Wróć na stronę książki

Oceny książki All-Star Superman

Średnia ocen
7,2 / 10
117 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
945
942

Na półkach:

Solidny komiks o Supermanie, który opowiada historia gdy główny bohater powoli umiera. Ciekawe są jego prace i działania ale mocno jest też chaotyczna przygoda która nie pozwala się w pełni cieszyć komiksem. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Solidny komiks o Supermanie, który opowiada historia gdy główny bohater powoli umiera. Ciekawe są jego prace i działania ale mocno jest też chaotyczna przygoda która nie pozwala się w pełni cieszyć komiksem. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1374
1373

Na półkach: ,

To miał być jeden z superbohaterskich komiksów wszech czasów. Widziałam go na szczycie tylu zestawień, że zapragnąłem poznać, mimo że to kompletnie nie moja czytelnicza bajka. Zdaje się, że jest to dla mnie pozycja na tyle rozczarowująca, że zadziałał mechanizm wyparcia, bo kompletnie zapomniałem, że już go kilka lat temu czytałem. Jednocześnie dziś nie byłbym tak surowy w ocenie jak poprzednio. Może to kwestia tego, przez tych kilka lat trochę więcej przeczytałem i wiem, że mogło być gorzej, a może faktycznie jest to komiks dosyć esencjonalny, jeśli chodzi o postać (mimo, że koncept uśmiercenia Supermana wskazuje raczej na jej schyłek). Powiedzmy, że przebrnąłem bezboleśnie, choć nadal nie rozumiem zachwytów i chęci znalezienia w tym jakiejś głębi.

PS. Warstwa wizualna dosyć dramatyczna

To miał być jeden z superbohaterskich komiksów wszech czasów. Widziałam go na szczycie tylu zestawień, że zapragnąłem poznać, mimo że to kompletnie nie moja czytelnicza bajka. Zdaje się, że jest to dla mnie pozycja na tyle rozczarowująca, że zadziałał mechanizm wyparcia, bo kompletnie zapomniałem, że już go kilka lat temu czytałem. Jednocześnie dziś nie byłbym tak surowy w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
275
271

Na półkach:

Powiedzieć, że do lektury „All-Star Supermana” byłem nastawiony sceptycznie to jak powiedzieć dość niewiele.

Obejrzany ostatnio film do postaci nastroił mnie raczej negatywnie, ale przede wszystkim negatywnie nastroił mnie Frank Quitely, rysownik, którego do niedawna uważałem za jednego z najgorszych (a w każdym razie najmniej trafiających w moje gusta) rysowników, z jakim miałem do czynienia. Koszmarne bohomazy zamiast twarzy, komputerowa estetyka, dziwnie puste tła nie dające w ogóle wczuć się w historię. Tak było w rysowanych przez niego X-menach.

W Supermanie natomiast jest… porównywalnie. Trochę bardziej znośnie twarze, ale ogólnie komiks uważam wizualnie za okropny plus.

Ale można znieść najgorsze rysunki, jeśli historia w komiksie dowozi. Lub chociaż postaci dowożą. Tu nie miało miejsce ani jedno, ani drugie.

W teorii to historia o umierającym Supermanie, który układa swoje sprawy, poczciwością i dobrymi uczynkami zostawia po sobie testament, pokazuje ukochanej swój świat.

W praktyce absolutnie nie ma tu podniosłości, ostateczności, komiks nie jest ludzki, osobisty, nie opowiada konkretnej historii. Jest za to misz masz ogromnej liczby wątków, postaci, komiks jest przeładowany, ale nic nie zapada w pamięć, nic nie porusza, nic nie zachwyca. Nie ma poczucia kulminacji, raczej kolekcja smaczków dla fanów postaci,

W mojej głowie pozostanie feeria barw, brzydka kreska i zero emocji.

No zupełnie nie.

Po więcej opinii zapraszam na Instagram: @traczytanko

Powiedzieć, że do lektury „All-Star Supermana” byłem nastawiony sceptycznie to jak powiedzieć dość niewiele.

Obejrzany ostatnio film do postaci nastroił mnie raczej negatywnie, ale przede wszystkim negatywnie nastroił mnie Frank Quitely, rysownik, którego do niedawna uważałem za jednego z najgorszych (a w każdym razie najmniej trafiających w moje gusta) rysowników, z jakim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to