Sierociniec

Okładka książki Sierociniec
Przemysław Kowalewski Wydawnictwo: Filia Cykl: Ugne Galant (tom 3) Seria: Mroczna strona kryminał, sensacja, thriller
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Ugne Galant (tom 3)
Seria:
Mroczna strona
Data wydania:
2024-03-06
Data 1. wyd. pol.:
2024-03-06
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383572680

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sierociniec w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sierociniec

Średnia ocen
7,6 / 10
829 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
225
106

Na półkach:

Rewelacyjna, wciągająca książka.
Przemówiły do mnie zarówno temat, sposób prowadzenia akcji jak i bohaterowie. Do tego bardzo przystępny styl narracji. Nie bez powodu daję 8/10.
Polecam.
Jednocześnie sugeruję zaczęcie czytania od książki tegoż autora "Kozioł", w której po raz pierwszy pojawiają się bohaterowie powieści.

Rewelacyjna, wciągająca książka.
Przemówiły do mnie zarówno temat, sposób prowadzenia akcji jak i bohaterowie. Do tego bardzo przystępny styl narracji. Nie bez powodu daję 8/10.
Polecam.
Jednocześnie sugeruję zaczęcie czytania od książki tegoż autora "Kozioł", w której po raz pierwszy pojawiają się bohaterowie powieści.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1588 użytkowników ma tytuł Sierociniec na półkach głównych
  • 1 029
  • 537
  • 22
249 użytkowników ma tytuł Sierociniec na półkach dodatkowych
  • 86
  • 74
  • 33
  • 20
  • 13
  • 13
  • 10

Tagi i tematy do książki Sierociniec

Inne książki autora

Okładka książki Pewnego razu w Szczecinie Wojciech Ciesielski, Michał Dłużak, Małgorzata Duda, Marcin Grzelak, Leszek Herman, Inga Iwasiów, Jarosław Kociuba, Ewelina Kowalczyk-Kurzaj, Przemysław Kowalewski, Irena Naumowicz, Konrad Pawicki, Marek Stelar, Sylwia Trojanowska, Monika Wilczyńska
Ocena 7,4
Pewnego razu w Szczecinie Wojciech Ciesielski, Michał Dłużak, Małgorzata Duda, Marcin Grzelak, Leszek Herman, Inga Iwasiów, Jarosław Kociuba, Ewelina Kowalczyk-Kurzaj, Przemysław Kowalewski, Irena Naumowicz, Konrad Pawicki, Marek Stelar, Sylwia Trojanowska, Monika Wilczyńska
Przemysław Kowalewski
Przemysław Kowalewski
Przemysław Kowalewski – szczecinianin, politolog, były spin doctor, pasjonat podróży, jazzu i muzyki grunge. Dziś autor trzymających w napięciu powieści, które skrzą się ironią, tajemnicą i mocnymi zwrotami akcji. Jego droga do pisarstwa była kręta, ale pełna inspirujących momentów – od pracy w samorządzie po nauczanie na Uniwersytecie Szczecińskim. To człowiek, który po latach adrenaliny w polityce, odnalazł swoją prawdziwą pasję w opowiadaniu historii. W październiku 2023 został nagrodzony BETONEM 2023 w kategorii SZCZECIŃSKI TWÓRCA POPKULTURY. W kwietniu 2024 za powieść "Kozioł" otrzymał główną Nagrodę Literacką Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Kryminalny Debiut Roku 2023. W październiku 2024 "Kozioł" został wybrany Najlepszą Książką 2023 roku w plebiscycie Czytelników Nagrody Literackiej Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego „Jantar”. W kwietniu 2025 jego powieść "Latawiec" wygrała w plebiscycie Wschowskiego Festiwalu Kryminałów - Mroczne Widmo 2025.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Confessio Natalia Kruzer
Confessio
Natalia Kruzer
„Confessio” Natalii Kruzer to poruszający, brutalnie realistyczny thriller sądowo-psychologiczny, w którym fikcja splata się z rzeczywisością. Główną bohaterką jest prokuratorka Paulina Wilczyńska, kobieta zmagająca się nie tylko z trudną zawodowo sprawą śmierci niepełnosprawnego niemowlęcia, ale też z własnym, naznaczonym wysiłkiem codziennym życiem samotnej matki wychowującej syna z autyzmem. Od pierwszych stron czytelnik zostaje wciągnięty w surową rzeczywistość, gdzie dramat zawodowy i osobisty stykają się ze sobą w sposób naturalny i bolesny. Paulina musi zmierzyć się ze sprawą, która podważa jej wiarę w ludzi, w system i w sens wykonywanej pracy. Śledztwo dotyczące śmierci małego Kubusia z początku wydaje się rutynowe, jednak szybko okazuje się, że za tą tragedią kryje się coś znacznie mroczniejszego — zaniedbanie, bezsilność, przemoc i rozpacz, które narastały w miejscu, gdzie powinno panować bezpieczeństwo. Największą siłą książki jest jej emocjonalna prawdziwość. Kruzer nie upiększa rzeczywistości — pokazuje ją w całej surowości, bez uciekania w sensacyjne zwroty akcji. Zamiast tego skupia się na psychice bohaterów, na mechanizmach obronnych, na zmęczeniu i poczuciu winy, które towarzyszą ludziom zarówno po stronie ofiar, jak i tych, którzy mają te ofiary chronić. Każda scena, nawet ta najkrótsza, wybrzmiewa w kontekście trudów samotnego rodzicielstwa, braku systemowego wsparcia i ogromu emocjonalnego ciężaru, jaki niosą osoby pracujące w wymiarze sprawiedliwości. „Confessio” to powieść niełatwa — mocna, wymagająca i daleka od lekkiej rozrywki. Autorka umiejętnie buduje atmosferę bezradności i gniewu, pokazując, jak wiele dramatów dzieje się w cieniu instytucji, które często nie mają narzędzi ani siły, by realnie pomóc. Jednocześnie nie jest to książka przygnębiająca w sposób pusty; przeciwnie, porusza, zmusza do refleksji i zostawia czytelnika z trudnymi, ale ważnymi pytaniami o empatię, odpowiedzialność i granice ludzkiej wytrzymałości. To debiut, który uderza autentycznością i który długo nie pozwala o sobie zapomnieć.
sylwia - awatar sylwia
oceniła na 10 4 miesiące temu
Gniew halnego Maria Gąsienica-Zawadzka
Gniew halnego
Maria Gąsienica-Zawadzka
W książce Gąsienicy-Zawadzkiej tytułowy halny jest nie tylko metafizycznym bohaterem przewijającym się od pierwszej do ostatniej strony ale jest panem i władcą, którego już realne postaci pełnią funkcję marionetek zdanych wyłącznie na jego sprawcze decyzje. Czy przyjezdni – w tej roli rodzina Kowalskich. Nomen omen Grażyna i Janusz (memiczne imiona są kluczowe dla zachowań małżonki, mającej z tego tytułu kompleksy), szemrany typ z Warszawy Kordian czy pozostali miejscowi: wiecznie zapracowana ratowniczka medyczna Julia, ofiara przemocowego męża Jadwiga, policjant Jerzy ukrywający tajemnicę sprzed lat, pogodny z natury portier Arek na którym ciążą winy z młodości, czy w końcu sędziwy bezdomny Lucjan zwany Lolkiem niczym zakopiański Wernyhora potrafiący przepowiadać apokaliptyczne wydarzenia, którego egzekutorem będzie właśnie wspomniany „despota” – halny. To na nich oparte są historie, które jako pojedyncze relacje mogłyby stanowić źródło ciekawego reportażu z życia statystycznego gościa/mieszkańca zakopiańskiego kurortu. Tu mamy kumulacje przypadkowych osób, których losy zwiąże ze sobą rozdający karty wiatr podczas trwającego 5 dni armagedonu. Nigdy nie przeżyłem jego mocy na własnej skórze ale z relacji jakie przedstawiane są w książce to jakiś najwyższy stopień, którego wcześniej nie odnotowano dlatego autorka mogła sobie poszaleć ze skutkami jednego z żywiołów. Gdyby tak było de facto to zastanawiam się czy turystyka na taką skale jak obecnie byłaby możliwa, zwłaszcza jeśli chodzi o gości z Zatoki perskiej. Chociaż z drugiej strony bliska im Sahara potrafi również zapewnić im „atrakcje” w postaci pustynnych burz, także może to dla nich kaszka z mleczkiem. Nie wiem, Do końca nie rozumiem fenomenu i skali popularności Zakopanego zamożnych mieszkańców Bliskiego wschodu. Dobrze, że są bo zakopiańczykom przynoszą dutki a kraj zyskuje na renomie a przecież o to chodzi. Wracając do książki o co chodziło autorce, góralce dumnej ze swojego pochodzenia. Podała przerysowany zakładam fenomen jaki co jakiś czas przetacza się przez miasteczko a przede wszystkim przez Tatry, żeby pokazać jacy bezsilni jesteśmy w spotkaniu z żywiołem. Największe zabezpieczenia i środki włożone w bezpieczeństwo nie są w stanie uchronić nas przed jego nieograniczoną mocą. Jest jednocześnie sędzią i katem, który bezwzględnie realizuje wyroki bez oglądania się na opinie publiczną bo jej nie ma. Nie ma przełożonych, zastępców, wyborców, etc - sieci zależności, które obowiązują w realnym świecie. Ciekawy pomysł ukazania ludzkich słabości kiedy prawo ludzkie nie potrafi się odnaleźć i wymierzyć sprawiedliwości a w jego miejsce wkracza natura i „sprząta” i układa po swojemu. Strach się bać takich porządków ale jeśli w książce to OK. Idealna na urlop kiedy zaczyna delikatnie zawiewać…
Krzysztof Stefański - awatar Krzysztof Stefański
ocenił na 7 4 dni temu
Mgła Kamila Bryksy
Mgła
Kamila Bryksy
„Czasami najlepsze, co możesz zrobić, to podjąć bardzo złą decyzję.” I dokładnie taka jest ta książka — decyzją, której nie da się cofnąć, nawet kiedy już zamkniesz ostatnią stronę. „Mgła” Kamili Bryksy na pierwszy rzut oka gra w bardzo znaną grę. Kobieta traci pamięć, budzi się w rzeczywistości, której nie rozumie, a ludzie wokół niej próbują jej tę rzeczywistość opowiedzieć od nowa. Motyw ograny, niemal podręcznikowy. I właśnie dlatego łatwo się na niego nabrać. Ewelina Dobrzycka zostaje odnaleziona w centrum handlowym. Nie wie, kim jest, nie pamięta swojego życia, nie rozpoznaje własnego męża. Trafia pod opiekę Karola, który robi wszystko, by pomóc jej odzyskać wspomnienia — pokazuje zdjęcia, zabiera w ważne dla nich miejsca, rekonstruuje ich wspólną historię. Problem w tym, że im bardziej się stara, tym bardziej coś tu zaczyna zgrzytać. Bo pamięć to jedno. A narracja to drugie. I „Mgła” bardzo szybko przestaje być historią o amnezji, a zaczyna być historią o tym, kto ma prawo opowiadać cudze życie. Każda postać w tej książce coś ukrywa. Każda coś dopowiada. Każda próbuje ustawić rzeczywistość pod siebie. I nagle okazuje się, że nie chodzi już o to, czy Ewelina odzyska pamięć, tylko o to, czy to, co usłyszy, w ogóle będzie prawdą. Autorka bardzo sprawnie buduje atmosferę niepewności. Nie epatuje zwrotami akcji, nie rzuca twistami co kilka stron. Zamiast tego konsekwentnie podkopuje zaufanie — do bohaterów, do wydarzeń, do własnych przypuszczeń czytelnika. To jeden z tych thrillerów, w których napięcie nie wynika z tego, co się wydarzy, tylko z tego, co już się wydarzyło, ale jeszcze nie zostało ujawnione. Dużym plusem jest sposób prowadzenia fabuły. Historia rozwija się stopniowo, warstwa po warstwie, a poszczególne elementy zaczynają się ze sobą łączyć dopiero po czasie. Czytelnik przez większość książki funkcjonuje w stanie lekkiego dyskomfortu — nic nie jest do końca jasne, nic nie jest w pełni pewne, a każda nowa informacja zmienia sposób patrzenia na wcześniejsze wydarzenia. Bryksy dobrze radzi sobie również z prowadzeniem intrygi. To nie jest historia oparta na jednym wielkim zwrocie akcji, tylko na serii mniejszych odkryć, które razem tworzą spójną całość. Finał nie próbuje być efekciarski — zamiast tego domyka wątki w sposób logiczny i konsekwentny wobec tego, co zostało wcześniej zbudowane. Nie oznacza to jednak, że książka jest bez wad. Największym problemem są momentami bohaterowie drugoplanowi, którym brakuje głębi. W thrillerze psychologicznym to istotny element, a tutaj niektóre postacie sprawiają wrażenie bardziej funkcjonalnych niż rzeczywistych. Ich motywacje nie zawsze są w pełni przekonujące, a decyzje momentami wydają się podporządkowane konstrukcji fabuły. Z drugiej strony, można to czytać również jako element zamierzonego efektu — w świecie, gdzie każdy coś ukrywa i manipuluje rzeczywistością, trudno o pełną przejrzystość także w konstrukcji postaci. Na uwagę zasługuje tempo powieści. Choć nie jest to książka dynamiczna w klasycznym sensie, wciąga bardzo skutecznie. To raczej powolne zaciskanie pętli niż szybki sprint. Im dalej w fabułę, tym trudniej się od niej oderwać, bo rośnie potrzeba zrozumienia, co tu właściwie jest prawdą. Największą siłą „Mgły” jest jednak to, że nie daje czytelnikowi komfortu. Nie oferuje prostych odpowiedzi, nie porządkuje świata w oczywisty sposób, nie pozwala jednoznacznie ocenić bohaterów. Zamiast tego zostawia z poczuciem, że granica między prawdą a kłamstwem jest dużo bardziej płynna, niż chcielibyśmy przyznać. To thriller, który nie próbuje być głośny — ale potrafi być skuteczny. Nie jest idealny, ale jest wystarczająco dobrze skonstruowany, żeby wciągnąć, zmylić i zostawić po sobie coś więcej niż tylko fabularną zagadkę. I to w tym gatunku naprawdę wystarcza.
ZbrodnieNaWidelcu - awatar ZbrodnieNaWidelcu
ocenił na 7 14 dni temu
Deprawacja Sandra Cicha
Deprawacja
Sandra Cicha
Podczas czytania wielokrotnie czułam złość, smutek, a nawet bezsilność. Były fragmenty, które musiałam/em odkładać na chwilę, bo emocje były zbyt intensywne. Jednocześnie właśnie to uważam za największą siłę „Deprawacji” – ta książka nie pozwala czytać jej obojętnie. Zmusza do konfrontacji z trudnymi tematami, o których często wolelibyśmy nie myśleć. Styl Sandry Cichej jest prosty, ale bardzo sugestywny. Nie ma tu zbędnych opisów, a każde zdanie wydaje się mieć swoje znaczenie. Krótkie rozdziały sprawiają, że łatwo „wpaść” w rytm czytania, a napięcie narasta z każdą kolejną stroną. Mimo mrocznej atmosfery nie miałam/em poczucia przesady – wszystko wydawało się boleśnie realne. „Deprawacja” to książka, która pokazuje, że zło nie zawsze rodzi się nagle. Często jest wynikiem wielu drobnych kroków, zaniedbań i złych wyborów. Po tej lekturze zaczęłam/em inaczej patrzeć na ludzi i ich historie – z większą ostrożnością w ocenianiu i większą empatią. To nie jest powieść, która daje proste odpowiedzi, ale właśnie dlatego jest tak wartościowa. Zdecydowanie polecam „Deprawację” czytelnikom, którzy nie boją się trudnych tematów i literatury poruszającej psychikę. To książka bolesna, ale ważna – taka, która zostaje w myślach na długo i zmusza do refleksji nad sobą, światem i granicami, które czasem bardzo łatwo przekroczyć.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na 9 3 miesiące temu

Cytaty z książki Sierociniec

Więcej
Przemysław Kowalewski Sierociniec Zobacz więcej
Przemysław Kowalewski Sierociniec Zobacz więcej
Przemysław Kowalewski Sierociniec Zobacz więcej
Więcej