-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać99 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Przeczytajcie opowiadanie Stephena Kinga!
W połowie maja, tuż przed światową premierą swojej najnowszej książki „Outsider”, Stephen King opublikował w sieci opowiadanie zatytułowane „Laurie”. Wydawnictwo Prószyński i S-ka specjalnie dla fanów Mistrza Grozy nabyło do niego prawa i je przetłumaczyło, a następnie postanowiło je opublikować właśnie w serwisie lubimyczytać.pl! Zapraszamy do lektury!
Opowiadanie możecie pobrać na swoje komputery, klikając tutaj.
komentarze [44]
Podobało mi się, dzięki za możliwość przeczytania.
Podobało mi się, dzięki za możliwość przeczytania.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Pomimo drastycznej końcówki, całkiem słodkie opowiadanie... jak na Kinga. Podobało mi się. Bardzo przyjemnie się czytało, a bohaterowie jak zwykle unikalni i wyraziści. Za to właśnie szanuję tego pisarza.
Plusik za funkcjonalność - bardzo przyjemnie się czytało w takiej formie.
https://laskosko1.blogspot.com/
Pomimo drastycznej końcówki, całkiem słodkie opowiadanie... jak na Kinga. Podobało mi się. Bardzo przyjemnie się czytało, a bohaterowie jak zwykle unikalni i wyraziści. Za to właśnie szanuję tego pisarza.
Plusik za funkcjonalność - bardzo przyjemnie się czytało w takiej formie.
https://laskosko1.blogspot.com/
czemu nie w epub albo mobi? :(
czemu nie w epub albo mobi? :(
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTeż bym wolała, ale ten PDF wygląda na czytniku całkiem ok.
Też bym wolała, ale ten PDF wygląda na czytniku całkiem ok.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeśli masz calibre, to możesz przekonwertować, żaden problem. Jeśli nie masz, możesz ściągnąć, wersja podstawowa jest darmowa.
Jeśli masz calibre, to możesz przekonwertować, żaden problem. Jeśli nie masz, możesz ściągnąć, wersja podstawowa jest darmowa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Cudowna, urocza opowieść, klimatyczna i wciągająca i jak już jedna osoba zauważyła to dało się wyczuć klimat powieści Bezsenność,ale w Laurie nie było żadnych nadprzyrodzonych mocy, ten wątek tu nie miał by sensu.
Opowieść o przyjaźni, przemijaniu, starości, miłości,stracie, o tworzącej się więzi między zwierzęciem a człowiekiem, która jest nierozerwalna i utwierdza w przekonaniu, że pies to wierny towarzysz i prawdziwy przyjaciel każdego człowieka :)
Zakończenie było zaskakujące, akcja z aligatorem świetna i szokująca, bo razem z głównym bohaterem dało się odczuć to, że jesteśmy nieświadomi zagrożeń, które mogą czytać każdego dnia.
Przyjemne krótkie opowiadanie godne polecenia :)
Cudowna, urocza opowieść, klimatyczna i wciągająca i jak już jedna osoba zauważyła to dało się wyczuć klimat powieści Bezsenność,ale w Laurie nie było żadnych nadprzyrodzonych mocy, ten wątek tu nie miał by sensu.
Opowieść o przyjaźni, przemijaniu, starości, miłości,stracie, o tworzącej się więzi między zwierzęciem a człowiekiem, która jest nierozerwalna i utwierdza w...
I to jest King? miałam wrażenie, że czytam "Serię niefortunnych zdarzeń" Toma Hanksa.
I to jest King? miałam wrażenie, że czytam "Serię niefortunnych zdarzeń" Toma Hanksa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jeśli Toma Hanksa, to "Kolekcję nietypowych zdarzeń".
Jeśli "Serię niefortunnych zdarzeń", to Daniela Handlera/Lemony'ego Snicketa.
Jeśli Toma Hanksa, to "Kolekcję nietypowych zdarzeń".
Jeśli "Serię niefortunnych zdarzeń", to Daniela Handlera/Lemony'ego Snicketa.
Moim zdaniem słabe :/
Moim zdaniem słabe :/
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZ początku nic nadzwyczajnego i jak to u Kinga bywa, historia się długo rozkręca. Nie mniej jednak czytamy o ciekawej zażyłości między dwojgiem istot. Finał zaskakuje i wraz z bohaterem szokujemy się tym, że niebezpieczeństwo dzień w dzień czyhało kilka kroków od niego. Bardzo poetyckie ostatnie zdanie i sądzę, że jest to przyjemne wiele nie wymagające opowiadanie do porannej kawy :)
Z początku nic nadzwyczajnego i jak to u Kinga bywa, historia się długo rozkręca. Nie mniej jednak czytamy o ciekawej zażyłości między dwojgiem istot. Finał zaskakuje i wraz z bohaterem szokujemy się tym, że niebezpieczeństwo dzień w dzień czyhało kilka kroków od niego. Bardzo poetyckie ostatnie zdanie i sądzę, że jest to przyjemne wiele nie wymagające opowiadanie do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBardzo fajnie ze mozna od czesu do czasu poczytac na stronie takie dobre opowiadania. Tak trzymac mam nadzieje ze kiedys znowu pojawi sie jakas dobra powiesc.
Bardzo fajnie ze mozna od czesu do czasu poczytac na stronie takie dobre opowiadania. Tak trzymac mam nadzieje ze kiedys znowu pojawi sie jakas dobra powiesc.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSuper! A ono nie jest jakoś urwane?
Super! A ono nie jest jakoś urwane?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Oo, jaa *-*
Wydawnictwo Pròszyński, S-ka oraz lubimyczytać, jesteście genialni! ♡
Oo, jaa *-*
Wydawnictwo Pròszyński, S-ka oraz lubimyczytać, jesteście genialni! ♡
Zetkniecie z odlamkiem historii drugiego czlowieka. Bez zadnych wielkich tematow, bez zadnych kierunkow na przyszlosc, bez drogowskazow...zanurzenie w strumien zycia drugiego.
Podoba sie :)
Zetkniecie z odlamkiem historii drugiego czlowieka. Bez zadnych wielkich tematow, bez zadnych kierunkow na przyszlosc, bez drogowskazow...zanurzenie w strumien zycia drugiego.
Podoba sie :)
Ach, mam nadzieję, że będzie równała się ze starymi dobrymi książkami tego autora ..
Ach, mam nadzieję, że będzie równała się ze starymi dobrymi książkami tego autora ..
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Bardzo dziękuję, chętnie przeczytam.:D
Będzie to drugi utwór tego Autora po Ręce Mistrza,
którą przeczytałam wiele lat temu.
Do dziś ją pamiętam, takie zrobiła na mnie
wrażenie(!)
Bardzo dziękuję, chętnie przeczytam.:D
Będzie to drugi utwór tego Autora po Ręce Mistrza,
którą przeczytałam wiele lat temu.
Do dziś ją pamiętam, takie zrobiła na mnie
wrażenie(!)
Opowiadanie mojego Mistrza.
Szkoda tylko, że wyłącznie w wersji elektronicznej.
Nie czytam w takiej formie.
Wiadomo coś czy tekst ukaże się niebawem w jakimś papierowym zbiorze opowiadań?
Opowiadanie mojego Mistrza.
Szkoda tylko, że wyłącznie w wersji elektronicznej.
Nie czytam w takiej formie.
Wiadomo coś czy tekst ukaże się niebawem w jakimś papierowym zbiorze opowiadań?
Wydrukuj sobie :P
Coraz więcej rzeczy ukazuje się już tylko w wersji elektronicznej.
Są już w Polsce 2 opowiadania Kinga wydane tylko jako e-booki i audiobooki.
Twarz w tłumie[bookLink]179632|Twarz w tłumie[/bookLink] W wysokiej trawie[bookLink]179700|W wysokiej trawie[/bookLink]
Wydrukuj sobie :P
Coraz więcej rzeczy ukazuje się już tylko w wersji elektronicznej.
Są już w Polsce 2 opowiadania Kinga wydane tylko jako e-booki i audiobooki.
Twarz w tłumie[bookLink]179632|Twarz w tłumie[/bookLink] W wysokiej trawie[bookLink]179700|W wysokiej trawie[/bookLink]
Chyba masz rację. Będę musiał. Wydrukować. :P :(
Chyba masz rację. Będę musiał. Wydrukować. :P :(
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAlbo zainwestuj w czytnik i przejdź na jasną stronę mocy :)
Albo zainwestuj w czytnik i przejdź na jasną stronę mocy :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Myśląc o Vixen.
Autor wyjaśnił tę dedykację na tt:
"Vixen była psem mojej żony. Wszyscy ją kochaliśmy, ale była Corgi tylko jednej kobiety. Słodszego, delikatniejszego psa nigdy nie poznasz. Zmarła na początku wiosny."
https://twitter.com/StephenKing/status/997927060986384385
Myśląc o Vixen.
Autor wyjaśnił tę dedykację na tt:
"Vixen była psem mojej żony. Wszyscy ją kochaliśmy, ale była Corgi tylko jednej kobiety. Słodszego, delikatniejszego psa nigdy nie poznasz. Zmarła na początku wiosny."
https://twitter.com/StephenKing/status/997927060986384385
Super. Chętnie przeczytam w wolnej chwili. ;D I myślę, że na pierwsze czytanie spośród książek tego autora, to opowiadanie nada się najlepiej. ;)
Super. Chętnie przeczytam w wolnej chwili. ;D I myślę, że na pierwsze czytanie spośród książek tego autora, to opowiadanie nada się najlepiej. ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ciekawe i klimatyczne. Wzruszające w swojej prostocie. Może nie odkrywa przed czytelnikiem żadnych nowych prawd życiowych, ale przypomina o tych najważniejszych. Bo pewnego dnia może się zdarzyć, że i nasze życie sprowadzi się do egzystencji. A wtedy warto sobie przypomnieć, o co w nim tak naprawdę chodzi.
Dziękuję.
Ciekawe i klimatyczne. Wzruszające w swojej prostocie. Może nie odkrywa przed czytelnikiem żadnych nowych prawd życiowych, ale przypomina o tych najważniejszych. Bo pewnego dnia może się zdarzyć, że i nasze życie sprowadzi się do egzystencji. A wtedy warto sobie przypomnieć, o co w nim tak naprawdę chodzi.
Dziękuję.
Krótkie, rozczulające opowiadanie o śmierci, o życiu i o życiu w cieniu śmierci. Starość i samotność, to coś, czego przy odrobinie szczęścia dożyje każdy z nas. Nie warto udawać, że temat nie istnieje.
Krótkie, rozczulające opowiadanie o śmierci, o życiu i o życiu w cieniu śmierci. Starość i samotność, to coś, czego przy odrobinie szczęścia dożyje każdy z nas. Nie warto udawać, że temat nie istnieje.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSzkoda, że brak formatów czytnikowych, ale fajnie, że jest w ogóle. Chętnie przeczytam :)
Szkoda, że brak formatów czytnikowych, ale fajnie, że jest w ogóle. Chętnie przeczytam :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDziękuję :)
Dziękuję :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMnie się ta historia spodobała. Autor potrafi nie tyle przerazić, co zaniepokoić. I wtedy okazuje się, że nawet sielankowe miejsca mają w sobie coś niesamowitego.
Mnie się ta historia spodobała. Autor potrafi nie tyle przerazić, co zaniepokoić. I wtedy okazuje się, że nawet sielankowe miejsca mają w sobie coś niesamowitego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCiekawe, "samosięczytające" opowiadanie, utrzymane w charakterystycznej dla Stephena Kinga stylistyce. Idealne z popołudniową kawą.
Ciekawe, "samosięczytające" opowiadanie, utrzymane w charakterystycznej dla Stephena Kinga stylistyce. Idealne z popołudniową kawą.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBardzo, bardzo przeciętne...i to tylko dlatego tak uważam, że kocham psiaki. Gdyby nie ten fakt, napisałabym, że beznadzieja. Ewidentnie Mistrzowi kończą się pomysły.Szkoda.
Bardzo, bardzo przeciętne...i to tylko dlatego tak uważam, że kocham psiaki. Gdyby nie ten fakt, napisałabym, że beznadzieja. Ewidentnie Mistrzowi kończą się pomysły.Szkoda.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDziękuję za możliwość pobrania :)
Dziękuję za możliwość pobrania :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Laurie
Autor: Stephen King
"Liczy się nie to, kto chce psa, tylko to, kto go potrzebuje."
Cudowna opowieść. Statyczna. Z klimatem Bezsenności i Worka kości.
Spokojna.
Piękna.
I dramatyczna.
Wsiąka się w atmosferę słowo po słowie.
Scena z crocodile wymiata!
Opowieść o stracie, miłości, samotności, przyjaźni, przemijaniu i starości. Wszystko w tak króciutkim tekście...
"Byli dowodem na to, że życie to nic innego jak krótki sen śniony letnim popołudniem."
Stary dobry King powrócił! Hurra! Szkoda, że tylko w opowiadaniu i na tak krótko...
Polecam czytać, słuchając Joan Baez - The Night They Drove Old Dixie Down
MOJA OCENA: 10/10
****************************************************************
"Lloyd Sunderland, wdowiec, pozbawiony sensu życia po śmierci żony, dostaje od siostry prezent. Szczeniaczka. Suczkę. Mieszańca collie i mudy.
Nie chce jej, ale przegrywa z uporem siostry i emocjonalnym szantażem.
Nazywa ją Laurie.
Czy popełnił błąd, przyjmując tą spokojną sunię pod swój dach?
Czy litość nad bezdomnym szczeniaczkiem zaowocuje niespodziewanym uczuciem? Czy odzyska sens życia?
Czy Laurie będzie jego ciężarem, czy wyzwoleniem?
A może ocali go przed niespodziewaną śmiercią?"
Laurie
Autor: Stephen King
"Liczy się nie to, kto chce psa, tylko to, kto go potrzebuje."
Cudowna opowieść. Statyczna. Z klimatem Bezsenności i Worka kości.
Spokojna.
Piękna.
I dramatyczna.
Wsiąka się w atmosferę słowo po słowie.
Scena z crocodile wymiata!
Opowieść o stracie, miłości, samotności, przyjaźni, przemijaniu i starości. Wszystko w tak króciutkim...
Super :)
Super :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamFajna sprawa. W oczekiwaniu na "Outsidera" w wersji ebook czytam sobie "Rose Madder". Jak tylko skończę, z przyjemnością przeczytam opowiadanie Mistrza.
Fajna sprawa. W oczekiwaniu na "Outsidera" w wersji ebook czytam sobie "Rose Madder". Jak tylko skończę, z przyjemnością przeczytam opowiadanie Mistrza.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLekkie i przyjemne :)
Lekkie i przyjemne :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSzkoda czasu.
Szkoda czasu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamczm? przeczytałeś?
czm? przeczytałeś?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak, przeczytałem i nie podoba mi się. Czy tylko dlatego, że napisał to Stephen King, muszę wzdychać z zachwytu? Po prostu nie podoba mi się i kropka. Tak ciężko to zrozumieć, że aż trzeba zadać pytanie czy na pewno przeczytałem?
Tak, przeczytałem i nie podoba mi się. Czy tylko dlatego, że napisał to Stephen King, muszę wzdychać z zachwytu? Po prostu nie podoba mi się i kropka. Tak ciężko to zrozumieć, że aż trzeba zadać pytanie czy na pewno przeczytałem?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
spokojnie,nie musisz się tak bulwersować. Miałem na myśli to,że niektóre osoby nawet jeśli czegoś nie przeczytały od razu mówią że coś jest słabe. A jaki to gatunek?
ps.I nie, nie musi ci się podobać nawet jeśli napisał to S.King, jemu też zdarzało się pisać gnioty/słabe powieści.
spokojnie,nie musisz się tak bulwersować. Miałem na myśli to,że niektóre osoby nawet jeśli czegoś nie przeczytały od razu mówią że coś jest słabe. A jaki to gatunek?
ps.I nie, nie musi ci się podobać nawet jeśli napisał to S.King, jemu też zdarzało się pisać gnioty/słabe powieści.
bomba!
bomba!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam

