analogman

Profil użytkownika: analogman

Nie podano miasta Nie podano
Status Czytelnik
Aktywność 4 dni temu
231
Książek na półce
przeczytane
235
Książek
w biblioteczce
114
Opinii
433
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Nie podano
Dodane| Nie dodano
Ten użytkownik nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach: , ,

Książka mi się nie podobała ze względu na wyjątkową stronniczość oraz błędne próby wyjaśniania wrażeń i wydarzeń autorki, poparte kolejnymi stereotypowymi opiniami. Problemem w tego typu publikacjach jest zawsze stronniczość oraz to, co subiektywnie uznajemy za prawdę. Dlatego tego rodzaju książka powinna być napisana w formie zbliżonej przynajmniej do obiektywnej perspektywy. W tym przypadku mamy sporo zniekształceń pochodzących od różnych osób Z drugiej strony to nie jest praca naukowa, wiec poniekąd można ten subiektywizm usprawiedliwić.
Wyjaśnię, jak ja to widzę: Amerykanka mieszkająca w Polsce traktuje stereotypy jako punkt odniesienia. Najpierw opisuje wrażenia osoby, która znała obiegowe opinie o Polsce, ale ich nie doświadczyła. Następnie te wyobrażenia są konfrontowane z rzeczywistością – z tym, co autorka widzi lub uważa, że widzi. Potem dochodzą stereotypowe opinie przyjezdnych ze wsi do Warszawy, często nacechowane wstydem i ojkofobią. Powstaje więc mieszanka stereotypów, z której gdy się wysilić, można jednak dostrzec pewien obraz „Polaka” - w cudzysłowie, to zamierzone.
Książkę skończyłem na 180 stronie (nie da rady dalej, tak mnie to wymęczyło) i autorka ani razu nie przywołała męża jako autorytetu w jakiejkolwiek kwestii, co jest zastanawiające, ponieważ on, jako Polak, powinien być pierwszym źródłem prawdy. Zamiast tego w kółko cytowane są opinie Polek (często mocno lewicujących, pewnie z UW), które najczęściej wyśmiewają Polaków lub prezentują postawę mocno ojkofobiczną, przytaczając stereotypy o rzekomym rasizmie, seksizmie, patriarchacie czy „wąskich horyzontach” w Polsce. Polki mają wyraźny kompleks niższości wobec kobiet z Zachodu i są bardziej skłonne do przeinaczania rzeczywistości. W większości te opinie stek bzdur — zachęcam do sprawdzenia statystyk Eurostatu. Czemu ma wprowadzanie do książki tego typu treści? Nie wiem.
Nie podobało mi się także częste powtarzanie lewicowych klisz typu „osoby LGBT nadal muszą borykać się z przeciwnościami”. Jakimi konkretnie? Jeśli rzucamy takie mocne zarzuty, to trzeba to konkretnie wyjaśnić. Każdy obywatel Polski jest równy i konstytucja gwarantuje mu równe traktowanie. Po co kolejny raz wprowadzać tu ideologię? Autorka prezentuje również opinie całkowicie oderwane od realiów, np. że „nikt nie przejmuje się, czy umiesz jeść nożem i widelcem”. Otóż każdy posiadający elementarną kulturę osobistą zwróci uwagę, gdy ktoś nie potrafi spożyć posiłku w sposób schludny i tak, to jest wyznacznik czy ma się do czynienia z kimś o niskim statusie społecznym, a nie. To samo tyczy się np. oblizywania palców.
Autorka zdaje się mocno przesiąknięta narracją Uniwersytetu Warszawskiego. Przytacza wyssane z palca teorie lewicowych socjologów, np. że kobiety „szukają zgody”, a mężczyźni „lubią się kłócić”. W rzeczywistości jest odwrotnie — kobiety częściej plotkują i prowadzą gry interpersonalne, a mężczyźni potrafią współpracować z osobami nawet których nie lubią, bez ciągłych napięć. Konflikt, jeśli występuje, jest w moment zażegnany. Tego typu teorie autorka przytacza bezrefleksyjnie, co może być zwodnicze dla czytelnika bez szerszej perspektywy czy wiedzy na dany temat.
Pojawia się również zachęta do terapii — zgodna z modą ostatnich lat — prezentowana jako coś naturalnego i rzekomo niezbędnego, ponieważ „Amerykanie nie rozmawiają ze sobą o niczym” i „wygadują się na terapii za pieniądze”. Trudno traktować to poważnie. W książce jest bardzo dużo politycznych i ideowych wtrętów oraz skrajnie jednostronnych opinii, przez co trudno się to czyta.
Kuriozalny jest również przykład Polki, której mąż jest Norwegiem, i która rzekomo odrzuciła ofertę matki chcącej kupić im mieszkanie. Mieszkanie to nie jest prezent w rodzaju perfum za 200 zł, które można po prostu odmówić. Większość osób wynajmuje, więc przytoczona historia brzmi albo absurdalnie, albo po prostu zmyślona. Tego typu historii jest od groma, co kilka stron dosłownie przez co czytanie jest bardzo wyczerpujące. Ciągle miałem w głowie myśli typu “nie, to tak nie jest”. Piszę to jako osoba z otwartą głową, która aktywnie podróżuje na własną rękę i mieszkająca wiele lat za granicą, mająca lokalnych ludzi za otoczenie.

Spodziewałem się luźnej książki na temat stereotypowych polskich zachowań, a dostałem nacechowaną lewicową ideologią papkę. Nie polecam zdecydowanie.

Książka mi się nie podobała ze względu na wyjątkową stronniczość oraz błędne próby wyjaśniania wrażeń i wydarzeń autorki, poparte kolejnymi stereotypowymi opiniami. Problemem w tego typu publikacjach jest zawsze stronniczość oraz to, co subiektywnie uznajemy za prawdę. Dlatego tego rodzaju książka powinna być napisana w formie zbliżonej przynajmniej do obiektywnej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ktoś mi to polecił i przeczytałem, ale bardzo żałuję. Książka o niczym - dialogi typu tak / nie / nalała kawy i tak w kółko. Postacie są papierowe i nieinteresujące. Styl pisania jest okropnie grafomański - laniewody na całego. Prosty, wręcz toporny język (może to też kwestia złego tłumaczenia i organizacji słów). Czuć japońską mentalność w takim przerysowanym dramatyzmie związanym z kłopotliwymi dla nich tematami rodzinnymi czyli relacje rodzeństwa, pary, małżeństwa. Niesłychane jest aby córka sprzeciwiła się rodzicom, a potem gdy zmieni zdanie wróciła do nich. Tematy o których nie mówi się między Japończykami na żywo, można oczywiście poruszać w książce, która jest dziełem artystycznym. Stąd pewnie ta popularność - nie sprawdzałem statystyk skąd jest największa liczba czytelników tego pisarza i tej akurat pozycji, ale zakładam, że z Japonii. Dla mnie treść to nic specjalnego, a forma błaga o pomstę do nieba. W książce autor nawiązuje do tego, aby cieszyć się małymi rzeczami - podejścia wabi sabi (poczytajcie). Bez znajomości jednak Japonii i Japończyków te aluzje są jedynie pustymi frazesami. Ogólnie bardzo słaba pozycja.

Ktoś mi to polecił i przeczytałem, ale bardzo żałuję. Książka o niczym - dialogi typu tak / nie / nalała kawy i tak w kółko. Postacie są papierowe i nieinteresujące. Styl pisania jest okropnie grafomański - laniewody na całego. Prosty, wręcz toporny język (może to też kwestia złego tłumaczenia i organizacji słów). Czuć japońską mentalność w takim przerysowanym dramatyzmie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Poznaj Japonię Katarzyna Grabowska, Wojciech Grabowski
Ocena 9,2
Poznaj Japonię Katarzyna Grabowska, Wojciech Grabowski

Na półkach:

Wspaniala ksiazka. Jest tak duzo informacji, ale poukladanych tak jakby to sam Japonczyk pisal. Calosc informacji jest bardzo zorganizowana i porusza w zasadzie kazdy aspekt Japonii bardzo szczegolowo. Jednoczesnie, mozemy zawsze doczytac sami np. na temat slodyczy czy goracych zrodel. To nie jest tez typowy bezduszny przewodnik. Czyta sie tak jakby pisal to dobry znajomy, ktory chce podzielic sie z nami wiedza na dany temat w jak najlepszy sposob. Polecam i zycze sukcesow przy kolejnych pozycjach, o ile powstana (oprocz tej o ramenie, jeszcze nie czytalem, chociaz mam). Pomijam oczywiscie forme, ktora jest rowniez na najwyzszym poziomie - twarda okladka, mily w dotyku papier, interesujace zdjecia.

Wspaniala ksiazka. Jest tak duzo informacji, ale poukladanych tak jakby to sam Japonczyk pisal. Calosc informacji jest bardzo zorganizowana i porusza w zasadzie kazdy aspekt Japonii bardzo szczegolowo. Jednoczesnie, mozemy zawsze doczytac sami np. na temat slodyczy czy goracych zrodel. To nie jest tez typowy bezduszny przewodnik. Czyta sie tak jakby pisal to dobry znajomy,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika analogman

z ostatnich 3 m-cy
analogman
2026-04-06 19:13:55
analogman ocenił książkę Bezkres na
3 / 10
i dodał opinię:
2026-04-06 19:13:55
analogman ocenił książkę Bezkres na
3 / 10
i dodał opinię:

O ile pierwsza i druga czesc byly wciagajace, tak trzecia, a najbardziej czwarta to straszne grafomanstwo. Przekombinowana, napisana topornie. Do niczego na koncu nie prowadzi tak naprawde lub moze czegos nie zrozumialem przez to bombardowanie jakimis banalami ciaglymi. Zawiodlem sie.

Bezkres Marcin Podlewski
Cykl: Głębia (tom 4)
Średnia ocena:
7.5 / 10
849 ocen
analogman
2026-04-06 19:10:29
analogman ocenił książkę Źródło czerni na
3 / 10
2026-04-06 19:10:29
analogman ocenił książkę Źródło czerni na
3 / 10
Źródło czerni Marian Baczal
Średnia ocena:
7.7 / 10
130 ocen
analogman
2026-04-05 11:56:27
analogman i Lucyferus są teraz znajomymi
2026-04-05 11:56:27
analogman i Lucyferus są teraz znajomymi
analogman
2026-01-24 13:30:09
analogman ocenił książkę Witamy w Polsce - Polacy oczami obcokrajowca na
1 / 10
i dodał opinię:
2026-01-24 13:30:09
analogman ocenił książkę Witamy w Polsce - Polacy oczami obcokrajowca na
1 / 10
i dodał opinię:

Książka mi się nie podobała ze względu na wyjątkową stronniczość oraz błędne próby wyjaśniania wrażeń i wydarzeń autorki, poparte kolejnymi stereotypowymi opiniami. Problemem w tego typu publikacjach jest zawsze stronniczość oraz to, co subiektywnie uznajemy za prawdę. Dlatego tego rodzaju...

Rozwiń Rozwiń

ulubieni autorzy [1]

Sergiusz Piasecki
Ocena książek:
7,6 / 10
18 książek
2 cykle
390 fanów

statystyki

W sumie
przeczytano
231
książek
Średnio w roku
przeczytane
15
książek
Opinie były
pomocne
433
razy
W sumie
wystawione
72
oceny ze średnią 5,4

Spędzone
na czytaniu
1 528
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
18
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]