rozwiń zwiń

Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba

Okładka książki Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba
Łucja Wilewska Wydawnictwo: Videograf Seria: Saga czasu przemiany fantasy, science fiction
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Saga czasu przemiany
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378356387
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba

Średnia ocen
6,4 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
338
291

Na półkach:

www.pelna-kulturka.pl

"To co kochamy, jest naszym największym darem, ale też i największym przekleństwem."

Saga Czasu Przemiany wciągnęła mnie dosyć szybko i gdy tylko skończyłam czytać pierwszy tom, zapragnęłam drugiego na który trochę sobie poczekałam. Historia Łucji, Adama i Mikaela jest świetna, każdy miłośnik fantastyki z nutą romansu i innowacyjną fabułą o lightworkerach będzie, a przynajmniej tak mi się wydaje, zachwycony. Bohaterowie ulegli sporej zmianie od poprzedniej części i jest zauważalna poprawa warsztatu autorki, oczywiście wcześniej wcale nie był taki zły, ale zawsze może być przecież lepiej.

Łucja pozostaje tą samą Łucja, jej transformacja polega głównie na dojrzewaniu emocjonalnym, choć jest tak naprawdę dorosłą kobietą. Stała się bardziej racjonalna, a dziecinna naiwność na całe szczęście wyparowała. To chyba najbardziej utkwiło w mojej pamięci. Wreszcie można powiedzieć, do tego, aby rozłożyć skrzydła.

"Wiesz, nigdy nie rozglądam się po pokoju. Zawsze palę świeczki i lampki, boję się tego, co mogę zobaczyć w ciemnych kątach."

Z kolei Adam zaczął mnie nieco irytować, bo ukrywanie czegoś przed Łucją, a potem perfidne czytanie jej w myślach to już lekki szczyt, nie wiem czy jestem tylko zła czy raczej bardzo wściekła za to jego zachowanie, bo skoro jej ufa i przede wszystkim ją kocha to powinien się ogarnąć, bo to on trzymał w tajemnicy Różę, a potem jak mówiłam przetrząsał Łucji myśli, to to już spore przekroczenie zony intymnej, którą są myśli, to ogromne naruszenie strefy komfortu. Co mnie również zirytowało, to to, że nie ważne co się działo, choćby się waliło i paliło - on wiecznie biegał. Miał jakiś problem - wyszedł pobiegać, wkurzył się - wyszedł pobiegać. Nooo ile kurde można.

Mikaela było stosunkowo mało, ale odegrał tu dosyć kluczową rolę. W tym tomie odkryliśmy wiele niewiadomych i rozwialiśmy niektóre wątpliwości, więc o brak akcji przyczepić się nie mogę, natomiast smuci mnie fakt, że Adam stał się takim odrobinkę schematycznym i bladym bohaterem, ale przynajmniej Łucja zyskała w moich oczach. Reszta bohaterów trzymała się na dosyć stabilnym poziomie - jak już wspomniałam nie ma się o co przyczepić, ale z kolei też nie mogę ich pochwalić, pozostaję raczej neutralna.

"Uwierz mi, upadli plotkują jeszcze więcej niż nauczycielki, sekretarki i geje.".

To chyba oczywiste, że podobała mi się fabuła, bo dosłownie pochłonęłam ją w chwilę, nie miałam absolutnie żadnych zastrzeżeń - było oryginalnie, było nawet sporo akcji (uprzedzam o niesamowitym zwrocie akcji) i tak jak mówiłam bohaterowie byli znośni. Wspominałam już o znacznej poprawie warsztatu autorki, dopracowała również dbałość o szczegóły - mniej zbędnych opisów, a więcej akcji i dialogów. Nie mogę się doczekać kontynuacji, która jak mam nadzieję pozwoli rozwinąć historię bądź szczęśliwie zakończyć ową sagę.

Jeśli chodzi o okładkę, to jestem nią zachwycona - ładne stonowane kolory i naprawdę ciekawa grafika dodają jej uroki, ale niestety w ogóle nie przypomina okładki pierwszego tomu, wygląda wręcz jak zupełnie inna, niepowiązana z Ósmym Niebem, ale nie narzekam - jest bardzo estetyczna.

Reasumując, świetny powrót do kontynuacji, może nie jestem zachwycona niektórymi aspektami, ale z całą pewnością spełniła moje oczekiwania. Zostałam zostawiona z oczekiwaniami (dodam, że niecierpliwymi) na kolejny tom, który jak mam nadzieję - zachwyci i zwali mnie z nóg. Polecam oczywiście, bardzo lekka i przyjemna w odbiorze lektura, którą czyta się wręcz w błyskawicznym tempie.



Pozdrawiam, Sara ❤

www.pelna-kulturka.pl

"To co kochamy, jest naszym największym darem, ale też i największym przekleństwem."

Saga Czasu Przemiany wciągnęła mnie dosyć szybko i gdy tylko skończyłam czytać pierwszy tom, zapragnęłam drugiego na który trochę sobie poczekałam. Historia Łucji, Adama i Mikaela jest świetna, każdy miłośnik fantastyki z nutą romansu i innowacyjną fabułą o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

51 użytkowników ma tytuł Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba na półkach głównych
  • 30
  • 21
19 użytkowników ma tytuł Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba na półkach dodatkowych
  • 11
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą J.D. Bujak, Małgorzata Falkowska, Joanna Jax, Patrycja May, Carla Mori, Anna H. Niemczynow, Joanna Pypłacz, Diane Rose, Łucja Wilewska
Ocena 6,5
Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą J.D. Bujak, Małgorzata Falkowska, Joanna Jax, Patrycja May, Carla Mori, Anna H. Niemczynow, Joanna Pypłacz, Diane Rose, Łucja Wilewska

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Siostry półkrwi Elżbieta Seredyńska
Siostry półkrwi
Elżbieta Seredyńska
Siostry półkrwi jest odskocznią od tych rozdziału książek o wampirach już sam napis z tyłu książki zapowiada że będzie ciekawe cytuję że Podobno jedno z bliźniaków zawsze jest złe. Mogłabym to potwierdzić, gdybym tylko wiedziała, która z nas jest tą gorszą. Oczywiście, chciałam udawać, że to ona. Wszyscy chcemy uchodzić za lepszych, niż jesteśmy w rzeczywistości. Żałosne. Dwie siostry, anielica i wampirzyca, naznaczone przez Bogów przekleństwem, toczą walkę na śmierć i życie. Nie są świadome tego, że odgrywają rolę w wyreżyserowanym przez bóstwa spektaklu na scenie wieczności. Jak skończy się wojna pomiędzy wampirami a aniołami? Czy będziesz wiedział, komu możesz zaufać? Zdecydowanie nie powinno wydawać się fantastyki, której fabuła jest tak krótka. Niecałe 200 stron! Na początku bardzo nie podobała mi się książka Elżbiety Seredyńskiej. Za dużo chaosu, ciągle powroty do przeszłości a potem ją zrozumiałam gdyby nie było w tych przeskoków w czasie w to by się nie rozumiało ksiazki chociaż zdarza się że kilka razy się zgubiłam i nie wiedziałam kto jest kim. Na szczęście podpowiedzą były nazwy rozdziałów a kiedy pod koniec zaczęłam się już wciągać głęboko historię bardzo polubiłam tę wampirzycę Aiszę kibicowałam jej bardziej niż Soni w która mnie wkurzała, ale kiedy juz miała być opowiedziana historia opowiadająca o początkach nienawiści między siostrami i co? Znienawidzone słowo "End". I co teraz? Nie ma nowej książki o ich dalszych losach a bardzo bym je chciała poznać, pragnę przeczytać kontynuację mam nadzieję, że niedługo się ukaże i dowiem się która z sióstr zwycięży - anielica czy wampirzyca choć osobiście bardziej do mnie wampirzyca przemawia i ją polubiłam i jej zawsze jeśli chodzi o strony będę kibicować serce polecam wam przeczytać może książka ma momenty że chwilo nie wiesz kto co mówi lub się zgubisz przeskokach w czasie ale i tak warto ją przeczytać z utęsknieniem czekam na dalsze losy mojej wampirzycy Aiszy
ALam32 - awatar ALam32
ocenił na 10 2 miesiące temu
Mabel Anna M. Setla
Mabel
Anna M. Setla
Za sprawą Sagi Zmierzch, czy cyklu o Pamiętnikach Wampirów, bądź jeszcze kilku innych pozycjach o nieśmiertelnych istotach, takich jak cykl "Dom Nocy", bądź również "Czystej Krwi". Stało się tak,że świat wampirów nie wyszedł z mody. Nawet się nie znudzi.Nigdy.Gdyż wracamy do niego za sprawą polskiej autorki Anny M. Setly. Jest to jej debiut. Muszę przyznać, że bardzo udany debiut. Zapraszam was do świata,który Pani Ania stworzyła w całkiem nowej odsłonie. A wyszło jej to genialnie. Wszyscy wiemy jak wyglądają wampiry.Piękne i młode pozostają na wieki. Dla nich czas zatrzymał się w dniu przemiany. Jednak ich wielkim problemem jest to,iż muszą ukrywać swoje istnienie przed ludźmi ,bo są dla nich zagrożeniem. Jest jeszcze jedna kwestia.Jak to jest w takich powieściach, pojawiają się wilkołaki. Odwieczni wrogowie zimnych ludzi. W książce pojawia się też inne gatunki i jestem bardzo ciekawa, czy autorka pozostanie z tymi odwiecznymi przeciwnikami. Chodź nie ukrywam, że bardzo bym chciała poznać inne nadprzyrodzone istoty, na które być może zdecyduje się Pani Ania. Jeżeli się jednak nie zdecyduje na taki krok- to i tak jestem bardzo zadowolona z otrzymanego efektu w powieści.Pewnie powiecie, dlaczego chcę zobaczyć inne nadprzyrodzone istoty u Pani Ani, ponieważ są częścią świata nadprzyrodzonych. Owszem jest to ryzykowny krok. Zapewniam was, że zapowiada się to bardzo intrygująco dla innych gatunków pojawiających się w tej książce, które mam nadzieję, że pojawią się w innych tomach, a będzie to bardzo pozytywne. W dzień swoich szesnastych urodzin zwykła nastolatka o imieniu Mabel, która jest piękna i młoda, a jej cechą charakterystyczną są czerwone włosy. Nastolatka z niecierpliwością wyczekiwała na ten wyjątkowy dla niej dzień, gdzie wkroczy w nowy etap życia. Jest jednak jedno "ale".Mianowicie, dziewczyna nie spodziewa się,iż ów dzień, na pozór normalny dzień, może kolosalnie zmienić się o 180 st. Zapytacie się pewnie DLACZEGO? Cóż dziewczyna dowiaduje się od swoich rodziców, których bardzo kocha, że nie jest zwykłym śmiertelnikiem. Okazuje się, że młoda dziewczyna jest wampirem, ale nie byle jakim wampirem. W jej żyłach płynie krew najpotężniejszych, najstarszych wampirów, albowiem nastolatka jest spadkobierczynią rodu wampirów. Jest wnuczką ojca wszystkich wampirów na świecie, Demetra Lockarda. Nasza bohaterka musi jednak rozpocząć nowe życie i to jak najszybciej. Prawda jest taka, że to "nowe życie, dla niej samej jest nie zrozumiałe i pełne tajemnic oraz wrogów, którzy tylko czyhają jak podwinie się jej noga do wypełnienia roli, jaką jest strzyżenie tego kim naprawdę jest i swojego przeznaczenia. Ostatecznie dziewczyna trafia do szkoły, gdzie będzie pogłębiać swoją wiedzę na temat swojego pochodzenia.Jak i nabywać nowe umiejętności by stać się prawdziwym wampirem. Ponieważ to na jej barkach spoczywa teraz cały los wampirczego rodu. Jak to mówią władza to okrutna rzecz, która momentami ociera się o szaleństwo.Pojawia się też wątek miłosny i to w postaci zakazanego owocu. Książka jest dla wszystkich, a mnie porwała od pierwszej strony. Nic więcej wam nie zdradzę, tylko zachęcę was do sięgnięcia po tą magiczną książkę. Polecam
InezStanley - awatar InezStanley
ocenił na 10 7 lat temu
Biały wróbel Gabriela Kusz
Biały wróbel
Gabriela Kusz
Arleta właśnie kończy osiemnaście lat. Przyjęcie połączone z wystawnym pokazem mody jej opiekunki jest niezwykłym wydarzeniem nie tylko w Paryżu, gdzie przyszło zamieszkać dziewczynie po tragicznej śmierci jej rodziców i siostry. Od czterech lat otoczona murami pałacu i opieką Camille blokowała traumatyczne przeżycia. Nawet najmniejsza krztyna ognia z przeszłości nie dosięgała wspomnień dziewczyny, jednak noc jej urodzin wszystko zmieniła, a odwiedziny pewnego chłopaka o pięknych oczach i ciemnych włosach zapoczątkuje ciąg zdarzeń, który zrzuci wszelkie zasłony tajemnic w życiu dziewczyny. Kim jest Feu? Nie tylko na to pytanie Arleta będzie chciała poznać odpowiedź, wszak jej pochodzenie i zdolności mogą okazać się równie niebezpieczne co nieznajomy. Delikatna okładka utrzymana w jasnych tonacjach, niezwykle lekki i jakże zwodniczy tytuł nie oddają nawet w połowie tego, co w treści. Czy ta różnica jest pozytywna? Jestem oczarowana powieścią spod pióra Gabrieli Kusz. Nie wiem, czy bardziej porwała mnie fabuła i pomysł na skonstruowanie tak ciekawego świata, czy styl autorki. Pisarka ma bowiem niesamowite wyczucie, jeśli chodzi o równowagę pomiędzy wątkami oraz lekkość pisania, która na każdej stronie oczarowuje czytelnika, nie pozwalając mu się oderwać od tej opowieści choćby na chwile. Zaprasza nas do świata, w którym rozegra się walka dobra ze złem, ale zanim to nastąpi, gra dotyczyć będzie z pozoru zwykłej dziewczyny, która równoważy oba światy, a jej przejście na którąś ze stron może zaważyć na losach wojny. Całość: ----------------------- http://www.martawsrodksiazek.pl/2018/10/biay-wrobel-gabriela-kusz.html -----------------------
Marta_wśród_książek Daft - awatar Marta_wśród_książek Daft
ocenił na 9 7 lat temu
Niczyja Anna Crevan
Niczyja
Anna Crevan
Kiedy dostałyśmy propozycję objęcia patronatem książki Tylko Twoja, od razu zaczęłyśmy od poznania pierwszej części Niczyja. Była to dla nas podróż w nieznane…. Zupełnie inny świat, nie Nowy Jork czy inne stany, tylko Japonia, a do tego klimat mangi i anime, o którym nie miałyśmy bladego pojęcia. Wiemy tylko, że istnieje spora grupa fanów kultury japońskiej i miłośników mangi. Zaczynając czytać Niczyją, obok przygotowany był laptop i Google sprawdzało nam nazwy niektórych słów. Autorka także dla ułatwienia zamieściła nam dużo wyjaśnień w książce za co jesteśmy niezmiernie wdzięczne. Na początku, nie wiedziałyśmy do czego ta historia doprowadzi. Bo zaczęła się fantastycznie. Ona w nowym nieznanym kraju, on przystojny i wymarzony mężczyzna, który wyszedł z jej ukochanej mangi wprost w jej ramiona ❤ Co może stanąć im na przeszkodzie? No właśnie??? Dużooooo !!! Wydawało się na początku tej książki, że Ann spotkała prawdziwą, wieczną i trwałą miłość. Przystojny i kochający mężczyzna, który od zawsze był jej niespełnionym marzeniem. W końcu oboje spotykają się i już nie mogą od siebie oderwać. Jedynym problemem jest powrót Ann do Polski i zostawienie mężczyzny swojego życia w Japonii. Czy taka odległość zniszczy te nowe i nieznane im uczucie? Jak się okaże, to nie odległość może być problemem i przeszkodą w ich miłości. Nasza bohaterka doświadczy uczucia pożądania i namiętności i to nie w kierunku tego mężczyzny, którego kocha. Na jej drodze bowiem stanie inny mężczyzna, który zatrzęsie jej poukładanym życiem uczuciowym. Sprawi że zaschnie jej w ustach, pożądanie będzie płynąć we krwi, a żołądek wywinie tyle koziołków, że aż braknie jej tchu. To co będzie czuła do jak się okazało najlepszego przyjaciela, mężczyzny jej życia, to nie będzie błahe uczucie. Namiętność to potęga, która obezwładni jej ciało i duszę. Stanie nad przepaścią nie wiedząc w które ramiona ma się rzucić…. Nie zazdrościłyśmy jej sytuacji, w której się znalazła…Naprawdę na jej miejscu, chyba żadna z nas nie myślała by racjonalnie i nie wiem czy dokonałybyśmy racjonalnego wyboru. Oczywiście bezpieczniej okazało by się wybrać Ryu, i przestać myśleć o Koichim. Ale czy to byłoby łatwe? Ten wybór nie mógł się dobrze skończyć dla nikogo z nich. Jakiego wyboru by nie dokonała, któreś z nich będzie cierpieć. Kogo wybierze? Taro czy Ryu? Czy w ogóle można kochać dwóch mężczyzn naraz? Ta pozycja zostawi po sobie słodko-gorzkie wspomnienie miłości, przyjaźni i zaufaniu. Jak jedna kobieta może namieszać w życiu dwójki najlepszych przyjaciół oraz w całej ich „ekipie”. Nie wszyscy będą mogli spokojnie patrzeć na to, jak Ann miota się między gorącym uczuciem Taro, a kojącym dotykiem Ryu… Jeden z nich urzekł ją delikatnością, spokojem i urokiem. W drugim odnalazła namiętność, skrywane pragnienia i pożądanie. Jaki będzie jej wybór? Kochała ich dwóch….Oni kochali ją….Była ich, a jednocześnie była Niczyja. Ta książka wywołała w Nas tornado emocji. Normalnie miałyśmy ochotę sięgnąć i potrząsnąć główną bohaterką, Koichiemu przywalić nie raz, a Ryu chciałyśmy mu w końcu otworzyć oczy. Działo się wiele i miejscami miałyśmy już dość. W myślach błagałyśmy autorkę o rozwiązanie tej historii w zamian dostając zakończenie, które powaliło nas na kolana… To nie jest sprawiedliwe tak kończyć książkę…!!!! Ann miała charakterek, dzięki temu wzbudzała nas mieszane uczucia. Raz chciałyśmy ją przytulić i wydawało nam się, że ją rozumiałyśmy, a za chwilę wpadałyśmy w szał chcąc zrzucić ją z wieżowca. Nie było łatwo i lekko przejść krętymi ulicami Japonii z tyloma emocjami pod skórą. Przy zdrowych zmysłach trzymał nas jednak fakt, że Niczyja, będzie miała kontynuację, a my chętnie będziemy patronować, tej powieści, bo jest co polecać. Klimat Japonii jest rzadko spotykany i jeszcze nie znany przez czytelników. Wyobraźnia nie oddaje nam jeszcze tylu obrazów z kraju kwitnącej wiśni. Ale obiecać możemy jedno : Po lekturze Niczyjej to się zmieni!!!! A my z ogromną przyjemnością będziemy ją polecać ❤ Arigate!!!
PapieroweKsiężniczki - awatar PapieroweKsiężniczki
ocenił na 10 6 lat temu
Batawe Augusta Docher
Batawe
Augusta Docher
Na ostatni tom z cyklu Wędrowcy Augusty Docher musiałam czekać dość długo. Naprawdę bardzo długo, bo prawie dwa lata, a dla kogoś, kto jest nałogowym książkoholikiem, to kawał czasu. Na całe szczęście książka już jest, więc dziś zapraszam Was na recenzję wyczekiwanego przeze mnie „Batawe”. „Annie znów grozi niebezpieczeństwo. To z powodu Księgi stała się celem Wędrowców z plemienia Habbatum. Dziewczyna jednak z każdym dniem jest coraz bardziej świadoma swojej mocy i wspierana przez ukochanego Leo przybliża się do odczytania własnego przeznaczenia. Czy obojgu wystarczy sił, by wypełnić swój los? Jaką rolę w tym wszystkim odegra Alisha i jaki jest jej związek z Brianem? Czy Eperu zdołają powstrzymać plemię Habbatum przed przejęciem władzy nad Wędrowcami, a nawet światem? Skomplikowane losy bohaterów, nieoczekiwane sploty zdarzeń, dramaty i chwile szczęścia – wszystko to sprawia, że lektura ostatniej części „Wędrowców” dostarczy czytelnikom wielu wrażeń.” Jak widzicie, wkleiłam Wam tylko opis z okładki, ale jako że jest to ostatnia część cyklu, to nie chcę Wam za bardzo przybliżać fabuły książki. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, ale wiele osób nie czytało jeszcze tego cyklu i myślę, że tak będzie najlepiej. Uważam, że fantasty to gatunek, w którym Augusta się odnajduje i mam nadzieję, że takich książek napisze więcej, bo jej fantazja nie zna granic. Gdy przeczytałam drugi tom tego cyklu, w mojej głowie wirowało milion pytań i naprawdę należą mi się ogromne brawa, że nie zwariowałam w oczekiwaniu na ostatnią część. Autorka i tym razem mnie nie zawiodła, bo fabuła książki wciąga już od pierwszej strony. W książce dużo się dzieje, bohaterowie nie mają łatwo, a na ich drodze cały czas pojawiają się piętrzące się problemy i przeciwności losu. Autorka naprawdę wie jak zaciekawić czytelnika, by nie chciał odłożyć książki na półkę, ja kolejny raz przepadłam i zatraciłam się w świecie Anny oraz Leo i naprawdę z zapartym tchem śledziłam ich wciągające losy. Cały czas trzymałam kciuki, by wszystko potoczyło się tak, jak chciałam, ale jak wiemy, autorzy są nieprzewidywalni, więc nic nie zdradzę Wam na temat zakończenia, które de facto było dla mnie dużym zakończeniem. Batawe owiane jest nutą tajemniczości, pojawia się sporo niebezpiecznych momentów, no i oczywiście miłość, która jest niczym bijące serce tej powieści. Wiecie, za co uwielbiam cykl o Wędrowcach? Za nieprzewidywalność, za nieoczekiwane zwroty akcji, za tajemniczość oraz za nietuzinkowych bohaterów, którzy znaleźli miejsce w moim sercu. Uwielbiam każdą część i ogromnie mi smutno, że to już koniec. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś Augusta napisze coś w podobnym klimacie i zaserwuje mi kolejny raz tak niesamowitą historię. Auguta Docher potrafi podnieść napięcie i dostarczyć wielu emocji, które podczas czytania towarzyszą do ostatniej strony. Ja naprawdę przepadłam w tej historii, poza tym mam do niej ogromny sentyment, bo właśnie od Eperu zaczęła się moja przygoda z twórczością Augusty. Batawe to idealne uwieńczenie historii Anny oraz Leo i naprawdę żal mi się z nimi rozstawać. Zapewniam Was, że ta powieść dostarczy Wam wielu wrażeń i przeniesie do świata, który wciąga, hipnotyzuje i nie ma się ochoty z niego wracać. Polecam Wam gorąco cykl o Wędrowcach oraz inne książki Augusty Docher, jestem przekonana, że się nie zawiedziecie. Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bis.
KobieceRecenzje365 - awatar KobieceRecenzje365
ocenił na 8 8 lat temu
Bieg do gwiazd Dominika Smoleń
Bieg do gwiazd
Dominika Smoleń
Ada budzi się w szpitalu psychiatrycznym po kolejnej nieudanej próbie samobójczej. To choroba przekreśliła jej szansę na "normalne życie". Cukrzyca sprawiła, że została sama. Mimo iż mieszkała z rodzicami nie miała u nich wsparcia. Jedyną osobą, która dawała jej jakiegokolwiek poczucie bezpieczeństwa i wsparcia emocjonalnego jest babcia. Kiedy Ada wraca do domu czeka na nią smutna wiadomość. "Babcia nie żyje, ale zostawiła dla Ciebie list". W liście znajduje się informacja by Ada dała sobie 30 dni na "normalne życie, normalnej nastolatki. Jednak jeśli po miesiącu stwierdzi, że życie nie jest dla niej, niech go skończy tak jak planowała to zrobić do tej pory". 💔 Książkę czytałam na raty. Początek o samobójstwie, braku akceptacji ze strony religijnej rodziny oraz depresja dziewczyny brzmiały dla mnie bardzo znajomo przez co czułam ból w trakcie czytania książki. Emocje jakie towarzyszyły mi przez dalszą część książki, gdzie Adam naprawdę się stara "żyć normalnie" były u mnie mieszane. Raz chciało mi się płakać, raz byłam szczęśliwa, a często byłam zła na postacie, które w Ady życiu występowały. Co musiało by się stać by Ada dała szansę sobie i życiu i chciała zostać po 30 dniach ? To pytanie tkwiło w mojej głowie do końca książki. 📖🥺 Zakończenie zaskakujące, tak jakby całe nasze życie było zapisane w gwiazdach... 🌠
Pandemia - awatar Pandemia
oceniła na 9 3 lata temu
Mrok Alicja Wlazło
Mrok
Alicja Wlazło
"Mrok" dotarł do mnie dzięki akcji Book Tour i bardzo się z tego cieszę, bo inaczej pewnie bym tej książki nie przeczytała. Przyznaję bez bicia, że okładka mnie nie przekonała, na szczęście w środku jest dużo lepiej. Poznajemy Laureen: fotografkę, która jest w trakcie szukania dodatkowej pracy i przygotowań do ślubu z wieloletnim partnerem,ojcem jej córki . Dziwił mnie fakt, że Laureen decyduje się na ślub mimo, że nie jest do końca pewna czy tego chce, robi to bardziej dla córki i partnera niż dla siebie. Dziwne zdarzenie z wieczoru panieńskiego nie daje Lori spokoju, tak samo jak myśli o Siggarze, mężczyźnie, którego wtedy poznała. Mimo to bierze ślub, a już następnego dnia jej świat się wali: Josh i Cassidy giną, a na ręce pojawia się tajemnicza bransoleta, która nie daje się zdjąć. Kobieta bardzo długo wychodzi z żałoby i może trwałoby to jeszcze dłużej, gdyby w jej domu nie pojawił się Siggar z innymi Zaprzysiężonymi. Laureen zostaje wprowadzona w mroczny świat, gdzie brutalne walki z Potępionymi są codziennością, stosuje się magię, a każdy z nowo poznanych ma jakąś moc. Gdy decyduje się dołączyć do Zaprzysiężonych akcja zdecydowanie przyśpiesza(choć trudno mówić o wyborze, gdy drugą opcją jest śmierć...). Laureen musi odciąć się zupełnie od dotychczasowego życia, poznać inny świat i wiele się nauczyć, ale zamiast się przystosować robi wszystko po swojemu czym nie zjednuje sobie przyjaciół. Dodatkowo okazuje się, że z jej rodziną może być inaczej niż myślała. Alicja Wlazło stworzyła opowieść, która porwała mnie gdzieś w połowie. Później już nie mogłam się oderwać i dziękowałam opatrzności, że miałam na półce drugą część. Fakt, że na początku podział na narrację mnie denerwował, ale też dzięki temu zabiegowi książkę czytało się błyskawicznie. Osobiście mnie to mnie dezorientowało. Warto sięgnąć po "Mrok". Bardzo miło spędziłam czas z Laureen, Siggarem i całą resztą.
DALLAS81 - awatar DALLAS81
ocenił na 7 5 lat temu
Jak upolować pisarza? Sally Franson
Jak upolować pisarza?
Sally Franson
#154 - Jak upolować pisarza ? - Sally Franson - Wydawnictwo Znak #15/52/2019 Książka ta trafiła do mnie, jako świąteczny prezent od Wydawnictwo Znak, za co serdecznie dziękuję :) Dzisiejszą recenzję zacznę od cytatu: "Nigdy nie miałam, jak by to określił psycholog "świetnych" relacji z mężczyznami. Naturalnie obwiniałam za to mężczyzn, zwłaszcza mojego ojca." Zaciekawiło mnie też jedno spostrzeżenie autorki: "Pisarze zazwyczaj rodzą się smutni, prowadzą smutne życie, a potem w smutku umierają, co jednak nie znaczy, że nie są zdolni do innych emocji." Jest to książka, która opowiada nie tylko o miłości głównej bohaterki - Casey, ale także o przyjaźni. "Ale przyjaźń, jak nauczyłam się w ciągu ostatnich kilku miesięcy jest bardzo krucha. To coś jak miliony cieniusieńkich nitek łączących jedno serce z drugim - z daleka wygląda jak gruba lina, ale z bliska to pajęcza przędza. Wystarczy jeden niezręczny ruch, żeby ją zerwać." Przesłanie, które zabieram z tej książki dla siebie: "Nawet kiedy twoje życie staje w płomieniach, spróbuj się cieszyć, że nie marzniesz. A przynajmniej to sobie wmawiaj." Co możesz zrobić gdy stracisz pracę, przyjaciółkę, chłopaka i reputację ? Co Ci wtedy pozostaje ? - Odpowiedź znalazłam na przykładzie życia głównej bohaterki - gdy nie masz już nic, możesz znaleźć swoją pasję i w końcu z radością się jej oddać. Mam z Casey taką samą, czyli czytanie książek. Poniżej jeszcze kilka słów z książki, gdyż jest to powieść, która dała mi dużo do myślenia: "Bo to takie żenujące prosić o pomoc." "Naprawdę sądziłam, że mogę naprawić te niemożliwe do zagłuszenia problemy poprzez skupienie się na powierzchowności." "A mimo to wraz z upływem czasu zaczęłam myśleć o wszystkich rzeczach, które mi się przytrafiły, jak o mojej skale. Mojej opoce, ciężkiej, niemożliwej do ruszenia części mojego życia...... jeśli mam zamiar być sobą to będę musiała, jeśli nie pokochać tą skałę, to przynajmniej się z nią dogadać." Czy Casey upolowała pisarza ? Choć książka ma niecałe 380 stron czytałam ją prawie 1,5 miesiąca i dzięki niej mam wiele cennych refleksji. Bardzo ją polecam <3 https://www.facebook.com/zaczytanaeliza/photos/a.1656801191286441/2058101331156423/?type=3&theater
Eliza Żywicka - awatar Eliza Żywicka
oceniła na 10 7 lat temu
Jestem Tobą Monika Hołyk-Arora
Jestem Tobą
Monika Hołyk-Arora
Recenzja pochodzi z instagrama: @mania_ksiazkowania Młoda kobieta budzi się w nieznanym miejscu, nie pamięta co się wydarzyło, ani jak się tutaj znalazła. Omiatając wzrokiem pomieszczenie, zauważa druga osobę, która się nie rusza. Podchodzi do niej i dokonuje zaskakującego odkrycia. Bowiem ta kobieta, wygląda dokładnie jak ona. Dopiero mężczyzna, podający się za agenta Interpolu, pokazuję kobiecie teczkę z jej dokumentami i całym życiorysem. Jednak on prowadzi własne śledztwo i grając na uczuciach kobiety, proponuję plan. Za jego bezbłędne wykonanie, dostanie ona nowa tożsamość i nie wróci już do więzienia. Zgadza się, a od teraz będzie udawać Nadię, szefową szwedzkiej mafii. Jej zadaniem będzie wydobycie poufnych danych niezbędnych do rozpracowania niebezpiecznej siatki przestępczej. Czy uda się jej udawać inna osobę? Przecież nawet nie zna tej kobiety, a może ona jest tą kobieta? Jest to moje pierwsza styczność z twórczością Pani Moniki Hołyk - Arory. Autorka świetnie buduje napięcie, sprawiając że myślisz że już jesteś bliski rozwiązania tajemnicy, jednak znów wszystko zmienia kierunek. Bohaterów jest niewielu,jednak każdy z nich odgrywa tutaj znacząca rolę. Powieść jest napisana lekkim i zrozumiałym językiem, świetnymi dialogami, nieprzesadzone a konkretne opisy sprawiają, że jestem w stanie wyobrazić sobie zdarzenia, które spotykają bohaterkę. W książce jesteśmy w stanie wyczuć marokański klimat bardziej niż skandynawski, co nadaje jej ciekawości. Na pewno sięgnę po inne pozycje autorki, bo sposób jej pisania, wbił się w moje gusta.
Mania_ksiazkowania - awatar Mania_ksiazkowania
oceniła na 8 5 lat temu
Córka lasu Justyna Chrobak
Córka lasu
Justyna Chrobak
Ostatnio mieliśmy możliwość wzięcia udziału w #booktour zorganizowanym przez @blogerka_anka - za co serdecznie dziękujemy 💜💚 Tym razem trafiliśmy na książkę, a właściwie dwie książki @j_chrobak_ pt. „Córka lasu” oraz „Powrót do Nesbero” Główna bohaterką jest Ryann, której życie naznaczone jest chorobą. To właśnie przez nią pierwsze 6 lat swojego życia była w śpiączce. Objawy zaczęły wracać i nasilać się, w związku z czym lekarz rodzinny wraz z rodzicami podjęli decyzję o wyjeździe Ryann do kliniki. Długa podróż do dalekiej Skandynawii doprowadziła Ryann nie do kliniki a do niezwykłej krainy Nesbero. Jak się okazuje jest to miejsce, z którego pochodzi Ryann. Żyją tu ludzie lasu - Rothodianie, Elfy oraz kamienne olbrzymy. W krainie jednak też nie jest spokojnie, życiodajne drzewo Rothodian umiera ze względu na brak królowej. Elfy zrywają przymierze i dążą do unicestwienia Rothodian. A Rayann - po raz kolejny traci pamięć i wraca do domu, do Wielkiej Brytanii. Czy do Nesbero powróci harmonia? Czy porwany przez elfy Veik, przypomni sobie co zaczęli budować wraz z Ryann? Książki czytało się naprawdę przyjemnie. Historia jest wciągająca i często ciężko oderwać sie od niej i nie ulec pokusie kolejnego rozdziału. Serdecznie polecam książkę fanom fantastyki ale i osobom, które za fantastyka nie przepadają. Myślę, że i tacy czytelnicy znajdą tu coś dla siebie! A Ty lubisz fantastykę? Ocena ogólna: 8/10
ZARECENZOWANI - awatar ZARECENZOWANI
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba