Upiorni

Okładka książki Upiorni
Łukasz Szuster Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A. Cykl: Splątani (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
343 str. 5 godz. 43 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Splątani (tom 2)
Data wydania:
2023-03-23
Data 1. wyd. pol.:
2023-03-23
Liczba stron:
343
Czas czytania
5 godz. 43 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382930337
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Upiorni w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Upiorni

Średnia ocen
7,3 / 10
141 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
50
50

Na półkach: ,

Jeśli myśleliście, że "Splątani" byli jazdą bez trzymanki, to trzymajcie się mocno – "Upiorni" wrzucają nas na kolejkę górską, która mknie z zawrotną prędkością… w mrok.

Akcja rusza z kopyta – i to dosłownie, bo już na starcie Agata zostaje porwana przez... dziadków. Ale nie byle jakich! Romek i Henio to duet, który zdecydowanie nie pasuje do stereotypu emerytów siedzących na ławeczce pod blokiem. Ich przeszłość znacie z tomu pierwszego – więc wiecie, że z nimi nie ma żartów. A jeśli nie znacie? To polecam sięgnąć po pierwszy tom i ich poznać – warto!

Tymczasem reszta bohaterów nie zauważa, że koleżanka zniknęła... Smutne, prawda? Ale nie oceniajmy ich zbyt surowo – w tej historii dzieje się tyle, że można łatwo coś przeoczyć. Choćby własne porwanie.

Wróćmy do Willa. Nadal „krawężnik” – i to nie bez powodu. Po tym, co odwalił w pierwszym tomie, to cud, że w ogóle jeszcze ma odznakę. Oficjalnie dostaje naganę za samowolkę, nieoficjalnie – wszyscy w firmie mają go dość, ale nikt nie chce się go pozbywać. Może zbyt wiele wie? Może ma dobre plecy? Tak czy siak – do pomocy przydzielają mu partnera równie „lubianego” co on sam.

A jakby tego było mało – wraca jego przeszłość. Dosłownie. Porywacz, którego Will postrzelił przed laty, budzi się z siedmioletniej śpiączki. Problem? A no taki niewielki, bo teraz, gdy oprawca odzyskuje świadomość, zaczyna szukać zemsty…

W tle żegnamy postacie z pierwszego tomu – nie powiem kogo, bo autor lubi podrzucać zwłoki bez ostrzeżenia. Pojawia się też Filip Jankowski – jego wątek pominęłam w recenzji "Splątanych", bo… wtedy jeszcze nie wypadało go zdradzić. Teraz już wypływa na pełne fabularne wody.

Najciekawsze jednak przed nami:
☠️ Rodzeństwo Kutzów – znika. To oni w "Splątanych" grali pierwsze skrzypce.
🐀 Pojawia się nowy wróg – szczuro-twarzowy jegomość z oczami w różnych kolorach.
🌒 Zuza ma sny zwiastujące zagładę.
💥 A świat być może zmierza ku końcowi…

Ale czy rzeczywiście? Czy da się zatrzymać nieuniknione? Czy „wróg” to na pewno wróg?

Na te pytania nie odpowiem. Bo po pierwsze – nie jestem spoilerowym potworem. A po drugie – ta dylogia to coś, co trzeba przeżyć na własnej skórze. Każdy szczegół, każde spojrzenie, każda scena ma swoje znaczenie i trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. A potem… nie puszcza.

Jeśli myśleliście, że "Splątani" byli jazdą bez trzymanki, to trzymajcie się mocno – "Upiorni" wrzucają nas na kolejkę górską, która mknie z zawrotną prędkością… w mrok.

Akcja rusza z kopyta – i to dosłownie, bo już na starcie Agata zostaje porwana przez... dziadków. Ale nie byle jakich! Romek i Henio to duet, który zdecydowanie nie pasuje do stereotypu emerytów siedzących...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

246 użytkowników ma tytuł Upiorni na półkach głównych
  • 157
  • 87
  • 2
57 użytkowników ma tytuł Upiorni na półkach dodatkowych
  • 29
  • 9
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Łukasz Szuster
Łukasz Szuster
Łukasz Szuster – autor powieści „Splątani” (2022 rok) oraz „Upiorni” (2023 rok). Laureat konkursu „Stulecie polskiego kryminału” (2019 rok). Absolwent kilku stopni warsztatów kreatywnego pisania w Maszynie do Pisania. Jego najnowsza powieść, „Abyss”, to doprawiona grozą historia o przyjaźni i dorastaniu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bohater Wiktor Mrok
Bohater
Wiktor Mrok
Moskwa. Miastem wstrząsa seria brutalnych morderstw. Jednego dnia zostały popełnione brutalne morderstwa. Jednego dnia zaleziono parę ciał. Ofiarami były osoby, które parały się oszustwem, udzielali kredytów, chwilówek na tak wysokim oprocentowaniu, że ludzie tracili często wszystko. Jednak chyba po raz pierwszy i społeczeństwo, i policja nie bardzo chcą, by sprawca został złapany. Jednak trzeba zrobić swoją pracę. Dokąd zaprowadzą ich ślady? I jaka jest historia mordercy? To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Nie jestem pewna, ale chyba to jest jakaś seria. Niestety nie ma oznaczenia. W każdym razie niezbyt pałam miłością do tego kraju, gdzie dzieje się cała historia. Daje mi to trochę na minus. Ale reszta jak najciekawsza. Akcja jest szybka i pełna napięcia. Autor podaje nam też liczne zwroty akcji, zwodzi za nos. Bohaterowie, działają tu pod presją czasu. Wiedzą, że zabójcy o coś chodzi, najprawdopodobniej o zemstę. Też domyślają się, że jeszcze nie skończył. I choć po cichu mu kibicują, to muszą bronić innych obywateli przed nim. Autor oprócz ciekawej historii, przedstawia nam jedną ważną myśl. Jest to ogromny dylemat moralny. Czy ktoś, kto rozlicza się z tymi, co okradają innych, prowadzą często do tragedii i na tym się jeszcze bogacą, jest tak naprawdę złą osobą? Każdy musi w swoim własnym sumieniu odpowiedzieć na to pytanie. Jednak porusza on świetnie te struny naszych sumień, moralności. Ale ogromy plus ma autor u mnie za zakończenie. Jestem w prawdziwym szoku, że tak to zakończył. Jednak nie chcę zdradzać zakończenia, ale to daje dużego plusa ocenie książki.
Scarlettrose - awatar Scarlettrose
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Otulina Klaudiusz Szymańczak
Otulina
Klaudiusz Szymańczak
„Otulina” Klaudiusza Szymańczaka to kryminał, który udowadnia, że nie trzeba epatować brutalnością, by zbudować duszną i niepokojącą historię. Groza rodzi się tu z atmosfery, niedopowiedzeń i miejsca akcji - Puszczy Kampinoskiej, pokazanej jako przestrzeń dzika, tajemnicza i obca. Fabuła rozpoczyna się pozornie niewinnie. Czworo licealistów wybiera się nocą do puszczy, jednak jedna z dziewczyn - Hania, znika. Jej ciało zostaje odnalezione wiele kilometrów dalej. Od początku wiadomo, że to nie był wypadek, a śmierć nastolatki uruchamia lawinę pytań, podejrzeń i sekretów. Każdy kolejny trop zamiast przybliżać rozwiązanie, jeszcze bardziej komplikuje śledztwo. Autor prowadzi dochodzenie w sposób daleki od schematów. Podejrzenia krążą między rówieśnikami Hani, jej rodziną i mieszkańcami Kampinosu. Szymańczak trafnie oddaje specyfikę małej, hermetycznej społeczności, w której milczenie, lojalność i strach przed ujawnieniem prawdy odgrywają kluczową rolę. Dużym atutem „Otuliny” jest warstwa psychologiczna i obyczajowa. To nie tylko kryminał o morderstwie, ale również opowieść o samotności, problemach psychicznych i zagubieniu młodych ludzi. Autor pisze o tych tematach z empatią, bez oceniania i taniej sensacji. Wątki dawnych wierzeń, działalności sekty oraz granicy między racjonalnością a lękiem dodatkowo zagęszczają klimat. Puszcza Kampinoska staje się niemal osobnym bohaterem powieści. Miejscem, które potęguje poczucie izolacji i zagrożenia. Styl autora jest spokojny, sugestywny, a dialogi naturalne. Brak drastycznych opisów działa na korzyść historii, bo napięcie budowane jest psychologią i atmosferą. „Otulina” to przemyślany, wielowarstwowy polski kryminał, który wciąga i zostawia czytelnika z niepokojącymi refleksjami. Idealna zarówno dla doświadczonych miłośników gatunku, jak i dla tych, którzy dopiero po niego sięgają.
bookreaders_pl - awatar bookreaders_pl
ocenił na 7 2 miesiące temu
Swąd Robert Ostaszewski
Swąd
Robert Ostaszewski Bartosz Wojsa
Pewnego wieczoru dochodzi do pożaru na Śląsku. Ginie matka wraz z czwórką dzieci, przeżywają jedynie ojciec i najstarsza córka. Do wyjaśnienia sprawy zostaje wyznaczony młody prokurator, a w odkryciu prawdy ma mu pomóc doświadczona i nieokrzesana policjantka. Okazuje się, że to nie był zwykły pożar, a rodzina nie była tak krystaliczna jakby mogło się wydawać. Do powieści pisanych w oparciu o fakty mam trochę inne podejście niż do czystej fikcji. Czytając i poznając krok po kroku prawdę, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to wydarzyło się w rzeczywistym świecie, musisz zmierzyć się z myślą, że te bestialskie zachowania nie zostały wymyślone przez autora, a zadziały się w umyśle człowieka z krwi i kości. Swąd to powieść, gdzie akcja toczy się dość dynamicznie. Skupia się typowo na rozwiązaniu sprawy, z małymi wątkami pobocznymi, które wzbogacają książkę. Śledzimy przebieg dochodzenia, jednocześnie sami zadając sobie pytania: jakie tajemnice skrywała ta rodzina? Co tak naprawdę się wydarzyło? Czy to był przypadek spowodowany problemami z instalacją czy celowe działanie? Poznajemy bliżej ocalałych członków rodziny oraz relacje, które ich łączyły. Zostają nam przybliżone również wydarzenia sprzed pożaru, by lepiej zrozumieć przebieg całej sytuacji. Jest to dość krótka powieść, jednak w pełni satysfakcjonująca i wciągającą. Szybko się czyta, płynnie się przechodzi z rozdziału na rozdział. Dużo wątków zostało dodanych przez autorów, trzeba mieć na uwadze że ta pozycja nie jest odwzorowaniem tragedii, a jest nią jedynie inspirowana. Jednym może przeszkadzać trochę chaos, wprowadzony przez wieloosobową narrację, jednak mi to nie przeszkadzało. Dla mnie książka jak najbardziej na plus, tym bardziej że był to debiut jednego z autorów.
barvicka_books - awatar barvicka_books
ocenił na 7 22 dni temu
Gdyby drzewa mogły mówić Hubert Malek
Gdyby drzewa mogły mówić
Hubert Malek
Są rzeczy, których ludzie nie mówią na głos, nawet najbliższym.* Sławek wraz z rodziną mieszka w małej miejscowości, gdzie życie toczy się utartym torem. Jako pilarz spędza dużo czasu w lesie i bardzo to lubi. Wszystko zmienia się, gdy po przerwie świątecznej w czasie pracy odkrywa przykryte śniegiem ciało młodej dziewczyny. Szybko okazuje się, że to znajoma z klasy jego syna. Fakt ten powoduje, że jako pierwsi stają się podejrzanymi. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy mężczyzna odkrywa w lesie kolejne zwłoki. Kim jest morderca i czemu wszystko łączy się z rodziną Sławka? Nie często sięgam po kryminały, ale czasem daje się namówić i tym razem udało się to @mania.ksiazkowania, która bardzo polecała ten debiut. No i muszę przyznać, że nie mam czego żałować. @hubertmalek.profilautorski stworzył rewelacyjny kryminał z połączeniem wątku obyczajowego. Skupia się nie tylko na sprawie, która jest rewelacyjnie poprowadzona, ale i na relacjach rodzinnych. Niezadowoleni teściowie, zbuntowany nastolatek, nadużywanie alkoholu i codzienne problemy. Trochę tego jest w książce, ale autor rewelacyjnie całość opisuje i łączy. Skupia się na tym, co najważniejsze i buduje napięcie. Skłania do refleksji nad poświęceniem dla dzieci, ale też zastanowienia się, czy każdy wybór rodzica jest właściwy, nawet jeśli kierowany szlachetnymi pobudkami. Sam wątek kryminalny może nie zaskakuje, bo wiadomo, czym kieruje się morderca i gwałciciel. Dość łatwo odkryć, kto jest winny, ale za finał autorowi należą się ogromne brawa, skończyłam ją jakiś czas temu, a nadal siedzi mi w głowie, to jak ta historia się zakończyła. Muszę też pochwalić klimat, z jednej strony mroczny i duszny - potrzebowałam w pewnym momencie chwili, by odetchnąć, bo czułam się wręcz przytłoczona. Z drugiej zaś zachwycały mnie opisy przyrody. Polecam każdemu, kto lubi lektury poruszające moralne dylematy, niejednoznacznych bohaterów oraz fascynującą fabułę, o której trudno zapomnieć.
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na 7 1 rok temu
Dzień gniewu Bartosz Szczygielski
Dzień gniewu
Bartosz Szczygielski
Kilka dni przed pierwszymi świętami wielkanocnymi po pandemii dochodzi do tragedii. W jednym z warszawskich centrów handlowych ktoś rozpędzonym samochodem wjeżdża do środka, taranując ludzi. Wiele osób zostaje rannych, a kilka ginie. Wśród ofiar śmiertelnych jest również sprawczyni zdarzenia, starsza kobieta prowadząca samochód. Media początkowo mówią o ataku terrorystycznym, później pojawiają się pytania, czy osobom starszym powinno się odbierać prawo jazdy. Jedną z poszkodowanych jest Lilianna. Dziewczyna trafia do szpitala w Pruszkowie z zanikiem pamięci, która nie wie, kim jest ani co się wydarzyło. Wierzy jednak, że jest córką sprawczyni tragedii, choć nikomu o tym nie mówi. Młodszy aspirant Krystian Batel, który tego dnia przebywa na urlopie, marzy o awansie, więc nic dziwnego, że pojawia się na miejscu zdarzenia. To on znajduje Liliannę i przekazuje ją ratownikom medycznym. Dziewczyna gubi fotografię, którą odnajduje policjant i to właśnie ten drobny szczegół zaczyna mieć znaczenie. Książka ma konstrukcję przeplataną: raz śledzimy losy Lilianny, innym razem zaglądamy do życia Krystiana. Dzień gniewu to psychologiczny thriller, który potrafi zaskoczyć i skłania do refleksji: jak my zachowalibyśmy się w podobnej sytuacji? Nie chcę zdradzać zbyt wiele, żeby nie spoilerować. Niestety momentami pojawiają się dość „dziecinne” rozwiązania fabularne oraz powolne tempo akcji, przez co tym razem książki Bartosza Szczygielskiego nie mogę ocenić na 10/10.
CPK - awatar CPK
ocenił na 6 2 miesiące temu
Naprawiacz Piotr Kuźniak
Naprawiacz
Piotr Kuźniak
Thriller na bogato: psychopata z hollywoodzkim rozmachem, barbarzyńskie morderstwa kobiet (to zawsze są kobiety), diaboliczny scenariusz w tle i desperackie śledztwo. Dzieje się więcej niż w Jamesie Bondzie, tempo jest imponujące... tyle, że czegoś brakło. Moim zdaniem umiaru. A także większej dawki logiki i sensu. To jedna z tych opowieści, w których wydarzenia nie rozgrywają się według reguł prawdopodobieństwa, ale według wycyzelowanego scenariusza przypominającego amerykańskie blockbustery, pozbawionego natomiast wiarygodności. Antagonista to postać rodem z opowieści marvelowskich. Wie wszystko, widzi wszystko, kontroluje wszystko. Zawsze wszystkich ubiega, zawsze piętnaście kroków przed policją. Jego doba ma około stu godzin lekko licząc. Śledzi ofiary, ustala ich plan dnia, porywa je zawsze niewidziany, przeprowadza na nich wielogodzinne operacje, ciała - lub jeszcze żywe ofiary - podrzuca w różnych miejscach, na przykład w domu policjanta, a wszystko z całkowitym brakiem szacunku do istnienia czasoprzestrzeni. Nikt go nie widzi, on natomiast zawsze wie gdzie jest każdy z protagonistów powieści i jeszcze każdy z ich bliskich, więc rozgrywa ich sobie jak chce. Nie je. Nie śpi. Nie defekuje. Nie bzyka. Widzi przez ściany. Teleportuje się po całej Polsce. I na bieżąco czyta scenariusz. Po prostu nie sposób nie skojarzyć tego z amerykańską literaturą z lat 90tych. To ten poziom. Dla odmiany policja to towarzystwo wzajemnej adoracji. Ofiar przybywa, a śledztwo prowadzi dwójka detektywów i... dziennikarz. I jeszcze dwóch emerytowanych gliniarzy. I ciągle ćpający dzieciak. Nawet na chwilę nie pojawia się prokurator, a i przełożony protagonistów ma wszystko w pupie. Jest tak profesjonalnie, że nikt nawet nie próbuje namierzyć numeru, z którego Zły kontaktuje się regularnie z dziennikarzem, w zamian za to śledczy hackują co się da (jak na policję przystało). Czemu do śledztwa wciągani są głównie ludzie spoza policji? Czemu nikt tak naprawdę nie jest zainteresowany postępem w pościgu za zabójcą klasy Doktora No? Last but not least: co z tą burzą? Trwa koniec świata czy co? No i... czemu tyle tych papierosów? Jakby wyciąć fragmenty, w których ktoś pali, zapala, gasi lub bawi się papierosami, to książka byłaby zauważalnie lżejsza. Oceniam 6/10 bo pewne fragmenty mi się podobały, momentami byłem całkiem wciągnięty. Książka raczej dla wielbicieli komiksowych fabuł niż dla szukających naprawdę twardego, mocno ugruntowanego kryminału. Rozumiem, że to debiut autora i także z tego powodu oceniam wyżej niż zamierzałem - jak na pierwszą powieść to jest to dobra robota. Widać pracę. Nawet jeśli nie pasują mi jej efekty.
failsafedb - awatar failsafedb
ocenił na 6 21 dni temu
Droga smutku Robyn Gigl
Droga smutku
Robyn Gigl
Powieść sensacyjno-prawnicza i psychologiczna, której zadaniem – poza rozrywką – jest przybliżenie czytelnikowi zagadnień transpłciowości i tranzycji. Choć nie mam pewności, czy coś takiego możliwe jest w Polsce, to jest kraju, w którym pan w średnim wieku, pytany podczas sondy ulicznej o to, co by zrobił, gdyby okazało się, że jego syn jest homo sapiens, odpowiada, że zatłukłby orczykiem zboczeńca. Wyjaśnienia. Tranzycja to, ogólnie, przechodzenie z określonego położenia lub stanu w inny. W tym konkretnym przypadku chodzi o cały zespól różnych działań, które prowadzą do zmiany sposobu eksponowania swojej płci z takiego, który jest spójny z płcią biologiczną stwierdzoną po narodzinach, w kierunku takiego, który zgadza się z płcią odczuwaną przez daną osobę. Natomiast transseksualizm, będący podzbiorem transpłciowości, jest to psychiczne identyfikowanie się z płcią inną niż wynikająca z własnych cech biologicznych, połączone z silnym pragnieniem zmiany własnej płci. Najprościej rzecz ujmując chodzi o osoby, które mają osobowość, psychikę, emocje, sposób myślenia i odczuwania kobiety, ale urodziły się z męskimi narządami płciowymi – lub odwrotnie. Problem nienawiści i braku tolerancji dla osób transpłciowych obecny wśród niektórych środowisk może utrudnić, i tak niełatwy, proces ujawnienia się. W Polsce największym problemem społeczności osób trans jest brak akceptacji i zrozumienia – tylko co czwarta z nich jest akceptowana przez najbliższe grono osób. Samuel Emmanuel Barnes, vel Sharise Barnes, vel Tamiqa Emanuel. Młoda transpłciowa prostytutka, karana wcześniej wiele razy za drobne wykroczenia, tym razem oskarżona jest o zamordowanie klienta. Twierdzi, że owszem, uderzyła nożem synalka znanego milionera i senatora o wielkich wpływach, jednak było to w obronie własnej. Facet miał się wściec, gdy okazało się, że atrakcyjna dziewczyna, którą wynajął, posiada męskie narządy płciowe. Sharis ma bronić dwoje adwokatów. Duane Abraham Swisher. Afroamerykanin, trzydzieści pięć lat, żona Corrine Swisher, z domu Butler. Mieszka w Scotch Plains i ma jedno dziecko, dwuletniego syna Austina. Studiował na wydziale prawa Uniwersytetu Columbia. Po Columbii wstąpił do FBI. Pracował tam przez siedem lat. Tutaj sprawy się nieco komplikują. Podobno trzy lata temu dobrowolnie zrezygnował z dobrej posady w FBI, ale pewne źródła podają, że odszedł, ponieważ był przedmiotem wewnętrznego śledztwa, które być może trwa nadal. Drugą częścią tej dwuosobowej spółki jest Erin Bridget McCabe, która nazywała się wcześniej Ian Patrick McCabe. Ian Patrick McCabe, rasy białej, trzydzieści pięć lat, rozwiedziony, dawniej żonaty z Lauren Schmidt, bezdzietny. Dwa lata temu zmienił nazwisko na Erin Bridget McCabe i zaczął praktykować prawo jako kobieta. Wszystkie jego dokumenty prawne zostały zmienione, aby odzwierciedlić jego nowe imię i płeć. Od tamtego czasu kontynuuje praktykę prawniczą, ale nie obnosi się jakoś szczególnie ze swoją zmianą płci. Problematyczna sprawa i dwoje bardzo problematycznych obrońców. Od początku jasne jest, że ludzie bezwzględnego senatora Townsenda, będą mieli na nich mnóstwo haków. Powieść stanowi udane połączenie dwóch głównych wątków. Kryminał prawniczy i próba rozwiązania zagadki, co naprawdę, dlaczego i w jakich okolicznościach, stało się z dwudziestoośmioletnim Williamem Townsendem juniorem. Kwestie społeczne i psychologiczne dotyczące osób transpłciowych, ich relacje z znajomymi, rodzinami, współpracownikami, szanse na ułożenie sobie, choćby w przybliżeniu, normalnego życia.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na 8 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Upiorni

Więcej
Łukasz Szuster Upiorni Zobacz więcej
Więcej