Pani Shaladoru

Okładka książki Pani Shaladoru
Anne Bishop Wydawnictwo: Initium Cykl: Czarne Kamienie (tom 8) fantasy, science fiction
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Czarne Kamienie (tom 8)
Tytuł oryginału:
Shalador's Lady
Data wydania:
2011-09-22
Data 1. wyd. pol.:
2011-09-22
Data 1. wydania:
2010-03-01
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362577095
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pani Shaladoru w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pani Shaladoru

Średnia ocen
8,1 / 10
883 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
460
345

Na półkach: ,

W tej części mamy kontynuacje przygód Cassidy i Gray'a. Bohaterowie z trylogii pojawiają się w kilku wątkach ale jest ich niewiele. Teraz na tapecie jest dwór Cassidy i jej próba utrzymania posady na tronie i zjednoczenie królstwa.
Poznajemy nowe intrygi, nowe osoby które stają się wrogami, mamy tu również zacieśniającą się więź między głównymi bohaterami oraz zobaczenie jak ta relacja przeradza się w przyjaźń oraz miłość i na odwrót. Książka warta swojej uwagi, polecam. 😉

W tej części mamy kontynuacje przygód Cassidy i Gray'a. Bohaterowie z trylogii pojawiają się w kilku wątkach ale jest ich niewiele. Teraz na tapecie jest dwór Cassidy i jej próba utrzymania posady na tronie i zjednoczenie królstwa.
Poznajemy nowe intrygi, nowe osoby które stają się wrogami, mamy tu również zacieśniającą się więź między głównymi bohaterami oraz zobaczenie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2297 użytkowników ma tytuł Pani Shaladoru na półkach głównych
  • 1 308
  • 976
  • 13
660 użytkowników ma tytuł Pani Shaladoru na półkach dodatkowych
  • 377
  • 166
  • 33
  • 33
  • 25
  • 14
  • 12

Tagi i tematy do książki Pani Shaladoru

Inne książki autora

Anne Bishop
Anne Bishop
Amerykańska pisarka fantasy, autorka Trylogii Czarnych Kamieni, która zdobyła William L. Crawford Award. Obecnie mieszka w Nowym Jorku. Trylogia Czarnych Kamieni * Córka Krwawych (Daughter of the Blood), marzec 1998 * Dziedziczka Cieni (Heir to the Shadows), kwiecień 1999 * Królowa Ciemności (Queen of the Darkness), styczeń 2000 Inne książki ze świata Czarnych Kamieni * The Invisible Ring(Niewidzialny pierścień), październik 2000 * Dreams Made Flesh, styczeń 2005 * Tangled Webs(Splątane sieci), marzec 2008 * The Shadow Queen(Przymierze ciemności), marzec 2009 "Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z pisarstwem? - Pisałam opowiadania, odkąd byłam dzieckiem, jednak tworzenie z myślą o publikacji rozpoczęłam około 1985 roku. Zaczęłam czytać magazyny takie jak „Writer’s Digest”, by nauczyć się podstaw tego, jak poskładać opowieść w jedną całość. W ten sposób poznałam sposoby przenoszenia historii, które miałam w głowie, na kartkę papieru. Skąd pomysł na trylogię „Czarne Kamienie”? - Zastanawiałam się, jak wyglądałaby kultura oparta na mrocznej stronie mitologii i folkloru, więc zaczęłam bawić się tą koncepcją. Mieszałam elementy kilku różnych nurtów – zachowując pewne składniki i pozbywając się innych – do momentu gdy to, co pozostało, stworzyło zupełnie nową całość. Czy od samego początku planowałaś trylogię? - Nie wiedziałam, że będzie to trylogia. Kiedy zaczęłam, wiedziałam, że mam pomysł na historię składającą się z trzech części. Okazało się, że każda z nich była na tyle obszerna, by stworzyć z niej odrębną książkę. Ile czasu zajmuje Ci napisanie powieści? - Każda książka zabiera mi około roku pracy, zaczynając od wstępnego zarysu do wersji finalnej. Czas opracowywania, zanim zacznę pisać, może zajmować miesiące, a nawet lata, więc nie liczę go, dopóki rzeczywiście nie rozpocznę pisania. Czy jest szansa na ekranizację tych książek? - Nie w tej chwili. Kto jest Twoim ulubionym bohaterem? - Daemon Sadi. Czy jest jakaś postać, z którą się identyfikujesz? - W pewnym stopniu utożsamiam się z każdą bohaterką, skoro na potrzeby powieści przekazałam im swoją energię emocjonalną, jednak żadna z nich nie jest moim alter ego. Czy byłaś kiedyś w Polsce? - Nie, nie byłam, jednak mam nadzieję przyjechać kiedyś z wizytą. Czy jest jakaś rada, którą chciałabyś przekazać fanom swojej twórczości, aspirującym do zostania tak znakomitymi pisarzami jak Ty? - Uczcie się pisarstwa przez pisanie, pisanie i jeszcze raz pisanie oraz przez lekturę wszelkiego rodzaju książek. Bawcie się różnymi narzędziami pisarskimi, jak wątki poboczne czy przepowiadanie. Czy wasze początkowe prace będą cudownymi opowieściami? Prawdopodobnie nie. Jednakże nie będziecie w stanie napisać dobrej historii, dopóki nie nauczycie się pisać opowiadania od początku do końca, przy użyciu różnych technik nadających mu różnorodne warstwy i odcienie. Stosujesz jakąś szczególną metodę pisania? O poranku, wieczorem, regularnie każdego dnia? - Zazwyczaj piszę cztery dni w tygodniu, przez około pięć godzin dziennie. Staram się zaczynać o poranku, zanim mój mózg zostanie zaśmiecony sprawami świata doczesnego. Jest to czas poświęcony na przelanie historii na papier. Pisaniem zajmuję się również przez resztę dnia, podczas wykonywania codziennych obowiązków. Na przykład robiąc zwykłe porządki, „dłubię” w kolejnej scenie. Co według Ciebie jest ważniejsze w pisarstwie: pomysł czy umiejętności warsztatowe? - Są równoważne. Dobra technika nie zastąpi interesujących postaci i świeżych pomysłów na opowieść. Pomysły te i postacie nie zrodzą się jednak na kartce, jeśli czytelnik będzie musiał przedzierać się przez historię, zmagając się ze złą gramatyką lub ubogą stylistyką, albo gdy opowiadanie jest płaskie, ponieważ świat przedstawiony czy bohaterowie pozbawieni są struktury. Jakie są Twoje zainteresowania poza pisaniem? - Ogrodnictwo, czytanie oraz muzyka. Co jest ważniejsze: dzieło czy twórca? - Opowieść nie istnieje bez gawędziarza." Wywiad dla wydawnictwa Initium
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Potomek Kusziela Jacqueline Carey
Potomek Kusziela
Jacqueline Carey
Obawiałam się, że autorka opisze w Potomku niemalże identyczną historię tylko z udziałem innego głównego bohatera (bo Fedra i Joscelin dalej grają skrzypce, tylko już nie pierwsze, chociaż...). Motywy wykorzystane w Trylogii Kusziela to taka plątanina zdrad, romansów, pożądania i władzy. W dużym skrócie, bo lektura oferuje naprawdę znakomity materiał do refleksji i funduje też odpowiednio dawkowaną rozrywkę. Potomek kusziela jej nie ustępuje, ale jest i kilka zasadniczych elementów, które go odróżniają. Głównym bohaterem jest Imriel, prześladowany przez swoje pochodzenie (celowo nie wyjawiam szczegółów) i wkraczający powoli w wiek coraz intensywniejszego dorastania, co ciągnie za sobą dodatkowe komplikacje. Jako podopieczny Fedry i Joscelina nie może narzekać na warunki, w jakich żyje i, jak mi się wydaje, szczerze docenia ten los, który go spotkał. Jednak młody wiek rządzi się swoimi prawami, a nadchodzące osiągnięcie pełnoletności zwiastuje konieczność zajęcia się obowiązkami. Lubię czytać książki, w których przedstawiona jest historia bohatera od samego początku jego życia, a przynajmniej właśnie ten okres dorastania, kiedy jest to już postać świadoma. Tak samo Carey zrobiła w przypadku książek o Fedrze i podobnie rozpoczyna historię Imriela. Jak zwykle, jestem zauroczona stylem autorki, który zachwycił mnie już przy okazji poprzedniej trylogii i nie dopadła go obniżona jakość. Polecam dla samego delektowania się piórem autorki. Carey w bardzo przemyślany sposób prowadzi fabułę opisującą rozwój Imriela i jego rozterki i jestem pod ogromnym wrażeniem talentu autorki. Potrafi gąszcz postaci, miejsc i historii upleść w bardzo zgrabną i logiczną sieć, którą możemy na kartach powieści podziwiać. Czytelnik nie traci ani minuty, na czekanie, aż wciągnie się w fabułę - już pierwsze strony porywają. Ciężko pisać mi o tak obszernej powieści, bo te ponad siedemset stron przygód to naprawdę mnóstwo materiału. Jak wspominałam, Imriel boryka się z odwiecznym pytaniem młodych "Kim jestem i dokąd zmierzam?", ale musi też radzić sobie z podejrzeniami o zdradę królestwa, oczekiwaniami królowej Terre'd'Ange, nawiązywaniem nowych znajomości i jego mrocznym dziedzictwem. Wśród zalet Potomka kusziela muszę wyróżnić właśnie poruszenie przez Carey problematyki dorastania i różnorodnych problemów, jakie się z tym wiążą. Równocześnie autorka nie wpada w rutynę i nie przerzuca jak za pomocą kalki tego, o czym czytaliśmy w pierwszym tomie o Fedrze na Imriela. Autorka kładzie nacisk na próby akceptacji tego, na co wpływu człowiek nie posiada, czyli błędy i grzechy przodków, za które nie jest odpowiedzialny. Ponadto pojawia się w tej części bardzo ciekawy motyw opętania przez pradawne zjawy i konieczność radzenia sobie z podwójną osobowością. Czytając miałam nawet lekkie ciarki z niepewności, czy za chwilę nie pojawi się "ten drugi" i wszystkiego nie zniszczy. W przypadku motywu opętania jestem bardzo zaskoczona na plus pomysłowością Jacqueline Carey. Z racji tego, że jest to pierwszy tom trylogii (której kontynuacji nie ma w Polsce), to domyślam się, że intrygi snute w stronach Potomka to dopiero początek. Niestety, w pewnym momencie kwestia spisków nie tyle odeszła w tło co niemalże całkowicie zniknęła. Rozumiem chęć kontynuowania tego na przestrzeni kolejnych części, ale wydaje mi się, że na koniec Carey mogła rzucić jeszcze jakiś "kąsek" dla czytelnika, obiecujący ostrą jazdę bez trzymanki w kontynuacji i w zasadzie to mój jedyny zarzut pod adresem tej cegły. Nie mogę pominąć kwestii, którymi książki z serii Kusziela stały i stoją dalej, czyli wszelkie romanse i miłostki. Jest dosyć dużo zalotów, pojawia się kilka scen erotycznych, ale jest to jedynie dodatek do głównego nurtu, znaczny, acz nie powodujący przesytu i opisany ze zachowaniem smaku. Uprzedzam jednak, że czytamy o młodym bohaterze, a zatem poszukującym miłości, a przynajmniej cielesnego zaspokojenia jak mogłoby się w niektórych przypadkach wydawać. Uwielbiam prozę Carey i bardzo żałuję, że nie ma u nas więcej jej powieści. Po cichu liczę, że jeszcze kiedyś ukażą się u nas pozostałe dwa tomy Trylogii Imriela, ale to chyba jednak płonne nadzieje. Niemniej, jeżeli poprzednia trylogia przypadła wam do gustu, to sięgnięcie po Potomka Kusziela będzie kolejną ucztą.
BlueCarmen - awatar BlueCarmen
ocenił na 8 7 lat temu
Więzy krwi Patricia Briggs
Więzy krwi
Patricia Briggs
Wampiry, wilkołaki, duchy, demony, czarnoksiężnicy… pełen pakiet! A do tego zmiennokształtna, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. Aczkolwiek kosztuje ją to parę potencjalnych zawałów serca i traumę. O siniakach i obiciach nie wspominając. Czyli – Mercy Thompson znowu w akcji! Trochę zwlekało mi się przed sięgnięciem po drugi tom, ale jak już siadłam, to trudno było się oderwać. Trochę intrygi, dużo akcji, a do tego już nie trójkąt, ale czworokąt miłosny z wampirem i dwoma wilkołakami! Tak, tak, wiem jak to brzmi… ale nie dziwię się chłopakom, że lecą na Mercy. Nie będąc w pełni ,,zwyczajną” nasza zmiennokształtna jest nadzwyczaj… zwyczajna. Taka kumpela, z którą poplotkujesz, na zakupy pójdziesz, ale jak coś, to w ryj też dać potrafi. Jak często mam problem z protagonistkami i wszelkimi bohaterkami płci żeńskiej, tak w Mercy podoba mi się wszystko. Łącznie z jej talentem do pakowania się w nieswoje kłopoty, ale dziewczyna ma za dobre serce, aby zostawiać przyjaciół w potrzebie. Nawet jeśli ten przyjaciel jest ekscentrycznym wampirem jeżdżącym Wehikułem Tajemnic z pluszowym Scooby Doo na siedzeniu pasażera… A co najzabawniejsze, to wampiry w tym świecie nie są zbyt sympatyczne. Śmiem twierdzić, że są złe w swojej naturze i w tym tomie dobitnie o tym przypomniały. Bo nawet jeśli Stefanowi faktycznie zależy na Mercy, to nie przestaje być bezdusznym potworem, który bez mrugnięcia okiem poświęca niewinnych ludzi przy osiąganiu celu. W ogóle w tym świecie mało kto jest ,,sympatyczny”. Wilkołaki może i są tymi ,,dobrymi”, ale to nadal nieobliczalne bestie, gdy stracą nad sobą kontrolę. Tak samo inni nieludzie – może i żyją wśród ludzi, ale to nie znaczy, że ich kochają. Wampiry to już jazda bez trzymanki, gdzie człowiek to dla nich dosłownie ekwiwalent obiadu. I nie, nikt tu się nie bawi w picie krwi z ,,kartonika”, nawet Stefan. Choć mimo wszystko to nie jest horror, tylko dobra przygodówka z dużą ilością akcji i trochę mroczniejszym settingiem. Co nie znaczy, że nie znajdzie się też trochę humoru – Mercy i jej przyjaciele potrafią być kąśliwi (Stefan nawet bardzo dosłownie…) i nie szczędzą sarkazmu i pyskówek, aby odreagować. A jest co – bo nikt tu nikogo nie szczędzi i historia nieźle wszystkich przeczołgała. Bo na każdego potwora zawsze może znaleźć się jeszcze gorszy potwór…
TerraEpsilon - awatar TerraEpsilon
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Król Demon Cinda Williams Chima
Król Demon
Cinda Williams Chima
Król Demon to solidna, przyjemna w odbiorze fantastyka z ciekawą fabułą i dobrze poprowadzonym światem. Podoba mi się sposób narracji — autorka często zmienia perspektywy, dzięki czemu można lepiej zrozumieć bohaterów i patrzeć na wydarzenia z różnych stron. To działa bardzo dobrze i dodaje historii dynamiki. Mimo tego książka nie poruszyła we mnie większych emocji. Spodziewałam się mocniejszych zwrotów akcji i chyba właśnie dlatego nic mnie szczególnie nie zaskoczyło. Fabuła jest okej, ale bez efektu „wow”. Bohaterowie też nie do końca mnie przekonali. Główny bohater jest opisywany jako charyzmatyczny, ale w praktyce trudno to zauważyć — bardziej „mówi się o nim”, niż faktycznie to czuć. Z kolei, główna bohaterka jest dla mnie zwyczajnie niespójna: z jednej strony przejęta polityką i obowiązkami przyszłej królowej, a z drugiej jej myśli nieustannie krążą wokół flirtów, pocałunków i romansowych rozterek. Autorka chyba nie do końca potrafiła złożyć te dwie wersje jej osobowości w jedną całość. Niby rozumiem zamysł: pokazać dziewczynę na pograniczu dorosłości, która jednocześnie dojrzewa do wielkich obowiązków i nadal jest nastolatką. Tylko że to tu nie wybrzmiewa naturalnie. Jej decyzje i zachowania chwilami wykluczają się nawzajem, przez co trudno ją traktować poważnie — ani jako przyszłą władczynię, ani jako zwykłą nastolatkę z problemami sercowymi. Podsumowując, jest to lekka, sprawnie napisana historia, którą czyta się szybko i raczej z przyjemnością, ale bez większych emocji czy zapadających w pamięć postaci. Mimo wszystko nie jest też tak słabo, żeby porzucić książkę czy całą serię — widać tu pewien potencjał i pomysły, które mogą się lepiej rozwinąć w kolejnych częściach. Mam wrażenie, że to dopiero rozgrzewka i być może dalej autorka bardziej pokaże, co potrafi.
MarSch - awatar MarSch
ocenił na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Pani Shaladoru

Więcej
Anne Bishop Pani Shaladoru Zobacz więcej
Anne Bishop Pani Shaladoru Zobacz więcej
Anne Bishop Pani Shaladoru Zobacz więcej
Więcej