Opowieść prawie wigilijna

Okładka książki Opowieść prawie wigilijna
Aleksandra Rak Wydawnictwo: Wydawnictwo Dobre Strony Seria: Książki z barwionymi brzegami - wydania kolekcjonerskie literatura obyczajowa, romans
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Seria:
Książki z barwionymi brzegami - wydania kolekcjonerskie
Data wydania:
2025-10-29
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-29
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397784383
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opowieść prawie wigilijna w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Opowieść prawie wigilijna



książek na półce przeczytane 921 napisanych opinii 502

Oceny książki Opowieść prawie wigilijna

Średnia ocen
7,6 / 10
266 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
545
311

Na półkach: , , ,

Znasz takiego ludzkiego Grincha? 😎

"Opowieść prawie wigilijna" Aleksandry Rak, to strzał w dyszkę! W okresie świątecznym zdarza mi się czytać tematyczne książki, ale nie lubię tych napakowanych lukrem i ludzką słodyczą, cukierkowych powieści, które nie oszukujmy się są mało realne.

Mogę powiedzieć, że to "Opowieść wigilijna" w nowoczesnym wydaniu. Nie każdy lubi święta z różnych powodów i ma do tego pełne prawo.

Marcjanna jest właścicielką salonu kosmetycznego, twardo stąpa po ziemi i święta nie kojarzą jej się z niczym dobrym. Traumatyczne wydarzenie sprzed lat odcisnęło wystarczająco swoje piętno. Jednak bohaterka za sprawą licznych wydarzeń dociera do punktu zwrotnego w swoim życiu. Ściera się ze swoim zagorzałym zgorzknieniem, a przeszłość prosi o domknięcie.

Czy uda jej się dostrzec i uratować to, co może stracić?

Książkę czyta się szybko i płynnie. Autorka porusza poważne tematy, które mogą dotyczyć każdego z nas. Marcjanna jest bohaterką z krwi i kości, choć pierwotnie wywołała u mnie negatywne emocje. Proces przemiany godny uwagi 😍.

Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwodobrestrony ❤️

Znasz takiego ludzkiego Grincha? 😎

"Opowieść prawie wigilijna" Aleksandry Rak, to strzał w dyszkę! W okresie świątecznym zdarza mi się czytać tematyczne książki, ale nie lubię tych napakowanych lukrem i ludzką słodyczą, cukierkowych powieści, które nie oszukujmy się są mało realne.

Mogę powiedzieć, że to "Opowieść wigilijna" w nowoczesnym wydaniu. Nie każdy lubi święta z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

385 użytkowników ma tytuł Opowieść prawie wigilijna na półkach głównych
  • 296
  • 89
117 użytkowników ma tytuł Opowieść prawie wigilijna na półkach dodatkowych
  • 41
  • 20
  • 18
  • 12
  • 11
  • 6
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Okładka książki Dziewięć świątecznych piosenek Małgorzata Falkowska, Justyna Leśniewicz, Barbara Mikulska, Ewelina Nawara, Aleksandra Rak, Daria Skiba, Joanna Wtulich, Maria Zdybska, Patrycja Żurek
Ocena 7,0
Dziewięć świątecznych piosenek Małgorzata Falkowska, Justyna Leśniewicz, Barbara Mikulska, Ewelina Nawara, Aleksandra Rak, Daria Skiba, Joanna Wtulich, Maria Zdybska, Patrycja Żurek
Aleksandra Rak
Aleksandra Rak
Prywatnie mama, żona i przyjaciółka. W swoich powieściach porusza głównie tematy rodzinne, które opisuje w sposób delikatny i czuły. Potrafi zaczarować czytelnika i wprowadzić go w świat, z którego nie chce wychodzić. Nie bez powodu nazywana „mistrzynią relacji i więzi międzyludzkich”. Sama mówi o sobie: „Kiedyś usłyszałam, że jestem dowodem na to, że marzenia naprawdę się spełniają, i mam nadzieję, że moje historie tylko to potwierdzają. Ciepłe, ale nie lukrowane, wzruszające i życiowe, pełne prawdziwych bohaterów, którzy mogliby stać się naszymi przyjaciółmi. Oddaję je w czytelnicze ręce z nadzieją, że otulą jak ciepły koc i ukoją jak delikatny szum morza”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Świąteczna zamiana Daria Kaszubowska
Świąteczna zamiana
Daria Kaszubowska Natalia Przeździk
W przypadku "Świątecznej zamiany" poznałam Ninę i Blankę - urodzone w adwencie, bliźniaczki. Lustrzane odbicia, ale charaktery zupełnie różne. Blanka to odzwierciedlenie spokoju, opanowania, kierująca się rodzinnymi wartościami, za priorytet stawiająca emocje. Z kolei Nina to istna mieszanka wybuchowa, a jedyną wartością którą obiera jest spontaniczność. Jej temperament odczuć można nawet o akwarium! (nie, to nie pomyłka) Przeciwieństwo charakterów oznacza także inne postrzeganie na święta Bożego Narodzenia. Oczywiście u Blanki w przedświątecznym okresie brakuje chyba tylko lewitującego Mikołaja - cała reszta tradycji musi być dopięta na ostatni guzik. Pomimo tego, że bywają dni iż nogi wchodzą jej w przysłowiowe cztery litery, ta jeszcze upiecze pierniczki, przygotuje dwanaście potraw, udekoruje, posprząta, ubierze choinkę. Jestem pewna, że u większości tak wyglądają grudniowe dni, ale uwierzcie, że Blanka ma gorzej. Do całego zamieszania dodajcie jeszcze KOCHANĄ teściową, którą opisać można w samych pozytywach (sarkazm) - to człowiek z kategorii "zrób to, ja zrobię to lepiej, za słone, to nie tak i obowiązkowe gdzie mój synek miał oczy". A po przeciwnej stronie stoi Nina, która do szczęścia potrzebuje szpilek godnych singielki i sushi, no może jeszcze karmy dla rybek. Jedna nie rozumie życia drugiej, pojawia się zazdrość. Jak zrozumieć osobę? Wkładając jej buty! W tej książce owa zasada wchodzi w życie na poważnie. To tutaj fabuła nabiera tempa - kobiety zamieniają są swoimi rolami. Okres świąteczny, w trakcie którego podjęły tę decyzję nie ułatwia im zadania. Czy nie będzie to zbyt ryzykowna gra? Która z nich skorzysta na tym bardziej? "Świąteczna zamiana" to przyjemna pozycja, z której łatwo odczytać drugie dno i sam jego przekaz. Wypowiedzi, wnioski, opinie na temat innych przychodzą z niebywałą łatwością - dorobienie komuś "łatki" zajmuje chwilę, jednak skutkuje na długi okres czasu. Warto zastanowić się nad swoimi słowami i ugryźć w język. Brak znajomości historii drugiej osoby, a opiniom nie ma końca. "Świąteczna zamiana" to książka, która wprowadziła mnie w magiczny klimat grudnia. Postaci różne niczym ozdoby choinkowe, każda wyjątkowa. Poznałam historię z perspektywy Niny i Blanki co bardzo lubię - "znajomość" bohaterek na innym poziomie. Bawiłam się świetnie! A takiej teściowej nie życzę nikomu! (chyba, że mieszka daleko i jej obecność jest sporadyczna) 😆
z_ksiazki_w_ksiazke - awatar z_ksiazki_w_ksiazke
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Podziękuję za Święta Gabriela Gargaś
Podziękuję za Święta
Gabriela Gargaś
Ada postanawia spędzić święta inaczej niż dotychczas. Ma dość Bożego Narodzenia przeżywanego w cieniu byłego męża i byłej teściowej, pełnego niedopowiedzeń i emocjonalnego zmęczenia. Chce wreszcie zamknąć pewien etap swojego życia i rozliczyć się z przeszłością, dlatego decyduje się na trudny krok — rozmowę z matką, z którą od lat nie utrzymuje kontaktu. Pakuje siebie oraz dzieci do nieco wysłużonego samochodu i wyrusza w drogę, nie przypuszczając, jak bardzo ta podróż ją zmieni. Po drodze Ada zabiera autostopowicza Igora oraz Mikołaja wraz z jego elfami. Przypadkowi towarzysze sprawiają, że wyprawa staje się nie tylko fizyczną podróżą, ale również drogą w głąb siebie — pełną emocji, konfrontacji z własnymi wyborami i nieoczekiwanych rozmów. 🎁 Co wyniknie z tej wspólnej drogi? Czy mimo licznych przeciwności Ada dotrze do celu? I czy święta spędzone w towarzystwie obcych ludzi mogą okazać się wartościowe? 🎁 „Podziękuję za święta” zdecydowanie nie jest kolejną „cukierkową” historią świąteczną, których na rynku nie brakuje. To opowieść o ludziach popełniających błędy, próbujących coś naprawić, choć nie zawsze skutecznie. Bohaterowie nie dostają łatwych odpowiedzi ani prostych rozwiązań, a Boże Narodzenie nie staje się magicznym momentem, który rozwiązuje wszystkie problemy. Właśnie ta niedoskonałość i brak jednoznacznie szczęśliwego zakończenia najbardziej przypadły mi do gustu. Pozostają pytania bez odpowiedzi, rozmowy, które już nigdy się nie odbędą, oraz szanse, których nie udało się wykorzystać. Dzięki temu „Podziękuję za święta” jawi się jako książka niezwykle życiowa, szczera i realistyczna — taka, która zostaje w czytelniku na dłużej.
Forgetmenotbooks - awatar Forgetmenotbooks
ocenił na 8 1 miesiąc temu
W oczekiwaniu na cud Agnieszka Olejnik
W oczekiwaniu na cud
Agnieszka Olejnik
W oczekiwaniu na cud autorstwa Agnieszka Olejnik to książka, o której warto wspomnieć nawet wtedy, gdy świąteczny czas mamy już dawno za sobą. Choć fabuła osadzona jest w okresie Bożego Narodzenia, jej przesłanie pozostaje uniwersalne i aktualne przez cały rok. 🎄 Główną bohaterką powieści jest kobieta w średnim wieku, która tuż przed świętami ulega wypadkowi samochodowemu i zapada w śpiączkę. Przy jej łóżku gromadzą się dorosłe dzieci, żyjąc nadzieją, że matka obudzi się w Wigilię. W czasie pełnym napięcia, niepewności i świątecznych przygotowań poznajemy historię ich rodziny — naznaczoną milczeniem, konfliktami i niewyjaśnionymi żalami. Autorka kreśli wyraziste portrety rodzeństwa: bliźniaczek, które wskutek dawnych nieporozumień zerwały ze sobą kontakt, oraz brata, od lat skonfliktowanego z ojcem. Przyczyna tego sporu pozostaje tajemnicą, stopniowo odkrywaną w toku narracji. Każda z postaci niesie własny bagaż emocji, niedopowiedzeń i ran, które domagają się konfrontacji. 🎄 „W oczekiwaniu na cud” to powieść o powrocie do siebie, o potrzebie zrozumienia przeszłości, by móc zrobić krok naprzód. Nie jest to cukierkowa, przesłodzona historia wypełniona świątecznym blaskiem. Wręcz przeciwnie — książka działa jak kubeł zimnej wody, bez upiększeń obnażając ludzką naturę, słabości i trudne emocje. To opowieść refleksyjna, momentami bolesna, ale bardzo prawdziwa, skłaniająca do zatrzymania się i spojrzenia na własne relacje rodzinne z nowej perspektywy. Powieść dobitnie pokazuje również, że prawdziwie poznajemy ludzi — także tych najbliższych, własną rodzinę — dopiero w chwilach trudnych, gdy znikają pozory, a na powierzchnię wypływają skrywane emocje, lęki i niewypowiedziane prawdy.
Forgetmenotbooks - awatar Forgetmenotbooks
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Serce na święta Paulina Kozłowska
Serce na święta
Paulina Kozłowska
"Ludzie dobierają się w pary z wielu powodów i trudno określić, czy wygląd jest tym najważniejszym. Każdy ma swój gust. To, co podoba się jednemu, nie musi podniecać drugiego. Pożądanie to nie wpisywanie się w kanon." Marika,tuż przed świętami,omamiana przez Krzysztofa (szef i kochanek) jego kłamstwami o rychłym rozwodzie, nagle dowiaduje się, że jego żona spodziewa się dziecka. Czuje się upokorzona i oszukana,zrywa znajomość oraz składa wypowiedzenie. Wieczorem,w towarzystwie koleżanki, idzie do baru,gdzie odpiera natarczywego pijanego adoratora. Urażony mężczyzna nie potrafi przełknąć odmowy i zaczepia je,gdy wychodzą na zewnątrz. Z opresji ratuje je Tobiasz,który, przyjmując kilka ciosów, trafia do szpitala. Przez dwa dni Marika opiekuje się jego psem,uroczą Groteską. Kiedy Tobiasz przychodzi odebrać pupila, Marika słyszy rozmowę telefoniczną z jego matką i, chcąc odwdzięczyć się za pomoc,zgadza się towarzyszyć mu na rodzinnym spotkaniu zaręczynowym. Mężczyzna jest nią oczarowany,lecz jego niska samoocena podpowiada mu, że taka kobieta,zielonooka modelka,nigdy nie zwróciłaby uwagi na kogoś takiego jak on.Ale czy na pewno ma rację? Bardzo często oceniamy ludzi po wyglądzie- to przecież pierwsze, co rzuca nam się w oczy. Niestety, taka chyba nasza polska przypadłość. Jednak lata spędzone w Anglii nauczyły mnie patrzeć inaczej. Zrozumiałam, że warto powstrzymać ten odruch szufladkowania, bo za każdym człowiekiem kryje się historia, której z zewnątrz nie widać. Uczucia, problemy, dawne traumy. Z takimi zmagał się Tobiasz, chłopak, który od dziecka słyszał śmiechy i docinki kolegów,a nawet własnego kuzyna. Jego „winą” była tusza. Dorastał wśród drwin, a choć z czasem ciężką pracą zmienił swoje ciało, blizny z tamtych lat zostały w nim na zawsze. Nikt nie widzi ich gołym okiem,ale on czuje je każdego dnia. Może ta historia nie jest przesiąknięta świąteczną magią, ale niesie w sobie coś ważniejszego- przypomnienie, że warto być bardziej wyrozumiałym, życzliwym i uważnym. Zważać na słowa, bo nigdy nie wiemy, z jakim ciężarem ktoś do nas podchodzi. Czasem jedno zdanie może uleczyć,a jedno zranić głębiej, niż nam się wydaje. Po prostu bądźmy dla siebie trochę lepsi.
ania_czyta_i_pstryka - awatar ania_czyta_i_pstryka
oceniła na 7 2 miesiące temu
Świeć gwiazdeczko mała, świeć Ewa Formella
Świeć gwiazdeczko mała, świeć
Ewa Formella
Zastanawiam się, czy tylko ja nucę tytuł tej książki gdy go czytam? “Świeć gwiazdeczko mała świeć” to jedna z moich ulubionych pastorałek z dzieciństwa, a że wykonanie kojarzy mi się głównie z zespołem Arka Noego, to od razu nasunęła mi się myśl, że w książce będą dzieci… nie myliłam się. Magda i Krystian już dawno stracili nadzieję na własne dziecko, zdecydowali się więc na adopcje. Tuż przed świętami otrzymują z pobliskiego domu dziecka zaskakującą propozycję. Niedawno do placówki trafiła 4 rodzeństwa,ich ojciec trafił do szpitala po poważnym wypadku, a najstarsza dziewczynka ma dopiero szesnaście lat, więc nie może zająć się młodszymi. Każde z dzieci jest inne i wyjątkowe. Na początku małżeństwo nie jest przekonane, co do podjęcia się opieki nad dziećmi. Ich sumienia jednak nie pozwalają, na to by rodzeństwo zostało rozdzielone. Tak zaczyna się ich wspólne życie. Nie wiadomo jak dużo czasu dzieci spędzą w domu Kozielskich, jednak Magda postanawia cieszyć się każdym dniem i podarować młodym Banachom jak najwięcej ciepła. Mnóstwo tradycji świątecznych, pomysłów na dekoracje handmade, znajdziemy w książce nawet przepis albo raczej dokładną instrukcję stworzenia tradycyjnego piernika. Cudownie czytało mi się tak przemyślaną i dobrze skonstruowaną książkę, jest w niej dużo emocji i tych pozytywnych, i tych bardziej bolesnych. Każdy z bohaterów ma pewien bagaż, który czasem naprawdę ciężko nieść. Najpiękniejsza jednak była nadzieja, która wlewa się w serce czytelnika dzięki lekturze. ♥️
Magdajaros03 - awatar Magdajaros03
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Cuda na śniegu Joanna Szarańska
Cuda na śniegu
Joanna Szarańska
Wiem, że już wiosna zagląda do nas nieśmiało i książka , która przenosi na w śnieżne klimaty jest może w tej chwili nietrafiona. Niemniej trafiła właśnie teraz w moje ręce, więc tak na pożegnanie zimy, mała recenzja. Tym bardziej, że powieść zasługuje na uwagę i tych kilka słów. Powieść Joanny Szarańskiej mimo mroźnego tytułu, jest pełna ciepła. Bardzo łatwo przenosi czytelnika do pensjonatu Bajka, gdzie razem z bohaterami szukamy magii świąt i spadku (którego nie ma). Właścicielem Bajki jest Aleksander, który stracił serce do pensjonatu wraz ze śmiercią ukochanej żony Małgosi. Z rodziną nie utrzymuje kontaktu, jest raczej odludkiem unikającym ludzi i świąt, które tak bardzo uwielbiała jego żona. Wyjątkiem jest ciotka Emilia, która stara się, by pensjonat odzyskał dawny blask. Jest jedyną osobą z rodziny, którą Aleksander toleruje. Gdy znów zbliżają się święta okazuje się, że do Czterech Mostów zjeżdżają spadkobiercy, mający chrapkę na Bajkę. A wszystko przez ogłoszenie w gazecie, które tak naprawdę nie wiadomo, kto dodał. Robi się ogromne zamieszanie. Aleksander jest wściekły, jego bratanek Zygmunt już snuje plany przebudowy, bratanica zaś jako miłośniczka kotów marzy o pensjonacie dla tychże czworonogów. Natomiast mała Ania odkrywa, że Bajka jest miejscem magicznym i potrafi spełniać życzenia. Czy tylko na pewno wszystkie? Jedno jest pewne, każdy otrzyma to, na co zasługuje. Niektórzy coś zrozumieją, a niektórzy coś stracą. "Cuda na śniegu" to bardzo odprężająca i pozytywna lektura. Czyta się szybko i z zainteresowaniem. Polecam z czystym sumieniem.
Kasia Sapierzyńska - awatar Kasia Sapierzyńska
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Sylwester bez fajerwerków? Karolina Wilczyńska
Sylwester bez fajerwerków?
Karolina Wilczyńska
Czasem fajerwerki nie wybuchają na zewnątrz. Budzą się w ludzkich sercach dając odwagę do tego by rozpocząć nowy, życiowy rozdział- nawet, jeśli okaże się on bardzo trudny. Sylwester jest końcem starego roku , czasem podsumowań, ulgi , ale też nadziei i planów. W dużym mieście ktoś wypuszcza petardy, ktoś inny ogląda koncert w telewizji śmiejąc się z krzykliwego stroju muzyka disco polo. Kobiety pieką ciasta , mężczyźni otwierają szampana. Ale czasem.. ten właśnie wieczór staje się szansą na zatrzymanie się. Na refleksję i rozmowę. Pozwala po prostu być. Kamil, Kasia, Magda, Eliza , Marta i Rafał. Kilka osób, każda z inną historią , każda czekająca na mały cud. Chłopak z tak zwanego trudnego domu , handlujący niezbyt legalnymi substancjami , nastolatka stojąca u progu dorosłości podejmująca najważniejszą decyzję. Wrażliwa dziewczyna troszcząca się o koty , ceniąca ciszę zamiast zgiełku. Młody pracownik korporacji z pozoru mający wszystko, lecz tkwiący w układzie nie dającym szczęścia. I kobieta sukcesu- teoretycznie spełniona, praktycznie jednak odczuwająca pustkę i zwyczajnie zagubiona. Nie chcę zdradzać wzajemnych powiązań, ani detali fabuły, choć zazwyczaj staram się ubrać w słowa treść tego, co przeczytałam. Nie robię tego jednak przy tej opowieści- nie dlatego, że nie jest warta uwagi - wprost przeciwnie- uważam tylko,że jest to książka z gatunku - to trzeba przeżyć, nie opowiadać jak fakty , jak coś pewnego. Jak tezę do udowodnienia. Bo czasem słowa to za mało. Czasem prawda ich nie potrzebuje. Wystarczy wsłuchać się w głos swojego serca i szept duszy.
Kama - awatar Kama
oceniła na 10 14 dni temu
Wzgórze Aniołów Magdalena Kordel
Wzgórze Aniołów
Magdalena Kordel
ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗠𝗮ł𝗲 𝗴𝗲𝘀𝘁𝘆, 𝘄𝗶𝗲𝗹𝗸𝗮 𝗺𝗼𝗰 Są takie książki, które otwierają się jak drzwi do świata, w którym od razu czuję się u siebie. 𝑊𝑧𝑔ó𝑟𝑧𝑒 𝑎𝑛𝑖𝑜łó𝑤 Magdaleny Kordel to właśnie taka opowieść, ciepła i poruszająca, pełna ludzkich emocji, nadziei i drugich szans. Od pierwszych stron otuliła mnie spokojem, choć pod powierzchnią kryje się ból, tęsknota i pragnienie odnalezienia własnego miejsca w świecie. To historia, która przypomina, że nawet z najtrudniejszych doświadczeń może wyrosnąć coś dobrego, jeśli tylko pozwolimy sobie uwierzyć w ludzi i w dobro, które w nich mieszka. Opowieść Magdaleny Kordel emanuje ciepłem i emocjami, które poruszają najczulsze struny serca. Pokazuje, że każdy koniec otwiera drzwi do czegoś nowego i wartościowego, trzeba tylko odważyć się zrobić pierwszy krok. Czytałam ją z prawdziwą radością, a ciekawość sprawiała, że z każdą stroną coraz bardziej chciałam poznać zakończenie tej historii. „Strony Strun” to lokal prowadzony przez ekscentryczną starszą panią, Lolę. Miejsce to pełni rolę kawiarni, księgarni i klubu jazzowego, a wkrótce połączy losy przypadkowych ludzi. To jesienne przytulisko na wszystkie pory roku, bo właśnie jesienią łatwiej oswaja się z rozpaczą. To miejsce wspomnień, tęsknoty za młodością i pociechy na wszelkie bolączki. Nie ma znaczenia, gdzie się znajduje, bo tak naprawdę to Lola jest jego sercem, azylem i lekarstwem na samotność. Miłość bywa czasem przereklamowana, lecz przyjaźń pozostaje uczuciem stałym i niezawodnym, któremu można w pełni zaufać. Lola jest człowiekiem dobrym i życzliwym, otwartym na wszystkich i gotowym dzielić się swoim dobrem. Początkowo czułam lekkie zagubienie, gdy wszystkie postacie znalazły się w „Stronach Strun”. Nie byłam pewna, jaką rolę każda z nich odegra w tej historii i co je ze sobą łączy. Z czasem okazało się, że w pozornej przypadkowości kryje się głęboki sens. Aniela przyjeżdża do Warszawy po sprzedaży domu, w którym spędziła wiele lat swojego życia. To dla niej początek nowego rozdziału i próba odnalezienia siebie. Jagoda, uwikłana w toksyczny związek, szuka tu choćby chwili wytchnienia. Towarzyszy jej sześcioletni synek Staś, który każdego wieczoru prosi świętego Mikołaja o bezpieczny dom dla siebie i mamy. Martyna opuszcza Szydłów po tym, jak jej pazerny narzeczony nie pojawia się w urzędzie stanu cywilnego, a jego rodzice wyrzucają ją z pracy. Ucieka do Warszawy, licząc na spokój i anonimowość, i dzięki przyjacielowi Wiktorowi znajduje pracę w „Stronach Strun”, gdzie on sam odnalazł swoje bezpieczne miejsce. Rysiu, zakapior z warszawskiej Pragi o wyglądzie łobuza, ale ze złotym sercem, powtarza, że wszystko jest po coś. Każda z tych postaci niesie w sobie ciężar doświadczeń, ale też potrzebę miłości i nadziei. Aniela nie zdaje sobie jeszcze sprawy, jak bardzo jej przyjazd odmieni życie wielu ludzi, nie tylko jej samej. 𝑊𝑧𝑔ó𝑟𝑧𝑒 𝑎𝑛𝑖𝑜łó𝑤 to słodko-gorzka historia, raz smutna, raz zabawna, rozświetlona błyskotliwymi dialogami między Lolą a Anielą. Nie brakuje w niej odrobiny magii, bo choć to powieść świąteczna, jej przesłanie jest ponadczasowe. Każdy z nas ma swojego ziemskiego anioła, kogoś, kto pojawia się wtedy, gdy najbardziej go potrzebujemy. Aniela stała się aniołem dla wszystkich, podobnie jak Lola, i to w sposób zupełnie nieoczekiwany. 𝑊𝑧𝑔ó𝑟𝑧𝑒 𝑎𝑛𝑖𝑜łó𝑤 przedstawia ludzi, którzy pomagają innym nie z obowiązku, lecz z potrzeby serca. Każdy z nich działa inaczej, ale nie potrzebuje planu, by po prostu czynić dobro. To opowieść o tym, jak trudno być sprawiedliwym w świecie, w którym nie każdy ma równe szanse. Los często prowadzi nas w miejsca, których się nie spodziewamy, i stawia na naszej drodze ludzi, którzy pojawiają się niczym ciche anioły w chwilach największej potrzeby. Zbliżające się święta sprawiły, że nawet drobne spotkania nabrały wyjątkowego znaczenia, a to, co wydawało się niemożliwe, stało się realne. Aniela, opuszczając starą willę, zdecydowała się rozpocząć nowy rozdział życia. Przyjechała do Warszawy, by spotkać się z Lolą, oddaną przyjaciółką i właścicielką niezwykłej kawiarni „Strony Strun”. To właśnie tu poznaje Jagodę i jej małego synka. Staś wyznaje Anieli, że każdego wieczoru prosi świętego Mikołaja o bezpieczny dom dla siebie i mamy. Dzięki Anieli i Loli Jagoda, która długo nie dopuszczała do siebie myśli o odejściu od oprawcy, w końcu podejmuje radykalne kroki, by ocalić syna. Niebagatelne znaczenie w tej historii ma również Rysiu, o którym autorka pisze, że trudno być kryształowym i trzymać się prawa, gdy nie ma się gdzie spać i co jeść. 𝑊𝑧𝑔ó𝑟𝑧𝑒 𝑎𝑛𝑖𝑜łó𝑤 to ciepła i pełna refleksji historia o tym, że zakończenie jednego etapu życia może otworzyć drogę do czegoś nowego. Akcja powieści zaczyna się we wrześniu, „miesiącu odnajdywania zagubionych dróg”, a lekkie nuty melancholii towarzyszą bohaterom stojącym przed ważnymi wyborami. Autorka uważnie obserwuje ich codzienne troski i decyzje, pokazując towarzyszące im emocje i potrzebę bliskości. A kończy się w grudniu, „w miesiącu krótkich dni, czasu łączenia starego z nowym”, gdy nadeszła Wigilia, nieśpiesznie i we właściwym czasie, a wszyscy zebrali się w domu, który stał się dla nich prawdziwym azylem. 𝑊𝑧𝑔ó𝑟𝑧𝑒 𝑎𝑛𝑖𝑜łó𝑤 to nie jest opowieść o wielkich cudach, lecz o małych gestach, które mają moc odmieniać codzienność. Magdalena Kordel przypomina, że prawdziwe anioły istnieją. To są ludzie, czasem zupełnie obcy, którzy wyciągają rękę, ofiarowując pomoc, dobre słowo i nadzieję. Ta książka to historia o miłości, przyjaźni i odwadze, które potrafią dodać siły i otuchy w najtrudniejszych momentach. Autorka w subtelny sposób ukazuje, że więzi między kobietami mają ogromną moc, a zwykłe słowo, drobny gest czy sama obecność mogą zapoczątkować coś pozytywnego, a czasem całkowicie odmienić bieg wydarzeń. Ten motyw kobiecej solidarności i wzajemnego wsparcia zrobił na mnie ogromne wrażenie. Takich historii bardzo nam potrzeba. To nic, że Wigilia już dawno za nami, bo cuda mogą zdarzać się przez cały rok. Cudem jest człowiek, miłość i troska o innych. Magię świąt można zatrzymać w codzienności, w prostych gestach, wspólnym gotowaniu, przytuleniu, byciu ze sobą i dla siebie. W miłości. 𝐶𝑧ł𝑜𝑤𝑖𝑒𝑘 𝑝ł𝑎𝑐𝑧𝑒 𝑖 𝑟𝑜𝑧𝑝𝑎𝑐𝑧𝑎 𝑡𝑦𝑙𝑘𝑜 𝑤𝑡𝑒𝑑𝑦, 𝑘𝑖𝑒𝑑𝑦 𝑚𝑎 𝑗𝑒𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒 𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑗ę. 𝐾𝑖𝑒𝑑𝑦 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑎 ż𝑎𝑑𝑛𝑒𝑗 𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑖, 𝑟𝑜𝑧𝑝𝑎𝑐𝑧 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑏𝑖𝑒𝑟𝑎 𝑝𝑜𝑠𝑡𝑎ć 𝑠𝑡𝑟𝑎𝑠𝑧𝑙𝑖𝑤𝑒𝑔𝑜 𝑠𝑝𝑜𝑘𝑜𝑗𝑢.
Gala - awatar Gala
oceniła na 9 2 miesiące temu
Niczego już nie obiecuj Natalia Sońska
Niczego już nie obiecuj
Natalia Sońska
Myślała, że już o nim zapomniała. On – że nigdy jej nie odzyska. Dziesięć lat temu Laura straciła wszystko. Miłość, która miała się nie zdarzyć. Brata, którego nie zdążyła pożegnać. I chłopaka, który zniknął bez słowa – wtedy, gdy najbardziej go potrzebowała. Wojtek wraca nagle, przynosząc ze sobą stare rany i nowe pytania. Starszy, inny…, ale z tym samym spojrzeniem, które kiedyś wywróciło jej świat do góry nogami. Tyle lat próbowała wyrzucić go z głowy. Tyle razy obiecywała sobie, że nie da się już złamać. Ale co, jeśli niektórych uczuć nie da się zapomnieć? „Niczego już nie obiecuj" to emocjonująca opowieść o stracie, poczuciu winy, nadziei i sile drugiej szansy. O błędach, które zmieniają wszystko. I o drugim początku, na który nie zawsze jesteśmy gotowi. Historia, która pokazuje, że czasem największym wyzwaniem jest znów zaufać własnemu sercu. Dla wszystkich, którzy wierzą, że prawdziwa miłość nigdy nie znika – tylko czasem się gubi. Laura zakochała sie. w Wojtku, a jej brat zawsze powtarzał, ze to nie jest chłopka dla niej. I kiedy ich miłośc ukradkiem rozkwitała, ich szczescie nagle zostaje wystawione na próbe czasu...jej brat ginie, a Wojtek znika. Laura ze złamanym sercem układa sobie życie i robi wszystko by o nim zapomniec. I kiedy prawie sie jej to udaje on niespodziewanie sie pojawia, w jej towarzystkie, u znajomych a nawet w pracy...ten przypadkowy czas, spotkania powoduja, ze uczucia wracaja, ze jej świat sie burzy...W czasie szczerej rozmowy Wojtek wyznaje, ze powiedział jej bratu prawde i to było przyczyna wypadku, śmierci. Z poczuciem winy uciekł, ale nigdy nie przestał jej kochac. Teraz wrócił, by jednak byli razem... Czyta sie naprade szybko, u mnie wystarczył jeden wieczór
Bea - awatar Bea
oceniła na 10 3 dni temu
List do Mikołaja  Anne Marie
List do Mikołaja
Anne Marie
„Ta nieszczęsna zeszłoroczna Wigilia. Widać nie tylko moje życie się tego dnia złamało. Po tym wyznaniu poczułem dziwną więź między mną a kobietą siedzącą przede mną." Choć za oknem powoli wiosna rozkwita coraz piękniej, ja I kwartał kończę z książką zimowo-świąteczną. Z czystą przyjemnością po raz kolejny sięgnęłam po książkę Anne-Marie w ramach booktoura zorganizowanego przez bezcenzuryzkacprem. Czy i ta, jak poprzednie, które miałam okazję czytać, spodoba mi się? Sprawdźmy… „(…) życie można sobie ułożyć nawet po wielkiej tragedii (...)" Sześcioletnia Asia jest tylko dzieckiem, kiedy po kolejnej sprzeczce rodziców, mama zabiera ją i wyprowadzają się z domu, domu który powinien być dla niej azylem spokoju, bezpieczną przystanią. Jednak ten, który powinien być dla niej oparciem i bronić jej dziecięcego świata, z czystym sumieniem zamienia swoją rodzinę na nową… Małżeństwo Kasi właśnie się skończyło, a mąż wymienił ją i Asię na nową towarzyszkę życia. Czy kobieta będzie umiała ułożyć swoje życie od nowa, czy może były mąż zniszczył jej poczucie własnej wartości? Czy znajdzie siłę, by zawalczyć o siebie i córkę, a może podda się i pozwoli się stłamsić prawie byłemu mężowi? Czy Asia będzie kartą przetargową, czy może ktoś pochyli się nad tym, co jest właściwe dla dziecka? Do czego będzie zdolny Bartek, by otrzymać to, czego chce? Czy Tomasz i jego owczarek niemiecki Hrabia otworzą się na nową znajomość? Czy dwie poranione osoby mogą odnaleźć jeszcze drogę do miłości, spokoju i szczęścia? Czy maleńka Asia otrzyma od Mikołaja to, o co prosiła w liście? „W mojej głowie pojawiło się natomiast dziwne przekonanie, że tegoroczne Boże Narodzenie będzie pełne cudów. Zwłaszcza że przed oczami znów stanął mi pewien znajomy uśmiech.” Czy można ignorować wszystko i wszystkich i zatopić się w lekturze tak, że cały świat przestaje dla ciebie istnieć? Oczywiście, że tak — a przynajmniej ja tak dziś miałam. Historia Kasi to historia jakich wiele… zdradzona kobieta, której rozpada się świat; mąż, który nie ma oporów, by traktować ją jak szmacianą lalkę i niszczyć ją emocjonalnie oraz psychicznie. Jest ojciec, dla którego córka jest tylko kartą przetargową, i bez skrupułów pozbywa się jej, gdy przestaje być mu potrzebna. Jest mała dziewczynka, której bezpieczny świat się rozpada. Są też przyjaciele i znajomi, którzy wyciągają pomocną dłoń, gdy świat zaczyna się walić… To powieść o budowaniu swojego życia na nowo, pomimo bólu i rezygnacji, o odbudowywaniu marzeń i tworzeniu na nowo bezpiecznej przystani dla dziecka. To opowieść o tym, że po stracie i rozczarowaniu można odbudować i stworzyć życie na nowo.
Lila - awatar Lila
oceniła na 7 10 dni temu

Cytaty z książki Opowieść prawie wigilijna

Więcej
Aleksandra Rak Opowieść prawie wigilijna Zobacz więcej
Aleksandra Rak Opowieść prawie wigilijna Zobacz więcej
Aleksandra Rak Opowieść prawie wigilijna Zobacz więcej
Więcej