Ślepa uliczka

Okładka książki Ślepa uliczka
Junji Ito Wydawnictwo: J.P. Fantastica Seria: JUNJI ITO - kolekcja horrorów komiksy
370 str. 6 godz. 10 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Seria:
JUNJI ITO - kolekcja horrorów
Tytuł oryginału:
路地裏 (Rojiura)
Data wydania:
2017-09-29
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-29
Liczba stron:
370
Czas czytania
6 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374714266
Tłumacz:
Urszula Knap
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ślepa uliczka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ślepa uliczka

Średnia ocen
7,6 / 10
76 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
237
190

Na półkach:

Drugie już podejście do prac Junjiego Ito, klimatycznego mistrza grozy jak chodzi o mangi.
W tym wypadku; 7 część zbioru jego krótkich historii wypada dużo lepiej niż moja poprzednia próba czyli tom 11.
Tutaj zawiera się dużo więcej klimatycznych oraz kultowych historii (np "Modelka") i muszę przyznać, że wciągnąłem się na całego.

Junji Ito to mangaka niestandardowy, bo nie zalewa czytelnika charakterystycznymi motywami z kultury japońskiej, które osładzają świat przedstawiony (duże oczy, erotyzowane postacie etc).
Jedynym motywem tego typu jest chyba często powracająca postać Soichiego, którego historie zwykle przypominały mi rozluźniający przerywnik czy odcinek specjalny w serialu.

Ogólnie; dzięki temu tomowi chcę dalej kontynuować zagłębianie się w tego świetnego twórcę i liczę na więcej imponujących oraz ciekawych konceptów artystycznych.

Drugie już podejście do prac Junjiego Ito, klimatycznego mistrza grozy jak chodzi o mangi.
W tym wypadku; 7 część zbioru jego krótkich historii wypada dużo lepiej niż moja poprzednia próba czyli tom 11.
Tutaj zawiera się dużo więcej klimatycznych oraz kultowych historii (np "Modelka") i muszę przyznać, że wciągnąłem się na całego.

Junji Ito to mangaka niestandardowy, bo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

184 użytkowników ma tytuł Ślepa uliczka na półkach głównych
  • 105
  • 79
85 użytkowników ma tytuł Ślepa uliczka na półkach dodatkowych
  • 45
  • 18
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Ślepa uliczka

Inne książki autora

Junji Ito
Junji Ito
Japoński rysownik mangi w klimacie horroru. Przez wielu nazywany jest następcą Kazuo Umezu, innego mangaki tworzącego komiksy grozy. W 1987 roku otrzymał nagrodę honorową magazynu Gekkan Halloween po opublikowaniu krótkiej historyjki „Tomie”. W roku 1998 wydał swoje dzieło „Uzumaki”, które przyniosło mu sławę w Japonii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

My Broken Mariko Waka Hirako
My Broken Mariko
Waka Hirako
Oto manga krótka, treściwa i konkretna. Zamknięta w jednym tomie opowieść o przyjaźni, która... kończy się wraz z pierwszą stroną, tego twardo-okładkowego wydania. My Broken Mariko to smutna obyczajówka, rachunek sumienia, czy też nieumiejętność - bardzo ludzka zresztą - radzenia sobie ze skrajnie trudnymi momentami w życiu. Główna bohaterka dowiaduje się, że jej najlepsza psióła popełniła sam0bó7stvvo. Zostawia więc wszystko, aby wyświadczyć jej tą ostatnią przysługę, przy okazji rozliczając się z przeszłością. Starania poukładania szufladek we własnej głowie, mogą być zgoła trudniejsze, niż się wydaje. A my czytelnicy zaglądając do głowy Shiino, przy okazji dostajemy przygodowy aspekt tej mangi, co sprawia że na monotematyczność i nadmiar dialogów wewnętrznych narzekać nie sposób. Chociaż temat to trudny, ta jednotomówka dowozi przyjemną lekturę. Wyważona, dobrze rozpisana i okraszona rysunkami, które nie powstydziłyby się, gdyby miały rozrysować jakiegoś akcyjniaka. Ekspresyjnie, dużo energii i widać że na pierwszym planie są emocje. Przerysowana momentami mimika podkręca doświadczenie, przez co w ostatecznym rozrachunku - to manga z tych ładniejszych. Jednotomówek zawsze za mało. A poruszające wspomnienia o Mariko w dodatku wydane są w twardej oprawie, nie kosztują wiele, więc nic tylko kupować, czytać, a potem jeszcze dwa razy i cieszyć się japońszczyzną w pełnej krasie. W tomiku znajduje się dodatkowa opowieść, nie związana z główną. I jest spoko. Więcej. na IG @znakiem_tego
ZnakiemTego - awatar ZnakiemTego
ocenił na 9 3 miesiące temu
Abara - Edycja Specjalna Tsutomu Nihei
Abara - Edycja Specjalna
Tsutomu Nihei
Nie macie pojęcia jak się cieszyłem, gdy pierwsze wydanie „Abary” zostało zapowiedziane w jakimś 2014 roku. Toż to autor BLAME!, jednej z najsłynniejszych i najoryginalniejszych mang, pierwszy raz na naszym rynku! Wtedy ambitniejsze mangi dopiero nieśmiało się u nas pojawiały, byliśmy przed mangowym boomem i tego typu zapowiedzi były jak spełnienie marzeń. I manga mnie wtedy zachwyciła, bardziej nawet niż przeczytany później BLAME! czy Rycerze Sidonii. I podtrzymuję tę opinię - jest wspaniała. O co tu chodzi? Szczerze mówiąc, nie do końca wiadomo. Mamy ponure dość miasto przyszłości, nad którym górują tajemnicze, monumentalne bryły. Mamy bohatera, który potrafi wykształcić pancerz przemieniający go w PIĘKNEGO, czarnego potwora. Mamy też innych, przemieniających się w białe potwory. Białe potwory chcą zniszczyć te potężne bryły, czarne próbują je powstrzymać. Uwielbiam historie, których do końca nie rozumiem. Oczywiście, istnieją komiksy źle napisane. Z chaotyczną narracją, które gubią czytelnika, jednocześnie oczekując od niego że się we wszystkim połapie. Na szczęście Abara tego nie oczekuje. Rzuca skrawki worldbuildingu, sugeruje, prowadzi dynamiczną intrygę z której frajda nie wynika z rozumienia przyczyn i konsekwencji, ale z obserwacji tych konkretnych wydarzeń i z tonięcia w tym konkretnym klimacie. Tsutomu Nihei jest niesamowitym rysownikiem i twórcą światów. Widać w jego kresce jego architektoniczną przeszłość, potrafi tworzyć majestatyczne i monumentalne struktury i przestrzenie. Klimat, kreska, projekty potworów, enigmatyczny worldbuilding, monumentalność. I odrobina makabry. Bardzo mnie to wciąga i bardzo mi siedzi. Po więcej recenzji zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Detektyw Sasaki Hiro Kiyohara
Detektyw Sasaki
Hiro Kiyohara Matsuoka Keisuke
Przedstawiona w mandze historia rozpoczyna się od przyjęcia w szeregi agencji wywiadowczej Suma Research nowego pracownika. Jest nim młoda Kotoha Minemori, która zostaje przydzielona do Biura Spraw Wewnętrznych. Będzie ona tam współpracować z doświadczoną, tajemniczą i małomówną detektyw Rene Sasaki. Zadaniem biura, jak sama nazwa wskazuje, jest rozprawianie się nieuczciwymi detektywami, którzy sprzeniewierzają się pewnym przyjętym zasadom. Nie jest to jednak główny cel przyświecający urodziwej Sasaki. Tak naprawdę dołączyła ona do agencji z o wiele bardziej osobistych powódek. W przeszłości jej siostra stała się ofiarą szaleńca. W całą sprawę był zamieszany tajemniczy detektyw, który doprowadził do tragedii. Rene postanowiła poświęcić więc całe swoje życie, aby go odnaleźć. Manga jest mieszanką elementów kryminału, dramatu i thrillera. Keisuke Matsuoka zabiera tutaj czytelnika w mroczny świat pełen kłamstw, półprawd i sekretów. Ukazuje on historię, w której główna bohaterka pełni zarówno rolę „łowczyni”, jak i zwierzyny. Jej genialny umysł i wielka motywacja do działania sprawia, że z wielką skutecznością wyeliminowuje ona „czarne owce” ze środowiska detektywów. To właśnie jej efektywność sprawia, że staje się ona „celem”. W takiej rzeczywistości musi się szybko odnaleźć jej nowa partnerka, która nieprzygotowana była na czekające ją wyzwania i masę różnorakich niebezpieczeństw. Prowadzone przez nich sprawy są ciekawe, potrafią być momentami zaskakujące, ale nie należy też oczekiwać zbyt obszernego ich rozbudowania. Ze względu na pewne ograniczenia stron każde z prowadzonych śledztw dość szybko przechodzi do kluczowego punktu kulminacyjnego (co nie oznacza, że nie potrafią one być mocno angażujące). Główną i najważniejszą częścią historii jest tutaj jednak wspomniana „zemsta”. Każda nowa sprawa to mniejsze lub większe poszlaki, prowadzące Sasaki w stronę odkrycia prawdy. Czytelnik obserwuje jak przeszłość mocno wpływa na jej teraźniejszość i jak jej umysł coraz mocniej pogrąża się w odmętach upragnionej vendetty. Jej działania nie tylko często balansują na granicy „prawa”, ale wkraczają w szarą strefę, gdzie trudno jest odróżnić dobro od zła. https://gameplay.pl/news.asp?ID=135189
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 7 4 lata temu
Wypaczona Ryo Haruto
Wypaczona
Ryo Haruto
Creepy lolita z młotem, która rozpaczliwie chce mieć braciszka i siostrzyczką zostać. Ale tak bardzo bardzo rozpaczliwie. Tak TOTALNIE KURDE ROZPACZLIWIE ŻE NIE OGARNIESZ. Nie chcesz zostać jej braciszkiem? No to masz przesrane wręcz na wskroś. Bo to jest creepy lolita i w dodatku wypaczona fest. Trochę nie mogę z tej mangi a trochę mogę. Bo tak: jest tu ostro, miejscami serio mocno - jeśli horror'rowość Wypaczonej miarkować. Ale jednocześnie cała ta siostrzano-braciana otoczka wydaje mi się taka jakaś śmieszna. Chodzi o to, że typiara ma nasrane w baniaku, jest potworną miejską legendą no i jest świetnie napisana - jako postać, która czyni z tej mangi horror - wcale a wcale niezły. Mamy też młodego typka, którego czekają.. no niespecjalnie przyjemne gry i zabawy. I zrobiło mi się skrajnie przykro, jak wyjaśniać się zaczęło, ale zostałem zrobiony w wała fabularnym smaczkiem i już mi nie jest przykro. Wypaczona to przyjemniaczek mangowy. Wydana jako grubaska - jednotomówka, zawiera dwa tomiki oryginału oraz dwa bonusowe shorty, których Junji Ito by się nie powstydził. Zakończenie wywaliło mnie trochę z kapci. W sumie tak wywaliło z półtora kapcia. Bo dość przewidywalne motywy, którymi fabuła mknie, pozwoliły mi domniemywać, że również zakończenie będzie przewidywalne. A tu zonk. Jest grubo, ostro, zaskakująco ale z lekkim niedosytem. Wizualnie to nic specjalnego, ale oczy nie bolą. Wypaczona ma się czym pochwalić, w kilku momentach splash page's to naprawdę ładne arciki. Moim zdaniem ultra must have dla fanów horrorów mangowych czy też mangów horrorowych. Bawiłem się na tyle przednio, że minutę po lekturze piszę ten tekst, który właśnie przeczytałeś/łaś, Drogi Czytelniku/czko. Czuj się więc pozdrowiony/a, czytaj mangi i jedz dużo warzyw! Więcej na IG @znakiem_tego
ZnakiemTego - awatar ZnakiemTego
ocenił na 7 3 miesiące temu
Hideout Masasumi Kakizaki
Hideout
Masasumi Kakizaki
Klimat, groza, szok – tego oczekuję od horroru. Oczywiście w ramach literatury grozy istnieją przeróżne podgatunki, gdzie każdy z nich rządzi się własnymi prawami, jednak u podłoża każdego z nich koniec końców i tak leżą te trzy frazy – klimat, groza, szok. Niektóre horrory serwują to w ciut bardziej subtelny sposób, operując grozą podskórną, a inne nie bawią się w ceregiele i bezpardonowo straszą czytelnika coraz bardziej makabrycznymi i przerażającymi scenami. I właśnie jedną z takich opowieści jest „Hideout” Masasumiego Kakizakiego – krótką, bardzo treściwą, przerażającą i szokującą mangą, która nie patyczkuje się z czytelnikiem, lecz bezpardonowo zasypuje go mnogością koszmarnych, a miejscami obrzydliwymi, pomysłami autora. Jednym słowem: bomba. Manga Kakizakiego zachwyca swoimi panelami – niezwykle dokładnymi i drobiazgowymi ilustracjami, na których niejednokrotnie można się zatrzymać w niemym podziwie nad kunsztem artysty – szczególnie ciekawie wypada to na tle wspomnianych makabrycznych scen, które z jednej strony obrzydzają i autentycznie przerażają, a z drugiej strony emanuje od nich jakaś hipnotyczna siła, która sprawia, że nie sposób od nich oderwać wzroku. Spokojnie mogę więc założyć stwierdzenie, że w kresce Kakizakiego jest coś obrzydliwie pięknego, jakkolwiek paradoksalnie by to nie brzmiało. Sytuacja wygląda trochę inaczej w przypadku prezentowanej fabuły. Tak jak w przypadku paneli oraz ilustracji styl Kakizakiego obfituje w dokładność i chorobliwą wręcz drobiazgowość, tak w przypadku fabuły stawia na prostotę i szok. Jednak absolutnie nie nazwałbym tego wadą, bowiem opowieść, którą prezentuje nam autor przeraża w miejscu, w którym ma przerazić, szokuje wtedy, kiedy trzeba, a przede wszystkim daje czytelnikowi nagły, acz bardzo umiejętnie podany szybki strzał adrenaliny, którego nie sposób nie docenić. Ta lekko ponad 200-stronnicowa historia zemsty, która obradza się w mrożącą krew w żyłach opowieść o przetrwaniu angażuje na każdej stronie i sprawia, że człowiek przewraca stronę za stroną. Abstrahując od faktu, że jest to niewielkich rozmiarów manga, a co za tym idzie dałoby się spokojnie przeczytać ją na jednym posiedzeniu, to sposób prowadzenia narracji oraz prezentowana fabuła sprawia, że po prostu od lektury „Hideout” nie sposób się oderwać. Historia tropikalnej wyspy i mrocznej jaskini znajdującej się w jej sercu oraz czyhającym w niej złu będzie jeszcze długo rezonować w mojej pamięci… Przerażająca historia przedstawiona w przepięknie obrzydliwy sposób i to podana w nieodkładalnej formie – czy można chcieć czegoś więcej od porządnego horroru? Odpowiedzcie sobie sami, a jeśli odpowiedzieliście przecząco to sięgajcie czym prędzej po „Hideout”. Jeśli spodobało Ci się co tu napisałem to zapraszam na mojego Instagrama (kulturiada) po więcej recenzji i ciekawostek ze świata kultury, będę niezwykle wdzięczny za każdy rodzaj wsparcia :) https://www.instagram.com/kulturiada/
KULTURIADA - awatar KULTURIADA
oceniła na 7 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Ślepa uliczka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ślepa uliczka