rozwiń zwiń
oto_słowo_moje

Profil użytkownika: oto_słowo_moje

Nie podano miasta Nie podano
Status Czytelnik
Aktywność 7 tygodni temu
45
Książek na półce
przeczytane
55
Książek
w biblioteczce
37
Opinii
271
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Nie podano
Dodane| Nie dodano
Ten użytkownik nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach:

Świetna pozycja, doskonały warsztat literacki, masa niesamowitych faktów. Polecam i proszę o więcej.

Świetna pozycja, doskonały warsztat literacki, masa niesamowitych faktów. Polecam i proszę o więcej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jest to dość wnikliwie opracowany traktat o nadchodzącej rewolucji żywieniowej. Mięso hodowane bez udziału żywego zwierzęcia, bez okrucieństwa i cierpienia, ale też bez szkodliwych substancji, jakie niesie dziś jeszcze wciąż mięso z przemysłowego uboju, czyli hormonów, antybiotyków, skażenia bakteriami, wirusami , pasożytami, oraz paszami GMO, którymi karmi się trzodę. Trudno przecenić korzyści, jakie odniesie ludzkość ze zmiany swoich preferencji żywieniowych. Do 2050 roku naszą planetę ma zamieszkiwać 10 miliardów ludzi, którzy stając się coraz zamożniejszymi, będą żądać na swoich stołach coraz więcej mięsa. Planeta ich nie wyżywi, bo produkcja mięsa jest zupełnie nieekonomiczna. Potrzeba do niej olbrzymiej ilości zasobów, wody, energii, a przede wszystkim ziemi pod uprawy pasz. Mięso "czyste" ma być wolne od wszelkich niepożądanych dodatków, ale również będzie zdrowsze, tańsze i smaczniejsze od "tradycyjnego". Dodatkowo znikną na zawsze przemysłowe ubojnie: miejsca masowego holokaustu zwierząt. Znikną pola uprawne, których 80% przeznaczonych jest na uprawy pasz. Zostaną ponownie zalesione, dając schronienie dzikiej zwierzynie. Znikną miliony ton odchodów spływających do rzek i wód gruntowych, znikną miliony ton gazów cieplarnianych produkowanych przez trzodę. Zniknie problem niedziałających antybiotyków u ludzi, bo nie będzie już bakterii radzących sobie świetnie z najnowszymi preparatami, które masowo podaje się trzodzie. Ale nie tylko mięso, bo również skóra na buty i odzież, futra, żelatyna, a nawet kość słoniowa, którą będzie można zwyczajnie wyhodować in vitro.

To już się dzieje, już kilkadziesiąt firm produkuje takie mięso, drób, jajka, mleko i skórę. Problemem jest tylko cena - dotychczas jeden hamburger z czystego mięsa kosztuje wciąż kilkaset dolarów. Spadek cen, w miarę postępów nauki i wdrażania nowych technologii, jest nieunikniony. Ludzi kształtujących przyszłość masowego żywienia motywują różne bodźce. Niektórzy wietrzą w tym wielki interes i chcą już teraz wskoczyć do pociągu jadącego coraz szybciej w stronę fortuny. Ale większość z nich poruszona jest nieopisanym okrucieństwem, jakie nasz gatunek zgotował braciom mniejszym. Następne pokolenia z przerażeniem, niedowierzaniem i ze łzami w oczach będą uczyć się o naszych czasach, o miliardach stworzeń mordowanych i masakrowanych na potrzeby zupełnie obojętnych barbarzyńców.

Po przeczytaniu tej książki nie mogę się już doczekać "czystego" mięsa, jaj, drobiu, ryb, a nawet homarów, krewetek, kawioru, mięsa z niedźwiedzia, słonia, czy przedpotopowego mamuta - bo to też jest już możliwe, znając jego kod genetyczny. Od tej wielkiej rewolucji nie ma już odwrotu, jest tak nieunikniona, jak nieunikniony był koniec epoki zaprzęgów konnych. Żal, że to jeszcze nie teraz.

Jest to dość wnikliwie opracowany traktat o nadchodzącej rewolucji żywieniowej. Mięso hodowane bez udziału żywego zwierzęcia, bez okrucieństwa i cierpienia, ale też bez szkodliwych substancji, jakie niesie dziś jeszcze wciąż mięso z przemysłowego uboju, czyli hormonów, antybiotyków, skażenia bakteriami, wirusami , pasożytami, oraz paszami GMO, którymi karmi się trzodę....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka (w dużym stopniu autobiograficzna) autorstwa amerykańskiego libertyna i skandalisty Charlesa Bukowskiego. Bukowski zdaje się być w niej głównie zainteresowany dobrostanem swojego penisa. Bezczelny, cyniczny i egoistyczny alkoholik i uwodziciel-amator opisuje własne podboje łóżkowe z pornograficzną dokładnością. Będąc sam mężczyzną oceniam go w dużej mierze jako ofiarę jego rozszalałych hormonów, ale też jego własnej skrzywionej psychiki. Bukowski zdaje się ścigać z samym sobą w ilości "zaliczonych " dziewczyn, które (skuszone jego sławą pisarską) na wyścigi pchają mu się do łóżka. Traktuje je przedmiotowo, a kwalifikuje tylko pod kątem ich walorów fizycznych.

Jest to pozycja pisana nieskomplikowanym, często wulgarnym językiem, a jej głównym motywem przewodnim zdają się być narządy rozrodcze człowieka w akcji.

Książka (w dużym stopniu autobiograficzna) autorstwa amerykańskiego libertyna i skandalisty Charlesa Bukowskiego. Bukowski zdaje się być w niej głównie zainteresowany dobrostanem swojego penisa. Bezczelny, cyniczny i egoistyczny alkoholik i uwodziciel-amator opisuje własne podboje łóżkowe z pornograficzną dokładnością. Będąc sam mężczyzną oceniam go w dużej mierze jako...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika oto_słowo_moje

z ostatnich 3 m-cy

Tu pojawią się powiadomienia związane z aktywnością użytkownika w serwisie


ulubieni autorzy [1]

Arnold Zweig
Ocena książek:
7,2 / 10
12 książek
0 cykli
Pisze książki z:
6 fanów

statystyki

W sumie
przeczytano
45
książek
Średnio w roku
przeczytane
1
książka
Opinie były
pomocne
271
razy
W sumie
wystawione
45
ocen ze średnią 6,8

Spędzone
na czytaniu
336
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
1
minuta
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]

Znajomi [ 1 ]