rozwiń zwiń

Klątwa Centaura

Okładka książki Klątwa Centaura
Ula Gudel Wydawnictwo: BookEdit fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
audiobook
Tytuł oryginału:
Klątwa centaura
Data wydania:
2025-04-23
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-23
Język:
polski
ISBN:
9788368432237
Długość:
58 minut
Lektor:
Marek Kocot
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Klątwa Centaura w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Klątwa Centaura

Średnia ocen
7,4 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
322
302

Na półkach:

Witajcie moi kochani

Czytacie krótkie historie nawiązujące do serii książek?
Dziś chciałabym zaprezentować Wam wyjątkową książkę.

Tytuł: Klątwa Centaura
Autor: Ula Gudel
Wydawnictwo: BookEdit

Istnienie Zielonego Królestwa zostaje zagrożone, ponieważ stado wściekłych Centaurów wkracza na jego terytorium i sieje całkowite spustoszenie. Ich celem jest zniesienie klątwy, którą zostali przeklęci. Jednakże, aby uzyskać wolność muszą odnaleźć Dziewczynę Bez Skazy. Bowiem tylko ona może przełamać zaklęcie oraz przywrócić im wolność i spokój ducha.

To była bardzo udana lektura.
Zacznę od tego, iż jest to krótkie opowiadanie osadzone w magicznym świecie Dziewczyny bez Imienia. Fabuła była interesująca. Kolejny raz Eli wraz z Tallenem oraz innymi przyjaciółmi musieli stawić czoła zagrożeniom. Tym razem jednak niewynikającym z działalności ludu Ha’ami. Tylko z działań, niosących spustoszenie przez stado niezadowolonych i obarczonych klątwą, Centaurów. Zielone królestwo znalazło się w wielkim niebezpieczeństwie i tylko oni mogli je ocalić.

Cieszę się, że mogłam powrócić do świata Eli oraz Tallena. Z wielką przyjemnością śledziłam ich losy w serii Dziewczyna bez Imienia. Także miło mi było odbyć z nimi kolejną niesamowitą przygodę. Mimo, iż jest to krótka historia to bardzo przypadła mi do gustu. Z ogromną przyjemnością przeczytam wszystkie dzieła autorki nawiązujące do magicznego świata Eli.

Muszę również wspomnieć, iż książka została idealnie wydana. Nie dość, iż jest w twardej oprawie, to jeszcze ma niesamowitą grafikę, a na dodatek w środku znajdują się piękne rysunki. Całość prezentuje się przepięknie. Jest jeszcze wyjątkowa pod innym względem, a mianowicie ilości wydanych sztuk. Jest ich tylko 25, a ja mam zaszczyt posiadać ją w swej kolekcji.

Bardzo dziękuję autorce za egzemplarz książki.
#współpracareklamowa

„Klątwa Centaura” stanowi dodatek do powieści z serii Dziewczyny bez Imienia. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji poznać przygód Eli oraz Tallena to serdecznie polecam.

Życzę zaczytanego dnia, strona.394

Witajcie moi kochani

Czytacie krótkie historie nawiązujące do serii książek?
Dziś chciałabym zaprezentować Wam wyjątkową książkę.

Tytuł: Klątwa Centaura
Autor: Ula Gudel
Wydawnictwo: BookEdit

Istnienie Zielonego Królestwa zostaje zagrożone, ponieważ stado wściekłych Centaurów wkracza na jego terytorium i sieje całkowite spustoszenie. Ich celem jest zniesienie klątwy,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

16 użytkowników ma tytuł Klątwa Centaura na półkach głównych
  • 14
  • 2
12 użytkowników ma tytuł Klątwa Centaura na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Ula Gudel
Ula Gudel
Z urodzenia córka Podlasia, z wykształcenia antropolożka kultury i ekonomistka, z przeznaczenia pisarka, na co dzień mieszka w Emiratach Arabskich. W 2022 roku zadebiutowała książką „Jaszczurka”, pierwszą częścią serii „Dziewczyna Bez Imienia”. Tworzy światy inspirowane folklorem i mitologią z różnych stron świata – od starożytnej Grecji i Rzymu, po dalekowschodnie tradycje kultu przodków i środkowoafrykańskie legendy o stworzeniu. Recenzja „Jaszczurki”: „Cenię sobie autorów odważnych, takich, którzy nie boją się dotykać cienia naszego człowieczeństwa. Naszej trudnej przeszłości. Taką pisarką na pewno jest Ula Gudel. W swojej książce „Jaszczurka” zaprowadziła nas do surowego kraju zamieszkanego przez zmilitaryzowany lud Ha’amich. Wychowani w kulturze nacjonalizmu i nienawiści do innych ras od najmłodszych lat, szykowani byli do wojny, która była nieodłącznym elementem ich dziedzictwa. Na ziemie przesiąknięte krwią oraz rasizmem trafi Eli wraz ze swoim Elfim kompanem. Nasza główna bohaterka zostanie pojmana na niegościnnych ziemiach i uwięziona wraz z druhem w Kamiennym Gnieździe, warowni zarządzanej przez Ha’akona oraz jego „Pierwszych Braci”. Stanie się ona tajemnicą, obiektem zainteresowania oraz główną osią wydarzeń przedstawionych w książce. Dzieło Pani Gudel czyta się bardzo dobrze. Jestem fanem fantastyki, szczególnie gdy posiłkowana jest znanymi nam kulturami. Autorka wykonała niesamowitą robotę podczas tworzenia świata. Jest on nam przedstawiany w przystępny sposób, odkrywamy go wraz z główną bohaterką, która z ciekawością dziecka chłonie nowo poznaną kulturę. Książkę zdecydowanie polecam. Będzie doskonałym prezentem dla fana fantastyki oraz czytelniczek szukających inspirujących postaci kobiecych.”
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czas Zagłady Alessandra Elizabetta Bellini
Czas Zagłady
Alessandra Elizabetta Bellini
🥑Recenzja patronacka🥑 🥑: Apokalipsa dopiero się zaczyna, a ja już czuje, że zamieniam się w zombie.. 📖: Jest rok 2016, a świat staje na granicy upadku. Zamachy terrorystyczne niszczą najważniejsze ośrodki władzy i miasta zabijając miliony ludzi. W dodatku pojawia się tajemniczy wirus zamieniający ludzi w bezduszne potwory, które nie czują bólu i cierpienia. W tej nowej rzeczywistości stara się odnaleźć Dolly - młoda hackerka, która przez przypadek staje się posiadaczką bardzo ważnych dokumentów, które mogą zmienić losy świata.. ✨️: Klasycznie na początku chciałabym niesamowicie podziękować Wydawnictwu Fantasmagoria za możliwość patronowania tego dzieła. To na prawdę wiele dla mnie znaczy, że dostałam taką szansę🥹🫶 Zombiekado już zawsze będzie kochać tą historię. 🧟‍♂️: Chyba zamieniłam się już w zombie, bo tak jak one już nic nie czuję. Ta książka wyzbyła ze mnie wszystkie możliwe uczucia i zostawiła tylko pustą nic nie znaczącą skorupę. Czuję się jak jedno z tych zombie. Moje życie straciło sens, bo jak ma je mieć skoro obróciłam ostatnia stronę w "Czasie zagłady" i już nigdy nie przeczytam jej po raz pierwszy?? Jak mam żyć z tą świadomością?? Kocham tą książkę całym sercem i nienawidzę jej całą duszą za to co ze mną zrobiła. Płakałam, śmiałam i cierpiałam jak głupia nie potrafiąc przestać jej czytać, a jednocześnie nie chcąc jej kończyć. Chciałam i wciąż chce, żeby ta historia trwała wiecznie i nigdy się nie skończyła jednak stało się inaczej. Za co pokochałam "Czas zagłady"?? Chyba prościej odpowiedzieć za co go nie pokochałam, bo takich rzeczy po prostu nie ma. To idealnie wykreowany postapokaliptyczny świat, do którego jak raz wejdziecie już nigdy nie wyjdziecie. On Was porwie i już nie pusci okazjonalnie na końcu zamieniając w zombie jak mnie. Świetne przedstawienie rzeczywistości po globalnej zagładzie i życiu z nieuleczalnym wirusem. Masa zwrotów akcji, sekretów i tajemnic przez które zarwałam nocki, bo musiałam po prostu musiałam wiedzieć co stanie się dalej. Krwiożercze i drapieżne zombie nie znające litości idealnie wpisujące się w ten niesprawiedliwy świat. Oraz oczywiście bohaterowie, o których można mówić godzinami. 🔫: Pomimo tego, że w opisie mamy wspomnianą Dolly tak naprawdę jest jej stosunkowo niewiele, a większość historii skupią się wokół Jamesa i Williama. Ola nigdy nie wybaczę Ci tego co robiłaś Williamowi!! Możesz być pewna, że obsmaruje cię w memach!! Jak łatwo się domyślić William został moją ulubioną postacią, której losy przeżywałam równie mocno co on sam. Chociaż ja bym umarła przy pierwszej sytuacji jaka go spotkała (prawdopodobnie zabiłabym sie schodząc z trybun, bo nie mam koordynacji ruchowej). William zdecydowanie nie zasługiwał na to co go spotkało i nie potrafię się z tym pogodzić. Równie mocno polubiłam Dolly chociaż momentami było jej na prawdę niewiele. Była bardzo nietypową postacią, ale faktycznie dało się zauważyć, że dla własnych wartosci jest wstanie zrobić na prawdę wiele. Szczerze powiedziawszy przez całą książkę shipowałam ją z Williamem👀 pomimo tego, że nigdy się nawet nie spotkali xD Niewątpliwie największa część książki należała do kapitana Jamesa Allena co wcale mnie nie dziwi. On się na prawdę starał i na prawdę był dobrym żołnierzem, ojcem i mężem i w jego przypadku również nie mogę się pogodzić z tym co go spotkało. Chyba nigdy się z tym nie pogodzę. W książce występują też inni bohaterowie jak chociażby drużyną kapitana z której najbardziej polubiłam Jareda. Kujon ze smykałką do komputerów (mój typ i jak wiadomo za mundurem panny sznurem). Resztę drużyny lubiłam, ale nie jakoś bardzo. Oczywiście nie można zapomnieć o Doktor Grand, która jest bardzo ciekawą postacią, ale na prawdę późno się pojawia i cały czas miałam wrażenie jakby coś kombinowała mimo, że tak nie było. Był jeszcze Alec, który sobie był i to właściwie tyle chociaż i tak jest mi go szkoda. Oraz kilku innych bohaterów o których nie wyrobiłam sobie za bardzo zdania. 💉: Gama emocji, która towarzyszyła mi podczas czytania była na prawdę ogromną od radości przez cierpienie, rozpacz i ogromne poczucie niesprawiedliwości na niedosycie kończąc. Cóż jak już wiemy nie będzie kolejnych tomów, a szkoda, bo nie wiem jak będę dalej funkcjonować nie wiedząc co się dalej stanie. Chociaż może to i dobrze przynajmniej w mojej głowie dalsze losy bohaterów są już kolorowe, a nie pełne mroku jak do tej pory. To na pewno nie jest moje ostatnie słowo jeżeli chodzi o tą historię i na pewno nie jest to koniec przygody z książkami autorki. Ta przygoda dopiero się zaczyna i coś czuję, że przyniesie mi więcej bólu niż bym chciała, ale na pewno nie będę żałować żadnej minuty spędzonej na czytaniu innych książek autorki szczególnie, że kilka premier szykuje się jeszcze na ten rok🤭 Ja bardzo bardzo gorąco Was zachęcam do sięgnięcie po "Czas zagłady" i inne książki autorki, a ja narzie Was żegnam i idę płakać do kąta, że to już koniec..
book_adoo - awatar book_adoo
ocenił na 10 11 miesięcy temu
Opiekun lasu Elwira Dresler-Janik
Opiekun lasu
Elwira Dresler-Janik
Bolemir i Nawoja wrócili do Leszygrodu, Wszebora została w Wilczym Jarze z mężem. O względy Bolemira zabiega Jaruga, czy będzie potrafił ją pokochać i wybaczyć. Hallbjorn ma złe sny, męczy go mara nocna Topielica kusi go i wzywa. Wszebora widzi że coś złego dzieje się z mężem. Znika koń podarowany z Leszygrodu i dziadek Halla. Nawojka chce odejść, tęskni za siostrą, Bolemir chce ją zatrzymać. Po Jarugę pod bramy osady wojownicze przybywają bracia. Bolemir ma tylko jedno rozwiązanie by zatrzymać kobietę przy sobie. Z kurnika znikają kury, czy synowie Bolemira psocą i wypuścili kury Nawojka podejrzewa o to chłopców. Prawda okazuje się inna. Wszebora mimo zakazów męża zapuszcza się na teren Topielicy, złamany zakaz i jego konsekwencje dla Wszebory. Oboje będą cierpieć, jednak ich los już jest spisany czy pójdą to właściwą drogą. Nawoja pragnie by Łabudka znów była jej małą siostrzyczką. Gdy jest nadzieja robi wszystko by siostra wróciła do żywych. Nawojka prosi Opiekuna lasu by zaprowadził ja do Leśnej Baby. Przed nią długa i niebezpieczna droga by ocalić siostrę Latawiec demon będzie ją kusił, czy podarowana koszula będzie dla demona wystarczająca zapłatą by pomógł Nawojce. Dużo poświęciła dziewczyna, jej upór i zawzięty charakter przybliżają ją do celu. Utopiec ma serce Łabudki, czy prezent strzygi pazury wystarczą by odzyskać siostrę. Przyjaciel Bolemira Jaczewoj towarzyszy Nawojce, coś czuję do dziewczyny, czy coś z tego będzie. Leszy zaatakowany przez Jaczewoja daje jemu nauczkę, nikt nie może naruszyć spokoju i harmonii lasu. Opiekun lasu ma bardzo rozbudowaną fabułę. Leszygród i Wilczy Jar dużo się dzieje. Misja Nawojki jest niebezpieczna, trzyma w napięciu. Hall jest uparty myśli że sam rozwiąże swoje problemy, nie chce prosić o pomoc matki przez to ucierpi Wszebora. Opiekun Lasu pilnuje porządku i tajemnic lasu. Wszystko to jest wplecione w słowiańskie zwyczaje, ta magia towarzyszy nam od początku serii. Czy Topielica znów stanie się dziewczynką, którą straciła rodzina. Polecam 😈
diablicaczyta - awatar diablicaczyta
oceniła na 10 1 miesiąc temu
Więzi krwi. Tom 3: Walka o dom Emilia Kolosa
Więzi krwi. Tom 3: Walka o dom
Emilia Kolosa
Więzy Lisłów – Walka o Dom (Perignon) . Lisioł postanowił, że czas wrócić na stare graty (bo zostawił tam trochę nieotwartych butelek), natomiast dla Cassidy powrót do Irandal oznacza zmierzenie się z całą masą niedokończonych spraw. Problem z byciem zabójcą na zlecenie jest taki, że nie można domyć łap z krwi. Dla Cass oznacza to dokończenie spraw z dziedzictwem swojego ojca… w kraju ogarniętym wojną. Może być weselej? Może *pisnął Lisioł, otwierając kufer na pokładzie statku* jako pasażerowie na gapę z Cass i Kylem mogą zabrać się ich dzieciaki, Loren i Keira. . Cass, Kyle, Sorcha i Morrigan nie tylko mają przed sobą problem pod postacią gildii zabójców Hervorów, ale również cesarza Blarisa, który uznał, że wojna oraz totalna dominacja z domieszką eksterminacji istot dotkniętych magią to jego nowe, ulubione hobby. Futrzak nie do końca rozumie, dlaczego Blaris nie zajął się hobby-horsingiem? Albo dzierganiem? No cóż *westchnął Lisioł, ucząc dzieciaki rabować truskawki* zawrócić już nie można, więc można stawić czoła burzy z podniesionym łebkiem (ale szukając norki na taktyczny odwrót!). . Co się zatem dzieje? DUŻO! Lisioł musi Wam pisnąć do ucha, że książka zmienia się wraz ze swoimi bohaterami. To już nie jest lekka przygoda z grupą wesołków, gdzie każdy problem dało się rozwiązać brawurą, bezczelnością, nieszczelnością i nietrzeźwością. Cass i Kyle są starsi, bardziej dojrzali. Takie same są problemy, z którymi przychodzi im się zmierzyć. Wojna to nie potyczka z kilkoma bandytami, to kataklizm, a Cass i Kyle muszą nie tylko dbać o swoją skórę, ale trzymać na oku swoje pociechy. A wojna to nie jest miejsce dla dzieci. . W „Walce o dom” są bitwy, oblężenia, spiski, porwania, zasadzki… wszystko, czego trzeba w finałowym tomie porządnej fantastyce. Futrzak jednak cieszy się, że osią dla tych wszystkich wydarzeń pozostali bohaterowie. Zwykle dzieci nie są ulubionym aspektem lektury dla Lisioła, ale Emilia Kolosa nie napisała ich byle jak – wręcz przeciwnie. Trzeci tom Więzów Krwi robi wszystko to, co finał robić powinien. Wszystkiego jest więcej i mocniej, ale to dalej przygody tych samych ciekawych, zawadiackich, czasami irytujących, bohaterów.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 7 3 miesiące temu
Wezwanie Żmija Agnieszka Kulbat
Wezwanie Żmija
Agnieszka Kulbat
Słowiańska magia, słowiańskie wierzenia - to oznacza, że "Wezwanie Żmija" Cię woła! Wojmir to chłopak, który widzi stwory ze słowiańskich wierzeń i jest zobowiązany do odprowadzania zbłąkanych dusz pod bramy Nawii, do swojego ojca - Żmija. Mężczyzna jest także zwolennikiem podejmowania się łatwych misji, by łatwo zyskać pieniądze. Wszystko się zmienia, gdy razem z Żywią (strzygą) i Stefą (szeptuchą) dociera do Poznania, gdzie musi rozwiązać pewną zagadkę. Historia jaką wykreowała Agnieszka Kulbat jest przesycona wierzeniami słowiańskimi, które koegzystują z chrześcijaństwem. Autorka idealnie ukazuje, jak te dwie skrajne ideologie żyją obok siebie. Cudownie było mi się zanurzyć w tej powieści, gdzie humor i słowiańska magia królowały. Agnieszka Kulbat ma lekkie pióro, które umożliwia szybką lekturę. Postaci mają swoje cechy charakterystyczne, które umożliwiają polubienie danego bohatera, a co za tym idzie - przywiązanie się do niego. Wojmir, Żywia i Stefa mają zacięty język, co powoduje, że gdy dochodzi do potyczek słownych między nimi to śmiechu nie było końca. Poczułam jednak lekki niedosyt - miałam wrażenie, że ta "odpowiednia" akcja zaczęła się gdzieś za połową książki, jednak wszystkie powyżej wspomniane przeze mnie pozytywy, wynagrodziły mi to. Dodatkowo to, co zaczął robić Wojmir na końcu też mnie oczarowało, bo poczułam, że jestem bliżej tych słowiańskich zwyczajów. Jestem ciekawa, co autorka wymyśliła w drugim tomie, i jak tylko znajdę czas, będę czytać "Wolę Żmija"!
Pośród Słów - awatar Pośród Słów
ocenił na 7 4 dni temu
ETHER Agnieszka Sorycz
ETHER
Agnieszka Sorycz
"Moja córka. Moja krew i dusza. Płomień rozjaśniający pochłaniające mnie ciemności." Kilka ostatnich dni upłynęło mi na lekturze powieści "Ether" Agnieszki Sorycz, będącej pierwszym tomem cyklu "Lustro cieni i snów". Książkę miałam możliwość przeczytać w ramach book tour organizowanego przez @olaa_czyta. Akcja powieści dzieje się dwutorowo: poznajemy dwie bohaterki, z których jedna żyje na Ziemi w czasach nam współczesnych, natomiast druga w fikcyjnej krainie Ninru. Na pierwszy rzut oka kobiety nic nie łączy, jednak z biegiem czasu zaczynamy dostrzegać między nimi coraz więcej elementów wspólnych. Przyznam, że osobiście lepiej odnajdywałam się w teraźniejszości - to losy Emilii mocniej mnie angażowały, natomiast jeśli chodzi o Ether, nie do końca rozumiałam motywy jej postępowania. Dopiero później, już pod sam koniec odkryłam, co kierowało bohaterką. Zresztą, nie tylko to. Autorka przez długi czas niewiele nam zdradza: często posługuje się półsłówkami i przemilcza pewne kwestie. Momentami było to naprawdę frustrujące! Na szczęście finał powieści przyniósł odpowiedzi na wiele zadanych przeze mnie pytań, niestety pozostawił też niedosyt, co do dalszych losów bohaterów. Informacja zamieszczona na okładce pozwala nam sądzić, że "Ether" to pierwszy tom serii, w związku z czym możemy spodziewać się kontynuacji tej historii, zwłaszcza że książka kończy się w naprawdę obiecującym momencie. Może nie jakoś dramatycznie, jednak w taki sposób, że czytelnik zastanawia się nad tym, co będzie dalej. Poza tym myślę, że autorka mogłaby jeszcze bardziej szczegółowo omówić intrygę, której wyjaśnienie znajdujemy w końcowych partiach książki. Bardzo długo nie wiedzieliśmy nic, przez co odczuwam pewien niedosyt. Niejasne są też dla mnie relacje głównych bohaterów, spodziewam się, że jeszcze wiele się między nimi wydarzy. Sięgając po "Ether" dużo sobie obiecywałam po lekturze tej książki, jednak nie wciągnęła mnie ona tak mocno, jak się spodziewałam. Nie poczułam większej więzi z bohaterkami, których sylwetki teraz, po czasie, zlewają mi się ze sobą. Przedstawione kobiety nie mają żadnych wyróżniających je cech, poza wspólną determinacją w dążeniu do obranego celu. Nie znaczy to, że książka jest zła, po prostu ja nie do końca się w niej odnalazłam. Nie zmienia to faktu, że bardzo jestem ciekawa dalszych wydarzeń, stąd też z zainteresowaniem będę wyglądać kontynuacji. "Ether" to powieść fantasy, w której autorka stawia na walkę dobra ze złem. Przez ukazanie dwóch światów i zastosowanie oszczędnego języka wprowadza nastrój tajemnicy i niedomówień, co z pewnością zainteresuje czytelników. Moja ocena 7/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 7 6 dni temu
Krew Otore Alina Duchnowska
Krew Otore
Alina Duchnowska
Krew Otore to czwarty tom serii Klan Smoka stworzonej i wydanej przez Alinę Duchnowską. Przyznam od razu, że zabrałam się do pisania tej recenzji ponad dwa tygodnie po tym, jak skończyłam książkę. Moim pierwszym krokiem jest zawsze przypomnienie sobie fabuły i zazwyczaj nie potrzebuję wracać do treści. Tym razem jednak musiałam – odkryłam, że niewiele zostało mi w głowie i dopiero po przewertowaniu całości byłam w stanie ułożyć sobie wydarzenia. Nie znaczy to, że książka była zła – doskonale pamiętam, że dobrze się bawiłam przy jej lekturze, mimo że ma swoje wady. Po prostu jej akcja nie zapadła w pamięć. Fabularnie jest dość płaska. Brakuje w niej punktów, które wybijają się ponad całość. Widać, że jest przede wszystkim wprowadzeniem do kolejnego tomu, który będzie mierzył się z ostatnimi wątkami, które tutaj stanowiły bardziej wydarzenia tła. A większość tomu była bardziej statyczna. Pierwszy punkt kulminacyjny rozegrał się w połowie, a potem akcja mocno obumarła, aż do samego finału, który zawiesza wydarzenia aż do kolejnego tomu. Momentami można było się lekko nudzić. Większość opisanych wydarzeń była jednak ciekawa i pozwalała dużo się dowiedzieć na temat świata, a przede wszystkim Świątyni oraz magów. Wyraźnie skupienie tego tomu umiejscowiło się na osobie Yuno, która musiała zmierzyć się nie tylko z duchami przodków, ale również z miejscem swojej traumy. Te wątki były najciekawsze, a jednocześnie sprawiły, że całość nabrała mrocznego wydźwięku. Doczekałam się również momentu, gdy Yuno nie była przez cały czas przedstawiana jako dziecko czy ofiara, ale w końcu pokazała, na co ją stać i kim tak naprawdę jest. Nawet jeśli jej przeszukiwanie ksiąg i spędzanie całych dni na przeszukiwaniu książek w bibliotece nie należało do najżywszych chwil w fabule. Skoro już mowa o Yuno, muszę wspomnieć o dwóch zwierzęcych bohaterach, które zostały wprowadzone w pod koniec poprzedniego tomu. Dwa koty zapowiadały się jako miły dodatek, swego rodzaju puszczenie oczka dla czytelników, mam wrażenie, że poszło to zdecydowanie za daleko. Ciągłe zwracanie uwagi na to, co robią koty, które w fabule nie mają praktycznie żadnego znaczenia, niszczyło rytmikę scen, a także wprowadzało mnóstwo momentów, gdzie fabuła przestawała się liczyć, bo trzeba było zająć się kotami. Sprawiło to, że, nawet będąc kociarą, miałam ich po prostu dość. W drugiej połowie książki wprowadzony został konflikt między bohaterami, który dość trudno mi zrozumieć – by ominąć spoilery powiem tylko, że opiera się na tym, co jeden z bohaterów planował kiedyś zrobić, ale ostatecznie zmienił zdanie i zachował to dla siebie. Pozostałe postacie z kolei zareagowały na to, jakby popełnił najgorsze przestępstwo, choć dotyczyło momentów, gdy w ogóle się nawet nie znali. Czytając tamtą kłótnię, czy może raczej słowny atak, byłam tak potężnie pogubiona, bo naprawdę nie pojmowałam, skąd się wzięła tak silna reakcja. Rozumiem, że napędza akcję w odpowiednim kierunku, ale nie robi tego wiarygodnie. Mimo to jestem naprawdę ciekawa, co wymyśli autorka w kolejnym tomie oraz jak rozwiąże pozostałe w tej historii wątki. Zdecydowanie jest w stanie zbudować coś potężnego i mam nadzieję, że tak się stanie. Czwarty tom może nie należy do najlepszych w serii, ale nie uważam go za najgorszy. Bardzo dobrze się przy nim bawiłam, a to przecież najważniejsze.
zapisanawksiazkach - awatar zapisanawksiazkach
ocenił na 7 3 miesiące temu
Fabled Lands 2. Miasta złota i chwały Jamie Thomson
Fabled Lands 2. Miasta złota i chwały
Jamie Thomson Dave Morris
"Miasta złota i chwały" to drugi tom cyklu Fabled Lands gry książkowej dla miłośników przygód. Dave Morris i Jamie Thomson zabierają nas do świata pełnego niebezpieczeństw. Nasza przygoda rozpoczyna się, gdy fale wyrzucają Cię na brzeg. Żyjesz i zaczynasz wędrówkę. Do wyboru jest kilka profesji o różnych zdolnościach, wytrzymałości. Do gry potrzebne są kości oraz ołówek. Na końcu książki znajduje się karta przygody, ale wszystko można oczywiście zapisać na kartce. Przygoda w "Miastach złota i chwały" może odbywać się niezależnie od pierwszego tomu. Ta seria ma jednak coś więcej niż inne książki paragrafowe. Można przeskakiwać pomiędzy tomami! (O ile je mamy oczywiście). Świat ten i to co oferuje jest bardzo przemyślany. To idealna propozycja dla osób, które naprawdę chcą oddać się przygodzie, wcielić w postać i eksplorować nieznane światy. Książka ta wymaga od czytelnika zaangażowania i czasu. Zadowoleni będą zarówno miłośnicy walki, jak i ci spokojniejsi preferujący styl poszukiwawczo-eksploracyjny. Mechanika gry jest prosta, narracja opisowa, konkretna. A możliwości decyzyjne gracza przebogate. Ta jedna książka zapewnia wiele godzin gry! Wyobraźcie sobie co się dzieje, gdy macie inne części Fabled Lands. Zwłaszcza, że oryginalnie jest ich aż siedem. To co charakteryzuje Fabled Lands to duża decyzyjność, jednak z elementami losowości (kości), fantastyczny sznyt: portale, druidzi, skarby, targowiska pełne różności. Panuje tu niesamowity klimat! Bardzo polecam. Nie tylko na wakacje. Współpraca reklamowa
Rosario-Tijeras - awatar Rosario-Tijeras
ocenił na 7 8 miesięcy temu
Wzgarda Paulina Hendel
Wzgarda
Paulina Hendel
   Sięgając po "Wzgardę" Pauliny Hendel, liczyłam na dobrą lekturę, zważywszy na to, że jej "Wisielcza góra" bardzo przypadła mi do gustu. Jednocześnie nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać, opis został skonstruowany bardzo tajemniczo, zdradzając nam zaledwie szczątki tego, co możemy w niej znaleźć, dzięki czemu ten tytuł jeszcze bardziej przyciągał.    Historia od samego początku miesza w głowie, gdyż z jednej strony wydaje się być zwykłym kryminałem, gdzie policjant wraz ze swoim zastępcą, mają do rozwikłania pewną zagadkę. I tak też jest przez część tej książki, że wciągamy się w naprawdę fajny thriller, w którym wraz z bohaterami próbujemy odkryć tajemnice. Ale! I tutaj Was zaskoczę - mamy wprowadzone elementy magiczne. Mianowicie, zastępcą naszego naczelnika okazuje się być ogr! Żeby nie było za nudno, ogrów znajdziemy w tej książce o wiele więcej i będziemy mogli co nieco dowiedzieć się o ich rytuałach itd.    Szczerze mówiąc, to ta wizja podczas czytania troszkę mi uciekała i gdyby nie częste wspominanie o naszym drugim bohaterze, to mogłabym całkowicie zapomnieć o tym szczególe, gdyż tak wciągnęła mnie ta książka, że te magiczne drobnostki jakoś szybko wyparowywały z mojej głowy, na rzecz śledztwa. A no nie powiem, tutaj trochę się działo. Najważniejszą kwestią było to, że wszystkie tropy prowadziły do domu, w którym kilkanaście lat wstecz doszło do istnej rzezi na całej rodzinie.    Dodatkowym atutem tej historii jest wprowadzenie wątku prawdziwych baśni, tych z obcinaniem pięt itd, w celu zastraszania jednej z bohaterek. No tu byłam szczerze ciekawa, jak rozwinie się ten wątek, jednocześnie byłam wstrząśnięta tym, jak ta osoba była traktowana.    Było tutaj tyle wplecionych wątków, że zabrakłoby mi dnia, by je wymienić. Wprowadzały one chaos, jednocześnie sprawiając, że historia stawała się coraz to ciekawsza. A gdy te wszystkie wątki zaczęły się ze sobą w jakiś pokręcony sposób łączyć - no miło się zaskoczyłam.    To połączenie kryminału i fantastyki było tak pokręcone, a jednocześnie tak dobre, że nie potrafię sensownie opisać tego, jak się czułam podczas czytania. Ta historia wzbudziła we mnie tyle różnych emocji, przez fascynację po zaskoczenie, czasem dezorientację, z racji tego, że tyle się tam działo. Dosłownie wywołała istny mętlik w mojej głowie.    Dziękuję serdecznie wydawnictwu oraz Autorce za możliwość przeczytania jej. Ciężko jest ubrać mi w słowa wszystko, co się tam działo, ale jedno wiem na pewno - muszę sięgnąć po kolejny tom! Polecam!   
Patrycja Obycz - awatar Patrycja Obycz
ocenił na 8 23 dni temu
Czarownica. Tom 2 Andrzej F. Paczkowski
Czarownica. Tom 2
Andrzej F. Paczkowski
📖 Recenzja książki „Czarownica” – Andrzej F. Paczkowski „Czarownica” Andrzeja F. Paczkowskiego to książka, która od pierwszych stron urzeka klimatem i tajemniczością. To nie jest zwykła opowieść o magii to historia o człowieczeństwie, o walce z uprzedzeniami, o strachu przed tym, co inne. Autor w niezwykle sugestywny sposób pokazuje, że czasem to, czego się boimy, nie jest wcale złem… a to, co wydaje się dobre, może skrywać najciemniejsze sekrety. Od pierwszych stron czuć napięcie. Atmosfera mroczna, niepokojąca, a jednocześnie hipnotyzująca jakby każda strona miała w sobie zaklęcie, które nie pozwala się oderwać. Paczkowski świetnie łączy elementy realizmu z nutą nadprzyrodzoności, tworząc świat, w którym magia jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Najbardziej poruszyła mnie postać tytułowej czarownicy kobiety silnej, a jednak zranionej przez świat, który jej nie rozumie. W jej historii można znaleźć echo wielu współczesnych tematów: od inności, przez samotność, aż po poszukiwanie swojego miejsca wśród ludzi, którzy łatwo oceniają, ale rzadko próbują zrozumieć. To właśnie ta warstwa emocjonalna sprawia, że „Czarownica” nie jest tylko opowieścią o dawnych czasach, lecz uniwersalną przypowieścią o naturze człowieka. Styl autora jest wyjątkowo plastyczny obrazy, które tworzy słowem, niemal ożywają przed oczami. Czuć zapach dymu, chłód kamiennych murów i ciężar milczenia ludzi, którzy wolą osądzać, niż słuchać. Każde zdanie jest przemyślane, a dialogi brzmią autentycznie, co sprawia, że historia wciąga bez reszty. „Czarownica” to książka, która porusza, prowokuje do myślenia i zostawia po sobie coś więcej niż tylko fabułę. To opowieść o odwadze bycia sobą nawet wtedy, gdy świat staje przeciwko nam. To historia o sile, o gniewie, o bólu, ale też o nadziei, która mimo wszystko potrafi przetrwać. 💭 A Ty? Czy wierzysz, że „czarownice” naprawdę istnieją? A może każda z nas ma w sobie odrobinę tej magii, której świat wciąż nie potrafi zrozumieć? #Czarownica #AndrzejFPaczkowski #RecenzjaKsiążki #NowaKsiążka #PolskaLiteratura #CzytamBoLubię #KsiążkaZPrzesłaniem #Tajemnica #Magia #SiłaKobiet #Refleksja #KsiążkaDającaDoMyślenia #WartoPrzeczytać
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 5 miesięcy temu
Przysięga Krzysztof Jagiełło
Przysięga
Krzysztof Jagiełło
Piast i Ścibor cudem uchodzą z życiem z wrogiego najazdu na ich wioskę. Teraz pragną pomścić mieszkańców Brójnic, a trop prowadzi ich do okru.tnego księcia Popiela. Okazuje się być on dość trudnym przeciwnikiem, bo ma po swojej stronie wsparcie możnych i zbrojnych. Całą historię poznajemy niejako w formie retrospekcji, gdyż po latach opowiada nam ją Ścibor, który obecnie nie jest już młodym człowiekiem i przebywa w zakonie. W tej książce nie ma miejsca na owijanie w bawełnę, ale nic dziwnego, skoro zemsta wybija się tutaj na główny plan. Nie ma tu jednak nadmiernego epatowania bru.talnoscią, dlatego jeśli nie przepadacie za dosadnymi opisami, to nie macie się czego bać. Książka nie bez powodu została wydana w serii „Słowiańskie światy”, gdyż właśnie ta rzeczywistość dawnych Słowian jest tutaj mocno wyczuwalna. Generalnie wielką sztuką dla autorów byłoby oddać te wczesnośredniowieczne realia z czasów pierwocin państwa polskiego, ale myślę, że tutaj Autor pod tym względem stworzył całkiem zadowalający świat, w którym współczesny czytelnik odnajdzie się bez problemu. Książka jest napisana dynamicznie i wciągająco, choć zawiera też wolniejsze momenty, dające czytelnikowi wytchnienie. Uważam, że to warta przeczytania powieść historyczno-przygodowa, poruszająca istotne kwestie takie jak wspomniana już zemsta, dojrzewanie, strata, władza i honor. Uważam, że to całkiem fajny wstęp do serii. Jestem ciekawa, jak akcja rozwinie się w dalszych tomach. Na szczęście drugą część mam pod ręką, więc czym prędzej się za nią zabieram, a ten tytuł gorąco Wam polecam.
zona_ksiegarza - awatar zona_ksiegarza
oceniła na 8 3 dni temu
Dom lalkarki Paula Uzarek
Dom lalkarki
Paula Uzarek
Do opuszczonego miasteczka o nazwie Dom przyjeżdżają Mika i Juliusz. Dziewczyna jest wiedźmą zielną a mężczyzna czarownikiem. Obydwoje dostali zlecenie od tego samego znajomego Jeremiego: odprowadzić duszę jego kuzynki Hanki, która nie żyje od 18 lat. Razem z mężem Frankiem przeprowadzili się do tego miasteczka i w niewyjaśnionych okolicznościach odeszli z tego świata. Obecnie mieszka tutaj kilka osób, między innymi Róża, która prowadzi sklep oraz pensjonat, pomaga jej Mary, pielęgniarka Kinga z mężem Albertem i myśliwy Józef. Czasami pojawia się Mietek policjant z sąsiedniego miasteczka. Będąc na miejscu Mika z Juliuszem odkrywają coraz więcej tajemnic dotyczących Hani i Franka oraz całego miasteczka. Z czasem poznają niezwykłą historię związaną z lalkarką. Lalkarka tworzy lalki z papieru, gliny, szmatek na kształt i podobieństwo ludzi, z którymi przebywa. Wkłada w nie dusze umierających ludzi, dając im w pewien sposób nowe życie. Aby duch nie wrócił do ciała i nie uciekł, zasłania oczy lalek czarną szmatką. W miasteczku znajduje się wiele takich lalek, które symbolizują dawne historie i życie mieszkańców. Nad miejscowością wisi również zaklęcie, które oplata mieszkańców jak pajęczyna oraz sprawia, że przeszłość wciąż wpływa na ich życie. Umie ona doskonale maskować swoja magię. Do Domu przyjeżdżają bliźniacy Oriel i Avriel. Książka Dom lalkarki to tajemnicza i momentami mroczna historia z elementami fantastyki oraz erotyki. Historia pokazuje, że każda legenda ma w sobie ziarno prawdy. Bohaterowie stopniowo odkrywają kolejne sekrety i próbują zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się w miasteczku. Jest bardzo ciekawa i wciągająca. Ma oryginalny pomysł na fabułę oraz tajemniczy klimat, który sprawia, że czytelnik chce dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Nie zapominajmy o interesujących bohaterach. Miki czerpała energię z drzew, wyczuwała zapachy i dzięki nim nazywała emocje na przykład lęk, strach, podniecenie, ekscytację. A bliźniaków łączy niesamowita więź. POLECAM!!! Czytam dla przyjemności dziękuję za udział w Book Tourze.
magiastron - awatar magiastron
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Ranne dusze Paulina Kamforowska
Ranne dusze
Paulina Kamforowska
Książkę miałam okazję przeczytać w ramach booktouru zorganizowanego przez Zaczarowaną_bibliotekarkę. To historia pełna magii i tajemnic, osadzona w sercu gór. Trafiamy do Willi 13, którą Róża i Zamir dziedziczą po ciotce Alicji — wraz z ogromną działką. Szybko okazuje się, że willa skrywa znacznie więcej sekretów, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Róża stopniowo poznaje swoje dziedzictwo oraz tajemnice Złotego Zlotu. Wraz z Zamirem rozpoczyna naukę w Niebadarze, gdzie spotykają Bożydara — wnuka wąpierza, którym opiekowała się ciotka Alicja, próbując odnaleźć sposób na uzdrowienie jego poranionej duszy. Czy udało się odnaleźć Dalebora i jak potoczyły się dalsze losy bohaterów — tego dowiecie się już z książki. W trakcie lektury wyraźnie wybijają się dwa główne wątki: więzi rodzinne oraz relacja między wiarą a magią. Rodzina Zamira — podobnie jak on sam — jest bardzo religijna, w przeciwieństwie do Róży, która nie wierzy. Odkrywana prawda o jej pochodzeniu stawia ją jednak w zupełnie nowej rzeczywistości. Co istotne, mąż bohaterki okazuje się niezwykle otwarty i wspierający — akceptuje jej dziedzictwo i stara się pomóc jej odnaleźć się w nowym świecie. Styl autorki jest przyjemny i konsekwentnie buduje aurę tajemnicy; nie brakuje także momentów grozy. Przenosimy się do Niebadaru — miejsca zamieszkanego przez różnorodne istoty magiczne. Autorka nawiązuje do wierzeń słowiańskich, wplatając postacie wąpierza, rusałek czy wiedźm. Znajdziemy tu połączenie magii, moralnych dylematów oraz trudnych relacji międzyludzkich. Obrazowy styl od pierwszych stron pobudza wyobraźnię i wciąga w świat, którego wcześniej nie znałam. Fabuła jest spójna, choć momentami odczuwalny jest lekki brak dynamiki w wątku śledztwa. Nagła zmiana głównego bohatera również nie ułatwiała pełnego zanurzenia się w klimat historii. Mimo to jest to debiut z dużym potencjałem.
Zaczytana Agnieszka - awatar Zaczytana Agnieszka
oceniła na 7 2 miesiące temu

Cytaty z książki Klątwa Centaura

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Klątwa Centaura