Podróżniczka

Okładka książki Podróżniczka
Arwen Elys Dayton Wydawnictwo: Uroboros Cykl: Poszukiwaczka (tom 2) fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Poszukiwaczka (tom 2)
Tytuł oryginału:
Traveler
Data wydania:
2017-08-17
Data 1. wyd. pol.:
2017-08-17
Język:
polski
ISBN:
9788328044814
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Podróżniczka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Podróżniczka i



Przeczytane 1804 Opinie 263 Oficjalne recenzje 47

Opinia społeczności książki  Podróżniczka i



Książki 591 Opinie 164

Oceny książki Podróżniczka

Średnia ocen
6,7 / 10
118 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
763
280

Na półkach: ,

Po pierwszym tomie tej serii wiedziałam, że kolejne muszą zasilić moją biblioteczkę. „Poszukiwaczka” tak bardzo mi się podobała i kiedy tylko nadarzyła się okazja dokupiłam pozostałe 2 części. Byłam nastawiona na wspaniałą lekturę. Ale czy tak się stało?
„Podróżniczkę” czytałam dosłownie dwa miesiące. Co do niej przysiadałam to kilka stron i od razu spać mi się chciało. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia czemu tak się działo, bo fabuła mi się podoba, bohaterowie mi się podobają, świat stworzony przez autorkę również mi się podoba. Gdzie tkwi zatem problem? Nie mam zielonego pojęcia. Nie wiem jak mam ją ocenić, bo pierwszy raz mam taką sytuację. Wydawać by się mogło, że historia jest nudna, bo zasypiam, z drugiej zaś strony, byłam ogromnie ciekawa jak rozwinie się cała akcja. Jakie losy czekają bohaterów. Dlaczego podejmują takie, a nie inne decyzje. Jestem zauroczona światem Poszukiwaczy, tym jakimi „sprzętami” się posługują. Jak są szkoleni. Kim są Sędziowie. To dla mnie coś zupełnie innego, nowego i ciekawego. Cały czas się zastanawiam czy sięgać po kolejny tom. Trochę się boję, że będę miała powtórkę z rozrywki i nie będę mogła jej skończyć tak szybko jak bym chciała. Ale również chcę bardzo wiedzieć jak wszystko się dalej potoczy, bo końcówka książki tak się zakończyła, że pytań mam milion. Mam zagwozdkę i będę musiała to nieźle przemyśleć. :)

Po pierwszym tomie tej serii wiedziałam, że kolejne muszą zasilić moją biblioteczkę. „Poszukiwaczka” tak bardzo mi się podobała i kiedy tylko nadarzyła się okazja dokupiłam pozostałe 2 części. Byłam nastawiona na wspaniałą lekturę. Ale czy tak się stało?
„Podróżniczkę” czytałam dosłownie dwa miesiące. Co do niej przysiadałam to kilka stron i od razu spać mi się chciało....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

419 użytkowników ma tytuł Podróżniczka na półkach głównych
  • 255
  • 159
  • 5
116 użytkowników ma tytuł Podróżniczka na półkach dodatkowych
  • 87
  • 9
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Poszukiwaczka Arwen Elys Dayton
Poszukiwaczka
Arwen Elys Dayton
"Mamy trzy wymiary, które widzimy i jeden, który czujemy: czas. Ale w rzeczywistości jest ich więcej. Zwinięte tak ciasno, że swobodnie mieszczą się wewnątrz jednego wahnięcia najsłabszej wibracji Wszechświata, istnieją inne wymiary, które przenikają się z naszymi własnymi, jak ruchome, splatające się nici." Poszukiwacze - szlachetni naprawiacze świata - mogą podróżować pomiędzy tymi wymiarami, by czynić dobro i tępić zło. "Tyrani i złoczyńcy, strzeżcie się." Prawidłowego wypełniania tych powinności pilnują trzej Sędziowie. Ale nie wszystko układa się tak, jak powinno... I o tym jest trylogia "Poszukiwaczka" Arwen Elys Dayton, na którą składaja się tomy o tytułach: 1. "Poszukiwaczka" (480 stron), 2. "Podróżniczka" (432 strony), 3. "Rozrywacz" (400 stron). Moja córka połknęła wszystkie trzy tomy niemalże w okamgnieniu ;-) Ja przez pierwszy przedzierałam się powoli - zaciekawiona fabułą, ale zmęczona stopniem skomplikowania tego spektrum ;-) Na szczęście przez tomy drugi i trzeci śmignęłam szybko. Za najlepszy uważam tom środkowy, chociaż to w trzecim wszystko się wiąże i wyjaśnia ;-) Tom pierwszy próbuje nas wciągnąć do świata wymyślonego przez autorkę. To bardzo zagmatwany świat, a wiele spraw pozostanie niewyjaśnionych. Troje nastolatków kończy wieloletnie szkolenie na Poszukiwaczy. Są tuż przed zaprzysiężeniem, co bardzo ich ekscytuje. Dziewczyna Quin, jej ukochany John i kuzyn Shinobu. Ich szkoleniu przyglądają się Sędziowie Młoda i Średni. Najstarszy Sędzia najczęściej przebywa Tam - w Bezprzestrzeni pomiędzy wymiarami. Szkolenie Poszukiwaczy dotyczy głównie ich umiejętności walki i obrony (i bardzo dużo tu jest opisów ich treningów). Zaprzysiężony Poszukiwacz może posługiwać się starożytnym athamenem, by przemieszczać się pomiędzy wymiarami. "Athamen stworzono po to, aby pozwalał wielkiemu umysłowi, potężnemu umysłowi, na przekraczanie granic ludzkiego życia (...). Dlaczego taki umysł miałyby być przykuty do jednego miejsca? Jeśli mógłby swobodnie się poruszać, swobodnie działać, wyobraź sobie, czego mógłby dokonać. Poszukiwacz, posługujący się athamenem, może pojawić się gdziekolwiek: wewnątrz pilnie strzeżonej twierdzy, w prywatnej komnacie króla, na słynnym uniwersytecie na drugim końcu świata. W ten sposób może... pomagać losowi. Może poszukiwać najlepszej drogi dla ludzkości, czyż nie? Było moim głębokim przekonaniem, że wielkie umysły wyposażone w odpowiednie narzędzia mogłyby zmieniać historię." Treningi są bardzo prawdziwe, można zostać rannym, można stracić życie... Postrach budzi rozrywacz - broń na zawsze plącząca umysł ofiary. Przyszli Poszukiwacze uczą się unikać strzału rozrywacza. John jednak nie zostaje dopuszczony do zaprzysiężenia. A Quinn i Shinobu po zaprzysiężeniu spada zasłona z oczu: Poszukiwacze wykorzystywani są do niecnych celów. Od kiedy tak się dzieje? Czy tak było zawsze? Czy Quin i Shinobu nadal chcą być Poszukiwaczami? Na przestrzeni wieków wielu Poszukiwaczy zginęło. Jak? Dlaczego? Kto jeszcze został? Bardzo dużo wyjaśnia się w tomie drugim. Lepiej poznajemy głównych bohaterów oraz Młodą Sędzię. Dowiadujemy się sporo o przeszłości matki Johna i o uczynkach Średniego Sędziego. Na scenę wkraczają Obserwatorzy - chłopcy szkoleni przez Średniego Sędziego. Pojawiają się tajemnicze fokale - hełmy pomagające uporządkować myśli, ale... uzależniające. Czy John nadal chce zostać Poszukiwaczem? Czy Quin i John nadal się kochają? Trzeci tom wiele spraw komplikuje, ale też wiele wyjaśnia i prawie wszystkie doprowadza do finału. A postaci są coraz wyrazistsze! Kto z bohaterów przetrwa do końca? Kto z kim będzie wspólpracował? Skąd się "wzięli" Poszukiwacze? Kim są Sędziowie? Kto się zmieni? Autorka co chwila przeskakuje od jednego bohatera do drugiego. Raz koncentruje się na Quin, potem na Shinobu, Johnie, Młodej Sędzi lub jednym z obserwatorów. Bywa, że cofa się do młodych lat matki Johna, co rzuca światło na pobudki jej syna oraz późniejsze wydarzenia. Bardzo to wszystko skomplikowane: ten świat, zależności między bohaterami, te uczucia, pragnienia, zmiany planów ;-) Dużo walk, dużo emocji, dużo wymiarów ;-) https://bajdocja.blogspot.com/2020/10/poszukiwaczka-trylogia.html
Buba Bajdocja - awatar Buba Bajdocja
oceniła na 6 5 lat temu
Przekleństwo Soni Kathryn Purdie
Przekleństwo Soni
Kathryn Purdie
"Przekleństwo Soni" to kolejna z książek, która latami stała u mnie na półce i czekała na swoją kolej. Ta nie nadchodziła, bo jej ogólna opinia mnie zniechęcała. Kolejny raz nauczyłam się, że niesłusznie bazuję na tym, co sądzą inni i powinnam dać szansę nawet "gorszym książkom", bo mogę się miło zaskoczyć. Czy zatem uważam, że Sonia jest bez wad i nie widzę tego, co dostrzegli w niej inni? W żadnym wypadku. Książka ta jest zwyczajnie skierowana do niewymagającego czytelnika, który lubi wątki romantyczne na głównym planie i resztę wydarzeń w tle. W skrócie - nie ma znaczenia, że fabuła gdzieś znika, jeśli przeżycia bohaterów przyspieszają bicie naszego serca. "Przekleństwo Soni" zbudowane jest niejako na trójkącie miłosnym między główną bohaterką a dwojgiem książąt. I chociaż brzmi to stereotypowo, mnie się podobało. Valko potrafił namieszać Soni w głowie, nie miał czysto jasnego lub ciemnego oblicza. Anton również raz zachwycał, a raz zawodził. Wokół panuje karuzela emocji, uzupełniona przeżyciami innych bohaterów i walką o lepsze jutro dla kraju, w którym przyszło im istnieć. Podobały mi się informacje, które dostawaliśmy na temat miejsca akcji i nie uważam, żeby przerost wątku romantycznego sprawił, że książka była nudna. Nadal coś się działo, nadal mieliśmy wiele fajnych scen i wiele rozterek, przez które przyjemnie się przechodziło. Moją sympatię w szczególności zdobyła Pia, którą pokochałam już na wejściu. Cudowny, uroczy promyk słońca, to dzięki niej Sonia nie była wiecznie pogrążoną w smutku dziewczyną. Obie dobrze się uzupełniały i wnosiły - potrzebny - powiew świeżości do pełnego napięcia pokoju. Od pierwszej strony, aż do ostatniej byłam uwięziona w dobrej lekturze i nie żałuję żadnej minuty przy niej spędzonej. Zdaję sobie sprawę z tego, że rozterki Soni chwilami były płytkie, że zbyt często myślami przeskakiwała między jednym męskim bohaterem a drugim. A mimo to, bycie auroczułą sprawiło, że zdobyła moje zainteresowanie i była ciekawym obiektem obserwacji. Z wielką chęcią sięgnę po kolejny tom i zobaczę, jak potoczą się dalsze losy Soni, Valka czy Antona.
Purrinee - awatar Purrinee
ocenił na 9 3 lata temu
Zaklinacz Ognia Cinda Williams Chima
Zaklinacz Ognia
Cinda Williams Chima
Mój stosunek do tej książki był bardzo zmienny. + Nazwisko autorki, którą znam z sagi Siedmiu Królestw sprawiło, że kupiłam tę książkę, nawet nie czytając opisu fabuły. + Już po paru stronach byłam wyjątkowo podekscytowana, ponieważ okazało się, że to sequel tamtej serii, - po czym nie później niż na 25 stronie zabito jednego z jej głównych bohaterów (mojego ulubionego) w sposób, który po prostu nie miał racji bytu. Nie z tym konkretnym bohaterem. - Jakby tego było mało, główny bohater tej serii jest synem tego zmarłego, widzi śmierć ojca i po niej postanawia porzucić matkę (również bohaterkę poprzedniej serii), skazując ją na myślenie, że straciła nie tylko męża, ale również syna, gdy niecały rok wcześniej pożegnała także córkę. W tym momencie byłam pewna, że nie uda mi się polubić głównego bohatera tej serii, + a jednak się udało. + I to do tego stopnia, że naprawdę jestem ciekawa jego dalszych losów. - Nie zmienia to jednak faktu, że pierwsze 100 stron czytało się naprawdę ciężko i to nie tylko przez nielubianego bohatera. Brakowało im akcji, a częste przeskoki czasowe nie pozwalały zobaczyć rozwoju bohaterów, przez który ciężko było się z nimi zżyć. + Później akcja przyspieszyła, pojawili się bohaterowie poboczni (ciekawsi nawet od głównych) i czytało się coraz szybciej. Wciągało. + W momencie, gdy myślałam, że seria ma szansę wskoczyć na listę moich ulubionych (jak Siedem Królestw), - zaczął się romans. Był tak niewiarygodnie szybki, że aż ciężko mi było uwierzyć, że to napisała ta sama autorka. Tam był chyba największy slow burn, jaki kiedykolwiek widziałam, a tu po dosłownie jednej rozmowie bohaterowie kochali się miłością aż po grób. Teksty były tak ckliwe, że nie dało się tego wytrzymać. + Na szczęście tego romansu było na tyle mało, by ostatnie rozdziały zaciekawiły inną akcją i wpłynęły na ostateczny pozytywny odbiór książki. Czy polecam? Polecam najpierw przeczytać sagę Siedmiu Królestw, ponieważ zapamiętałam ją jako lepszą. Czytałam ją z 10 lat temu, ale wywarła na mnie takie wrażenie, że po 10 latach zdenerwowało mnie zabicie jednego z głównych bohaterów, a z wątków pobocznych pamiętałam wystarczająco wiele, by z uśmiechem na twarzy wyłapywać tutejsze smaczki. Tam postacie były mądrzejsze, a świat (choć to niby ten sam) zdawał się większy i do tego lepiej wyjaśniony. Tu jest gorzej, ale znając autorkę, to dopiero zaczęła się rozkręcać i dlatego myślę, że na tę serię również warto zwrócić uwagę.
DoBoluSzczera - awatar DoBoluSzczera
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Mroczny tron Kendare Blake
Mroczny tron
Kendare Blake
"Mroczny Tron" to kolejna porcja wciągającej, pełnej napięcia opowieści o trzech niezwykłych siostrach. Ceremonia Przyspieszenia dobiegła końca, otwierając drzwi do decydującego etapu walki o tron Fennbirnu. To, czego każda z sióstr się obawia, nie jest jednak utratą życia w siostrzanej rywalizacji. "Mroczny Tron" to druga część trzymającej w napięciu serii o trzech niezwykłych siostrach, z których tylko jedna może zostać Królową. Kendare Blake kontynuuje historię Katherine, Arsinoe i Mirabelli, przenosząc czytelnika w świat pełen magii, intryg i niebezpieczeństw. Książka rozpoczyna się po zakończeniu ceremonii Przyspieszenia, wydarzenia kluczowego dla losów bohaterek. Każda z sióstr musi teraz zmierzyć się z własnymi lękami i odkryciami, które rzucają nowe światło na ich moce i przeznaczenie. To moment, w którym autorka buduje na podwalinach pierwszej części, poszerzając świat, wprowadzając nowych bohaterów i rozwijając wątki zaskakującymi zwrotami akcji. Książka jest pełna zaskakujących zwrotów akcji, które trzymają czytelnika w napięciu. Wątek Katherine jest szczególnie intrygujący, pełen nieprzewidywalnych momentów, które skłaniają do zastanowienia się nad tym, co przyniesie przyszłość. Autorka umiejętnie buduje tło dla głównych bohaterek. Blake wyraźnie pokazuje, że świat Fennbirnu nie jest czarno-biały, a bohaterowie zmagają się z moralnymi dylematami, co sprawia, że czytelnik z łatwością angażuje się emocjonalnie w losy głównych postaci. Można zauważyć, że tempo akcji w tej części jest nieco wolniejsze niż w pierwszej, ja uważam, że pozwala to lepiej poznać bohaterów i ich motywacje. Kendare Blake w tym tomie pokazuje, że ma pełną kontrolę nad światem, który stworzyła, co sprawia, że czytelnik chętnie przemierza razem z bohaterami wyspę Fennbirnu. Warto również zwrócić uwagę na rozwój wątku Jules, która odgrywa coraz ważniejszą rolę w fabule. Jej moc staje się kluczowym elementem w narracji, dodając nowy wymiar zagrożenia i nadziei dla sióstr. Kendare Blake umiejętnie balansuje pomiędzy różnymi wątkami, pozwalając czytelnikowi stopniowo odkrywać kolejne tajemnice tej magicznej wyspy. Co więcej, w tej części serii autorce udaje się uzupełnić pewne luki, pozostawione po poprzednich wydarzeniach, jednocześnie pozostawiając wiele tajemnic do odkrycia w przyszłych tomach. Dodatkowo, większa ilość podróży i odkryć sprawia, że świat staje się bardziej realny i fascynujący. W "Mrocznym Tronie" autorka udowadnia, że potrafi zaskakiwać. Zwroty akcji są nieprzewidywalne, momentami szokujące, co utrzymuje czytelnika w stałym napięciu. Z pewnością spełnią oczekiwania fanów serii. Choć nie jest bez wad, takich jak momenty, gdy zachowanie bohaterów może wydawać się nielogiczne, ogólny klimat i rozwój postaci są tego warte. Po przeczytaniu tej części nie możesz się doczekać, co przyniosą kolejne tomy, a to najlepszy dowód na to, że warto poświęcić czas na tę opowieść. Szkoda tylko, że dalsze tomy nie zostały przetłumaczone na język polski... Ważnym elementem tej książki jest także światopoglądowy kontrast pomiędzy królowymi. Każda z sióstr ma swoje własne cele i wartości, co prowadzi do zderzenia różnych perspektyw na władzę i odpowiedzialność. To nie tylko walka o tron, ale także o to, kim naprawdę są i jakie są ich prawdziwe cele. Jednym z elementów, który zasługuje na uwagę, jest również sposób, w jaki autorka rozwinęła świat Fennbirnu. W książce pojawiają się nowe lokacje, tajemnicze zakątki wyspy, co sprawia, że cały świat staje się bardziej realistyczny i fascynujący. Dodatkowo, większa ilość podróży i odkryć sprawia, że czytelnik ma okazję poznać różnorodność krajobrazów i kultur na wyspie. Nie można też zapomnieć o atmosferze napięcia, która unosi się na kartach tej książki. Czytelnik nie może być pewny, komu może zaufać, a kto skrywa własne motywacje. To właśnie ta niepewność i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że "Mroczny Tron" trzymają w napięciu do ostatniej strony. Mimo pewnych wad, takich jak momenty, gdy zachowanie bohaterów może wydawać się nie do końca spójne, ogólny obraz tej książki jest bardzo pozytywny. "Mroczny Tron" to opowieść o magii, intrygach i sile siostrzeństwa, która wciąga od pierwszej strony i nie pozwala oderwać się aż do samego końca. To lektura, która z pewnością spełni oczekiwania fanów fantasy, oferując zarówno emocjonującą akcję, jak i głębokie, rozbudowane postaci.
Darkness_Queen - awatar Darkness_Queen
ocenił na 7 2 lata temu
Wieża Daniel O'Malley
Wieża
Daniel O'Malley
W tej książce przedstawiono tajną organizację Checquy, której celem jest nadzorowanie wszelkiej nadnaturalnej aktywności w Wielkiej Brytanii. Członkowie tej organizacji, oznaczeni rangami jak figury szachowe (Pionki, Wieże, Biskupi, Król i Królowa), również posiadają nadnaturalne zdolności. Choć niektóre z tych mocy mogą wydawać się mało użyteczne (np. połączenie z pogodą w Islandii), to nasza główna bohaterka Myfanwy potrafi kontrolować ludzkie organizmy poprzez dotyk – na przykład powodując sen lub zatrzymując serce. Zarówno fabuła, jak i świat są świetnie skonstruowane. Szczególnie podoba mi się motyw tajemniczej organizacji, która musi działać w obronie Wielkiej Brytanii, aby zapobiec inwazji na skalę krajową lub nawet globalną. Jeśli chodzi o samą książkę, trudno określić, do jakiej grupy jest skierowana. Czasami pojawia się wulgarny język, ale nie jest to przesadzone. Choć nie jest szczególnie brutalna, zawiera kilka bardziej makabrycznych scen. Mimo że opowiada o ratowaniu kraju i ogromnym zagrożeniu to ma fajny humor. Myślę, że jest to dziwne i nietypowe połączenie i pewnie dlatego mi się to spodobało. Ale teraz porozmawiajmy o minusach – a konkretnie o dwóch dużych. Książka ma fatalne tłumaczenie i mnóstwo literówek. Nie wiem, czy zauważyliście, ale gdy opisałem figury szachowe, napisałem "Biskupi" zamiast "Gońców". W angielskim nazywamy ich "Bishop", ale nie oznacza to, że trzeba to tłumaczyć dosłownie! Druga rzecz, która według mnie jest minusem, to listy pojawiające się po każdym rozdziale, mające wprowadzać nas w historię głównej bohaterki. Problem w tym, że często są one zbyt długie i nie mają formy listu – wyglądają raczej jak fragment książki nazwany listem. Spowalniało to tempo książki, co w pewnym momencie stało się dla mnie nużące. Podsumowując: Pomijając to, jak Papierowy Księżyc zepsuł to wydanie, książkę czytało się naprawdę dobrze. Bardzo dobrze mi się to czytało i być może w przyszłości sięgnę po kolejne tomy (już w języku angielskim, ponieważ Papierowy Księżyc, odpuścił wydanie kolejnych tomów – a szkoda). Polecam. Ocena: ★★★★★★★☆☆☆
Pafciaszek - awatar Pafciaszek
ocenił na 7 1 rok temu
Dziesięć tysięcy słońc nad tobą Claudia Gray
Dziesięć tysięcy słońc nad tobą
Claudia Gray
Wszystko miało się dobrze skończyć, rodzina Caine została połączona, przyjaciel odzyskał swoje ciało, a miłość rozkwitła w duszach dwóch osób. Niestety to nie miał być koniec, a zaledwie początek. Organizacja Triad nadal działa na niekorzyść wszystkich ludzi i innych wymiarów, na domiar złego, Paul został rozszczepiony na cztery kawałki i porozrzucany po czterech równych wymiarach. Zrozpaczona Marguerite ponownie musi zmierzyć się z realiami jakie spotka w innych światach, do tego zadania dołącza jednak Theo i z jego pomocą próbuje poskładać ukochanego w całość. Podróże są dla niej czymś normalnym, jednakże pozostawia piętno we wszystkich jej wersjach. Czy Marguerite odnajdzie Paula? Czy pokona Triad? Czy zdoła znieść niebezpieczeństwa jakie czyhają na nią w innych wymiarach? Książka, tak samo jak pierwszy tom trzymał czytelnika w napięciu i otwierał przed nim światy, których nie sposób byłoby mu wyobrazić. Podczas czytania: ,,Tysiąc odłamków Ciebie" myślałam, że w różnych wymiarach są osoby takie jak ja i różnią się bardzo niewiele ode mnie, jednak czytając tą książkę zauważyłam, że to środowisko, w którym żyjemy kreuje nas i każe nam postępować w imię ich zasad. Pokazuje nam jak byśmy się zachowali, gdybyśmy stracili kochaną osobę, bądź gdybyśmy zupełnie się poddali. Autorka bardzo pięknie opisała te mechanizmy, wyjaśniając co niektóre zachowania. To od nas zależy jakimi ludźmi się staniemy. Nie mogę się doczekać tomu trzeciego.
Organizacjaczyta - awatar Organizacjaczyta
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Podróżniczka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Podróżniczka