Silver Spoon tom 11

Okładka książki Silver Spoon tom 11
Hiromu Arakawa Wydawnictwo: Waneko Cykl: Silver Spoon (tom 11) komiksy
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Silver Spoon (tom 11)
Tytuł oryginału:
Gin no Saji
Data wydania:
2015-08-02
Data 1. wyd. pol.:
2015-08-02
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364891854
Tłumacz:
Jan Świderski, Aleksandra Kulińska
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Silver Spoon tom 11 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Silver Spoon tom 11

Średnia ocen
7,4 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1058
1022

Na półkach: ,

Czas pędzi dalej, nieubłaganie do przodu, tym bardziej gdy ma się ręce pełne roboty. Nadeszła więc pora na ciąg dalszy zmagań uczniów technikum rolniczego Ezono. Przedstawiam recenzję tomów 11-13 serii ,,Silver Spoon”.

Pod koniec roku Hachiken podejmuję decyzję o wyprowadzce z internatu. To jednak nie koniec zmian w jego życiu, postanawia on również w przyszłości założyć własną firmę i by osiągnąć swój cel już teraz zaczyna planowanie szczegółów swojego przedsiębiorstwa. By jednak w ogóle myśleć o realizacji swoich planów musi wpierw uzyskać fundusze. Przełamując swój strach i niechęć, dzwoni do swojego ojca i zawiązuje z nim umowę – jeżeli jest w stanie udowodnić, że traktuje swoje przedsięwzięcie poważnie, otrzyma potrzebne wsparcie. Niestety, założenie firmy, a w szczególności takiej która będzie miała szansę utrzymać się rynku bez wyrobionej marki, nie jest zadaniem łatwym ani prostym. Hachikena czeka kolejne wyzwanie i okazja do wyniesienia cennej nauki, a także przekonania się jak ważne jest wsparcie przyjaciół. Bo nawet ten co zawsze ma dla wszystkich pomocną dłoń, także może potrzebować ramienia na którym będzie mógł się wesprzeć.

Choć przed uczniami Ezono nigdy nie brakowało wyzwań to jednak wyraźnie widać iż wraz ze zbliżaniem się do kresu nauki historia staje się bardziej poważna, a czas zabaw i wspólnych wygłupów mija zastąpiony rozważaniami na temat dalszej drogi dorosłego już życia i związanego z nim problemów. Mimo tego podczas lektury nie zabraknie okazji do szerokich uśmiechów.

Hiromu Arakawa stworzyła serię od której trudno się oderwać i choć sam temat opisania codzienności uczniów technikum rolniczego nie jednego mocno zaskoczy, a nawet przyprawi o wybuchy śmiechu to po raz kolejny powtórzę: Hachiken i pozostali uczniowie Ezono to bohaterowie których zdecydowanie warto poznać.

https://koszzksiazkami.pl/silver-spoon-tomy-11-13-recenzja/

Czas pędzi dalej, nieubłaganie do przodu, tym bardziej gdy ma się ręce pełne roboty. Nadeszła więc pora na ciąg dalszy zmagań uczniów technikum rolniczego Ezono. Przedstawiam recenzję tomów 11-13 serii ,,Silver Spoon”.

Pod koniec roku Hachiken podejmuję decyzję o wyprowadzce z internatu. To jednak nie koniec zmian w jego życiu, postanawia on również w przyszłości założyć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

92 użytkowników ma tytuł Silver Spoon tom 11 na półkach głównych
  • 71
  • 21
78 użytkowników ma tytuł Silver Spoon tom 11 na półkach dodatkowych
  • 36
  • 20
  • 7
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Silver Spoon tom 11

Inne książki autora

Hiromu Arakawa
Hiromu Arakawa
[Wikipedia] Zasłynęła w 2001 roku mangą Fullmetal Alchemist. Autorka często przedstawia siebie pod postacią krowy w okularach i bardzo ceni sobie prywatność. Obecnie mieszka w Tokio, gdzie oprócz FMA tworzy dzieła takie jak Raiden 18, Souten no Koumori i Hero Tales. Mangi autorstwa Hiromu Arakawy: Stray Dog (1999) Shanghai Yōmakikai (2000) Fullmetal Alchemist (2001) Raiden 18 (2005) Souten no Koumori (2006) Hero Tales (2006)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Silver Spoon tom 9 Hiromu Arakawa
Silver Spoon tom 9
Hiromu Arakawa
ODWIEDZINY Hachiken nie lubi swojej rodziny, unika jej i od samego początku stara uciec jak najdalej. Niestety, tym razem będzie musiał wrócić na chwilę do rodzinnego domu. Co go tam czeka? Czy uda mu się uniknąć bliskich? A może zacznie w końcu rozumieć ich samych? Pewne jest tylko jedno: na czytelników jak zwykle czeka dużo dobrej zabawy i jeszcze więcej emocji! Po bankructwie gospodarstwa Komaby, rodzina Aki także zaczęła martwić się o swoją przyszłość, a co za tym idzie, przygotowywać do wyprzedania tego inwentarza, który nie przynosi żadnych zysków. Hachiken obiecał im, że zrobi wszystko, by Aki dostała się na studia i zaczyna intensywne nauczanie dziewczyny, ale nie jest ona łatwym materiałem. Znajduje wprawdzie sposób na włożenie jej faktów do głowy – przyjaciółka zapamiętuje z łatwością fakty związane z jej ukochanymi końmi, ale tych nie ma przecież w historii aż tak wiele. I jak to przełożyć na grunt innych przedmiotów? By jeszcze bardziej ułatwić jej naukę, Hachiken postanawia zdobyć notatki swojego brata, ale by to zrobić, musi odwiedzić rodzinny dom. Liczy, że uda mu się dokonać tego pod nieobecność rodziców, jednakże ci są akurat na miejscu. Jak przebiegnie to ich spotkanie? I czy obie strony mają szansę czegoś się nauczyć? W międzyczasie zaczyna się zima, a co za tym idzie, zmieniają się także obowiązki uczniów. Tym razem to Hachiken wydaje się być lepszy w pracach sezonowych, od reszty. Niestety, zbliża się czas, kiedy to kolejne świnie pójdą na rzeź. Uczniowie pamiętając smak bekonu Wieprzowinka, chcą raz jeszcze przygotować własne wędliny, zaczyna się zbiórka pieniędzy na mięso… Śmierć Wieprzowinka była jednym z najsmutniejszych momentów „Silver Spoona”, teraz nadszedł czas pożegnania z Bekonikiem i innymi świnkami. Emocje nie są już wprawdzie tak wielkie, ale autorka postarała się o pewne urozmaicenie wątku: tym razem Hachiken (i nie tylko) bierze udział w całym procesie, a więc wybiera się wraz z innymi uczniami do rzeźni by widzieć, jak ogłuszane, zabijane i porcjowane są świnki. Sceny te robią wrażenie, Hiromu Arakawa postarała się by zwierzęta wyglądały uroczo i słodko, a ich „egzekucja” przedstawiała się jak najbardziej realistycznie. Oczywiście także humoru tym razem jest zdecydowanie więcej, niż w poprzednim tomie. Zaczynając od brata Hachikena i żartów z nim (i o nim) na wstępnej grafice i pod obwolutą okładki (swoją drogą czeka nas wielkie zaskoczenie dotyczące tej postaci, ale nic nie zdradzam), na szukaniu winnego oglądania erotyki w sieci skończywszy, dowcipy i mimika postaci potrafią rozbroić. A gdzieś pomiędzy tym wszystkim czeka na czytelników wiele spokojniejszych, bardziej intymnych momentów. Dla mnie po prostu super. Szczególnie, że szata graficzna „Silver Spoon” jest równie znakomita, co scenariusz tej serii. Jeśli więc lubicie dobre, obyczajowo-komediowe mangi, sięgnijcie koniecznie. Recenzja opublikowana na moim blogu: http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/08/02/silver-spoon-9-hiromu-arakawa/
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 7 8 lat temu
Rock na szóstkę Kana Watanabe
Rock na szóstkę
Kana Watanabe
Gdyby od najmłodszych lat wpajano Wam, że nie należy łamać jakichkolwiek reguł, robilibyście tak? Miyako Katagawa właśnie tak miała. Jej świętej pamięci ojciec mówił, że należy przestrzegać wszelkich zasad, a wtedy w życiu nie napotka żadnych problemów. Wszystko robi tak jak chciał jej tato – dobrze się uczy, chce zostać urzędniczką i trzyma się (dość rygorystycznego) regulaminu szkoły. Jednak Miyako w swoim idealnym życiu ma coś co wykracza poza sztywne ramy zasad. Kocha grać na gitarze. Szkoła, do której uczęszcza surowo zabrania zakładania zespołów muzycznych, więc pasja dziewczyny jest tylko i wyłącznie jej małą tajemnicą. Lecz do czasu... Kiedy poproszona przez koleżankę przestawia graty klubu teatralnego, znajduje w nich gitarę i pod wpływem impulsu zaczyna na niej grać. Dopiero po chwili orientuje się, że Azuma – chłopak z jej klasy – widział i słyszał jej małe przedstawienie. Tak przedstawia się tytułowa historia z tego tomiku – Rock na Szóstkę. Prócz niej mamy jeszcze trzy oneshoty. Jedna z nich jest trochę smutna – Hanako z ławki obok, dwie pozostałe trochę weselsze – Troje do kochania i Czemu wciąż go obserwuję?. Jednakże skupmy się na razie na opowieści o Miyako. Jak już pisałam w szkole Miyako jest kategoryczny zakaz zakładania zespołów, dlatego Katagawa boli się, że ktoś może odkryć jej talent i posądzić o coś czego by nie zrobiła, a mianowicie założenia czy dołączenia do zespołu. Cała sytuacja zmiana się o sto osiemdziesiąt stopni kiedy to Azuma nagrywa filmik z Miyako w roli gitarzystki. Oczywiście dziewczyna nie chce aby szkoła się dowiedziała o tym zajściu i przystaje na mały szantaż chłopaka – zostaje gitarzystką w jego zespole. Według mnie cała ta sytuacja jest dość typowa jak na shoujo. Dziewczyna z ukrytym talentem, chłopak który nakrywa ją na „zbrodni”, by później przycisnąć ją do muru. Ale czego by nie mówić, ten chwyt zawsze działa. W tym momencie całkowicie oddałam się opowieści i czytałam ciąg dalszy z zapartym tchem.(...) Czytaj dalej na: http://manga-no-tsuki.blogspot.com/2014/05/42-rock-na-szostke-kana-watanabe.html
Aypa - awatar Aypa
oceniła na 9 11 lat temu
Rewolucja według Ludwika #4 Kaori Yuki
Rewolucja według Ludwika #4
Kaori Yuki
Ludwik nieprzerwanie poszukuję idealnej kandydatki na żonę. Spotyka specyficzną rodzinę, gdzie najmłodsza z córek zajmuje się sprzątaniem, gotowaniem i szyciem. Mowa oczywiście o Kopciuszku. Jednak Jaś i Małgosia depczą księciu po piętach. Ludwik dowiaduje się, że w jego królestwie dzieją się dziwne rzeczy. Ojciec chce wziąć za żonę obcą kobietę, a zastępcą ma stać się jej syn. Kim oni są? Czy do ślubu dojdzie? Kto zdradzi Ludwika? Czy wreszcie znajdzie idealną kobietę na żonę? Ludwik - zakochany w sobie chłopak, którego największą bronią jest czarny humor i broń palna. Jest bezwzględnym mężczyzną, którego jedyną słabość są duże piersi. Chociaż przyznam się, że w jakiś magiczny sposób polubiłam go i to bardzo. Chciałabym powiedzieć, że z każdym następnym tomem, jego charakter się zmienia - otóż nie. To jedna z niewielu postaci, która się nie zmienia. Ma swój cel i sposób dążenia do niego i nie ma zamiaru zmienić się dla nikogo, nawet dla kobiet. Tak samo jak w poprzednich tomach, tutaj zwiedzamy inne krainy, w tym krainę umarłych. Tak samo jak wcześniej, spotykamy księżniczkę z Baśni Braci Grimm, tylko lekko zwariowaną. Tutaj Kopciuszek nie jest niewinną dziewczynką, która płacze po nocy. Spotykamy dziewczynę, która w jakiś sposób lubi poniżanie a sprzątanie. Jednak najbardziej kocha zwierzęta. Jednak i ona ma pewne kompleksy - jakie? Sami się przekonajcie. Sposób rysowania nie różni się od innych części. Postacie są świetnie wykreowane, miejsca bardzo zróżnicowane, przez co każda kraina wygląda kompletnie inaczej. Manga jest trochę większa niż klasyczny rozmiar komiksów japońskich, ale to nie przeszkadza w czytaniu. Dodatkowo, są ciekawe dopiski po bokach strony, przybliżając między innymi postacie z Baśni Grimm. To ostatnie tomy tej mangi. Mam wrażenie, że można by ciągnąć i ciągnąć jego przygody. Nie uważam, że to coś złego, tylko jakby ta powieść nigdy się nie kończyła. Z jednej strony to super pomysł, bo nawet za 20 lat można wrócić do mangi i dorobić kilka tomów. Jednak ja chyba jestem z tych osób, które lubią klarowne zakończenie. Wtedy mam psychiczną pewność, że to ostateczny koniec. Polecam ją osobą powyżej 16 roku życia, którzy interesują się oryginalnym sposobem adaptacji klasycznych Baśni Braci Grimm. Sam wydawca zaznacza, że to komiks nie dla każdego. Zgadzam się. Trzeba lubić, albo chociaż tolerować takie elementy w literaturze jak: czarny humor, goliznę, brutalność i intrygi. Jeżeli żadna z tych rzeczy Tobie nie przeszkadza, a wręcz uwielbiasz - ta manga będzie dla Ciebie :)
Bukku-recenzje - awatar Bukku-recenzje
ocenił na 8 8 lat temu
Rewolucja według Ludwika #1 Kaori Yuki
Rewolucja według Ludwika #1
Kaori Yuki
Recenzja mangi „Rewolucja według Ludwika” 1 z 4 tomów, seria zakończona. Oto książę, którego powinny omijać wszystkie księżniczki szerokim łukiem. Ludwik jest inteligentny, błyskotliwy, piękny i zdecydowanie odbiegający od ideału rycerskiego bohatera. Jednak znany wszystkim kobieciarz jest zmuszony wyruszyć w podróż w poszukiwaniu idealnej żony. Towarzyszy mu jego wierny, choć równie nietuzinkowy, sługa Wilhelm. Nie jest to jednak klasyczna historia miłosna. Kandydatki na żonę są inspirowane postaciami z baśni Braci Grimm. Pojawiają się tu znane motywy i bohaterki, takie jak Czerwony Kapturek czy Królewna Śnieżka. Ale jeśli spodziewacie się bajkowej opowieści w stylu Disneya, to... czeka was spore zaskoczenie. Manga „Rewolucja według Ludwika” autorstwa Kaori Yuki to mroczna, przewrotna i często ironiczna reinterpretacja klasycznych baśni. Autorka bawi się znanymi schematami, wywracając je do góry nogami, często w szokujący lub groteskowy sposób. Historia łączy w sobie czarny humor, dramat i prawdziwą naturę człowieka, co nadaje jej unikalnego klimatu. Styl graficzny, charakterystyczny dla Yuki. Pełen detali, momentami jest niemal bajkowy, ale częściej mroczny i wzbudzający niepokój. „Rewolucja według Ludwika” to manga dla tych, którzy lubią baśnie w nietypowej odsłonie, nie boją się kontrowersji i cenią sobie nieoczywiste podejście do znanych motywów. To historia, która z pewnością nie pozostawi czytelnika obojętnym.
czytartystka Arlekin - awatar czytartystka Arlekin
ocenił na 7 10 miesięcy temu
:REverSAL #2 Kemuri Karakara
:REverSAL #2
Kemuri Karakara
FINAŁOWA (RE)WERSJA Rzadko spotyka się by manga miała rozmiar krótkiej serii, a jednak drugi „:REverSAL” to zarazem koniec całej opowieści. Aż szkoda, bo ostatnia część jest jeszcze lepsza od pierwszej, z drugiej jednak strony lepiej zakończyć na szczycie, niż ciągnąć w nieskończoność, zaniżając poziom. Nadszedł więc czas na zadanie konkretnych pytań, ale czy dostaniemy na nie wszystkie odpowiedzi? Ayame przeżyła grę i wróciła do świata rzeczywistego, ale rodzi się w niej pytanie czy rzeczywiście stoczyła walkę w świecie stanowiącym odwrotność naszego? Każdy twierdzi, że choć odległa myślami, była jednak obecna, czy więc możliwe jest, że wszystko to było snem lub wymysłem jej jakże bogatej wyobraźni? Kiedy jednak okazuje się, że pozostali gracze, którzy nie przeżyli gry zginęli także w rzeczywistości, dziewczyna podejmuje starania by odkryć czym właściwie jest odwrócony świat. Coraz częściej prześladuje ją jednak piosenka, która nie tak dawno wywołała wszystkie jej kłopoty, aż nagle Ayame znów trafia do gry. Spotkanie Takayukiego uświadamia jej, że istnieje ktoś, kto może wiedzieć więcej, niż inni – i to ktoś bardzo jej bliski. Jak jednak przekonać pozostałych graczy do własnych racji, kiedy w głowie im jedynie zabijanie zgodnie z narzuconymi z góry regułami? Przed ufną i pełną wiary w dobro dziewczyną staje nie lada zadanie… Pierwszy tom „:REverSAL” był jak skrzyżowanie „Czarodziejki z księżyca” i „Alicji w krainie czarów” z komputerową grą o zombie, drugi – zachowując wszystko co najlepsze z poprzednika – zdobywa w pełni własny charakter. Tym razem mniej jest więc humoru (a co za tym idzie mniej jest także jego głównej przyczyny w postaci gadatliwego psa), za to więcej miejsca dostało się emocjom, wzruszeniom i mrocznemu klimatowi. Oraz pytaniom. Czym jest rewers naszego świata? Kto i po co stworzył grę? Czy można ją zakończyć ostatecznie? Jakie jeszcze kryją się w tym sekrety? Wszystko wreszcie nabiera sensu i znajduje swoje umotywowanie, aczkolwiek KarakaraKemuri zostawiła też trochę miejsca dla naszej wyobraźni, sugerując niektóre rzeczy, zamiast mówić je wprost. Rysunkowo „:REverSAL #2” jest jak tom pierwszy – bardzo udany. Lekka kreska, dużo prostoty, niewiele czerni, a jednak w tej jasnej by się zdawało scenerii, skrywa się mrok i duszny klimat zagrożenia, przesycony tajemnicami. Jest akcja, jest krew, jest też wiele spokojnych, stonowanych momentów, jest też wreszcie i humor, a wszystko to doskonale współgra tak ze sobą, jak i ze scenariuszem. Reasumując „:REverSAL” to kawał świetnej roboty i znakomity horror dla fanów gatunku, ale nie tylko. Właściwie każdy czytelnik sięgający po fantastykę w dowolnej jej odmianie znajdzie tutaj coś dla siebie, w bardzo ładnym wydaniu. I to chyba najlepiej o nim świadczy. Polecam! Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/06/10/reversal-2-kemuri-karakara/
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 8 9 lat temu
Istota Zła Aya Kanno
Istota Zła
Aya Kanno
Edit: Istotę zła wspominałam na tyle dobrze, że postanowiłam ją sobie powtórzyć, mając już dużo większe doświadczenie z mangą niż za pierwszym razem. Tym razem niedokładności, zwłaszcza na początku, w anatomii bohaterów trochę biły po oczach. I tak jak nienaturalne wychudzenie postaci można zakwalifikować do "indywidualnego stylu autorki", tak brak zaznaczenia pewnych mięśni czy - rozdział 3 się kłania - zupełny brak mięśni brzucha, ścięgien szyi czy zaznaczonych stawów utrudniał odbiór. Lubię się czepiać, wiem. Fabułę za to odebrałam o niebo lepiej. Akcja kręci się wokół światowej klasy przestępcy, Zena, który właściwie robi co mu się podoba, okazjonalnie dobierając sobie wspólnika dla zabawy. Szybko pojawia się wątek tajemniczej przeszłości i utraty wspomnień, a całość dzieje się na tle okupowanego kraju zdominowanego przez wojskowy porządek i rasizm. Pierwszy rozdział nie był już taki niezrozumiały jak za pierwszym czytaniem. Mamy tam długi flashback, ale bez oznaczonego początku. Był też moment plot-twistu, który już nie wiem czy był genialny, czy sztuczny... Trochę tego i tego, chyba. Aya Kanno umie robić wodę z mógzu. Kolejne marudzenie dotyczy niekonsekwencji czasowych, które samo wydawnictwo wypunktowało w przypisach. Przy drugim czytaniu i dokładnej analizie stwierdzam: autorka tk namieszała, że nie umiem ogarnąć czy były większe nieścisłości niż zaokrąglenia 22->20 albo 13->dekada. Średni spoiler: Pewne postaci mające według tekstu chyba coś koło 40+,30+ wyglądają na 20+. W fabule są modyfikacje genetyczne, które pięknie to wyjaśniają. Pewna postać zwraca nawet uwagę, że dany bohater po 10 latach nic się nie zmienił... Koniec spoilerów. Koniec końców, pogubiłam się z tymi latami. Może i jest dobrze, ale nie zamierzam z notatnikiem wertować. Jedna gwiazdka w dół. Końcówka dobra, krwawa. Waneko wydało tę mangę w formacie 2w1, przez co czytelnik dostaje w łapki grubiutką 350-stronnicową cegiełkę. Okładka miękka, obwoluta z nadrukiem. Projekt obwoluty w porządku, grzbiet nieco bez polotu, ale pasuje. Klejenie dobre, tomik wytrzymuje rozginanie przy czytaniu. Jedynie się przyczepię, że za mało mocnej, intensywnej czerni, co przy takiej tematyce odbiera sporo uroku. Wina autorki, wina papieru, wina drukarni, wina Tuska - nie wiem. Brakowało. Cena przystepna - niewątpliwie mniej niż byłoby za wydanie dwutomowe.
Rai - awatar Rai
ocenił na 7 9 lat temu

Cytaty z książki Silver Spoon tom 11

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Silver Spoon tom 11