Szukając nadziei

Okładka książki Szukając nadziei
Adrianna Klara Kłosińska Wydawnictwo: Szósty Zmysł literatura obyczajowa, romans
346 str. 5 godz. 46 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2021-09-08
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-08
Liczba stron:
346
Czas czytania
5 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366737396
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szukając nadziei w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Szukając nadziei

Średnia ocen
7,6 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
16707
3130

Na półkach: ,

Powieść Adrianny Klary Kłosińskiej, „Szukając nadziei”, to nastrojowa i pełna emocjonalnego ciepła opowieść o tym, że nawet najgłębsze życiowe rany mogą się zabliźnić, jeśli tylko damy sobie prawo do błędu i nowego początku. Moja ocena to solidne 7/10 – to literatura obyczajowa, która nie sili się na rewolucję w gatunku, ale urzeka autentycznością uczuć oraz pięknym, niemal malarskim stylem opisu świata.

Fabuła: Nowy rozdział w cieniu przeszłości
Fabuła koncentruje się wokół bohaterki, która decyduje się na radykalny krok – porzucenie dotychczasowego, uporządkowanego życia, by odnaleźć spokój w miejscu, które kojarzy jej się z bezpieczeństwem. Klara (podobieństwo imienia autorki do protagonistki dodaje historii osobistego rysu) zmaga się z bagażem bolesnych doświadczeń, które stłumiły w niej radość życia. Podróż do malowniczej miejscowości nie jest jedynie ucieczką, ale próbą konfrontacji z własnymi lękami.

Na miejscu bohaterka spotyka ludzi, którzy – podobnie jak ona – skrywają pod maską codzienności własne dramaty. Kłosińska mistrzowsko buduje sieć relacji, pokazując, że wspólnota i bezinteresowna pomoc są kluczami do uzdrowienia duszy. Wątek romantyczny, choć obecny, nie dominuje nad głównym tematem powieści, jakim jest proces odzyskiwania wewnętrznej harmonii i poszukiwanie tytułowej nadziei w małych, codziennych gestach.

Subtelność i siła emocji
Zamiast budować dynamikę poprzez gwałtowne zwroty akcji, autorka stawia na uważność i introspekcję. Napięcie w powieści wynika z wewnętrznej walki bohaterki – z jej wahania, czy warto ponownie komuś zaufać i czy ma prawo do szczęścia po wszystkim, co przeszła. Styl Kłosińskiej jest delikatny, pełen empatii, co sprawia, że czytelnik bardzo szybko zaczyna utożsamiać się z emocjami Klary. Autorka świetnie wykorzystuje opisy przyrody jako lustro dla stanów psychicznych bohaterów, co nadaje całości refleksyjny, nieco oniryczny charakter.

Najważniejsze wnioski i rady płynące z tej lektury to:

Nadzieja to działanie: Powieść uczy nas, że nadzieja nie przychodzi sama – trzeba jej aktywnie szukać, często wychodząc poza strefę własnego komfortu.

Czas jest sprzymierzeńcem: Najważniejszą lekcją jest cierpliwość wobec samego siebie; proces leczenia traumy wymaga czasu i nie należy go poganiać.

Ludzie to lustra: Kłosińska pokazuje, że to, jak postrzegamy innych, często zależy od tego, jak bardzo poranione jest nasze własne serce.

Książka otrzymuje taką notę za piękny język i niesamowitą zdolność autorki do kreowania kojącej atmosfery. To idealna lektura na momenty, gdy sami potrzebujemy literackiego „przytulenia”. Brakujące trzy punkty wynikają z pewnej przewidywalności fabuły – niektóre rozwiązania problemów bohaterów wydają się nieco zbyt idealistyczne. Niemniej jednak, w ramach swojego gatunku, jest to pozycja bardzo rzetelna i poruszająca.

„Szukając nadziei” to dowód na to, że literatura obyczajowa może być mądra i nienachalna. Adrianna Klara Kłosińska stworzyła historię, która przypomina, że po każdej burzy w końcu wychodzi słońce, a najważniejsza podróż to ta w głąb samego siebie.

Powieść Adrianny Klary Kłosińskiej, „Szukając nadziei”, to nastrojowa i pełna emocjonalnego ciepła opowieść o tym, że nawet najgłębsze życiowe rany mogą się zabliźnić, jeśli tylko damy sobie prawo do błędu i nowego początku. Moja ocena to solidne 7/10 – to literatura obyczajowa, która nie sili się na rewolucję w gatunku, ale urzeka autentycznością uczuć oraz pięknym, niemal...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

160 użytkowników ma tytuł Szukając nadziei na półkach głównych
  • 89
  • 71
30 użytkowników ma tytuł Szukając nadziei na półkach dodatkowych
  • 12
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Szukając nadziei

Inne książki autora

Adrianna Klara Kłosińska
Adrianna Klara Kłosińska
Urodzona w Poznaniu, z wykształcenia inżynier środowiska. Pisze emocjami, oddaje swoim książkowym bohaterom każdą wolną chwilę, a inspirację odnajduje w dźwiękach ulubionej muzyki. Debiutowała w 2019 roku powieścią "To, co nas łączy". Miłośniczka skandynawskich seriali, sportów zimowych i gorącej czekolady.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ukryte w ciszy Karolina Klimkiewicz
Ukryte w ciszy
Karolina Klimkiewicz
Książki młodzieżowe mają to do siebie, że zazwyczaj pochłaniają mnie bez reszty. Często kończę je podczas jednego podejścia, nawet jeśli nie należą do wybitnych co stało się m.in. w przypadku tej książki. Sięgając po "Ukryte w ciszy", spodziewałam się nieco łagodniej i mniej chaotycznie napisanej historii, mimo poruszanych trudnych tematów. Największym problemem okazała się dla mnie płytkość tej opowieści. Brakowało głębi - zarówno w konstrukcji fabuły, jak i w kreacji bohaterów. Tak jakby istniała tylko dwójka głównych postaci, a reszta służyła tylko do wypychania tła historii. Trudno było mi się z nimi zżyć czy bardziej zaangażować emocjonalnie. Akcja skupia się na życiu nastolatków, więc ich nieraz nielogiczne zachowania można usprawiedliwić ich wiekiem, ale zachowanie Nikodema? Okropne! Boję się takich ludzi... Byłam w szoku, że Felicja nie bała się z nim przebywać. Dodatkowo w książce dzieje się bardzo dużo rzeczy w bardzo małym czasie, przez co nie ma czasu na refleksję, ani zatrzymanie się nad ważniejszymi momentami. W efekcie odebrałam ją bardziej jako opowiadanie, niż pełnoprawną powieść. Do tego nie byłam usatysfakcjonowana zakończeniem - miałam wrażenie, że opowieść po prostu została ucięta w losowym momencie. Nie można jednak odmówić jej jednego - porusza bardzo trudne tematy, ukazuje problemy młodych ludzi. Spodobało mi się to jak autorka pokazała w tej historii konsekwencje braku obecności rodziców w życiu dzieci oraz deficytu miłości i wsparcia z ich strony. Mimo swoich zastrzeżeń nie żałuję czasu spędzonego z tą książką. Pozostaje jednak pytanie, czy byłabym w stanie z czystym sumieniem polecić ją nastolatkom? Nie jestem pewna...
MarCyśka - awatar MarCyśka
oceniła na 6 13 dni temu
A ty będziesz dumna Monika Sygo
A ty będziesz dumna
Monika Sygo
"Czas nie leczył ran, nie zmniejszał bólu, nie sprawiał, że zapominałem. On uczył mnie tego, jak żyć z tymi wszystkimi emocjami, tęsknotą i żalem. To już zawsze miało być ze mną. Żałoba nie znika, nie mija, ona trwa. Przychodzi okres, w którym ustępuje miejsca czemuś innemu, zawsze jednak wraca w najmniej oczekiwanym momencie." ⠀ Dokładnie. Czas nie leczy ran i czasem mogę mówić o Tacie tak po prostu, bez łez. Najczęściej jednak nawet myśl o Nim przynosi ogromną tęsknotę i smutek, a zaraz minie 10 lat, odkąd odszedł... ⠀ Autorka, Monika Sygo, właśnie o stracie opowiada w książkach z serii "Listami pisane". Głównym bohaterem jest Kuba i to właśnie on mierzy się z tęsknotą po stracie. Jesień odebrała mu mamę, najważniejszą kobietę, która pokazała mu świat. Która zawsze była blisko. Dwa tomy utrzymane w podobnym klimacie, które w wielu osobach wyzwolilly wielkie emocje. Chyba nie trafiły w odpowiedni czas u mnie, bo czytając je nie czułam nic szczególnego. No może prócz irytacji czasem na Kubę. Na jego zachowanie. Było też zaciekawienie, kim jest Kamila, dlaczego jest wspominana, ale to szybko zostało zaspokojone. Może innego dnia, może w innym czasie, może... ⠀ Ale jak wiecie, nie zniechęcam Was do sięgnięcia po " A Ty będziesz dumna" i "Nie było nam dane", bo może to jest właśnie ten moment, który powinniście wykorzystać na przeczytanie ich. Dajcie znać czy macie w planach, a może już czytaliście. Chętnie poznam Wasze opinie.
annkuczyta - awatar annkuczyta
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Lekcja hiszpańskiego 2 Aleksandra Pakuła
Lekcja hiszpańskiego 2
Aleksandra Pakuła
“Lekcja hiszpańskiego 2” to kontynuacja losów Adrianny i Maksa. Książka zaczyna się wspomnieniami Maksa, dzięki temu krótkiemu rozdziałowi możemy zobaczyć przyjazd Adrianny i jej początki w Ahorze oczami mężczyzny. W tej części dostajemy trochę więcej informacji o życiu i przeszłości Maksa. Wiemy już, co się stało z jego rodzicami i jak to wpłynęło na jego psychikę. Maks pomimo swoich problemów stara się pomóc Adriannie jak tylko może. Zawsze jest obok niej, wspiera ją w trudnych chwilach, a także pociesza. Ta relacja nie należy do łatwych, bo oboje mają trudne charaktery. Jednak ta dwójka zapewnia świetną zabawę czytelnikowi. Małecka mimo rozwodu cały czas zmaga się z problemami, które funduje jej były mąż. Jakub nie potrafi pogodzić się z tym, że Ada jest wolna i niezależna od niego. Postanawia zabrać jej prawa rodzicielskie, chce odciąć ją od córki, a tym samym pozbawić jej tego, co dla niej najcenniejsze. Ada jest psychicznie wykończona, ciągłe smsy i telefony od exa utrudniają jej normalne funkcjonowanie. Dodatkowo nocami śnią jej się koszmary, które są wspomnieniami z życia jakie wiodła z mężem. Na szczęście ma ona wokół siebie ludzi, którzy ją kochają i wspierają. Do słonecznej Hiszpanii wpadną w odwiedziny Paula i Magda czym sprawią świetną niespodziankę przyjaciółce. Ada zrozumie, że pomimo całej tej beznadziei są ludzie, na których może liczyć, bo oni ją kochają i cały czas wspierają. Oczywiście nie zabraknie tutaj dobrej zabawy, wina, imprez, muzyki i pysznych dań serwowanych przez Maksa i Pablo. Ahora stanie się dla Ady bezpieczną przystanią, z którą trudno będzie się pożegnać. Tym razem dostajemy trochę wspomnień z życia Adrianny, kiedy była singielką. Dowiadujemy się, że była wokalistką w zespole oraz mamy okazję dowiedzieć się jak szaloną i pewną siebie dziewczyną była zanim związała się z Jakubem. Książka jest świetna, bardzo szybko się ją czyta. Pokochałam duet Ada&Maks i jestem ciekawa jaki finał będzie miała ta historia. Wiem, że trzecia część jest dostępna na Wattpadzie i na pewno po nią sięgnę, bo nie wytrzymam z tą niewiedzą. Wszystkim polecam przeczytanie tej serii, bo naprawdę warto. Dobry humor, ciekawa fabuła i bohaterowie z ognistym temperamentem – dla mnie sztos.
bookholik_25 - awatar bookholik_25
ocenił na 9 3 lata temu
Il professore. Włoska miłość Weronika Tomala
Il professore. Włoska miłość
Weronika Tomala
"Włoska miłość" jest to niesamowita powieść o dwóch całkiem różnych bohaterach. Każde z nich wiedzie ułożone po swojemu życie, zachowując dobrą maskę na co dzień. Magda - cicha, inteligentna studentka magisterki. Kocha książki, pracuje w antykwariacie i w życiu tak naprawdę nie ma nikogo. Wydarzenia z przeszłości sprawiły, że jest wyjątkowo ułożoną kobietą która wie, co jest dla niej najlepsze. "Analizuje sytuacje. Nieruchomieje. Wzrok mu ciemnieje wpatrzony w jeden punkt. W moje oczy. Próbuję łapać powietrze, ale czuję, że zaczyna brakować mi tchu. Wacha się, jakby toczył wewnętrzną walkę z samym sobą, słuchając szeptu anioła i kusiciela w drugim uchu." Matteo - wykładowca sztuki włoskiej na Krakowskiej uczelni. Wzdycha do niego większość płci pięknej. Pomimo nie do końca udanego małżeństwa nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłby spotykać się z którąkolwiek ze studentek. Jednak wszystko się zmienia podczas organizowanej wycieczki do Włoch… „Nie ma złych odpowiedzi. Złe bywa niepodjęcie próby” - jeden z cytatów w których Matteo pomaga budować poczucie własnej wartości i odwagę do dyskusji przez studentów. W książce widać jak studenci przełamują swoją niechęć i prowadzą następnie fantastyczne dyskusje, które możemy śledzić i potrafią sprawić niesamowite wrażenie! Dyskusje prowadzone na temat sztuki nie ukrywam, zainteresowały mnie. Zastanawiałam się podczas całej książki, czy autorka sama studiowała ten kierunek. Pomimo że jest to moja pierwsza styczność z książkami autorki zdecydowanie się nie zawiodłam. Rozdziały zostały napisane od strony dwóch bohaterów, co może być również ważne dla czytelników. Najbardziej podobało mi się jak Weronika fantastycznie wplotła prolog. Pokazując nam wydarzenia przed nim, przechodząc płynnie do kolejnych sytuacji, które miały miejsce po prologu. "A jednak jest coś, czego obawiam się jeszcze bardziej. Wyrzutów sumienia, że nie spróbowałem." Jest to powieść jednotomowa. Zdecydowanie lekka i szybko się ją czyta. Podobali mi się przede wszystkim bohaterowie i sytuacje, które mogą wydarzyć się człowiekowi na co dzień. Kłamstwa, tajemnice, miłość, pragnienie, spontaniczność - to tylko parę rzeczy, które znajdziemy w środku. Polecam książkę tak naprawdę wszystkim. Jeśli szukacie lekkiej historii o dużej dawce emocji - dobrze trafiliście! Tym bardziej, jeśli w tym momencie studiujecie. Może dlatego wczułam się w tą historię tak doszczętnie ❤️
poczytanna - awatar poczytanna
oceniła na 10 5 miesięcy temu
Any Border. Tom I Gabriela L. Orione
Any Border. Tom I
Gabriela L. Orione
„Włoski temperament, tak jak miłość, nie zna granic...” „Any Border” autorstwa Gabrieli L. Orione, stanowi namiętną historię pełną włoskiego temperamentu. Po tytuł ten tytuł sięgnęłam ze względu na piękną okładkę (przedstawiona na niej kobieta bardzo przypomina mi jedną aktorkę) oraz fakt, iż wiele czytelników było zachwyconych tą historią. Czy było tak również i w moim przypadku? O tym za chwilkę :) Nazywam się Anastazja i mam dwadzieścia siedem lat. Jestem szczęśliwą matką pięcioletnich bliźniaków. Na co dzień pracuję w międzynarodowej agencji modelingowej, dzięki której otrzymuję półroczny kontrakt w Mediolanie. W ten oto sposób poznaję jego - Giorgia, Włocha, który nie wyobraża sobie życia bez towarzystwa pięknych kobiet. Pomiędzy naszą dwójką zaczyna rodzić się fascynacja, który posuwa nas w bardzo niebezpiecznym kierunku... Była to moja pierwsza styczność z twórczością tej autorki. Nie ukrywam bardzo się bałam sięgać po ten tytuł, ponieważ nie wiedziałam czego tak naprawdę powinnam się spodziewać. Muszę przyznać, że autorka ma bardzo przyjemny dla oka styl pisania, posługuje się prostym językiem, przez co zamiast czytać ten tytuł wręcz przez niego „przepłynęłam”. Chciałabym opowiedzieć Wam kilka słów na temat naszych głównych bohaterów. Jeśli chodzi o Anastazję to kobieta zaimponowała mi swoją samodzielnością oraz niezależnością - pomimo wielu przeciwieństw losu Any samodzielnie wychowuje dwójkę synów oraz znalazła czas by spełnić się zawodowo i wykonywać to co sprawia jej radość. Natomiast nasz Giorgio jest skrytym mężczyzną, którego nawet ja chętnie poznałabym bliżej - tutaj wysuwa się malutka wada tej książki, do tej pory mam wrażenie, że autorka zbyt mało pozwoliła mi poznać przeszłość naszych bohaterów. Do tej pory żałuję, że pisarka nie zaserwowała mi wątku sensacyjnego, który spowodowałby szybsze bicie serca oraz ciarki na plecach. Liczyłam, że w życiu tej dwójki pojawi się pewne niebezpieczeństwo, któremu razem będą musieli stawić czoła, jednak jak widzicie musiałam obejść się smakiem. „Any Border” wręcz kipiała od pożądania i namiętności, która połączyła głównych bohaterów Jeśli chodzi o sceny łóżkowe to zostały one napisane „ze smakiem” oraz jestem pewna, że rozgrzeją one serca niejednego czytelnika... Czy książkę polecam? Pomimo, że historia ta była momentami przesłodzona oraz przewidywalna, uważam, że fani romansów powinni sięgnąć po ten tytuł by wyrobić własne zdanie na jego temat. Pani Gabriela zabiera swojego czytelnika w niezapomnianą podróż do Mediolanu, w którym miłość nie zna granic, a wiek nie jest dla niej przeszkodą. PS. Wiedzieliście, że tytuł tej książki ma dwojakie znaczenie?
ZaczytanaArchiwistka - awatar ZaczytanaArchiwistka
oceniła na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Szukając nadziei

Więcej
Adrianna Klara Kłosińska Szukając nadziei Zobacz więcej
Adrianna Klara Kłosińska Szukając nadziei Zobacz więcej
Adrianna Klara Kłosińska Szukając nadziei Zobacz więcej
Więcej