rozwiń zwiń
Beata

Profil użytkownika: Beata

Poznań Nie podano
Status Autor
Aktywność 6 dni temu
21
Książek na półce
przeczytane
35
Książek
w biblioteczce
21
Opinii
241
Polubień
opinii
Poznań Nie podano
Dodane| 11 cytatów
Autorka książki ,,Intryga chodzi w szpilkach". Aktualnie pisze kolejną książkę.

Opinie


Na półkach: ,

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki ,,Ludzie Karceru". Sam tytuł bardzo mnie zaciekawił, bowiem koniec pierwszej części długo roztaczał zapach zemsty, a ta - jak wiadomo - nie mogła być ,,byle jaka". Dlatego ze wzrokiem mściciela przyglądałam się okładce, przypominając sobie jednocześnie fabułę ,,Karceru" i to, w jak okrutny sposób zostali potraktowani ludzie w nim przebywający. Pomimo że mieszkańcy w obronie ukochanego miejsca, potrafili waleczni odpierać atak, zło w tragicznym finale odarło ich z godności i pochłonęło wiele ludzkich istnień.
Każda walka niesie ze sobą porażkę dla jednej ze stron. W tym przypadku przegrana nie ostudziła zapału Ludzi Karceru, nie odebrała im ducha walki. Plany zemsty tworzone z rozmachem, miały w końcu przynieść oczekiwane rezultaty i uwolnić przyjaciół z tarapatów.
Czy książka zaspokoiła moje oczekiwania?
Jak każdy Czytelnik podążam śladem czegoś, co sprawi, że kontynuacja książki czymś mnie zaskoczy. W tym przypadku oczekiwałam dynamiki - stale rozwijającego sie wątku.
I to właśnie dostałam.
Już od pierwszych stron przeżywałam wraz z bohaterami wszystkie emocje. Towarzyszyło mi cierpienie postaci, a poziom gniewu skierowałam również na Ciebie Grzesiu, ponieważ dokonałeś niemałego przewrotu w przebiegu wydarzeń. Usunięcie z listy bohaterów jednej z pierwszoplanowych postaci, w tak drastycznych okolicznościach zafundowało mi niezłą karuzelę myśli. Zanim sie otrząsnęłam, było za mną kilkanaście rozdziałów i wtedy zdałam sobie sprawę, że to nie będzie historia przedstawiona w delikatny sposób. Pióro Autora dojrzało, ukazując brutalną scenerię walki o życie i pragnienie przetrwania.
Wielebni, przeorysza, turkusowe kapłanki stają się centralną częścią niecnego planu osadzonego w ramach posapikaliptycznej manipulacji ludźmi.
W powieści pojawia się dużo ,,mocnych scen", delikatniejszym Czytelnikom ta historia może odbić się czkawką.
Autor nie zapomniał również, by rozweselić Czytelnika, a zastosowany męski humor dodatkowo podniósł walory książki.
Przyznam, że druga część przewyższyła pierwszą, a tok wydarzeń z pewnością rozwinie się w kolejnej książce. Uważam niemal za pewnik powstanie trzeciego tomu, co bardzo mnie raduje.
Kawał dobrej roboty! Czekam na wiecej.

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki ,,Ludzie Karceru". Sam tytuł bardzo mnie zaciekawił, bowiem koniec pierwszej części długo roztaczał zapach zemsty, a ta - jak wiadomo - nie mogła być ,,byle jaka". Dlatego ze wzrokiem mściciela przyglądałam się okładce, przypominając sobie jednocześnie fabułę ,,Karceru" i to, w jak okrutny sposób zostali potraktowani ludzie w nim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Facet z poukładanym życiem, rodziną i miłością nagle wszytko traci. W ułamku sekundy staje na bezdrożu samotności. Znika bezpowrotnie to, co kochał. Otoczony bólem pragnie dokonać zmian. Wyjeżdża.
Na miejsce zamieszkania wybiera małe miasteczko. Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy, że obejmując stanowisko lekarza, zbliży się do wcześniej wykonywanej profesji, którą porzucił. Manham niebawem przyczyni się do zachwiania odbudowanej stabilizacji Davida. Lekarz nie ma żadnych planów na przyszłość. Próbuje zyskać zaufanie mieszkańców, bowiem w ich oczach nadal jest ,,tym przyjezdnym". Zaangażowanie ze strony drugiego lekarza, otwiera midzy nimi bramy do przyjaźni i zaufania.
Czy uwierzylibyście osobie, która jest prawa, życzliwa i skrzywdzona przez życie?
David i mieszkańcy Manham zaufali. Żyli w ułudzie, która całkowicie uśpiła ich czujność.
Spokojna atmosfera zapoczątkowuje dramat. Gdy dochodzi do upiornego odkrycia zwłok kobiety, nikt już nie czuje się bezpiecznie. Dodatkowo David poznaje sen jednej z mieszkanek, który wpływa na jego przemyślenia.
Wierzycie w sny - prorocze obrazy z naszej wyobraźni, powstające wtedy, gdy śpimy?
Ten wpleciony w fabułę motyw podkręca napięcie.
Lekarz nie pozostaje bierny na dramatyczne wydarzenia. Podnosi kurtynę, za którą dotąd sie ukrywał i ujawnia swój prawdziwy zawód, który porzucił po stracie rodziny. Jako antropolog sądowy pomaga policji w śledztwie. Rozpoczyna się walka z niewidocznym przeciwnikiem, który atakuje ponownie. Czas staje w szranki z grą pozorów, a pomaganie policji musi pozostać tajemnicą. Mieszkańcy tracą do siebie zaufanie, patrzą na siebie wilkiem, co nie sprzyja w utrzymaniu relacji.
W tym znieksztalconym obrazie zła jest również miejsce na miłość. Zakochany David nie wie, że los ponownie wystawi go na próbę.
Historia przedstawiona przez Becketta okraszona jest medycznym spojrzeniem na ludzkie zwłoki i to, co dzieje się z ciałem po śmierci. Autor w realistyczny sposób zobrazował każdy fragment książki odnoszący się do oględzin ludzkich szczątek. Skrupulatnie opisał, co ma znaczenie przy określeniu czasu zgonu oraz jakie czynniki na niego wpływają.
Osoby wrażliwe informuję, że dopełnieniem są treści związane z procesem rozkładu zwłok; muchami, żukami, larwami.
Tej książki się nie czyta, ją się pochłania.
To niebywale rzeczywisty obraz, który silnie oddziałowuje na wyobraźnię. W tej historii czuć strach ofiar, ciężar bezsilności i zapach powolnej agonii.
Opisy miejsca zbrodni oraz pracy antropologa uzmysławiają, jak ważny jest każdy szczegół, a pominięcie go może skutkować utratą kluczowego tropu. Czytalam powieść wydaną nakładem Wydawnictwa Amber. Fabuła na piątkę, lecz przełożenie tekstu nieco gorsze, dlatego książkę oceniłam niżej. Nie mogę wypowiedzieć się, co do tłumaczenia wykonanego dla wydawnictwa Czarna Owca.

Facet z poukładanym życiem, rodziną i miłością nagle wszytko traci. W ułamku sekundy staje na bezdrożu samotności. Znika bezpowrotnie to, co kochał. Otoczony bólem pragnie dokonać zmian. Wyjeżdża.
Na miejsce zamieszkania wybiera małe miasteczko. Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy, że obejmując stanowisko lekarza, zbliży się do wcześniej wykonywanej profesji, którą porzucił....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kiedy napisał do mnie Andrzej, od razu stwierdziłam, że to gość na luzie. Na wstępie zaczął od słów - cytuję:
"Jestem autorem książki, której ludzie się boją."
Pomyślałam sobie: retyyy... może to horror? Czemu nie! Chętnie sięgnę.
Szybko okazało się jednak, że to nie horror, a nieświadomie stosowany w życiu ,,error".
Autor poinformował mnie, że fabuła dotyczy uzależnienia i związanego z nim leczenia, możliwe, że to główny powód sumy wszystkich strachów Czytelnika.
Ludzie boją sie książek, które otwierają oczy.
Gdy na podwalinach choroby alkoholowej stosuje sie zabiegi mające na celu wyeliminowanie zagrożenień, pojawia sie błędne myślnie. Kazdemu z nas wydaje się, że picie alkoholu ponad normę jest czymś złym.
A kiedy w ogóle mamy jakąś ,,normę"?
Czy istnieje takie pojęcie?
Alkoholik widzi z picia same korzyści. Bez zrozumienia istoty problemu popada się w bezwiedne spożywanie używki.
Dla osób niebędących w kryzysie uzależnienia procenty kojarzą się z okazją do dobrej zabawy. Po zakrapianej okoliczności każdy wraca do normalnego trybu. Inaczej jest z osobą uzależnioną. Alkohol staje się wówczas podłożem do zapomnienia o problemach, ,,świetnej" zabawy - niekoniecznie dla towarzyszy i wyniesieniu na piedestał swojej zaj#b%st*ści. I tak w kółko Macieju. Uzależniony przyjmuje, że bez alkoholu jest nikim.
Ułuda płynąca z tego stanu jest formą odskoczni. Osoby wpływowe szybko toną, a ratunku znikąd nie widać.
Taka pomoc może przyjść tylko i wyłącznie z własnego wnętrza, gdy płuca tonącego są pełne wody, a walka trwa o kazdy oddech. ,,Tonący brzytwy się chwta" - historia Andrzeja z tym mi się kojarzy.
Nikt nie zdołał odciągnąć bohatera od picia. Żona, którą Autor kocha nad życie, nie ma siły przebicia. W tym scenariuszu przepełnionym dramatem nie ma miejsca na słuchanie innych.

Historia rozpoczyna się punktem zwrotnym - pogorszeniem stanu zdrowia Autora. Wszystko przez alkohol, który trawi ciało i umysł bohatera.
Po wcześniejszych próbach rzucenia nałogu, nadchodzi kolejna.
Czy ta właśnie próba okaże się ostateczną?
To jedna z książek o miłości, której oblicze jest czarne i bezdenne.
,,Tak, kochałem ją miłością bezgraniczną. Wierny byłem jej zawsze. Ona mnie krzywdziła, a ja tego nie chciałem widzieć, tak bardzo ją kochałem."
Czy można kochać coś, co popycha w przepaść?
Uważam, że tak. Jednak w porównaniu z prawdziwą miłością, którą obdarza się drugą osobę, tamta ma iluzoryczny wymiar.
Bohater trwa w postanowieniu trzeźwości, które podczas lczenia okupione jest wyparciem prawdy o sobie, niezrozumienim, smutkiem, wstydem, zakłamaniem, gniewem, poczuciem winy. W kolejnych etapach trzeźwienia bohater stopniowo obserwuje u siebie zmiany. Pomimo że buntuje sie przeciwko prawdzie, zaczyna szkicować swój zewnetrzny i wewnętrzny obraz. Z pomocą pisanych podczas terapii prac, rodzi się nowy ,,Bodzio".
Jestem pełna podziwu dla Autora. Odwaga, którą sie z nami dzieli jest dla niego rozliczeniem ze starym życiem. Bo teraz przed nim nowe czyste karty, ktore bedzie wypełniał trzeźwą historią
W moich przemyśleniach pojawiały sie różne emocje. Największe wzbudzaly: strach i gniew.
Gdy Andrzejowi umiera Tata, obawiałam sie, że wróci na dawną drogę.
Jednak tragiczne wydarzenia pokazały, że bohater zdołał przetrwać je na trzeźwo. Wiem jaki ból towarzyszy umieraniu, gdyż w czerwcu zeszłego roku trzymałam za dłoń umierająca Mamę.
Gniew na bohatera, ktory we mnie rósł, pojawiał się, gdy Bodzio wspominał swoją żonę. Siła i miłość pozwalały trwać jej u boku męża. To ogromne poświęcenie i wiara, że kiedyś może będzie inaczej, sprawiły, że polubiłam jej postać. Nikt z nas nie wyobraża sobie przez co przeszła.
Bohatera nie złamały pojawiające się w trakcie leczenia wyzwalacze. Świadome wystawiania się na pokuszenie, bylo sprawdzianem, który Andrzej zdawał celująco.
Na koniec kilka słów o okładce.
Jej niepozorny wyglad skrywa treść znacznie głębszą niż można się spodziewać. Widzimy na niej wizerunek czterech sylwetek ,,Bodzia".
W moim postrzeganiu każdy kafelek z obliczem Andrzeja stanowi zapoczątkowanie nowego etapu trzeźwienia. Ten wizualny podziałał można odczytać jako kolejne kroki ku zdrowieniu.
Andrzej pisze swobodnym piórem. O ile książka zawiera trudne życiowe przesłanie, o tyle jej czytanie sprawia ogromna przyjemność.
,,Będę trzeźwy w pijanym świecie. Nie da sie tego zrobić. Nie po tylu latach picia."
A jednak - udało się.
Bodzio życzę Ci kolejnych pięknych trzeźwych lat. Zasługujesz na wszystko, co najlepsze!

Kiedy napisał do mnie Andrzej, od razu stwierdziłam, że to gość na luzie. Na wstępie zaczął od słów - cytuję:
"Jestem autorem książki, której ludzie się boją."
Pomyślałam sobie: retyyy... może to horror? Czemu nie! Chętnie sięgnę.
Szybko okazało się jednak, że to nie horror, a nieświadomie stosowany w życiu ,,error".
Autor poinformował mnie, że fabuła dotyczy uzależnienia i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Beata Stefaniak

z ostatnich 3 m-cy
Beata Stefaniak
2026-04-13 20:47:13
Beata Stefaniak i Amigo71 są teraz znajomymi
2026-04-13 20:47:13
Beata Stefaniak i Amigo71 są teraz znajomymi
Beata Stefaniak
2026-04-08 17:47:59
Beata Stefaniak i KSIĄŻKOPASJA są teraz znajomymi
2026-04-08 17:47:59
Beata Stefaniak i KSIĄŻKOPASJA są teraz znajomymi
Beata Stefaniak
2026-04-08 12:15:42
Beata Stefaniak i Naus są teraz znajomymi
2026-04-08 12:15:42
Beata Stefaniak i Naus są teraz znajomymi
Beata Stefaniak
2026-04-07 22:18:17
2026-04-07 22:18:17
Domek nad Jeziorem Borzymskim Agnieszka Łepki
Średnia ocena:
9.7 / 10
6 ocen
Beata Stefaniak
2026-04-07 22:17:08
Beata Stefaniak ocenił książkę Ludzie Karceru na
8 / 10
i dodał opinię:
2026-04-07 22:17:08
Beata Stefaniak ocenił książkę Ludzie Karceru na
8 / 10
i dodał opinię:

Dziś przychodzę do Was z recenzją książki ,,Ludzie Karceru". Sam tytuł bardzo mnie zaciekawił, bowiem koniec pierwszej części długo roztaczał zapach zemsty, a ta - jak wiadomo - nie mogła być ,,byle jaka". Dlatego ze wzrokiem mściciela przyglądałam się okładce, przypominając sobi...

Rozwiń Rozwiń
Ludzie Karceru Grzegorz Juszczak
Cykl: Karcer (tom 2)
Średnia ocena:
8.2 / 10
24 ocen
Beata Stefaniak
2026-03-05 14:10:36
Beata Stefaniak i Marcin są teraz znajomymi
2026-03-05 14:10:36
Beata Stefaniak i Marcin są teraz znajomymi
Beata Stefaniak
2026-03-03 10:39:56
Beata Stefaniak i Radosław Stopka są teraz znajomymi
2026-03-03 10:39:56
Beata Stefaniak i Radosław Stopka są teraz znajomymi
Beata Stefaniak
2026-02-28 22:32:58
2026-02-28 22:32:58
Akademia Świętej Śmierci Piotr Adamczyk
Średnia ocena:
7.4 / 10
21 ocen
Beata Stefaniak
2026-02-28 22:31:16
Beata Stefaniak dodał książkę Ferma blond na półkę Chcę przeczytać
2026-02-28 22:31:16
Beata Stefaniak dodał książkę Ferma blond na półkę Chcę przeczytać
Ferma blond Piotr Adamczyk
Średnia ocena:
7.3 / 10
441 ocen
Beata Stefaniak
2026-02-18 07:08:04
Beata Stefaniak i Julia są teraz znajomymi
2026-02-18 07:08:04
Beata Stefaniak i Julia są teraz znajomymi

ulubieni autorzy [4]

Dagmara Rek
Ocena książek:
7,3 / 10
14 książek
2 cykle
32 fanów
William Wharton
Ocena książek:
6,7 / 10
21 książek
0 cykli
1163 fanów
Agnieszka Łepki
Ocena książek:
8,3 / 10
5 książek
0 cykli
Pisze książki z:
20 fanów

Dodane przez użytkownika

Beata Stefaniak Intryga chodzi w szpilkach Zobacz więcej
Beata Stefaniak Intryga chodzi w szpilkach Zobacz więcej
Beata Stefaniak Intryga chodzi w szpilkach Zobacz więcej
Beata Stefaniak Intryga chodzi w szpilkach Zobacz więcej
Beata Stefaniak Intryga chodzi w szpilkach Zobacz więcej
Beata Stefaniak Intryga chodzi w szpilkach Zobacz więcej
Beata Stefaniak Intryga chodzi w szpilkach Zobacz więcej
Beata Stefaniak Intryga chodzi w szpilkach Zobacz więcej
Beata Stefaniak Intryga chodzi w szpilkach Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
21
książek
Średnio w roku
przeczytane
7
książek
Opinie były
pomocne
241
razy
W sumie
wystawione
21
ocen ze średnią 9,0

Spędzone
na czytaniu
120
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
12
minut
W sumie
dodane
11
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]