rozwiń zwiń

Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego

Okładka książki Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego
Maria Nowicka Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Seria: Rodowody Cywilizacji historia
225 str. 3 godz. 45 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Rodowody Cywilizacji
Tytuł oryginału:
Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego
Data wydania:
1988-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1988-01-01
Liczba stron:
225
Czas czytania
3 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
8306015223
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego

Średnia ocen
7,4 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1273
1372

Na półkach: , , , , , , ,

Temat malarstwa starożytnego jest niezwykle obszerny, tak więc praca M. Nowickiej siłą rzeczy ma charakter syntetyczny i zwięzły. Przecież na 200 stronach musiały się zmieścić malarstwo wazowe, sztalugowe, ścienne i książkowe, podczas gdy każdy z tych tematów dysponuje olbrzymią literaturą przedmiotu i stale rosnącym korpusem źródeł. Autorce udało się dobrze wybrnąć z niełatwego zadania, przed jakim stanęła. Omówione zostały najważniejsze zjawiska, zabytki i autorzy, przy czym często wspominane są też teksty literackie traktujące o dziełach malarstwa, np. Pliniusz Starszy czy Filostrat. Książka zawiera też naprawdę niezły jak na lata 80. materiał ilustracyjny. Szkoda, że od czasów wydania tej książki nie pojawiło się na polskim rynku wydawniczym zbyt wiele tytułów traktujących o tej tematyce.

Tomasz Babnis

Temat malarstwa starożytnego jest niezwykle obszerny, tak więc praca M. Nowickiej siłą rzeczy ma charakter syntetyczny i zwięzły. Przecież na 200 stronach musiały się zmieścić malarstwo wazowe, sztalugowe, ścienne i książkowe, podczas gdy każdy z tych tematów dysponuje olbrzymią literaturą przedmiotu i stale rosnącym korpusem źródeł. Autorce udało się dobrze wybrnąć z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

102 użytkowników ma tytuł Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego na półkach głównych
  • 73
  • 27
  • 2
32 użytkowników ma tytuł Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego na półkach dodatkowych
  • 15
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cesarstwo rzymskie Colin M. Wells
Cesarstwo rzymskie
Colin M. Wells
Ramy chronologiczne niniejszej książki to lata 44 p.n.e. – 235 n.e. Blisko trzy wieki dziejów rzymskich musiał Autor zmieścić na nieco ponad trzystu stronach. Już sama niewielka objętość sprawia, że nie można „Cesarstwa rzymskiego” uważać za podręcznik historii starożytnego Rzymu. Stosunkowo najbardziej przypomina mi „Europę rzymską” (red. Edward Bispham) z serii „Zarys historii Europy”: nieduża publikacja, która ukazuje podstawy faktografii i ilustruje pewne istotne – acz niekoniecznie najistotniejsze – problemy epoki. Książka Colina Wellsa w moim odczuciu jest bardziej udana niż „Europa rzymska”. Bardzo klarowny podział rozdziałów: jeden poświęcony dziejom politycznym i militarnym, drugi gospodarce, społeczeństwu i życiu codziennemu, sprawdza się dobrze. Polityka dobrze tłumaczy sytuację mieszkańców Imperium i vice versa. Jak każdy badacz ma Wells swoje ulubione zagadnienia: sam przyznaje się do tego, że poświęcił rzymskiej prowincji Afryce więcej miejsca, niż to się zwykle czyni. Myślę jednak, że właśnie takie pogłębione spojrzenie skierowane na prowincje, na limes dunajski czy Wał Hadriana, pozwala lepiej zrozumieć fenomen Cesarstwa, niż ciągłe opisywanie samych tylko kampanii wojennych Trajana czy Septymiusza Sewera. Odnoszę wrażenie, że właśnie Autor chciał mocniej zaakcentować wyjątkowość Rzymu, pokazując zarazem, jak ułatwiał (i jak utrudniał) on życie swoim poddanym. Dużo miejsca poświęcił on również różnicom między okresem republikańskim a cesarskim. To niezwykle ważne kwestie, gdyż umożliwiają zrozumienie kluczowych procesów zachodzących w państwie cezarów: upadkowi dawnej arystokracji, czy wzrostowi znaczenia prowincji. W każdej publikacji poświęconej tak obszernemu zagadnieniu, historyk musi ująć pewne zagadnienia w sposób specyficzny, nieraz nowatorski. Musi uwypuklić pewne fakty kosztem innych. Wellsowi udało się to zrobić, a w jego subiektywnej narracji nie pominięto żadnych spraw pierwszorzędnych. Wiele jest natomiast uwag niezwykle trafnych, których brak w klasycznych podręcznikach. W książce znaleźć można dużą liczbę cytatów ze źródeł. Warto podkreślić, że ich proweniencja nie jest jedynie rzymska: Autor często korzysta choćby z tekstów Nowego Testamentu czy piśmiennictwa żydowskiego. Dla zrozumienia tego, czym było Imperium Romanum trzeba się też posiłkować taką bazą źródłową, wszak żyli w tym państwie nie tylko łacińskojęzyczni Italowie. Współczesnemu czytelnikowi mogą się też przydać liczne odwołania do kultury – zwłaszcza literatury – nowożytnej. Tego typu zabiegi w książkach historycznych często sprowadzają się do prób zestawiania starożytności z dzisiejszą popkulturą. U Wellsa jest inaczej, oczywiście in plus. Według mnie Autor trochę zbyt mało poświęcił wiekowi II (zwłaszcza w porównaniu z I stuleciem), przez co przyczyny kryzysu III w. nie zostały należycie wyeksponowane. Pewien niedosyt odczują też z pewnością miłośnicy rzymskiej wojskowości – o tej jest w książce niewiele. Mimo tych drobnych niedostatków z pewnością trzeba uznać „Cesarstwo rzymskie” Colina Wellsa za pozycję bardzo wartościową i stanowiącą dobre uzupełnienie podręczników historii Rzymu. Tomasz Babnis
Elevander - awatar Elevander
ocenił na 8 11 lat temu
Miasta Wezuwiusza: Pompeje i Herkulanum Michael Grant
Miasta Wezuwiusza: Pompeje i Herkulanum
Michael Grant
Książka już dosyć wiekowa, bo oryginalnie ukazała się na początku lat siedemdziesiątych, a polski przekład Państwowy Instytut Wydawniczy wypuścił w latach osiemdziesiątych, ale pomimo upływu czasu jest to wciąż interesująca pozycja. Michael Grant postanowił ukazać nie tylko Pompeje, lecz Herkulanum. Momentami to trochę analiza porównawcza pozostałości obu miast. Generalnie ta książka dosyć mocno koncentruje się na architekturze i sztuce. Czytelnik zobaczy jak wyglądały budynki mieszkalne w obu miastach, komu były poświęcone świątynie, jak prezentowały się budynki publiczne, sklepy, jak wyglądały wnętrza domostw pokryte mozaikami oraz wypełnione rzeźbami i meblami. Ponadto, autor w skrótowej formie opowiada o dziejach miast do wybuchu Wezuwiusza, opisuje samą katastrofę, ale też omawia takie kwestie jak prostytucję, handel, jedzenie czy rolnictwo. Wiadomo, w dobie internetu ta pozycja nie robi aż takiego wrażenia, ale trudno przejść obojętnie obok tego, że książka zawiera ponad 150 ilustracji. Pozwala się to w naprawdę dużej mierze zaznajomić z zabytkami znajdującymi się w Pompejach i Herkulanum. Przyczepić się można oczywiście do jakości, bo jednak sporo detali jest zwyczajnie nieuchwytnych na czarno-białych zdjęciach. Mimo to, szanuję pomysł, a sama książka Granta jest bardzo dobrym opisem odkopanych obiektów oraz prac wykopaliskowych na terenie miast. Podobały mi się też nawiązania do wrażeń pisarzy jak Goethe czy Shelley, którzy mieli okazję zobaczyć na własne oczy Pompeje i Herkulanum.
Balcar - awatar Balcar
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Manicheizm średniowieczny Steven Runciman
Manicheizm średniowieczny
Steven Runciman
„Manicheizm średniowieczny” Autor: Steven Runciman Moja ocena: 9/10 To znakomita i niezwykle wartościowa publikacja, która — mimo swojej niewielkiej objętości — w precyzyjny sposób przybliża czytelnikowi złożony świat ruchów dualistycznych obecnych w średniowieczu. Steven Runciman, znany z erudycji i umiejętności syntetycznego ujmowania tematu, prowadzi nas przez historię idei manichejskich, ukazując ich ewolucję oraz wpływ na religijność i życie społeczne Europy i Bliskiego Wschodu. Autor rozpoczyna od gnostyckich korzeni dualizmu, a następnie śledzi jego rozwój przez kolejne stulecia, przyglądając się szczegółowo takim ruchom jak paulicjanie, bogomiłowie, patareni, a także – choć marginalnie – kwakrzy. Runciman nie tylko przedstawia ich doktryny, ale również analizuje kontekst historyczny, w jakim funkcjonowali, oraz ich relacje z Kościołem i władzami świeckimi. Dużym atutem książki jest jej klarowny, przystępny język oraz logiczna struktura, która pozwala uporządkować i zrozumieć omawiane zjawiska. Publikacja ma charakter naukowy, ale nie przytłacza akademickim stylem – będzie więc wartościową lekturą zarówno dla historyków, jak i dla zainteresowanych duchowością oraz historią religii. Serdecznie polecam tę pozycję każdemu, kto pragnie zgłębić temat średniowiecznych ruchów religijnych i alternatywnych nurtów duchowości w ujęciu jednego z najwybitniejszych historyków XX wieku. ** 16:12 * 21.04.2025 * 36/2025 *
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 9 11 miesięcy temu
Życie codzienne w Galii w okresie pokoju rzymskiego Paul Marie Duval
Życie codzienne w Galii w okresie pokoju rzymskiego
Paul Marie Duval
Kolejna pozycja z doskonałej serii „Życie codzienne” już za mną. Tym razem książka poświęcona była codzienności w Galii w okresie długotrwałego pokoju, znanego jako Pax Romana, czyli pierwszym trzem wiekom naszej ery. Autor bardzo szczegółowo opisuje geograficzne położenie Galii i jej mieszkańców, prezentując ich styl życia, funkcjonowanie przestrzeni, rolę i znaczenie miast, a także wygląd domów oraz podział i funkcję czasu. Przedstawia życie domowe i codzienne czynności, zwracając uwagę na funkcje poszczególnych członków rodziny, ubiór, toaletę oraz dietę mieszkańców Galii. Książka przechodzi następnie do kwestii pracy – zarówno rzemiosła (obróbki drewna, kamienia, metalu, gliny, szkła), jak i pracy na roli oraz w handlu. Ciekawie przedstawione są różne zawody, z naciskiem na profesje wolne oraz urzędnicze i nauczycielskie. Szczególnie interesująca jest część dotycząca kariery i służby wojskowej, która pozwala zrozumieć strukturę społeczną i możliwości awansu. Autor wiele miejsca poświęca także komunikacji drogowej w Galii oraz zamiłowaniu mieszkańców do polowań i widowisk, w szczególności teatru i cyrku. Zwieńczeniem książki są rozdziały poświęcone wierzeniom i obrzędom galijskim, gdzie szczegółowo opisane są pogańskie zwyczaje, które przetrwały nawet w okresie rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa na tych terenach. Publikacja napisana jest bardzo przystępnie, mimo naukowego charakteru monografii. Widać, że autor szeroko korzysta ze źródeł archeologicznych, co nadaje książce wiarygodności i głębi. Słabą stroną może być fakt, że została napisana ponad 50 lat temu – od tego czasu zarówno badania archeologiczne, jak i historyczno-graficzne znacznie się rozwinęły. Niemniej jednak lektura pozwala zyskać solidny ogląd na codzienne życie w rzymskiej Galii i stanowi wartościowe źródło wiedzy dla miłośników historii starożytnej.  
Arek - awatar Arek
ocenił na 6 3 miesiące temu
Dzieje i upadek imperium Seleucydów Józef Wolski
Dzieje i upadek imperium Seleucydów
Józef Wolski
Do lektury „Dziejów i upadku imperium Seleucydów” J. Wolskiego przystąpiłem z błędnym mniemaniem co do treści książki. W istocie tytuł nie w pełni jej odpowiada. Zasadniczym tematem tej naukowej monografii są III- i II-wieczne wojny państwa Seleukidów z Partami, stopniowa utrata przez tę dynastię władzy nad posiadłościami w Iranie i Mezopotamii. Kluczowa teza umieszcza przyczyny upadku państwa seleukidzkiego w trudnym okresie 245-238 p.n.e., gdy monarchią syryjską wstrząsnęły wojna z Egiptem, wojna domowa oraz uniezależnienie się wschodnich satrapii Partii (wkrótce opanowanej przez koczowniczych Parnów-Dahów pod wodzą Arsakesa) i Baktrii. Pod tym względem można mówić, że praca ma za temat upadek imperium Seleukosów i Antiochów. Tematyka pracy wynika oczywiście z wieloletnich zainteresowań badawczych Wolskiego problematyką trzech starożytnych monarchii irańskich: achemenidzkiej, partyjskiej i sasanidzkiej. Sami Seleukidzi stoją tu trochę na uboczu, raczej jako pendant dla państwa Arsakidów. Autor akcentuje znaczenie monarchii partyjskiej i zwalcza zakorzenione w nadmiernie europocentrycznej historiografii poglądy o jej barbarzyńskim charakterze. Mocno podkreśla także konieczność postrzegania wojen seleukidzko-partyjskich nie tylko w perspektywie syryjskiej rekonkwisty, ale także w perspektywie walki forsowanej przez Arsakidów ideologii neoirańskiej z cywilizacją hellenistyczną. Myślę, że przyjęcie takiej optyki pozwala nieco inaczej spojrzeć na znaczenie tego konfliktu oraz na rolę cywilizacji irańskiej w dziejach Azji starożytnej. Narracja książki jest miejscami nieco chaotyczna, Autor często podkreśla najistotniejsze jego zdaniem punkty swego wywodu, co prowadzi do niepotrzebnych powtórzeń. Jeśli idzie o kompozycję, to czasem brak jest płynnego przejścia między różnymi kwestiami. W wielu punktach brak też ułatwiającego niespecjaliście szkieletu chronologicznego i genealogicznego. Trzeba natomiast bardzo pozytywnie odnieść się do interesujących aneksów (objętościowo w sumie równych zasadniczej części pracy!) autorstwa M. Olbrychta i J. Bodzka. Poświęcone są one sztuce oraz mennictwu Seleukidów i zawierają dużą liczbę ilustracji z odpowiednim komentarzem. Biorąc pod uwagę fakt, iż praca Wolskiego została wcześniej wydana przez PAU po angielsku bez tych aneksów, wydanie polskie trzeba uznać za dużo cenniejsze merytorycznie. Podsumowując można stwierdzić, że „Dzieje i upadek imperium Seleucydów” to praca bardzo interesująca, ukazująca w mniej europocentrycznym świetle losy rywalizacji śródziemnomorskiego i irańskiego kręgu kulturowego. Należy zwrócić uwagę na skorygowanie przez Wolskiego pewnych nieposiadających wystarczającego oparcia w źródłach koncepcji historiograficznych, które zaciemniały obraz dziejów tej części świata w epoce hellenistycznej. Mimo pewnego chaosu narracyjnego, który miejscami towarzyszy Autorowi, a także drobnych niedostatków kompozycyjnych, oceniam tę pracę bardzo pozytywnie i myślę, że zainteresuje ona czytelników chcących zgłębić przyczyny upadku monarchii Seleukidów i uzyskania potęgi przez imperium partyjskie. Tomasz Babnis
Elevander - awatar Elevander
ocenił na 7 10 lat temu
Rzym. Ludzie i budowle Jerzy Ciechanowicz
Rzym. Ludzie i budowle
Jerzy Ciechanowicz
Jeden z najbliższych przyjaciół Jerzego Ciechanowicza określił go następująco w dedykowanym mu epitafium: "Życie krótkie, sztuka długotrwała" - za wzorem pewnego ze starożytnych. Autor zmarł przedwcześnie w 43 roku swego życia. Jednak spędził je wyjątkowo twórczo. Był człowiekiem zupełnie niezwykłym (ciekawym polecam zapoznać się z informacjami o nim w Internecie), parał się filologią klasyczną, archeologią śródziemnomorską, tłumaczeniem z łaciny, greki i włoskiego, poezją, wreszcie był wolnomyślicielem i współzałożycielem Towarzystwa Humanistycznego, pierwszego w III RP stowarzyszenia ludzi propagujących kulturę świecką i wolność od religijnych dogmatów. Tyle tytułem wstępu o tym niezapomnianym popularyzatorze antyku. A teraz o książce. "Rzym. Ludzie i budowle" to rzecz świetna. Taki informator o Wiecznym Mieście, który pod płaszczykiem rozważań o kapitalnych jego dziełach sztuki architektonicznej zapoznaje nas zarazem z czasami i ludźmi, którzy tworzyli te pomniki geniuszu rzymskiego i rozsławili je po wsze czasy. To co chyba najważniejsze (przynajmniej dla mnie), to fakt, iż Jerzy Ciechanowicz wzorował się w swym pisarstwie na niedoścignionym w popularyzacji wiedzy o starożytności Aleksandrze Krawczuku. Oczywiście ciężko dorównać mistrzowi z Krakowa, szczególnie w jego specyficznym, niepowtarzalnym dowcipie, ale reszta jest bardzo podobna. Obaj autorzy snuli swe rozważania w sposób lekki i przyjemny dla oka. Obaj także poruszali się z gracją po wielu dziedzinach wiedzy o kulturze, łącząc wiadomości historyczne z tymi o sztuce, filozofii, nauce i - w tym przypadku - architekturze. Jeśli miałbym komuś zachwyconemu piórem Aleksandra Krawczuka polecić kogoś, kogo czyta się w ten sam zajmujący sposób, to byłby to z pewnością Jerzy Ciechanowicz. Na koniec wspomnę, że książka ta towarzyszyła mi w niedawnej podróży i podziwianiu zabytków stolicy dawnego Imperium. Można powiedzieć, że była jak znalazł w tej sytuacji. Jerzy Ciechanowicz był moim przewodnikiem i wydaje mi się, że o lepszego w tej roli byłoby trudno.
Munk - awatar Munk
ocenił na 8 17 dni temu

Cytaty z książki Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Z dziejów malarstwa greckiego i rzymskiego


Ciekawostki historyczne