Poezje wybrane. Selected Poems

Okładka książki Poezje wybrane. Selected Poems
Tadeusz Różewicz Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie poezja
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-08-04208-3
Tłumacz:
Adam Czerniawski
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Poezje wybrane. Selected Poems w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Poezje wybrane. Selected Poems

Średnia ocen
7,7 / 10
54 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
295
168

Na półkach: , ,

Czytałam długo. Co rusz wypadałam z wprawy, rozpraszana przez inne lektury, tak więc tom wybrany dla celów porównawczych z Herbertem, zaczął w międzyczasie żyć swoim życiem osobnym. Książka w połowie składa się z tłumaczeń wierszy poety na język angielski – na początku czytałam obydwa teksty, zaprzestałam tej techniki po jednym czy drugim rozczarowującym doświadczeniu (poezja Różewicza wydaje się łatwa przez swoją precyzyjność, a jednak zdarza się tłumaczom potknąć lub podjąć decyzję, która zmienia wydźwięk słowa). Nieoczywiste, ale prawdziwe: najbardziej podoba mi się dłuższa opowieść „Francis Bacon czyli Diego Velázquez na fotelu dentystycznym”.

Czytałam długo. Co rusz wypadałam z wprawy, rozpraszana przez inne lektury, tak więc tom wybrany dla celów porównawczych z Herbertem, zaczął w międzyczasie żyć swoim życiem osobnym. Książka w połowie składa się z tłumaczeń wierszy poety na język angielski – na początku czytałam obydwa teksty, zaprzestałam tej techniki po jednym czy drugim rozczarowującym doświadczeniu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

104 użytkowników ma tytuł Poezje wybrane. Selected Poems na półkach głównych
  • 84
  • 18
  • 2
27 użytkowników ma tytuł Poezje wybrane. Selected Poems na półkach dodatkowych
  • 11
  • 9
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Poezje wybrane. Selected Poems

Inne książki autora

Tadeusz Różewicz
Tadeusz Różewicz
Polski poeta, dramaturg, prozaik i scenarzysta. Różewicz tworzył już przed wojną. Juwenilia publikował między innymi w czasopismach "Pod znakiem Marii" i "Czerwone Tarcze". W 1944 roku wydał, wraz z bratem Januszem,"Echa Leśne", a dwa lata później zbiór satyrycznej prozy i poezji pt. "W łyżce wody". Jednak za jego debiut uznaje się dopiero tom "Niepokój" (1947). W 1991 Różewiczowi nadano tytuł Honorowego Obywatela Miasta Radomska, został laureatem Nagrody Literackiej im. Władysława Reymonta „za twórczość całego życia” w roku 1999. W 2000 otrzymał Nagrodę Literacką Nike za tom poetycki "Matka odchodzi". W 1968, połowie lat 70. i na początku lat 80. Tadeusz Różewicz był poważnym kandydatem do Nagrody Nobla, jednak nagrodę w tamtym czasie otrzymał Czesław Miłosz. Jeden z najczęściej tłumaczonych polskich autorów, jego książki przełożono na 49 języków. Poezja Różewicza wyraża tragizm osamotnionej jednostki, zagubionej w powojennym świecie zdominowanym przez widmo masowej śmierci, okrucieństwa, obojętności i cywilizacyjnego uniformizmu. Jest to twórczość osoby okaleczonej i porażonej okrucieństwem wojny. Bohater jego wierszy jest osobowością zagrożoną dezintegracją i powszechnym chaosem. W wierszach Przepaść i Koncert życzeń pisze o prostych uczuciach, o podstawowych wartościach: życzliwości, dobroci, przywiązaniu do miejsca urodzenia. Od strony formalnej poezja Różewicza jest kontynuacją tradycji awangardy. W jego dorobku przeważają wiersze wolne i wiersze zdaniowe, których budowę Tadeusz Drewnowski określa jako kubistyczną – każda strofa jest osobnym klockiem odrębnym zarówno znaczeniowo, jak i kompozycyjnie. Dramat stworzony przez Różewicza to całkowicie odrębna koncepcja teatru. Można tutaj dopatrywać się wpływów awangardy paryskiej (Samuel Beckett, Eugène Ionesco), jednak teatr ten jest autobiograficzny i posiada silne wpływy tradycji polskiej. Teatr Różewicza jest teatrem realistycznym, fragmentarycznym, poetyckim i teatrem absurdu. Jego wizja partyzantki (Do piachu) wywołała protesty kombatantów. Był współautorem scenariuszy 9 filmów reżyserowanych przez jego brata Stanisława. Jako scenarzysta parokrotnie współpracował z Kornelem Filipowiczem. Studiował historię sztuki na UJ, od końca lat 40. związany ze Śląskiem, od 30 lat mieszka we Wrocławiu. Laureat wielu nagród, m.in. Nagrody Literackiej im. Władysława Reymonta "za twórczość całego życia" (1999), nagrody Nike (2000).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Poezje Leopold Staff
Poezje
Leopold Staff
Leopold Staff to poeta, który jako jeden z nielicznych zwrócił moją uwagę podczas omawiania jego utworów na języku polskim w liceum. Ten wybór wierszy z roku 1986 jest drugim, jaki miałem przyjemność przeczytać. Jeśli chodzi o to konkretne wydanie opatrzone wstępem Bohdana Zadury, za wielki plus uważam przyjęcie zasady chronologii. Lekkim minusem jest brak przypisów wyjaśniających trudne nawiązania, słowa czy makaronizmy. Ciekawie czyta się utwory Staffa od tych najstarszych do najnowszych. Można zauważyć przede wszystkim ewolucję, jaka zachodziła w jego twórczości. Im wiersz młodszy, tym zazwyczaj prostszy i krótszy. Interesująca jest także ewolucja tematyki. Staff to poeta, który był (i pewnie dalej jest) wzorem dla wierszopisarzy z różnych epok - począwszy od Młodej Polski, po międzywojnie, literaturę okresu wojny i okupacji aż po współczesność. Potrafił odnaleźć się w każdych ramach i konwencjach. Chociaż może wypada napisać, że to on sam je tworzył? Jak to zazwyczaj bywa ze zbiorami poezji, niektóre wiersze podobały mi się bardziej, inne mniej. W kilku tomikach raziła mnie dominacja tematyki religijnej. O ile na początku było to całkiem interesujące, o tyle w pewnym momencie Staff stał się po prostu powtarzalny i nudny. Nie zmienia to faktu, że doceniam inspiracje franciszkanizmem oraz najprostszą, a co za tym idzie tą najpiękniejszą, formą religii (chrześcijaństwa) rozumianą jako miłość do przyrody, "braci najmniejszych" i szacunek do drugiego człowieka. Nie zważając na motywacje Staffa, ta tematyka jest raczej bliska każdemu człowiekowi, bez względu na jego osobiste przekonania i wiarę (lub jej brak). Po przeczytaniu "Poezji" od początku do końca z czystej ciekawości wróciłem do pierwszego wiersza w zbiorze. Następnie przeczytałem ostatni. Zachęcam Was, żebyście też tak zrobili, jeśli jakiś zbiorek utworów Staffa trafi w Wasze ręce. To tworzy niezwykły paradoks - jak jeden człowiek mógł napisać dwa tak różne wiersze!? To chyba jest najpiękniejsze u Staffa. To poeta będący świetnym przykładem nabywania nowych doświadczeń przez człowieka, a w wyniku tego ewolucji jego poglądów, przekonań czy wierzeń.
snaky_reads - awatar snaky_reads
ocenił na 6 2 lata temu
Poezje Jan Lechoń
Poezje
Jan Lechoń
Spotkanie „Dzisiaj nocą samotną, spędzoną bezsennie, Po promieniach księżyca, jakimś dziwnym tchnieniem, Sam nie wiem, jak się nagle ocknąłem w Rawennie I z dawno utęsknionym spotkałem widzenie. (,,,) „Tyżeś to, ty. mój mistrzu! Dlaczegoś tak blady I czemu tak dziwny niepokój cię żarzy? Przychodzę cię ubłagać o sekret twej twarzy. Nic nie wiem. Zbłądziłem. I proszę twej rady”. (…) (s. 51) Jan Lechoń, Poezje, Wybrała i wstępem opatrzyła M. Wełna, Wyd. Lubelskie, Lublin1989. Spotkanie – to jeden z najciekawszych wierszy Lechonia, niezwykle tajemniczy w treści i mieszczący w sobie niezwykłe bogactwo interpretacyjne. Jak napisze Matylda Wełna we Wstępie: „Lechoń, dziecko wielkiego miasta, był gorącym miłośnikiem ojczystego krajobrazu i piękna przyrody.(…). Drzewa, krzewy, niebo, ziemia, Wisła, mazowieckie wierzby i piaski - tam jest trącone leciutko piórem jakby po drodze, jakby od niechcenia, a jednak niezwykle ostro i trafnie ujęte w słowa”. (s.163.) „ (…) Ach! dzień dobry wam kasztany, Wodo pełna srebrnych lśnień! Jeszcze jeden darowany Cudownego życia dzień! Warto pochylić się nad całym wyborem wierszy z różnych okresów życia i twórczości poety, łącznie z przekładami (z Aleksandra Błoka, z Pani de Noailles, z Pawła Valery). Z Pani de Noailles *** „Dom, pokój, łoże już niczyje Nie zmienia mego osłupienia, Że Ty umarłaś, a ja żyję. W ziemi, gdzie zimno, ciasno, ciemno. Będzie spotkanie Twoje ze mną”. (s. 237.) (1935) Wiele wierszy poświęca poeta postaciom historycznym, postaciom z literatury i sztuki. Przykładowo jest: Herostrates, Jacek Malczewski, Chełmoński, Szekspir, Jan Kazimierz, Święty Antoni, Jan Potocki, Plato, Norwid… Nie zawahał się sięgnąć po temat siedmiu grzechów głównych, stąd: Gniew i Lenistwo, a także… Poezja Lechonia – to prawdziwa uczta dla ducha nie tylko dla tych, którzy kochają poetyckie słowo. Tomik warto mieć pod ręką. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
Po stronie nadziei Krzysztof Kamil Baczyński
Po stronie nadziei
Krzysztof Kamil Baczyński
Jeśli miałabym podać ulubionego poetę, to wskazałabym chyba Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Rzadko czytam wiersze, jeśli nie są one zamieszczone w powieściach, ale lubię wracać do paru wybranych wierszy Baczyńskiego. Do zapoznania się z twórczością tego poety skłonił mnie film Kordiana Piwowarskiego ,,Baczyński”, który jest moim ulubionym polskim filmem. Krzysztof Kamil Baczyński miał niezwykły talent poetycki. Jego wiersze są technicznie piękne i doskonale napisane, ale przede wszystkim urzekają realizmem i autentyzmem. Tak naprawdę można je czytać jako swoistą biografię poety, bo opisuje w nich zarówno czasy przed wybuchem wojny, przeżycia żołnierza(,,Z głową na karabinie”, ,,Pokolenie”) i wielką miłość do żony Barbary(,,Biała magia”, ,,Pragnienie”). Groza i koszmar wojny zostały tu skontrastowane z energią młodości i pięknem pierwszej miłości, także tej fizycznej. Odbieram te wiersze jako bardzo osobiste i mające też cechy profetyczne – bo podczas czytania często mam wrażenie, że Baczyński od początku wiedział, że zginie i niejako ,,wyprorokował” to w swojej poezji. Podczas czytania odczuwam żal z powodu tego utraconego pokolenia Kolumbów, które oddało życie i młodość walce o niepodległość ojczyźnie. Baczyński składa hołd swojemu pokoleniu, a zarazem nie czuć tu żadnej sztucznej gloryfikacji. Jest po prostu samo życie, smutne i okrutne, ale niepozbawione też nadziei i starań, by czerpać jak najwięcej dobrych chwil. Moim ulubionym wierszem z tego tomiku jest chyba ,,Wybór” – poetycka opowieść o młodym kochającym się małżeństwie. Gdy Maria oczekuje narodzin dziecka, Jan walczy w AK i ginie. Mężczyzna zostaje zawieszony między życiem a śmiercią i musi zdecydować, czy pozwoli zabrać się do innego świata, gdy jego najbliżsi nadal będą znosić grozę wojny. To poruszający, wywołujący wiele refleksji wiersz, który na długo pozostał w mojej pamięci. Również ma niejako ,,proroczy” wymiar, gdyż miesiąc po Baczyńskim zginęła jego żona Basia(była w ciąży). Duże wrażenie zrobiły też na mnie ,,Pokolenie” o trudnym losie Kolumbów, ,,Dwie miłości” w którym miłość do kobiety zostaje skontrastowana z miłością ojczyzny, erotyk ,,Ciemna miłość”, gloryfikujący cierpienie psalm ,,O krzyżu” czy patriotyczny wiersz ,,Polacy”. Uwielbiam te wiersze, mam do nich sentyment i na pewno do wielu z nich wciąż będę wracać. Polecam poznać je w tym tomiku, bo oprócz twórczości Baczyńskiego zawiera on też ciekawe posłowie, które pozwala lepiej zrozumieć tego poetę. ,, Ale wiedz: kto zaufał, gdziekolwiek niesie lot, miłością pooddziela od miłowanych zło”.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na 10 8 lat temu
Wiersze zebrane Stanisław Barańczak
Wiersze zebrane
Stanisław Barańczak
„Hemofilia” Czesławowi Miłoszowi „Szpital w Okresie Błędów sklecony z pustaków w ramach akcji „dogonić i przegonić Zachód”, był pustakiem- gigantem, który padł na plecy powalony ceglicą (rodzaj apopleksji) i czekał teraz na ostatnie namaszczenie cementem chmur- by inną ostatnią rzecz, tchnienie, wydały nozdrza jego samogłosek (pustak ma tę parę otworów zawsze) albo USTA ziejące jeszcze bardziej symetrycznie w słowie PUSTAK. W tych szkolnych latach miałem jedno w głowie: nie chemię, ani Boże broń, trygonometrię, nauki, jak twierdziłem zbędne mi kompletnie, lecz słowa, ich kontury, konszachty, koneksje - chyba że, oczywiście, myślałem o seksie, (…)". s. 491. Stanisław Barańczak, „Wiersze zebrane”, Wyd. A.5, Kraków 2007. W zbiorze, jak napisze wydawca R. Krynicki, znajdziemy wszystkie wiersze poety zawarte w książkach poetyckich, od „Korekty twarzy” przez „Jednym tchem”, „Atlantydę” do „Podróży zimowej” i „Chirurgicznej precyzji”. Z nowych wierszy zamieszczono „Hemofilię” (fragm. powyżej), wiersz dedykowany Czesławowi Miłoszowi. W Aneksie zaś „Parę przypuszczeń na temat poezji współczesnej” i tekst „Tablica Macando”. Czytelnik ma się nad czym pochylić, ponad 500 stron wyjątkowej poezji, niełatwej, wymagającej, poezji zmuszającej do spojrzenia na siebie, drugiego człowieka i świat z bliższej i dalszej perspektywy. Perspektywy poety, którego zdjęcie widnieje na okładce w towarzystwie uczepionych u ramion gołębi (zdjęcie wykonała, jak przeczytamy na okładce, Anna J. Barańczak). Wielość skrzydeł (widocznych i symbolicznych) - to dla poety- skala poetyckiego kunsztu. Jak przeczytamy w „Paru przypuszczeniach na temat poezji współczesnej”: „poezja tym różni się od innych sposobów użycia słowa, że w tych samych rozmiarach tekstu potrafi zmieścić więcej znaczeń. (...)Wiersz, strofa, linijka jest kompresorem, który sprasowuje treść,wycieka woda, zostaje wielowarstwowa cegiełka sensu”. (s. 508,) Myśl na miarę poety, a samochodowe skojarzenia na miarę męskiej pasji. Poezja Barańczaka zostaje i zmusza, zostaje i towarzyszy, zostaje i ... Poezja Barańczaka- klasa sama w sobie. Skala Nobla. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
Poezje wybrane Arthur Rimbaud
Poezje wybrane
Arthur Rimbaud
Stanisław Barańczak napisał gdzieś, że Rimbaud był ostatnim wielkim poetą, który utożsamiał pisanie z wyswobadzaniem się z dławiącej monotonii realności, rozrywaniem jej seriami iluminacji, rozbłysków Nieoczekiwanego. Może dlatego, że osiągnął szczyty poezji innym już niedostępne. Otworzył puszkę Pandory, z której wytrysnęły wizje, którym dana jest nieśmiertelność. Kim był Jean Arthur Rimbaud, legendarny „mistyk w stanie dzikim”, jak nazwał go Paul Claudel? Buntownik przeciw wszelkim konwencjom swej epoki. Gardzący społecznym porządkiem skandalista, szokujący otoczenie ekscentrycznym zachowaniem, błąkający się ulicami Paryża włóczęga. Szaleniec bez domu i przystani. Pijany pielgrzym w zakłamanej rzeczywistości. Kiedy po raz pierwszy czytałem „Statek pijany” miałem 15 lat i rzeczywiście upiłem się kaskadą halucynacji, które wyzwalał ten utwór stanowiący dla mnie do dziś najwyższe osiągnięcie poetyckie wszech czasów. Poezję Rimbauda ożywiają intensywne, wymowne obrazy, wybujała metaforyka, eksperymenty ze składnią i leksyką, przełamywanie barier ówczesnej tradycji i retoryki. Od buntowniczych wierszy po prozatorskie poematy, ulegający nagłym inspiracjom i olśnieniom, trawiony wewnętrznym ogniem orgiastycznej wyobraźni przeszedł Arthur Rimbaud niepokorną ścieżkę poety przeklętego, by ostatecznie zmierzyć się z życiową klęską, która sprawiła, że wybrał ryzykowny los handlarza bronią. Lektura tych wierszy inspirowała mój własny, toute proportion gardee okres rimbaudowski i była zapowiedzią podobnej klęski w późniejszych latach. Nie da się jednak wyrugować z głębi umysłu młodzieńczych fascynacji utworami takimi jak Dzieciństwo, Ręce Joanny Marii, Siedmioletni poeci. Te pozostaną na zawsze jako poetycka podszewka duszy, której nie samą poezją przyszło żyć. Choć chciałoby się, że z całości ostała się tylko ona.
romeo - awatar romeo
ocenił na 10 3 lata temu
Poezje wybrane William Blake
Poezje wybrane
William Blake
Podczas swojego życia jesteśmy zajęci ziemskimi sprawami zaledwie krótką chwilę. Doczesność jest dla naszej duszy schronieniem tylko przez przebłysk wieczności. William Blake da nam wtedy dobrą radę: radujmy się i korzystajmy z danego nam czasu. Gdy pod najczulszym dotknięciem dłoni uświadamiamy sobie szczęście jakie nam sprzyja, to angielski poeta odpowie: cieszmy się, bo to miłość nas trzyma przy życiu. Kiedy w dzieciństwie słyszymy głos nawołujący nas do powrotu przed zmrokiem, Blake nam przypomni: to niewinność wami kieruje i czerpcie z niej do granic możliwości. Takimi przykładami mógłbym zdefiniować angielskiego prekursora romantyzmu, z którego poezji czerpałem ostatnio nowe doświadczenia. Nie będę ukrywać, że sięgnięcie po jego wiersze było dobrym krokiem ku poznaniu kolejnych silnych uczuć, umieszczonych w mojej wyimaginowanej encyklopedii emocji. Nadnaturalne i nadzmysłowe wizje angielskiego poety ogarnęły moją wyobraźnię. Przyjąłem za pewnik, że właśnie taki punkt widzenia stał się centralnym punktem odniesienia dla romantyzmu, tak wielce ceniącego duchowość i intuicję. Również Blake wpisał się wyśmienicie w emocjonalny klimat zmysłowej epoki. Jego refleksja nad życiem oraz wrażliwość, kształtowały czar czasów w których przyszło mu żyć. Za pomocą trafnego osądu, posiadł on umiejętność przemieniania drobnych przypadków, mających niebagatelny wpływ na kształtowanie ludzkich aspiracji do bycia lepszym człowiekiem. W moich oczach widzę Williama Blake'a jako poetę proroczo zapatrzonego w błogie życie pasterza. To twórca chodzący po samotnych ścieżkach melancholii. Kiedy poznałem jego twórczość, to dostrzegłem niezliczone barwy emocji, spiętrzające się nad każdym poruszanym tematem. Groźne i wspaniałe wizje Albionu w uosobieniu potężnego Londynu. Mroczne pustynie Urizena, kroczącego w pełnym bólu smutku. Krwawe proporce z poematu dramatycznego "Król Edward III". Wycinek palety emocjonalnych barw nie odda w pełni tego, co sami możecie zobaczyć biorąc do ręki "Poezje wybrane", przetłumaczone przez Zygmunta Kubiaka. Moją wielką sympatię zdobył słonecznik liczący kroki słońca. Ten słoneczny kwiat stał się wyznawcą tęsknoty do złocistych krain opanowanych spokojem. Tego typu poetyckie motywy będą zawsze przeze mnie mile widziane. Bije od nich jasnością i pewnością beztroski, tak bardzo oczekiwanej w mych progach. Nawet wyhodowana przez Blake'a kłująca róża nie przeszkodzi mi w kontemplacji bo wiem, że za chwilę jej kolce odpadną a ten piękny kwiat zmieni się w równie piękną lilię. Ludzkie możliwości abstrahowania bardzo często stanowią dla mnie temat do rozmyślań. Tym razem w procesie tworzenia bardziej ogólnych pojęć, znacząco pomógł mi William Blake. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że czas spędzony w gęstej i romantycznej mgle tego, co przyciąga mnie swoją niematerialnością, nie uznam za stracony.
czytający - awatar czytający
ocenił na 7 8 lat temu
Wybór poezji T.S. Eliot
Wybór poezji
T.S. Eliot
Jedna z najtrudniejszych lektur w moim czytelniczym życiu. Bardzo wymagająca, ale na szczęście dzięki Krzysztofowi Boczkowskiemu, autorowi wstępu, przypisów i części przekładów możliwa. Wracałem do tej książki co parę tygodni, czasem miesięcy, czytałem znane mi już teksty ponownie, i wciąż zerkałem do egzegezy Boczkowskiego, i w końcu zaczęła się dla mnie ta poezja otwierać. Oczywiste, że w pewnym stopniu, oczywiste, że dobrze byłoby ponawiać lekturę, przed czym, mam nadzieję, nie stchórzę. Boczkowski, sam poeta, ale i naukowiec, ścisłowiec, do tematu ma podejście ścisłe, metodyczne, drobiazgowe i logiczne. Sam Eliot chyba też taki był, więc się obaj panowie dogadują nieźle. Przekłady Boczkowskiego także wydają mi się najbliższe oryginału, jako że tłumacz dołożył wysiłków, by przekazać warstwę filozoficzną tych tekstów, a jednocześnie nie zgubić śpiewności, czyli znowu szedł za poglądami samego Eliota. Udało mu się. A poezja? Nie mnie oceniać postać pomnikową, półboga w świecie poetyckim, do którego, wszakże, współcześni autorzy nie odwołują się zbyt często. Chwali się go jako klasyka, lecz z niego nie korzysta (wprost, bo jego wpływ na całą współczesną poezję zdaje się niewątpliwy). Może po temu trzeba mieć podobną umysłowość, logiczno-artystyczną, nie wiem... W Indiach za to, a przynajmniej w poezji tamilskiej, odwołania do Eliota pojawiają się stosunkowo często, może ze względu na bliskie orientalnemu widzenie świata. No właśnie - dzieckiem będąc trafiłem na buddyzm i, zachwycony, doszedłem do przekonania, że my, moje pokolenie i poprzednie, odkryliśmy filozofię wschodu dla Europy (zaczęło się od podróży Beatlesów do Indii), że nikt przedtem się nią nie fascynował. A teraz widzę, że Eliot, o ileż wcześniej, widział rzeczywistość bardzo podobnie jak Azjaci. W światopoglądzie Eliota znajdujemy chrześcijański mistycyzm, azjatycką, nie tylko buddyjską naukę o pustce, także hinduską Bhagavadgitę, i wszystko to traktowane jest jako droga do tego, co w Azji nazywa się oświeceniem. Czytanie późnej poezji Eliota musi być rodzajem medytacji, jeśli chcemy się w nim zagłębić, tak jak przy studiowaniu filozofii buddyjskiej, hinduskiej lub taoistycznej. "W Margate na plaży Nic niczym nie uwieńczę, Z niczym nie połączę Nic." I jeszcze o Miłości, w najszerszym możliwym znaczeniu tego słowa: "Kto więc udrękę stworzył? Miłość. Miłość Nieznanym jest Imieniem Poza dłoniami, co uwiły Koszulę z ognia, w niej cierpimy, Zdjąć jej moc ludzka nie ma siły."
Mario - awatar Mario
ocenił na 10 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Poezje wybrane. Selected Poems

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Poezje wybrane. Selected Poems