rozwiń zwiń

Z prądem i pod prąd

Okładka książki Z prądem i pod prąd
Wanda Półtawska Wydawnictwo: Edycja Świętego Pawła publicystyka literacka, eseje
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2001-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788371681783
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Z prądem i pod prąd w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Z prądem i pod prąd

Średnia ocen
8,1 / 10
45 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
211
211

Na półkach:

Piękna książka!
Odważna, bezkompromisowa, dosadna.
W dzisiejszych czasach, a czasy mamy jakie mamy, trochę ciężko się takie książki czyta. Pewnie, chciałoby się, aby jak najwięcej osób sięgało po podobne rzeczy, ale to by wymagało od nich wielkiej (jakże wielkiej!) otwartości serca i umysłu.
Aż żal, że czasem nie można po prostu walnąć w stół z całych sił i wszystko od razu zmienić.

Piękna książka!
Odważna, bezkompromisowa, dosadna.
W dzisiejszych czasach, a czasy mamy jakie mamy, trochę ciężko się takie książki czyta. Pewnie, chciałoby się, aby jak najwięcej osób sięgało po podobne rzeczy, ale to by wymagało od nich wielkiej (jakże wielkiej!) otwartości serca i umysłu.
Aż żal, że czasem nie można po prostu walnąć w stół z całych sił i wszystko od...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

117 użytkowników ma tytuł Z prądem i pod prąd na półkach głównych
  • 59
  • 57
  • 1
28 użytkowników ma tytuł Z prądem i pod prąd na półkach dodatkowych
  • 18
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Z prądem i pod prąd

Inne książki autora

Wanda Półtawska
Wanda Półtawska
prof. dr n. med. Wanda Półtawska (ur. jako Wanda Wojtasik) - polska lekarka i działaczka. W czasie II wojny światowej działała w ruchu harcerskim, walcząc z okupantem, za co dostała się do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück (później przewieziono ją do KL Neustadt-Glewe. Absolwentka UJ (medycyna). Założycielka i pierwsza kierowniczka Instytutu Teologii Rodziny przy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Prowadziła badania tzw. dzieci oświęcimskich. Bliska przyjaciółka Karola Wojtyły. Sympatyczka Radia Maryja. Honorowa obywatelka Siedlec, Świdnika i Lublina. Odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego (Ordo Sancti Gregorii Magni - 1999). Wybrane publikacje: "Ekspertyza sądowo-psychiatryczna w postępowaniu spadkowym testamentowym" (Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, 1974), "Przygotowanie do małżeństwa" (pierwsze wydanie: WAM, 1988), "By rodzina była Bogiem silna..." Na kanwie "Listu do Rodzin" Ojca Świętego Jana Pawła II" (Wydawnictwo Edycja Św. Pawła, 2003), "Beskidzkie rekolekcje. Dzieje przyjaźni księdza Karola Wojtyły z rodziną Półtawskich" (Wydawnictwo Edycja Św. Pawła, 2009). Mąż: Andrzej Półtawski, 4 córki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cela. Historia mordercy, który stał się mnichem W. Paul Jones
Cela. Historia mordercy, który stał się mnichem
W. Paul Jones
Krótką przedmowę przygotowuje siostra zakonna Helen Prejean, autorka dwóch istotnych w tym temacie książek, mianowicie "Przed egzekucją" (inne tłumaczenie tytułu to "Z celi śmierci"; po amerykańsku brzmi "Dead Man Walking"; w 1995 roku na tej kanwie powstaje film w reżyserii Tima Robbinsa o tym samym tytule co książka, a główne role należą do Susan Sarandon <która za tę kreację otrzymuje Oscara> i Seana Penna, twórcą tekstu piosenki jest Bruce Springsteen) oraz "Death of Innocents" (nie znajduję jej tłumaczonej na język polski). Helen Prejean pisze, że "Przesłanie tej książki jest takie, że jeśli zabijamy kogokolwiek, zakładając, iż jego poprawa jest niemożliwa, to wówczas zajmujemy miejsce Boga". Świetna dedykacja, podejmowana na płaszczyźnie religijnej, rozpoczyna tę książkę: "Dla tysięcy ludzi z wyrokami śmierci, których system sprawiedliwości w naszym imieniu postawił poza naszym miłosierdziem – zakładając że są oni poza przekształcającym Miłosierdziem Boga". Autorem jest ojciec W. Paul Jones z zakonu trapistów, a bohaterem biograficznym Clayton Anthony Fountain, który jest głównie rozpoznawany z powodu dokonanych morderstw i sianego zagrożenia wobec otoczenia, jakie swoim dotychczasowym zachowaniem stworzył wokół siebie. Jak widać wojsko z rekrutów tworzy "bezwzględne maszyny do zabijania" i w opinii społecznej niby wszystko jest w porządku, ale... czy na pewno?!?! Jeśli żołnierz zabija na wojnie, to jest ogłaszany bohaterem i otaczany chwałą. Jeśli żołnierz zabija poza służbą staje się niebezpiecznym mordercą, więc jest godzien pogardy i pozbawienia go życia. Swoisty paradoks, ale możliwy do rozwiązania, jednak nie w obecnych warunkach politycznych – tak teraz myślę. Główny bohater w więzieniu przechodzi przemianę duchową, aż finalnie staje się zakonnikiem. Zadziwiająca transformacja wewnętrzna okupiona wielkimi wysiłkami aresztanta (między innymi kształtowanie w sobie pokory, panowanie nad własnymi emocjami oraz... niestety zamykanie się w "skorupie" z powodu niezrozumienia pracowników penitencjarnych i ludzi). Analiza tożsamości metodą Myersa-Briggsa przyporządkowuje Claytonowi osobowość typu INWK (introwertyczny, intuicyjny, wrażliwy i krytyczny). To opowiadanie od pierwszych stron wciąga czytelnika. Po tej lekturze kategorycznie nie zgadzam się z karą śmierci. Książka zasługuje na 8,5 gwiazdki.
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na 9 3 lata temu
Dziennik duszy  Jan XXIII
Dziennik duszy
Jan XXIII
W końcu, ze łzami w oczach, mogłam trzymać w rękach tę książkę, do której przeczytania od tak dawna się zabieram… Ten człowiek już dawno mnie zainspirował, dzięki filmowi poświęconemu jego pamięci – teraz miałam okazję przeczytać jego osobisty duchowy pamiętnik; notatki, które zazwyczaj pisze się w tajemnicy, tylko dla siebie, by lepiej zrozumieć swoje życie, znaleźć sens lub nawet zmienić się. „Dziennik duszy” Jana XXIII to była moja motywacja, by stawać się „lepszym człowiekiem” – dość długo zajęło mi przeczytanie tego dziennika – ale było warto poświęcić na niego każdą wolną chwilę. „Tom zawiera notatki, rozmyślania i postanowienia czynione z okazji licznych rekolekcji i ćwiczeń duchowych od roku 1895, gdy Autor miał zaledwie 14 lat, aż do roku 1962 na kilka miesięcy przed jego śmiercią, a więc do 81 roku jego życia” (s. 10)* Droga Jana XXIII do świętości była długa i często wymagająca od niego niemałego poświęcenia, jednak nic nie zdołało go powstrzymać przed całkowitym oddaniem się na służbę Panu Bogu. Niesamowite jest to, że Jan XXIII już od 14 roku życia dążył do całkowitego poświęcenia się dla Boga. Od 14 roku życia pisał dziennik, dzięki któremu dzisiaj możemy zobaczyć – a także próbować naśladować – heroiczne zmagania młodego chłopaka ze swoimi przyzwyczajeniami, nawykami i złymi skłonnościami. Ktoś mógłby się zgorszyć, że przyszły Papież Pokoju, będąc w seminarium, nieustannie pisze o tym samym; stale popełnia te same błędy… Ale to właśnie jest w nim godne podziwu. Ta prostota serca i szczerość, przyznanie, że „jestem słaby, ale nadal będę walczył i mimo wszystko nie zawaham się wątpić w Boże Miłosierdzie”. A przezwyciężając te codzienne nawyki, Jan XXIII stopniowo doszedł do doskonałości; to, co „na początku” drogi do świętości było dla niego udręką, z czasem stało się marnością – bez żadnego żalu potrafił się tego wyrzec i działać całkowicie ad maiorem Dei gloriam – na większą chwałę Boga. Mam nadzieję, że te krótkie informacje wystarczająco Was zachęcą, bo kiedyś sięgnąć po ten Dziennik, by móc poznać, coś wartościowego, co może zmienić Wasze myślenie – tak jak chociaż częściowo stało się w moim przypadku.
SIA - awatar SIA
oceniła na 8 7 lat temu
Wyznania zakonnicy s. Emmanuelle Soeur
Wyznania zakonnicy
s. Emmanuelle Soeur
"Mam szczęście dzielić życie ze śmieciami w dzielnicy nędzy, tym bardziej czuję, że jestem blisko Jezusa” Siostra Emmanuelle zaczęła pisać „Wyznania” mając 94 lata. Chciała opowiedzieć o swoim życiu, bardzo ciekawym, burzliwym, gdzie radość i miłość przeplatała się na zmianę ze łzami i nienawiścią. Jej cel to przedstawić siebie taką, jaka była, a nie taką, jaką wykreowały ją media. Pokazać kruchość swego serca, swą grzeszność, wyznać prawdę. Opowieść zaczyna się w 1914 roku, kiedy siostra Emmanuelle ma 6 lat i właściwie nazywa się Madelaine Cinquin. Podczas letniej, beztroskiej wycieczki nad morze jej tata tonie. Madelaine wraz z rodzeństwem zostają sami w obliczu nadchodzącej I wojny światowej. Ich dotychczasowe szczęście okazało się ulotną chwilą, a poczucie zagrożenia i strach opanowały wszystkich. Na szczęście udaje im się przedostać z Belgii do rodziny, do Wielkiej Brytanii. Niepokorna, niesamowicie uparta mała Madeline w wieku 9 lat po przeczytaniu opowieści o afrykańskich misjonarzach, oznajmia rodzinie, że zostanie misjonarką, zakonnicą i w dodatku męczennicą. Wyznanie to wywołało wybuch śmiechu wśród najbliższych. Nikt nie przypuszczał, że jej słowa są prorocze… Determinacja, żywiołowość i upór Madeline doprowadzają w końcu do tego, że po wielu latach nauki, służby i sprzeciwie wielu osób znajduje się wśród ubogich. Poznaje ich życie codzienne, to jak trudno się żyje gdy nie ma prądu i wody, kiedy ma się lampę, a nie ma zapałek, kiedy można iść do szkoły, a nie ma się butów, ciuchów, książek… Jednego czego nie brakowało w takich domach, to miłości. Książka ukazała się zgodnie z życzeniem Siostry dopiero po jej śmierci. „Wyznania zakonnicy” mają niesamowity, bardzo szczery przekaz. Szczerość aż bije po oczach, szokuje, wstrząsa. Grzech nazwany jest tu po imieniu, chociażby nie wiem jaki był ciężki i gorszył czytelnika. Siostra się ich nie wypiera, nie wybiela swojego życia, wręcz przeciwnie opowiada jak zmagała się i walczyła ze swoją grzesznością, ze słabościami. Dodatkowo wielkim atutem książki są opisy miejsc, w których zakonnica przebywała, opisy mieszkańców danych państw, miejscowości. I tak poznajemy bogactwo Turcji i biedę Egiptu, ubóstwo Sudanu i Liban zbroczony krwią dzieci umarłych podczas toczącej się tam wojny. Siostra Emmanuelle szczegółowo scharakteryzowała tą najbiedniejszą sferę. Brud, szczury, sterty śmieci, odór, czarne kontenery, w których mieszkali ludzie - „śmieciarze” tak o nich mówiono. Poza tym opisy, wyznania przeplatane są osobistymi przemyśleniami siostry, które wzruszają, zmuszają do przemyśleń, głęboko zapadają w pamięci. Ta zwykła, niezwykła Siostra była osobą, o której każdy z nas powinien usłyszeć, obojętne czy ktoś jest wierzący, czy nie. To druga Matka Teresa, ale tym razem z Kairu a nie z Kalkuty, tak o niej niektórzy mówią. To przepiękna dusza, która walczyła z wielka determinacją o tych najbiedniejszych, oddając im każdy grosz, zbierając datki dla nich, szukając sponsorów, modląc się za nich, budując klinikę położniczą, szkoły, przytułek dla starców, a nawet fabrykę kompostu, gdzie przerabiano masę śmieci, które zalegały na ulicach Kairu. Cieszę się, że dane mi było przeczytać powyższą książkę, a Siostrę opisałabym w trzech słowach : niepokorna, uparta, święta… " Nic tak nie rozwija człowieka, niż staranie się o dobro innych" "Największa miłość wymaga całkowitego, słodkiego zaparcia się siebie" "Bóg potrzebuje ludzi, aby naprawić to, co zepsuli inni ludzie"
Perzka - awatar Perzka
oceniła na 10 6 lat temu
Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki Anna Golędzinowska
Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki
Anna Golędzinowska
Po dokładnym przeczytaniu książki autorstwa Anny Golędzinowskiej pt. ''Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki'' mogę stwierdzić, że wartało ją przeczytać, a z tego pamiętam, wzbudziła we mnie pozytywne, jak i negatywne emocje. Anna jest osobą odważną. Pełni dwie role jako główna bohaterka i jako pisarka, gdyż ma możliwość podzielenia się z Czytelnikami swoim świadectwem z życia, w którym nie było, jej poznać, na czym polega, ono polega naprawdę. Opisała w książce sytuacje, które doświadczyła od momentu, kiedy zmarł jej tata, a nie poznała uczucia miłości od mamy. Jedynie odkrywa, jak wygląda życie na ulicy, w biedzie, na kradzieży powoduje, to odkrywa świat od innej strony. Ta podróż trudna Anny to pewna rodzaju przestroga dla wielu osób, którzy powinni przemyśleć swoje dotychczasowe zachowanie i przemyśleć je, zanim nie zrobią nikomu krzywdy na drodze do szczęścia zawodowego i prywatnego. Anna pomimo jej wad i zalet jest dla mnie wyjątkowa, gdyż udowodniła wielu z nas, że można podnieść z porażki. Książka ta stanowi nie tylko spowiedź z życia młodej dziewczyny, ale przedstawia obraz zagubionego świata, w którym należy się zastanowić czy warto, jest notorycznie nadużywać przyjemności, by poczuć się na chwilę sławnym. Pan Bóg ma dla każdego z nas przygotowany plan, ale być może Anna musiała go najpierw poczuć, by móc zrealizować go potem nie wiedząc, co ją jeszcze czeka. Dla mnie sam przekaz był, ważny wypływający z tego, co opowiedziała nam sama jego główna bohaterka. Polubiłam Annę, ale mam do niej żal, że zabrakło jej determinacji i pewności siebie w walce o jej lepszy los. Anno, dziękuję za to, że podzieliłaś się swoją historią, która powinna zmotywować wiele młodych dziewczyn chcących zostać podobnie jak ty modelką, że ten zawód do łatwych z reguły nie należy. Zakończenie Twojego życia ma ciąg dalszy. Polecam przeczytać tę książkę.
Anna - awatar Anna
oceniła na 8 6 lat temu
Moje życie nielegalne Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Moje życie nielegalne
Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Od razu pragnę zaznaczyć, że jestem osobą niewierzącą, więc na moją opinię nie mają wpływu żadne emocje związane z wiarą... Księdza Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego uważałam zawsze za osobę absolutnie wybitną, za ELITĘ w pełnym, dawnym znaczeniu tego słowa, więc znając dwie inne jego książki ("Księża wobec bezpieki" oraz "Kościół powinien być przeźroczysty") bez wahania sięgnęłam po tę , jak się spodziewałam, arcyciekawą pozycję. I nie zawiodłam się. Ksiądz Zaleski, z właściwym sobie talentem i lekkością opisuje swoją drogę życiową. I myli się ten, kto pomyśli ,że to zwykła biografia jakich tysiące, bo cóż takiego ciekawego może być w życiu księdza? A było to jednak życie naprawdę ciekawe, pełne zmagań i konfliktów - jak to u niepokornych często bywa. A ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, bez wątpienia, był niepokorny... Od dzieciństwa poprzez pobyt w wojsku (tego rozdziału nie sposób czytać bez uśmiechu na ustach, ale i refleksji na temat perfidii władz komunistycznych), działalność antykomunistyczną wraz z historią dwóch brutalnych pobić (poniżej opinii zamieszczę link do filmu dokumentalnego gdzie wiele z rzeczy przez księdza opisanych, w tym koszmarnej wizji lokalnej , w której był zmuszony sam odgrywać rolę pozoranta, można zobaczyć na własne oczy), całą burzliwą historię tworzenia ośrodka dla niepełnosprawnych intelektualnie w Radwanowicach (tu kilka historii podopiecznych - wywołujących uśmiech i łzę wzruszenia jednocześnie) , trudną drogę, którą musiał pokonać by zostać księdzem obrządku ormiańskiego (w tym rozdziale mnóstwo wiedzy historycznej na temat Ormian i Armenii i sporo zaskakujących informacji o ormiańskim pochodzeniu wielkich ludzi naszej, polskiej kultury i historii) aż do perturbacji związanych z pisaniem jednej z najważniejszych książek z zakresu historii Kościoła w Polsce - "Księża wobec bezpieki". W "Moim życiu nielegalnym" wydanym w 2008 roku, niestety nie ma już rozdziału na temat walki księdza o pamięć ofiar Rzezi Wołyńskiej. Wielka szkoda...Cały czas mam w oczach niedawne wydarzenia w pałacu biskupim (haniebne zachowanie naszych hierarchów), zaledwie kilka miesięcy przed jego śmiercią, gdzie pojawił się z protestem w tej sprawie. I obraz kilkunastu (sic!) policjantów, którzy przybyli tam z interwencją - nie mogłam uwierzyć, że wypytująca o imię i nazwisko księdza smarkula w policyjnym mundurze naprawdę nie wie kogo ma przed sobą... Książka absolutnie świetna, bardzo wciągająca, wzbudzająca wiele pozytywnych (i miejscami negatywnych niestety, szczególnie w kontekście zachowań wysokich dostojników kościelnych) emocji. Polecam KAŻDEMU, choćby po to by przekonać się co naprawdę należy rozumieć przez słowo "elita" oraz że istnieją jeszcze inni księża niż ci, których "wyczynami" bez przerwy ekscytuje się zarówno prasa brukowa jak i wszystkie media głównego ścieku. Film: "Zastraszyć księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego" https://www.cda.pl/video/72981319c
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Z prądem i pod prąd

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Z prądem i pod prąd