Sędzia miłości

Okładka książki Sędzia miłości
Grace Burrowes Wydawnictwo: Amber Cykl: Dżentelmeni po przejściach (tom 3) literatura obyczajowa, romans
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Dżentelmeni po przejściach (tom 3)
Tytuł oryginału:
Axel
Data wydania:
2017-02-23
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-23
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324161683
Tłumacz:
Aleksandra Januszewska
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sędzia miłości w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sędzia miłości

Średnia ocen
6,1 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
327
113

Na półkach:

Aby docenić trzeba się nią delektować. Romans jest, bohaterowie interesujący, a zagadka kryminalna bardzo dobra. Na każdej stronie książki dowiadywałam się nowych faktów, bohaterowie pokazywali się z innej strony. Zaskakująco i romantycznie dla miłośników spokojnej akcji.

Aby docenić trzeba się nią delektować. Romans jest, bohaterowie interesujący, a zagadka kryminalna bardzo dobra. Na każdej stronie książki dowiadywałam się nowych faktów, bohaterowie pokazywali się z innej strony. Zaskakująco i romantycznie dla miłośników spokojnej akcji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

124 użytkowników ma tytuł Sędzia miłości na półkach głównych
  • 71
  • 53
27 użytkowników ma tytuł Sędzia miłości na półkach dodatkowych
  • 10
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Grace Burrowes
Grace Burrowes
Grace Burrowes ukończyła nauki polityczne, muzykologię i prawo. Porzuciła jednak praktykę prawniczą na rzecz pisania.Już pierwsza jej powieść weszła do Top 5 najlepszych romansów historycznych „Publishers Weekly” 2010 i na listy bestsellerów„New York Timesa” i „USA Today”. Następna powtórzyła ten sukces w 2011. Kolejna została finalistką najbardziej prestiżowej nagrody gatunku – RITA Award 2012. Spełnione życzenie zdobyło w 2011 Romantic Times Reviewer’s Choice Award. Kolejne powieści z serii o pięciu siostrach Windham znalazły się w Top 5 najlepszych romansów z epoki regencji Amazonu. Piękne romanse Grace Burrowes z przekonującymi, pełnymi życia bohaterami, mówią o zmysłowej namiętności i prawdziwej wielkiej miłości, rozpalają wyobraźnię, budzą najwyższe emocje i podbijają serca czytelniczek na całym świecie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzień Księżnej Sarah MacLean
Dzień Księżnej
Sarah MacLean
Ostatnio czytałam sporo książek, które wymagały więcej uwagi i zaangażowania lub były trudniejsze pod względem emocjonalnym. Dlatego w ramach odpoczynku i zadbania o swój komfort czytelniczy postanowiłam sięgnąć po coś, co zawsze działa na mnie dobrze czyli romans historyczny. Z Sarah McLean też już kiedyś w przeszłości miałam do czynienia i skojarzenia pozostały pozytywne więc wybór (dosyć przypadkowy) padł na ,,Dzień księżnej". Powieść ta jest trzecim tomem cyklu, który dawno temu zaczęłam czytać ale później go nie kontynuowałam. Miałam jakieś mgliste wspomnienie o lekkiej, romantycznej i zabawnej historii więc dokładnie tego samego się spodziewałam także w tym przypadku. Jednak spotkało mnie ogromne zaskoczenie. Historia Mala i Sery zaczyna się z hukiem, prawie dosłownie, bo po ponad trzech latach do Izby Lordów wpada zaginiona żona i głośno domaga się ... rozwodu. Mąż mimo, że w szoku absolutnie nie zgadza się z tym, chociaż z zupełnie innych powodów niż można się spodziewać. Wcale nie pała żądzą zemsty, wręcz czymś przeciwnym i postanawia uknuć przebiegłą intrygę aby jednak przekonać żonę do pozostania jego żoną. ,,Dzień księżnej" mimo, że z pozoru opowieścią lekką, przewidywalną i momentami nawet przebija jej w niej humor to, jednak przez większą część jest opowieścią smutną. To opowieść o dwójce ludzi, którzy się kochają do szaleństwa ale nie umieją się porozumieć i każde z nich ma poczucie, że sama miłość nie wystarczy. Mają świadomość straconych szans oraz błędów jakie popełnili. Są obok siebie, oboje realizują przebiegły plan uknuty przez Mala ale cały czas czuć ich zagubienie oraz rozpacz i świadomość, że jednak rozstanie będzie czymś nieuniknionym. Ich historia, którą równocześnie poznajemy w retrospekcjach, to opowieść o szaleńczej namiętności, głupich niedopowiedzeniach i błędnych decyzjach. To ich boleśnie rozdzieliło i stworzyło mur nie do pokonania. Jednak nie byłby to dobry romans historyczny gdyby nie pojawiła się nadzieja oraz szansa by móc spróbować jeszcze raz. ,,Dzień księżnej" nie jest tak banalną opowieścią jakiej się spodziewałam. Jest czymś więcej, mimo, że doskonale wpisuje się w konwencję. Oferuje całą gamę emocji od smutku, przez wzruszenie, śmiech aż po euforię. To także w pewien sposób opowieść o zmianach i uczeniu się co jest najważniejsze w życiu. Przyznam, że spędziłam z tą powieścią bardzo przyjemnie czas, dlatego spokojnie mogę ją polecać dalej.
deana - awatar deana
oceniła na 6 2 lata temu
Miłość barona Grace Burrowes
Miłość barona
Grace Burrowes
Thomas Jennings decydując się na kupno nowej posiadłości, nie spodziewa się, że na miejscu czeka go miła niespodzianka. Niespodzianką tą jest piękna, a zarazem skromna i nieświadoma swego uroku, porzucona przez ojca - zarządcę majątku - Loris Tanner. Zmuszona zostaje przejąć obowiązki ojca, w czym nie przeszkadza jej fakt bycia kobietą, chociaż w owych czasach nie jest to zajęcie dla płci pięknej. Poza tym Loris nie wyrzeka się także pracy fizycznej oraz dbania o stajnię i ukochanych koni. Loris jest kobietą, która przełamuje stereotypy. Nie w głowie jej wstążki, suknie i bale. Jednak jej życie wkrótce ma ulec zmianie... Książka idealna dla miłośników romansów historycznych. Jest to powieść niewymagająca, trochę przewidywalna, ale zachwycająca lekkością i wspaniałymi opisami rozwijającego się uczucia pomiędzy bohaterami, którymi (nietrudno zgadnąć) rodzi się uczucie. Na uwagę zasługuje również wątek lekko kryminalny. Posiadłość znajduje się w niebezpieczeństwie, gdyż dochodzi tam do serii zagadkowych wydarzeń mających na celu zniszczenie spokoju właściciela i pracowników majątku. To nie koniec zagadkowego charakteru powieści. Uwagę Thomasa zwraca stajenny, którego zachowanie nie do końca pasuje do warunków, w których przyszło mu pracować. Baron ma dziwne wrażenie, że już go kiedyś widział... Poza tym na horyzoncie pojawia się pogłoska, że ojciec panny Tanner widziany był w okolicy. Zatem nie brakuje w fabule ciekawych zwrotów akcji, które jednakże nie są zbyt gwałtowne i nie wywołują szalonych emocji, ale na pewno pobudzają ciekawość, co do dalszego rozwoju wydarzeń. Muszę wspomnieć także, że zachwyciła mnie okładka nowego wydania tej książki. Jest urocza, ciepła i przyjemna. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest nawet lepsza od samej treści, w której kuleje korekta. Wkradło się tu dużo literówek, które po pewnym czasie mogą stać się irytujące. Jeśli szukacie lekkiej i przyjemnej lektury, jednak bez burzy emocji, to jak najbardziej polecam "Miłość Barona".
Paulina - awatar Paulina
oceniła na 6 7 lat temu
Póki starczy nam książąt Tessa Dare
Póki starczy nam książąt
Tessa Dare
Cykl Spindle Cove. Cześć czwarta. "Spindle Cove to wieś gdzie damy o delikatnej konstytucji przybywają, by wzmocnić zdrowie morskim powietrzem, raj na ziemi dla młodych dam…" Griffin York, książę Halford budzi się w powozie obok matki która "uprowadziła go" aby znalazł sobie żonę. Jest najstarszyn i jedynym synem więc ma obowiazek zapewnić dziedzica. Sprytna matka zabiera go do Spindle Cove aby tam wybrał sobie jedną z dam! Ale książę nie ma zamiaru się nigdy żenić i chcą ukarać matkę i dać jej nauczkę postanawia wybrać kobietę najmniej nadająca się na ksiażną! Wybiera barmankę... Pauline Simms ciężko pracuje w karczmie i nie w głowie jej książę z bajki. Na początku bierze to za żart ale książę się nie zraża... zawierają umowę! Paulinę pojedzie na tydzień do Londynu i będzie się uczyć na ksiażną i ma postarać się o klęskę a on zapłaci jej tysiąc funtów! Taka suma starczy na spełnienia marzenia Pauline - otwarcia wypożyczalni książek i zapewni spokojne życie dla niej i siostry. Pauline jest inteligentna i czarująca. Książę od początku lubi droczyć się z nią. Zabiegi księżnej przynoszą też dobre efekty. Książę jest zafascynowany Paulinę i budzi się miedzy nimi nić porozumienia i chemia... Czy księżnej uda się zrobić z barmanki damę? Czy socjeta zaakceptuje pochodzenie Paulinę? Czy książę otworzy się przed rodziną i wyjawią sobie skrywane tajemnice? Romans 🌶 Humor ⭐️ Zabawne dialogi i sytuację. Często się śmiałam przy tej części. Podobał mi się wątek z książkami. Dawniej to były naprawdę cenne rzeczy! Zawsze boli mnie że w tamtych czasach tak ważna była opinia i pozycja w towarzystwie. Im niżej tym gorszy człowiek...
na_deszczowe_dni - awatar na_deszczowe_dni
ocenił na 7 1 rok temu
Siedem nocy z rozpustnikiem Anna Campbell
Siedem nocy z rozpustnikiem
Anna Campbell
Kiedy sięgnęłam po książkę, spodziewałam się romansu historycznego z ciekawą fabułą i dobrze zbudowanymi bohaterami. Lubię powieści, których akcja rozgrywa się w dawnych czasach, dlatego ta książka od razu zwróciła moją uwagę. Po jej przeczytaniu mam jednak dość mieszane odczucia. Akcja powieści rozgrywa się w XIX-wiecznej Anglii i skupia się głównie na relacji dwóch bohaterów: Jonasa Merricka i Sidonii Forsyth. Jonas jest mężczyzną, który po dramatycznych wydarzeniach z przeszłości odciął się od świata i żyje samotnie w swojej posiadłości. Unika ludzi i uchodzi za osobę niebezpieczną oraz tajemniczą. Jego życie zmienia się, gdy pojawia się u niego Sidonia. Początkowo ich relacja opiera się wyłącznie na umowie, jednak z czasem między bohaterami zaczyna pojawiać się coraz więcej emocji. Stopniowo poznają się lepiej i odkrywają swoje tajemnice oraz trudną przeszłość. Ten motyw przemiany bohaterów i powolnego budowania relacji był jednym z ciekawszych elementów książki. Ciekawie skreowana postać Jonasa Merricka. Jest to bohater skomplikowany, zamknięty w sobie i naznaczony traumą. Z jednej strony sprawia wrażenie chłodnego i nieprzystępnego człowieka, ale z drugiej można zauważyć, że pod tą maską kryje się ktoś bardzo zraniony. Dzięki temu jego postać wydaje się bardziej wielowymiarowa. Sidonia również jest ciekawą bohaterką – odważna i zdeterminowana, ponieważ decyduje się na bardzo ryzykowny krok, aby pomóc swojej siostrze. Momentami jednak miałam wrażenie, że jej zachowanie jest trochę zbyt idealistyczne. Styl pisania autorki jest dość lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Z jednej strony jest to zaleta, bo fabuła potrafi wciągnąć i łatwo się ją śledzi. Z drugiej strony momentami historia wydawała mi się oklepana. Niektóre wydarzenia można było łatwo przewidzieć, a część scen była przerysowana, co czasami sprawiało wrażenie przesady. Miałam też wrażenie, że akcja skupia się prawie wyłącznie na relacji między bohaterami, przez co tło historyczne nie jest zbyt rozbudowane. Mimo tych wad książka ma też swoje dobre strony. Przede wszystkim autorka potrafi budować napięcie między bohaterami i stopniowo rozwijać ich relację. Dzięki temu można obserwować, jak zmieniają się ich uczucia i podejście do siebie nawzajem. Historia porusza również temat samotności, zaufania i tego, jak trudna przeszłość może wpływać na życie człowieka. Książka bardziej dla fanów romansu. Mimo to czytało mi się dość dobrze jednak nie zrobiła na mnie aż tak dużego wrażenia.
KotkaPsotka - awatar KotkaPsotka
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Miłość niezwyciężona Julie Anne Long
Miłość niezwyciężona
Julie Anne Long
Wszystko co dobre, musi się kiedyś (i jakoś) skończyć. Ostatnia część cyklu Pennyroyal Green, opowiadająca historię miłosną, której strzępy odkrywano przed czytelnikami od pierwszej części serii. Opowieść o Olivii Eversea i Lyonie Redmondzie, czyli motyw Romea i Julii w wersji Julie Anne Long. Oczekiwania były ogromne, a romans zapowiadany jako prawdziwie epicki.. i mam wrażenie, że ta historia tego po prostu nie uniosła. "Miłość niezwyciężona" w moim odczuciu jest bardzo nierówna. Pierwsza część książki miała dość nużące tempo. Przygotowania do ślubu przeplatane retrospekcjami- teoretycznie interesujące, ale strasznie rozwleczone. Gdy dotarłam do właściwego zawiązania akcji, byłam już strasznie znudzona. Na szczęście, mniej więcej od połowy powieści, akcja się zagęszcza i nabiera rumieńców. Bardzo spodobało mi się, jak autorka pokazała spotkanie Olivii i Lyona po latach. Ich ostrożność, lekką rezerwę. Stopniowe otwieranie się na osobę, przez którą tyle się wycierpiało. Bardzo ludzkie i realistycznie pokazane. Za to finał.. ajjjj, czy dało się to zrobić jeszcze bardziej sztampowo? Bardzo nie lubię zastosowanego tutaj motywu, więc może jestem nieobiektywna- ale miałam lekkie ciarki żenady. Nie będę udawać, że zakończenie całego cyklu mnie nie ruszyło. Kiedy pod koniec można jeszcze raz zetknąć się z bohaterami, którym kibicowaliśmy w poszukiwaniu szczęścia i miłości- to działa i sprawia, że mi, jako osobie która zżyła się ze społecznością Pennyroyal Green, zakręciła się łezka w oku. Ostatnie akapity powieści były dla mnie bardzo poruszające i sprawiły, że nie miałam ochoty na pożegnanie z bohaterami. Baaaardzo chciałabym przeczytać prequel serii opowiadający historię Isaiaha, Isolde i Jackoba- co tam się, na miłość boską, wydarzyło?? Przyznam szczerze, że interesuje mnie to bardziej, niż historia Olivii i Lyona ;) Co zaś się tyczy epilogu... Mam tylko jedno pytanie. DLACZEGO????? I może jeszcze: kto wpadł na to, że ten epilog będzie dobrym pomysłem? Przydługi, idiotyczny, nic nie wnoszący i całkowicie niszczący nastrój zbudowany w powieści. Polecam po prostu pominąć epilog, żeby nie psuć sobie wrażenia, po nomen omen satysfakcjonującym zakończeniu. Ogólnie- "Miłość niezwyciężona" dość zgrabnie domyka cały cykl. Ma kilka świetnych momentów, ale całościowo niestety nie powala. Jako samodzielny romans, moim zadaniem, nie ma racji bytu. Polecam, ale jedynie po przeczytaniu poprzednich części "Pennyroyal Green". I z pominięciem epilogu ;)
mowmiania - awatar mowmiania
oceniła na 6 3 lata temu

Cytaty z książki Sędzia miłości

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sędzia miłości