Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu

Okładka książki Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu
Marisa G. Franco Wydawnictwo: Filia poradniki
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Platonic: How the Science of Attachment Can Help You Make—and Keep—Friends
Data wydania:
2023-03-08
Data 1. wyd. pol.:
2023-03-08
Data 1. wydania:
2024-01-04
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382805598
Tłumacz:
Ewa Ratajczyk
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu

Średnia ocen
7,6 / 10
144 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
576
577

Na półkach:

63/52/2025
"Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu" dr Marisa G. Franco Filia na Faktach #recenzja #współpracarecenzencka #współpracabarterowa #przyjaźń #więzi #filianafaktach

O przyjaźni

"Przyjaciel to ktoś, kto zna melodię twojego serca i potrafi ci ją przypomnieć, gdy sam zapomnisz słów." ~ C.S. Lewis. 

Przyjaźń, przyjaciele, chyba każdy człowiek na ziemi rozumie, czuje, wie jak są ważni w życiu. I o przyjaźni właśnie opowiada nam doktor Franco w swojej publikacji.

Książka jest dość obszerna jak na tego rodzaju literaturę, ale dzięki temu jak autorka płynnie prowadzi nas przez dane zagadnienia, dzięki jej przystępnemu stylowi i braku naukowego nadęcia, dzięki historiom zwykłych ludzi przytaczanych przez nią podczas omawiania danej kwestii lektura tej publikacji jest przyjemnością i nie odstrasza czytelnika od siebie, a wręcz odwrotnie zachęca do dalszej lektury.

"Przy­jaźń tępi kły ży­cio­wym za­gro­że­niom."

Autorka omawia tu jak przyjaźń zmienia nasze życie, jaki wpływ ma na nas, na nasze życie, dlaczego przyjaźń ma znaczenie, podkreśla, że sprawia, że dzięki niej jesteśmy empatyczni, czujemy się w pełni sobą, że przyjaźń nas uzupełnia, że dzięki przyjaciołom stajemy się bardziej przyjacielscy, porusza teorię przywiązania w przyjaźni i jej potęgę. Przeczytamy tu także o stylach przywiązania, mianowicie o bezpiecznym, niepewnym, unikowym. W drugiej części książki znajdziemy sposoby na znalezienie i utrzymanie przyjaciół. Druga część pokazuje nam, że w życiu potrzebne są nam także inne relacje, nie tylko miłość, że przyjaźń jest rów­nie ważną relacją i że gdy relacja miłości się rozsypuje warto mieć przy sobie przyjaciół, którzy nas w takich chwilach wesprą i pomogą.

"Z per­spek­ty­wy czasu ża­ło­wał, że do chwili roz­sta­nia nie zna­lazł przy­ja­ciół. Czuł się jak wrak i za­my­kał się w sobie na samą myśl o wy­cho­dze­niu do ludzi."

By łatwiej znaleźć przyjaciół należy zakładać, że ludzie nas lubią, że nastawieni są oni do nas pozytywnie. Trzeba umieć przejąć inicjatywę, podejść, przywitać się, zacząć rozmowę.

„Jakże śmia­ły staje się czło­wiek, gdy jest pe­wien, że jest ko­cha­ny”, po­wie­dział kiedyś Freud."

Autorka omawia temat wrażliwości, pokazywania swoich uczuć, bycia autentycznym w relacji, ale także by nie przesadzać i nie być zbyt wylewnym. Potrafić być otwartym, ale otwierać się tylko przed ludźmi, którzy na to zasługują.

"(...)wbrew prze­ko­na­niom pa­nu­ją­cym w naszej kul­tu­rze przy­jaźń jest rów­nie ważna jak inne związ­ki."

Autorka omawia tu także zagadnienie gniewu, złości, konfliktu w przyjaźni. Wyróżnia terminy gniewu rozpaczy i nadziei, podkreśla, że czasem gniew może wzmocnić przyjaźń, gdy spokojnie omawiamy z przyjacielem to co nam przeszkadza, a nie tłumimy gdzieś w sobie nasze negatywne emocje, gdy jesteśmy otwarci nie tylko na swoje potrzeby, cele, ale dostrzegamy cele, potrzeby naszego przyjaciela, to łatwiej będzie nam być otwartym i dogadać się z nim w sprawach, które was dzielą, bądź przeszkadzają.
Poruszane jest tu również zagadnienie ofiarności w przyjaźni, która jest dobra, dopóty, dopóki nie prowadzi do zatracania siebie i przeradza się w ofiarność toksyczną. W ostatnim rozdziale dowiemy się natomiast jak okazywać uczucia, miłość, czułość w przyjaźni, że takie okazywanie uczuć jest ważne dla przyjaźni i że nie ma w tym nic złego, ani zdrożnego, i że nie wszystko sprowadza się do relacji romantycznej czy miłości seksualnej. Że prawdziwy przyjaciel powinien kochać cię takim, jakim jesteś.

"Przyjaźń w czasach samotności" to naprawdę warta uwagi publikacja i myślę, że dobrze jest ją przeczytać. W świecie, który nas dziś otacza, a przyjaźnie sprowadzają się coraz częściej tylko do posiadania znajomych na portalach społecznościowych będzie to dobre przebudzenie by zadbać o swoje prawdziwe, realne przyjaźnie, a także by potrafić zdobyć nowe, warte uwagi i poświęcenia.

"Spo­śród 106 czyn­ni­ków wpły­wa­ją­cych na de­pre­sję brak za­ufa­nej osoby znaj­du­je się na pierw­szym miej­scu. Sa­mot­ność jest bardziej zgub­na niż zła dieta czy brak ruchu i rów­nie nisz­czą­ca jak pa­le­nie piętnastu pa­pie­ro­sów dzien­nie. Przy­jaźń dosłow­nie ra­tu­je nam życie."

Polecam Wam lekturę tej książki. Bardzo ciekawa, dotykająca współczesnych problemów. Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Filia na Faktach.

63/52/2025
"Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu" dr Marisa G. Franco Filia na Faktach #recenzja #współpracarecenzencka #współpracabarterowa #przyjaźń #więzi #filianafaktach

O przyjaźni

"Przyjaciel to ktoś, kto zna melodię twojego serca i potrafi ci ją przypomnieć, gdy sam zapomnisz słów." ~ C.S. Lewis. 

Przyjaźń, przyjaciele,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

596 użytkowników ma tytuł Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu na półkach głównych
  • 413
  • 167
  • 16
68 użytkowników ma tytuł Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu na półkach dodatkowych
  • 28
  • 9
  • 8
  • 7
  • 6
  • 5
  • 5

Tagi i tematy do książki Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Głos kobiecej duszy Maxine Mei-Fung Chung
Głos kobiecej duszy
Maxine Mei-Fung Chung
„Prawdziwe wyzwolenie nie zaczyna się od krzyku na barykadach, ale od cichego przyznania przed samą sobą: 'To jest moje pragnienie'”. Omawiana tematyka książki „Głos kobiecej duszy” (oryg. What Women Want) to głęboka, intymna i bezkompromisowa eksploracja kobiecej psychiki, pożądania oraz tożsamości. Maxine Mei-Fung Chung, ceniona psychoterapeutka, zaprasza nas do swojego gabinetu, by za zamkniętymi drzwiami przyjrzeć się historiom siedmiu kobiet. Fabuła tej literatury faktu nie opiera się na wymyślonych zwrotach akcji, lecz na autentycznym procesie terapeutycznym – od bolesnego uświadamiania sobie własnych braków, przez konfrontację z traumą, aż po odzyskiwanie sprawczości. Autorka analizuje, jak patriarchalne struktury, oczekiwania społeczne i przekazy międzypokoleniowe tłumią autentyczny głos kobiet, zamieniając ich potrzeby w milczenie lub lęk. Moja ocena tej pozycji to solidne 7/10. Szybki werdykt brzmi: to przejmujący, pełen empatii manifest kobiecej podmiotowości, który rzuca wyzwanie kulturowym tabu i daje nadzieję na uzdrowienie poprzez prawdę o własnych pragnieniach. Chung napisała książkę, która jest jak czuła, choć wymagająca rozmowa z mądrą mentorką – otwiera oczy na mechanizmy, które same na siebie nakładamy, i zachęca do odważnego spojrzenia w głąb własnego „ja”. Największym atutem książki jest jej niezwykła autentyczność i emocjonalna siła. Autorka nie teoretyzuje z pozycji chłodnego badacza; ona współodczuwa z bohaterkami, pokazując, że pragnienie to nie tylko seksualność, ale przede wszystkim chęć bycia widzianą, słyszaną i kochaną na własnych warunkach. Historie pacjentek – od zmagającej się z poczuciem winy matki, po kobietę szukającą wolności w nieoczywistych relacjach – są opisane z ogromnym szacunkiem i literackim kunsztem. Chung udowadnia, że terapia to nie tylko leczenie ran, ale fascynująca praca nad rekonstrukcją własnej historii. Siła relacji: Autorka pięknie pokazuje więź między terapeutką a pacjentką, udowadniając, że uzdrowienie zachodzi w relacji opartej na zaufaniu i braku oceny. Uniwersalizm doświadczeń: Choć historie są jednostkowe, każda kobieta odnajdzie w nich kawałek siebie – swoje lęki, ambicje i stłumione marzenia. Błyskotliwa analiza: Chung sprawnie łączy opisy kliniczne z refleksją socjologiczną, tłumacząc, dlaczego współczesne kobiety wciąż mają problem z nazwaniem tego, czego naprawdę chcą. Światło w mroku Warsztatowo „Głos kobiecej duszy” to lektura bardzo sprawna, niemal beletrystyczna w swojej formie, co sprawia, że trudne tematy psychologiczne stają się przystępne i wciągające. Autorka ma dar do tworzenia sugestywnych obrazów i metafor, które zostają w pamięci na długo. Choć momentami można odnieść wrażenie, że narracja jest nieco zbyt skupiona na subiektywnym odczuciu terapeutki, to właśnie ta osobista perspektywa nadaje książce unikalny, intymny charakter. To nie jest suchy poradnik, to żywa tkanka ludzkich losów. Myśl przewodnia tej książki mogłaby brzmieć: Głos kobiecej duszy nie jest szeptem słabości, lecz rykiem prawdy, która domaga się uznania w świecie pełnym narzuconych scenariuszy. Uważam, że Głos kobiecej duszy” to pozycja, która inspiruje do wewnętrznej rewolucji. Jeśli szukasz lektury, która nie tylko zdiagnozuje Twoje problemy, ale przede wszystkim doda Ci odwagi do bycia autentyczną, Maxine Mei-Fung Chung będzie doskonałą przewodniczką. To książka o odzyskiwaniu głosu przez te, którym zbyt długo kazano milczeć. Po jej przeczytaniu ma się ochotę wziąć głęboki oddech i w końcu zapytać samą siebie: „A czego ja właściwie pragnę?”.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
101 lekcji, które zmienią twój sposób myślenia Brianna Wiest
101 lekcji, które zmienią twój sposób myślenia
Brianna Wiest
Książka towarzyszyła mi przez cztery miesiące. Nie czytałam jej jednym ciągiem, ale wracałam do niej małymi fragmentami. I myślę, że właśnie w taki sposób najwięcej mi dała. Gdyby przeczytać ją od razu, można odnieść wrażenie, że wciąż mówi o tym samym. Dla mnie jednak te powtórzenia były momentami zatrzymania i zastanowienia się nad sobą. Autorka przypomina, że moje życie jest w moich rękach. Że szczęście nie zależy od innych ludzi, tylko ode mnie i od tego, jak interpretuję rzeczywistość. Uświadomiła mi też, że nie każda myśl jest prawdą, bo mózg potrafi nas „okłamywać”, a utrwalone schematy myślenia wcale nie muszą nas definiować. Skoro jest plastyczny, to znaczy, że naprawdę możemy wiele zmienić. Możemy zrezygnować z „wgranych” nam wzorców zachowań, ale tylko jeśli podejmiemy decyzję, że tego chcemy. Czytając po jednym lub dwóch rozdziałach naraz i dając sobie czas na refleksję, zaczęłam wyciągać z niej konkretne wnioski dla siebie. Właśnie dlatego oceniam ją wysoko. To książka, która może realnie pomóc w pracy nad sobą, jednak tylko wtedy, gdy czytelnik naprawdę chce się zatrzymać i przemyśleć jej treść. Nie polecam czytania jej jednym tchem. Fabuła jest tu znikoma, bo nie o nią chodzi. To raczej zbiór najważniejszych myśli podanych w przystępny sposób. Choć przyznam, że 50 lekcji w zupełności by wystarczyło, by uniknąć powtórzeń ;) Podsumowując: dla mnie była to wartościowa lektura i polecam ją tym, którzy są gotowi na odrobinę autorefleksji.
noxek - awatar noxek
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Diabeł, którego znasz. Psychiatria sądowa bez tajemnic Gwen Adshead
Diabeł, którego znasz. Psychiatria sądowa bez tajemnic
Gwen Adshead Eileen Horne
Ok, przyznaję, że opis książki jest dużo bardziej sensacyjny niż treść ;) i rozumiem skąd głosy rozczarowania w stylu: "Nie ma tutaj głębokiej psychoanalizy przypadków ani ciekawych przypadków." - nie ma sensacyjek, to prawda. Nic dla fanów true crime ;) Ale moim zdaniem to jeszcze lepiej, ta książka jest po prostu głębsza. To może rozczarować, że autorka nie zajęła się najgłośniejszymi czy najbrutalniejszymi przypadkami, ale za to zajęła się ludźmi, którzy popełnili poważne przestępstwa (one są nadal poważne, tylko nie najpoważniejsze). Poza tym dość już chyba analiz tych najbardziej znanych przypadków, mnie już zaczynają nudzić ;) "Zarzut" z innej jeszcze opinii: "Autorka książki poświęca mało czasu ofiarom, " - to też prawda i to też dobrze, to nie jest książka o ofiarach, książka jest o pracy psychiatry ze sprawcami. Kiedy zacząłem ją czytać, to co pisze autorka o swojej pracy, co można wywnioskować, to pomyślałem sobie: Tak! TAK! Są jednak ludzie, którzy myślą tak jak ja i na szczęście oni zajmują się pracą w zawodzie, w którym są na miejscu! - to takie miłe, ciepłe uczucie i myśl, że ten świat w dobrym kierunku zmierza ;) to przyjemne uczucie ;) "Brutalne przestępstwo to za każdym razem tragedia dla ofiar i ich rodzin, ale także dla sprawców. Nie zamierzam przekonywać, że każde brutalne działanie należy usprawiedliwić, a więzienie i szpitale o zaostrzonym rygorze powinno się opróżnić. Mocno wierzę w sprawiedliwość oraz konieczność poniesienia konsekwencji w ramach humanitarnych struktur prawnych, a biorąc pod uwagę straszliwe rzeczy, które widziałam i o których słyszałam, nie mam wątpliwości, że pewna grupa wyjątkowo agresywnych przestępców powinna znaleźć się w ośrodkach o zaostrzonym rygorze. Jednocześnie rozumiem, dlaczego wiele osób czuje potrzebę potępienia sprawców przemocy: zemsta to podstawowy ludzki odruch, akt prymitywnej sprawiedliwości, który nie pozwala nam się uwolnić od strachu i gniewu, odbijając w sobie to samo okrucieństwo, które napełnia nas takim obrzydzeniem. Bywa to dla nas bolesne, ponieważ jak mówi pewne porzekadło, nienawidzić kogoś to jak wypić truciznę i czekać, aż to ten drugi od niej umrze. A jak zauważył Gandhi, miarą sprawiedliwego społeczeństwa jest to, że nawet najgorszych spośród nas traktujemy ze współczuciem." (pdf.str. 15) Najciekawsza (i też jakoś chyba najbardziej dramatyczna) była historia ojca skazanego za molestowanie swoich synów. Taka "dziwna" historia, bo właściwie nie wiadomo dlaczego to zrobił. Nie miał wcześniej takich ciągot, fantazji, sam nie był molestowany. I był to dramat, dla dzieci, dla całej rodziny, dla niego. I dramatycznie się też skończyła - (spojler?) popełnił samobójstwo. Ktoś mógłby powiedzieć, że słusznie, ale teraz jego syn nigdy już nie będzie miał okazji na konfrontację z ojcem (czego chciał) i zapytanie "dlaczego?". (cyt.: "Był przecież moim tatą, a potem wydarzyło się to wszystko i nagle z dnia na dzień zniknął… Wiem, że nie jest już moim tatą… ale kim jest teraz?"). To nie jest książka o ofiarach ale to jest przypadek, w którym pomoc sprawcy mogłaby przynieść ulgę też ofierze. Inny cytat dotyczący tej historii: "Mam świadomość, że niektórzy czytelnicy mogą doświadczać silnych negatywnych uczuć, wyobrażając sobie spotkanie Iana z synem. To zrozumiałe i ludzkie, że budzi się w nas słuszny gniew, kiedy ktoś krzywdzi dziecko, kiedy wykorzystuje jego niewinność i ufność. Jakim więc prawem pedofil śmie przedstawiać się jako osoba smutna i bezbronna? Jakim cudem znajduję w sobie współczucie dla takiego człowieka, proponuję mu, że go wysłucham i zrozumiem, zwłaszcza jeśli ofiary przemocy seksualnej często nie otrzymują takiego wsparcia? I co dobrego może to w ogóle przynieść? Takie pytania słyszę stale, a odpowiadam, że pozbawiając pomocy takich ludzi jak Ian, wcale nie poprawimy opieki świadczonej ofiarom. Mało tego, jeśli skazani nie otrzymają pomocy w wysiłkach resocjalizacyjnych ani szansy na poprawę, może to jeszcze pogorszyć sytuację przyszłych ofiar. Zresztą jako lekarka wiem, czego się spodziewać, kiedy siadam do pracy ze sprawcą przestępstwa seksualnego na nieletnim, tak samo jak pulmonolog doskonale wie, że gdy wejdzie na oddział, zaraz usłyszy czyjeś kaszlnięcie." (pdf.str. 257) Jeszcze kilka cytatów zaznaczyłem: "Na podstawie ogromnej ilości książek, filmów, seriali i programów telewizyjnych łatwo odnieść wrażenie, że wielokrotne morderstwa to dość powszechne przestępstwa, do których dochodzi ciągle i wszędzie. Z danych wyłania się jednak inny obraz. Dowody wskazują na to, że seryjne morderstwa zdarzają się na całym świecie, z potwierdzonymi przypadkami z wszystkich kontynentów, ale nawet uwzględniając zaniżone szacunki, błędne lub celowo zafałszowane dane oraz te przypadki, które pozostają nieodnotowane, wiemy, że tego typu wielokrotne zabójstwa należą do rzadkości i zdają się zanikać. Podobnie jak w odniesieniu do większości form przemocy nie mogę podać ostatecznych statystyk dotyczących tych przestępstw; w tej dziedzinie nie ma nic pewnego poza niepewnością, a przyczyny tego są rozmaite, od niedoszacowania po różnice w normach klasyfikacji oraz metody gromadzenia danych występujące w zależności od czasu i miejsca. Wpisanie do wyszukiwarki internetowej zapytania o ogólnoświatową liczbę seryjnych morderstw przynosi ponad sześć milionów artykułów i wyników. Większość autorów zgadza się, że seryjni mordercy są w zdecydowanej większości mężczyznami i należą do gatunku wymierającego, bowiem w ostatnich latach ich liczba mocno spadła; odpowiada to globalnym statystykom przestępczości wszelkiego rodzaju, które pokazują, że w minionym ćwierćwieczu liczba aktów przemocy stopniowo się zmniejszała." (pdf.str. 31-32) "– Głowa jest odcięta – podjął na nowo. – Wkładam ją do jednej torby, a reszta ciała mieści się w drugiej, potem taszczę je obie po schodach, staram się nie robić zbyt dużego hałasu, uważam, żeby na nic nie wpaść ani ich nie upuścić. Dopiero wtedy Tony podniósł na mnie wzrok, żeby zobaczyć, jaka jest moja reakcja. Pamiętam, że udało mi się zachować spokojny wyraz twarzy, skinęłam tylko w zamyśleniu głową – nie było to tak trudne, jak mogłoby się wydawać, ponieważ rozumiałam, że dla Tony’ego była to praktyczna część całej „roboty”. Nauka kontrolowania emocjonalnych reakcji na to, co mówią pacjenci, stanowi absolutną podstawę przygotowania do zawodu lekarza. Freud porównał pracę terapeuty do operacji, a chyba nie mielibyśmy najlepszej opinii o chirurgu, który po rozcięciu brzucha pacjenta zbladłby i wybiegł z sali operacyjnej, krzycząc: „Co za straszliwy rak!”." (pdf.str. 64) - no jest to prawda :D "Przypomina mi się mądra uwaga przypisywana dość często Carlowi Jungowi: „myślenie jest trudne, dlatego większość ludzi osądza”." (pdf.str. 119) "Należy zdać sobie sprawę, że większość morderstw jest związana ze szczególną relacją łączącą sprawcę z ofiarą, natomiast poza tą relacją zagrożenie jest minimalne. Wbrew nieodpowiedzialnym relacjom medialnym ludzie, którzy dopuścili się morderstwa, nie są na ogół niebezpieczni dla ogółu społeczeństwa." (pdf.str. 162) "Przedstawienie powyższych opowieści o cierpieniu i przemocy miało służyć temu, że jeśli następnym razem przeczytacie wiadomość albo obejrzycie film o jakimś „potworze w ludzkiej skórze”, podejdziecie do sprawy z całkiem nową świadomością, wiedząc, że wszystkich o wiele więcej łączy, niż dzieli." (pdf.str. 412) (czytana/słuchana: 14-16.12.2025) 5-/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na 8 3 miesiące temu
Śpiące królewny. Tajemnicze przypadki ze świata neurologii Suzanne O'Sullivan
Śpiące królewny. Tajemnicze przypadki ze świata neurologii
Suzanne O'Sullivan
Zagadki ludzkiego umysłu od wieków stanowią jedną z najbardziej fascynujących i niepokojących domen nauki, a książka „Śpiące królewny. Tajemnicze przypadki ze świata neurologii” jest tego najlepszym dowodem. Suzanne O’Sullivan, ceniona lekarka neurolog, zabiera nas w podróż do miejsc, gdzie granica między ciałem a psychiką ulega całkowitemu zatarciu. Omawiana tematyka skupia się na tzw. zaburzeniach psychosomatycznych, które manifestują się w sposób spektakularny i masowy. Fabuła tej popularnonaukowej opowieści prowadzi nas od szwedzkich klinik, gdzie dzieci uchodźców zapadają w wielomiesięczny letarg (tytułowy syndrom rezygnacji), przez Nikaraguę dotkniętą zbiorowymi drgawkami, aż po amerykańskie szkoły średnie, w których nastolatki nagle zaczynają cierpieć na tiki przypominające zespół Tourette’a. To detektywistyczne śledztwo, w którym narzędziem nie jest skalpel, lecz empatia i wnikliwa obserwacja kulturowego kontekstu choroby. Daję 7/10 ponieważ mamy do czynienia z błyskotliwą i głęboko humanistyczną analizą tego, jak nasz mózg potrafi „wyłączyć” ciało, by chronić nas przed traumą, której nie jesteśmy w stanie udźwignąć. O’Sullivan napisała książkę, która jest równie fascynująca, co przerażająca, rzucając wyzwanie zachodniemu, czysto biologicznemu podejściu do medycyny. Ciało, które krzyczy milczeniem Największym atutem książki jest jej zdolność do odczarowania chorób psychosomatycznych. Autorka z ogromną pasją i szacunkiem do pacjentów tłumaczy, że „to tylko w twojej głowie” nie oznacza, że choroba jest zmyślona. Przeciwnie – ból, paraliż czy śpiączka są najzupełniej realne, choć ich źródło tkwi w nieuświadomionym cierpieniu psychicznym. O’Sullivan pokazuje, jak wielką rolę w kształtowaniu objawów odgrywa kultura i społeczne oczekiwania. Globalne spojrzenie: Autorka nie zamyka się w murach londyńskiego gabinetu. Podróżuje po świecie, by zrozumieć, dlaczego konkretne społeczności wypracowują specyficzne sposoby chorowania. Literacki kunszt: Historie pacjentów są opisane z wrażliwością godną najlepszej prozy, co sprawia, że skomplikowane terminy neurologiczne stają się zrozumiałe i bliskie czytelnikowi. Ważna lekcja pokory: Książka uczy nas, że mimo ogromnego postępu technicznego, wciąż niewiele wiemy o potędze podświadomości i o tym, jak mocno jesteśmy połączeni z naszym otoczeniem. Od strony warsztatu „Śpiące królewny” to lektura bardzo sprawna, choć momentami jej powolne, analityczne tempo może zniecierpliwić czytelnika szukającego prostych recept. Największym problemem, a zarazem cechą tej literatury, jest to, że neurologia często pozostaje bezradna wobec opisywanych przypadków. O’Sullivan częściej stawia pytania, niż udziela odpowiedzi, co oddaje realia medycyny, ale w strukturze książki popularnonaukowej może pozostawiać pewien niedosyt informacyjny. Niektóre rozdziały wydają się nieco zbyt rozwleczone, powtarzając tezę o wyższości kontekstu nad biologią. Myśl przewodnia tej książki mogłaby brzmieć: Gdy język zawodzi, a dusza nie może już dłużej znosić cierpienia, to ciało przejmuje stery i zaczyna opowiadać historię, której nie odważył się wypowiedzieć człowiek. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się psychologią, medycyną i socjologią. Suzanne O’Sullivan przypomina nam, że mózg to nie tylko komputer sterujący mięśniami, ale skomplikowany narrator naszego życia, który czasem decyduje się na „wymuszoną pauzę”, by nas uratować. Książka zostaje w myślach na długo, zmuszając do refleksji nad tym, jak wiele naszych codziennych dolegliwości może mieć źródło w niewypowiedzianych emocjach.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu

Więcej
Marisa G. Franco Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu Zobacz więcej
Marisa G. Franco Przyjaźń w czasach samotności. O znaczeniu i budowaniu więzi w dorosłym życiu Zobacz więcej
Więcej