawędkach przy trunku lub jedzeniu. W między czasie mniej donośna muzyka akompaniowałaby gościom. Ważnym elementem byłby korytarz wiodący do sali balowej. Tam bowiem w niklejszym świetle ustawione wzdłuż ścian rzędy ławek odgrodzone wysokimi bujnymi roślinami w majestatycznych donicach. Mogliby tam goście spocząć w wybranym lub przypadkowym towarzystwie, zaznajomić się lub też tę znajomość krótką rozmową pogłębić. Takie miejsce potrzebne by w między czasie pary mogły wyskoczyć na moment z magii objęć i dygów i zasmakować realizmu rozmowy z partnerem tanecznym w towarzystwie frykasów bądź napitków lub zwyczajnie zaczerpnąć powietrza i odpocząć w mniej gwarnym miejscu.
Bal ten byłby w stylu dawnym. Wielka sala oświetlona obficie acz klasycznie, świecami w żyrandolach. Kwiatowe umajenia na ścianach. W kilku miejscach sali jakby wysepki tj. stoliczki suto zastawione tuż przy znakomitych stauach i otoczone kilkoma hokerami. Orkiestra i muzyka z epoki. Stroje balowe gości, kolorowe, gustowne lub klasyczne. Kolejne tańce kończyłby się na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMój bal odbyłby się w pięknej willi z wielkim basenem oraz ogromną salą balową. Każdy byłby mile widziany i ciepło witany, nieważne czy biedny, czy bogaty. Pod ścianą po lewej stronie stałby bufet szwedzki z różnorodnymi smakołykami, a po prawej stronie oszklone wyjście na taras i basen. Na środku miejsce, gdzie każdy miałby miejsce do tańca, a muzyka nie przestawałaby grać. Na balu obowiązkowe byłyby maski i specjalne stroje,które sami wykonalibyśmy. Między tańcami orgnizowałabym liczne zabawy i konkursy. Ale najważniejsze to miła atmosfera i uśmiechy na ustach gości, ponieważ to podstawa udanego przyjęcia.
Mój bal odbyłby się w pięknej willi z wielkim basenem oraz ogromną salą balową. Każdy byłby mile widziany i ciepło witany, nieważne czy biedny, czy bogaty. Pod ścianą po lewej stronie stałby bufet szwedzki z różnorodnymi smakołykami, a po prawej stronie oszklone wyjście na taras i basen. Na środku miejsce, gdzie każdy miałby miejsce do tańca, a muzyka nie przestawałaby...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPełen namiętności związek zakończony wspaniałym tanecznym krokiem ... Slub moje zaręczyny jak z bajki ... zaczarowana podróż do Paryża mieszkanie u hrabiego Avenue Voche czułam się tak jakby zatrzymał się czas hrabia ? Niemożliwe? Wspaniały dobroduszny człowiek każdy posiłek celebrować menu wyszukane ... jak z w bajce cóż może być tak wspaniałego jak dwoje ludzi zakochanych tańczących piekne wesele na zamku ona bardzo zakochana lubiąca otaczać się drogimi gadżetami on dyrektor firmy spełniający jej oczekiwania cóż najważniejszy pieniądz i namietosc Zycie może na pokaz ? Nie Zycie ? Piękne Marzenia, a potem wspólny wyjazd Santa Tropez ... Pięknie roztańczony namiętny związek
Pełen namiętności związek zakończony wspaniałym tanecznym krokiem ... Slub moje zaręczyny jak z bajki ... zaczarowana podróż do Paryża mieszkanie u hrabiego Avenue Voche czułam się tak jakby zatrzymał się czas hrabia ? Niemożliwe? Wspaniały dobroduszny człowiek każdy posiłek celebrować menu wyszukane ... jak z w bajce cóż może być tak wspaniałego jak dwoje ludzi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMinął sezon firmowych wigilii, zaczynamy karnawał, więc czemu nie stworzyć koncepcji współczesnego balu, wyłącznie dla szeregowych pracowników, bez podziału na Szanowny Zarząd i Panią Bożenkę Sprzątaczkę. Tego dnia każdy może grać rolę nowoczesnego Kopciuszka, czy księcia. Taki bal koniecznie musi dostarczyć najlepszej rozrywki, a nic tak nie bawi wszelkich pokoleń, jak ponadczasowe disco. Nawet jeśli nie słuchasz takiej, muzyki, to biodra same rwą się do tańca. Dobre jedzenie, muzyka i co jeszcze? Przede wszystkim dobry humor, przyjazna rozmowa, dobra zabawa i relaks - to najlepszy prezent od pracodawcy, lepszy niż symboliczne premie. A widok dyrektora tańczącego macarenę razem z księgową, czy recepcjonistki z głównym inżynierem w magicznym tango na pewno będzie niezapomnianą rozrywką na długie zimowe dni pracy.
Minął sezon firmowych wigilii, zaczynamy karnawał, więc czemu nie stworzyć koncepcji współczesnego balu, wyłącznie dla szeregowych pracowników, bez podziału na Szanowny Zarząd i Panią Bożenkę Sprzątaczkę. Tego dnia każdy może grać rolę nowoczesnego Kopciuszka, czy księcia. Taki bal koniecznie musi dostarczyć najlepszej rozrywki, a nic tak nie bawi wszelkich pokoleń, jak...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej