rozwiń zwiń

Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka

Okładka książki Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka
Laura Jane GraceDan Ozzi Wydawnictwo: Czarne Seria: Seria Amerykańska muzyka
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
muzyka
Format:
papier
Seria:
Seria Amerykańska
Tytuł oryginału:
Tranny: Confessions of Punk Rock's Most Infamous Anarchist Sellout
Data wydania:
2021-01-13
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-13
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381911351
Tłumacz:
Rafał Lisowski
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka i



Przeczytane 1955 Opinie 14 Oficjalne recenzje 299

Opinia społeczności książki  Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka i



Książki 348 Opinie 230

Oceny książki Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka

Średnia ocen
6,8 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1525
1164

Na półkach: ,

Z pewnością trudno było napisać taką książkę. Nawet w Ameryce kwestie zmiany płci i bycie tranpłciowym jest rzeczą trudną i nieakceptowalną społecznie. To dokładnie przypadek założycielki i gitarzystki zespołu Against Me!, która w swojej książce „Trans” opowiada nam całą historię nie pomijając kwestii najbardziej bolesnych. Mam tu na myśli szczególnie relacje rodzinne. Zarówno z własnym ojcem, jak i te z późniejszą żoną i córką.

Pewnie nie trudno zobrazować sobie środowisko muzyków gitarowych, żeby dojrzeć nadchodzące kłopoty dla kogoś, kto nie czuje się dobrze w swoim ciele. Jednak najciekawsze są momenty, kiedy autorka relacjonuje nam skomplikowane układy rodzinne. Nie ma łatwej drogi, ani łatwych odpowiedzi.

Spory problem krył się również w tłumaczeniu, gdyż język angielski nie wymusza zaimków. Stosuje neutralne, a język polski już nie. Rafał Lisowski spisał się na medal przekładając tekst. Niemniej nie do końca książka wywiera na mnie wrażenie. Całej historii domyślić się jest łatwo, za łatwo. Nie ma w niej też jakiś nadmiernych odkryć, może trochę ciekawych historii z amerykańskiego rynku muzycznego. Docenić odwagę trzeba, ale to trochę za mało żeby światu ogłaszać rewelację.

Podkreślę mocniej, że to książka która dobrze zaznacza problem. Nie zgłębia go w ogóle, ale pewnie jest potrzebna. I nam, i jej.

Inne: https://www.nowamuzyka.pl/author/jaroslawszczesny/

Z pewnością trudno było napisać taką książkę. Nawet w Ameryce kwestie zmiany płci i bycie tranpłciowym jest rzeczą trudną i nieakceptowalną społecznie. To dokładnie przypadek założycielki i gitarzystki zespołu Against Me!, która w swojej książce „Trans” opowiada nam całą historię nie pomijając kwestii najbardziej bolesnych. Mam tu na myśli szczególnie relacje rodzinne....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

376 użytkowników ma tytuł Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka na półkach głównych
  • 244
  • 132
73 użytkowników ma tytuł Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka na półkach dodatkowych
  • 36
  • 13
  • 8
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity Ewa Stusińska
Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity
Ewa Stusińska
Książka Ewy Stusińskiej, zatytułowana „Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity”, to reportaż historyczno-kulturowy, który podejmuje temat niezwykle barwny, a jednocześnie wciąż owiany nimbem pruderii – polską transformację ustrojową widzianą przez pryzmat rewolucji seksualnej. Autorka kreśli obraz lat 80. i 90., kiedy to wraz z wolnym rynkiem do Polski wdarła się dotąd zakazana i przaśna erotyka. Ocena 6/10 odzwierciedla fascynujący temat i solidny warsztat badawczy, ale wskazuje też na pewien chaos narracyjny oraz brak pogłębionej analizy socjologicznej, której można by oczekiwać po tak ambitnym tytule. Panorama polskiego nienasycenia Stusińska wykonuje tytaniczną pracę dokumentacyjną. „Miła robótka” to kopalnia ciekawostek o początkach pism takich jak „Cats” czy „Wamp”, o fenomenie popularności romansów wydawnictwa Harlequin oraz o tym, jak pierwsze anteny satelitarne zmieniały krajobraz polskich osiedli i wyobraźnię ich mieszkańców. Autorka świetnie oddaje ten specyficzny, transformacyjny „duch czasu” – mieszankę naiwności, zachłyśnięcia się Zachodem i radosnej, często partyzanckiej twórczości wydawniczej. Najmocniejszym punktem książki są reportażowe spotkania z pionierami branży. Rozmowy z wydawcami, modelkami czy osobami odpowiedzialnymi za dystrybucję pierwszych kaset wideo wnoszą do tekstu autentyczność i ludzki wymiar. To nie jest tylko sucha historia mediów, ale opowieść o ludziach, którzy w nowej rzeczywistości szukali sposobu na zarobek, często nieświadomie stając się twarzami obyczajowego przełomu. Mimo świetnego punktu wyjścia, lektura „Miłej robótki” bywa nużąca. Autorka momentami gubi się w nadmiarze drobnych faktów i anegdot, które nie zawsze układają się w spójną całość. Czytelnik może odnieść wrażenie, że książka jest zbiorem luźno powiązanych ze sobą artykułów, a nie zwartą opowieścią. Zabrakło tu mocniejszej klamry kompozycyjnej, która pozwoliłaby wyciągnąć z tych wszystkich historii szersze wnioski na temat kondycji polskiego społeczeństwa tamtych lat. Kolejnym mankamentem jest pewna powierzchowność w traktowaniu trudniejszych tematów. Choć Stusińska dotyka kwestii uprzedmiotowienia czy wpływu gwałtownej komercjalizacji intymności na relacje międzyludzkie, często ślizga się po powierzchni, wybierając raczej ton ciekawostkowy niż analityczny. Dla osób szukających głębokiego eseju o zmianach kulturowych, „Miła robótka” może okazać się zbyt lekka. „Miła robótka” to pozycja, którą warto przeczytać dla samej podróży sentymentalnej do czasów kaset VHS i bazarowego handlu wszystkim, co kolorowe. To solidny kawałek historii polskiej popkultury, napisany sprawnym, reportażowym językiem. Jednak jako próba głębszego zrozumienia polskiej seksualności tamtego okresu, pozostawia pewien niedosyt. To „szóstka” z dużym plusem za odwagę w podjęciu tematu, ale z sugestią, że materiał ten dawał szansę na znacznie bardziej drapieżną i odkrywczą opowieść.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 20 dni temu
Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli Ronan Farrow
Złap i ukręć łeb. Szpiedzy, kłamstwa i zmowa milczenia wokół gwałcicieli
Ronan Farrow
To jedna z tych książek, które czyta się z rosnącym napięciem i coraz większym niedowierzaniem. To nie tylko zapis śledztwa, ale przede wszystkim wstrząsająca opowieść o tym, jak działa system chroniący ludzi władzy, nawet gdy dopuszczają się najcięższych nadużyć. Farrow odsłania kulisy dochodzenia dotyczącego Harvey Weinstein, pokazując nie tyle same zbrodnie, ile mechanizmy ich ukrywania. Najbardziej przerażające okazuje się to, jak wiele osób wiedziało o procederze i przez lata milczało lub aktywnie pomagało w jego tuszowaniu To realna praktyka polegająca na wykupywaniu i blokowaniu niewygodnych historii, zanim ujrzą światło dzienne . Największą siłą tej książki jest jednak ukazanie, jak niebezpieczna potrafi być praca dziennikarza śledczego. Farrow działa w atmosferze ciągłego nacisku, zastraszania i izolacji. Jego materiały są blokowane, współpracownicy wycofują się pod presją, a on sam staje się celem działań wynajętej przez Weinsteina agencji Black Cube. Inwigilacja, manipulacja, próby kompromitacji – to codzienność, z którą musi się mierzyć, próbując dotrzeć do prawdy. Równolegle autor pokazuje sieć powiązań Weinsteina – od prawników, przez media, aż po wpływowe kręgi biznesu i polityki. To system, który nie tylko chroni sprawcę, ale aktywnie niszczy ofiary: podważa ich wiarygodność, zmusza do milczenia, zmienia narrację. W tym kontekście ruch #MeToo nie jawi się jako spontaniczna fala, lecz jako efekt ogromnej pracy i odwagi tych, którzy zdecydowali się mówić – często wbrew wszystkiemu. Styl Farrowa przypomina thriller – napięcie rośnie z każdą stroną, a kolejne odkrycia układają się w misterną, lecz przerażającą układankę. Jednak świadomość, że to wszystko wydarzyło się naprawdę, odbiera czytelnikowi komfort dystansu. To nie fikcja, lecz rzeczywistość, w której prawda wymaga nie tylko determinacji, ale i odwagi graniczącej z poświęceniem. Reportaż, który demaskuje nie tylko jednego człowieka, ale cały system przyzwolenia. To także hołd dla dziennikarstwa w jego najczystszej, najbardziej ryzykownej formie – takiej, która potrafi zmienić świat, ale często kosztuje znacznie więcej, niż jesteśmy gotowi dostrzec.
Freja78 - awatar Freja78
ocenił na 8 7 dni temu
Portrecista psów Wojciech Chamier-Gliszczyński
Portrecista psów
Wojciech Chamier-Gliszczyński
„Portrecista psów” to debiutancka powieść Wojciecha Chamiera – Gliszczyńskiego. Sięgając po nią, nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale skusiła mnie rekomendacja na okładce. Poza tym Wydawnictwo Czarne nigdy mnie nie zawiodło… Akcja rozgrywa się na początku lat 20. minionego wieku na Pomorzu. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w kraju wiele się dzieje. Są tacy, którzy korzystają na zakończonej niedawno wojnie, twierdząc, że zaginęły ich dokumenty. Nową tożsamość wyrabia sobie także główna bohaterka i narratorka. To sprytna paserka z bogatą przeszłością kryminalną, morderczyni i bezwzględna oszustka. Dzięki kolejnemu przekrętowi przejmuje zakład fotograficzny należący jeszcze niedawno do niemieckiego właściciela. Ponieważ nie zna się na fotografii, zatrudnia młodego Martina, który – podobnie jak ona – ma wiele do ukrycia. Mężczyzna robi wspaniałe zdjęcia, ale ma też nietypowe hobby – najchętniej uwiecznia w kadrze martwe psy, uważając, że wówczas wyglądają idealnie i można je dowolnie upozować. Dzięki temu makabrycznemu talentowi Martin i jego szefowa rozkręcają interes. Szybko się dogadują, mimo iż bardzo się różnią. Z czasem rozszerzają zakres usług, ale wtedy robi się wyjątkowo niebezpiecznie… Opowiadana przez narratorkę historia obfituje w nagłe zwroty akcji i niesamowite, niemal surrealistyczne niespodzianki. Przypomina pełną groteski i czarnego humoru wieść łotrzykowską, ale jednocześnie ukazuje w realistyczny, a nawet naturalistyczny sposób pierwsze lata niepodległości Polski. Bohaterka skupia się przede wszystkim na życiu półświatka, bo w takim środowisku dorastała i nadal przebywa, ale mamy okazję poznać też inny świat. Bardzo ważną rolę pełnią retrospekcje, dzięki którym poznajemy wiele ważnych, zaskakujących wydarzeń z przeszłości i głównych, i drugoplanowych postaci. Wszystkie one są ciekawie, intrygująco wykreowane. Właściwie nie ma tu uczciwych ludzi, a jeśli gdzieś się pojawiają, to okazuje się, że nie pasują do opisywanego świata. W powieści aż roi się od wszelkiej maści złoczyńców, łotrów, dziwaków… I od zaskakujących sytuacji przesiąkniętych złem. Pod tym płaszczykiem kryje się jednak drugie dno, pełne rozważań na temat ludzkiej psychiki i natury, skłonności człowieka do zła, walki łajdactwa z uczciwością… Całość napisana jest barwnie, dynamicznie i synestezyjnie, co niesamowicie oddziałuje na czytelnika. Zanurzenie się w świecie „Portrecisty psów” to ciekawe doświadczenie czytelnicze. Jest w tej powieści dużo emocji i magnetyzmu, przez co trudno oderwać się od lektury.
allison - awatar allison
ocenił na 8 4 miesiące temu
Witajcie w rezerwacie. Indianin w podróży przez ziemie amerykańskich plemion David Treuer
Witajcie w rezerwacie. Indianin w podróży przez ziemie amerykańskich plemion
David Treuer
" W XIX w. władze federalne uważały, że rezerwaty to obietnice, których nigdy nie będzie trzeba spełnić. Wielu ludzi sądziło, że wystarczy pokolenie lub dwa, aby Indianie zniknęli wskutek chorób i dzięki mieszanym małżeństwom." Gdy czytamy opowieści o wielkich plemionach indiańskich, jak Komancze, czy Siuksowie, ich historia kończy się zazwyczaj na przymusowym lub dobrowolnym osadzeniu w rezerwacie. Ale co było dalej? Na pytanie to próbuje odpowiedzieć David Treuer, członek plemienia Odżibuejów, który w swoim reportażu" Witajcie w rezerwacie. Indianin w podróży przez ziemie amerykańskich plemion" kreśli obraz życia współczesnych Indian. Współcześnie żyje ok. 2 mln Indian, którzy są członkami 564 plemion. Najliczniejsi są Czirokezowie. Na terenie USA znajduje się 310 rezerwatów, co stanowi 2,3 % jego terytorium. Opowieść o Indianach w rezerwatach, to głównie historia ich ciągłych batalii o przeżycie i zachowanie tożsamości kulturowej. Dopiero w 1924 r. uzyskali oni amerykańskie obywatelstwo, a dopiero od 1978 r. mogą legalnie wyznawać swoje religie. David Treuer opowiada historię powstania rezerwatów, politykę kolejnych rządów USA, która doprowadzała do powolnej eksterminacji Indian oraz batalie sądowe, które zastąpiły krwawe bitwy w dochodzeniu sprawiedliwości. Są to, pełne zawiłości prawnych, opisy sporów sądowych o prawa traktatowe Indian, przejmujące historie szkół internatowych dla indiańskich dzieci, jako metoda ich asymilacji, walka o język i kulturę indiańską, a także odpowiedź na pytanie, dlaczego tylko Indianie mają prawo do prowadzenia kasyn? Autor nie użala się nad losem Indian, wręcz podkreśla, że nie chce litości ani współczucia. Potrafi być obiektywny. Opisuje krzywdy wyrządzone Indianom, ale też wielokrotnie wskazuje ich wady, zacietrzewienie i słabość. Nie mitologizuje swoich współplemieńców -pisze o problemach narkomanii, alkoholizmu, gangach. Stara się zrozumieć całą złożoność problemów występującą w społeczności indiańskiej. Całość napisana jest dość suchym, reporterskim tonem, ubarwianym wywiadami z członkami poszczególnych plemion. Ilość i opis poszczególnych batalii sądowych o prawa Indian może trochę przytłaczać. Polecam.
pam - awatar pam
ocenił na 6 1 rok temu
Nomadland. W drodze za pracą Jessica Bruder
Nomadland. W drodze za pracą
Jessica Bruder
Książka otworzyła mi oczy na problem, którego wcześniej właściwie nie dostrzegałam: skalę współczesnego nomadyzmu ekonomicznego w Stanach Zjednoczonych oraz fakt, że dla wielu starszych ludzi nie jest on wyborem stylu życia, lecz koniecznością wynikającą z biedy, braku zabezpieczeń społecznych i kryzysu mieszkaniowego. Reporterska praca autorki — jej podróże z bohaterami, rozmowy z pracownikami sezonowymi, opisy życia w vanach i na parkingach — mają dużą wartość poznawczą i uświadamiają realne konsekwencje niewydolności systemu. Jednocześnie książka zawodzi jako próba pełnego ukazania tego doświadczenia. Układ narracji sprawia wrażenie fragmentarycznego, a powracanie do tych samych postaci i motywów nie zawsze pogłębia temat, lecz raczej go zawęża. Zamiast szerokiego spektrum historii dostajemy powtarzalny obraz, który z czasem traci swoją siłę oddziaływania. Brakuje wyraźniejszego zróżnicowania perspektyw — zarówno pod względem wieku, pochodzenia, jak i alternatywnych losów osób, które z tego stylu życia próbowały się wydostać. Autorka z dużą empatią opisuje swoich bohaterów, ale momentami ta empatia zastępuje analizę. Systemowe przyczyny nomadyzmu są sygnalizowane, jednak nie zawsze wystarczająco rozwinięte, przez co książka bardziej dokumentuje skutki problemu niż pozwala w pełni zrozumieć jego złożoność. W efekcie Nomadland pozostawia czytelnika z poczuciem, że poznał ważny i poruszający temat, ale nie otrzymał narzędzi, by zobaczyć go w całej jego skali. To książka potrzebna i momentami przejmująca, lecz niedostatecznie pogłębiona — bardziej wprowadzająca w problem niż rzeczywiście go wyczerpująca. Ale skoro wracam do niej pamięcią oznacza, że stała się dla mnie jakkolwiek cenna, choć wysoce niedoskonała. Doceniam to, iż autorka nie udaje, że w pełni zrozumiała ludzi, którzy prowadzą koczowniczy tryb życia nie z wyboru czy ciekawości, lecz z powodu bycia jedyną lub jedną z najmniej złych dróg, aby przetrwać w życiu oraz nie być ciężarem dla innych.
Tamaryszka - awatar Tamaryszka
oceniła na 6 3 miesiące temu

Cytaty z książki Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka

Więcej
Laura Jane Grace Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka Zobacz więcej
Laura Jane Grace Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka Zobacz więcej
Więcej