rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Każda książka Greena przekazuje jakieś głębsze wartości, mimo iż książki te napisane są dość prostym do zrozumienia językiem. Z własnego doświadczenia wiem, że kto sięgnął po jedną książkę autora "Papierowych miast", to sięgnął też po resztę jego dzieł. "Papierowe miasta" to książka skierowana głównie do młodzieży, lecz moim skromnym zdaniem powinien po nią sięgnąć każdy.
Nasz główny bohater, Quentin Jacobsen, ma dość zwyczajne życie, posiada grupkę dziwnych przyjaciół, chodzi do liceum, nie wyróżnia się z tłumu. Zwyczajne, lecz dość nudne życie. Jednak, gdy w jego życie znowu wkracza dziewczyna, w której jest zakochany od niepamiętnych czasów i z którą przeżył wspaniałe przygody w dzieciństwie, wszystko staje na głowie. Margo Roth Spiegelman, znana jako buntowniczka oraz obiekt westchnień wszystkich mężczyzn na horyzoncie, prosi Quentina tylko o jedną przysługę. Tym sposobem jednak wprowadza go w swój świat. Jednak nasza wspaniała Margo następnego dnia znika, pozostawiając Quentinowi bałagan, z którym musi się uporać.
Ta z pozoru kolejna książka o banalnej miłości, życiu nastolatków i podróży w nieznane, przekazuje nam o wiele więcej, niż nam się może wydawać. Mimo iż występuje tu wątek podróży, jako poznawania nowych miejsc, to możemy się tu tez doszukać wątku podróży, jako wiedzy i doświadczeń, jakie bohater zdobywa na swojej drodze życia. Życie nastolatka nie jest takie proste jak się wszystkim wydaje. Nasi wszyscy bohaterowie borykają się z wieloma problemami, uczą się żyć, poznają świat, popełniają wielu błędów.
Każdy z nas kiedyś miał taki okres, że wyobrażał sobie świat jako coś perfekcyjnego, myślał, ze wszystko zawsze pójdzie po jego myśli, a inni ludzie nigdy nie będą cię ranić i wszyscy będą szczęśliwi. Jeśli tak, to musiałeś być bardzo młody i głupi, bo z biegiem lat dowiadujemy się, że nic nie jest perfekcyjne. Większość ludzi żyje tylko po to, by przeżyć. Nie spełniamy naszych marzeń, brakuje nam ambicji, robimy wszystko by tylko przejść przez życie. Jesteśmy otoczeni wszędzie takimi ludźmi. Papierowymi ludźmi. Cytując książkę: "Ludzie tworzą miejsca, a miejsce tworzy ludzi". Papierowi ludzie, których wcześniej opisałam, tworzą papierowe miasta. Papierowe miasta, pełne papierowych ludzi, sprawiają, że coraz więcej ludzi chce tylko przeżyć, a nie żyć.
Uważam, że autor pisząc tą książkę kierował się własnymi doświadczeniami i otoczeniem. Wokół każdego z nas żyją ludzie, którzy mają wiecznie zamknięte oczy, czekają, aż wszystko podstawi im się na tacy, nie chcą choć na chwilę zaryzykować. Jaki jest sens życia, jeśli tylko rodzisz się, żyjesz i umierasz? Czy życie w ogóle ma sens?
A Ty chciałbyś zaryzykować? Wolałbyś pozostać w takim papierowym mieście pełnym papierowych ludzi, czy uciec razem z Margo i zacząć żyć...?

Każda książka Greena przekazuje jakieś głębsze wartości, mimo iż książki te napisane są dość prostym do zrozumienia językiem. Z własnego doświadczenia wiem, że kto sięgnął po jedną książkę autora "Papierowych miast", to sięgnął też po resztę jego dzieł. "Papierowe miasta" to książka skierowana głównie do młodzieży, lecz moim skromnym zdaniem powinien po nią sięgnąć każdy....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to