W naszym domu

Okładka książki W naszym domu
Jodi Picoult Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
696 str. 11 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
House Rules
Data wydania:
2011-01-11
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-11
Data 1. wydania:
2010-11-25
Liczba stron:
696
Czas czytania
11 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376485324
Tłumacz:
Michał Juszkiewicz

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W naszym domu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

W naszym domu



książek na półce przeczytane 1729 napisanych opinii 247

Oceny książki W naszym domu

Średnia ocen
7,7 / 10
3085 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
191
166

Na półkach:

Po książki Jodi Picoult sięgam w ciemno i jeszcze się nie zawiodłam. Nie jest to literatura łatwa, bo pisarka sięga po tematy trudne, zmuszając czytelnika do myślenia. Nie inaczej jest w powieści „W naszym domu”.
Czym jest dom? Dom to nie budynek, ale miejsce, w którym razem żyje rodzina. Wszyscy powinni czuć się w nim dobrze, bezpiecznie. W opisywanym domu w Towsend w Stanach Zjednoczonych mieszka nietypowa rodzina: samotna matka Emma Hunt i jej dwóch synów 18-letni Jakob i 16-letni Theo. Jest ona nietypowa, bo Jakob ma Zespół Aspergera i nietypowe zainteresowania – kryminalistyka. A ze względu na zaburzenie jakim jest Zespół Aspergera dom Huntów odbiega od typowego domu z nastolatkami.
Fabułę powieści stanowi śledztwo w sprawie śmierci młodej dziewczyny Jess Ogilvy, która była instruktorką umiejętności społecznych Jakoba. Na tle tego wydarzenia autorka opisuje życie głównych postaci oraz funkcjonowanie osoby z Zespołem Aspergera, przede wszystkim różnice w rozumieniu świata między nimi a nami. Znajdujemy tu szczegółowe opisy wielu sytuacji ilustrujących spostrzeganie rzeczywistości, sposób myślenia i funkcjonowania osób z Zespołem Aspergera. Oczywiście nie jest to katalog zamknięty, ale z dużym znawstwem tematu Picoult przybliża nam wiedzę o takich osobach i pokazuje nietypowy sposób rozumienia przez nich języka oraz problemy z odczytywaniem komunikatów społecznych. Uświadamia jak wiele kwestii jest umownych.
Jedna z zasad w domu Huntów brzmi „Opiekuj się bratem. Masz tylko jednego.” To właśnie interpretacja tej zasady przez Jakoba wpędza w kłopoty całą rodzinę.
Drugą postacią, której życie poznajemy to osoba matki chłopca z Zespołem Aspergera. Emma opowiada o swoich przeżyciach, problemach jakie napotykała i nadal napotyka, żeby pomóc synowi w funkcjonowaniu społecznych, ochronić go przed niezrozumieniem przez otoczenie.
Kolejna postać powieści to młodszy brat Jakoba Theo, który żyje w cieniu brata. Wszystko w jego życiu podporządkowane jest potrzebom Jakoba, zawsze musi ustąpić, podporządkować się, zrezygnować ze swoich potrzeb i pragnień. Jest przez to sfrustrowany, nie umie znaleźć swojego miejsca, podejmuje zachowania ryzykowne włamując się do cudzych domów.
Rich i Oliver z kolei reprezentują system prawny. Poprzez swoje działania próbują dopasować procedury policyjno-sądowe do funkcjonowania i myślenia osoby z Zespołem Aspergera.
Bardzo ciekawy jest sam sposób napisania książki. Narratorami opisującymi wydarzenia w powieści są zarówno członkowie rodziny Hunt (Emma, Jakob i Theo) jak i Rich - policjant prowadzący śledztwo w sprawie śmierci Jess Ogilvy oraz Oliver – adwokat. Autorka podzieliła swoją opowieść na rozdziały tytułując je imieniem osoby, która dany fragment opisuje, przedstawia.
W treść książki wplecione scenariusze oglądanego przez Jakoba serialu kryminalnego, jakże by inaczej, „Pogromcy zbrodni”.
Książka jest próbą pokazania na jakie trudności w życiu napotykają rodzice i dzieci z ZA. Pokazuje także jak wiele jest jeszcze do zdobienia, żeby pomóc takim osobom i ich rodzinom. Po lekturze zaczynamy dostrzegać jak dużo w świecie jest kwestii umownych, ustalonych procedurami, które nie zawsze maja logiczne uzasadnienia. A jeśli nawet mają to niekoniecznie ta logika jest zrozumiała dla takich osób jak Jakob. Picoult pokazuje także jak trudno nam zrozumieć inny sposób myślenia, zachowania i wyjść poza schemat.
Zapraszam do świata, który „…od czasu do czasu bywa pomarańczowy, chaotyczny i zdecydowanie zbyt hałaśliwy…” jak mówi o nim główny bohater.

Po książki Jodi Picoult sięgam w ciemno i jeszcze się nie zawiodłam. Nie jest to literatura łatwa, bo pisarka sięga po tematy trudne, zmuszając czytelnika do myślenia. Nie inaczej jest w powieści „W naszym domu”.
Czym jest dom? Dom to nie budynek, ale miejsce, w którym razem żyje rodzina. Wszyscy powinni czuć się w nim dobrze, bezpiecznie. W opisywanym domu w Towsend w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6632 użytkowników ma tytuł W naszym domu na półkach głównych
  • 3 984
  • 2 583
  • 65
1275 użytkowników ma tytuł W naszym domu na półkach dodatkowych
  • 777
  • 261
  • 83
  • 46
  • 40
  • 37
  • 31

Tagi i tematy do książki W naszym domu

Inne książki autora

Jodi Picoult
Jodi Picoult
Studiowała nauki humanistyczne na Uniwersytecie Princeton i pedagogikę na Uniwersytecie Harvarda. W 2003 roku otrzymała nagrodę New England Book Award za całokształt twórczości. Jest autorką trzynastu powieści, m.in.: "Bez mojej zgody", "Zagubionej przeszłości", "Świadectwa prawdy" i "Dziesiątego kręgu". Urodziła się i wychowała na Long Island. Już w trakcie studiów na Uniwersytecie Princeton udało jej się opublikować dwa krótkie opowiadania w magazynie "Seventeen". "Kiedy po raz pierwszy zadzwonił wydawca i powiedział, że chcą zapłacić za moje opowiadanie, od razu zadzwoniłam do mamy i oświadczyłam, że zostanę pisarką!" - mówi Picoult. "To świetnie" - powiedziała mama i zapytała, w jaki sposób zamierzam się utrzymywać? Tak postawione pytanie sprowadziło Jodi Picoult na ziemię. Po ukończeniu Princeton podejmowała różne prace, które zapewniały jej samodzielność finansową. Uzyskała dyplom na Harvardzie i wyszła za mąż za Tima Van Leera, którego poznała jeszcze podczas studiów w Princeton. Pierwszą powieść ukończyła, gdy była w ciąży z pierwszym dzieckiem. "Dowiedziałam się, że moja powieść zostanie opublikowana tuż przed narodzinami mojego syna. Miałam wtedy dość wyidealizowaną wizję życia po jego narodzinach. Widziałam, jak będzie siedział u moich stóp, gaworzył, a ja będę pisać kolejną powieść. Nie muszę dodawać, że nie do końca mi się to udało". Próba pogodzenia życia zawodowego z byciem pełnoetatową matką zaowocowała jednak powstaniem kolejnej powieści. Przez kilka kolejnych lat wydawała na świat - na zmianę - dziecko i nową powieść. Teraz - z trójką dzieci - przyznaje, że będąc sławną pisarką, tak naprawdę jest po prostu matką. "Trochę czasu zajęło mi znalezienie równowagi - mówi. - Ale jestem lepszą matką, bo piszę... I lepszą pisarką, bo jako matka wiem, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć dla ludzi, których kochamy". Jodi Picoult mieszka z rodziną w Hanoverze, w New Hampshire.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziewiętnaście minut Jodi Picoult
Dziewiętnaście minut
Jodi Picoult
„Dziewiętnaście minut” to książka, która boli, która rani, kłuje, uciska, pozostawia po sobie trwały ślad. Mało kto lubi, kiedy jego komfort zostaje naruszony, kiedy spokój znika zastąpiony silnymi emocjami, których na codzień nie odczuwamy w aż tak silnym natężeniu. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam o tej książce, a dodatkowo, tematyka którą porusza nie jest łatwa, ani tym bardziej przyjemna. Bałam się, że się w niej nie odnajdę, ale kiedy tylko zaczęłam czytać - przepadłam. "Dziewiętnaście minut" to pozycja, która dostarcza całkowicie innych emocji niż większość powieści na rynku. Nie tylko zmusza do refleksji, ale również do spojrzenia z perspektywy z@&jcy. Historia zaczyna się od tego najgorszego momentu i wraz z każdą kolejną stroną dowiadujemy się coraz więcej o bohaterach, ich przeszłości, motywacjach. Autorka mierzy się z tematem strzel//iny w szkole, przedstawia szkolne życie oczami nastolatka z każdą jego wadą, o której jako dorośli zapominamy. Pokazuje bardzo, jak wrażliwy jest rozwijający się umysł dziecka, które wszystko, co mu się przytrafia, traktuje bardzo emocjonalnie. Nawet "błahostka" może zmienić go na zawsze. Środowisko szkolne, szczególnie to w Stanach Zjednoczonych nie jest łatwe, nastolatki od najmłodszych lat dzielą się na grupy, a jeśli do jakiejś nie pasujesz, to niestety skazany jesteś na porażkę. Prz3ś/@dowanie to dla niektórych codzienność, która jest ignorowana przez tych, którzy powinni stać na straży dobra dziecka. Jedni radzą sobie z tym lepiej, inni gorzej, a przyczyn, które wpływają na ich podejście, jest mnóstwo. Uwarunkowanie genetyczne, charakter, wpojone wartości, wychowanie. Dzieci, które są inne od ogółu, od najmłodszych lat wiedzą, że muszą się dopasować do reszty, bez względu na koszty, jakie będą musieli ponieść. Nie każdemu się jednak udaje, a niektórzy postawieni pod ścianą przestają już widzieć jakiekolwiek inne możliwości, niż te najbardziej drastyczne decyzje. Na ponad 600 stronach powieści autorka przedstawia perspektywę wielu bohaterów, sędzi, jej córki, detektywa, który zajmuje się sprawą, rodziców chłopaka, który strzelał, jak i samego Petera, czy jego obrońcy. Poznajemy ich przeszłość z różnych okresów życia, jak i bolesną, trudną teraźniejszość w świecie, którego bezpieczeństwo i komfort pękły jak bańka mydlana, pozostawiając uczestników tych wydarzeń w szoku, z bólem, który odmienił ich na zawsze. Widzimy wiele scen, które krok po kroku pozwalają zrozumieć, że świat nie dzieli się tylko na czerń i biel, a na wiele odcieni szarości. N/3nawiść do oprawcy podczas lektury stopniowo maleje, dociera do nas, że w jego przypadku, to nie jest takie proste. Nasza codzienność i panujące realia są niezwykle wymagające wobec tych najbardziej wrażliwych, którzy nie odnaleźli swojego miejsca w żadnej z szufladek. Autorka nie stara się usprawiedliwić czynu Petera. Stara się pokazać, że nic nie dzieje się bez przyczyny. I robi to zaskakująco dobrze. Gdy poznajemy jego życie od najmłodszych lat, zaczynamy rozumieć. Jego, jak i innych, którzy nieświadomie każdego dnia popychali go coraz bliżej krawędzi. Język autorki świetnie oddaje myśli bohaterów, a całość czyta się z ogromnym zaangażowaniem. Spędziłam przy tej książce sporo czasu, przeżywając każdą kolejną scenę mocniej, nie mogłam przestać zachwycać się stylem autorki i tym, jak prowadzi tę opowieść, jednocześnie wielokrotnie byłam bliska łez, a moje serce zdawało się raz za razem rozpadać na kawałki. Większośc scen uderza z siłą taranu, jednak tymi najtrudniejszymi w odbiorze, była nowa codzienność rodziców Petera. Poznawanie ich myśli i przeżyć po tej tragedii kłuło niemiłosiernie każdą cząstkę mnie. Matka chłopaka jest położną, osobą, która na co dzień zajmuje się sprowadzaniem dzieci na świat. Jej wspomnienia o maleńkim synu i konfrontacja ich z tragiczną rzeczywistością, podejście społeczności po tych wydarzeniach, ostracyzm, z którym się teraz mierzy, to zaledwie niewielki ułamek jej nowego życia. Z osoby podziwianej stała się wyrodną matką, która urodziła potwora. Ale przecież, to jej dziecko, maleńkie stworzonko, którym zajmowała się od chwili poczęcia. Starała się być dobrą matką, była dobrą matką. Prawda? Jej wewnętrzny konflikt i próby zrozumienia, co zrobiła nie tak, bolą. I to okrutnie. Z drugiej strony jest ojciec, którego aprobaty szukał kilkuletni Peter. Ojciec, który nauczył syna strzelać do zwierzyny i był dumny z jego umiejętności. Ojciec, który po tym co się stało, nie potrafi pogodzić się z tą myślą, który nie chce nawet o tym myśleć i który nie chce już nawet widzieć swojego syna na oczy. Przecież nieświadomie bardzo mu to ułatwił. To niezwykle głęboka opowieść, która wielokrotnie łamie serce. Nie skupia się tylko i wyłącznie na strz3/@ninie i jej następstwach. Pokazuje także inne problemy, z którymi mierzyli się bohaterowie, problemy, o których nie chcieli myśleć, czy to ze strachu, czy z braku czasu. Toksyczna miłość, problemy rodzinne, ż@&oba, d&∆resja. To historia, która zadaje ból, kłując w miejscach, które są najbardziej niekomfortowe. To opowieść o wielu osobach, które cierpiały tak bardzo, że robiły wszystko, byle tylko przestało ich boleć. Nawet jeśli oznaczało to utratę samego siebie, wtopienie się w tłum, zmianę własnych upodobań, uczuć, myśli. To opowieść, o decyzjach, które doprowadzą do momentu, gdy szala goryczy się przeleje, owocując masakrą, która skrzywdzi kolejne osoby w nieodwracalny sposób. To opowieść o sprawiedliwości, o krzywdzie, która rozpoczyna krąg prz3πocy, który zdaje się nie mieć końca, a także o ignorancji wobec sygnałów alarmowych, które powinny zwrócić uwagę i zostać natychmiast naprawione. Nie spodziewałam się, że tak bardzo mnie poruszy, nie spodziewałam się, że będę sama siebie powstrzymywać, byle tylko jeszcze jej nie kończyć. Nie sądziłam, że wwierci się w moją głowę tak bardzo, że za każdym razem, gdy ją odłożę, nie będę mogła przestać o niej myśleć. Jak bardzo trzeba być skrzywdzonym, żeby nie widzieć dla siebie innej możliwości, niż morderstwo kilkunastu osób? Co trzeba przeżyć, żeby nie być w stanie odeprzeć od siebie tej myśli? Czy po tak tragicznym wydarzeniu rodzice, rodzeństwo, świadkowie, będą w stanie odnaleźć spokój? Czy da się zadośćuczynić każdemu, kto ucierpiał, włącznie z samym prześladowanym chłopakiem, który stał się katem? To książka, która zasługuje na każdą twoją minutę. I mam nadzieję, że jej się oddasz. Tylko ostrzegam, po jej lekturze nie będziesz już takx samx.
spiritus_libri - awatar spiritus_libri
ocenił na 8 20 dni temu
Odważni Nicholas Evans
Odważni
Nicholas Evans
Jeszcze się nie zdarzyło aby któraś książka Nicholasa Evansa mnie zawiodła. Podobnie było i tym razem. Wysoki kunszt pisarski, wyraziste postacie pierwszo i drugoplanowe, świetnie nakreślone tło obyczajowe oraz doskonale oddany klimat Ameryki lat 60-tych i przemysłu filmowego ze złotego okresu Hollywood. Losy głównego bohatera, Tommego Bedforda przedstawiono dwutorowo: w przeszłości i obecnie. Ale nie tylko jego, bo w zasadzie całej rodziny Bedfordów: rodziców oraz siostry Diane i jej partnera Raya Montane. Sporo się tam działo, a wydarzenia z przeszłości w znaczący sposób wpłynęły na przyszłość Tommego. Świetnie oddana atmosfera panująca w tej rodzinie i pewne zachowania jej członków nawet nie tyle patologiczne co w jakiś sposób chyba nie do końca przemyślane. Chodzi tu o rodziców i siostrę Tommego. Pewnie myśląc, iż postępują słusznie, nie przewidzieli konsekwencji swoich decyzji i ich dalszego wpływu na życie poszczególnych członków rodziny. Osobną sprawą jest światek filmowy Hollywoodu. Autor bardzo celnie odtworzył klimat panujący w tym środowisku, czułam się jakbym tam była i we wszystkim uczestniczyła osobiście. Frajdę sprawił mi fakt, że wydarzenia w książce toczą się na przełomie lat 60-tych i 70-tych Ameryki, który to należy do moich ulubionych okresów historycznych: hippisi, dzieci – kwiaty, gwiazdy filmowe wielkiego formatu. Do tego sporo kowbojskich a nawet indiańskich akcentów, co podkreśliło specyficzny charakter tamtej epoki. Jedyne, co mi przeszkadzało podczas czytania, to jakoś nieuporządkowane chronologicznie przeskoki akcji z przeszłości w przyszłość. Trochę się gubiłam, bo autor przechodził z rozdziału w rozdział jak dla mnie nieco bez czytelnego ładu, no ale jakoś dawałam radę się w tym odnaleźć. Drobne niedoskonałości warsztatowe nie przesłoniły doskonałej całości. Uwielbiam styl i język Nicholasa Evansa. Cudownie pokazuje też amerykańską przyrodę, wspaniale pisze o zwierzętach. Czuję się w pełni usatysfakcjonowana tą lekturą. Trzyma poziom i sprawiła mi dużo czytelniczej satysfakcji. Świetna literatura , która rozbudziła apetyt na więcej i dlatego od razu zabieram się za kolejną książkę tego autora.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 7 3 lata temu
Stokrotki w śniegu Richard Paul Evans
Stokrotki w śniegu
Richard Paul Evans
Bezwzględny, okrutny i ukierunkowany wyłącznie na swoją korzyść. Takim poznajemy Jamesa Kiera bohatera powieści „Stokrotki na śniegu” autorstwa Richarda Evansa. Ten „rekin rynku nieruchomości” w swoich działaniach nie przebiera w środkach aby osiągnąć cel czyli kolejny duży zysk. Bez chwili zawahania niszczy wszystkich , których los postawił na jego drodze do sukcesu. Nadchodzi jednak przełomowy moment, który powoduje, że James postanawia odmienić siebie i naprawić wyrządzone innym krzywdy. W jego działaniach wspiera go osoba, którą zranił najbardziej. Kier usiłuje dotrzeć do swoich „ofiar” i zrekompensować im straty poniesione w wyniku jego działań. To bardzo trudna i wyboista droga, ale James jest wytrwały i chociaż częściowo mu się udaje. Richard Evans stworzył przejmującą i porywającą opowieść o tym jak pod wpływem silnego impulsu może zmienić się sposób postrzegania świata przez kogoś wydawałoby się pozbawionego ludzkich uczuć. Lektura „Stokrotki na śniegu” przywołuje wspomnienie Opowieści wigilijnej i w moim odczuciu taki był zamysł Autora. Obydwa przywołane tytuły niosą w sobie bardzo ważne przesłanie, że w każdym z ludzi znajdują się pokłady dobra i ciepłych uczuć tylko uwarunkowania środowiska w jakim przyszło nam żyć u niektórych uruchamiają cale zło i dopiero bardzo silne lub traumatyczne przeżycie powoduje, że dobro zwycięża. Takie przypowieści są nam potrzebne nie tylko w okresie Swiąt Bożego Narodzenia, ale przez cały rok. Tę świetnie napisaną powieść polecam tym wszystkim, którzy wierzą w ludzi, ich dobro i w to co w życiu jest najważniejsze . Czyta się ją z wypiekami na twarzy i nie można się o d niej oderwać
Jerzy Szadowiak - awatar Jerzy Szadowiak
ocenił na 10 2 miesiące temu
Słodycze na śniadanie Dorothy Koomson
Słodycze na śniadanie
Dorothy Koomson
Dorothy Koomson to dziennikarka i pisarka brytyjska. Znana jest również ze współpracy z wieloma gazetami i czasopismami kobiecymi. Wielu z was zna ją pewnie z książki "Zaopiekuj się mną". "Słodycze na śniadanie" to historia Kendry, która wraca z Australii do Londynu, gdzie przyjęła propozycję pracy. Szukając mieszkania do wynajęcia trafia na ogłoszenie Kyle'a i Ashlyn. Po przyjeździe do Londynu okazuje się, że Kyle i Ashlyn się rozstali, a ojciec sam wychowuje bliźnięta - Summer i Jaxona. Kendra unika rodziny, nie chcąc się angażować w żadne stosunki z nimi. Pewnego wieczoru budzi się przerażona, a nad jej łóżkiem stoją dzieci prosząc, aby sprawdziła co się dzieje z ich tatą. Kyle upił się tak, że leży nieprzytomny w otoczeniu zatrważającej ilości butelek, dzieci myślały, że ojciec nie żyje i szukając ratunku u Kendry podkradły ojcu klucz do jej mieszkania i poszły po pomoc. Kendie - bo tak nazywają ją dzieci - staje się dla nich przyjaciółką, opiekunką, "drugą matką". Mimowolnie angażuje się w ich życie, zaczyna odbierać je ze szkoły, troszczyć i martwić się o nie. Powoli Kyle i dzieci zaczynają zdradzać mroczne sekrety ze swojego życia z Ashlyn, Kendra spotyka się z nią i próbuje wpłynąć na jej decyzje. Książka świetna. Bez wątpienia warta przeczytania. Większość opinii z jakimi do tej pory się spotkałam jest negatywna. Mi podobała się głównie ze względu na kreację bohaterów. Kendra określana jest jako mdła, nieciekawa. Dla mnie jej zachowanie jest interesujące. Czy wyobrażacie sobie, że dwoje całkowicie obcych dzieci wpada do was w środku nocy? I to nie raz a kilka razy? To jak wobec nich zachowuje się główna bohaterka jest niesamowite. Kreacje dzieci również są mistrzowskie. Bardzo ruchliwa, emocjonalna i głośna Summer, której nie zamyka się buzia i milczący, wycofany, wstydliwy Jaxon, który przestał mówić przez matkę. Kyle, mąż i ojciec, który został rzucony na głęboką wodę, musiał pracę przenieść do domu i zacząć zajmować się dziećmi, z którymi spędzał wcześniej niewiele czasu i nie ma pojęcia co należy robić. Ashlyn, kobieta tak kochająca swoją rodzinę, że uświadamiając sobie jaki ma problem porzuca ich - dla ich własnego dobra. Zdecydowanie warto po tą książkę sięgnąć. Nie spodoba się ona każdemu,, bo jest dosyć obszerna, ale przebrnięcie przez nią gwarantuje poznanie ciekawej historii i zaskakującego zaskoczenia, po którym zbierałam szczękę z podłogi. To jak zachowała się Kendra i co stało się z jej życiem na końcu książki to coś naprawdę godnego podziwu. Tylko nie zaglądajcie na koniec przed przeczytaniem całości bo zepsujecie sobie niespodziankę!! :)
karolinabrzezinskaa - awatar karolinabrzezinskaa
oceniła na 7 6 lat temu

Cytaty z książki W naszym domu

Więcej
Jodi Picoult W naszym domu Zobacz więcej
Jodi Picoult W naszym domu Zobacz więcej
Jodi Picoult W naszym domu Zobacz więcej
Więcej