Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Po trzech tomach trylogii flawless chyba każdy z nas chciał więcej. Po rozstaniu z tymi bohaterami pragnęliśmy jak najszybciej do nich wrócić. I choć Marta zapierała się rękami i nogami przed napisaniem dodatku, po słuchaniu, jak bardzo ta trylogia nami poruszyła wreszcie się przekonała. I to była jej najlepsza decyzja.

Powrót do historii dzieciaków z Moreton był jak długo wyczekiwany powrót do domu z dalekiej podróży. Albo jak znalezienie schronienia w deszczowy dzień. Był jak dostrzeżenie światła latarni podczas sztormu. Dał nam nadzieję, przyniósł mnóstwo ekscytacji.

Samo przeczytanie dodatku było niesamowitym przeżyciem, a zrobienie tego w wersji ilustrowanej było spełnieniem moich marzeń. Obrazki perfekcyjnie oddawały obrazy, które wytwarzały się w mojej głowie podczas czytania. Ujrzenie swoich wyobrażeń na oczy było naprawdę fascynujące.

Na sam koniec chciałabym podziękować Marcie za napisanie tej książki. Była tym czego potrzebowałam. Również dziękuję wydawnictwu, za możliwość recenzji wydania ilustrowanego. Dla was to drobiazg, a spełniliście tym moje marzenie 🥹❤️‍🩹

Po trzech tomach trylogii flawless chyba każdy z nas chciał więcej. Po rozstaniu z tymi bohaterami pragnęliśmy jak najszybciej do nich wrócić. I choć Marta zapierała się rękami i nogami przed napisaniem dodatku, po słuchaniu, jak bardzo ta trylogia nami poruszyła wreszcie się przekonała. I to była jej najlepsza decyzja.

Powrót do historii dzieciaków z Moreton był jak długo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

[wspolpraca reklamowa]
Zander Wood od dziecka tworzony jest na płatnego zabójcę. W swojej branży jest najlepszy. Zero emocji, z tego co robi czerpie wręcz przyjemność. Przez wielu opisywany jako nieczuły potwór, najgorszy z czworga braci Wood. Jest gotów poświęcić całe życie, aby stawać się jeszcze lepszym. A jednak oprócz bycia najlepszym, jest coś, czego pragnie bardziej. Jest to uznanie w oczach ojca. Brzmi jak banał, ale odkąd pamięta, ojciec nie pochwalił go ani razu.

Jedną z osób, które Zander mogły rozszarpać bez względu na konsekwencje jest Neventhi, przyjaciółka jego rodziny. Na jego nieszczęście zawdzięcza jej życie, bo gdy byli dziećmi uratowała go od upadku z przepaści. Teraz szczerze się nie znoszą.

W pewnym momencie z rąk innego płatnego zabójcy ginie Rio, najlepszy przyjaciel Neventhi. Przy jego ciele ktoś zostawię laleczkę z wypaloną literą “I”. Nev tak tego nie zostawi, a jako płatny zabójca znajdzie drogę do zemsty razem z braćmi Wood u boku.

To jest książka, przy której mogę śmiało powiedzieć, że tylko odliczałam strony do końca. Zaczynajac czytać rozdział myślałam tylko o tym, żeby go skończyć. Przed DNF powstrzymała mnie tylko wiedza, jaka ta książka jest krótka, gdyż ma zaledwie 200 stron.

Wpływ na takie odczucia miały na pewno krótkie, nie rozbudowane zdania które często nie miały większego znaczenia dla fabuły, ani nawet dla sytuacji. Jeśli mi nie wierzycie, podam przykład z książki:

“Wsiadłem do czarnego dodge’a. Ten samochód był genialny. Duży, sportowy i wygodny. Ani razu nie pożałowałem, że go kupiłem, i dbałem o niego bardziej niż o cokolwiek czy kogokolwiek innego”.

Nawet, gdyby jeden fragment nie wydawał się taki zły, musicie uwierzyć że czytanie całej książki napisanej w ten sposób nie było przyjemnym doświadczeniem.

Kolejną rzeczą na którą zwróciłam uwagę były dialogi bohaterów, które mimo ich dorosłości i “mroku” brzmiały bardziej jak wymiana zdań przedszkolaków. Ciągle kłótnie, głupie fragmenty, które miały być śmieszne i wiele więcej.

Wyłapałam parę błędów ortograficznych i interpunkcyjnych, ale nad tym nie będę się długo rozwodzić. Dużo bardziej moją uwagę zwróciły liczne fragmenty, które nie odnoszą się do fabuły. Czytając tę książkę, czytelnik nie wie, dokąd zmierza akcja i na co tak naprawdę powinien czekać.

Pozytywem w tej książce będzie napewno to, że na początku autorka przestrzega czytelników, aby nie inspirować się bohaterami i nie brać z nich przykładu.
𝒙𝒐𝒙𝒐, 𝑱𝒖𝒍𝒂 ꨄ

[wspolpraca reklamowa]
Zander Wood od dziecka tworzony jest na płatnego zabójcę. W swojej branży jest najlepszy. Zero emocji, z tego co robi czerpie wręcz przyjemność. Przez wielu opisywany jako nieczuły potwór, najgorszy z czworga braci Wood. Jest gotów poświęcić całe życie, aby stawać się jeszcze lepszym. A jednak oprócz bycia najlepszym, jest coś, czego pragnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dla Savannah słowo “codzienność” oznacza rutynę, pracę i spokój. Gdyby ktoś jej powiedział, że przyjdzie taki etap w jej życiu, kiedy zrobi coś spontanicznie, zgodnie z nagłym impulsem wyśmiałaby go. Ale jednak, zostawiając przed ołtarzem mężczyznę, z którym od lat miała zaplanowaną resztę życia nie myśli o konsekwencjach.

W Pringle, malej miejscowości w której zatrzymała się wynająć pokój spotyka Austina. Jedyną osobę która prawie dorównuje swoją ciekawością do niej, stojącej w drzwiach obskurnego baru w ogromnej sukni ślubnej ze starym, różowym kamperem za plecami. Plan wynajęcia pokoju zmienia się w kilka szklanek alkoholu, a następnego dnia wyruszenia w podróż po Ameryce z nowym znajomym.

Czy mieliście kiedyś tak, że czytając książkę zapomnieliście o otaczającym was świecie, czytanie było dla was jak sen, ale z otwartymi oczami, nie minęła nawet sekunda od momentu otwarcia książki do przewrócenia ostatniej strony? Jeżeli tak, to tu przeżyjecie to dwa razy mocniej. A jak nie, to lepiej zapnijcie pasy, bo będzie się działo.

Savannah to bohaterka która nie ma w sobie nic ze spontaniczności. Każda jej decyzja jest dokładnie przeanalizowana i podjęta najczęściej długi czas przed ostatecznym terminem. Nie wyjeżdża na spontaniczne wycieczki, nie rzuca monetą gdy ma trudność w podjęciu decyzji, nie wyobraża sobie spędzić nocy w jednym pokoju z nieznajomym mężczyzną, z którym wypiła kilka drinków.

Austin to całkowite przeciwieństwo Sav. Rzadko coś planuje, jest zdania, że złe decyzje tworzą najlepsze i najciekawsze historie. Bo przecież życie nie może być nudne. Podążanie zgodnie z trasą, czy zbiegnięcie ze ścieżki tam, gdzie ostrzegają, by tego nie robić? Austinowi nie trzeba powtarzać dwa razy, oczywistością jest druga opcja. (Jeżeli jesteście fanami trylogii flawless, z pewnością pokochacie Austina - jest on połączeniem Archera z Chasem)

Razem tworzą pare idealna. On uczy ją podejmować niezaplanowane, często złe decyzje, a ona wprowadza do jego życia trochę spokoju. Sa jak słońce i cień - stanowią całkowite przeciwieństwa, ale bez siebie by nie istnieli.

Mimo, że ta historia to istny rollercoaster emocjonalny, czytając ją poczujecie ciepło i komfort, jakbyście owinęli się ulubionym kocem w chłodny, deszczowy dzień. Gdy macie zły humor, sięgacie po ptaszki i zapomnienie o zmartwieniach gwarantowane.
[wspolpraca ambasadorska/recenzent honorowy]

Dla Savannah słowo “codzienność” oznacza rutynę, pracę i spokój. Gdyby ktoś jej powiedział, że przyjdzie taki etap w jej życiu, kiedy zrobi coś spontanicznie, zgodnie z nagłym impulsem wyśmiałaby go. Ale jednak, zostawiając przed ołtarzem mężczyznę, z którym od lat miała zaplanowaną resztę życia nie myśli o konsekwencjach.

W Pringle, malej miejscowości w której zatrzymała...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Koniec wakacji, powrót do szkoły, do nauki, braku czasu, masy sprawdzianów, kartkówek… raczej mało kto za tym tęskni, ale jak wiemy nie możemy tak poprostu ominąć tych dziesięciu miesięcy i rozpocząć kolejne wakacje. Aby jakoś je przetrwać, i zrobić to z przyjemnością powstał właśnie ten dziennik.

Oprócz obowiązkowych spraw typu lista rzeczy do kupienia, miejsce na plan lekcji czy ocenianie lektur w tym dzienniku znajdziemy również rzeczy, dzięki którym nowy rok szkolny upłynie nam szybko i bez nudy!! Przykładowo wyzwania, wywiady z nauczycielami czy… rysowanie swoich koleżanek i kolegów z klasy.

Gdy tylko dowiedziałam się, że Agata wypuszcza kolejny dziennik, byłam niesamowicie podekscytowana i wiedziałam, że muszę go mieć!! A gdy wydawnictwo ogłosiło nabór recenzentów wiedziałam, że wezmę w nim udział. A gdy mnie przyjęli, byłam całkowicie w siódmym niebie!!

Więc podsumowując, Booktok journal. Back to school jest obowiązkową rzeczą do kupienia na ten rok szkolny!! Jeśli jeszcze go nie masz, to na co czekasz? Leć dodać go do koszyka!!
𝒙𝒐𝒙𝒐, 𝑱𝒖𝒍𝒂 ꨄ
[współpraca reklamowa]

Koniec wakacji, powrót do szkoły, do nauki, braku czasu, masy sprawdzianów, kartkówek… raczej mało kto za tym tęskni, ale jak wiemy nie możemy tak poprostu ominąć tych dziesięciu miesięcy i rozpocząć kolejne wakacje. Aby jakoś je przetrwać, i zrobić to z przyjemnością powstał właśnie ten dziennik.

Oprócz obowiązkowych spraw typu lista rzeczy do kupienia, miejsce na plan...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Troy jest kapitanem szkolnej drużyny koszykówki, która odkąd nim został nie przegrała ani jednego meczu. Chłopak wiedzie idealne życie, nie brakuje mu pieniędzy, ma piękną dziewczynę którą kocha i mnóstwo znajomych.

Ta sielanka trwa do czasu, aż drużyna Błyskawic przegrywa ogromnie ważny mecz, tym samym pierwszy w karierze Troya. Po tym wydarzeniu dziewczyna zrywa z nim bez wyjaśnienia a on sam zostaje zdjęty z pozycji kapitana. Grunt wali mu się pod stopami, liceum huczy od plotek a on bez mienia kapitana nie dostanie się na wymarzone studia.

Chłopak nie zamierza się jednak poddać. Aby odzyskać dawną pozycję w szkole i drużynie potrzebuje, aby ludzie uwierzyli że zapomniał o byłej dziewczynie. A więc zaprasza na wielki szkolny bal Mię, zeszłoroczną absolwentkę pracująca w szkolnej stołówce.

Czy to była najsłodsza książka jaką przeczytałam? OF COURSE!! To było przeurocze!! Koszykówka, pieski, fake dating, liceum, te wszystkie motywy wplecione zostały perfekcyjnie. Niesamowicie przyjemna lektura.

Styl pisania był lekki, książka jest idealna do przeczytania na raz. Dosłownie się przez nią płynie, a ja w pewnym momencie myślałam, że jestem koło setnej strony, a okazało się, że już kończyłam książkę…

Pozycja idealna dla każdego, kto szuka słodkiej młodzieżówki na której rozluźni się za wszystkie czasy. Książka jest napisana prostym językiem, jednak nie pokuszę się o stwierdzenie, że spodoba się każdemu, bo to nieprawda.

Mianowicie nie spodoba się tym, którzy w książkach szukają adrenaliny, mocnej akcji i wielu emocji. Tutaj nie znajdziemy wielu plot twistów zatrzymujących akcję serca. Ta pozycja jest nastawiona na wywoływania uśmiechu na twarzy czytelnika, dla tych, którzy lubią jak mało się dzieje.
𝒙𝒐𝒙𝒐, 𝑱𝒖𝒍𝒂 ꨄ

Troy jest kapitanem szkolnej drużyny koszykówki, która odkąd nim został nie przegrała ani jednego meczu. Chłopak wiedzie idealne życie, nie brakuje mu pieniędzy, ma piękną dziewczynę którą kocha i mnóstwo znajomych.

Ta sielanka trwa do czasu, aż drużyna Błyskawic przegrywa ogromnie ważny mecz, tym samym pierwszy w karierze Troya. Po tym wydarzeniu dziewczyna zrywa z nim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

“𝐌𝐢ł𝐨ść 𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐛𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐤𝐢𝐦ś 𝐰 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐜𝐡𝐰𝐢𝐥𝐚𝐜𝐡. 𝐓𝐨 𝐰𝐢𝐝𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐛𝐥𝐢𝐳𝐧 𝐢 𝐬ł𝐚𝐛𝐨ś𝐜𝐢 𝐭𝐞𝐣 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐢𝐞𝐣 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐲 𝐢 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐣 𝐭𝐚𝐤 𝐬𝐚𝐦𝐨 𝐦𝐨𝐜𝐧𝐨 𝐩𝐨𝐦𝐢𝐦𝐨 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨. 𝐌𝐢ł𝐨ść 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐦𝐚𝐠𝐚 𝐬łó𝐰, 𝐰𝐲𝐬𝐭𝐚𝐫𝐜𝐳𝐲 𝐬𝐩𝐨𝐣𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞, 𝐤𝐭ó𝐫𝐞 𝐦ó𝐰𝐢: 𝐉𝐞𝐬𝐭𝐞ś 𝐦𝐨𝐢𝐦 𝐝𝐨𝐦𝐞𝐦”

Od tajemniczego zaginięcia Rosalie Watson minęło 7 ciężkich i długich lat. Aby ją odnaleźć, Sharp poświęcił dosłownie wszystko. Począwszy od pieniędzy, aż do zdrowia psychicznego. Wybrał zawód ani trochę do niego nie pasujący - pozostawił wcześniejsze życie na krawędzi i ignorowanie prawa na rzecz pracy w FBI.

Przez pewną sytuację do miasteczka wraca dawna grupka jego przyjaciół. Spotkanie wydaje się przypadkowe, jednak później wychodzi na jaw że wcale takie nie jest. Na dodatek pojawia się nowa osoba. Tajemnicza blondynka z niebieskimi oczami przedstawiająca się jako Iris.

Powrót do książek Foksie był jak pierwszy łyk herbaty, kiedy nie wiedziałam że było mi zimno. Na codzień nie myślałam o tej serii, ale jak do niej wróciłam to wszystko wróciło na swoje miejsce.

Autorka jest po prostu geniuszem. Po czterech tomach serii ciągłych kłamstw i zwrotów akcji, okazało się, że na końcu i tak zostaniemy okłamani. Sposób w jaki rozplanowana jest fabuła jest całkowicie genialny i niespodziewany. Tylko prawdziwy geniusz mógłby wymyślić taką fabułę i napisać ją bez żadnych niedociągnięć.

Kto jeszcze nie czytał tej pozycji musi to jak najszybciej zmienić. Ciężko opisać słowami to, jaka ona jest wspaniała. To trzeba poczuć

𝒙𝒐𝒙𝒐, 𝑱𝒖𝒍𝒂 ꨄ

“𝐌𝐢ł𝐨ść 𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐛𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐤𝐢𝐦ś 𝐰 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐜𝐡𝐰𝐢𝐥𝐚𝐜𝐡. 𝐓𝐨 𝐰𝐢𝐝𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐛𝐥𝐢𝐳𝐧 𝐢 𝐬ł𝐚𝐛𝐨ś𝐜𝐢 𝐭𝐞𝐣 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐢𝐞𝐣 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐲 𝐢 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐣 𝐭𝐚𝐤 𝐬𝐚𝐦𝐨 𝐦𝐨𝐜𝐧𝐨 𝐩𝐨𝐦𝐢𝐦𝐨 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨. 𝐌𝐢ł𝐨ść 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐦𝐚𝐠𝐚 𝐬łó𝐰, 𝐰𝐲𝐬𝐭𝐚𝐫𝐜𝐳𝐲 𝐬𝐩𝐨𝐣𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞, 𝐤𝐭ó𝐫𝐞 𝐦ó𝐰𝐢: 𝐉𝐞𝐬𝐭𝐞ś 𝐦𝐨𝐢𝐦 𝐝𝐨𝐦𝐞𝐦”

Od tajemniczego zaginięcia Rosalie Watson minęło 7 ciężkich i długich lat. Aby ją odnaleźć, Sharp poświęcił dosłownie wszystko....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

„𝑴𝒂𝒓𝒊𝒈𝒐𝒍𝒅, 𝒐𝒅𝒏𝒂𝒍𝒂𝒛ł𝒆𝒎 𝒄𝒊ę. 𝑴𝒐𝒋ą 𝒋𝒆𝒅𝒚𝒏ą 𝒛𝒂𝒈𝒖𝒃𝒊𝒐𝒏ą 𝒄𝒛ęść. 𝑨 𝒎𝒐ż𝒆 𝒑𝒐𝒑𝒓𝒐𝒔𝒕𝒖 𝒎𝒐𝒋ą 𝒋𝒆𝒅𝒚𝒏ą.”

Marigold ucieka, by zapomnieć o przeszłości. Trafia do Nowego Yorku, lecz niestety przez brak większej sumy pieniędzy nie może pozwolić sobie na kupno mieszkanie gdzie indziej, niż na Bronksie. Mieszkanie jest obskurne. Zniszczone, ściany są brudne, podrapane i dziurawe. Jednak nie ma co narzekać, lepsze to niż życie w tym miejscu, z którego uciekła.

Pierwszej nocy wychodzi na przejście ewakuacyjne, aby pooglądać Bronx z góry. Nagle dostrzega chłopaka, którego kostki są całe zakrwawione. Chłopak ten mówi jej, że z miejsca w którym stoi notorycznie skaczą samobójcy. Wtedy przychodzi taka myśl: może ona będzie następna?

Książka wydawała się niepozorna. Nie byłam pewna, czy w ogóle mi się spodoba. Ale to się stało, i to w dużo większym stopniu niż bym przypuszczała.

Tematy poruszane w książce nie są proste. Traumatyczna przeszłość, przemoc, toksyczna i krzywdząca miłość, brak wsparcia, zrozumienia i akceptacji. Keller opisuje to z doskonałością, jakby robiła to na codzień.

Czytając tę lekturę ani razu nie odczułam znużenia. Przeczytałam ją bardzo BARDZO szybko, ani na sekundę nie mogłam się oderwać. A kiedy już musiałam to zrobić, myślałam tylko o tym aby do niej wrócić.

Cóż, Martyna Keller owinęła mnie sobie wokół palca. Gdy skończyłam Colliding Lies, od razu poleciałam zamówić następne książki autorki. Już z tego miejsca mogę stwierdzić że mi się spodobają, więc nie wahałam się ani chwile.

Moi drodzy, ta książka to doskonałość nad doskonałościami. Czytajcie to, bo naprawdę warto.
𝒙𝒐𝒙𝒐, 𝑱𝒖𝒍𝒂 ꨄ

„𝑴𝒂𝒓𝒊𝒈𝒐𝒍𝒅, 𝒐𝒅𝒏𝒂𝒍𝒂𝒛ł𝒆𝒎 𝒄𝒊ę. 𝑴𝒐𝒋ą 𝒋𝒆𝒅𝒚𝒏ą 𝒛𝒂𝒈𝒖𝒃𝒊𝒐𝒏ą 𝒄𝒛ęść. 𝑨 𝒎𝒐ż𝒆 𝒑𝒐𝒑𝒓𝒐𝒔𝒕𝒖 𝒎𝒐𝒋ą 𝒋𝒆𝒅𝒚𝒏ą.”

Marigold ucieka, by zapomnieć o przeszłości. Trafia do Nowego Yorku, lecz niestety przez brak większej sumy pieniędzy nie może pozwolić sobie na kupno mieszkanie gdzie indziej, niż na Bronksie. Mieszkanie jest obskurne. Zniszczone, ściany są brudne, podrapane i dziurawe. Jednak nie ma co...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

꧁ 𝑾𝒔𝒑ół𝒑𝒓𝒂𝒄𝒂 𝒃𝒂𝒓𝒕𝒆𝒓𝒐𝒘𝒂 𝒛 𝒘𝒚𝒅𝒂𝒘𝒏𝒊𝒄𝒕𝒘𝒆𝒎 𝑶𝒅𝒚𝒔𝒆𝒚𝒂 ꧂

Layla kupuje domek na wsi aby odpocząć od ciężkiego życia bestsellerowej pisarki. Domek ten jest wprost idealny, nikt o zdrowych zmysłach by go nie sprzedał. Ale z jakiegoś powodu nowi sąsiedzi Layli się na to zdecydowali.

Rhett to gwiazda rocka. Wyjechał na kilka miesięcy w trasę koncertową, zostawiając swoją rodzinę, i domek, który choć należy do jego rodziców, ma dla niego olbrzymie znaczenie. Kiedy jednak wraca, dowiaduje się że jego bezpieczna przystań, jego miejsce na ziemi, jego domek został sprzedany. I to bez jego wiedzy.

Rhett postanawia jak najszybciej wykurzyć Laylę i odzyskać swój domek. Nie zawaha się najgorszych metod, byle tylko domek znowu był jego. Plany jednak nieco się komplikują.

“Tam, gdzie kwitną niezapominajki” to książka z cudownym małomiasteczkowym i wiosennym klimatem. Spokojny, choć wzruszający romans pisarki i gwiazdy rocka. Enemies to lovers, dwa inne światy a jednak bratnie dusze.

Choć uważam tę książkę za dobrą, z jakiegoś powodu nie porwała mnie. Przeczytałam ją nie odczuwając przy niej większych emocji, bez większego zapału. Nie czekałam bez tchu na kolejny rozdział, nie żałowałam gdy musiałam się oderwać. Po prostu ją czytałam, i mimo że mi się podobała to nie zostanie w mojej pamięci na długo.

꧁ 𝑾𝒔𝒑ół𝒑𝒓𝒂𝒄𝒂 𝒃𝒂𝒓𝒕𝒆𝒓𝒐𝒘𝒂 𝒛 𝒘𝒚𝒅𝒂𝒘𝒏𝒊𝒄𝒕𝒘𝒆𝒎 𝑶𝒅𝒚𝒔𝒆𝒚𝒂 ꧂

Layla kupuje domek na wsi aby odpocząć od ciężkiego życia bestsellerowej pisarki. Domek ten jest wprost idealny, nikt o zdrowych zmysłach by go nie sprzedał. Ale z jakiegoś powodu nowi sąsiedzi Layli się na to zdecydowali.

Rhett to gwiazda rocka. Wyjechał na kilka miesięcy w trasę koncertową, zostawiając swoją rodzinę, i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Związek Blake i Haydena rozkwita. Powoli się w sobie zakochują, odkrywają siebie nawzajem. Jednak Blake nadal nie powiedziała o ich związku swojego bratu, a zarazem najlepszemu przyjacielowi Haydena, Callumowi. A im dłużej odwlekają to w czasie, tym gorsze będą skutki, kiedy Cally dowie się sam…

Sytuacji nie poprawia fakt, że trener Haydena postawił mu jasne ultimatum: musi odstawić swoją dziewczynę na bok i w 100% skupić się na hokeju. I co teraz?

Ta część uzbierała sobie wiele negatywnych opinii, min. o tym że w prawie 700 stronach prawie nic się nie dzieje, a bohaterowie zachowują się jak inne osoby. Rozumiem skąd wzięły się te komentarze, i sama też to widzę, jednak uważam, że taka odskocznia od problemów była potrzeba. W tych siedmiuset stronach toczy się kilka pojedynczych akcji, a reszta opisuje życie bohaterów. Wielu osobą się to nie podobało, natomiast mnie całkowicie urzekło.

Kocham czytać o pierwszych randkach, spokojnych wieczorach, po prostu o spokojnym życiu. Jestem przekonana że w następnej części Julia da nam niezły wycisk i ani chwili odpoczynku, więc tu rozkoszowałam się każdą przeczytaną stroną.

Jeżeli chodzi o przemianę bohaterów, nie uważacie że to niesamowite, że zaczęli czuć się przy sobie komfortowo? Mówię głównie o Blake, wyobraźcie sobie że przy Haydenie nadal zachowuje się jak ta Blake z początku red shirt. Co to byłby za związek?

Podsumowując, uważam “Blue Shirt” za idealną pozycję do chwilowego oderwania się od rzeczywistości, która często sprawia problemy. Możemy o nich na chwilę zapomnieć sięgając po tę książkę.

Związek Blake i Haydena rozkwita. Powoli się w sobie zakochują, odkrywają siebie nawzajem. Jednak Blake nadal nie powiedziała o ich związku swojego bratu, a zarazem najlepszemu przyjacielowi Haydena, Callumowi. A im dłużej odwlekają to w czasie, tym gorsze będą skutki, kiedy Cally dowie się sam…

Sytuacji nie poprawia fakt, że trener Haydena postawił mu jasne ultimatum:...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

“𝑳𝒖𝒅𝒛𝒊𝒆 𝒘𝒚𝒌𝒐𝒓𝒛𝒚𝒔𝒕𝒖𝒋ą 𝒅𝒐𝒃𝒓𝒐ć, 𝒃𝒐 𝒌𝒂ż𝒅𝒚 𝒋𝒆𝒔𝒕 𝒄𝒉𝒄𝒊𝒘𝒚 𝒊 𝒆𝒈𝒐𝒊𝒔𝒕𝒚𝒄𝒛𝒏𝒚.”

𝑹𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒋𝒂 𝒛𝒂𝒘𝒊𝒆𝒓𝒂 𝒎𝒊𝒏𝒊 𝒔𝒑𝒐𝒋𝒍𝒆𝒓𝒚!!

Studentka zarządzania, Sophia dostała niepowtarzalną szansę: odbyć staż w największej firmie finansowej w stanach zjednoczonych, International Finance Center. Brzmi jak marzenie, zwłaszcza że jej prezesem jest młody multimilioner, obiekt pożądania każdej kobiety.

Traktuje kobiety przedmiotowo i każdy o tym wie. Może z wyjątkiem Sophii, która z jakiegoś powodu w ogóle o nim nie słyszała. Kiedy on wpada do sali w której ona mówi, tym samym jej przerywając, Sophia nie chowa języka za zębami. Po kolejnych nieoczekiwanych spotkaniach bardzo ich do siebie ciągnie. Może aż za bardzo?

Jedna gwiazdka dla tej książki to o wiele za dużo. Zacznę od tego, że to pierwsza książka której wystawiam tak niska ocenę. W życiu nie spodziewałabym się, że Asia potrafi napisać coś tak okropnego.

Kupiłam całą serię na raz z myślą, że książka od Asi Balickiej nie może być zła. Oj jak bardzo się przeliczyłam…

Sophia zapowiada się na niezależną, silną bohaterką. Jednak kiedy tylko Bryson jej dotyka (przy drugim spotkaniu trzyma ją za tyłek) ona magicznie się w nim zakochuje i chce z nim być. Gdzie tu logika?

Bryson Scott to chyba najbardziej obrzydliwy typ o jakim czytałam (chyba nawet Zade z haunting Adeline był lepszy). Typ dosłownie nie widzi nic złego w tym, że zdradza swoją dziewczynę. I robi to w pełni świadomie, godzinę temu mówiąc jak bardzo ją kocha. (Znając ją jakiś miesiąc). Oczywiście ona jest wyłącznie jego, jak jakiś inny facet tylko na nią spojrzy to już wielka drama.

Obleśne sceny tiruriru co parę stron, teksty typu: tatusiu, moja księżniczko, majteczki, … jak karabin maszynowy i wiele innych… musiałam robić przerwy w czytaniu, bo nie dałabym rady.

Do końca doczytałam tylko dlatego, aby wstawić tą recenzję i ostrzec was, abyście pod żadnym pozorem nie kupowali tej książki. Nie żartuję.

𝒙𝒐𝒙𝒐, 𝑱𝒖𝒍𝒂 ꨄ

“𝑳𝒖𝒅𝒛𝒊𝒆 𝒘𝒚𝒌𝒐𝒓𝒛𝒚𝒔𝒕𝒖𝒋ą 𝒅𝒐𝒃𝒓𝒐ć, 𝒃𝒐 𝒌𝒂ż𝒅𝒚 𝒋𝒆𝒔𝒕 𝒄𝒉𝒄𝒊𝒘𝒚 𝒊 𝒆𝒈𝒐𝒊𝒔𝒕𝒚𝒄𝒛𝒏𝒚.”

𝑹𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒋𝒂 𝒛𝒂𝒘𝒊𝒆𝒓𝒂 𝒎𝒊𝒏𝒊 𝒔𝒑𝒐𝒋𝒍𝒆𝒓𝒚!!

Studentka zarządzania, Sophia dostała niepowtarzalną szansę: odbyć staż w największej firmie finansowej w stanach zjednoczonych, International Finance Center. Brzmi jak marzenie, zwłaszcza że jej prezesem jest młody multimilioner, obiekt pożądania każdej kobiety.

Traktuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Shannon Lynch po latach dręczenia przez rówieśników wreszcie dostaje szansę na uwolnienie się od tego. Rozpoczyna naukę w prywatnym, prestiżowym i nie takim liceum. Ma nadzieję, że otworzy jej ono drogę do lepszego życia, z dala od oprawców. Planuje pozostać w swojej bezpieczniej strefie, nie zauważona przez nikogo. Niestety już pierwszego dnia jej plany legły w gruzach, gdyż szkolna gwiazda rugby, Johnny Kavanagh, cóż… rzuca w nią piłką, a nasza Shannon pada jak długa.

Zanim się rozgadam, zacznę od pozytywów. Książka była spoko. Nawet przyjemnie się ją czytało, ale nic więcej. Porusza trudną tematykę dręczenia przez rówieśników oraz problemów rodzinnych.

Więcej pozytywów nie widzę. A jeśli chodzi o wady… jest ich tyle, że nie mam pojęcia od czego zacząć.

Może od samych podstaw - TŁUMACZENIE tej książki jest t r a g i c z n e. Przykładowo, podejrzewam że zdanie „I’m okay” zostało przetłumaczone na „jestem okej”



Dalej, cytując kogoś z Goodreads: „gdyby usunąć wszystkie wzmianki o jego penisie i o tym, jaka ona jest malutka to książki by nie było”. Zgadzam się z tym w 100%

Ciągle podkreślanie problemu Johnnego i tego że Shannon jest INNA NIŻ WSZYSTKIE,
To było t a k ż e n u j ą c e

Mimo że czytało się nawet okej, w połowie poważnie zastanawiałam się na DNF, właśnie przez te absurdy. Mogłabym wymieniać je bez końca, ale nie wystarczy mi tu miejsca.

𝒙𝒐𝒙𝒐, 𝑱𝒖𝒍𝒂 ꨄ

Shannon Lynch po latach dręczenia przez rówieśników wreszcie dostaje szansę na uwolnienie się od tego. Rozpoczyna naukę w prywatnym, prestiżowym i nie takim liceum. Ma nadzieję, że otworzy jej ono drogę do lepszego życia, z dala od oprawców. Planuje pozostać w swojej bezpieczniej strefie, nie zauważona przez nikogo. Niestety już pierwszego dnia jej plany legły w gruzach,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ivy od zawsze była inna. Zaczynając od dziwnego imienia, kończąc na skórze bladej niczym śnieg i włosach tak jasnych, że budziły wątpliwości co do tego, że są naturalne. Wychowywała się z ojcem w mroźniej Kanadzie, jednak po jego śmierci musi wyjechać do słonecznej Kalifornii zamieszkać ze swoim ojcem chrzestnym i jego synem, który z nie wiadomych powodów nie pała do niej sympatią.

Styl pisania Erin jest bajeczny, dla niektórych może wydawać się ciężki, ja osobiście zakochałam się w nim w jej poprzedniej książce. Co do tej pozycji miałam ogromne oczekiwania, jednak w żadnym stopniu się nie zawiodłam. Cudownie poprowadzony watek slow burn oraz enemies to lovers sprawiły, ze pochłonęłam całość prawie w jeden wieczór.

Można powiedzieć ze ta powieść jest podobna do „rzeźbiarza łez”. Fabuła poprowadzona w podobny sposób oraz pokrywające się wątki, a nawet zachowanie Masona w niektórych momentach przypominało mi Rigela. A więc, jeżeli ktoś polubił Rzeźbiarza, „tam, gdzie pada śnieg” jest dla niego!!

Jeżeli chodzi o mnie, wydaje mi się że nie mam się do czego przyczepić. Więc pozostaje mi tylko z całego serducha polecić wam tę książkę!!

Ivy od zawsze była inna. Zaczynając od dziwnego imienia, kończąc na skórze bladej niczym śnieg i włosach tak jasnych, że budziły wątpliwości co do tego, że są naturalne. Wychowywała się z ojcem w mroźniej Kanadzie, jednak po jego śmierci musi wyjechać do słonecznej Kalifornii zamieszkać ze swoim ojcem chrzestnym i jego synem, który z nie wiadomych powodów nie pała do niej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Grace Carrington to kobieta twardo stąpająca po ziemi. Przepełniona nieufnością gardzi Damienem Dankworthem, światowej sławy bokserem, zawieszonym po jednym z napadów gniewu. Samobójstwo jego narzeczonej sprawiło, że stracił wszystko, na co pracował całe życie. Wraca więc do rodzinnego miasta - Edynburga i do byłego trenera, który doprowadził go na szczyt.

Mówię to przy każdej książce od Moniki, ale Monia, stworzyłaś książkę IDEALNĄ. Jak zawsze zresztą. Tyle że o ile we wcześniejszych mogłam doszukać się drobnych potknięć i niedoskonałości, tak tutaj nie widzę żadnej. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, mogę się pokusić o stwierdzenie że jest ona bez wad.

Fabuła w mistrzowski sposób angażuje czytelnika, z każdą kolejną kartką mamy ochotę na więcej, każda odkrywana tajemnica wzbudza tak wiele emocji, muszę przyznać że aktualnie nie robię nic innego oprócz czekania na kolejny tom serii pozorów.

Mam wrażenie że nie da się napisać recenzji, która oddałaby całokształt emocji po skończeniu „Cienia Genevieve”.

Mroczny, pełen grozy klimat ciągnie się od prologu aż do ostatniej kartki. Podcięte skrzydła, utracone marzenia, walka z każdym dniem oraz brak poczucia bezpieczeństwa nawet w obecności osób, które powinny być nam najbliższe. Opowieść o wysiłku, jaki kobiety muszą włożyć w to, aby pozostać niezauważone przez nieodpowiednich mężczyzn. A czasem to i tak na nic.

Grace Carrington to kobieta twardo stąpająca po ziemi. Przepełniona nieufnością gardzi Damienem Dankworthem, światowej sławy bokserem, zawieszonym po jednym z napadów gniewu. Samobójstwo jego narzeczonej sprawiło, że stracił wszystko, na co pracował całe życie. Wraca więc do rodzinnego miasta - Edynburga i do byłego trenera, który doprowadził go na szczyt.

Mówię to przy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

O mój boże, co to było…
O czym tak właściwie była ta książka?
Zadaje sobie to pytanie mniej więcej od jej polowy.
Pierwsze sto stron zapowiadało się super. Lekki sportowy romans z motywem hokeja w tle. Jednak później wszystko się zepsuło. Dokładniej od momentu, kiedy miłość bohaterów zaczynała powstawać, zaczęli się w sobie zakochiwać, wszystko było dobrze, aż nagle dostaliśmy wielki napis: TRZY MIESIĄCE PÓŹNIEJ. No sorry, autorka poszła na łatwiznę i pominęła wszystkie najważniejsze momenty które powinny zbudować relacje między bohaterami. Tak wyglądały wszystkie moje fanfiki na wattpadzie które pisałam jako niedoświadczona 10 latka nie mająca pojęcia o prawdziwej miłości. A najlepsze jest to, że później były nawiązania do rzeczy, które działy się przez te trzy miesiące. Coś tu zdecydowanie poszło nie tak.
Ostatnie sto stron to była dla mnie męczarnia. Nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie skończę tę książkę.
Chyba już ostatnia kwestią wartą uwagi będzie fakt, że do książki są powciskane chyba wszystkie możliwe problemy. Zupełnie jakby autorka nie miała większego pomysłu na fabułę, i chciała upchnąć wszystkie motywy jakie istnieją do jednej książki.
Zdecydowanie nie polecam.

O mój boże, co to było…
O czym tak właściwie była ta książka?
Zadaje sobie to pytanie mniej więcej od jej polowy.
Pierwsze sto stron zapowiadało się super. Lekki sportowy romans z motywem hokeja w tle. Jednak później wszystko się zepsuło. Dokładniej od momentu, kiedy miłość bohaterów zaczynała powstawać, zaczęli się w sobie zakochiwać, wszystko było dobrze, aż nagle...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jeju, ta książka jest tak doskonala... mam wrażenie że cokolwiek bym o niej nie powiedziała będzie ogromnym niedomówieniem. Rozświetli każdy, nawet ten najciemniejszy mrok tylko po to, aby pod koniec wepchnąć nas do oceanu pełnego rozpaczy. Jednak czy to nie czyni jej wyjątkową?

Zacznę może od tego, że popłakałam się już na prologu, a kiedy skończyłam książkę ryczałam bez końca. Cała zapłakana usiadłam na podłodze i przez następne kilka minut siedziałam i płakałam. Gdy się trochę uspokoiłam, parę minut siedziałam i wpatrywałam się pustym wzrokiem w ścianę myśląc

tylko o tym, jakie to było perfekcyjne. "The golden One” to książka którą pokochałam od kiedy tylko dowiedziałam się, że w ogóle powstanie. Samego Isaaca pokochałam od pierwszych zdań które

wypowiedział w hellish. Jeszcze przed przeczytaniem wiedziałam, że oddam tej historii całe moje serce. Jeżeli napisałam coś bez ładu i składu to od razu przepraszam, ale jestem świeżo po skończeniu, a recenzję chciałam napisać prosto od serca.

Jeju, ta książka jest tak doskonala... mam wrażenie że cokolwiek bym o niej nie powiedziała będzie ogromnym niedomówieniem. Rozświetli każdy, nawet ten najciemniejszy mrok tylko po to, aby pod koniec wepchnąć nas do oceanu pełnego rozpaczy. Jednak czy to nie czyni jej wyjątkową?

Zacznę może od tego, że popłakałam się już na prologu, a kiedy skończyłam książkę ryczałam bez...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ta książka jest TAK CHOLERNIE DOSKONAŁA 😫 Przeczytałam ją praktycznie na jednym wdechu, nie mogłam się oderwać. Jest jeszcze lepsza niż była na wattpadzie, choć nie sądziłam że to możliwe. Historia Laurette i Astona ma w sobie to coś, co sprawia że chce się ją tylko czytać i czytać bez końca.
Aktualnie nie jestem w stanie powiedzieć o niej więcej, gdyż dalej umysłem jestem w tej książce. Poważnie zastanawiam się nad rereadem (skończyłam ją jakieś 15 minut temu)

Ta książka jest TAK CHOLERNIE DOSKONAŁA 😫 Przeczytałam ją praktycznie na jednym wdechu, nie mogłam się oderwać. Jest jeszcze lepsza niż była na wattpadzie, choć nie sądziłam że to możliwe. Historia Laurette i Astona ma w sobie to coś, co sprawia że chce się ją tylko czytać i czytać bez końca.
Aktualnie nie jestem w stanie powiedzieć o niej więcej, gdyż dalej umysłem jestem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przesłodka, lekka młodzieżówka. Idealna odskocznia od rzeczywistości. Wieczor po ciężkim dniu z tą książką, to po prostu marzenie. U mnie niestety nie spełnione, bo przeczytałam ją w zaledwie dwa dni, tak była dobra. Mogę się przyczepić tylko do jednego - niektóre wątki mogłyby być bardziej rozbudowane (przez co książka byłaby dłuższa 🤭🤭)

Przesłodka, lekka młodzieżówka. Idealna odskocznia od rzeczywistości. Wieczor po ciężkim dniu z tą książką, to po prostu marzenie. U mnie niestety nie spełnione, bo przeczytałam ją w zaledwie dwa dni, tak była dobra. Mogę się przyczepić tylko do jednego - niektóre wątki mogłyby być bardziej rozbudowane (przez co książka byłaby dłuższa 🤭🤭)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Cynthia to książka doskonała. Styl pisania jest magiczny, wręcz baśniowy. Chociaż osobiście nie przepadam za książkami pisanymi w trzeciej osobie, tu ani trochę mi to nie przeszkadzało. Bohaterowie to dwa różne światy. Z pozoru wesoła dziewczyna grająca na ulicy i ponury chłopak, czarna owca rodziny. Lecz gdy przyjrzymy się dokładniej, możemy zauważyć pewne rysy w całym obrazku.

Podsumowując, była to jedna z lepszych książek przeczytanych przeze mnie w ostatnim czasie. Bez wahania wręczam jej pięć gwiazdek i zachęcam każdego do zapoznania się z nią!!

Cynthia to książka doskonała. Styl pisania jest magiczny, wręcz baśniowy. Chociaż osobiście nie przepadam za książkami pisanymi w trzeciej osobie, tu ani trochę mi to nie przeszkadzało. Bohaterowie to dwa różne światy. Z pozoru wesoła dziewczyna grająca na ulicy i ponury chłopak, czarna owca rodziny. Lecz gdy przyjrzymy się dokładniej, możemy zauważyć pewne rysy w całym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To jest więcej niż doskonałe, uwielbiam całym sercem 🥹 najbardziej boli że to już koniec tej cudownej historii, że nie będzie już czekania na kolejny rozdział na wattpadzie czy na to, aż kolejny tom zostanie wydany 😫

To jest więcej niż doskonałe, uwielbiam całym sercem 🥹 najbardziej boli że to już koniec tej cudownej historii, że nie będzie już czekania na kolejny rozdział na wattpadzie czy na to, aż kolejny tom zostanie wydany 😫

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

CUDOWNA!! Zdecydowanie lepsza od misji collie.

CUDOWNA!! Zdecydowanie lepsza od misji collie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to