Transplantacja

Okładka książki Transplantacja
Scott Sigler Wydawnictwo: Albatros kryminał, sensacja, thriller
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Ancestor
Data wydania:
2014-11-07
Data 1. wyd. pol.:
2014-11-07
Data 1. wydania:
2010-04-01
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378856726
Tłumacz:
Blanka Kuczborska
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Transplantacja w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Transplantacja

Średnia ocen
6,6 / 10
138 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
161
122

Na półkach: , , ,

Zaczęło się bardzo średnio i w pewnych momentach chciałam sobie dać spokój z ta książką.
Czulam się jakbym była na wykładzie naukowym z którego niewiele rozumiem, jednak kiedy historia się rozwinęła, bylo coraz lepiej i ciekawiej.
Wręcz nie mogłam się oderwać i czytałam w wolnych chwilach.
Zakończenie jeszcze lepsze... emocjonujące i nadal nie mogłam się oderwać.
Bardzo polecam bo choć początek ciężki, warto przebrnąć.

Zaczęło się bardzo średnio i w pewnych momentach chciałam sobie dać spokój z ta książką.
Czulam się jakbym była na wykładzie naukowym z którego niewiele rozumiem, jednak kiedy historia się rozwinęła, bylo coraz lepiej i ciekawiej.
Wręcz nie mogłam się oderwać i czytałam w wolnych chwilach.
Zakończenie jeszcze lepsze... emocjonujące i nadal nie mogłam się oderwać.
Bardzo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

339 użytkowników ma tytuł Transplantacja na półkach głównych
  • 175
  • 159
  • 5
96 użytkowników ma tytuł Transplantacja na półkach dodatkowych
  • 82
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cienie w mroku Michelle Paver
Cienie w mroku
Michelle Paver
"Pan [...] powiada, że tu, daleko na Północy, wszystko co martwe trwa latami." "Pozwalam sobie wątpić, czy zdołałby Pan pojąć, jaki wpływ może wywrzeć na człowieka konieczność spędzenia zimy w tamtym rejonie, co mogą z nim uczynić samotność i pustka, i to pomimo wielu wygód dostępnych w naszych czasach. A przede wszystkim jak zniesie niekończącą się ciemność." "Coś czaiło się na skraju skał. Było zupełnie mokre, jakby przed chwilą wyszło z morza. Mimo to nic nie zakłócało ciszy. Nie słyszałem szmeru wody ściekającej na śnieg i kamienie, nie słyszałem szelestu mokrej odzieży, kiedy wyprostowało się, powoli i niezdarnie.Stało twarzą do mnie, zupełnie czarne na tle morza. Ramiona zwisały nieruchomo po bokach, jedno wyraźnie wyższe od drugiego. Głowa była zupełnie okrągła. Od razu się zorientowałem, że to nie traper z sąsiedniego obozu, nie polarna fatamorgana ani nie „złudzenie optyczne". Umysł nie podsuwa wyjaśnień przeczących faktom tylko po to, by zaraz potem je odrzucić. Wiedziałem, co to jest. Wiedziałem - a raczej wiedziała jakaś moja pradawna, ukryta głęboko cząstka - że to coś jest martwe. Skutecznym lekarstwem na chwilową niechęć do czytania jest powrót w znajome regiony literatury. "Cienie w mroku" autorstwa Michelle Paver, czytane kilka lat temu, niegdyś stanowiły dla mnie prawdziwe arcydzieło grozy, dlatego dziś stojąc w zupełnie innym momencie życia, ponownie zabrałem się za dziennik lodowej wyprawy z 1937 roku. Po wszystkich strachach, którymi napełniłem sobie głowę ciężko było oczekiwać, że Cienie będą pozycją, która mnie ruszy, jednak autorka w dalszym ciągu dała radę. Opinie są dość zróżnicowane i sporo osób uważa prezentowaną publikację za przeciętniak, jednak osobiście znalazłem tu wszystko, co kocham w grozie. Stopniowo gęstniejący (zamarzający) klimat; zagrożenie, o którym nie można z pełną świadomością napisać, że jest w pełni realne (może to jedynie skrystalizowana samotność autora?); stopniowe "gotowanie żaby" objawiające się coraz większą manifestacją (tak jakby sama rozmowa powodowała pojawienie się bytu); czy w końcu tajemnica jaką emanuje ta sprawa, sprawiły że w niektórych momentach odwracałem się za siebie. Do elementów, które sprawiły, że prezentowana powieść jest tak dobra, mogę zaliczyć: nieoczekiwaną samotność narratora Jacka Millera, świadomość bezlitosnej i martwej pustki, a także noc polarną, stopniowo coraz mocniej emanującą na narratora. Michelle świetnie uchwyciła zmianę charakteru Millera, zaczynając od biednego i rozgoryczonego biedaka, poprzez badacza-amatora o optymizmie zdolnym do przenoszenia gór, kończąc na złamanym psychicznie odludku, który nie jest w stanie ufać swoim zmysłom. Przed rozpoczęciem powieści dowiadujemy się, że Jack jest racjonalistą wierzącym w fizykę, więc co się stanie, gdy na swojej drodze spotka nagle coś czego jego "Bóg" nie jest w stanie wytłumaczyć. Książka zbiera zróżnicowane opinie, jednak osobiście jestem po tej stronie barykady, która "Cienie w mroku" pokochała całym sercem. Paver zrobiła tu coś, co w mojej opinii jest istotą dobrej grozy, mianowicie podpuściła moją wyobraźnię i pozwoliła płynąc jej swoim rytmem. W tej powieści nie chodziło o to, by oddać klimat mroku (który, mimo wszystko wyszedł idealnie), lecz zaprezentować humanoidalną postać stojącą na tle tej ciemności. Pisząc te słowa, przed oczami mam odosobnioną stację badawczą, przed którą stoi postać niepozostawiająca kroków, i możecie mi wierzyć, że czuję jak na te myśli mózg skacze pod ścianą czaszki. Pisząc swoje wrażenia, nie mogę pominąć kwestii historycznego umiejscowienia powieści. Wyprawa odbywa się w wspomnianym 1937 roku i osobiście uważam ten zabieg za strzał w dziesiątkę. Nie mam problemu do grozy podejmującej się przenoszenia strachu na racjonalizm XXI wieku, jednak czerpię większą przyjemność z opowieści, które opowiadają o grozie bez współczesnych nowinek technicznych. Ciężka, nieporęczna radiostacja jako jedyne okno na świat nadała dodatkowego klimatu izolacji. Ciężko żebym pisał, że Paver jest lepsza od Ligottiego, Padgetta, Guni, Bielawskiego, Slatskyego, Majcherowicza i innych, których stawiam na piedestale, jednak kobieta w dalszym ciągu robi na mnie wielkie wrażenie w tym, co robi. Ocenianie grozy to zawsze subiektywna sprawa i w zasadzie ciężko się dziwić, że niektórzy byli rozczarowani, jednak osobiście uważam, że jest to jedna z niewielu książek, którym mogę dać 9/10.
W_witrynach_horroru _ - awatar W_witrynach_horroru _
ocenił na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Transplantacja

Więcej
Scott Sigler Transplantacja Zobacz więcej
Więcej