Punkt zwrotny

Okładka książki Punkt zwrotny
Dorota Schrammek Wydawnictwo: Skarpa Warszawska literatura obyczajowa, romans
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2023-05-17
Data 1. wyd. pol.:
2023-05-17
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383290980
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Punkt zwrotny w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Punkt zwrotny



książek na półce przeczytane 3951 napisanych opinii 1562

Oceny książki Punkt zwrotny

Średnia ocen
7,4 / 10
99 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2326
1562

Na półkach: , ,

Ciepła, mądra książka, która uzmysławia nam, że mimo niepowodzeń i strat, jakie gotuje nam los, wszystko można zmienić, zacząć od nowa, wystarczy tylko zamknąć drzwi do przeszłości, odciąć się od niej i uwierzyć w siebie. Nie można zamykać się w bólu czy rozpaczy i bezustannie rozpamiętywać rozczarowań czy niepowodzeń, czasem trzeba zmienić środowisko, miejsce ...

Trzęsacz niedaleko Rewala i Niechorza w zimowej porze praktycznie zamiera, bo nie jest to czas dla turystów, a jednak Teresa, Marzena i Zofia, zupełnie obce sobie kobiety, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, zdecydowały się na kilkutygodniowy pobyt w tym miejscu. Wynajęły pokoje gościnne w budynku miejscowego dworca, dzierżawionego przez rodzinę Weroniki, który tylko w okresie letnim spełnia swoje właściwe przeznaczeniem, nadal proponując noclegi turystom. Ich pobyt w Trzęsaczu ma być swego rodzaju terapią, nowym otwarciem, a pomagają w tym nowe znajomości, które kobiety nawiązują w dość ciekawych, często zabawnych okolicznościach. Ich życie zaczyna nabierać sensu, nowych wartości, zaczynają czuć się potrzebne, zauważane i doceniane.

Ciekawa fabuła, fajni bohaterowie, historia opowiedziana lekko, bez zadęcia, a przy okazji opowiadająca historię Trzęsacza oraz przybliżająca czytelnikom wiele ciekawostek odnoszących się do kolejnictwa.

Ciepła, mądra książka, która uzmysławia nam, że mimo niepowodzeń i strat, jakie gotuje nam los, wszystko można zmienić, zacząć od nowa, wystarczy tylko zamknąć drzwi do przeszłości, odciąć się od niej i uwierzyć w siebie. Nie można zamykać się w bólu czy rozpaczy i bezustannie rozpamiętywać rozczarowań czy niepowodzeń, czasem trzeba zmienić środowisko, miejsce...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

167 użytkowników ma tytuł Punkt zwrotny na półkach głównych
  • 121
  • 44
  • 2
33 użytkowników ma tytuł Punkt zwrotny na półkach dodatkowych
  • 11
  • 7
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Dorota Schrammek
Dorota Schrammek
Od lat publikuje opowiadania i reportaże w pismach kobiecych. Mieszka nad Bałtykiem, w Pobierowie, z trójką dzieci i mężem Maciejem. Najlepiej czuje się w domu pochłonięta obowiązkami rodzinnymi i pracą. Pisze, gdy domownicy śpią. "Stojąc pod tęczą" to jej debiut powieściowy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Madeira Jolanta Kosowska
Madeira
Jolanta Kosowska
Madera. Musicie najpierw dowiedzieć się nieco więcej o tym niesamowitym miejscu na kuli ziemskiej. To portugalska wyspa położona na Oceanie Atlantyckim, często nazywana „wyspą wiecznej wiosny” ze względu na łagodny klimat przez cały rok. Jej stolicą jest Funchal, gdzie koncentruje się życie turystyczne i kulturalne. Wyspa słynie z niezwykle zielonych krajobrazów, stromych klifów i górskich szlaków, w tym popularnych tras wzdłuż tzw. lewad (kanałów irygacyjnych). To idealne miejsce dla osób lubiących naturę, trekking i spokojny wypoczynek. Madera jest też znana z lokalnego wina (wino madera), egzotycznych ogrodów oraz spektakularnych widoków, szczególnie z punktów takich jak klif Cabo Girão. Dzięki dobrym warunkom pogodowym można ją odwiedzać praktycznie o każdej porze roku. Już z samego opisu tego miejsca człowiek, który kocha podróże, z chęcią spakowałby się i ruszył w świat. Jednak nie zawsze jest to możliwe, tym bardziej cieszyłem się na myśl, że przeczytam Madeirę autorstwa pani Jolanty Kosowskiej. Pani Jolanta pochodzi z południowej Polski, z Opolszczyzny, ale sporą część życia spędziła we Wrocławiu na Dolnym Śląsku. Związana była także z niewielką Sobótką, miejscowością położoną u stóp Ślęży na Przedgórzu Sudeckim. Z zawodu jest lekarką, absolwentką Akademii Medycznej we Wrocławiu, a obecnie mieszka w Dreźnie w Niemczech, niedaleko granicy z Polską. Gdy spojrzymy na okładkę, ta od razu pokazuje nam piękno wyspy. Kamienista plaża, górski krajobraz w tle i świt (a może zachód słońca?). W tę cudowną przestrzeń wpisuje się kobieta. Nie widzimy jej dokładnie, bo stoi tyłem do odbiorcy, tuż nad brzegiem oceanu. Przygląda mu się, jakby szukała odpowiedzi na wiele nurtujących ją pytań. Tych jeszcze nie znamy, ale po opisie na ostatniej stronie okładki możemy się ich domyślać. To co?Gotowi? Ruszamy na Maderę? Rezerwujcie więc lot. Wsiadajmy i już! Julia – Polka, Filipe – Portugalczyk. Zakochani, planujący przyszłość, ślub i wspólne życie. Początek jak z bajki, ale… no właśnie. Życie pisze różne scenariusze, bo do uroczystości nie dochodzi. Oboje spędzają wieczór panieński i kawalerski na swój sposób. Ona z koleżankami, on z kolegami, nietypowo, bo na górskim szlaku w polskich Tatrach. Stamtąd, z jednego ze szczytów, wysyła wiadomość do ukochanej. Jest to zdjęcie wschodu słońca, a potem znika bez śladu. Dramat młodej kobiety sprawia, że Julia postanawia wyruszyć do Portugalii, na Maderę. Chce tam spędzić ostatnie chwile w miejscach poznanych dzięki Filipe, a potem… popełnić samobójstwo. To niesamowicie piękna, trzypokoleniowa powieść, gdzie poznajemy również rodzinę zaginionego chłopaka. Jolanta Kosowska, oprócz niebanalnej fabuły, znakomicie łączy tradycje lokalne, kulinaria oraz piękno krajobrazu z trudną historią Any, Brena, Alberta i ich rodzinnych problemów. Jak w tym wszystkim odnajdzie się Julia? Książki Jolanty Kosowskiej bardzo cenię i tę kolejną polecam z całego serca do przeczytania.
BibliotekarzOchota - awatar BibliotekarzOchota
oceniła na 10 5 dni temu
Flowers Krystyna Mirek
Flowers
Krystyna Mirek
W ubiegłym roku poznałam pióro autorki i bardzo przypadły mi do gustu jej książki. Z tego powodu skusiłam się sięgnąć po kolejną jej powieść. „Flowers” jest napisana w innym stylu niż utwory, które do tej pory czytałam od Pani Mirek. Nie będzie ona moją ulubioną od tej autorki, ale to nie znaczy, że jest słaba. To po prostu książka poruszająca trudne tematy bez sielskiego klimatu wsi, jaki mamy w serii o Willi pod kasztanem. Przemoc psychiczna, zdrada, narcyzm, mobbing to kilka tematów, które znajdziecie właśnie w tej książce. Autorka pokazuje, jak jeden mężczyzna potrafi zniszczyć psychikę wielu ludzi. W domu wyżywa się na swoje żonie, a w pracy na swoich podwładnych. Violetta Karłowicz — żona prezesa, matka dwójki dzieci, kobieta żyjąca w nieustannym stresie. O ile w pracy dobrze sobie radzi i nie ma większych problemów, tak w życiu rodzinnym nieustannie ma pod górkę. Dla kogoś obcego mogłoby się wydawać, że Viola ma wszystko, czego tylko zapragnie: piękne sukienki od Prady, drogą biżuterię, kochającego męża i zdrowe dzieci. Z boku wszystko wygląda idealnie, a gdy nikt nie patrzy, w czterech ścianach kobieta przeżywa osobiste piekło. Kamil — prawnik odnoszący sukcesy, właśnie rozpoczyna nową pracę, dzięki której zacznie bardzo dobrze zarabiać. Mężczyzna jest wrażliwy i pełen empatii. Sam nie otrzymał pomocy, wtedy kiedy jej potrzebował, dlatego został adwokatem, by nieść pomoc innym. Najważniejszą osobą w jego życiu jest mama Małgorzata, która w młodości poświęciła się wychowaniu go i całkowicie zrezygnowała z pracy i pasji. Teraz on stara się jej odwdzięczyć i chce jej wynagrodzić te złe chwile z ich wspólnego życia, mimo że sam również cierpiał jako dziecko. Jedno przypadkowe spotkanie sprawiło, że nie potrafili o sobie zapomnieć. Ona smutna i zalękniona, on tajemniczy i intrygujący, oboje łączyły trudne doświadczenia rodzinne. Denerwowało mnie ciągłe powtarzanie zdania „Mnóstwo dziewczyn dałoby się pokroić za takiego męża”, które pojawia się w tekście jakieś 5 razy. Możliwe, że autorka chciała podkreślić w ten sposób wartość, jaką stanowiło dla Violi małżeństwo z Pascalem. Jednak ciągłe powtarzanie tych słów przez główną bohaterkę wskazuję na jej brak pewności siebie i przekonanie, że mąż to najlepsze co jej się w życiu trafiło. Po latach małżeństwa z narcyzem kobieta już nie pamięta, kim była wcześniej. Czy mężczyzna, który ślubował miłość i wierność, po kilku latach może stać się zupełnie kimś innym? Czy kobieta znajdzie w sobie siłę, aby zawalczyć o siebie i swoje dzieci? Czy Kamil sprosta zadaniu, które zostało mu powierzone przez prezesa?
bookholik_25 - awatar bookholik_25
ocenił na 6 2 miesiące temu
Lato z Ritą Anna Szczęsna
Lato z Ritą
Anna Szczęsna
Po książki Anny Szczęsnej sięgam z przyjemnością chociaż do tej pory czytałam jedynie jej książki świąteczne. Teraz postanowiłam sięgnąć po inne i… po raz kolejny mogę powieści tej autorki polecić. Ta książka jest lekturą zdecydowanie dla pań, chociaż myślę, że taka Rita mogłaby się pojawić w wielu miejscowościach, aby uświadomić niektórym panom na czym polega szczęśliwy związek. Autorka porusza w swojej powieści kilka życiowych dylematów, które zapewne są znane wielu osobom. Jednym z nich jest na przykład rutyna małżeńska, która w wielu związkach bywa prawdziwą zmorą, bo czyż panie przebywające w takich małżeństwach nie marzą o adoracji, miłości i zainteresowaniu takim, jakie było na początku związku? Przecież każda kobieta jest jak kwiat, który zaniedbany więdnie. Miłość można przeżywać w każdym wieku i myślę, że i do tego tematu autorka podeszła bardzo ciekawie. Mamy tutaj również wątek upadku moralnego spowodowanego nadmiernym spożywaniem alkoholu. Ale i z tego można się podnieść, jeżeli ktoś wskaże odpowiednią drogę. Nie powinno się przekreślać ludzi tylko dlatego, że w pewnym momencie życia zboczyli z drogi. I to właśnie pięknie zostało w tej książce pokazane. Nie jest to powieść, która od pierwszej do ostatniej strony trzyma w napięciu, ale bardzo szybko można poczuć klimat małego miasteczka, w którym – wiadomo – wszyscy się znają i wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą. Ciekawie zostało pokazane społeczeństwo małej miejscowości oraz blaski i cienie życia w takich miejscach, gdzie każda nowo przybyła osoba staje się dla mieszkańców sensacją. Tajemnicza Rita również była zagadką, szczególnie dla pań, które ułożyły sobie opinię o niej jedynie sugerując się jej zbyt atrakcyjnym wyglądem, będącym magnesem na mężczyzn. Autorka uświadamia, że aby zmienić coś w swoim życiu nie należy jedynie siedzieć i czekać, rozmyślać czy liczyć na cud, ale trzeba zacząć zmiany od siebie i uwierzyć, że motorem do zmian jesteśmy my sami. Moim zdaniem jest to lektura lekka i przyjemna, trochę humorystyczna, trochę tajemnicza, ale z całą pewnością niosąca w sobie morał. Tu nie ma nagłych zwrotów akcji i można powiedzieć, że wszystko dzieje się po coś. To książka z tych, które można określić, że jest ciepła i klimatyczna, ponieważ fabuła opiera się na uczuciach, na miłości i przyjaźni. Lekkie „pióro” autorki sprawia, że czyta się równie lekko, a bohaterki tej historii szybko można polubić. Polecam tę książkę szczególnie paniom, zarówno tym młodym, dopiero wchodzącym w życie jak i tym z kilkunastoletnim doświadczeniem życiowym, ale myślę, że można podsunąć tę lekturę również panom, może ich nie znudzi, ale da im do myślenia, bo przecież szczęśliwy, stabilny związek nie jest tylko zasługą kobiety.
Ewa - awatar Ewa
oceniła na 7 1 rok temu
Lato jak w filmie Agata Kołakowska
Lato jak w filmie
Agata Kołakowska
Fenomen filmu „Dirty Dancing” od dekad wymyka się prostym definicjom kina romansowego, stając się uniwersalnym symbolem letniego przebudzenia, buntu i zmysłowości. Historia Baby i Johnny’ego Castla na stałe wpisała się w popkulturowy kanon, sprawiając, że każda kobieta choć raz marzyła o słynnym „podnoszeniu” w tafli jeziora. To właśnie ten nostalgiczny fundament wykorzystuje Agata Kołakowska w swojej powieści „Lato jak w filmie”, którą oceniam na mocne 8/10. Autorka serwuje nam opowieść, która jest jak powiew ciepłego, mazurskiego wiatru – lekka, ale niosąca ze sobą realne emocje. Dla Ruby, znanej dziennikarki radiowej, tegoroczne lato nie miało w sobie nic z filmowego blasku. Zamiast romantycznych zachodów słońca, została porzucona przez narzeczonego. Co gorsza, jej profesjonalizm legł w gruzach, gdy podczas prowadzenia audycji na żywo, w przypływie czystej frustracji, skierowała pod adresem byłego partnera słowa powszechnie uznawane za niecenzuralne. Ta radiowa tyrada nie umknęła uwadze szefowej, która zamiast premii za szczerość, wręczyła Ruby bilet na przymusowy, karny urlop. Załamana i pozbawiona złudzeń Ruby znajduje jednak wsparcie w swoich niezawodnych przyjaciółkach, Izie i Tinie. Chcąc wyrwać ją z marazmu i domowej izolacji, fundują jej pobyt w luksusowym ośrodku Wilkasy Spa na Mazurach. Jednak zamiast okrzyków radości, spotykają się z lodowatym brakiem entuzjazmu. Dlaczego? Otóż ośrodek ten specjalizuje się w turnusach tematycznych inspirowanych właśnie „Dirty Dancing”. Dla Ruby, która czuje się obecnie jak najdalsza wersja „Baby”, perspektywa radosnych pląsów i nauki mambo wydaje się szczytem ironii i torturą, na którą nie jest gotowa. Książka Kołakowskiej to jednak coś więcej niż tylko literacka adaptacja kina. Autorka z wielką wprawą kreśli portret współczesnej kobiety, która musi zdefiniować siebie na nowo po bolesnej stracie. Atutem powieści jest świetny humor oraz genialnie zarysowana dynamika między przyjaciółkami – ich relacja jest autentyczna, pełna uszczypliwości, ale i bezwarunkowej miłości. Choć początkowo Mazury wydają się Ruby więzieniem, czytelnik z ogromną frajdą obserwuje jej powolne „rozmrażanie”. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Mazurski klimat: Opisy przyrody i ośrodka Wilkasy sprawiają, że ma się ochotę natychmiast spakować walizkę. Terapia humorem: Kołakowska udowadnia, że najlepszym lekarstwem na złamane serce jest dystans do siebie i odrobina szaleństwa. Nostalgiczny powrót: Odniesienia do kultowego filmu są inteligentne i nienachalne, stanowiąc urocze tło dla współczesnych problemów.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Jak nie być spinką przy krawacie Anna M. Brengos
Jak nie być spinką przy krawacie
Anna M. Brengos
Anna M. Brengos po raz kolejny udowadnia, że literatura obyczajowa może być pełna emocji, życiowych obserwacji i przewrotnego humoru. W książce Jak nie być spinką przy krawacie autorka przedstawia historię Marceliny Żurowskiej – kobiety, która przez całe życie żyła w cieniu męża, znanego adwokata. Gdy ten nagle umiera… na sali rozpraw, życie Marceliny diametralnie się zmienia. I wreszcie – zaczyna się prawdziwie. Marcelina to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić. To kobieta inteligentna, zdolna i wrażliwa, która przez lata spychała siebie na margines, by wspierać karierę męża i dbać o rodzinę. Brengos nie idealizuje swojej protagonistki – pokazuje jej słabości, wątpliwości, a także siłę, która długo była tłumiona. Gdy Marcelina zostaje sama, okazuje się, że musi zmierzyć się nie tylko z żałobą, ale i z zaskakującym dziedzictwem po mężu. Sprawy komplikują się, gdy na horyzoncie pojawiają się… dwie mafie. Autorka zgrabnie łączy wątki obyczajowe z elementami kryminału i humoru. Absurdalne sytuacje – jak chociażby nieoczekiwane sojusze z miejscowym lumpem, który okazuje się jedną z najjaśniejszych postaci drugoplanowych – wprowadzają lekkość do momentami bardzo refleksyjnej opowieści. Ten kontrast nadaje książce oryginalny charakter, balansując między poważnymi tematami a komiczną tonacją. Brengos w sposób bardzo celny komentuje rolę kobiet w rodzinie i społeczeństwie, nie stroniąc od ironii. Tytułowa „spinka przy krawacie” to metafora wielu kobiet, które przez lata żyją w cieniu mężczyzn – nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że tak zostają ukształtowane przez otoczenie. Marcelina, choć długo była dodatkiem do wizerunku męża, powoli przechodzi przemianę – odzyskuje głos, niezależność i własną tożsamość. Język powieści jest lekki, barwny i bardzo plastyczny. Dialogi brzmią naturalnie, a narracja pełna jest ironicznych obserwacji i celnych spostrzeżeń. Autorka nie boi się też poruszać trudniejszych tematów – żałoby, samotności, rozczarowań – ale robi to bez patosu, z dużą dozą empatii. Jak nie być spinką przy krawacie to książka, która bawi, wzrusza i zmusza do refleksji. To opowieść o kobietach, które uczą się stawiać granice i odzyskiwać swoje życie. Ale też o tym, że czasem warto zaufać komuś zupełnie niespodziewanemu – nawet jeśli tym kimś jest lokalny bezdomny z filozoficznym zacięciem. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, zwłaszcza jeśli szukasz literatury, która łączy mądrą fabułę z humorem i niebanalnymi postaciami. Anna M. Brengos po raz kolejny pokazuje, że potrafi pisać o kobietach z siłą, ciepłem i przekorą. A Marcelina? To bohaterka, którą chciałoby się mieć za sąsiadkę – z własnym kompasem moralnym, szkicownikiem pod pachą i ironicznym błyskiem w oku.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 9 9 miesięcy temu
Zagubiona pszczoła Patrycja Żurek
Zagubiona pszczoła
Patrycja Żurek
Pióro autorki znam tylko z jednego opowiadania, które było w antologii mojego patronatu. Dlatego byłam ciekawa jej powieści. Już sam tytuł mnie zaintrygował, a opis utwierdził mnie w przekonaniu, że muszę poznać historię zawartą w tej książce. Miodula to malownicza miejscowość, gdzie przeprowadza się emerytowany policjant Jacenty z żoną. Dużo wolnego czasu skłania go do założenia pasieki. Niestety jedna z pszczół użądliła Katarzynę, a ta uczulona na jej jad, zapadła w śpiączkę. W tym to czasie na drodze bohatera pojawia się piękna Maciejka, która robi na nim ogromne wrażenie. Dziewczyna zaczyna pracę w miejscowym pensjonacie i jest bardzo skryta. Czy Jacenty zakocha się w dużo młodszej od siebie kobiecie? Czy odkryje co ją dręczy i dlaczego przybyła do Mioduli? Jak mężczyzna pokieruje swoim życiem? Czy zażegna konflikt z synem? Czy rozstanie się z żoną i odnajdzie szczęście z Maciejką? Powiem wam, że zachwyciła mnie ta powieść, która w rzeczywistości jest skomplikowana i pełna tajemnic. Poruszone w niej tematy wstrząsają i zaskakują czytelnika. Zmuszają do przemyśleń oraz zadawania sobie pytań, na które ciężko znaleźć rozsądną odpowiedź. Nie ukrywam, że momentami byłam rozdarta i rozemocjonowana. Polubiłam główną bohaterkę i kibicowałam jej z całych sił. Współczułam jej, gdyż dzieciństwo i młode lata zanim weszła w dorosłość miała nie do pozazdroszczenia. Jestem pełna uznania, że przetrzymała to wszystko i mimo tego wyrosła na miłą, mądrą i rozsądną kobietę. Jej matkę to bym rozszarpała gołymi rękoma, ale dlaczego to wam nie zdradzę. Co zaś się tyczy Jacentego, to uważam iż zaniedbywał od lat rodzinę. Rozumiem, że praca w policji jest trudna i wymagająca, ale gdyby tak naprawdę chciał, to by wygospodarował chociaż krótkie chwile, by pobyć z bliskimi i okazać im swą miłość. Rola męża i ojca najważniej go przerosła. Jeśli szukacie czegoś nieszablonowego, nieprzewidywalnego i takiego co wami wstrząśnie to najlepszym wyborem będzie właśnie ta książka. Będziecie w totalnym szoku poznając to czym uraczyła nas pisarka. Nie chce za dużo odkrywać, więc sami musicie sięgnąć po lekturę. Uważam, że warto!
Izzi - awatar Izzi
ocenił na 8 1 rok temu
Księgarenka na Miłosnej Paulina Molicka
Księgarenka na Miłosnej
Paulina Molicka
Autor Paulina Molicka Tytuł Księgarenka na Miłosnej 🩵Jestem po lekturze i pod wielkim wrażeniem napisanej historii. Ola skromna,cicha i bardzo wrażliwa osoba osamotniona bo życie miało swój plan.Trauma, strata obojga rodziców jest cieżarem samotności,ale dziewczyna ma wsparcie przyjaciółki i w sumie każdego kto staje na jej drodze.Ulubione zajęcie,praca w Księgarni na Miłosnej staje się być zagrożone po tym jak miejsce zmienia właściciela.Co los szykuje Oli?Kogo postawi na jej drodze ,co wniosą w jej życie osoby które napotka? 🩵Lektura bardzo mnie użekła,jest delikatna a porusza tyle ważnych tematów,choćby problem codzienności matek i ich dzieci z niepełnosprawnoscią,relacji rodzic dziecko i dźwiganie bagażu doświadczeń składanych w plecaku,nauka otwierania okna na uczucie i budowania relacji z drugim człowiekiem.To bardzo mądra książką,która zapamiętam. 🩵Kim okaże się być tajemniczy elegant,który podsuwał Oli mądre myśli? Piękny motyw życzliwości i udzielania pomocy ,czasami drobny gest może wyciągnąć kogoś z dołka.Wspaniałe akcje harytatywne,aukcje na szczytny cel,zwykła herbata i rozmowa z kimś kto wysłucha,wesprze dobrym słowem,bądź nocne zwierzenia lub pobudka w awaryjnym miejscu to wszystko nadaje życiu sens.Troska innych o ciebie daje szansę że świat o tobie pamięta.Znam zakończenie histori i choć zaskoczyło mnie to jednak wiem ,że jest cudowne. 🩵Warto otaczać się życzliwymi osobami i siać to dobro bo nigdy nie wiesz kto stanie obok,z jakim plecakiem doświadczeń i otworzyć się na nowe wschody słońca. 🩵Dziękuję za wspaniałą,ciepła,pełną nadziei historię, Księgarenka na Miłosnej to takie moje miejsce.
anulajula - awatar anulajula
oceniła na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Punkt zwrotny

Więcej
Dorota Schrammek Punkt zwrotny Zobacz więcej
Więcej