Złe dziewczyny nie umierają

Okładka książki Złe dziewczyny nie umierają
Katie Alender Wydawnictwo: Feeria Young Cykl: Złe dziewczyny nie umierają (tom 1) horror
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Cykl:
Złe dziewczyny nie umierają (tom 1)
Tytuł oryginału:
Bad Girls Don't Die
Data wydania:
2016-01-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-13
Data 1. wydania:
2009-04-21
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788372295361
Tłumacz:
Jakub Steczko

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Złe dziewczyny nie umierają w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Złe dziewczyny nie umierają

Średnia ocen
7,0 / 10
594 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
458
93

Na półkach:

Jedna z moich ulubionych książek. Spodobała mi się główna bohaterka, motyw przewodni oraz fabuła. Utożsamiałam się z Alexis, która świat oglądała przez obiektyw aparatu. Lekkie pióro, przystępny język i ciekawe opisy sprawiały, że dostawałam gęsiej skórki w co straszniejszych momentach i myślę, że książka ruszy zarówno młodszych jak i starszych czytelników.

Jedna z moich ulubionych książek. Spodobała mi się główna bohaterka, motyw przewodni oraz fabuła. Utożsamiałam się z Alexis, która świat oglądała przez obiektyw aparatu. Lekkie pióro, przystępny język i ciekawe opisy sprawiały, że dostawałam gęsiej skórki w co straszniejszych momentach i myślę, że książka ruszy zarówno młodszych jak i starszych czytelników.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2382 użytkowników ma tytuł Złe dziewczyny nie umierają na półkach głównych
  • 1 515
  • 847
  • 20
395 użytkowników ma tytuł Złe dziewczyny nie umierają na półkach dodatkowych
  • 282
  • 47
  • 28
  • 14
  • 10
  • 7
  • 7

Tagi i tematy do książki Złe dziewczyny nie umierają

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Szaleństwo Susan Vaught
Szaleństwo
Susan Vaught
Susan Vaught – Szaleństwo „𝕋𝕪𝕝𝕜𝕠 𝕡𝕒𝕞𝕚𝕖̨𝕥𝕒𝕛: 𝕟𝕚𝕖 𝕨𝕤𝕫𝕪𝕤𝕥𝕜𝕠, 𝕔𝕠 𝕫ł𝕖 𝕨 𝕥𝕪𝕞 𝕞𝕚𝕖𝕛𝕤𝕔𝕦, 𝕛𝕖𝕤𝕥 𝕞𝕒𝕣𝕥𝕨𝕖”. Never w stanie Kentucky to spokojne miasteczko. Jest jednak miejsce, gdzie żywi i martwi nie mogą zaznać spokoju – Szpital Psychiatryczny im. Lincolna. To właśnie tam zatrudnia się 18-letnia Forest. Chce zarobić na studia i wyrwać się w świat, nie wie jednak, że szpital to nie tylko „monstrum zrobione z kamieni, cegieł i metalu. To także brama pomiędzy dwoma światami: naszym oraz miejscem, gdzie zmarłe istoty oczekują Sądu Ostatecznego”. Nie jest to książka z nowości wydawniczych. Sięgnęłam po nią, bo została wybrana jako ta, którą omówimy na prowadzonym przeze mnie Dyskusyjnym Klubie Książki. Nie spodziewałam się jednak, że będzie to tak dobra i wciągająca historia, że przeczytam ją za jednym razem! „Szaleństwo” to historia z gatunku fantastyki skierowanej do młodzieży. Akcja jest w niej naprawdę wartka, coś jak w historiach przygodowych, kiedy to grupa dzieciaków próbuje wygrać ze złem. Dodatkowo mamy odrobinę mroku, który wprowadza samo miejsce akcji – „W bajkach zamki zawsze są promiennie śliczne i pękają w szwach od jednorożców. Psychiatryk Lincolna nie jest takim zamkiem”. Wpływa na to również język, jakiego używa autorka – „Jej martwe usta poruszyły się, a martwy głos wyświszczał jej ostatnie słowa prosto w moje ucho – Tym razem będzie głodne”. Autorka postawiła tutaj na solidny przekrój postaci. Po pierwsze jest Imogena – kobieta potężna, która – „powstrzymuje inwazje naprawdę przerażających rzeczy, które usiłują się wydostać z Lincolna.”. Po drugie, mamy tutaj grupkę młodzieży o różnych cechach osobowości oraz doświadczeniach, każda jednak osoba jest niezwykle ważna dla pozytywnego zakończenia historii. Nie mogło również zabraknąć wątku miłości, ale jest on tylko drobnym dodatkiem do przedstawionych wydarzeń. Jest to książka zawiła, wciągająca i przedstawiona z perspektywy czterech różnych postaci. Każda opisuje inne wydarzenia, które tak naprawdę zazębiają się ze sobą. Całościowo czytelnik dostaje naprawdę kompletną historię, od której nie sposób się oderwać. Świetna młodzieżówka, polecam! 7💀/10
biblioteczny_mol - awatar biblioteczny_mol
ocenił na 7 1 rok temu
Rebelianci Kristen Simmons
Rebelianci
Kristen Simmons
aktualizacja Świat rozbłysnął oślepiającą bielą, a następnie zapadła ciemność. Kristen Simmons nie jest bardzo znaną autorką, ale z całą pewnością jest niedoceniana. Aby stworzyć świat w przyszłości, opracować jego działanie, nowe rządy, opis miejsc i praw, to sztuka, bo nie każdy byłby w stanie napisać o dystopijnym świecie, rządzonym prawami, które nas ograniczają i kontrolują na każdym kroku. Wykreowany przez autorkę świat wydaje się wręcz namacalnie prawdziwy. Życie Ember uległo drastycznej zmianie, odkąd SO zabrało jej matkę, a ją samą odesłano do ośrodka poprawczego, w którym najważniejsze było posłuszeństwo, a jego nieprzestrzeganie groziło surową karą, a nawet śmiercią. Tym razem jednak zdołała zbiec z tego piekła, ale wpakowała się w większe. Po pojawieniu się snajpera została oskarżona o bycie nim i na każdym rogu groziła jej śmierć, nie było litości. Niemniej jednak nie była sama, w jej życiu pojawił się Chase, który był jej wspomnieniem z przeszłości, która miała miejsce przed wojną i z całą pewnością pozwalała jej uciec od teraźniejszości. Liczne retrospekcje pojawiające się w książce nie tylko dodawały jej uroku, ale także przybliżały dawne życie i uczucia Ember do poszczególnych osób. Uwielbiam książki, które poruszają takie właśnie wątki, dystopia, prawa, które więcej zabraniają niż pozwalają i oczywiście nieśmiertelna miłość, która być może przesłoniona ogromem uczuć i ciężarem teraźniejszości nie dała się stłamsić. Barwne opisy, dobre zwrotu akcji i emocjonalne BUM, to to, co najlepsze w młodzieżówkach, oczywiście lekką domieszką sci-fi nie zaszkodzi. Prawdę mówiąc nie pogardziłabym serialem na podstawie tej serii, ale mam nadzieję, że nie spaprali by roboty, ponieważ szkoda by było pominąć parę ważnych elementów. Książka skłania przede wszystkim do przemyślenia i docenienia świata, w którym żyjemy, bo zawsze może być gorzej. Ukazuje nam, że w jednej sekundzie wszystko co znamy może runąć, a w zamian pojawi się ogrom ograniczeń i to co kochałeś może zostać zakazane. Nawet miłość jest zakazana, no przynajmniej taka, która nie jest oficjalnie zezwolona w religii, która również jest narzucona. Powieść ukazuje jacy ludzie potrafią być nieczuli na cierpienie innych, uświadamia nam, że wolność to dar, który tak łatwo odebrać, ale trudniej odzyskać. Mogę nawet stwierdzić, że zawiera pewien morał, ale do tego musicie sami dojść czytając obie części. Z mojej strony to tyle i dodam, że warto ją przeczytać, bo jest po prostu świetna! Pozdrawiam, Sara ❤
Sara Kałecka - awatar Sara Kałecka
oceniła na 10 5 lat temu
Ogień i woda Victoria Scott
Ogień i woda
Victoria Scott
W życiu 16-letniej Telli Holloway wszystko jest nie tak. Jej brat jest umierający, a gdy kilkunastu lekarzy nie może ustalić, co mu dolega, rodzice decydują się zamieszkać w „Zapadłej Dziurze w Montanie", by Cody miał „świeże powietrze". Tella traci ukochane życie w Bostonie i przyjaciół, rodzice doprowadzają ją do szału, jej brat jest bliski śmierci, a ona – kompletnie bezradna... Dopóki nie odbiera tajemniczych instrukcji, jak wystartować w Piekielnym Wyścigu prowadzącym przez dżunglę, pustynię, ocean i góry, by wygrać nagrodę, której Tella rozpaczliwie pragnie: lekarstwo na chorobę brata. Ale wszyscy uczestnicy pragną leku dla kogoś, kogo kochają, i walczą zaciekle – nie ma gwarancji, że Tella (lub ktokolwiek inny) przetrwa wyścig. Może liczyć tylko na swoją pandorę – zwierzątko, które powinno mieć niezwykłe zdolności, ale Tella nie ma pojęcia jakie, a nawet... czy w ogóle je ma. Wyprawa jest mordercza, zegar tyka, a Tella wie, że nie może ufać nikomu, nawet członkom swojej grupy. Czy może zaufać przynajmniej Guyowi? Czy rodzące się uczucie pomoże jej wygrać wyścig, czy będzie przyczyną jej klęski? Książka Woda i Ogień nie zainteresowała mnie tylko przepiękną szatą graficzną która z pewnością przyciąga ludzkie oko i bardzo nawiązuję do samej opowieści, mnie zainteresował sam opis. Po przeczytaniu kilku recenzji i przejrzeniu rozmaitych opinii na jej temat, postanowiłam zapoznać się z tą powieścią. Muszę przyznać że stawiłam jej wysoka poprzeczkę chociaż sama nie wiem dlaczego, sądziłam że będzie to książka która będzie podobna do innych, ale jakże się myliłam. " Zakrywam usta, starając się nie rozpłakać. Lek. Lekarstwo dla Cody'ego. Zrobiłabym wszystko, żeby je zdobyć. Słyszę, jak kobieta jeszcze dodaję : Zwycięzca może być tylko jeden. " Z pewnością głównym wątkiem książki jest Piekielny Wyścig i jak groźnie brzmi tak też wygląda, nie jest to wyścig w którym udział mogą brać wszyscy, to jest walka z samym sobą, ze swoimi lekami oraz osobami które również tak samo jak ty chcą zdobyć nagrodę, lekarstwo dla bliskiej osoby. Nic więcej się nie liczy. Aby ułatwić uczestnikom tą niebezpieczną grę, każdy dostaję pandorę, zwierzaka który nie jest podobny do tych które sami posiadamy no chyba że z wyglądu chociaż i tutaj mogłabym się długo zastanawiać. Zwierzęta są tak zaprogramowane aby pomagać swoim uczestnikom, w razie konieczności nawet zginąć. Sama nie wiem czy te pandory ułatwiają wyścig swoim uczestnikom, na pewno czują się raźniej że jest ktoś kto i ich obroni, jednak kiedy rywalizujemy chcemy sprawić ból konkurentom, zrobimy wszystko żeby wygrać. Ciesze się jednak że autorka wprowadzał ten wątek do książki, sprawiał on że była ona unikatowa i jeszcze bardziej wciągająca. I tutaj również mogę pokazać dlaczego tak bardzo lubię Telle, inni zawodnicy nie dbali o swoje pandory, zdarzało się nawet że odnosili się do nich w sposób karygodny, natomiast to właśnie Tella pokazała im że te zwierzęta nie zrobiły im nic złego i one też maja uczucia, i to jest wprost niesamowite. Zawsze byłam przeciwna maltretowaniu zwierząt, a kiedy widziałam sytuacje kiedy małe bezbronne zwierzątko było krzywdzone nie stałam z założonymi rękami tylko działałam i właśnie tak robiła Tella i za to ją uwielbiam. Nie często zdarza mi się znaleźć podobną cechę do bohatera z książki ale ciesze się że jest nią Tella. " Wtedy się uśmiecham. To jajo jest brzydkie i wydaję mi się , że wydziela lekki smrodek. Ale jest moje. I mam zamiar zaopiekować się tym, co jest w środku. " Książka na początku bardzo mi przypominała Igrzyska Śmierci, ale po bliższym poznaniu się z dziełem Pani Scott, muszę przyznać z czystym sercem że Woda i Ogień podbiły moje serce jeszcze bardziej niż trylogia Suzanne Collins. Sama rywalizacja w książce czasami była brutalna ale autorka chyba bardziej skupiała się na tym aby opisać jak to wygląda od zewnątrz, pokazać jak czuli się uczestnicy, zwłaszcza Tella, jej relacje z Madoxem i Guyem. Jedyne co mnie zastanawiało to sami uczestnicy, jak wiemy Tella jest z bogatej rodzinny, trochę rozpieszczona dziewczyna która ma wszystko, zdziwiło mnie więc że bez problemu zdołała zaaklimatyzować się w wyścigu który prowadził przez miejsca w których trzeba być twardym, mieli ogromną motywację która ich prowadziła ale mimo to słowa skargi nie pojawiały się zbyt często a nawet można powiedzieć że zbyt rzadko. Główną bohaterką książki jest Tella, i uwierzcie mi oryginalne imię to nie wszystko czym może się pochwalić. Tella jest bardzo odważna, pewna siebie a dla swojej rodziny potrafi wyjechać z domu, dołączyć do wyścigu, a nawet zabić. Dobrze wykreowany bohater w książce jest podstawą a ja przywiązuje do tego bardzo dużą wagę, ciesze się że mogłam czytać tą książkę i nie musieć narzekać na główną bohaterkę. Jej relacje z Madoxem czy z Guyem czytało się przyjemnie i płynnie, dialogi nie były wymuszane a wypowiedzi nie wzbudzały żadnych nieprzyjemnych uczuć z czego się ogromnie cieszę. Wątek miłosny to z pewnością miód na moje serce, uwielbiam Guya, tajemniczy i niebezpieczny chłopak, który już od początku pomaga dziewczynie. "- Po prostu nie podoba mi się, że nie ma żadnych zasad. Powinny być zasady. Nikt nie odpowiada. Wiem, że mówi o wyścigu. Z pewnością wszyscy to wiedzą. Po prostu nie wiemy, co odpowiedzieć." Bardzo serdecznie polecam wam tą powieść. Nie możecie przejść koło niej obojętnie. Jest to książka która zaparła mi dech w piersiach, akcja jest bardzo magnetyczna i wciągająca. Dobrze wykreowani bohaterzy no i oczywiście główny wątek Piekielny Wyścig, przeplatany z wątkiem romantycznym. Uwielbiam tą powieść i tą autorkę która pokazała swój potencjał w tej książce , nie mogę się doczekać aż będę mogła przeczytać kolejną część stworzona przez tą genialną pisarkę. https://in-my-different-world.blogspot.com/2016/02/victoria-scott-ogien-i-woda.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na 10 1 rok temu
Kamień i sól Victoria Scott
Kamień i sól
Victoria Scott
"Ale czasem jeszcze gorsza od choroby jest nadzieja." Tella ma za sobą przerażającą przeprawę przez dżunglę i pustynię. Nie może się już wycofać. W kolejnych etapach wyścigu zmierzy się z ukrytymi niebezpieczeństwami oceanu, mrożącym oddech górskim zimnem oraz… nowymi, pokrętnymi zasadami wyścigu. Co jednak, jeśli niebezpieczeństwo leży jeszcze głębiej? Jak można ufać komukolwiek, skoro wszyscy mają jakieś sekrety? Co zrobić, gdy osoba, na której najbardziej polegasz, nagle przestaje cię wspierać? Jak wybrać między jednym życiem a drugim? Wyścig dobiega końca. Wystartowało stu dwudziestu dwóch uczestników. Kiedy Tella i ci, którzy przeżyli, stają do ostatniego etapu, jest ich zaledwie czterdziestu jeden… i tylko jedna osoba może zwyciężyć. Oszałamiający thriller Victorii Scott sprawi, że twój puls przyspieszy! Jakiś czas temu spędziłam miło czas z powieścią Ogień i Woda, ale kiedy już skończyłam ogarnął mnie smutek i rozpacz bo nie miałam pod ręką kolejnego tomu, a byłam tak ciekawa dalszych przygód bohaterów których tak polubiłam. Na szczęście Kamień i Sól już do mnie dotarła i mogę się nią z wami podzielić, bo naprawdę jest o czym mówić. Książka nie jest jakoś mega obszerna ale wszystko jest na swoim miejscu, historia nie jest ani za bardzo przyśpieszana ani za powolna, więc jest idealna. Każdy wątek jest przemyślany i dopracowany przez co książka jest jeszcze przyjemniejsza w czytaniu. Zacznijmy może od głównej bohaterki czyli Telli która musiała uciec z domu i wziąć udział w Piekielnym Wyścigu aby móc zawalczyć o lekarstwo dla brata, o jego życie. Pierwsza połowa wyścigu była bardzo męcząca i pokazała zawodnikom że zdobycie lekarstwa nie jest takie proste i nikt nie jest bezpieczny. Organizatorzy wyścigu nie przejmują się czy ktoś będzie ranny a co gorsza czy zginie, tak naprawdę nikt nie wie o co im chodzi, ale w drugim tomie zostaje odkrytych coraz więcej kart, ale co gorsza nie wszystkie. Wydaję mi się że od momentu kiedy poznaliśmy Tella mogliśmy zauważyć jak wydoroślała i stała się bardziej odważna i współczująca dla innych. W drugim tomie jej relacje z Guy'em się rozwija ale tak naprawdę nawet sama Tella nie wie w jakim kierunku ich związek zmierza, gdyż zwycięzca może być tylko jeden. Trochę denerwowało mnie zachowanie Guy'a kiedy uważała że Tella bez niego sobie nie poradzi w dalszej części Piekielnego Wyścigu, chociaż już kilkakrotnie pokazała że umie walczyć o swoje i jest bardzo odważna. Jak w pierwszym tomie uwielbiam wątek z pandorami, do teraz uważam że to najlepszy pomysł jaki niedawno czytałam. Zachowanie Telli wobec ich również się nie zmienia, i mogę nawet powiedzieć że jeszcze bardziej się o nie troszczy. Ale czy dobrze postępuję ? Może przed innymi zawodnikami wygląda na niebezpieczną skoro posiada więcej niż jedną pandorę a inni zawodnicy nie mają nawet jednego pomocnika, ale czy na pewno Tella wyjdzie na tym dobrze ? Nie wiem czego się spodziewałam po drugim tomie ale na pewno autorka mnie nie zawiodła i lektura była przyjemna i lekka. Fabuła książki jest bardzo chaotyczna ale nie możemy narzekać na nudę, bohaterów książki cały czas spotyka coś zaskakującego, ale na pewno nic miłego dla nich. Pojawiają się nam nowe postacie, i nowe pandory więc idealnie dla mnie. Poza tym szata graficzna jest wprost nieziemska tak samo jak pierwszego tomu, naprawdę wielki podziw dla wydawnictwa bo są to jedne z moich ulubionych okładek. Serdecznie polecam wam tą serię jak i ten tom. Victoria Scott ma naprawdę wielki talent i nic tylko czekać na kolejne jej publikacje którą również podbiją serca czytelników. https://in-my-different-world.blogspot.com/2016/04/victoria-scott-ogien-i-woda-kamien-i-sol.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na 9 1 rok temu
Chłopak, który stracił głowę John Corey Whaley
Chłopak, który stracił głowę
John Corey Whaley
Nie będę się wyjątkowo czepiał miałkości formy, młodzieżowego sznytu i prostoty cechującej przekaz, gdyż w końcu dla nastolatków ma to być dzieło. A jest to dzieło jednego pomysłu, ale fajnie i konsekwentnie rozwijanego. Pal licho, że pomysł z odcięciem głowy i przyszyciem jej do innego ciała nie broni się w żaden fantastyczno-naukowy sposób, równie dobrze możemy udawać, że po prostu główny bohater na pięć lat zapadł w śpiączkę. Głównym punktem programu jest właśnie to jak sobie radzi z powrotem do życia, które zmieniło się diametralnie, choć przecież on sam dopiero co tu był. I jest to ciekawe, fajne, przyjemne...obserwować jak próbuje sobie radzić z tym, że dziewczyna, którą kocha jest pięć lat starsza i zaręczona jest z innym, najlepszy przyjaciel jest już na studiach, a rodzice, no cóż jak to rodzice... Niestety mam wrażenie, że ciekawej by było, gdyby autor spróbował podejść do tematu jeszcze bardziej wielowątkowo, pokazując jeszcze więcej rzeczy, które młodemu Travisowi "uciekły" i się "postarzały". Na początku jeszcze to jakoś wygląda, w druga połowa historii to jednak już tylko gonitwa za dziewczyną, którą kocham, ma ona być ze mną, bo to moja bratnia dusza i tak ma być. W pewnym momencie dosłownie kibicowałem za tym, żeby ten cały plan runął mu na łeb. Ostatecznie autor wybrnął z tego poprawnie, i myślę, że lekcja, którą dostał Travis na koniec ukontentuje zarówno romantyków jak i realistów.
Konrad - awatar Konrad
ocenił na 7 1 rok temu
Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz Michelle Falkoff
Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz
Michelle Falkoff
Z pozoru normalny dzień, jak każdy inny, nie licząc imprezy, mającej miejsce uprzedniego wieczoru, która to skończyła się... nieprzyjemnie. Po tym, jak Sam wdał się w kłótnię z Haydenem i padło o kilka gorzkich słów za dużo, chłopak decyduje się odwiedzić przyjaciela. Z samego rana. W jego łóżku znajduje jednak bezwładne, zimne ciało... Na szafce nocnej stoi opróżniona butelka i puste opakowanie po lekach psychotropowych. I pendrive z krótkim listem... Skierowanym do niego. A w nim tylko słowa "Dla Sama. Posłuchaj, a zrozumiesz"... Moje oczekiwania wobec "Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz" były wysoce... ambiwalentne. Pierwszy raz zetknęłam się z tym tytułem w listopadzie 2015 roku, czyli w momencie wydania jego tłumaczenia na naszym rynku. Mocno mnie wtedy zaintrygował. Tematyka w pełni trafiła w moje gusta, a sam pomysł z playlistą i przeplataniem rozdziałów kolejnymi tytułami piosenek głęboko poruszył duszę muzykoholiczki. Z drugiej strony, opinie na jego temat były w większości negatywne. Spotkałam się też z porównaniami do "13 powodów", co jeszcze mocniej odstręczało. Co prawda, dzieło Jaya Ashera kontemplowałam lata świetlne temu, ale doskonale pamiętam, jak blado wypadło na tle serialu - i to mimo licznych zgrzytów, w tym także momentu kompletnego odklejenia się twórców. Dlatego też latami sukcesywnie powstrzymywałam się od zakupu, aż w końcu uległam instynktowi... I niebiosom niech będą za to dzięki, chwała na wieki, etcetera, etcetera. Dawno nie miałam do czynienia z tak dobrze skrojoną młodzieżówką (kto by się tego spodziewał po osobie, która młodzieżówek zwyczajnie nie czyta) i coś czuję, że będę do niej często wracać. Tak jak na ogół staram się unikać rereadów, tak tutaj będę to robić bezpardonowo, bo dostarczyło mi to nie tyle swego rodzaju rozrywki (dobre sobie), co głębokich refleksji i... chwil ukojenia. Przewrotność losu bywa nieobliczalna, widocznie najlepiej otulają mnie opisy niezaprzeczalnie dołujących tragedii. Hayden nie miał łatwo w życiu. Wygórowane oczekiwania rodziców, którym nie sposób było sprostać, złe stosunki ze starszym bratem, nieustannie się nad nim znęcającym ku uciesze kolegów. Problemy w szkole, nadwaga, wyszydzanie, drwiny i obelgi pod jego kątem. Brak dziewczyny, znajomych, perspektyw i nadziei na lepsze jutro. W zasadzie jedyną osobą, która trzymała go przy życiu, był Sam. A i on w pewnym momencie zaczął się od niego oddalać... Wszystko to - i dużo, dużo więcej (to nigdy nie jest prosta przyczyna) - doprowadziło do ostateczności. Czy to musiało tak się skończyć? Czy może dało się tego uniknąć? Kto zawinił? Nasuwa się wiele pytań, na które nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi... Pełna, oryginalna opinia tutaj: https://www.instagram.com/p/DBc95o2NEVa/?img_index=1
Szejdi007 - awatar Szejdi007
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Złe dziewczyny nie umierają

Więcej
Katie Alender Złe dziewczyny nie umierają Zobacz więcej
Katie Alender Złe dziewczyny nie umierają Zobacz więcej
Katie Alender Złe dziewczyny nie umierają Zobacz więcej
Więcej