rozwiń zwiń

Widmo w zamku Kermoal

Okładka książki Widmo w zamku Kermoal
Pierre Boileau Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Seria: Klub Siedmiu Przygód literatura dziecięca
132 str. 2 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Klub Siedmiu Przygód
Tytuł oryginału:
Sans-Atout et le cheval fantôme
Data wydania:
1974-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1974-01-01
Liczba stron:
132
Czas czytania
2 godz. 12 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Anna Węgrzyn
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Widmo w zamku Kermoal w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Widmo w zamku Kermoal

Średnia ocen
6,5 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
62
47

Na półkach:

Znak Klubu Siedmiu Przygód plus miejsce akcji, czyli moja ukochana Francja, spowodowały, że nastawiłam się na wspaniałe chwile podczas lektury oraz zaostrzyły mój apetyt na ciekawą przygodę przeżywaną wraz z bohaterami.
Czy jednak lektura potwierdziła te przypuszczenia?
Historia zaczyna się naprawdę obiecująco. Otóż główny bohater, Francois (zwany przez przyjaciół Bez Atu, które to imię występuje w oryginalnym tytule opowieści), syn adwokata Sądu Najwyższego, pakuje walizkę i wybiera się do rodzinnej posiadłości, zamku Kermoal, położonego w przepięknej Bretanii, konkretnie w departamencie Finistere. W tym momencie w mojej duszy zgodnie zagrały wszystkie struny poruszone samą nazwą i skojarzeniami z nią związanymi.
Bowiem Finistere jest najdalej na zachód położonym punktem Francji, a jego nazwa pochodząca z łaciny (Finis Terrae) znaczy ni mniej ni więcej, jak Koniec Świata.
Czyż można wyobrazić sobie bardziej intrygujące i tajemnicze miejsce dla osadzenia akcji powieści przygodowej?
Francois przyjeżdża do Zamku Kermoal, gdzie tradycyjnie spotyka się z zarządcami majątku, państwem Jaouen oraz ich synem, który od lat jest jego serdecznym przyjacielem.
Od pierwszych chwil pobytu w tym dobrze sobie znanym od dzieciństwa miejscu, Bez Atu dostrzega dziwne, jakże inne od dotychczasowego, zachowanie Jean-Marca i jego rodziców.
Już pierwszej nocy ma okazję zaobserwować, co takiego jest przyczyną ich niepokoju oraz obiektem cichym głosem opowiadanych historii.
Otóż każdej nocy, dokładnie o północy, po dziedzińcu zamkowym przechadza się koń-widmo, którego doskonale słychać, lecz nie widać ...
Francois, zaintrygowany niesamowitym zjawiskiem, postanawia wyjaśnić tajemnicę i rozwiązać zagadkę rumaka i stukotu jego kopyt.
W tym celu odwiedza miejscowego proboszcza, znawcę legend regionalnych i historii zamku.
Dowiaduje się od niego bardzo ciekawych faktów, które pomogą rzucić światło na mroki zagadki i będą pierwszym krokiem do poznania prawdy. W trakcie jej rozwiązywania, Bez Atu będzie musiał zmierzyć się z niebezpiecznym przeciwnikiem, który ma nad nim znaczną przewagę: zna więcej szczegółow na temat samej tajemnicy i jej wartości.
Książka "Widmo w Zamku Kermoal" rozczarowała mnie bardzo. Mój apetyt na ciekawą historię, barwnych bohaterów i zawiłości zagadki, został nawet nie pobudzony, o zaspokojeniu go nie wspominając.
Bohaterowie opowieści to postaci bez ducha i cech charakterystycznych i pozostają tacy od początku do końca. Dialogi między nimi są płytkie i pozbawione wszelkiej energii, błyskotliwości czy oznak humoru. Wydaje mi się, że autor, Boileau-Narcejac, miał pomysł na historię, ale nie potrafił jej rozbudować i poprowadzić w ciekawym dla czytelnika, kierunku. Nie potrafił nawet włączyć czytelnika w nurt rozgrywających się wydarzeń, co przecież powinno cechować dobrą powieść przygodową. Co prawda, pojawiają się kilkakrotnie, wprowadzane z marszu bez dbałości o detale, nowe, urozmaicające historię elementy, takie jak: zapomniana kaplica, zraniony nieznany mężczyzna, czy też tajemnicze ślady. Są one jednak zaledwie zarysowane, pozbawione bardziej szczegółowego opisu i wdrożenia w przebieg akcji.
Brakuje mi także tej, tak lubianej przeze mnie, otoczki wokół samego opowiadania, czyli lokalnych smaczków, ciekawostek na temat kultury, przyrody, czy wspaniałej francuskiej kuchni.
Szkoda, bo przecież koń-widmo przechadzający się po zamkowym dziedzińcu na Końcu Świata to temat wdzięczny, intrygujący i dający wiele pola do wyobraźni. Niestety, tutaj kompletnie nie wykorzystany. To jest chyba pierwszy przypadek, w którym znak Klubu Siedmiu Przygód nie spełnił pokładanego w nim oczekiwania. Wielbiciele dobrych książek przygodowych, zawiodą się zapewne na lekturze, tak jak zawiodłam się ja. Chociaż być może, z racji mojego zawodu i zainteresowań, mam zbyt wielkie wymagania co do książek, których akcja toczy się na francuskiej ziemi. Tak samo było przecież z "Podróżą do miasta świateł" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, którą to pozycję uważam za dużo, dużo słabszą od świetnej "Cukierni pod Amorem". Ale o tym innym razem, bo to przecież zupełnie inna historia ...

Znak Klubu Siedmiu Przygód plus miejsce akcji, czyli moja ukochana Francja, spowodowały, że nastawiłam się na wspaniałe chwile podczas lektury oraz zaostrzyły mój apetyt na ciekawą przygodę przeżywaną wraz z bohaterami.
Czy jednak lektura potwierdziła te przypuszczenia?
Historia zaczyna się naprawdę obiecująco. Otóż główny bohater, Francois (zwany przez przyjaciół Bez Atu,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

40 użytkowników ma tytuł Widmo w zamku Kermoal na półkach głównych
  • 28
  • 12
15 użytkowników ma tytuł Widmo w zamku Kermoal na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Widmo w zamku Kermoal

Inne książki autora

Okładka książki The Living and the Dead Pierre Boileau, Thomas Narcejac
Ocena 0,0
The Living and the Dead Pierre Boileau, Thomas Narcejac

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Widmo w zamku Kermoal

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Widmo w zamku Kermoal