Biblioteczka
2026-04-08
2026-03-23
2026-03-17
Czy I Rzeczpospolita upadła, bo elity były zbyt liczne i zabierały zbyt dużą część dochodu narodowego? W tej książce nie znajdziesz wprost odpowiedzi na tak postawione pytanie, ale autor prowadzi Cię przez popartą przykładami teorię powracających w dziejach każdej cywilizacji okresów niepokoju przeplatających się z okresami konsolidacji.
Co powoduje te niepokoje i czy powinniśmy się martwić? Zdaniem autora, za rogiem czai się kolejny okres chaosu. Tak samo jak wcześniejsze powodowany jest on głównie wzrostem liczby ludzi aspirujących do miana elit (przynajmniej względem dostępnych dla nich stanowisk) oraz tak zwaną pompą bogactwa, która nadmiernie transferuje dobra od szerokich mas społecznych do elity.
Czy nadchodzą tytułowe czasy ostateczne? Zdecydowanie nie. To tylko kolejny cykl, ale na pewno nie będziemy się nudzić.
Nie oszukujmy się, autor pochodzi ze Związku Radzieckiego i nie ukrywa, że ma raczej „postępowe” poglądy. Z taką mieszanką polski czytelnik nie zawsze będzie się zgadzał. Możemy dowiedzieć się, że Bernie Sanders nie jest radykałem, a jedynie „odszczepieńcem” plasowanym poza centrum, ale dalekim od ekstremy. Na miano radykała może za to śmiało liczyć Steve Bannon. Ciężko też zgodzić się z opisem wspaniałych krajów, które poświęcają rozsądne ilości zasobów dla najbogatszego 1% populacji, jeśli wiemy, że te same kraje często od dekad mają strukturalne problemy z rozwojem i stopniowo doganiane są nawet przez swoje byłe kolonie.
Jednak to właśnie ta specyficzna, nieoczywista dla nas perspektywa pozwala autorowi np. na ciekawe przedstawienie różnych dróg, jakie obrały trzy główne republiki postsowieckie i dokąd każdą z nich ta droga doprowadziła.
Książkę polecam jako ciekawy głos w dyskusji. Nikt kto zna los funduszu Long Term Capital Management nie może bezkrytycznie wierzyć w świat opisany wzorami opracowanymi w oparciu o dane z przeszłości, ale mimo to całkiem możliwe, że I Rzeczpospolita rozpadła się właśnie z powodu nadmiernego rozrostu elit i pompy bogactwa.
Czy I Rzeczpospolita upadła, bo elity były zbyt liczne i zabierały zbyt dużą część dochodu narodowego? W tej książce nie znajdziesz wprost odpowiedzi na tak postawione pytanie, ale autor prowadzi Cię przez popartą przykładami teorię powracających w dziejach każdej cywilizacji okresów niepokoju przeplatających się z okresami konsolidacji.
Co powoduje te niepokoje i czy...
2026-02-15
Czy nie ciekawi Cię jakie zagrożenia na najbliższe dekady przewiduje dla świata jeden z ludzi, którzy przewidzieli kryzys 2008 roku? Jeśli tak to „Doktor Zagłada” czeka na Ciebie z listą nowych czarnych scenariuszy. Na szczęście nie ma ich dokładnie 10, bo część z nich to jest kryzys zadłużeniowy rozpisany na nuty, ale i tak jest się czym martwić. Długi, ślepe uliczki modnych produktów finansowych, wojny, demografia, klimat, ograniczanie globalizacji i sztuczna inteligencja. Jest się czym martwić!
Nie znajdziemy tu realnych rozwiązań, a bardziej możliwie szczegółowy opis skutków wymienionych zagrożeń. Mnie najbardziej zainteresowała sztuczna inteligencja, kryptowaluty (Ich fani będą oburzeni!) i postępujący kryzys zadłużenia.
Książka nie jest równa. Mam wrażenie, że im dalej autor odchodzi od ekonomii tym bardziej opierał się na opiniach innych i wpada w modne klisze. Moim zdaniem autor opisuje też rzeczywistość nieco z perspektywy „obywatela świata” i ciężko mi zgodzić się z niektórymi jego obserwacjami. Ostatecznie nie wszyscy rodzimy się w jednym kraju, wychowujemy w drugim, a żyjemy w trzecim.
Książka jest dobrze napisana i polecam ją jako zaczyn do wieczornych rozważań nad czekającymi nas wszystkich problemami.
Czy nie ciekawi Cię jakie zagrożenia na najbliższe dekady przewiduje dla świata jeden z ludzi, którzy przewidzieli kryzys 2008 roku? Jeśli tak to „Doktor Zagłada” czeka na Ciebie z listą nowych czarnych scenariuszy. Na szczęście nie ma ich dokładnie 10, bo część z nich to jest kryzys zadłużeniowy rozpisany na nuty, ale i tak jest się czym martwić. Długi, ślepe uliczki...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-02-06
2026-02-06
2026-01-30
2026-01-06
2026-01-05
2026-01-04
2025-12-26
2025-12-24
Może tak niska ocena wynika z mojej nieuwagi przy wyborze książki. Znałem już "Trumana" i polubiłem go. Tutaj spodziewałem się czegoś podobnego, ale niestety wielki powrót do polityki i wszystko czego Roosevelt dokonał w wielkiej polityce jest sprowadzone do kilku zdań na końcu. To jest najwyżej przydługi I tom do biografii. Książka napisana jest sprawnie, ale w najśmielszych snach nie spodziewałem się takiego zalewu opowieści o atakach astmy, relacjach rodzinnych i niewiarygodnych wydatkach na odzież.
Może tak niska ocena wynika z mojej nieuwagi przy wyborze książki. Znałem już "Trumana" i polubiłem go. Tutaj spodziewałem się czegoś podobnego, ale niestety wielki powrót do polityki i wszystko czego Roosevelt dokonał w wielkiej polityce jest sprowadzone do kilku zdań na końcu. To jest najwyżej przydługi I tom do biografii. Książka napisana jest sprawnie, ale w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to