-
Artykuły
Nowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Alfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4 -
Artykuły
„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Biblioteka Arcydzieł: Najsławniejsze Powieści Świata
Seria książek, wśród których najpopularniejsze tytuły to Gargantua i Pantagruel. tom I i II., Legenda jako też bohaterskie, wesołe i sławne przygody Dyla Sowizdrzała i Jagnuszka Poczciwca w krajach flamandzkich i gdzie indziej, Pani Bovary
Cytaty
Arina Własiewna była prawdziwą rosyjską szlachcianką z dawnych czasów; powinna żyć dwieście lat temu w epoce starej Moskwy. Była bardzo pobożna i sentymentalna, wierzyła we wszystkie znaki, wróżby, zaklęcia, sny; wierzyła w opętanych, w duchy domowe i leśne, w złe spotkania, uroki, ludowe leki, czwartkową sól, rychły koniec świata; wierzyła, że jeśli na nabożeństwie wielkanocnym nie zgasną świece, będzie urodzaj na grykę, i że grzyb przestaje rosnąć, jeśli zobaczy go ludzkie oko; wierzyła, że diabeł lubi trzymać się blisko wody i że każdy Żyd ma na piersi krwawe znamię; bała się myszy, węży, żab, wróbli, pijawek, zimnej wody, przeciągu, koni, kozłów, rudych ludzi i czarnych kotów oraz uważała, że świerszcz i pies to nieczyste zwierzęta; nie jadała cielęciny, gołębi, raków, serów, szparagów, bulw, zająca ani arbuzów, ponieważ rozcięty arbuz przypomina głowę Jana Chrzciciela (...).
Arina Własiewna była prawdziwą rosyjską szlachcianką z dawnych czasów; powinna żyć dwieście lat temu w epoce starej Moskwy. Była bardzo pobo...
Rozwiń Zwiń- Nazywam się Arkadiusz Nikołajewicz Kirsanow - powiedział Arkadiusz - I nic nie robię.
- Nazywam się Arkadiusz Nikołajewicz Kirsanow - powiedział Arkadiusz - I nic nie robię.
- Czyż można podnieść płace? Żelazne prawo ustala je na takim poziomie, że wystarczą zaledwie na suchy chleb i płodzenie dzieci... Gdyby spadły niżej, robotnik zdechłby z głodu i popyt na nową siłę roboczą znów by je podniósł. Gdyby zaś wzrosły, nadmierna podaż tej siły natychmiast spowodowałaby ich obniżkę. Jest to równowaga pustych brzuchów, wyrok skazujący na wieczną nędzę.
- Czyż można podnieść płace? Żelazne prawo ustala je na takim poziomie, że wystarczą zaledwie na suchy chleb i płodzenie dzieci... Gdyby spa...
Rozwiń Zwiń