rozwiń zwiń

Psubraty

Okładka książki Psubraty
Anna Chełminiak Wydawnictwo: Anna Chełminiak Seria: Piekielnice fantasy, science fiction
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Piekielnice
Tytuł oryginału:
Psubraty
Data wydania:
2025-06-30
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-30
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396803054
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Psubraty w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Psubraty

Średnia ocen
7,4 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3941
3321

Na półkach: , ,

Widać, że Autorka się rozwija, ta powieść jest lepsza od Piekielnic. Lekkość stylu, gawędziarski ton i świetna intryga. Rózia ze swoim Ropuchem znowu trafia do wampirów. Dostaje zadanie do wykonania. Przerażające, demoniczne istoty, fałsz na każdym kroku i miłość matki, dbającej o swe dziecko. Odsłuchałam z prawdziwą przyjemnością, bo lektorka, p. Saporżnikow, genialnie oddała cały urok utworu zawarty w formie gawędy.

Widać, że Autorka się rozwija, ta powieść jest lepsza od Piekielnic. Lekkość stylu, gawędziarski ton i świetna intryga. Rózia ze swoim Ropuchem znowu trafia do wampirów. Dostaje zadanie do wykonania. Przerażające, demoniczne istoty, fałsz na każdym kroku i miłość matki, dbającej o swe dziecko. Odsłuchałam z prawdziwą przyjemnością, bo lektorka, p. Saporżnikow, genialnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

20 użytkowników ma tytuł Psubraty na półkach głównych
  • 16
  • 4
11 użytkowników ma tytuł Psubraty na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Psubraty

Inne książki autora

Anna Chełminiak
Anna Chełminiak
Absolwentka polonistyki i kulturoznawstwa, pracuje jako copywriterka. Miłośniczka literatury, a szczególnie fantastyki i kryminału. Uwielbia obserwować, jak literatura karmi się sama sobą, przeżuwa, trawi, wypluwa i zjada od nowa. Najbardziej boi się patosu i doszukiwania się drugiego dna tam, gdzie jedno w zupełności wystarczy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Więzi krwi. Tom 3: Walka o dom Emilia Kolosa
Więzi krwi. Tom 3: Walka o dom
Emilia Kolosa
Więzy Lisłów – Walka o Dom (Perignon) . Lisioł postanowił, że czas wrócić na stare graty (bo zostawił tam trochę nieotwartych butelek), natomiast dla Cassidy powrót do Irandal oznacza zmierzenie się z całą masą niedokończonych spraw. Problem z byciem zabójcą na zlecenie jest taki, że nie można domyć łap z krwi. Dla Cass oznacza to dokończenie spraw z dziedzictwem swojego ojca… w kraju ogarniętym wojną. Może być weselej? Może *pisnął Lisioł, otwierając kufer na pokładzie statku* jako pasażerowie na gapę z Cass i Kylem mogą zabrać się ich dzieciaki, Loren i Keira. . Cass, Kyle, Sorcha i Morrigan nie tylko mają przed sobą problem pod postacią gildii zabójców Hervorów, ale również cesarza Blarisa, który uznał, że wojna oraz totalna dominacja z domieszką eksterminacji istot dotkniętych magią to jego nowe, ulubione hobby. Futrzak nie do końca rozumie, dlaczego Blaris nie zajął się hobby-horsingiem? Albo dzierganiem? No cóż *westchnął Lisioł, ucząc dzieciaki rabować truskawki* zawrócić już nie można, więc można stawić czoła burzy z podniesionym łebkiem (ale szukając norki na taktyczny odwrót!). . Co się zatem dzieje? DUŻO! Lisioł musi Wam pisnąć do ucha, że książka zmienia się wraz ze swoimi bohaterami. To już nie jest lekka przygoda z grupą wesołków, gdzie każdy problem dało się rozwiązać brawurą, bezczelnością, nieszczelnością i nietrzeźwością. Cass i Kyle są starsi, bardziej dojrzali. Takie same są problemy, z którymi przychodzi im się zmierzyć. Wojna to nie potyczka z kilkoma bandytami, to kataklizm, a Cass i Kyle muszą nie tylko dbać o swoją skórę, ale trzymać na oku swoje pociechy. A wojna to nie jest miejsce dla dzieci. . W „Walce o dom” są bitwy, oblężenia, spiski, porwania, zasadzki… wszystko, czego trzeba w finałowym tomie porządnej fantastyce. Futrzak jednak cieszy się, że osią dla tych wszystkich wydarzeń pozostali bohaterowie. Zwykle dzieci nie są ulubionym aspektem lektury dla Lisioła, ale Emilia Kolosa nie napisała ich byle jak – wręcz przeciwnie. Trzeci tom Więzów Krwi robi wszystko to, co finał robić powinien. Wszystkiego jest więcej i mocniej, ale to dalej przygody tych samych ciekawych, zawadiackich, czasami irytujących, bohaterów.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 7 3 miesiące temu
Aż zobaczycie ogień Paweł Majka
Aż zobaczycie ogień
Paweł Majka
Rusza pogoń za Białym Księciem. Do znalezienia szlachcica zostaje wynajęty Szodar, cudarz i łowca nagród. Jednak nie on jedyny jest zainteresowany tą postacią. Paweł Majka to postać, którą kojarzę z fandomu, aczkolwiek: do tej pory nic od niego jeszcze nie czytałam. Dlatego też w ramach poznawania polskich pisarzy sięgnęłam po jego najnowszą powieść, czyli „Aż zobaczycie ogień”. To przygodowa powieść fantasy, w moim odczuciu raczej dość klasycznie poprowadzona. Jednocześnie: jest to chyba pierwsza tego typu historia od dawna, którą mogłabym określić mianem „męskiej” i którą nie miałam ochoty wyrzucić przez okno. To, co od razu rzuciło mi się w oczy to fakt, że Majka sprawnie posługuje się piórem. Potrafi dobrze budować klimat językiem, tworząc barwne opisy i dość wyrazisty świat. Język, jakim napisana jest powieść jest jak najbardziej rozrywkowy, raczej lekki, ale w żadnym razie nie infantylny, a to jest mój częsty zarzut do współcześnie pisanej literatury. „Aż zobaczycie ogień” to powieść osadzona w raczej typowym świecie fantasy. W moim odczuciu autor mocniej opisuje w niej dwa ścierające się światy. U władzy mamy potężne, skupione na religii imperium. Drugi świat zaś to ten upadły, pokonany, pełen dzikiej magii i lasów, kojarzyący mi się klimatem z mitologią słowiańską. Nie jest to nic nowatorskiego, ale jest wystarczające dla tej powieści. Choć przyznaje, ta dziksza strona świata wydaje mi się ciekawsza i mniej pretensjonalna. Fabuła rozdzielona jest między trzy główne perspektywy (cztery, jeśli liczyć tę pojawiającą się rzadziej). Najciekawszym wątkiem jest w moim odczuciu ten główny, dotyczący Szodara. W każdym z wątków bohaterzy dobierają się w pary i koniec końców miałam poczucie, że nie są to perspektywy i wątki wystarczająco zróżnocowane. Miałam też wrażenie, że historia jest dość nierówna. Były momenty, kiedy byłan parawdę w daną scenę wciągnięta, a były też takie, że przestawałam rozumieć stawkę i przestawała mnie ona jakkolwiek interesować. Brakuje mi też w tej historii głębi postaci. Bohaterowie mają przypisane po kilka cech i sobie charakterystycznych zachowań, które regularnie się powtarzają, ale jednocześnie nie buduje to ich głębi. Miałam wrażenie, że to kartki papieru, które nie mają się jak rozwinąć w którąkolwiek ze stron, bo są po prostu dość płaskie. Przez to również relacje pomiędzy nimi nie były dla mnie szczególnie emocjonujące, a dialogi wydawały mi się momentami dość syntetyczne. Przy tym wszystkim: to w dalszym ciągu solidna powieść przygodowa. Na pewno sprawdzi się bardziej tym, którzy preferują przygodę i pościgi, połączone z odrobiną zagadki kryminalnej, a to wszystko w raczej mrocznej otoczce, niż tym, którzy stawiają na relacje postaci czy głębokie, filozoficzne pytania. Ale jestem pewna, że wielu czytelników ze spotkania z „Aż zobaczycie ogień” będzie po prostu zadowolonych.
Katrina - awatar Katrina
oceniła na 7 21 dni temu
Klątwa Centaura Ula Gudel
Klątwa Centaura
Ula Gudel
Witajcie moi kochani Czytacie krótkie historie nawiązujące do serii książek? Dziś chciałabym zaprezentować Wam wyjątkową książkę. Tytuł: Klątwa Centaura Autor: Ula Gudel Wydawnictwo: BookEdit Istnienie Zielonego Królestwa zostaje zagrożone, ponieważ stado wściekłych Centaurów wkracza na jego terytorium i sieje całkowite spustoszenie. Ich celem jest zniesienie klątwy, którą zostali przeklęci. Jednakże, aby uzyskać wolność muszą odnaleźć Dziewczynę Bez Skazy. Bowiem tylko ona może przełamać zaklęcie oraz przywrócić im wolność i spokój ducha. To była bardzo udana lektura. Zacznę od tego, iż jest to krótkie opowiadanie osadzone w magicznym świecie Dziewczyny bez Imienia. Fabuła była interesująca. Kolejny raz Eli wraz z Tallenem oraz innymi przyjaciółmi musieli stawić czoła zagrożeniom. Tym razem jednak niewynikającym z działalności ludu Ha’ami. Tylko z działań, niosących spustoszenie przez stado niezadowolonych i obarczonych klątwą, Centaurów. Zielone królestwo znalazło się w wielkim niebezpieczeństwie i tylko oni mogli je ocalić. Cieszę się, że mogłam powrócić do świata Eli oraz Tallena. Z wielką przyjemnością śledziłam ich losy w serii Dziewczyna bez Imienia. Także miło mi było odbyć z nimi kolejną niesamowitą przygodę. Mimo, iż jest to krótka historia to bardzo przypadła mi do gustu. Z ogromną przyjemnością przeczytam wszystkie dzieła autorki nawiązujące do magicznego świata Eli. Muszę również wspomnieć, iż książka została idealnie wydana. Nie dość, iż jest w twardej oprawie, to jeszcze ma niesamowitą grafikę, a na dodatek w środku znajdują się piękne rysunki. Całość prezentuje się przepięknie. Jest jeszcze wyjątkowa pod innym względem, a mianowicie ilości wydanych sztuk. Jest ich tylko 25, a ja mam zaszczyt posiadać ją w swej kolekcji. Bardzo dziękuję autorce za egzemplarz książki. #współpracareklamowa „Klątwa Centaura” stanowi dodatek do powieści z serii Dziewczyny bez Imienia. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji poznać przygód Eli oraz Tallena to serdecznie polecam. Życzę zaczytanego dnia, strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Skradzione szepty: Wezwana K.T. Writz
Skradzione szepty: Wezwana
K.T. Writz
Jakie to było dobre! Kocham fantastykę, a w tej książce znalazłam wszystko: wiedźmy, demony, syreny, magiczne stworzenia. Nieznaną i nieokiełznaną moc jaką władała główna bohaterka Zorya Frostvale. @kt_writz stworzyła historię niemal idealną. Świat przedstawiony i trzy przepiękne Królestwa. Jedno z nich umiera, poprzez demony, które je opanowały. Uratować może je jedynie ostatnia żyjąca empatka. Wspomniana Zorya to fajna postać. Ze zwykłej dziewczyny przechodzi przemianę w gotową do poświęceń kobietę. Jedyne co mnie trochę wkurzało to nie zdecydowanie do facetów, którego w końcu pokochała całą sobą? Ale z drugiej strony... Sama stworzyłam bohaterkę, która kocha dwóch facetów... ale musi zdecydować którego bardziej i z którym chce spędzić życie. Ale ale. Mówimy teraz o Szeptach nie GT. Bardzo podobał mi się humor ukazany w książce. Każda postać jest wyjątkowa i inna. Są postacie, które lubi się od razu, które polubimy z czasem i takie, które najchętniej rzucili byśmy na pożarcie demonom. Opisy są tak piękne, że widziałam wszystko oczami mojej wyobraźni. Podsumowując Skradzione szepty to uczta dla fanów fantastyki. I powiem jedno @kt_writz nie kończy się powieści w takim momencie! Ja potrzebuje drugiego tomu na już! Żałuję, że nie stworzyłaś jednotorowej Kobyłki 😁 mielibyśmy ucztę na raz. Chociaż w sumie dobrze dawkować emocje. Dla mnie sztos. Pojawiają się tylko drobne literówki, ale to kosmetyka.
ClaudiaNVeil - awatar ClaudiaNVeil
ocenił na 10 2 miesiące temu
Somnauci. Tom 1 Katla Magdalena Świerczek-Gryboś
Somnauci. Tom 1 Katla
Magdalena Świerczek-Gryboś
Magdalena Świerczek-Gryboś „Somnauci” Mieliście kiedyś wrażenie, że wasze życie jest tylko snem? Wszystko jest złudzeniem stworzonym przez kogoś, kto to wszystko sni i od niego zależy wasz los, wy zaś możecie jedynie ubogacać tę wizję? Muszę przyznać szczerze, że takie myśli pojawiały się w mojej głowie. Historia napisana przez Magdę opowiada o losach Katli, która jako dziecko musi uciekać wraz nowo narodzonym bratem przed Somnautami. Polują na niego, ponieważ jest Śniącym, zaś oni pragną go obudzić i zniszczyć cały świat. Sama wydaje się być najbardziej zwyczajna, bez żadnego potencjału, który jest tak ważny. Musi szukać schronienia, pomocy i odkryć w sobie moc, o której nic nie wie. Uwaga, to jest tylko moja opinia, moje odczucia i nie każdy musi się z tym zgadzać, co jest dość zrozumiałe. Miałem problem z książką na początku. Tematyka wydawać by się mogła zbyt ciężka, może niezrozumiała do końca. Czytało mi się ciężko, ale z uporem brnąłem przed siebie. I było warto. Powoli „Somauci” wchłonęły mnie niczym bagno i nie puściły. Chyba pierwszy raz czytałem takie coś! Fantasy i fantastyka naukowa w jednym, do tego wszystko w sennej oprawie. Tematy czarnych dziur chociaż są interesujące, nie wzbudzają mojej ciekawości, zaś tu czytało się to świetnie. Fakt, nie potrafiłem na raz przeczytać większej ilości stron, ale to tylko dlatego, że lektura budziła we mnie dużo myśli o tym, co dzieje się u mnie. Czasami też lepiej powoli się delektować, niż na szybko połknąć i nie poczuć smaku. Świat stworzony przez autorkę jest niesamowity. Niby znany, ale inny. Podobnie ma się sprawa bohaterów. Nie ma tu cukierkowych postaci, każdy ma skazy, jest inny i kieruje nim co innego. Magda ma talent do tworzenia, jeszcze większy do słów. Jak to się cudownie czytało. Najważniejsze, aby przeczytać na końcu słowa od autorki, które dużo wyjaśnić mogą, oj bardzo dużo. Polecam, chociaż nie jest to lektura dla każdego, nie jest łatwa. Uważam, że to smutna historia o poszukiwaniu odpowiedzi na zbyt dużo otaczających człowieka pytań i samego siebie. Dla zachęty dodam, że są smoki!
MyNameIsChrisCh - awatar MyNameIsChrisCh
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Intencja. Księga Pierwsza Jan Dzikowski
Intencja. Księga Pierwsza
Jan Dzikowski
Intencja księga pierwsza - Jan Dzikowski Dziękuję autorowi za możliwość przeczytania tej książki. Jeśli lubisz Science fiction, gdzie ważna jest głębia przekazu, to jest tytuł idealny dla Ciebie. To połączenie SF, fantastyki, ale też i obyczajówki. Historia jest niejednoznaczna. Pokazuje świat pełen napięcia i tajemnic w którym głębia psychologiczna przeplata się z niejednoznaczną moralnością. Nie ma prostych odpowiedzi. Postacie są złożone. System władzy i religii pełen sprzeczności, a granica między prawdą, a kłamstwem zależy od perspektywy. Jest to naprawdę bardzo dobrze zrobiona powieść, przy której będziesz się świetnie bawić. Nawet nie zauważysz, kiedy się skończy mimo tego, że ma ona ponad 700 stron. (W każdym pliku pokazuje inną ilość) Powieść jest wielowątkowa i wielowymiarowa. Lektura udowadnia również to, że nie każdy zasługuje na miłosierdzie. A co najważniejsze, o czym już wspomniałam, to prawda. Każdy widzi ją inaczej ze swojego punktu widzenia. Ale... Czy jest ona rzetelna? Tego mało kto doświadczył. Fajnie, że został dodany leksykon postaci i miejsc. Uporządkowane postacie, które można było sobie trochę przybliżyć przed przeczytaniem książki. Spis treści na cztery akty i rozdziały, które były ozdobione na początku. Nie można też zapomnieć o mapie. Kael. To 11- letni chłopak, który uczy się cierpliwości, rozwagi i wytrwałości. W świecie, gdzie magia jest uznawana za zło. Jestem bardzo ciekawa kontynuacji tej historii. Czy polecam? Tak. To historia, która porywa już od pierwszych stron i daje nutę tajemnicy. Moja ocena 10/10 Cytaty z książki: " Wybory kształtują nas bardziej niż cokolwiek innego (...)". "To tylko słowa, które nie mają mocy. Chcę opowiadać historie, które zmieniają świat, które otwierają serca i umysły, które pozwalają zobaczyć to, czego oczy nie widzą" "– Mamo – odezwała się nagle Nyra – dlaczego las jest taki straszny po ciemku? Miranel zawahała się, zastanawiając nad odpowiedzią. – Las po prostu jest inny nocą, kochanie. Zwierzęta, które śpią w dzień, budzą się wieczorem. To czas polowań, czas cieni. – A czy w lesie mieszkają potwory? – dopytywała Nyra. – Takie prawdziwe? – Nie ma potworów – odpowiedziała stanowczo Miranel, ale Kael zauważył, jak jej dłoń instynktownie powędrowała ku szyi, szukając tam czegoś znajomego. – Są tylko rzeczy, których nie rozumiemy." "— Mamo? — jego głos drżał. — Czy ja... czy ja mam talent magiczny? Miranel spojrzała na niego z troską. — Nie wiem, kochanie — odpowiedziała szczerze. — Były pewne znaki, które nas niepokoiły. Twoje sny, twoja wrażliwość, sposób, w jaki czasem zdajesz się wyczuwać rzeczy, których inni nie dostrzegają. — Przełknęła ciężko. — Ale nawet jeśli go masz, nie oznacza to, że zostanie wykryty podczas Próby. Niektórym się udaje... przejść niezauważonym. — A co, jeśli nie? — zapytał Kael, czując, jak strach zaciska mu gardło. Miranel objęła go mocno, przyciągając do piersi. — Wtedy zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby cię chronić — szepnęła. — Wszystko, rozumiesz? Nikt nie zabierze mi mojego syna. Nikt. W jej głosie była taka determinacja, taka siła, że Kael niemal jej uwierzył. Że matka mogłaby zatrzymać Kościół, Inkwizytora, cały świat, gdyby próbowali go jej odebrać. Wiedział jednak, że rzeczywistość była inna." "Nie pozwól, by nadzieja przyćmiła twój osąd. Nie wszystko, co usłyszysz, będzie prawdą." "Być mężczyzną. Co to właściwie znaczyło? Czy bycie mężczyzną oznaczało ukrywanie swoich lęków? Udawanie, że wszystko jest w porządku, nawet gdy świat wali się na głowę? Czy oznaczało podejmowanie trudnych decyzji, takich jak ta, o którą matka prosiła ojca – by zabił własną córkę, jeśli okaże się skażona?" "Nie wrócisz z niczym - odezwał się nagle Iskra. Wrócisz ze mną, z wiedzą, którą już zdobyłeś, z doświadczeniami, które cię ukształtowały. A jeśli dziś nie przejdziesz, znajdziemy inną drogę. Zawsze jest inna droga." "Ludzie przychodzą i odchodzą. Niektórzy zostają na dłużej, niektórzy przemykają jak cienie. Jednak każde spotkanie zostawia ślad." "Twoja dusza może okazać się większym skarbem, niż myślisz. Nie powinieneś tak łatwo jej poświęcać."
Oliwia Zalewska - awatar Oliwia Zalewska
oceniła na 10 20 dni temu

Cytaty z książki Psubraty

Więcej
Anna Chełminiak Psubraty Zobacz więcej
Więcej