rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , , ,

Niezły, ale najgorszy do tej pory. Zbyt mocno siada akcja w tym tomie za sprawą retrospekcji, zajmującej większość tomu.

Niezły, ale najgorszy do tej pory. Zbyt mocno siada akcja w tym tomie za sprawą retrospekcji, zajmującej większość tomu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Spacer w środku nocy po wyludnionym miasteczku z włączonym audiobookiem tej powieści był magicznym doświadczeniem.
Kilka razy wybrałem się na plac zabaw szukając wzrokiem Księżyca.
Wspaniała to była podróż, zarówno od strony warsztatu literackiego Murakamiego, jak i baśniowego przedstawienia opowiadanej historii.

Spacer w środku nocy po wyludnionym miasteczku z włączonym audiobookiem tej powieści był magicznym doświadczeniem.
Kilka razy wybrałem się na plac zabaw szukając wzrokiem Księżyca.
Wspaniała to była podróż, zarówno od strony warsztatu literackiego Murakamiego, jak i baśniowego przedstawienia opowiadanej historii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Fajna. Napisana w ciekawy sposób. Rozwój fabuły, nie ukrywam, bardzo mnie zaskoczył, chociaż zabrakło ostatecznej wisienki na torcie.
Celne spojrzenie na świat, dosadna krytyka społeczeństwa, acz niestety trafiła się tu żałosna nutka mizoandrii.
Jeżeli chodzi o sam wydźwięk, to na pewno słychać tu millenialskie podejście do życia, odwrócenie wielu standardowych, starszych poglądów o 180 stopni.
Dla pokolenia Z niewiele zaś tu odkrywczości, wszak to co w książce uchodzi za dziwne i nieludzkie, dla znacznej ilości ludzi urodzonych po 2000 roku, jest całkowicie normalne i powszechne.

Fajna. Napisana w ciekawy sposób. Rozwój fabuły, nie ukrywam, bardzo mnie zaskoczył, chociaż zabrakło ostatecznej wisienki na torcie.
Celne spojrzenie na świat, dosadna krytyka społeczeństwa, acz niestety trafiła się tu żałosna nutka mizoandrii.
Jeżeli chodzi o sam wydźwięk, to na pewno słychać tu millenialskie podejście do życia, odwrócenie wielu standardowych, starszych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Uncanny X-Men: Zmierzch Mutantów Neal Adams, Arnold Drake, Jim Steranko, Roy William Thomas Jr.
Ocena 6,2
Uncanny X-Men: Zmierzch Mutantów Neal Adams, Arnold Drake, Jim Steranko, Roy William Thomas Jr.

Na półkach: , , , ,

Pierwsza połowa praktycznie nieczytalna. Leją się po pyskach, nic ciekawego się nie dzieje, rysunki są średnie, postacie nijakie, dialogi fatalne. Natomiast gdy do akcji wkracza Neil Adams to poprawia się i szata graficzna (o jakieś 30 lat do przodu), fabuła i w koncu dostajemy ciekawych antagonistów. Ale całościowo to bardzo przeciętny, nudny, wręcz prostacki Marvel.

Pierwsza połowa praktycznie nieczytalna. Leją się po pyskach, nic ciekawego się nie dzieje, rysunki są średnie, postacie nijakie, dialogi fatalne. Natomiast gdy do akcji wkracza Neil Adams to poprawia się i szata graficzna (o jakieś 30 lat do przodu), fabuła i w koncu dostajemy ciekawych antagonistów. Ale całościowo to bardzo przeciętny, nudny, wręcz prostacki Marvel.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Fajnie balansuje między horrorem, a humorem

Fajnie balansuje między horrorem, a humorem

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Fanfic z XIX wieku. Fredro był mentalnym gimbusem i dzisiaj pewnie byłby wattpadziarą, albo pisałby young adulty

Fanfic z XIX wieku. Fredro był mentalnym gimbusem i dzisiaj pewnie byłby wattpadziarą, albo pisałby young adulty

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przeryłem tę książkę wzdłuż i wszerz - dla osoby zakładającej akwarium pozycja obowiązkowa.

Przeryłem tę książkę wzdłuż i wszerz - dla osoby zakładającej akwarium pozycja obowiązkowa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Oblężenie Mieczysław Wiśniewski, Andrzej Zbych
Ocena 6,7
Oblężenie Mieczysław Wiśniewski, Andrzej Zbych

Na półkach: , , ,

No, i tu się sporo dzieje. Masa akcji - chyba najbardziej akcyjniakowy zeszyt, jak do tej pory

No, i tu się sporo dzieje. Masa akcji - chyba najbardziej akcyjniakowy zeszyt, jak do tej pory

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Battle Royale 2 Masayuki Taguchi, Koushun Takami
Ocena 7,3
Battle Royale 2 Masayuki Taguchi, Koushun Takami

Na półkach: , , ,

Kadry rozciągnięte na dwie strony robią niesamowitą robotę

Kadry rozciągnięte na dwie strony robią niesamowitą robotę

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Oceniając tę książkę przez pryzmat tego czym miała być, czyli popularnonaukowym przedstawieniem dowodów na paleoastronautykę, trudno ocenić ją pozytywnie – hipotezy naciągane jak plandeka na żuku, lawirowanie faktami, szukanie dowodów tam gdzie ich nie ma, subiektywna interpretacja, krytyka całej reszty naukowców, czy jawne kłamstwa (te wychwyciłem chociażby podczas poruszania tematyki orbit planet w US). Jest to gniot, pseudonauka, czyta głupota.
Natomiast, gdyby tylko była to fabularna książka sci-fi, imitująca pracę naukową, to wow, czyta się fajnie, koncept starożytnych kosmitów jest super. Nawet nie jest głupi, nawet brzmi realnie. Super są tu wymieszane prawdziwe historie, w tym reportaż z wizyty w Ameryce łacińskiej, z pseudonaukowymi teoriami.
Niestety, nie jest to fabuła, a coś w co autor uparcie wierzy, więc nie sposób ocenić tego jako wartościową pozycję.

Oceniając tę książkę przez pryzmat tego czym miała być, czyli popularnonaukowym przedstawieniem dowodów na paleoastronautykę, trudno ocenić ją pozytywnie – hipotezy naciągane jak plandeka na żuku, lawirowanie faktami, szukanie dowodów tam gdzie ich nie ma, subiektywna interpretacja, krytyka całej reszty naukowców, czy jawne kłamstwa (te wychwyciłem chociażby podczas...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Wolverine – Jason Aaron kolekcja, tom 3 Jason Aaron, Daniel Acuña, Renato Guedes, Adam Kubert, Jefte Palo
Ocena 7,2
Wolverine – Jason Aaron kolekcja, tom 3 Jason Aaron, Daniel Acuña, Renato Guedes, Adam Kubert, Jefte Palo

Na półkach: , , , ,

Nooo... nudne. Ostatni zeszyt się broni, ale co z tego, skoro to dodatek, a cala główna historia jest nudna, schematyczna, przegadana i narysowana średnio.

Nooo... nudne. Ostatni zeszyt się broni, ale co z tego, skoro to dodatek, a cala główna historia jest nudna, schematyczna, przegadana i narysowana średnio.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Powieść o rozmowie z ChatemGBT - niesamowite, że ta pozycja ma aż 59 lat!

Powieść o rozmowie z ChatemGBT - niesamowite, że ta pozycja ma aż 59 lat!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Trochę nazbyt pesymistyczna wizja – w rzeczywistości ludzie, mimo wszystko, mają tendencje do jednoczenia się i wzajemnej pomocy – ale nadal jest to całkiem niezła książka.

Trochę nazbyt pesymistyczna wizja – w rzeczywistości ludzie, mimo wszystko, mają tendencje do jednoczenia się i wzajemnej pomocy – ale nadal jest to całkiem niezła książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Od wielu lat nie czytałem tak słabej książki. Jest to pozycja płytka, rozciągnięta do granic możliwości, gdzie treść to tak naprawdę jedynie 1/3 objętości. Przez większość książki autor raczy nas nudnym, słabo napisanym i pozbawionym emocji dramatem mieszkanki Afryki oraz drugim, a właściwie pierwszoplanowym głównym wątkiem, czyli życiem prywatnym – miłosnym i rodzinnym – pani prezydent USA. Książka jest oczywiście silnie amerykanocentryczna, wielokrotnie mamy do czynienia z podejściem „śmierć jednego Amerykanina to tragedia, śmierć tysięcy mieszkańców Azji czy Afryki to tylko statystyka”. Dobrze, więc skoro przeciągnięte, zajmujące najwięcej treści wątki są puste, wycięte z kartonu, głupie i irytujące, to może wątek nadchodzącej wojny jądrowej będzie lepszy? Nie jest. Jest również prosty, nudny i głupi. Politycy, agenci CIA i inni tego typu degeneraci też są nudni, głupi i wycięci z kartonu, a jednocześnie ich zachowania są przedstawione niczym zabawa przedszkolaków (w jakimś stopniu odzwierciedla to rzeczywistość, ale absolutnie nie był to zamierzony trop). Polityka jest tu zarysowana bardzo powierzchownie, bez zagłębiania się, dlaczego coś jest takie, jakie jest, co najlepiej widać w sytuacji, gdy autor zajmuje się tematem Chin, Japonii czy Korei, zwłaszcza tej Północnej. Zatem – treść kuleje.

A forma? Tu również jest źle. Bardzo źle. Pomijam głupoty w stylu wymiennego nazewnictwa okrętu statkiem i odwrotnie, samoloty latające na wysokości dziesięciu tysięcy kilometrów czy zaliczanie Arabów do rasy czarnej. Nagminne są natomiast powtórzenia, drążenie tematu do dna i na wylot w stylu: „Kiah była biedna. Ludzie w Afryce cechowali się brakiem pieniędzy, co spowodowane było ogólną biedą. W Afryce żyło się ciężko każdemu, tak samo jak Kiah. Nie wiedziała, czy będzie miała co jeść. Bo była biedna jak wszyscy mieszkańcy Afryki”. I tak przez pół strony.

Ale traktowanie czytelnika jako idioty nie ogranicza się dla autora jedynie do mielenia tematu do znudzenia. Liczne są przypadki rodem z filmów hollywoodzkich, gdy żołnierze czy politycy tłumaczą sobie dogłębnie tematy, z którymi obcują na co dzień, żeby wyjaśnić dane zagadnienie czytelnikowi, często całkowicie zbędne. Opowiadanie suchych faktów z Wikipedii odnośnie rosyjskich śmigłowców, francuskich karabinów czy skutków zastosowania broni atomowej dla osoby postronnej będą nudne i zostaną pominięte, a dla osoby rozeznanej w temacie będą jedynie głupim przykładem popisania się autora i chwaleniem się posiadaniem podstawowej wiedzy.

A, i styl książki. Jest to językowo napisane prostacko, nudno. Autor jakby nie słyszał o zasadzie „pokaż, zamiast mówić”, co skutkuje bezustannym opisywaniem tego, jak czuła się dana osoba. Zakończenie też jest okropne. Jedyne, co mogę powiedzieć pozytywnego o tej książce, to to, że czyta się szybko, prosto i, o dziwo, nie nudzi, pomimo objętości.

Od wielu lat nie czytałem tak słabej książki. Jest to pozycja płytka, rozciągnięta do granic możliwości, gdzie treść to tak naprawdę jedynie 1/3 objętości. Przez większość książki autor raczy nas nudnym, słabo napisanym i pozbawionym emocji dramatem mieszkanki Afryki oraz drugim, a właściwie pierwszoplanowym głównym wątkiem, czyli życiem prywatnym – miłosnym i rodzinnym –...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

Rysunki to absolutny szczyt jakości. To miasto jest tu głównym bohaterem, a ilość detali w postaci okien, przęseł, słupów, śmieci, przewodów, rur, napisów, reklam robi piorunujące wrażenie. Jednocześnie akcja biegnie jak szalona, postaci są narwane i nic ich nie powstrzymuje. Niesamowity akcyjniak - widać, że to wytwór lat osiemdziesiątych. Światotwórstwo robi wrażenie, kreacje pojazdów są wspaniałe, bohaterowie może nie są napisani jako wielowymiarowi filozofowie, ale tutaj nie jest to wielkim minusem. Absolutna klasyka, którą trzeba znać.

Rysunki to absolutny szczyt jakości. To miasto jest tu głównym bohaterem, a ilość detali w postaci okien, przęseł, słupów, śmieci, przewodów, rur, napisów, reklam robi piorunujące wrażenie. Jednocześnie akcja biegnie jak szalona, postaci są narwane i nic ich nie powstrzymuje. Niesamowity akcyjniak - widać, że to wytwór lat osiemdziesiątych. Światotwórstwo robi wrażenie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Spider-Man. Todd McFarlane Rob Liefeld, Todd McFarlane, Fabian Nicieza
Ocena 7,2
Spider-Man. Todd McFarlane Rob Liefeld, Todd McFarlane, Fabian Nicieza

Na półkach: , , , ,

Fabularnie jest średnio, ale rysunki są tak niesamowite - nikt tak dobrze nie rysował Spider-Mana jak McFarlane

Fabularnie jest średnio, ale rysunki są tak niesamowite - nikt tak dobrze nie rysował Spider-Mana jak McFarlane

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Jeszcze nigdy nie przeczytałem niczego, co by mnie tak emocjonalnie wytrzepało. Poprzednie tomy były mocne, ale ten osiąga totalne emocjonalne apogeum. Połowę przepłakałem, co kilka rozdziałów musiałem zapalić, bo byłem zbyt roztrzęsiony, a po zakończeniu wpatrywałem się w ścianę przez pewien czas. Wybitne dzieło.

Jeszcze nigdy nie przeczytałem niczego, co by mnie tak emocjonalnie wytrzepało. Poprzednie tomy były mocne, ale ten osiąga totalne emocjonalne apogeum. Połowę przepłakałem, co kilka rozdziałów musiałem zapalić, bo byłem zbyt roztrzęsiony, a po zakończeniu wpatrywałem się w ścianę przez pewien czas. Wybitne dzieło.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Chwilami musiałem przerywać lekturę na papierosa - ładunek emocjonalny w tej mandze był ogromny.

Chwilami musiałem przerywać lekturę na papierosa - ładunek emocjonalny w tej mandze był ogromny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Nowa Fantastyka 500 (05/2024) Adrianna Filimonowicz, José Pablo Iriarte, Fonda Lee, Ray Nayler, Valentino Poppi, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Szymon Stoczek, Lavie Tidhar, Istvan Vizvary
Ocena 7,2
Nowa Fantastyka 500 (05/2024) Adrianna Filimonowicz, José Pablo Iriarte, Fonda Lee, Ray Nayler, Valentino Poppi, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Szymon Stoczek, Lavie Tidhar, Istvan Vizvary

Na półkach: , , ,

Całkiem przyzwoita publicystyka - dobre, choć nie wybitne, wywiady. Opowiadania polskich autorów co najwyżej średnie - ciężko mi się je czytało. Natomiast opowiadania zagraniczne rewelacyjne, zwłaszcza Kwestia Honoru autorstwa Valentina Poppi. Chyba pierwszy przeczytany przeze mnie numer NF, który zachęcił mnie do czytania kolejnych.

Całkiem przyzwoita publicystyka - dobre, choć nie wybitne, wywiady. Opowiadania polskich autorów co najwyżej średnie - ciężko mi się je czytało. Natomiast opowiadania zagraniczne rewelacyjne, zwłaszcza Kwestia Honoru autorstwa Valentina Poppi. Chyba pierwszy przeczytany przeze mnie numer NF, który zachęcił mnie do czytania kolejnych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Fajna, luźna, szalona, przygodowa powieść. Mimo, że pod koniec zrobiło się już nazbyt Hollywoodzko, nadal było bardzo przyjemnie.

Fajna, luźna, szalona, przygodowa powieść. Mimo, że pod koniec zrobiło się już nazbyt Hollywoodzko, nadal było bardzo przyjemnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to