Ostatnia część przygód Jagody Wilczek...no cóż i tym razem autorka nie zawiodła.
Historia pełna magii, wciągająca.
Gdy skończyłam czytać, było mi żal, że to już koniec.
Przybliżenie postaci Caleba.
Jego otoczenia.
I wstęp do kolejnego tytułu autorki - "Cienie z Donlonu"
Książka pełna magii, emocji i...wątku romantycznego.
Polecam!
Ostatnia część przygód Jagody Wilczek...no cóż i tym razem autorka nie zawiodła.
Historia pełna magii, wciągająca.
Gdy skończyłam czytać, było mi żal, że to już koniec.
Przybliżenie postaci Caleba.
Jego otoczenia.
I wstęp do kolejnego tytułu autorki - "Cienie z Donlonu"
Książka pełna magii, emocji i...wątku romantycznego.
Polecam!
To już moje czwarte spotkanie z Jagodą Wilczek i kolejny raz jestem pod wrażeniem, że można stworzyć bohaterkę racjonalną i po prostu myślącą. Można też przemycić lekki wątek romansowy tak by tworzył spoiwo dla fabuły, a nie w momencie jego pojawienia, zagarniał dla siebie całą scenę i generował masę ognistych emocji. Ba. Można w tym, że wątku posłużyć się męską postacią mającą naleciałości tzw. Red flag, a przy tym nie wikłać bohaterkę w wielkie „achy i ochy”, a bohaterowi znaleźć inne zajęcia niż ciągłe „przypadkowe” uwodzenie. Tak – da się.
Idąc dalej – każda z pojawiających postaci jest ciekawie skonstruowana i mogłaby spokojnie mieć książkę ze swoją, odrębną historią.
Jagoda w tym tomie musi podjąć się realizacji umowy jaką zawarła z Uczniem Czarnoksiężnika. Ląduje więc w mglistej Anglii, dołącza do grupy magicznych zgromadzonych wokół Caleba. Zagadka, akcja z trochę mieszanym tempem – jak dla mnie całkiem nieźle wyważona – i klimat Londynu, zarówno tego realnego jak i magicznego.
Całość wypada dobrze, choć wcześniejsze tomy podobały mi się bardziej. Rozwiązanie głównej zagadki trochę mnie rozczarowało, jakoś wydało mi się na siłę z braku innego i potrzeby zakończenia historii. Brakło mi też bohaterów, których polubiłam z poprzednich części, a z nowymi nie zdążyłam się wystarczająco zżyć.
Zakończenie – mini spoiler- trochę łamie jakiś kawałek serducha, ale nawet się broni.
Mimo tego, że był to ,w moim odczuciu, ten najsłabszy tom, i tak cieszę się, że przeżyłam tą przygodę do końca z Jagodą, która pozostanie jedną z moich nie licznych ulubionych kobiecych bohaterek książkowych.
To już moje czwarte spotkanie z Jagodą Wilczek i kolejny raz jestem pod wrażeniem, że można stworzyć bohaterkę racjonalną i po prostu myślącą. Można też przemycić lekki wątek romansowy tak by tworzył spoiwo dla fabuły, a nie w momencie jego pojawienia, zagarniał dla siebie całą scenę i generował masę ognistych emocji. Ba. Można w tym, że wątku posłużyć się męską postacią...
Ledwo muśnięte bogactwo magii osadzonej w Polsce, a my już fruuu do Londynu. Zastąpienie paczki wcześniej poznanych bohaterów nową zgrają niezbyt potrzebne. Do finału mam właściwe podobny zarzut w każdym tomie - pstryk i po robocie. Naciągany wątek romantyczny. Moim zdaniem najsłabszy tom z serii.
P.S. Nie kumam odniesień do Twardowskiego… Mało jest bóstw i sił wyższych na świecie, żeby odnosić się akurat do niego? Chyba, że ma to jakiś głębszy sens, którego nie rozumiem.
Ledwo muśnięte bogactwo magii osadzonej w Polsce, a my już fruuu do Londynu. Zastąpienie paczki wcześniej poznanych bohaterów nową zgrają niezbyt potrzebne. Do finału mam właściwe podobny zarzut w każdym tomie - pstryk i po robocie. Naciągany wątek romantyczny. Moim zdaniem najsłabszy tom z serii.
P.S. Nie kumam odniesień do Twardowskiego… Mało jest bóstw i sił wyższych...
Trzy słowa: Jagoda, klątwa, Londyn... a raczej jego magiczna część. Grupa magów próbuje wytropić i przerwać klątwę, która zabija co rok trzy osoby - a która, logicznie patrząc, nie ma prawa istnieć. Jednak czy czarnoksiężnika coś ograniczy?
Ach, jaka ta część była fantastyczna! Chyba najlepsza ze wszystkich - i nie ważne, że w połowie domyśliłam się rozwiązania, a pod koniec autorka łamie nam serca... Wspaniała! Jeśli ktoś jeszcze nie zna tej serii, to zazdroszczę - sama chętnie przeczytałabym od nowa ;)
Trzy słowa: Jagoda, klątwa, Londyn... a raczej jego magiczna część. Grupa magów próbuje wytropić i przerwać klątwę, która zabija co rok trzy osoby - a która, logicznie patrząc, nie ma prawa istnieć. Jednak czy czarnoksiężnika coś ograniczy?
Ach, jaka ta część była fantastyczna! Chyba najlepsza ze wszystkich - i nie ważne, że w połowie domyśliłam się rozwiązania, a pod...
Jagoda Wilczek przyjeżdża do Wielkiej Brytanii, aby wypełnić obietnicę złożoną Calebowi Blythe'owi. Misja ma polegać na pomocy przy klątwach, ale w nowym środowisku i wśród nieznajomych nie wie komu może zaufać, a kogo się wystrzegać. Razem będą musieli stawić czoła czarnoksiężnikowi, który mąci nawet po swojej śmierci. Czy Wilcza Jagoda upora się z klątwą i unieszkodliwi jej moc, która uruchamia się cyklicznie, aby pochłonąć życie wielu osobom?
Genialna końcówka serii, choć z przyjemnością przeczytała bym o kolejnych przygodach Jagi.
Akcja rozgrywa się ekspresem i zaskakuje zakończeniem.
Jagoda Wilczek przyjeżdża do Wielkiej Brytanii, aby wypełnić obietnicę złożoną Calebowi Blythe'owi. Misja ma polegać na pomocy przy klątwach, ale w nowym środowisku i wśród nieznajomych nie wie komu może zaufać, a kogo się wystrzegać. Razem będą musieli stawić czoła czarnoksiężnikowi, który mąci nawet po swojej śmierci. Czy Wilcza Jagoda upora się z klątwą i unieszkodliwi...
RECENZJA Z BLOGA SKARBIEC KSIĄŻEK:
https://skarbiecksiazek.blogspot.com/2026/02/zaklecie-dla-czarownika-magdalena.html
Jagoda Wilczek przybywa do Anglii. To tutaj zmierzy się z zadziwiającą klątwą, która aktywuje się co roku i przyczynia do śmierci kolejnych osób. Analizując mechanizm czaru, wyraźnie dostrzega, z jak skomplikowaną magią ma do czynienia. Na dodatek nie ma pewności, komu, podczas swojego magicznego śledztwa, może zaufać, kogo zaś powinna się wystrzegać. Wie jedno – nie ma czasu do stracenia. Niebawem zginie następna osoba, a wśród zagrożonych klątwą jest również Caleb Blythe.
Jagoda razem z Calebem i jego przyjaciółmi pracują nad złamaniem przekleństwa. Mimo usilnych starań, ciężko im jednoznaczne określić, z czym tak naprawdę muszą się uporać. Niestety, zegar tyka, a to oznacza, że lada moment powiększy się lista ofiar. Sytuacji nie ułatwia także fakt, że najwyraźniej komuś zależy na tym, aby utrudnić im rozwikłanie zagadkowego czaru.
➻ Jagoda Wilczek w dwóch słowach? Oschła i profesjonalna. Niezmiennie. Podoba mi się to, z jakim zaangażowaniem podchodzi do dziedziny, w której się specjalizuje. Widać, że ma ogromną wiedzę o klątwach, a dodatkowo pasjonuje ją ich specyfika, to jak są utkane. Jej charakter jest jednak odrobinę problematyczny. To bardziej ekspertka, a nie sympatyczna koleżanka. Niewątpliwie autorka bardzo autentycznie kreuje jej zdystansowaną, dosyć chłodną osobowość, niemniej wolę postacie o innym stylu bycia. Przykład? Caleb Blythe. Nie jest nieskazitelny, potrafi przekraczać granice, ale jego nonszalancja dodaje mu uroku. W ogóle jest interesującym bohaterem. Przykuwa uwagę, a w efekcie jest dużym plusem całej historii. Cieszę się, że w tym tomie nie jest jedynie dodatkiem do fabuły. I że został przybliżony wątek romantyczny z jego udziałem – subtelnie, ale fajnie.
Na drugim planie mamy przede wszystkim przyjaciół Caleba. Choć są istotną częścią powieści, sami w sobie wypadają raczej neutralnie – aczkolwiek obecność jednej z bohaterek dodaje co nieco... emocji.
Okładka – ładna.
Podsumowując: to finałowa, a zarazem najciekawsza odsłona przygód Jagody. Najważniejsze plusy? Po pierwsze – przeniesienie opowieści z Warszawy do Anglii. Nie jestem szczególną fanką warszawskiej enklawy, więc ukazanie magiczno-angielskich realiów to korzystne urozmaicenie historii. Po drugie – częstsza obecność Caleba. Gdyby było go jeszcze więcej, nie miałabym nic przeciwko, ale i tak miło było widzieć, że w końcu jest jednym z głównych bohaterów, a nie gościem. Po trzecie – wątek romantyczny. Nie jest on wprawdzie rozbudowany, raczej pojawia się w tle, niemniej uznaję go za fajny epizod. Po czwarte – sensowne prowadzenie poszczególnych wątków, które logicznie się łączą oraz bardzo dobry styl autorki. Z kolei wśród wad wymieniłabym za szybki rozwój końcowych zdarzeń. Choć doceniam brak przeciągania ostatecznego starcia, w moim mniemaniu zostało ono przedstawione zbyt pobieżnie. Druga kwestia – zakończenie. Odniosłam wrażenie jakby było urwane. Nie miałabym zastrzeżeń, gdyby nie był to koniec cyklu, a tak... Czegoś zabrakło. Zalety książki dominują jednak nad minusami. Magdalena Kubasiewicz niewątpliwie stworzyła ciekawy świat, w którym bohaterowie nie mieli czasu na nudę. Ja również, tak więc zwieńczenie przygód Jagody Wilczek uważam za udane.
➲ Notka: Jeżeli podobał się Wam magiczny Londyn, zerknijcie na inny cykl Magdaleny Kubasiewicz rozgrywający się w tym uniwersum – „Cienie Avy Carey”.
RECENZJA Z BLOGA SKARBIEC KSIĄŻEK:
https://skarbiecksiazek.blogspot.com/2026/02/zaklecie-dla-czarownika-magdalena.html
Jagoda Wilczek przybywa do Anglii. To tutaj zmierzy się z zadziwiającą klątwą, która aktywuje się co roku i przyczynia do śmierci kolejnych osób. Analizując mechanizm czaru, wyraźnie dostrzega, z jak skomplikowaną magią ma do czynienia. Na dodatek nie ma...
Wspaniałe urban fantasy. Z tomu na tom było coraz lepiej. Gra toczyła się o najwyższą stawkę, bohaterowie nadal świetni, nie irytujący. Nikt nie poświęcał się dla dobra ludzkości, czego w fantasy mam dość. Fajnie wybrzmiał wątek found family i mam nadzieję, że naszej dwójce ułoży się życie. Brakowało mi jedynie dawki humoru jaka jest w książkach Ilony Andrews, a w szczególności w Szafirowym Płomieniu, więc końcowo ocena 4,75.
Wspaniałe urban fantasy. Z tomu na tom było coraz lepiej. Gra toczyła się o najwyższą stawkę, bohaterowie nadal świetni, nie irytujący. Nikt nie poświęcał się dla dobra ludzkości, czego w fantasy mam dość. Fajnie wybrzmiał wątek found family i mam nadzieję, że naszej dwójce ułoży się życie. Brakowało mi jedynie dawki humoru jaka jest w książkach Ilony Andrews, a w...
Świetne zakończenie całej serii. Podobał mi pomysł na Donlon i cała przedstawiona historia walki z czarnoksiężnikiem. Ani na moment się nie nudziłam. Aż żal, że pora się pożegnać z Jagodą. Smuteczek, bo polubiłam tę bohaterkę.
Świetne zakończenie całej serii. Podobał mi pomysł na Donlon i cała przedstawiona historia walki z czarnoksiężnikiem. Ani na moment się nie nudziłam. Aż żal, że pora się pożegnać z Jagodą. Smuteczek, bo polubiłam tę bohaterkę.
Udany finał (prawdopodobnie) najlepszego polskiego cyklu urban fantasy.
Jestem czytelnikiem, który na ogół nie potrafi długo wytrwać przy konkretnej książkowej serii i bardzo rzadko zdarza mi się czytać książki od wybranego autora jedna za drugą. Jednak powieści o przygodach Jagody Wilczek są chlubnym wyjątkiem. Dzięki bardzo fajnie wykreowanym bohaterom, angażującej fabule oraz przyjemnemu stylowi książki te dosłownie się pochłania.
Tym razem akcja powieści przenosi się z Warszawy do Wielkiej Brytanii w tym do magicznej enklawy wewnątrz Londynu – Donlonu. Zmiana miejsca zarówno książce pomogła, jak i trochę zaszkodziła. Na pewno warto było poznać inną część magicznego świata i więcej się o nim dowiedzieć (choć akurat pod kątem worldbuildingu cykl ten nigdy jakoś specjalnie się nie wyróżniał). W ten sposób udało się również ładnie połączyć ze sobą wątki zapoczątkowane we wcześniejszych tomach. Natomiast problematyczna okazała się dla mnie zmiana sporej części bohaterów.
Przez zdecydowaną większość powieści nie spotykamy znanych nam już postaci, takich jak Mariusz Olcha, Sonia czy klan Wilczków. Ze starej gwardii mamy tylko Jagodę i Caleba. Nowi bohaterowie niestety nie są równie charyzmatyczni, spędzamy z nimi też dużo mniej czasu. Nie mówię, że zostali źle wykreowani, ale to jednak trochę dziwny zabieg, aby w finale cyklu wprowadzać tyle nowych charakterów.
Przyznam też, że fabuła (choć ciekawa) nie ma jednak startu do poprzedniej części. Klątwa dla demona pod tym kątem błyszczała, akcja była szybka i bardzo wciągająca, świetnie sprawdzały się tam również zwroty akcji. Tutaj fabuła przez sporą część czasu jest dużo spokojniejsza i dopiero podczas ostatnich 33% książki wyraźniej się rozkręca.
W powieści mamy też do czynienia z wątkiem romantycznym, który pojawił się pod koniec poprzedniego tomu. Romans jest nienachalny, a relacje między jego uczestnikami są całkiem naturalne i niewymuszone. Akurat ten wątek specjalnie mnie nie wciągnął, ale też nie przeszkadzał (co bardzo często zdarza się w podobnych cyklach).
Zakończenie powieści sugeruje, że seria raczej nie będzie miała kontynuacji, aczkolwiek zostało to przedstawione w sposób, który tego definitywnie nie wyklucza. Sam finał jest satysfakcjonujący i sprawnie domyka sposób większość wątków (choć samo starcie z antagonistą mogłoby być ciut dłuższe).
Podsumowując, po ostatniej stronie pozostaję z poczuciem pewnego smutku. Choć cykl zapewnił mi wiele godzin świetnej rozrywki, to będę tęsknić za Jagodą i jej kompanami. Jeśli autorka zdecydowałaby się wrócić do tej serii, to na pewno przeczytam następny tom. Póki co na osłodę pozostają mi dwie części cyklu o magach z Donlonu (choć tamte książki mają innych bohaterów). Finałowy tom dostaje ode mnie notę 7,5/10.
Udany finał (prawdopodobnie) najlepszego polskiego cyklu urban fantasy.
Jestem czytelnikiem, który na ogół nie potrafi długo wytrwać przy konkretnej książkowej serii i bardzo rzadko zdarza mi się czytać książki od wybranego autora jedna za drugą. Jednak powieści o przygodach Jagody Wilczek są chlubnym wyjątkiem. Dzięki bardzo fajnie wykreowanym bohaterom, angażującej...
Zgodnie ze staropolskim przysłowiem – słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Rzeczona kobyłka to nikt inny jak nasza wiedźma Jagoda. Obiecała Uczniowi Czarnoksiężnika, że zdejmie z niego klątwę? Obiecała. Pomimo nauczki złożyła obietnicę gwarantowaną magią? Złożyła. To teraz, mimo że pora nieodpowiednia, że Sonia ma za chwilę egzaminy zdawać, a klątwa na pewno nie jest łatwa, musi pojechać do Anglii (tak, tej Anglii i tego Londynu, no może w odrobinę bardziej magicznej formie) i dotrzymać przyrzeczenia. Jak to zwykle z Calebem bywa, okaże się, że nie o wszystkim jej powiedział. Że klątwa ma drugie, a może i trzecie dno. Że całkiem możliwe, iż będzie kolejną ofiarą. Że… a poczytajcie sami. Akcja pędzi niczym spłoszony tabun koni, aż dziw bierze, że na zakrętach wyrabia. To kolejny tom i nadal jest tak samo – książka na jeden wieczór, no chyba, że jakiś litościwy członek familii zgasi wam światło, a następnie wyśle was do łóżka. Bez książki, ponieważ ją zabrał i dokładnie schował. Kur… czę!! Pieczone!! Polecam.
Zgodnie ze staropolskim przysłowiem – słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Rzeczona kobyłka to nikt inny jak nasza wiedźma Jagoda. Obiecała Uczniowi Czarnoksiężnika, że zdejmie z niego klątwę? Obiecała. Pomimo nauczki złożyła obietnicę gwarantowaną magią? Złożyła. To teraz, mimo że pora nieodpowiednia, że Sonia ma za chwilę egzaminy zdawać, a klątwa na pewno nie jest łatwa,...
Z żalem żegnam bohaterów ,tej opowieści. Polubiłam ich. Są tacy prawdziwi w emocjach i uczuciach , że ma się wrażenie iż zaraz wyjdą z e-booka i wciągną nas w tą historię. Nie dostrzegam minusów, plusów całe mnóstwo. Jestem bardzo na tak dla całej serii. Z chęcią poznam inne książki tejże autorki.
Z żalem żegnam bohaterów ,tej opowieści. Polubiłam ich. Są tacy prawdziwi w emocjach i uczuciach , że ma się wrażenie iż zaraz wyjdą z e-booka i wciągną nas w tą historię. Nie dostrzegam minusów, plusów całe mnóstwo. Jestem bardzo na tak dla całej serii. Z chęcią poznam inne książki tejże autorki.
Finał „Wilczej Jagody” trzyma poziom poprzednich części — może nawet jest odrobinę lepszy. Zamyka serię spójnie i konsekwentnie, bez potknięć, ale też bez emocjonalnego uderzenia, którego się spodziewałam.
Nie ma tu ani tego żalu, że to już koniec, ani ulgi, że wreszcie się skończyło — po prostu jest. Domyka zdecydowaną większość wątków (choć jednego ważnego pożegnania mi zabrakło), utrzymuje styl poprzednich tomów i płynie tym samym rytmem, co wcześniej. Czyta się to lekko, bez oporu i z przyjemnością. Nie śmieszy, nie irytuje — po prostu spełnia swoją rolę jako zakończenie.
To nie jest zła książka. To wręcz dobre zamknięcie — spójne, rytmiczne, bez wpadek. Ale nie wzbudza emocji. Nie czułam nic szczególnego ani do samej historii, ani do bohaterki. I nie potrafię powiedzieć dlaczego. Od pierwszego tomu coś między nami nie zagrało — bez zgrzytu, ale i bez żadnego „klik”. Po prostu… nie iskrzyło.
Może to kwestia stylu, może czegoś subtelnego w narracji, a może zwyczajnie: nie z każdym autorem trzeba się lubić, nawet jeśli pisze dobrze.
Finał „Wilczej Jagody” trzyma poziom poprzednich części — może nawet jest odrobinę lepszy. Zamyka serię spójnie i konsekwentnie, bez potknięć, ale też bez emocjonalnego uderzenia, którego się spodziewałam.
Nie ma tu ani tego żalu, że to już koniec, ani ulgi, że wreszcie się skończyło — po prostu jest. Domyka zdecydowaną większość wątków (choć jednego ważnego pożegnania mi...
Ksiazka podobała mi się najbardziej z wszystkich
Dużo akcji i w końcu wyjaśnienie zachowania (wyleczenie) głównej bohaterki.
Chociaż ja od samego początku wiedziałam że jest to czymś spowodowane jednak umówmy się i tak mnie główna bohaterka irytowała.
Szczerze mogłabym poczytać kolejne książki o Jadze. Ponieważ w końcu dojrzała i jest mój ulubiony ship <3
Ksiazka podobała mi się najbardziej z wszystkich
Dużo akcji i w końcu wyjaśnienie zachowania (wyleczenie) głównej bohaterki.
Chociaż ja od samego początku wiedziałam że jest to czymś spowodowane jednak umówmy się i tak mnie główna bohaterka irytowała.
Szczerze mogłabym poczytać kolejne książki o Jadze. Ponieważ w końcu dojrzała i jest mój ulubiony ship <3
Mimo najszczerszych chęci, ta część mnie nie przekonała.
Zmiana miejsca akcji na Wielką Brytanię zrobiła serii więcej szkody niż pożytku – zwłaszcza jako jej zwieńczenie.
Czytelnik zostaje wrzucony w zupełnie nowe miejsce i nową grupę bohaterów, których nie zna i którym trudno kibicować. Dla mnie siłą Wilczej Jagody zawsze była Warszawa – jej enklawa, klimat i znajome realia.
Tutaj zaś przenosimy się do Donlonu – miasta, do którego autorka wyraźnie ma większy sentyment niż do polskiej stolicy, bo jest dopieszczony w takich szczegółach, w jakich Warszawa nie była przez trzy tomy. Ja sama dużo chętniej przeczytałabym, co słychać u Soni, Olchy czy rodzeństwa Wilczków, niż o tajemnicach kolejnej brytyjskiej enklawy. Londyn – magiczny czy nie – zostal już opisany z każdej możliwej strony przez localsów, więc polska wersja nie wniosła dla mnie niczego świeżego. Czyta się to bardziej jako tom 0.5 jej innej serii. Warszawo, wróć!
Fabularnie dużo najciekawszych rzeczy dzieje się gdzieś "poza" i dowiadujemy się tylko z relacji innych postaci. Dlatego mam wrażenie, ze jednocześnie dzieje się tyle, ze trudno nadążyć, a jednocześnie nic.
Kolejnym rozczarowaniem jest wątek romantyczny. Związek Jagody z Calebem wygląda, jakby został wciśnięty kolanem, żeby tylko był. Caleb wciąż coś zataja, przemilcza, zmusza Jagodę do domysłów – a z jej perspektywy nie widać absolutnie żadnych emocji, które mogłyby ten związek uzasadnić. Nie ma rodzącego się uczucia, nie ma nawet fizycznego pociągu. Przez większość książki Jagoda jedynie podkreśla, jak bardzo mu nie ufa. Chemii brak, a całosć wygląda raczej jak relacja, która skończyłaby się dwa miesiące po finale. Jak można było zignorować chemię i potencjał z Olchą?! - nie wiem, ale ewidentnie przeleciało autorce nad głową to, co sama napisała.
Podsumowując: Zaklęcie dla Czarownika nie jest złe, ale nie dorasta poprzednim częściom do pięt. Do Kołysanki i Klątwy z chęcią wrócę, natomiast do tej – zdecydowanie nie.
Mimo najszczerszych chęci, ta część mnie nie przekonała.
Zmiana miejsca akcji na Wielką Brytanię zrobiła serii więcej szkody niż pożytku – zwłaszcza jako jej zwieńczenie.
Czytelnik zostaje wrzucony w zupełnie nowe miejsce i nową grupę bohaterów, których nie zna i którym trudno kibicować. Dla mnie siłą Wilczej Jagody zawsze była Warszawa – jej enklawa, klimat i znajome...
Mam wrażenie,że co drugi tom tej serii jest wyjątkowo dobry.Świetny pomysł przeniesienia akcji do Londynu.Nowe realia,bohaterowie i Jaga radząca sobie w nieznanym miejscu,bez wsparcia rodziny i przyjaciół.Historia opierająca się na zagadkowej klątwie nieżyjącego już czarownika-zbrodniarza,bardzo ciekawa i mroczna.Jest też odrobina romansu,przeciwnikom takich wątków nie powinno to jednak przeszkadzać.To nadal mniej znaczący element w tej serii.Polecam.
Mam wrażenie,że co drugi tom tej serii jest wyjątkowo dobry.Świetny pomysł przeniesienia akcji do Londynu.Nowe realia,bohaterowie i Jaga radząca sobie w nieznanym miejscu,bez wsparcia rodziny i przyjaciół.Historia opierająca się na zagadkowej klątwie nieżyjącego już czarownika-zbrodniarza,bardzo ciekawa i mroczna.Jest też odrobina romansu,przeciwnikom takich wątków nie...
Kontynuacja serii, tym razem Jagoda Wilczek na gościnnych występach, na zaproszenie kolegi z Anglii - kontynucja wątku z poprzedniej książki.
Miejscami trochę siadało tempo, jakieś meandry, gubiłem wątek słuchając, ale ogólnie książka trzyma poziom serii, zarówno fabularnie, jak językowo. Nie jest to literatura wybitna, ale ogólnie nie ma się czego przyczepić, a czasem to wystarczy. Dużo lepiej wchodzi mi gatunek "urban fantasy dla dziewczyn" proponowany przez Kubasiewicz, niż taką np. Jadowską.
Kontynuacja serii, tym razem Jagoda Wilczek na gościnnych występach, na zaproszenie kolegi z Anglii - kontynucja wątku z poprzedniej książki.
Miejscami trochę siadało tempo, jakieś meandry, gubiłem wątek słuchając, ale ogólnie książka trzyma poziom serii, zarówno fabularnie, jak językowo. Nie jest to literatura wybitna, ale ogólnie nie ma się czego przyczepić, a czasem to...
Tym razem Jagoda udaje się na Wyspy Brytyjskie gdzie musi zmierzyć się z klątwą odnawiającą się co roku, która pochłonęła życie już wielu, kto będzie kolejny.
Komu może zaufać a kogo się wystrzegać, kto jest sprzymierzeńcem a kto wrogiem.
Jaki będzie finał? Ja wiem a Ty musisz przeczytać aby poznać prawdę.
Polecam
Tym razem Jagoda udaje się na Wyspy Brytyjskie gdzie musi zmierzyć się z klątwą odnawiającą się co roku, która pochłonęła życie już wielu, kto będzie kolejny.
Komu może zaufać a kogo się wystrzegać, kto jest sprzymierzeńcem a kto wrogiem.
Jaki będzie finał? Ja wiem a Ty musisz przeczytać aby poznać prawdę.
Polecam
Początek tej serii nie był łatwy – pierwszy tom nie wciągnął mnie od razu. Miałem momenty zwątpienia, czy w ogóle warto iść dalej. Jednak z każdą kolejną stroną historia nabierała głębi, a świat wykreowany przez Magdalenę Kubasiewicz zaczynał pochłaniać mnie coraz mocniej. Mroczny klimat, intrygująca magia, klątwy i tajemnice... Wszystko to budowało atmosferę trochę jak z baśni, ale zdecydowanie bardziej dojrzałej i niepokojącej.
Z każdym kolejnym tomem wciągałem się coraz bardziej – aż do momentu, w którym zorientowałem się, że jestem już przy ostatnim, czwartym. „Zaklęcie dla czarownika” to bardzo dobre domknięcie serii, które zostawia po sobie... niedosyt. Taki, który świadczy o tym, że świat i bohaterowie naprawdę mnie poruszyli i że po prostu chciałoby się więcej.
Nie każdemu ta seria przypadnie do gustu od pierwszych stron – trzeba jej dać szansę i przebrnąć przez powolny start. Ale jeśli to zrobisz, zostaniesz nagrodzony historią pełną emocji, magii i dobrze napisanych postaci.
Z mojej strony – polecam. Zdecydowanie warto.
Początek tej serii nie był łatwy – pierwszy tom nie wciągnął mnie od razu. Miałem momenty zwątpienia, czy w ogóle warto iść dalej. Jednak z każdą kolejną stroną historia nabierała głębi, a świat wykreowany przez Magdalenę Kubasiewicz zaczynał pochłaniać mnie coraz mocniej. Mroczny klimat, intrygująca magia, klątwy i tajemnice... Wszystko to budowało atmosferę trochę jak z...
Tym razem Jagoda, specjalistka od klątw, trafia na Wyspy Brytyjskie. Najbardziej podobał mi się wątek (krótki) Kruczarki i jej kruków, strzegących magicznego Tower. Całość czyta się przyjemnie, choć częste rozważania moralne Jagody w końcu męczą, wątek kryminalny zbyt przejrzysty, ale nie jest to kryminał, tylko pogodne fantasy na deszczowy wieczór.
Tym razem Jagoda, specjalistka od klątw, trafia na Wyspy Brytyjskie. Najbardziej podobał mi się wątek (krótki) Kruczarki i jej kruków, strzegących magicznego Tower. Całość czyta się przyjemnie, choć częste rozważania moralne Jagody w końcu męczą, wątek kryminalny zbyt przejrzysty, ale nie jest to kryminał, tylko pogodne fantasy na deszczowy wieczór.
Jak mi przykro, że kolejny tom mi nie podpasował! Tak mi się podoba ten świat, że to dla mnie trudne wystawiać tej serii tak niskie oceny. Autentycznie raz na jakiś czas zdarza mi się myśleć o tych mechanikach i działaniu magii z serii 𝒲𝒾𝓁𝒸𝓏𝑒𝒿 𝒥𝒶𝑔𝑜𝒹𝓎. Innymi słowy, ciągnie mnie do tej serii, a ona mnie tak zawodzi.
Ponownie te same wady jak z trzeciego tomu, czyli za mało akcji, za dużo gadania, a jak już jest gadanie, to strasznie zagmatwane. Przytoczę moje słowa z opinii o poprzednim tomie: „są intrygi i tak dalej, ale tyle jest tych dziwnych układów, że się przestaje nadążać. Przez to jak nie ma tej akcji, to jest nudno, a ja czytając, odbiegałam myślami”. I tak było i tym razem. 𝐀 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐠𝐨𝐫𝐳𝐞𝐣, bo dodatkowym utrudnieniem była ogromna ilość postaci wprowadzonych jednocześnie.
Nieważne jak mocno próbowałam się skupić podczas słuchania, było to takie nieinteresujące, że mimowolnie odbiegałam myślami gdzieś indziej. Może to mój błąd, że nie powinnam tego słuchać w formie audiobooka, tylko przeczytać. Wtedy byłabym bardziej skupiona... 𝒶𝓁𝒷𝑜 𝒷𝒶𝓇𝒹𝓏𝒾𝑒𝒿 𝓏𝓃𝓊𝒹𝓏𝑜𝓃𝒶. Myślę, że co najmniej 50% tej książki błądziłam myślami gdzieś indziej.
Wróciłam do tej serii po 1,5 roku i kompletnie nie pamiętałam, o co tam chodziło z tym bratem Jagody. Nie było żadnego przypomnienia, tylko tyle, że nie żyje.
𝒞𝒶𝓁𝑒𝒷, 𝑜 𝓂𝒶𝓉𝓀𝑜. Co się odwaliło z tym ich wątkiem romantycznym? Rozumiem, że niby kilka tomów czekaliśmy na cokolwiek i zaczynaliśmy się niecierpliwić, więc przez to sprawy mogły w tym tomie tak gwałtownie wybuchnąć. Może nawet nie odbierałabym tego jako „coś gwałtownego”, gdyby nie to, że OCZYWIŚCIE JAGODA NIE WIE, CZEGO CHCE. Wkurczało mnie to. A wisienką na torcie mojego wkurczenia były te ciągłe teksty do Jagodny, jak to powinna uważać na Caleba. Chyba 12984908905 razy padło w tej książce zdanie „𝐮𝐰𝐚ż𝐚𝐣 𝐧𝐚 𝐂𝐚𝐥𝐞𝐛𝐚”. MY TO WIEMY NIE OD DZISIAJ!
Jeszcze bardziej szkoda mi potencjału, bo zapowiadało się naprawdę obiecująco. Podobał mi się pomysł z klątwą złego do szpiku kości czarnoksiężnika, która regularnie wykańcza kolejne ofiary i prawie wyczuwałam vibe kryminałów, gdyby nie to, że Jagoda dostała listę następnych ofiar na tacy.
EDIT: Niedawno dowiedziałam się, że to miał być ostatni tom. O s t a t n i t o m . Kompletnie tego nie wyczułam podczas lektury, to chyba o czymś świadczy.
2,5/10
Jak mi przykro, że kolejny tom mi nie podpasował! Tak mi się podoba ten świat, że to dla mnie trudne wystawiać tej serii tak niskie oceny. Autentycznie raz na jakiś czas zdarza mi się myśleć o tych mechanikach i działaniu magii z serii 𝒲𝒾𝓁𝒸𝓏𝑒𝒿 𝒥𝒶𝑔𝑜𝒹𝓎. Innymi słowy, ciągnie mnie do tej serii, a ona mnie tak zawodzi.
Ponownie te same wady jak z trzeciego tomu, czyli za mało...
Cała seria jest naprawdę świetna. Dla kogoś, kto uwielbia lekką fantastykę będzie idealna. Pochłonęłam 4 tomy w zawrotnym tempie, chociaż przyznam, że ostatni tom już trochę mi się dłużył, a romans z Czarnoksiężnikiem powoli i stopniowo irytował.
Cała seria jest naprawdę świetna. Dla kogoś, kto uwielbia lekką fantastykę będzie idealna. Pochłonęłam 4 tomy w zawrotnym tempie, chociaż przyznam, że ostatni tom już trochę mi się dłużył, a romans z Czarnoksiężnikiem powoli i stopniowo irytował.
Autorka powiedziała, że nie będzie kolejnej częściej, ale jakby chciała napisać to mam pomysł na wątek romansowy: Caleb ginie w trakcie wybuchu w laboratorium ewentualnie wybuchu wulkanu ewentualnie zawalenia się Stonehenge, poślizgnięcia się na skórce od banana lub zagryzienia przez króliki. Zrozpaczona Jagoda wraca do Polski, a tam czeka na nią Mario, jak zwykle z ciętym dowcipem. Oczywiście w tle jakieś szmery bajery magiczne zawały i walka z demonami, a Jagoda zdaje sobie sprawę, że Mario od początku był jej one and only true love. Koniec, kurtyna, nie musi być ślubu, mogą zaadoptować psa.
Tak, nie mogę przeżyć wyboru sercowego Wilczej Jagody. Nie uważam, że łobuz kocha najbardziej.
Autorka powiedziała, że nie będzie kolejnej częściej, ale jakby chciała napisać to mam pomysł na wątek romansowy: Caleb ginie w trakcie wybuchu w laboratorium ewentualnie wybuchu wulkanu ewentualnie zawalenia się Stonehenge, poślizgnięcia się na skórce od banana lub zagryzienia przez króliki. Zrozpaczona Jagoda wraca do Polski, a tam czeka na nią Mario, jak zwykle z ciętym...
Ostatnia część przygód Jagody Wilczek...no cóż i tym razem autorka nie zawiodła.
Historia pełna magii, wciągająca.
Gdy skończyłam czytać, było mi żal, że to już koniec.
Przybliżenie postaci Caleba.
Jego otoczenia.
I wstęp do kolejnego tytułu autorki - "Cienie z Donlonu"
Książka pełna magii, emocji i...wątku romantycznego.
Polecam!
Ostatnia część przygód Jagody Wilczek...no cóż i tym razem autorka nie zawiodła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria pełna magii, wciągająca.
Gdy skończyłam czytać, było mi żal, że to już koniec.
Przybliżenie postaci Caleba.
Jego otoczenia.
I wstęp do kolejnego tytułu autorki - "Cienie z Donlonu"
Książka pełna magii, emocji i...wątku romantycznego.
Polecam!
To już moje czwarte spotkanie z Jagodą Wilczek i kolejny raz jestem pod wrażeniem, że można stworzyć bohaterkę racjonalną i po prostu myślącą. Można też przemycić lekki wątek romansowy tak by tworzył spoiwo dla fabuły, a nie w momencie jego pojawienia, zagarniał dla siebie całą scenę i generował masę ognistych emocji. Ba. Można w tym, że wątku posłużyć się męską postacią mającą naleciałości tzw. Red flag, a przy tym nie wikłać bohaterkę w wielkie „achy i ochy”, a bohaterowi znaleźć inne zajęcia niż ciągłe „przypadkowe” uwodzenie. Tak – da się.
Idąc dalej – każda z pojawiających postaci jest ciekawie skonstruowana i mogłaby spokojnie mieć książkę ze swoją, odrębną historią.
Jagoda w tym tomie musi podjąć się realizacji umowy jaką zawarła z Uczniem Czarnoksiężnika. Ląduje więc w mglistej Anglii, dołącza do grupy magicznych zgromadzonych wokół Caleba. Zagadka, akcja z trochę mieszanym tempem – jak dla mnie całkiem nieźle wyważona – i klimat Londynu, zarówno tego realnego jak i magicznego.
Całość wypada dobrze, choć wcześniejsze tomy podobały mi się bardziej. Rozwiązanie głównej zagadki trochę mnie rozczarowało, jakoś wydało mi się na siłę z braku innego i potrzeby zakończenia historii. Brakło mi też bohaterów, których polubiłam z poprzednich części, a z nowymi nie zdążyłam się wystarczająco zżyć.
Zakończenie – mini spoiler- trochę łamie jakiś kawałek serducha, ale nawet się broni.
Mimo tego, że był to ,w moim odczuciu, ten najsłabszy tom, i tak cieszę się, że przeżyłam tą przygodę do końca z Jagodą, która pozostanie jedną z moich nie licznych ulubionych kobiecych bohaterek książkowych.
To już moje czwarte spotkanie z Jagodą Wilczek i kolejny raz jestem pod wrażeniem, że można stworzyć bohaterkę racjonalną i po prostu myślącą. Można też przemycić lekki wątek romansowy tak by tworzył spoiwo dla fabuły, a nie w momencie jego pojawienia, zagarniał dla siebie całą scenę i generował masę ognistych emocji. Ba. Można w tym, że wątku posłużyć się męską postacią...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLedwo muśnięte bogactwo magii osadzonej w Polsce, a my już fruuu do Londynu. Zastąpienie paczki wcześniej poznanych bohaterów nową zgrają niezbyt potrzebne. Do finału mam właściwe podobny zarzut w każdym tomie - pstryk i po robocie. Naciągany wątek romantyczny. Moim zdaniem najsłabszy tom z serii.
P.S. Nie kumam odniesień do Twardowskiego… Mało jest bóstw i sił wyższych na świecie, żeby odnosić się akurat do niego? Chyba, że ma to jakiś głębszy sens, którego nie rozumiem.
Ledwo muśnięte bogactwo magii osadzonej w Polsce, a my już fruuu do Londynu. Zastąpienie paczki wcześniej poznanych bohaterów nową zgrają niezbyt potrzebne. Do finału mam właściwe podobny zarzut w każdym tomie - pstryk i po robocie. Naciągany wątek romantyczny. Moim zdaniem najsłabszy tom z serii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toP.S. Nie kumam odniesień do Twardowskiego… Mało jest bóstw i sił wyższych...
Trzy słowa: Jagoda, klątwa, Londyn... a raczej jego magiczna część. Grupa magów próbuje wytropić i przerwać klątwę, która zabija co rok trzy osoby - a która, logicznie patrząc, nie ma prawa istnieć. Jednak czy czarnoksiężnika coś ograniczy?
Ach, jaka ta część była fantastyczna! Chyba najlepsza ze wszystkich - i nie ważne, że w połowie domyśliłam się rozwiązania, a pod koniec autorka łamie nam serca... Wspaniała! Jeśli ktoś jeszcze nie zna tej serii, to zazdroszczę - sama chętnie przeczytałabym od nowa ;)
Trzy słowa: Jagoda, klątwa, Londyn... a raczej jego magiczna część. Grupa magów próbuje wytropić i przerwać klątwę, która zabija co rok trzy osoby - a która, logicznie patrząc, nie ma prawa istnieć. Jednak czy czarnoksiężnika coś ograniczy?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAch, jaka ta część była fantastyczna! Chyba najlepsza ze wszystkich - i nie ważne, że w połowie domyśliłam się rozwiązania, a pod...
Jagoda Wilczek przyjeżdża do Wielkiej Brytanii, aby wypełnić obietnicę złożoną Calebowi Blythe'owi. Misja ma polegać na pomocy przy klątwach, ale w nowym środowisku i wśród nieznajomych nie wie komu może zaufać, a kogo się wystrzegać. Razem będą musieli stawić czoła czarnoksiężnikowi, który mąci nawet po swojej śmierci. Czy Wilcza Jagoda upora się z klątwą i unieszkodliwi jej moc, która uruchamia się cyklicznie, aby pochłonąć życie wielu osobom?
Genialna końcówka serii, choć z przyjemnością przeczytała bym o kolejnych przygodach Jagi.
Akcja rozgrywa się ekspresem i zaskakuje zakończeniem.
Jagoda Wilczek przyjeżdża do Wielkiej Brytanii, aby wypełnić obietnicę złożoną Calebowi Blythe'owi. Misja ma polegać na pomocy przy klątwach, ale w nowym środowisku i wśród nieznajomych nie wie komu może zaufać, a kogo się wystrzegać. Razem będą musieli stawić czoła czarnoksiężnikowi, który mąci nawet po swojej śmierci. Czy Wilcza Jagoda upora się z klątwą i unieszkodliwi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRECENZJA Z BLOGA SKARBIEC KSIĄŻEK:
https://skarbiecksiazek.blogspot.com/2026/02/zaklecie-dla-czarownika-magdalena.html
Jagoda Wilczek przybywa do Anglii. To tutaj zmierzy się z zadziwiającą klątwą, która aktywuje się co roku i przyczynia do śmierci kolejnych osób. Analizując mechanizm czaru, wyraźnie dostrzega, z jak skomplikowaną magią ma do czynienia. Na dodatek nie ma pewności, komu, podczas swojego magicznego śledztwa, może zaufać, kogo zaś powinna się wystrzegać. Wie jedno – nie ma czasu do stracenia. Niebawem zginie następna osoba, a wśród zagrożonych klątwą jest również Caleb Blythe.
Jagoda razem z Calebem i jego przyjaciółmi pracują nad złamaniem przekleństwa. Mimo usilnych starań, ciężko im jednoznaczne określić, z czym tak naprawdę muszą się uporać. Niestety, zegar tyka, a to oznacza, że lada moment powiększy się lista ofiar. Sytuacji nie ułatwia także fakt, że najwyraźniej komuś zależy na tym, aby utrudnić im rozwikłanie zagadkowego czaru.
➻ Jagoda Wilczek w dwóch słowach? Oschła i profesjonalna. Niezmiennie. Podoba mi się to, z jakim zaangażowaniem podchodzi do dziedziny, w której się specjalizuje. Widać, że ma ogromną wiedzę o klątwach, a dodatkowo pasjonuje ją ich specyfika, to jak są utkane. Jej charakter jest jednak odrobinę problematyczny. To bardziej ekspertka, a nie sympatyczna koleżanka. Niewątpliwie autorka bardzo autentycznie kreuje jej zdystansowaną, dosyć chłodną osobowość, niemniej wolę postacie o innym stylu bycia. Przykład? Caleb Blythe. Nie jest nieskazitelny, potrafi przekraczać granice, ale jego nonszalancja dodaje mu uroku. W ogóle jest interesującym bohaterem. Przykuwa uwagę, a w efekcie jest dużym plusem całej historii. Cieszę się, że w tym tomie nie jest jedynie dodatkiem do fabuły. I że został przybliżony wątek romantyczny z jego udziałem – subtelnie, ale fajnie.
Na drugim planie mamy przede wszystkim przyjaciół Caleba. Choć są istotną częścią powieści, sami w sobie wypadają raczej neutralnie – aczkolwiek obecność jednej z bohaterek dodaje co nieco... emocji.
Okładka – ładna.
Podsumowując: to finałowa, a zarazem najciekawsza odsłona przygód Jagody. Najważniejsze plusy? Po pierwsze – przeniesienie opowieści z Warszawy do Anglii. Nie jestem szczególną fanką warszawskiej enklawy, więc ukazanie magiczno-angielskich realiów to korzystne urozmaicenie historii. Po drugie – częstsza obecność Caleba. Gdyby było go jeszcze więcej, nie miałabym nic przeciwko, ale i tak miło było widzieć, że w końcu jest jednym z głównych bohaterów, a nie gościem. Po trzecie – wątek romantyczny. Nie jest on wprawdzie rozbudowany, raczej pojawia się w tle, niemniej uznaję go za fajny epizod. Po czwarte – sensowne prowadzenie poszczególnych wątków, które logicznie się łączą oraz bardzo dobry styl autorki. Z kolei wśród wad wymieniłabym za szybki rozwój końcowych zdarzeń. Choć doceniam brak przeciągania ostatecznego starcia, w moim mniemaniu zostało ono przedstawione zbyt pobieżnie. Druga kwestia – zakończenie. Odniosłam wrażenie jakby było urwane. Nie miałabym zastrzeżeń, gdyby nie był to koniec cyklu, a tak... Czegoś zabrakło. Zalety książki dominują jednak nad minusami. Magdalena Kubasiewicz niewątpliwie stworzyła ciekawy świat, w którym bohaterowie nie mieli czasu na nudę. Ja również, tak więc zwieńczenie przygód Jagody Wilczek uważam za udane.
➲ Notka: Jeżeli podobał się Wam magiczny Londyn, zerknijcie na inny cykl Magdaleny Kubasiewicz rozgrywający się w tym uniwersum – „Cienie Avy Carey”.
RECENZJA Z BLOGA SKARBIEC KSIĄŻEK:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://skarbiecksiazek.blogspot.com/2026/02/zaklecie-dla-czarownika-magdalena.html
Jagoda Wilczek przybywa do Anglii. To tutaj zmierzy się z zadziwiającą klątwą, która aktywuje się co roku i przyczynia do śmierci kolejnych osób. Analizując mechanizm czaru, wyraźnie dostrzega, z jak skomplikowaną magią ma do czynienia. Na dodatek nie ma...
Wspaniałe urban fantasy. Z tomu na tom było coraz lepiej. Gra toczyła się o najwyższą stawkę, bohaterowie nadal świetni, nie irytujący. Nikt nie poświęcał się dla dobra ludzkości, czego w fantasy mam dość. Fajnie wybrzmiał wątek found family i mam nadzieję, że naszej dwójce ułoży się życie. Brakowało mi jedynie dawki humoru jaka jest w książkach Ilony Andrews, a w szczególności w Szafirowym Płomieniu, więc końcowo ocena 4,75.
Wspaniałe urban fantasy. Z tomu na tom było coraz lepiej. Gra toczyła się o najwyższą stawkę, bohaterowie nadal świetni, nie irytujący. Nikt nie poświęcał się dla dobra ludzkości, czego w fantasy mam dość. Fajnie wybrzmiał wątek found family i mam nadzieję, że naszej dwójce ułoży się życie. Brakowało mi jedynie dawki humoru jaka jest w książkach Ilony Andrews, a w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2,5
2,5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„- Dobrze, więc co sobie myślałaś, zadając się z poszukiwanymi przestępcami?
- że kultywuję najlepsze tradycje rodzinne?”
„- Dobrze, więc co sobie myślałaś, zadając się z poszukiwanymi przestępcami?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- że kultywuję najlepsze tradycje rodzinne?”
Świetne zakończenie całej serii. Podobał mi pomysł na Donlon i cała przedstawiona historia walki z czarnoksiężnikiem. Ani na moment się nie nudziłam. Aż żal, że pora się pożegnać z Jagodą. Smuteczek, bo polubiłam tę bohaterkę.
Świetne zakończenie całej serii. Podobał mi pomysł na Donlon i cała przedstawiona historia walki z czarnoksiężnikiem. Ani na moment się nie nudziłam. Aż żal, że pora się pożegnać z Jagodą. Smuteczek, bo polubiłam tę bohaterkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUdany finał (prawdopodobnie) najlepszego polskiego cyklu urban fantasy.
Jestem czytelnikiem, który na ogół nie potrafi długo wytrwać przy konkretnej książkowej serii i bardzo rzadko zdarza mi się czytać książki od wybranego autora jedna za drugą. Jednak powieści o przygodach Jagody Wilczek są chlubnym wyjątkiem. Dzięki bardzo fajnie wykreowanym bohaterom, angażującej fabule oraz przyjemnemu stylowi książki te dosłownie się pochłania.
Tym razem akcja powieści przenosi się z Warszawy do Wielkiej Brytanii w tym do magicznej enklawy wewnątrz Londynu – Donlonu. Zmiana miejsca zarówno książce pomogła, jak i trochę zaszkodziła. Na pewno warto było poznać inną część magicznego świata i więcej się o nim dowiedzieć (choć akurat pod kątem worldbuildingu cykl ten nigdy jakoś specjalnie się nie wyróżniał). W ten sposób udało się również ładnie połączyć ze sobą wątki zapoczątkowane we wcześniejszych tomach. Natomiast problematyczna okazała się dla mnie zmiana sporej części bohaterów.
Przez zdecydowaną większość powieści nie spotykamy znanych nam już postaci, takich jak Mariusz Olcha, Sonia czy klan Wilczków. Ze starej gwardii mamy tylko Jagodę i Caleba. Nowi bohaterowie niestety nie są równie charyzmatyczni, spędzamy z nimi też dużo mniej czasu. Nie mówię, że zostali źle wykreowani, ale to jednak trochę dziwny zabieg, aby w finale cyklu wprowadzać tyle nowych charakterów.
Przyznam też, że fabuła (choć ciekawa) nie ma jednak startu do poprzedniej części. Klątwa dla demona pod tym kątem błyszczała, akcja była szybka i bardzo wciągająca, świetnie sprawdzały się tam również zwroty akcji. Tutaj fabuła przez sporą część czasu jest dużo spokojniejsza i dopiero podczas ostatnich 33% książki wyraźniej się rozkręca.
W powieści mamy też do czynienia z wątkiem romantycznym, który pojawił się pod koniec poprzedniego tomu. Romans jest nienachalny, a relacje między jego uczestnikami są całkiem naturalne i niewymuszone. Akurat ten wątek specjalnie mnie nie wciągnął, ale też nie przeszkadzał (co bardzo często zdarza się w podobnych cyklach).
Zakończenie powieści sugeruje, że seria raczej nie będzie miała kontynuacji, aczkolwiek zostało to przedstawione w sposób, który tego definitywnie nie wyklucza. Sam finał jest satysfakcjonujący i sprawnie domyka sposób większość wątków (choć samo starcie z antagonistą mogłoby być ciut dłuższe).
Podsumowując, po ostatniej stronie pozostaję z poczuciem pewnego smutku. Choć cykl zapewnił mi wiele godzin świetnej rozrywki, to będę tęsknić za Jagodą i jej kompanami. Jeśli autorka zdecydowałaby się wrócić do tej serii, to na pewno przeczytam następny tom. Póki co na osłodę pozostają mi dwie części cyklu o magach z Donlonu (choć tamte książki mają innych bohaterów). Finałowy tom dostaje ode mnie notę 7,5/10.
Udany finał (prawdopodobnie) najlepszego polskiego cyklu urban fantasy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem czytelnikiem, który na ogół nie potrafi długo wytrwać przy konkretnej książkowej serii i bardzo rzadko zdarza mi się czytać książki od wybranego autora jedna za drugą. Jednak powieści o przygodach Jagody Wilczek są chlubnym wyjątkiem. Dzięki bardzo fajnie wykreowanym bohaterom, angażującej...
Zgodnie ze staropolskim przysłowiem – słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Rzeczona kobyłka to nikt inny jak nasza wiedźma Jagoda. Obiecała Uczniowi Czarnoksiężnika, że zdejmie z niego klątwę? Obiecała. Pomimo nauczki złożyła obietnicę gwarantowaną magią? Złożyła. To teraz, mimo że pora nieodpowiednia, że Sonia ma za chwilę egzaminy zdawać, a klątwa na pewno nie jest łatwa, musi pojechać do Anglii (tak, tej Anglii i tego Londynu, no może w odrobinę bardziej magicznej formie) i dotrzymać przyrzeczenia. Jak to zwykle z Calebem bywa, okaże się, że nie o wszystkim jej powiedział. Że klątwa ma drugie, a może i trzecie dno. Że całkiem możliwe, iż będzie kolejną ofiarą. Że… a poczytajcie sami. Akcja pędzi niczym spłoszony tabun koni, aż dziw bierze, że na zakrętach wyrabia. To kolejny tom i nadal jest tak samo – książka na jeden wieczór, no chyba, że jakiś litościwy członek familii zgasi wam światło, a następnie wyśle was do łóżka. Bez książki, ponieważ ją zabrał i dokładnie schował. Kur… czę!! Pieczone!! Polecam.
Zgodnie ze staropolskim przysłowiem – słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Rzeczona kobyłka to nikt inny jak nasza wiedźma Jagoda. Obiecała Uczniowi Czarnoksiężnika, że zdejmie z niego klątwę? Obiecała. Pomimo nauczki złożyła obietnicę gwarantowaną magią? Złożyła. To teraz, mimo że pora nieodpowiednia, że Sonia ma za chwilę egzaminy zdawać, a klątwa na pewno nie jest łatwa,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ żalem żegnam bohaterów ,tej opowieści. Polubiłam ich. Są tacy prawdziwi w emocjach i uczuciach , że ma się wrażenie iż zaraz wyjdą z e-booka i wciągną nas w tą historię. Nie dostrzegam minusów, plusów całe mnóstwo. Jestem bardzo na tak dla całej serii. Z chęcią poznam inne książki tejże autorki.
Z żalem żegnam bohaterów ,tej opowieści. Polubiłam ich. Są tacy prawdziwi w emocjach i uczuciach , że ma się wrażenie iż zaraz wyjdą z e-booka i wciągną nas w tą historię. Nie dostrzegam minusów, plusów całe mnóstwo. Jestem bardzo na tak dla całej serii. Z chęcią poznam inne książki tejże autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFinał „Wilczej Jagody” trzyma poziom poprzednich części — może nawet jest odrobinę lepszy. Zamyka serię spójnie i konsekwentnie, bez potknięć, ale też bez emocjonalnego uderzenia, którego się spodziewałam.
Nie ma tu ani tego żalu, że to już koniec, ani ulgi, że wreszcie się skończyło — po prostu jest. Domyka zdecydowaną większość wątków (choć jednego ważnego pożegnania mi zabrakło), utrzymuje styl poprzednich tomów i płynie tym samym rytmem, co wcześniej. Czyta się to lekko, bez oporu i z przyjemnością. Nie śmieszy, nie irytuje — po prostu spełnia swoją rolę jako zakończenie.
To nie jest zła książka. To wręcz dobre zamknięcie — spójne, rytmiczne, bez wpadek. Ale nie wzbudza emocji. Nie czułam nic szczególnego ani do samej historii, ani do bohaterki. I nie potrafię powiedzieć dlaczego. Od pierwszego tomu coś między nami nie zagrało — bez zgrzytu, ale i bez żadnego „klik”. Po prostu… nie iskrzyło.
Może to kwestia stylu, może czegoś subtelnego w narracji, a może zwyczajnie: nie z każdym autorem trzeba się lubić, nawet jeśli pisze dobrze.
Finał „Wilczej Jagody” trzyma poziom poprzednich części — może nawet jest odrobinę lepszy. Zamyka serię spójnie i konsekwentnie, bez potknięć, ale też bez emocjonalnego uderzenia, którego się spodziewałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma tu ani tego żalu, że to już koniec, ani ulgi, że wreszcie się skończyło — po prostu jest. Domyka zdecydowaną większość wątków (choć jednego ważnego pożegnania mi...
Ksiazka podobała mi się najbardziej z wszystkich
Dużo akcji i w końcu wyjaśnienie zachowania (wyleczenie) głównej bohaterki.
Chociaż ja od samego początku wiedziałam że jest to czymś spowodowane jednak umówmy się i tak mnie główna bohaterka irytowała.
Szczerze mogłabym poczytać kolejne książki o Jadze. Ponieważ w końcu dojrzała i jest mój ulubiony ship <3
Ksiazka podobała mi się najbardziej z wszystkich
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo akcji i w końcu wyjaśnienie zachowania (wyleczenie) głównej bohaterki.
Chociaż ja od samego początku wiedziałam że jest to czymś spowodowane jednak umówmy się i tak mnie główna bohaterka irytowała.
Szczerze mogłabym poczytać kolejne książki o Jadze. Ponieważ w końcu dojrzała i jest mój ulubiony ship <3
Mimo najszczerszych chęci, ta część mnie nie przekonała.
Zmiana miejsca akcji na Wielką Brytanię zrobiła serii więcej szkody niż pożytku – zwłaszcza jako jej zwieńczenie.
Czytelnik zostaje wrzucony w zupełnie nowe miejsce i nową grupę bohaterów, których nie zna i którym trudno kibicować. Dla mnie siłą Wilczej Jagody zawsze była Warszawa – jej enklawa, klimat i znajome realia.
Tutaj zaś przenosimy się do Donlonu – miasta, do którego autorka wyraźnie ma większy sentyment niż do polskiej stolicy, bo jest dopieszczony w takich szczegółach, w jakich Warszawa nie była przez trzy tomy. Ja sama dużo chętniej przeczytałabym, co słychać u Soni, Olchy czy rodzeństwa Wilczków, niż o tajemnicach kolejnej brytyjskiej enklawy. Londyn – magiczny czy nie – zostal już opisany z każdej możliwej strony przez localsów, więc polska wersja nie wniosła dla mnie niczego świeżego. Czyta się to bardziej jako tom 0.5 jej innej serii. Warszawo, wróć!
Fabularnie dużo najciekawszych rzeczy dzieje się gdzieś "poza" i dowiadujemy się tylko z relacji innych postaci. Dlatego mam wrażenie, ze jednocześnie dzieje się tyle, ze trudno nadążyć, a jednocześnie nic.
Kolejnym rozczarowaniem jest wątek romantyczny. Związek Jagody z Calebem wygląda, jakby został wciśnięty kolanem, żeby tylko był. Caleb wciąż coś zataja, przemilcza, zmusza Jagodę do domysłów – a z jej perspektywy nie widać absolutnie żadnych emocji, które mogłyby ten związek uzasadnić. Nie ma rodzącego się uczucia, nie ma nawet fizycznego pociągu. Przez większość książki Jagoda jedynie podkreśla, jak bardzo mu nie ufa. Chemii brak, a całosć wygląda raczej jak relacja, która skończyłaby się dwa miesiące po finale. Jak można było zignorować chemię i potencjał z Olchą?! - nie wiem, ale ewidentnie przeleciało autorce nad głową to, co sama napisała.
Podsumowując: Zaklęcie dla Czarownika nie jest złe, ale nie dorasta poprzednim częściom do pięt. Do Kołysanki i Klątwy z chęcią wrócę, natomiast do tej – zdecydowanie nie.
Mimo najszczerszych chęci, ta część mnie nie przekonała.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmiana miejsca akcji na Wielką Brytanię zrobiła serii więcej szkody niż pożytku – zwłaszcza jako jej zwieńczenie.
Czytelnik zostaje wrzucony w zupełnie nowe miejsce i nową grupę bohaterów, których nie zna i którym trudno kibicować. Dla mnie siłą Wilczej Jagody zawsze była Warszawa – jej enklawa, klimat i znajome...
Mam wrażenie,że co drugi tom tej serii jest wyjątkowo dobry.Świetny pomysł przeniesienia akcji do Londynu.Nowe realia,bohaterowie i Jaga radząca sobie w nieznanym miejscu,bez wsparcia rodziny i przyjaciół.Historia opierająca się na zagadkowej klątwie nieżyjącego już czarownika-zbrodniarza,bardzo ciekawa i mroczna.Jest też odrobina romansu,przeciwnikom takich wątków nie powinno to jednak przeszkadzać.To nadal mniej znaczący element w tej serii.Polecam.
Mam wrażenie,że co drugi tom tej serii jest wyjątkowo dobry.Świetny pomysł przeniesienia akcji do Londynu.Nowe realia,bohaterowie i Jaga radząca sobie w nieznanym miejscu,bez wsparcia rodziny i przyjaciół.Historia opierająca się na zagadkowej klątwie nieżyjącego już czarownika-zbrodniarza,bardzo ciekawa i mroczna.Jest też odrobina romansu,przeciwnikom takich wątków nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpoko bardzo
Spoko bardzo
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuacja serii, tym razem Jagoda Wilczek na gościnnych występach, na zaproszenie kolegi z Anglii - kontynucja wątku z poprzedniej książki.
Miejscami trochę siadało tempo, jakieś meandry, gubiłem wątek słuchając, ale ogólnie książka trzyma poziom serii, zarówno fabularnie, jak językowo. Nie jest to literatura wybitna, ale ogólnie nie ma się czego przyczepić, a czasem to wystarczy. Dużo lepiej wchodzi mi gatunek "urban fantasy dla dziewczyn" proponowany przez Kubasiewicz, niż taką np. Jadowską.
Kontynuacja serii, tym razem Jagoda Wilczek na gościnnych występach, na zaproszenie kolegi z Anglii - kontynucja wątku z poprzedniej książki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiejscami trochę siadało tempo, jakieś meandry, gubiłem wątek słuchając, ale ogólnie książka trzyma poziom serii, zarówno fabularnie, jak językowo. Nie jest to literatura wybitna, ale ogólnie nie ma się czego przyczepić, a czasem to...
Brakowało bohaterów poprzednich części, mało satysfakcjonujące zakończenie.
Brakowało bohaterów poprzednich części, mało satysfakcjonujące zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBędę tęsknić za tą serią.
Będę tęsknić za tą serią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem Jagoda udaje się na Wyspy Brytyjskie gdzie musi zmierzyć się z klątwą odnawiającą się co roku, która pochłonęła życie już wielu, kto będzie kolejny.
Komu może zaufać a kogo się wystrzegać, kto jest sprzymierzeńcem a kto wrogiem.
Jaki będzie finał? Ja wiem a Ty musisz przeczytać aby poznać prawdę.
Polecam
Tym razem Jagoda udaje się na Wyspy Brytyjskie gdzie musi zmierzyć się z klątwą odnawiającą się co roku, która pochłonęła życie już wielu, kto będzie kolejny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomu może zaufać a kogo się wystrzegać, kto jest sprzymierzeńcem a kto wrogiem.
Jaki będzie finał? Ja wiem a Ty musisz przeczytać aby poznać prawdę.
Polecam
Przewidywalne ale nie do końca
Przewidywalne ale nie do końca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek tej serii nie był łatwy – pierwszy tom nie wciągnął mnie od razu. Miałem momenty zwątpienia, czy w ogóle warto iść dalej. Jednak z każdą kolejną stroną historia nabierała głębi, a świat wykreowany przez Magdalenę Kubasiewicz zaczynał pochłaniać mnie coraz mocniej. Mroczny klimat, intrygująca magia, klątwy i tajemnice... Wszystko to budowało atmosferę trochę jak z baśni, ale zdecydowanie bardziej dojrzałej i niepokojącej.
Z każdym kolejnym tomem wciągałem się coraz bardziej – aż do momentu, w którym zorientowałem się, że jestem już przy ostatnim, czwartym. „Zaklęcie dla czarownika” to bardzo dobre domknięcie serii, które zostawia po sobie... niedosyt. Taki, który świadczy o tym, że świat i bohaterowie naprawdę mnie poruszyli i że po prostu chciałoby się więcej.
Nie każdemu ta seria przypadnie do gustu od pierwszych stron – trzeba jej dać szansę i przebrnąć przez powolny start. Ale jeśli to zrobisz, zostaniesz nagrodzony historią pełną emocji, magii i dobrze napisanych postaci.
Z mojej strony – polecam. Zdecydowanie warto.
Początek tej serii nie był łatwy – pierwszy tom nie wciągnął mnie od razu. Miałem momenty zwątpienia, czy w ogóle warto iść dalej. Jednak z każdą kolejną stroną historia nabierała głębi, a świat wykreowany przez Magdalenę Kubasiewicz zaczynał pochłaniać mnie coraz mocniej. Mroczny klimat, intrygująca magia, klątwy i tajemnice... Wszystko to budowało atmosferę trochę jak z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBędę totalnie tęsknić za tą serią
Będę totalnie tęsknić za tą serią
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem Jagoda, specjalistka od klątw, trafia na Wyspy Brytyjskie. Najbardziej podobał mi się wątek (krótki) Kruczarki i jej kruków, strzegących magicznego Tower. Całość czyta się przyjemnie, choć częste rozważania moralne Jagody w końcu męczą, wątek kryminalny zbyt przejrzysty, ale nie jest to kryminał, tylko pogodne fantasy na deszczowy wieczór.
Tym razem Jagoda, specjalistka od klątw, trafia na Wyspy Brytyjskie. Najbardziej podobał mi się wątek (krótki) Kruczarki i jej kruków, strzegących magicznego Tower. Całość czyta się przyjemnie, choć częste rozważania moralne Jagody w końcu męczą, wątek kryminalny zbyt przejrzysty, ale nie jest to kryminał, tylko pogodne fantasy na deszczowy wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak mi przykro, że kolejny tom mi nie podpasował! Tak mi się podoba ten świat, że to dla mnie trudne wystawiać tej serii tak niskie oceny. Autentycznie raz na jakiś czas zdarza mi się myśleć o tych mechanikach i działaniu magii z serii 𝒲𝒾𝓁𝒸𝓏𝑒𝒿 𝒥𝒶𝑔𝑜𝒹𝓎. Innymi słowy, ciągnie mnie do tej serii, a ona mnie tak zawodzi.
Ponownie te same wady jak z trzeciego tomu, czyli za mało akcji, za dużo gadania, a jak już jest gadanie, to strasznie zagmatwane. Przytoczę moje słowa z opinii o poprzednim tomie: „są intrygi i tak dalej, ale tyle jest tych dziwnych układów, że się przestaje nadążać. Przez to jak nie ma tej akcji, to jest nudno, a ja czytając, odbiegałam myślami”. I tak było i tym razem. 𝐀 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐠𝐨𝐫𝐳𝐞𝐣, bo dodatkowym utrudnieniem była ogromna ilość postaci wprowadzonych jednocześnie.
Nieważne jak mocno próbowałam się skupić podczas słuchania, było to takie nieinteresujące, że mimowolnie odbiegałam myślami gdzieś indziej. Może to mój błąd, że nie powinnam tego słuchać w formie audiobooka, tylko przeczytać. Wtedy byłabym bardziej skupiona... 𝒶𝓁𝒷𝑜 𝒷𝒶𝓇𝒹𝓏𝒾𝑒𝒿 𝓏𝓃𝓊𝒹𝓏𝑜𝓃𝒶. Myślę, że co najmniej 50% tej książki błądziłam myślami gdzieś indziej.
Wróciłam do tej serii po 1,5 roku i kompletnie nie pamiętałam, o co tam chodziło z tym bratem Jagody. Nie było żadnego przypomnienia, tylko tyle, że nie żyje.
𝒞𝒶𝓁𝑒𝒷, 𝑜 𝓂𝒶𝓉𝓀𝑜. Co się odwaliło z tym ich wątkiem romantycznym? Rozumiem, że niby kilka tomów czekaliśmy na cokolwiek i zaczynaliśmy się niecierpliwić, więc przez to sprawy mogły w tym tomie tak gwałtownie wybuchnąć. Może nawet nie odbierałabym tego jako „coś gwałtownego”, gdyby nie to, że OCZYWIŚCIE JAGODA NIE WIE, CZEGO CHCE. Wkurczało mnie to. A wisienką na torcie mojego wkurczenia były te ciągłe teksty do Jagodny, jak to powinna uważać na Caleba. Chyba 12984908905 razy padło w tej książce zdanie „𝐮𝐰𝐚ż𝐚𝐣 𝐧𝐚 𝐂𝐚𝐥𝐞𝐛𝐚”. MY TO WIEMY NIE OD DZISIAJ!
Jeszcze bardziej szkoda mi potencjału, bo zapowiadało się naprawdę obiecująco. Podobał mi się pomysł z klątwą złego do szpiku kości czarnoksiężnika, która regularnie wykańcza kolejne ofiary i prawie wyczuwałam vibe kryminałów, gdyby nie to, że Jagoda dostała listę następnych ofiar na tacy.
EDIT: Niedawno dowiedziałam się, że to miał być ostatni tom. O s t a t n i t o m . Kompletnie tego nie wyczułam podczas lektury, to chyba o czymś świadczy.
2,5/10
Jak mi przykro, że kolejny tom mi nie podpasował! Tak mi się podoba ten świat, że to dla mnie trudne wystawiać tej serii tak niskie oceny. Autentycznie raz na jakiś czas zdarza mi się myśleć o tych mechanikach i działaniu magii z serii 𝒲𝒾𝓁𝒸𝓏𝑒𝒿 𝒥𝒶𝑔𝑜𝒹𝓎. Innymi słowy, ciągnie mnie do tej serii, a ona mnie tak zawodzi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonownie te same wady jak z trzeciego tomu, czyli za mało...
Cała seria jest naprawdę świetna. Dla kogoś, kto uwielbia lekką fantastykę będzie idealna. Pochłonęłam 4 tomy w zawrotnym tempie, chociaż przyznam, że ostatni tom już trochę mi się dłużył, a romans z Czarnoksiężnikiem powoli i stopniowo irytował.
Cała seria jest naprawdę świetna. Dla kogoś, kto uwielbia lekką fantastykę będzie idealna. Pochłonęłam 4 tomy w zawrotnym tempie, chociaż przyznam, że ostatni tom już trochę mi się dłużył, a romans z Czarnoksiężnikiem powoli i stopniowo irytował.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka powiedziała, że nie będzie kolejnej częściej, ale jakby chciała napisać to mam pomysł na wątek romansowy: Caleb ginie w trakcie wybuchu w laboratorium ewentualnie wybuchu wulkanu ewentualnie zawalenia się Stonehenge, poślizgnięcia się na skórce od banana lub zagryzienia przez króliki. Zrozpaczona Jagoda wraca do Polski, a tam czeka na nią Mario, jak zwykle z ciętym dowcipem. Oczywiście w tle jakieś szmery bajery magiczne zawały i walka z demonami, a Jagoda zdaje sobie sprawę, że Mario od początku był jej one and only true love. Koniec, kurtyna, nie musi być ślubu, mogą zaadoptować psa.
Tak, nie mogę przeżyć wyboru sercowego Wilczej Jagody. Nie uważam, że łobuz kocha najbardziej.
Autorka powiedziała, że nie będzie kolejnej częściej, ale jakby chciała napisać to mam pomysł na wątek romansowy: Caleb ginie w trakcie wybuchu w laboratorium ewentualnie wybuchu wulkanu ewentualnie zawalenia się Stonehenge, poślizgnięcia się na skórce od banana lub zagryzienia przez króliki. Zrozpaczona Jagoda wraca do Polski, a tam czeka na nią Mario, jak zwykle z ciętym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka, akcja jest wartka, pełna zwrotów i bardzo emocjonująca. Bawiłam się bardzo dobrze. Polecam
Bardzo dobra książka, akcja jest wartka, pełna zwrotów i bardzo emocjonująca. Bawiłam się bardzo dobrze. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to