rozwiń zwiń

Świąteczne cuda

Okładka książki Świąteczne cuda autorstwa Katarzyna T. Nowak
Katarzyna T. Nowak Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2025-11-19
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-19
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308088210
Niedźwiedzia Łapa to miasteczko pełne ciepłych, choć nieco samotnych ludzi, którzy mają swoje pasje, marzenia i codzienne troski. Każdy dzień przynosi tu małe cuda i przypomina, że życie może zaskoczyć czymś dobrym.

Tuż przed Bożym Narodzeniem w sercu miasteczka Niedźwiedzia Łapa pani Lola otwiera wymarzoną cukiernię, pełną aromatycznych wypieków, które podbijają serca mieszkańców. W jej progu spotykają się najróżniejsi ludzie: wdowa Elwira, która nie rozstaje się ze swoimi pięcioma mopsami, Ewa zmagająca się z otyłością, Anna, która stara się pogodzić życie rodzinne z zapracowanym mężem, i wielu innych, szukających choć odrobiny ciepła i uśmiechu.

Ale serce Loli bije najmocniej dla Oliwera, samotnika z tajemniczą przeszłością, który wciąż poszukuje swojej drogi w świecie. Czy nadchodzące sąsiedzkie spotkanie opłatkowe pozwoli jej wreszcie wyznać uczucia? A może serce Loli skradnie ktoś zupełnie inny, dentysta Hipolit z uroczym, nieco niezdarnym uśmiechem?

„Świąteczne cuda” to opowieść o pragnieniu bliskości, odwadze wyrażania uczuć i o tym, że czasem jedno spotkanie może odmienić całe życie – bo prawdziwa przyjaźń, miłość i świąteczne ciepło zawsze znajdą drogę do serca.
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Świąteczne cuda w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Świąteczne cuda



3781 2847

Oceny książki Świąteczne cuda

Średnia ocen
7,2 / 10
53 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
702
701

Na półkach:

Co powiecie na wizytę w miasteczku o wdzięcznej nazwie Niedźwiedzia Łapa?
Z przyjemnością, w tym przedświątecznym, gorącym czasie, przyglądałam się przygotowaniom do Wigilii bohaterów książki „Świąteczne cuda” autorstwa Katarzyny T. Nowak, wydanej przez Wydawnictwo Literackie.
Przeniosłam się do urokliwej mieściny, gdzie wszyscy się znają, wszystko o sobie wiedzą, pomagają sobie i wzajemnie się wspierają. Poznajemy tu Lolę – właścicielkę nowo otwartej kawiarni, która szybko staje się miejscem spotkań i plotek. Zaglądają do niej okoliczni mieszkańcy: Ewa, Elwira, Anna, a także wyczekiwany przez Lolę Oliwier. Do miasteczka sprowadza się również przystojny Hipolit, do którego szybciej zaczyna bić niejedno kobiece serce.
Kto skradnie serce Loli? A kto zdobędzie uwagę Hipolita?
Z ciekawością śledziłam losy bohaterów – ich troski, problemy, rozterki, a także małe i większe radości. Mimo że w książce pojawia się sporo postaci, nie miałam problemu z ich zapamiętaniem, ponieważ każda z nich jest wyraźnie zarysowana i bardzo indywidualna.
Podczas czytania możemy przyglądać się zwykłym ludziom, takim jak my, którzy z niecierpliwością wyczekują pierwszej gwiazdki, a później bali. Każde wydarzenie w mieścinie staje się ważne i wyczekiwane, celebrowane niemal jak święto.
Oprócz przygotowań do świąt, sylwestra i Wielkanocy, poruszonych zostaje także kilka istotnych tematów, takich jak bezinteresowna pomoc, wrażliwość, opieka nad zwierzętami, przemoc domowa czy problem otyłości, a także
wiele innych. Autorka zwraca uwagę na to, jak ważna jest rozmowa, ponieważ jej brak może prowadzić do niewłaściwych wniosków i pochopnych decyzji.
Książkę serdecznie Wam polecam.

Co powiecie na wizytę w miasteczku o wdzięcznej nazwie Niedźwiedzia Łapa?
Z przyjemnością, w tym przedświątecznym, gorącym czasie, przyglądałam się przygotowaniom do Wigilii bohaterów książki „Świąteczne cuda” autorstwa Katarzyny T. Nowak, wydanej przez Wydawnictwo Literackie.
Przeniosłam się do urokliwej mieściny, gdzie wszyscy się znają, wszystko o sobie wiedzą, pomagają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

82 użytkowników ma tytuł Świąteczne cuda na półkach głównych
  • 54
  • 27
  • 1
16 użytkowników ma tytuł Świąteczne cuda na półkach dodatkowych
  • 7
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna T. Nowak
Katarzyna T. Nowak
Katarzyna T. Nowak właśc. Katarzyna Nowak (ur. 13 lutego 1964 w Krakowie) - dziennikarka i pisarka, córka Doroty Terakowskiej i Andrzeja Jerzego Nowaka - pianisty i kompozytora , pasierbica Macieja Szumowskiego, siostra Małgorzaty Szumowskiej i Wojciecha Szumowskiego. Biografia Dwukrotnie musiała zmieniać liceum z powodu udziału w proteście uczniowskim w 1980. Studiowała religioznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, na trzecim roku zrezygnowała ze studiów i wyjechała do Chicago. Po powrocie do kraju, w 1990, zaczęła pisać artykuły do Gazety Krakowskiej. Współpracowała także z czasopismami Przekrój (od 1995), Życia, a także Twój Styl ( od 2000). Po śmierci rodziców, w 2004, porzuciła dziennikarstwo i rozpoczęła karierę literacką. Twórczość Moja mama czarownica: Opowieść o Dorocie Terakowskiej, Wydawnictwo Literackie, 2005 Kobieta w wynajętych pokojach, Wydawnictwo Literackie, 2007 Kasika Mowka Wydawnictwo Literackie, 2010
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cuda na śniegu Joanna Szarańska
Cuda na śniegu
Joanna Szarańska
Wiem, że już wiosna zagląda do nas nieśmiało i książka , która przenosi na w śnieżne klimaty jest może w tej chwili nietrafiona. Niemniej trafiła właśnie teraz w moje ręce, więc tak na pożegnanie zimy, mała recenzja. Tym bardziej, że powieść zasługuje na uwagę i tych kilka słów. Powieść Joanny Szarańskiej mimo mroźnego tytułu, jest pełna ciepła. Bardzo łatwo przenosi czytelnika do pensjonatu Bajka, gdzie razem z bohaterami szukamy magii świąt i spadku (którego nie ma). Właścicielem Bajki jest Aleksander, który stracił serce do pensjonatu wraz ze śmiercią ukochanej żony Małgosi. Z rodziną nie utrzymuje kontaktu, jest raczej odludkiem unikającym ludzi i świąt, które tak bardzo uwielbiała jego żona. Wyjątkiem jest ciotka Emilia, która stara się, by pensjonat odzyskał dawny blask. Jest jedyną osobą z rodziny, którą Aleksander toleruje. Gdy znów zbliżają się święta okazuje się, że do Czterech Mostów zjeżdżają spadkobiercy, mający chrapkę na Bajkę. A wszystko przez ogłoszenie w gazecie, które tak naprawdę nie wiadomo, kto dodał. Robi się ogromne zamieszanie. Aleksander jest wściekły, jego bratanek Zygmunt już snuje plany przebudowy, bratanica zaś jako miłośniczka kotów marzy o pensjonacie dla tychże czworonogów. Natomiast mała Ania odkrywa, że Bajka jest miejscem magicznym i potrafi spełniać życzenia. Czy tylko na pewno wszystkie? Jedno jest pewne, każdy otrzyma to, na co zasługuje. Niektórzy coś zrozumieją, a niektórzy coś stracą. "Cuda na śniegu" to bardzo odprężająca i pozytywna lektura. Czyta się szybko i z zainteresowaniem. Polecam z czystym sumieniem.
Kasia Sapierzyńska - awatar Kasia Sapierzyńska
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Pogoda pod psem Katarzyna Ryrych
Pogoda pod psem
Katarzyna Ryrych
Pewnego dnia Bóg w swej dobroci postanowił podarować ludziom psa. Szczęście czasem ma cztery łapki i futerko. Jeden mały piesek może odmienić los wielu osób. Pan Leopold jest emerytowanym wdowcem. Po śmierci jego żony- Teresy- z którą zresztą nie zbudowali ciepłych relacji i wyjeździe jedynego syna Eryka do Skandynawii mężczyzna czuje się samotny, choć za nic w świecie by się do tego głośno nie przyznał. W pewien wigilijny wieczór starszy pan znalazł na klatce schodowej cztery małe pieski ulokowane w kartonie. I.. zadziwiając samego siebie postanowił się tymi istotkami zaopiekować. Tak zaczęły się zmiany w jego codzienności. Najpierw poznał sąsiadkę znajomego do którego udał się by zapytać o stan zdrowia. Tak się jednak złożyło, że w czasie świąt potrzebował jedzenia dla swoich podopiecznych i poratował go rosół Jurka a także rada od pewnego młodego chłopaka, która z kolei zapoczątkowała znajomość seniora z Magdaleną. Ale to nie wszyscy bohaterowie tej historii. Agata pragnęła pracować w mieście, lecz ze względu na swoją urodę często padała ofiarą napastowania i niewybrednych komentarzy ze strony mężczyzn i bardzo się do nich zraziła.. Ale wtedy na jej drodze stanął Filip - pracownik korporacji szukający szczęścia, w głębi duszy jednak ukrywający swoje kompleksy i samotność, zresztą wyniesiona z domu po tym jak patrzył na związek swoich rodziców- Krystyny i Bronisława. I tak powoli- stopniowo, serca się otwierały, a ludzie zaczynają dostrzegać dawne błędy i starają się je naprawić. Pogoda pod psem to historia, która pod pozorem prostej, ciepłej opowieści o psach i przypadkowych spotkaniach, niesie w sobie znacznie więcej – cichą refleksję nad samotnością, stratą i tym, jak niewiele czasem potrzeba, by w człowieku znów zapaliło się światło. Autorka z dużą wrażliwością prowadzi losy bohaterów, którzy – choć na pierwszy rzut oka zupełnie różni – noszą w sobie podobne rany. Pan Leopold, zgorzkniały i zamknięty w sobie, stopniowo uczy się bliskości i odpowiedzialności. Agata próbuje odnaleźć w sobie odwagę, by zaufać na nowo, a Filip – przepracować ciężar wyniesiony z rodzinnego domu. Każda z tych postaci jest prawdziwa, niedoskonała, momentami pogubiona – i właśnie dlatego tak łatwo się z nią utożsamić. Ogromnym atutem książki jest to, że zmiany nie dzieją się tu nagle ani spektakularnie. To proces – powolny, czasem bolesny, ale przez to niezwykle wiarygodny. Ryrych pokazuje, że relacje buduje się małymi krokami: rozmową, gestem, obecnością. A czasem… zaczyna się od miski rosołu i kilku małych, bezbronnych istnień zamkniętych w kartonie. Nie sposób nie docenić roli zwierząt w tej historii. Psy nie są jedynie tłem – stają się impulsem do działania, pretekstem do spotkań i katalizatorem zmian. To one wprowadzają do życia bohaterów ciepło, rutynę i poczucie bycia potrzebnym. W pewnym sensie są też lustrem ludzkich emocji – prostych, szczerych i pozbawionych masek. Język powieści jest lekki, przystępny, a jednocześnie nasycony emocjami. Autorka unika patosu, dzięki czemu historia nie przytłacza, lecz otula – jak ciepły koc w zimowy wieczór. To książka, którą czyta się z uśmiechem, ale i z lekkim ściskiem w gardle. Lektura choć dość krótka opowiada o drugich szansach – tych, które przychodzą niespodziewanie i często w najmniej oczywistej formie. To przypomnienie, że nawet jeśli życie nie ułożyło się tak, jak planowaliśmy, wciąż możemy coś naprawić, odbudować, zacząć od nowa. Bo czasem naprawdę wystarczy jeden mały pies… żeby odmienić czyjś świat.
Kama - awatar Kama
oceniła na 10 4 dni temu
Tajemnica Ilona Gołębiewska
Tajemnica
Ilona Gołębiewska
Dziś przychodzę do Was z drugą częścią serii "Siostry ze starego Młyna" a mianowicie powieścią pt. "Tajemnica". Bohaterką tej części jest Marysia Złotowska. Jest to zdecydowanie kobieta sukcesu, żyjąca w szczęśliwym związku z Davidem. Pewnego dnia jednak się coś sypie, w skutek błędu w firmie Marysia zostaje oddelegowana do filii swojej firmy w swoim rodzinnym mieście. David zaczyna wyjeżdżać do Londynu, by rozszerzyć swoje pracowe perspektywy co wiąże się z tym, że para coraz bardziej się od siebie oddala. W dodatku kobieta poprzez przepracowanie podupada na zdrowiu. Jedyne ukojenie Marysia znajduje w Mlynarzówce w swych rodzinnych stronach, z rodziną, której może zwierzyć się ze wszystkich swoich problemów i tajemnic. Tam też odnawia kontakt z ciocią Matyldą, która się od rodziny oddaliła, a dzięki cioci poznaje intrygującego i bardzo tajemniczego Jakuba, z którym zaczyna ją łączyć przyjacielska relacja... Marysia obiera sobie również za cel pogodzenie Matyldy z siostrą Martą, z którą od dawna są zwaśnione.. A na strychu podczas poszukiwania wspomnień odkryje, że to autentyczność jest w dzisiejszych czasach wspaniałą cechą a nie jak dotąd myślała perfekcja w której ona osobiście tkwi a która odbiera jej szczęście. Czy ta poukładana kobieta pozwoli sobie na to by stoczyć walkę o siebie, o swoje uczucia, o swoją godność? Czy będzie w stanie zacząć swoje życie od nowa? I czy cele, które sobie postawiła zostaną spełnione? Aby się dowiedzieć musicie koniecznie przeczytać to cudeńko ❤️🌸 Piękna, pachnąca chlebem, pełna pięknych momentów, cudownych rodzinnych relacji powieść o tym, że aby odnaleźć siebie najpierw trzeba coś stracić ale później spotkać nas może coś równie wspaniałego. Ponieważ "Dom to nie adres ale miejsce gdzie wreszcie każdy może być sobą - ze wszystkim co niewygodne, kruche i prawdziwe." Polecam 🩷🩷🩷
dagusia_daguska - awatar dagusia_daguska
oceniła na 9 21 dni temu
W domu najlepiej Zuzanna Kordel
W domu najlepiej
Zuzanna Kordel
Recenzja ,, W domu najlepiej" Zuza Kordel W tej ksiażce poznajemy Patrycje dla znajomych Patka ktora zakochuje sie w koledze z liceum Szymonie. I w mikołajki Szymon jej się oswiadcza i od tej pory grudzień dla Pati jest miesiacem dobrych rzeczy aż do czasu. Oboje na poczatku sa zgodni by nie miec dzieci ale po kilku latach zwiazku jednak budzi się w niej instykt macierzyński i zaczynaja się starać, ale w grudniowy dzień dowiaduje się od lekarza że niestety nie moze zostac matką. Jest wspierana przez swoje przyjaciolki oraz rodzinę. Gdy juz nie widzi celu w swym zyciu napotyka na dom pełniący rodzine zastepcza dla dzieci. Jest to moja druga ksiażka tej autorki i liczyłam na lekką przyjemną historie. A tu dostałam wiele walki o siebie i starania o ciażę a także zawód i żal do swiata, że glowna bohaterka nie może zajść w ciążę. Nowy sens życia ktory znajduje w domu dziecka i te spotkania z dziećmi daje jej wiarę na lepszą przyszlość. A najbardziej zaurocza ją młoda dziewczynka trzymająca się na uboczu o imieniu Malina. Ta dziewczynka już w mlodym wieku wiele przeszła. I widać, że dwie zlamane dusze znajdują nić przyjaźni. Ta ksiazka to dla mnie był wyciskacz łez od momentu gdy poznajemy Malinę. Kazde jej wyznanie wzruszało mnie. I do tego jej przyjaciółki godne podziwu kazda za kazdą by wskoczyla w ogień gdy sie coś dzialo. Super było przeplatanie historii Anastazji i Alessandro z poprzedniej ksiązki ,,Pewnego razu w Bellagio" i dalszego ciagu ich związku. Ksiażka jest odpowiednia nie tylko w święta, choc historia kreci sie wokół świąt. Autorka porusza trudne tematy ale nie odczuwamy się tym zbyt przytłoczeni. Jest to moja 2 ksiażka w zyciu przy ktorej płakałam. I napewno zajmie w moim sercu wyjątkowe miejsce.
Monika_czyta - awatar Monika_czyta
oceniła na 10 2 miesiące temu
Autobusy pełne pustych miejsc Zuzanna Gajewska
Autobusy pełne pustych miejsc
Zuzanna Gajewska
📖🎧 „Autobusy pełne pustych miejsc” Zuzanna Gajewska Czy kiedykolwiek zastanawialiście się w trakcie podróży autobusem, kim jest osoba stojąca obok albo siedząca naprzeciwko? Jaki ciężar nosi w sobie? Helena niedawno straciła najbliższą przyjaciółkę i często podróżując autobusem, w obcych ludziach szuka choć namiastki jej obecności. Eryk to przystojny wdowiec, który regularnie odwiedza grób żony. Blanka – dziewczynka w stroju jednorożca – kursuje między szkołą, domem a hospicjum. Jest też Mila, która we wtorki i czwartki chodzi na cmentarz, zakładając swoje piękne kapelusze. Każde z nich jest inne, każde nosi w sobie coś innego. Co ich łączy? „Autobusy pełne pustych miejsc” to książka, która w łagodny sposób pozwala nam poznać i zrozumieć różne etapy żałoby. Opowiada o stracie, o tym, jak się z nią pogodzić, ale też – jak się na nią przygotować. Autorka pokazuje bohaterów, którzy mają własne sposoby radzenia sobie z tym, co przynosi los. To historia o smutku, ale opowiedziana lekko, z dużą wrażliwością. To książka, która ściska gardło, by za chwilę rozśmieszyć do łez. Jest jak życie – raz pełne koloru, brokatu i jednorożców, a za chwilę sadza tego jednorożca w holu hospicjum i każe myśleć o tym, kiedy najbliższa osoba odejdzie. Polecam. Wrażliwi – przygotujcie chusteczki. Moja ocena: 8,5/10 #bookreview #autobusypelnepustychmiejsc #zuzannagajewska #wydawnictwoproszynskiiska
zaczytana_mom_of_3 - awatar zaczytana_mom_of_3
ocenił na 8 2 miesiące temu
Podziękuję za Święta Gabriela Gargaś
Podziękuję za Święta
Gabriela Gargaś
Ada postanawia spędzić święta inaczej niż dotychczas. Ma dość Bożego Narodzenia przeżywanego w cieniu byłego męża i byłej teściowej, pełnego niedopowiedzeń i emocjonalnego zmęczenia. Chce wreszcie zamknąć pewien etap swojego życia i rozliczyć się z przeszłością, dlatego decyduje się na trudny krok — rozmowę z matką, z którą od lat nie utrzymuje kontaktu. Pakuje siebie oraz dzieci do nieco wysłużonego samochodu i wyrusza w drogę, nie przypuszczając, jak bardzo ta podróż ją zmieni. Po drodze Ada zabiera autostopowicza Igora oraz Mikołaja wraz z jego elfami. Przypadkowi towarzysze sprawiają, że wyprawa staje się nie tylko fizyczną podróżą, ale również drogą w głąb siebie — pełną emocji, konfrontacji z własnymi wyborami i nieoczekiwanych rozmów. 🎁 Co wyniknie z tej wspólnej drogi? Czy mimo licznych przeciwności Ada dotrze do celu? I czy święta spędzone w towarzystwie obcych ludzi mogą okazać się wartościowe? 🎁 „Podziękuję za święta” zdecydowanie nie jest kolejną „cukierkową” historią świąteczną, których na rynku nie brakuje. To opowieść o ludziach popełniających błędy, próbujących coś naprawić, choć nie zawsze skutecznie. Bohaterowie nie dostają łatwych odpowiedzi ani prostych rozwiązań, a Boże Narodzenie nie staje się magicznym momentem, który rozwiązuje wszystkie problemy. Właśnie ta niedoskonałość i brak jednoznacznie szczęśliwego zakończenia najbardziej przypadły mi do gustu. Pozostają pytania bez odpowiedzi, rozmowy, które już nigdy się nie odbędą, oraz szanse, których nie udało się wykorzystać. Dzięki temu „Podziękuję za święta” jawi się jako książka niezwykle życiowa, szczera i realistyczna — taka, która zostaje w czytelniku na dłużej.
Forgetmenotbooks - awatar Forgetmenotbooks
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam Anna H. Niemczynow
Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam
Anna H. Niemczynow
Z pewnością wiele osób ma takich autorów, których twórczość bardzo ich ciekawi, jednak nie po drodze im z ich książkami. W moim przypadku było tak z twórczością Anny H. Niemczynow, której książki wydawały mi się bardzo interesujące, ale jakoś nie udawało mi się ich przeczytać, aż w końcu, zażyczyłam sobie na imieniny książkę tej autorki o bardzo ciekawym tytule: „Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam”. Sporo czasu minęło, zanim znalazłam czas na jej przeczytanie, ale w końcu udało się i dzisiaj już mogę Was zaprosić na jej recenzję. Natalia jest znudzoną codziennością mężatką. Nagle otrzymuje zaproszenie na zjazd absolwentów „Matura 2000”. Po tym spotkaniu wpada na bardzo odważny pomysł. Postanawia odnaleźć wszystkich mężczyzn, z którymi coś ją kiedyś łączyło, po to, aby sprawdzić, jak potoczyło się ich życie. Ciekawi ją to, czy ci mężczyźni są szczęśliwi i czy ona odnalazłaby szczęście u ich boku, gdyby ich życie potoczyło się inaczej. Czego Natalia dowie się podczas tych spotkań? Jak te wspomnienia wpłyną na jej teraźniejszość? W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, narratorem jest Natalia, która w bardzo ciekawy sposób opowiada o swoim spokojnym nudnym życiu. Styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu, bo szybko przeczytałam tę książkę i czasami nawet potrafiła mnie ona rozśmieszyć. Bohaterowie tej powieści byli barwni i wyraziści, autorka w ciekawy sposób opisała relacje damsko-męskie na wszystkich etapach życia. Najbardziej spodobało mi się w tej książce to, że mimo zabawnego i lekkiego stylu pisania, książka ta skłania również do refleksji. Zawiera ona dużo życiowych mądrości, a na końcu każdego rozdziału został zawarty Sekretnik, który był tak jakby domknięciem i podsumowaniem lekcji, jakie główna bohaterka wyniosła podczas całej historii opisanej w danym rozdziale. Sekretnik ten pełen był dobrych rad, mądrości życiowych, czasami zawierał afirmacje, a czasami opowieści dające do myślenia. Najbardziej zapadła mi w pamięć historia o dwóch kobietach, których mężowie stracili pracę. Te dwie opowieści świetnie wyjaśniają to, jak nastawienie do całej sytuacji i sposób myślenia wpływają na nasze życie. Jednak nie o tych kobietach jest ta książka, ale o Natalii, która postanowiła odszukać swoich byłych partnerów po to, żeby lepiej poznać siebie i zrozumieć to, czego chce w życiu. Po przeczytaniu tej historii uważam, że jest to bardzo oryginalny i skuteczny sposób na to, aby lepiej zrozumieć siebie i z czystej ciekawości sama spotkałbym się ze wszystkimi mężczyznami, których nie poślubiłam, ale niestety nie jestem tak odważna jak Natalia i wiadomo, że do tego nigdy nie dojdzie. Być może te spotkania zmieniłyby moje podejście do niektórych spraw. Tak więc, po przeczytaniu tej książki nasuwają się przeróżne myśli. Innym przykładem, który świadczy o tym, że ta historia daje do myślenia, jest wątek znudzonego życia Natalii. Uświadamia on, że większość ludzi pragnie innego życia niż to, które ma, takiego, które u innych wygląda idealnie. Z kolei to idealne życie może stać się dla kogoś monotonne i nudne. Dlatego wolimy skupiać się na tym, czego nam brakuje i ogólnie na nieszczęściach, zamiast być wdzięcznym i doceniać to, co mamy. Nie warto również porównywać się z innymi, tylko skupić się na tym, co się ma, bo tak naprawdę nie wiemy, przez co przechodzi osoba, z którą się porównujemy. O myślach, które nasuwają się po przeczytaniu tej książki, można by pisać i pisać, ale jedną z najważniejszych poruszanych tematów tej książki była również miłość, która może przybierać różne oblicza i ważne jest to, żeby ją rozpoznać wśród tylu relacji, które często prowadzą donikąd. „Gdzie ci mężczyźni, których nie polubiłam” jest lekką, pełną humoru książką, która składa do refleksji. Myślę, że więcej jest w niej cennych rad dotyczących relacji damsko-męskich i ogólnie szczęśliwego życia niż w niejednym poradniku o tym. Dlatego jeśli lubicie książki z ciekawą fabułą, które potrafią wciągnąć i zmienić sposób myślenia na lepszy, to jestem pewna, że ta książka będzie dla Was w sam raz.
Martyna G - awatar Martyna G
ocenił na 10 4 dni temu
Świeć gwiazdeczko mała, świeć Ewa Formella
Świeć gwiazdeczko mała, świeć
Ewa Formella
Zastanawiam się, czy tylko ja nucę tytuł tej książki gdy go czytam? “Świeć gwiazdeczko mała świeć” to jedna z moich ulubionych pastorałek z dzieciństwa, a że wykonanie kojarzy mi się głównie z zespołem Arka Noego, to od razu nasunęła mi się myśl, że w książce będą dzieci… nie myliłam się. Magda i Krystian już dawno stracili nadzieję na własne dziecko, zdecydowali się więc na adopcje. Tuż przed świętami otrzymują z pobliskiego domu dziecka zaskakującą propozycję. Niedawno do placówki trafiła 4 rodzeństwa,ich ojciec trafił do szpitala po poważnym wypadku, a najstarsza dziewczynka ma dopiero szesnaście lat, więc nie może zająć się młodszymi. Każde z dzieci jest inne i wyjątkowe. Na początku małżeństwo nie jest przekonane, co do podjęcia się opieki nad dziećmi. Ich sumienia jednak nie pozwalają, na to by rodzeństwo zostało rozdzielone. Tak zaczyna się ich wspólne życie. Nie wiadomo jak dużo czasu dzieci spędzą w domu Kozielskich, jednak Magda postanawia cieszyć się każdym dniem i podarować młodym Banachom jak najwięcej ciepła. Mnóstwo tradycji świątecznych, pomysłów na dekoracje handmade, znajdziemy w książce nawet przepis albo raczej dokładną instrukcję stworzenia tradycyjnego piernika. Cudownie czytało mi się tak przemyślaną i dobrze skonstruowaną książkę, jest w niej dużo emocji i tych pozytywnych, i tych bardziej bolesnych. Każdy z bohaterów ma pewien bagaż, który czasem naprawdę ciężko nieść. Najpiękniejsza jednak była nadzieja, która wlewa się w serce czytelnika dzięki lekturze. ♥️
Magdajaros03 - awatar Magdajaros03
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Sylwester bez fajerwerków? Karolina Wilczyńska
Sylwester bez fajerwerków?
Karolina Wilczyńska
Czasem fajerwerki nie wybuchają na zewnątrz. Budzą się w ludzkich sercach dając odwagę do tego by rozpocząć nowy, życiowy rozdział- nawet, jeśli okaże się on bardzo trudny. Sylwester jest końcem starego roku , czasem podsumowań, ulgi , ale też nadziei i planów. W dużym mieście ktoś wypuszcza petardy, ktoś inny ogląda koncert w telewizji śmiejąc się z krzykliwego stroju muzyka disco polo. Kobiety pieką ciasta , mężczyźni otwierają szampana. Ale czasem.. ten właśnie wieczór staje się szansą na zatrzymanie się. Na refleksję i rozmowę. Pozwala po prostu być. Kamil, Kasia, Magda, Eliza , Marta i Rafał. Kilka osób, każda z inną historią , każda czekająca na mały cud. Chłopak z tak zwanego trudnego domu , handlujący niezbyt legalnymi substancjami , nastolatka stojąca u progu dorosłości podejmująca najważniejszą decyzję. Wrażliwa dziewczyna troszcząca się o koty , ceniąca ciszę zamiast zgiełku. Młody pracownik korporacji z pozoru mający wszystko, lecz tkwiący w układzie nie dającym szczęścia. I kobieta sukcesu- teoretycznie spełniona, praktycznie jednak odczuwająca pustkę i zwyczajnie zagubiona. Nie chcę zdradzać wzajemnych powiązań, ani detali fabuły, choć zazwyczaj staram się ubrać w słowa treść tego, co przeczytałam. Nie robię tego jednak przy tej opowieści- nie dlatego, że nie jest warta uwagi - wprost przeciwnie- uważam tylko,że jest to książka z gatunku - to trzeba przeżyć, nie opowiadać jak fakty , jak coś pewnego. Jak tezę do udowodnienia. Bo czasem słowa to za mało. Czasem prawda ich nie potrzebuje. Wystarczy wsłuchać się w głos swojego serca i szept duszy.
Kama - awatar Kama
oceniła na 10 25 dni temu
Ocalona Sylwia Winnik
Ocalona
Sylwia Winnik
"Dopiero dziś znów zrozumiała, że jeśli człowiek nie odetnie się od tego, co było i na co nie ma wpływu, nie może pójść dalej." „Ocalona” to kolejna niezwykła podróż literacka, którą zaserwowała nam Sylwia Winnik, a ja nie mogłam przejść obok tej pozycji obojętnie. Moja przygoda z twórczością tej autorki rozpoczęła się od głośnej publikacji „Dziewczęta z Auschwitz” i muszę przyznać, że była to jedna z pierwszych powieści, jakie w ogóle przyszło mi recenzować w mojej wieloletniej przygodzie z książkami. Od tamtego momentu każdą kolejną premierę spod pióra pani Sylwii darzę niezwykłym, głębokim sentymentem, mimo że poruszają one z reguły tematykę niezwykle trudną, bolesną i wymagającą od czytelnika ogromnego ładunku emocjonalnego. W przypadku najnowszej powieści nie było inaczej, choć autorka zdecydowała się tutaj na nieco inną konstrukcję, prowadząc opowieść dwutorowo. Z jednej strony towarzyszymy małej Letycji, którą poznajemy jeszcze w beztroskich czasach przedwojennych, siedzącą z ojcem w legendarnej pijalni czekolady Wedla, by za chwilę wraz z nią przejść przez piekło obozu zagłady. Z drugiej strony poznajemy Gretę, współczesną młodą kobietę, która zmaga się z własnymi demonami, żałobą po matce i skomplikowaną relacją z ojcem, a której losy w niesamowity sposób splatają się z historią Letycji właśnie za sprawą tego samego, magicznego miejsca w Warszawie. To właśnie ten przypadkowy splot okoliczności sprawia, że między dwiema kobietami z różnych pokoleń rodzi się więź tak silna, że pozwala starszej bohaterce po raz pierwszy wyjawić prawdę o swoim życiu. Letycja otwiera przed Gretą, a tym samym przed nami, szuflady pełne bolesnych wspomnień z Auschwitz, ale też z okresu powojennej odbudowy stolicy, która podnosiła się z gruzów niczym feniks z popiołów. W tych opowieściach najmocniej wybrzmiewa jednak wątek miłości – uczucia, które narodziło się w miejscu, gdzie śmierć była codziennością, i które przez całe dekady pozostawało jedynie niemożliwym do spełnienia marzeniem ukrytym głęboko w sercu. Czytając tę książkę, nieustannie miałam wrażenie, że każda strona przesiąknięta jest mądrością i niezwykłą wrażliwością, co zmusiło mnie do robienia licznych notatek i zapisywania masy sentencji, które zostaną ze mną na bardzo długo. Sylwia Winnik ma niezwykły dar dobierania słów w taki sposób, że trafiają one prosto w najczulsze struny ludzkiej duszy, budząc empatię i zrozumienie dla losów bohaterek. Muszę szczerze wyznać, że podczas lektury wylałam masę łez, bo nie sposób pozostać obojętnym na tak sugestywne opisy tęsknoty, nadziei i czekania, które wydawało się nie mieć końca. Powieść ta jest przede wszystkim poruszającym świadectwem kobiecej siły, która potrafi odmienić życie nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. Autorka w mistrzowski sposób ukazała dynamikę relacji między Gretą a Letycją, pokazując, jak wzajemne wsparcie i rodząca się przyjaźń mogą stać się lekiem na traumy z przeszłości i współczesne zagubienie. To historia o ludzkich słabościach, ale i o niesamowitym hartu ducha, który pozwala przetrwać najciemniejsze noce w oczekiwaniu na świt, który w końcu musi nadejść. Wątek powojennej Warszawy został nakreślony z ogromną dbałością o szczegóły, co dla mnie, jako czytelnika ceniącego rzetelność historyczną, było dodatkowym atutem tej lektury. Obrazy miasta, które mimo ran próbuje wrócić do życia, stanowią idealne tło dla wewnętrznej przemiany bohaterek, które również muszą zbudować swój świat na nowo, wyciągając wnioski z tego, co bezpowrotnie utracone. To przypomnienie, że to, o czym warto pamiętać, to nie tylko ból, ale przede wszystkim chwile bliskości i drobne gesty, które nadają sens naszemu istnieniu. Refleksja nad losem Letycji każe nam się zastanowić nad tym, jak wiele historii drzemie w napotkanych przez nas ludziach i jak rzadko mamy odwagę lub czas, by ich wysłuchać. Greta staje się w tej opowieści naszym głosem – głosem pokolenia, które potrzebuje korzeni i prawdy, by móc ruszyć dalej ze swoim życiem. Dzięki ich spotkaniu dostajemy lekcję o tym, że czasami jeden stolik w kawiarni i filiżanka czekolady mogą stać się początkiem uzdrowienia duszy i pogodzenia się z nieuchronnym przemijaniem. Z całego serca polecam tę lekturę każdemu, kto szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki, kto nie boi się trudnych pytań i głębokich wzruszeń. Choć tematyka jest ciężka, to jednak nadzieja, która przebija przez karty książki, sprawia, że po jej zakończeniu czujemy pewnego rodzaju ukojenie. Sylwia Winnik po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać o sprawach ostatecznych z ogromną klasą i szacunkiem do swoich bohaterów, tworząc dzieło, które na długo zapada w pamięć i serce.
ksiazkowyzaulek - awatar ksiazkowyzaulek
ocenił na 9 2 miesiące temu

Cytaty z książki Świąteczne cuda

Więcej

Literatura pokazywała mu mnogość światów i ludzi, ich pragnienia, rozterki i potrzeby. Inne kraje i obyczaje. I złożoność ludzkiej psychiki. Tak wiele czytał, że z łatwością potrafił rozpoznać charakter człowieka.

Literatura pokazywała mu mnogość światów i ludzi, ich pragnienia, rozterki i potrzeby. Inne kraje i obyczaje. I złożoność ludzkiej psychiki....

Rozwiń
Katarzyna T. Nowak Świąteczne cuda Zobacz więcej

Miał ochotę na ciastko, lecz tłok był za duży. Musiałby z każdym rozmawiać! A może nawet się uśmiechać! Wolnym krokiem, ze względu na oblodzone chodniki, ruszył do domu.

Miał ochotę na ciastko, lecz tłok był za duży. Musiałby z każdym rozmawiać! A może nawet się uśmiechać! Wolnym krokiem, ze względu na oblodz...

Rozwiń
Katarzyna T. Nowak Świąteczne cuda Zobacz więcej

Nigdy wcześniej nie miał zwierzaka. Pomyślał, że bezwarunkowa, bezinteresowna miłość zwierzęcia to najpiękniejsze, co może się przydarzyć człowiekowi. Cudowna jest miłość między ludźmi, ale to nie to samo. Ludzie bywają rozczarowujący, zwierzęta nigdy. Ludziom uczucie mija, wygasa, zwierzęta kochają wiecznie. Ludzie ranią, zwierzęta pocieszają. I wreszcie, kiedy ludzie odchodzą, zwierzęta trwają, kochając wciąż tak samo.

Nigdy wcześniej nie miał zwierzaka. Pomyślał, że bezwarunkowa, bezinteresowna miłość zwierzęcia to najpiękniejsze, co może się przydarzyć cz...

Rozwiń
Katarzyna T. Nowak Świąteczne cuda Zobacz więcej
Więcej