O tym, że nadgorliwość może zniszczyć najbardziej misterny plan.
W trakcie trwania zdjęć do serialu jeden z kierowców pada ofiarą morderstwa, a żona scenarzysty zostaje porwana.
Jak to zwykle u Marininy bywa, ciekawszy od wątku kryminalnego jest ten związany z prywatnym życiem policjantów zaangażowanych w śledztwo. Tym razem Nastia, korzystając z nieobecności męża uczy się gotować, przygarnia kolegę, który w końcu postanowił odejść od żony i stara się nabrać szacunku do nowego przełożonego, który traktuje ją wyjątkowo wrednie i niesprawiedliwie.
Z kolei sam wątek kryminalny jest... cóż, imponujący. Zdecydowanie ma rozmach. I nie da się ukryć, że to prawdopodobnie najbardziej niepotrzebnie skomplikowany plan, wymagający nieproporcjonalnie dużo wysiłku w stosunku do spodziewanego efektu, od czasów "Harry'ego Pottera i Czary Ognia". A to była wysoko zawieszona poprzeczka. Naprawdę nie mogłam wyjść z podziwu, że można było rozkręcić taką aferę z tak błahego powodu. A od prób ogarnięcia wszystkich fałszywych tożsamości można było dostać kręćka.
O tym, że nadgorliwość może zniszczyć najbardziej misterny plan.
W trakcie trwania zdjęć do serialu jeden z kierowców pada ofiarą morderstwa, a żona scenarzysty zostaje porwana.
Jak to zwykle u Marininy bywa, ciekawszy od wątku kryminalnego jest ten związany z prywatnym życiem policjantów zaangażowanych w śledztwo. Tym razem Nastia, korzystając z nieobecności męża uczy się...
Lubiłam książki z tej serii, bo lubię kryminały. Niestety w tym tomie kryminał jest tylko tłem do dość nudnego okresu w życiu głównej bohaterki. Więcej w tej powieści opisów gotowania i rozmów o tym samym, niż akcji. Jeśli doda się jeszcze do tego fakt, że historia jest rozpisana na ponad 500 stronach to całość wypada bardzo słabo.
Lubiłam książki z tej serii, bo lubię kryminały. Niestety w tym tomie kryminał jest tylko tłem do dość nudnego okresu w życiu głównej bohaterki. Więcej w tej powieści opisów gotowania i rozmów o tym samym, niż akcji. Jeśli doda się jeszcze do tego fakt, że historia jest rozpisana na ponad 500 stronach to całość wypada bardzo słabo.
Strasznie namieszane i bardzo, bardzo skomplikowana intryga. Zazwyczaj lubię jak autorka pokazuje swoich bohaterów z różnych stron, a każda z tych stron jest całkiem inna -ale tutaj, mam wrażenie, ze jakoś wszystko nadmiernie skomplikowała, wymieszała i zamknęła w skrzyni. Jak jakiś magik, który wkłada do kapelusza gazetę, a wyciąga pięć gołębi i królika. Strasznie to wszystko było nieprawdopodobne -ale może w Rosji to normalka.
Nastia myśli nad swoim życiem bardzo gruntownie -i odkrywa, po wielu skomplikowanych i niesłychanie długich rozważaniach, ze jest dorosła i wszystko może, co nie jest zbyt odkrywcze biorąc pod uwagę że ma ponad 40 lat, bardzo dobrze zarabiającego męża i zna kilka języków obcych . Może pracować dalej , tam gdzie pracuje, albo zrezygnować z tej pracy- czyli być albo nie być w wykonaniu Anastazji, tym razem żywej kobiety - a nie komputera.
Jest w tej historii urok opowieści Marininy, tworzonego przez nią świata, przyjemnie się czyta, ale , jak dla mnie, jakoś strasznie się dłuży ta historia i, ze strony na stronę, postacie bohaterów są bardziej absurdalne. Ludzie mają rożne oblicza, oczywiscie, maja tajemnice, oczywiscie - ale jakoś to jest jednak zbytnio przesadzone.
Strasznie namieszane i bardzo, bardzo skomplikowana intryga. Zazwyczaj lubię jak autorka pokazuje swoich bohaterów z różnych stron, a każda z tych stron jest całkiem inna -ale tutaj, mam wrażenie, ze jakoś wszystko nadmiernie skomplikowała, wymieszała i zamknęła w skrzyni. Jak jakiś magik, który wkłada do kapelusza gazetę, a wyciąga pięć gołębi i królika. Strasznie to...
Ależ Marinina nagmatwała! W natłoku nazwisk i organizacji przestępczych można się pogubić a z opinii widzę, że nie ja jedna miałam z tym problem. Ale Nastia Kamieńska i jej współpracownicy rozwiązują ten węzeł gordyjski. Czytelnik również ma wszystko na koniec logicznie wyjaśnione, więc jest ok. Nastazja jest w tym tomie wyjątkowo pewna siebie i dojrzała, co mi się podoba. Niestety w następnych książkach cyklu, kiedy jest już emerytowanym pułkownikiem milicji i prywatnym detektywem- znów zachowuje się jak mała dziewczynka i przeprasza, że żyje. Być może takie są rosyjskie realia i pozycja kobiet w społeczeństwie. Bo warstwa społeczno- obyczajowa i tło polityczne, choć są odmalowane z dystansem, stanowią największą wartość książek Marininy. A o Nastazji czytam już od 30 lat, razem się starzejemy i naprawdę ją lubię. Bo to jest taka „obyknowienna żeńszczyna”.
Ależ Marinina nagmatwała! W natłoku nazwisk i organizacji przestępczych można się pogubić a z opinii widzę, że nie ja jedna miałam z tym problem. Ale Nastia Kamieńska i jej współpracownicy rozwiązują ten węzeł gordyjski. Czytelnik również ma wszystko na koniec logicznie wyjaśnione, więc jest ok. Nastazja jest w tym tomie wyjątkowo pewna siebie i dojrzała, co mi się podoba....
Intryga dobrze opisana. Zwraca uwagę pewna powściągliwość autorki w opisywaniu rosyjskich organizacji przestępczych. Może będzie więcej w tych tomach, które jeszcze w Polsce nie zostały wydane.
Intryga dobrze opisana. Zwraca uwagę pewna powściągliwość autorki w opisywaniu rosyjskich organizacji przestępczych. Może będzie więcej w tych tomach, które jeszcze w Polsce nie zostały wydane.
Kolejny tom z major Nastią Kamieńską, zawiła intryga,dużo wątków, splotów okoliczności i postaci. Zakończenie logiczne i zrozumiałe. Na co zwróciłam uwagę - Nastia stała się bardziej pewna siebie :) Bardzo lubię i polecam całą serię, chociaż jest bardzo obszerna:)
Kolejny tom z major Nastią Kamieńską, zawiła intryga,dużo wątków, splotów okoliczności i postaci. Zakończenie logiczne i zrozumiałe. Na co zwróciłam uwagę - Nastia stała się bardziej pewna siebie :) Bardzo lubię i polecam całą serię, chociaż jest bardzo obszerna:)
Jedna z bardziej zawikłanych i skomplikowanych intryg kryminalnych w serii o Nastii Kamieńskiej. Bywało, że się nieco gubiłam w mnogości nazwisk, powiązań i koncepcji śledczych, ale Marinina doprowadziła swoją opowieść do finału z podziwu godną konsekwencją, rozwiązując zagadkę finezyjnie i bardzo logicznie.
Rzecz dotyczy śledztwa w sprawie śmierci młodego kierowcy zatrudnionego na planie filmowym w Moskwie oraz porwania towarzyszącej mu żony scenarzysty. Do akcji wkracza ekipa z Pietrowki z major Kamieńską na czele. Dużym utrudnieniem w prowadzeniu dochodzenia jest zmiana na stanowisku komendanta, w wyniku której wyrozumiałego i cenionego przez wszystkich Pączka Gordiejewa zastępuje dawny kolega ze studiów Anastazji- Afanasjew, słynący z zadufania i złośliwości. Bohaterka musi więc radzić sobie z nielubianym szefem i trudnym śledztwem i to w dodatku bez wsparcia nieobecnego chwilowo męża.
Oprócz typowego dla powieści kryminalnej opisu przebiegu dochodzenia autorka wprowadza tu jeszcze problem, z którym zmaga się każdy człowiek. Chodzi o tytułowe niezamknięte drzwi, czyli umiejętność odpowiedzi na pytanie: Czy rzeczywiście muszę być w tym miejscu, w którym aktualnie jestem? Czy znajdę w sobie odwagę do otwarcia drzwi, za którymi pojawiają się nowe możliwości i rozwiązania? Czy jesteśmy skazani na jeden model życia? A może tylko nam się tak wydaje?
Jestem bardzo ciekawa, jak potoczy się współpraca Kamieńskiej z irytującym Afonią i jakie decyzje dotyczące dalszej kariery zawodowej podejmie. Trochę już wiem, bo powieści Marininy ukazują się w Polsce nie po kolei.
To co podoba mi się w serii o Anastazji K. to ciekawie zaprezentowane portrety bohaterów. Sama główna bohaterka nabiera ostrości z tomu na tom, podobnie jak jej koledzy z dochodzeniówki, ale w każdej części pojawiają się inni bohaterowie, których autorka wnikliwie przedstawia, budując głębokie obrazy ludzi skrzywdzonych przez los, nieradzących sobie po pierestrojce, głęboko poranionych lub takich, którzy po prostu się pogubili na życiowej drodze.
Ja na pewno będę wracała do tej serii. tym , którzy znają major Kamieńską namawiać nie muszę, a pozostali niech sami spróbują. Radzę jednak zacząć od początku, aby poznać Anastazję na początku jej pracy w milicji i móc zaobserwować jej dojrzewanie. Polecam.
Jedna z bardziej zawikłanych i skomplikowanych intryg kryminalnych w serii o Nastii Kamieńskiej. Bywało, że się nieco gubiłam w mnogości nazwisk, powiązań i koncepcji śledczych, ale Marinina doprowadziła swoją opowieść do finału z podziwu godną konsekwencją, rozwiązując zagadkę finezyjnie i bardzo logicznie.
Rzecz dotyczy śledztwa w sprawie śmierci młodego kierowcy...
Potraficie gotować? Jeśli nie jest to Wasza mocna strona, to i tak pewnie jesteście lepsi niż Nastia Kamieńska, bohaterka serii rosyjskich kryminałów. Choć u niej wynika to nie tylko z niewiedzy i braku doświadczenia, ale i lenistwa. Za to jest świetna w tym co robi. Analiza i dedukcja osiągnęły u niej poziom mistrzowski, co bez wątpienia przydaje jej się pracy bardziej, niż umiejętność pieczenia ciast, czy lepienia pierogów. Do pozazdroszczenia pozostaje też jej relacja z mężem oparta na partnerstwie i zaufaniu. Uwielbiam tę bohaterkę i niespieszny styl całej serii kryminalnej. A dokąd prowadzą tym razem „Niezamknięte drzwi”?
Podczas kręcenia serialu zostaje zabity młody mężczyzna, kierowca ekipy, a towarzysząca mu żona scenarzysty znika bez śladu.
Sprawa, która początkowo wydaje się banalna, stopniowo nabiera rumieńców i szerzy się coraz więcej możliwych hipotez zdarzenia.
Jakim motywem tym razem kierował się morderca? Pieniądze, porachunki przestępcze, zazdrość, czy może było to zabójstwo na tle narodowościowym? Nastia sprawdzi każdą hipotezę licząc na to, że prawdziwy motyw będzie inny, niż ten na który najbardziej liczy jej ambitny szef.
Kolejny raz z przyjemnością towarzyszyłam Nastii w prowadzonych przez nią śledztwach, choć tym razem możemy również szerzej przyjrzeć się jej relacjom z otaczającymi ją mężczyznami, szczególnie przełożonym o szowinistycznych zapędach i nie zawsze udanym próbom kulinarnym.
Seria z Nastią Kamieńską pozostaje jedną z moich ulubionych serii kryminalnych i zachęcam Was do jej poznania. Niech Was nie przerażają patronimiki, na które się tu natkniecie. Od drugiego tomu już się do nich przyzwyczaicie.
Potraficie gotować? Jeśli nie jest to Wasza mocna strona, to i tak pewnie jesteście lepsi niż Nastia Kamieńska, bohaterka serii rosyjskich kryminałów. Choć u niej wynika to nie tylko z niewiedzy i braku doświadczenia, ale i lenistwa. Za to jest świetna w tym co robi. Analiza i dedukcja osiągnęły u niej poziom mistrzowski, co bez wątpienia przydaje jej się pracy bardziej,...
Z wszystkich książek o Asi Pawłownej, ta podobała mi się najmniej. Owszem, jak zawsze ciekawa intryga, fajni bohaterowie ale było tyle wątków, ludzi i splotów okoliczności, że co chwila musiałam przerywać by pomyśleć kto jest kim i dlaczego robi to co robi.
Za to bardzo ciekawie było czytać o przemianie Anastazji. Z zahukanej myszki pojawia się dojrzała kobieta.
Z wszystkich książek o Asi Pawłownej, ta podobała mi się najmniej. Owszem, jak zawsze ciekawa intryga, fajni bohaterowie ale było tyle wątków, ludzi i splotów okoliczności, że co chwila musiałam przerywać by pomyśleć kto jest kim i dlaczego robi to co robi.
Za to bardzo ciekawie było czytać o przemianie Anastazji. Z zahukanej myszki pojawia się dojrzała kobieta.
143/180/2021
To jest przełomowa opowieść o Kamieńskiej. Pączek przechodzi na emeryturę i nastają nowe rządy. A nowy naczelnik Pączkowi nie dorasta, oj, nie dorasta. I ani on Kamieńskiej nie przypadł do gustu, ani ona jemu. Przełomowe jest również to, że Nastia zaczyna pyskować, i do tego temu nowemu szefowi właśnie. A taka zahukana myszka z niej była przez laty… A największym przełomem dla mnie jest to, że Kamieńska dorobiła się w pracy czajnika elektrycznego! I grzałka poszła w niepamięć. Z zabawnych rzeczy jest jeszcze Internet: trzeba szukać komputera z dostępem do niego, a jak już się taki dorwie, to jest się niedostępnym telefonicznie, bo Internet leci po tym kablu właśnie.
Co do intrygi, to jak zwykle u Marininy: dużo podejrzanych z mylącymi się nazwiskami, dużo wątków istotnych i niezbyt, dużo podróżowania samolotem i mylenie czytelnika.
Jakoś wciąż mam wrażenie, że te pierwsze, najstarsze powieści bardziej mi się podobały. Ale może to tylko takie wrażenie sprzed lat...
143/180/2021
To jest przełomowa opowieść o Kamieńskiej. Pączek przechodzi na emeryturę i nastają nowe rządy. A nowy naczelnik Pączkowi nie dorasta, oj, nie dorasta. I ani on Kamieńskiej nie przypadł do gustu, ani ona jemu. Przełomowe jest również to, że Nastia zaczyna pyskować, i do tego temu nowemu szefowi właśnie. A taka zahukana myszka z niej była przez laty… A...
Po moim pierwszym spotkaniu z książką autorki, którą było ‘’Wieczne Odpoczywanie’’ wzbraniałam się dość mocno przed sięgnięciem po inną pozycje Pani Marininy. Zawiewało nudą, było mdło i kompletnie nie mogłam się wbić w fabułe książki pomimo, że była ona dość ciekawa, a mroźna Moskwa dawała się we znaki nawet w Londynie. Nie trudno było mi się dziwić, że mówiłam, że więcej nie sięgnę po jakiekolwiek tytuły tej autorki. Pytanie więc jest takie – co się zmieniło
Autorka zaserwowała nam ciekawą i dość prostą fabułę. Żona scenarzysty zostaje porwana, a kierowca ekipy filmowej zostaje zamordowany. Kto to zrobił i dlaczego? Jaki udział ma w tym żona scenarzysty, która w Moskwie jest po raz pierwszy? I pomimo, że na pierwszy rzut oka ta sprawa wydaje się komicznie prosta to z kartki na kartkę odgadujemy, że nic nie jest takie na jakie wydawało nam się jeszcze kilka stron wcześniej.
Zatopiłam się w tym klimacie. Pokochałam ten styl. Coraz częściej zaczęłam myśleć o tym czego mi brakowało w lekturze i właśnie po ‘’Niezamkniętych Drzwiach’’ dowiedziałam się co to było. Nie było tu żadnej wartkiej akcji, a rozwlekłe opisy poniektórych sytuacji mogą zdenerwować nie jednego czytelnika. Ale wiecie co? Właśnie to było fajne podczas czytania tej książki, te nie kończące sie opisy i zagłębianie się w przeszłość bohaterów. Jak odkryć prawdę jeśli nie wie się nic o swoich ofiarach i podejrzanych? I wcale nie przeczytałam tej książki w przeciągu dwóch dni jak przeważnie to robie. Ta historia była ze mną przez ponad dwa tygodnie ale gdy odkładałam ją na regał książek przeczytanych to odczuwałam nie małą satysfakcje. Wycisnęłam z tej pozycji tyle ile mogłam i jeszcze trochę.
Nie mogę jednak porównać tej książki do innych tytułów napisanych przez autorkę. Jest to zaledwie moja druga pozycja, która rzeczywiście mi się podobała, a ‘’Wieczne Odpoczywanie’’ kompletnie nie wpadło w moje gusta. Ale w koncu najlepiej samemu się przekonać czy jakaś książka jest dla nas czy jednak nie. ✨
Po moim pierwszym spotkaniu z książką autorki, którą było ‘’Wieczne Odpoczywanie’’ wzbraniałam się dość mocno przed sięgnięciem po inną pozycje Pani Marininy. Zawiewało nudą, było mdło i kompletnie nie mogłam się wbić w fabułe książki pomimo, że była ona dość ciekawa, a mroźna Moskwa dawała się we znaki nawet w Londynie. Nie trudno było mi się dziwić, że mówiłam, że więcej...
Niezamknięte drzwi Aleksandry Marininy to moje pierwsze spotkanie z rosyjskim kryminałem oraz samą autorką. Powieść jest 23 tomem cyklu o milicjantce Anastazji Kamieńskiej. Bohaterka bardzo przypadła mi do gustu, to kobieta odważna, z silnym charakterem. Pracuje nad sprawą morderstwa na planie serialu, w której pojawia się wiele intrygujących hipotez. Fabuła została bardzo ciekawie skonstruowana. Z każdą kolejną stroną autorka przedstawia czytelnikowi kolejne tropy, niejednokrotnie wyprowadzając go w pole.
W powieści znajdziemy bardzo rozbudowaną warstwę obyczajową, co może nie przypaść do gustu fanom rasowych kryminałów. Ja prywatne losy bohaterów śledziłam z dużym zainteresowaniem.
Atutem książki jest z pewnością doświadczenie zawodowe autorki - przez prawie dwadzieścia lat pracowała w milicji. Ma więc doskonałą wiedzę na temat mechanizmów i działania rosyjskiej milicji.
To co mi w powieści przeszkadzało, to mnogość postaci oraz ich nazwiska. Autorka często posługiwała się zdrobnieniami imion, więc momentami gubiłam się, kto jest kim.
Niezamknięte drzwi to z pewnością interesujący kryminał, inny niż wszystkie, które do tej pory czytałam. Jestem bardzo ciekawa, jak autorka dalej poprowadzi losy Kamieńskiej, więc będę wypatrywać kolejnych części.
Niezamknięte drzwi Aleksandry Marininy to moje pierwsze spotkanie z rosyjskim kryminałem oraz samą autorką. Powieść jest 23 tomem cyklu o milicjantce Anastazji Kamieńskiej. Bohaterka bardzo przypadła mi do gustu, to kobieta odważna, z silnym charakterem. Pracuje nad sprawą morderstwa na planie serialu, w której pojawia się wiele intrygujących hipotez. Fabuła została bardzo...
,,Niezamknięte drzwi" Alesandra Marinina
⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10⭐
79/2021
·
Podczas zdjęć do serialu w parku Sokolniki żona scenarzysty znika bez śladu, a kierowca ekipy filmowej zostaje zamordowany. Jak się okazuje, mężczyzna miał skłonności do hazardu i narkotyków – wszystko wskazuje więc na porachunki między zorganizowanymi grupami przestępczymi. Niebawem pojawia się jednak inna hipoteza, według której zabójstwo na planie miało przerwać prace nad produkcją, co sugeruje nowych podejrzanych…
Ta skomplikowana sprawa będzie dla Nastii Kamieńskiej wyjątkowo trudna. Nie tylko ze względu na mylne tropy, ale też z uwagi na warunki, w jakich przyjdzie jej pracować. Po tym, jak pułkownik Gordiejew odszedł na emeryturę, funkcjonariuszka wydziału kryminalnego nie potrafi znaleźć wspólnego języka z nowym przełożonym.
Kamieńska musi poważnie się zastanowić, czy zostać na Pietrowce, czy po wielu latach pracy odejść ze służby.
·
Świetny klasyczny kryminał, który będzie gratką dla fanów tego gatunku. Plusem książki jest jej realizm. Dawno nie czytałam książki, w której bohaterowie i wydarzenia byli prawie namacalni, jakkolwiek to nie brzmi, było to nowe ciekawe doświadczenie i już wiem, że szczegółami można naprawdę wiele zdziałać, tak więc gratulacje dla autorki. Oczywiście jak na kryminał przystało napięcie i zwroty akcji nie ustają, a książka dość szybko nabiera rozmachu. To było moje pierwsze spotkanie z autorką, które zaliczam do udanych. Książka bardzo angażuje nas w śledztwo, dzięki czemu świetnie się przy niej bawiłam! Jedyny minus to rosyjskie nazwiska, które bardzo się mieszają, ale ten sam problem miałam przy innym rosyjskim kryminale, więc warto na to zwrócić uwagę.
·
·
·
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu @czwartastrona @czwartastronakryminalu
,,Niezamknięte drzwi" Alesandra Marinina
⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10⭐
79/2021
·
Podczas zdjęć do serialu w parku Sokolniki żona scenarzysty znika bez śladu, a kierowca ekipy filmowej zostaje zamordowany. Jak się okazuje, mężczyzna miał skłonności do hazardu i narkotyków – wszystko wskazuje więc na porachunki między zorganizowanymi grupami przestępczymi. Niebawem pojawia się jednak inna...
"Niezamknięte drzwi" to już 23 tom w cyklu o Anastazji Kamieńskiej. Rosyjska pisarska, Aleksandra Marinina, wykorzystując swoje zawodowe doświadczenia, które zdobyła podczas pracy w milicji, tworzy bardzo precyzyjne powieści kryminalne.
Żona scenarzysty kręconego właśnie serialu, Jana Giennadjewna Nilska, zniknęła, a kierowca ekipy filmowej, Tiejmuraz Indżija, został znaleziony martwy. Mężczyzna mógł być członkiem grupy przestepczej. Sprawę prowadzi Kamieńska wraz z innymi milicjantami moskiewskiego wydziału kryminalnego. Hipotez jest kilka, jednak najbardziej prawdopodobna okazuje się ta, że ktoś próbuje przerwać zdjecia, a to sugerowałoby nowych podejrzanych.
Kamieńska, to kobieta z dużym temperamentem, energiczna. Teraz musi rozpatrzyć odejście z pracy z powodu problemu w komunikacji z nowym naczelnikiem, Wieczesławem Michajłowiczem, który jest jej dawnym kolegą ze studiów.
Stylem literackim na bardzo wysokim poziomie autorka przedstawia żmudne śledztwo, dostarcza nowe dowody oraz wyprowadza w pole czytelnika. Gdy już mi się wydawało, że rozwikłałam zagadkę, fabuła dostarczała mi kolejne mylne tropy i cała moja misterna budowla domysłów legła w gruzach.
Historia przedstawiana jest z kilku perspektyw początkowo ze sobą niezwiązanych, które z biegiem fabuły zaczynają się łączyć w jednolitą całość.
W powieści występuje spora ilość bohaterów a rozpoznanie ich utrudnia fakt, że każdy otrzymał dodatkowo przezwiska lub specyficzne rosyjskie zdrobnienia. Jednak każda z postaci była wnikliwie przemyślana i stworzona z niezwykłą precyzją.
Autorka ma bardzo specyficzny styl literacki, który można albo kochać albo nienawidzieć. Książka jest niejako powieścią obyczajową o milicjantce. Ukazuje w równym stopniu życie zawodowe jak i prywatne Anastazji.
Osobiście historia mnie nużyła, przedstawiając realia moskiewskiej egzystencji różnych grup społecznych. Z całą pewnością było w niej zbyt dużo gotowania i konsumpcji, co doprowadziło do rozciągnięcia fabuły na ponad pięćset dwadzieścia stron. Fanką autorki nie zostałam, ale przynajmniej sprawdziłam, czy jej styl jest tym co lubię.
"Niezamknięte drzwi" to już 23 tom w cyklu o Anastazji Kamieńskiej. Rosyjska pisarska, Aleksandra Marinina, wykorzystując swoje zawodowe doświadczenia, które zdobyła podczas pracy w milicji, tworzy bardzo precyzyjne powieści kryminalne.
Żona scenarzysty kręconego właśnie serialu, Jana Giennadjewna Nilska, zniknęła, a kierowca ekipy filmowej, Tiejmuraz Indżija, został...
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Dziwie się sobie, że taki fan kryminałów jak ja, tak późno sięgnął po książki Marininy.
Z pewnością od pierwszych stron wyczuwałam zupełnie inny klimat prowadzenia narracji, inną atmosferę rozpościerającą się wokół całej sprawy, niż w książkach naszych rodzimych autorów, czy autorów zachodnich. Odniosłam wrażenie jakbym przyglądała się poczynaniom bohaterów zza szklanej szyby, czułam pewien dystans, ale również pewnego rodzaju porządek.
Słowa i zdania, jakimi karmiła nas autorka wskazywały na to, że książka powstała dużo wcześniej. I faktycznie premiera tego tytułu w Rosji miała miejsce w 2001 roku, 20 lat temu, a dopiero w tym roku ukazała się polskim rynku.
Jeśli chodzi o samą fabułę.. rany ile tu się działo. To nie była łatwa sprawa, co chwilę pojawiały się nowe wątki, nowe tropy, inne stawały się pułapką i myliły. Można było lekko się w tym wszystkim pogubić.
Wszystko zaczyna się od zamordowania kierowcy ekipy filmowej, który miał styczność z grupami przestępczymi. Ale uwierzcie mi to zaledwie wierzchołek góry lodowej, skrawek tego co ma do zaproponowania autorka.
To kolejna powieść z cyklu o Major Kamieńskiej i powiem Wam, że polubiłam Nastię, choć to kobieta, można by powiedzieć, zwyczajna. Policjantka, mężatka (chociaż w tej części mąż wyjechał w delegację i nie było go wcale 😜), kobieta bez talentu kulinarnego, lubiąca obcowanie z samą sobą. Może inne tytuły z tej serii więcej opowiadają o samym życiu głównej bohaterki?
Nie jestem zachwycona, ale z pewnością jestem bardzo zaintrygowana tą książką. To jakby inaczej opowiedziany kryminał. Jeśli chodzi o zakończenie, mam jedno małe ale… zdecydowanie mi tu czegoś zabrakło, ale może właśnie tak piszę Marinina. Nie przekonam się póki nie sięgną po kolejną część tej serii 🙂
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Dziwie się sobie, że taki fan kryminałów jak ja, tak późno sięgnął po książki Marininy.
Z pewnością od pierwszych stron wyczuwałam zupełnie inny klimat prowadzenia narracji, inną atmosferę rozpościerającą się wokół całej sprawy, niż w książkach naszych rodzimych autorów, czy autorów zachodnich. Odniosłam wrażenie...
Aleksandra Marinina to marka, instytucja, gwarancja udanej lektury, nawet w przypadku tych nieco mniej udanych powieści. Akurat ta ostatnia uwaga nie dotyczy “Niezamkniętych drzwi”, które zaliczam do najlepszych w bogatym dorobku pisarki.
Zawsze uważałem, że w przypadku tej autorki ocena jej książki zależy przede wszystkim od pomysłu na wątek kryminalny, bo wszystkie inne elementy niezmiennie pozostają na najwyższym poziomie.
Tym razem Marinina zaproponowała mocno skomplikowaną, finezyjną wręcz intrygę, z którą poradziła sobie bezbłędnie. W ogóle wątek kryminalny zdominował całą resztę, co do tej pory zdarzało się rzadko. Ponieważ kolejne części cyklu wychodzą w Polsce bez zachowania chronologii, to tylko dla porządku wspomnę, że jest to okres tuż po odejściu na emeryturę uwielbianego przez Anastazję Kamieńską szefa, pułkownika Gordiejewa.
Marinina posiada atut nieosiągalny dla zdecydowanej większości konkurentów - blisko 20-letni staż pracy w milicji. Ta kobieta po prostu wie o czym pisze. Nawet jeśli w warstwie fabularnej popuszcza czasem wodze fantazji, to realia milicyjnej pracy, znajomość procedur i relacji między poszczególnymi jednostkami organizacyjnymi są dla niej środowiskiem naturalnym. Zresztą nawet główne postaci wzorowane są na autentycznych osobach.
Polecam tę książkę, jak i wszystkie inne tej autorki. To świetna rozrywka, również intelektualna, pozbawiona zbędnej brutalności, napisana z klasą i szacunkiem dla czytelnika.
Aleksandra Marinina to marka, instytucja, gwarancja udanej lektury, nawet w przypadku tych nieco mniej udanych powieści. Akurat ta ostatnia uwaga nie dotyczy “Niezamkniętych drzwi”, które zaliczam do najlepszych w bogatym dorobku pisarki.
Zawsze uważałem, że w przypadku tej autorki ocena jej książki zależy przede wszystkim od pomysłu na wątek kryminalny, bo wszystkie inne...
Ciężko ocenić mi obiektywnie tą książkę. Powieść będzie idealna dla miłośników literatury rosyjskiej. Ja do tego grona nie należałam i nie zmieniło się to po przeczytaniu książki.
Z ponad pięciuset stron większość zajmują nic nie wnoszące dialogi i monologi, wielokrotnie powtarzane te same hipotezy i konkluzje dotyczące prowadzonego śledztwa (tu zmieniały się jedynie osoby uczestniczące w rozmowach), czy przeróżne, nużące tematy kulinarne, od lepienia pierogów, poprzez konsumpcję schabowych, aż do zachwytów nad kuchnią chińską. Tym samym intryga i milicyjne śledztwo zeszło na dalszy plan, a ja się wynudziłam.
Jednak kreacja bohaterów jest bardzo wnikliwa. Mimo, że w powieści było ich niemało, każdy został obdarzony indywidualnym charakterem i temperamentem.
Na uznanie zasługuje naturalny styl pisarki oraz dobre tłumaczenie. Nie trafiłam też na błędy drukarskie, a to ostatnio stało się rzadkością.
Ciężko ocenić mi obiektywnie tą książkę. Powieść będzie idealna dla miłośników literatury rosyjskiej. Ja do tego grona nie należałam i nie zmieniło się to po przeczytaniu książki.
Z ponad pięciuset stron większość zajmują nic nie wnoszące dialogi i monologi, wielokrotnie powtarzane te same hipotezy i konkluzje dotyczące prowadzonego śledztwa (tu zmieniały się jedynie osoby...
Naprawdę dobra książka, dopracowana, wciągająca, nieoczywista.
I chociaż to już 23. tom serii przygód Anastazji Kamieńskiej to jednak kolejna historia nadal trzyma bardzo wysoki poziom, jest świetnie napisana, a sama autorka nie spoczywa na laurach.
Tym razem akcja rozpoczyna się gdy podczas zdjęć do serialu kręconego w parku Sokolniki żona scenarzysty znika bez śladu, a kierowca ekipy filmowej zostaje zamordowany.Niby banalne zdarzenia, ale szybko się okaże, iż nic nie jest takim, jakim zdaje się być, a przed śledcza Kamieńską nie lada wyzwanie.
Sprawy będą nieoczywiste, tropy mylne, podejrzani pojawiający się nagle i do tego dojdą wyjątkowo niesprzyjające warunki, w jakich Kamieńskiej przyjdzie pracować.
Marinina, jak to u niej bywa, wodzi czytelnika za nos, podsuwa mylne tropy, zwodzi na manowce. Czytelnikowi wydaje się, że wie, na 100% wie kto jak i dlaczego, a tu zonk...niespodzianka.
Do tego dochodzą urywane wątki, które na pewien czas pozostają w niebycie i tylko podkręcają całe napięcie, pobudzają ciekawość czytelnika.
W doskonały, wręcz pasjonujący sposób ukazani są bohaterowie oraz sprawy, problemy, z którymi żyjąc w Rosji muszą się każdego dnia mierzyć. Część z tych problemów jest kuriozalna i mega absurdalna. No cóż, taki kraj.
Jednym z najciekawszy bohaterów jest sama Kamieńska, major moskiewskiej milicji, zwyczajna kobieta, jakich wiele i z którą wiele osób spokojnie może się identyfikować. Wiele problemów, które stają się jej udziałem zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym jest podobnych lub nawet identycznych do tych, z którymi my się borykamy.
Kamieńska to rasowa policjantka z wieloletnim doświadczeniem. Mistrzowsko odgrywa swoją rolę. Jej sylwetka, jej nakreślenie na kartach kolejnych tomów serii to ogromny atut całości, wręcz szkielet na którym bazuje cala wielotomowa historia. To sprawia, iż każdy kolejny tom serii czyta się z wielkim zainteresowaniem.
Marinina ma rzadki dar. Mimo, iż to już 23. tom serii nadal potrafi ona pisać bardzo dobrze, ciekawie, z pazurem, potrafi utrzymać zainteresowanie czytelnika, a przy tym relaksować, bawić.
Dodatkowo autorka niezwykle umiejętnie podkreśla napięcie, dozuje elementy zaskoczenia, podsuwa tropy. Napięcie wzrasta i opada skutecznie ubarwiane elementami rosyjskich realiów. Czyta się doskonale. Polecam ten i wcześniejsze tomy serii.
Naprawdę dobra książka, dopracowana, wciągająca, nieoczywista.
I chociaż to już 23. tom serii przygód Anastazji Kamieńskiej to jednak kolejna historia nadal trzyma bardzo wysoki poziom, jest świetnie napisana, a sama autorka nie spoczywa na laurach.
Tym razem akcja rozpoczyna się gdy podczas zdjęć do serialu kręconego w parku Sokolniki żona scenarzysty znika bez śladu, a...
Jeżeli lubicie książki w stylu "Mistrza i Małgorzaty" czyli rosyjskie klimaty w literaturze, to powinniście koniecznie sięgnąć po twórczość Aleksandry Marinina, która
jest mistrzynią rosyjskiego kryminału a "Niezamknięte drzwi" to już 23 tom cyklu Anastazji Kamieńskiej. To było moje trzecie spotkanie z twórczością autorki i z pewnością nie ostatnie, gdyż klimat moskiewskiej intrygi kupił mnie do reszty.
Już od samego początku wiele się dzieje, gdyż na planie filmowym ginie żona scenarzysty. Ginie również jeden z pracowników ekipy filmowej. Cała sprawa jest dosyć mocno zagmatwana i momentami ciężko połapać się w tych wszystkich nazwiskach o rosyjskim zabarwieniu, a warto zauważyć, że ich spora ilość może tu trochę przytłaczać, przez co momentami trudno nadążyć za całą akcją. Jednak autorka ma na tyle ciekawy styl pisania, że czyta się tę książkę z niezwykłą przyjemnością a rosyjski klimat potrafi przeniknąć czytelnika do reszty.
Właśnie za ten klimat polubiłam tę książkę i jestem bardzo ciekawa, jak wypadną inne tomy o przygodach Nastii Kamieńskiej.
Historia owiana mocną tajemnicą, urwane wątki, które momentami irytują ale jest coś takiego w tej historii, że chcesz czytać dalej i rozwiązać tę zagadkę tajemniczego zabójstwa. Podobały mi się też humorystyczne wątki lekcji gotowania Nasti, które w zabawny sposób przeplatały się z rozmowami o śledztwie. Myślę więc, że dla osób, które szukają klasycznego kryminału, niebanalnej zagadki przyprawionej rosyjską nutką pieprzu, ta książka jest obowiązkową lekturą.
Jeżeli lubicie książki w stylu "Mistrza i Małgorzaty" czyli rosyjskie klimaty w literaturze, to powinniście koniecznie sięgnąć po twórczość Aleksandry Marinina, która
jest mistrzynią rosyjskiego kryminału a "Niezamknięte drzwi" to już 23 tom cyklu Anastazji Kamieńskiej. To było moje trzecie spotkanie z twórczością autorki i z pewnością nie ostatnie, gdyż klimat moskiewskiej...
Książka już na samym wstępie zaczyna się bardzo ciekawie. Akcja dzieje się na planie filmowym, podczas kręcenia nowego serialu telewizyjnego. Żona scenarzysty ginie, a jeden z pracowników ekipy zostaje zabity.
Mamy tutaj klasyczny kryminał - tajemnicze morderstwo, prześladowania i ekipę policjantów. Niektórych z nich uwielbiamy, angażujemy się w ich losy i kibicujemy im. Niektórzy zaś okropnie nas irytują, doprowadzając do białej gorączki. I tak właśnie ma być, bo uwielbiam ten zabieg.
Książka jest dość gruba, dawno nie czytałam takiej cegiełki z tego gatunku. Nie mniej jednak tak historia tak mnie wciągnęła, że gdyby nie nauka na studia, przeczytałabym ją naprawdę ekspresowo.
Jak już wyżej wspomniałam - bardzo spodobała mi się kreacja bohaterów, widać że autorka włożyła dużo pracy, by byli tacy a nie inni, tak dopracowani. Jedynie czasem przerażała mnie ilość nazwisk, w dodatku rosyjskich, dlatego postanowiłam je notować. (Polecam!!)
To była moja pierwsza książka autorki, mój pierwszy rosyjski kryminał. Bardzo spodobał mi się pomysł na tę historię, czytając ją cały czas myślałam o tym, jak rozwiąże się sprawa. Czułam ogromne napięcie, podejrzewałam przeróżne postacie. Bardzo zaangażowałam się w tę historię, wkroczyłam w ten świat, bawiłam się świetnie!
Myślę, że po tej lekturze będę chciała skompletować całą serię przygód Nastii Kamieńskiej.
Książka już na samym wstępie zaczyna się bardzo ciekawie. Akcja dzieje się na planie filmowym, podczas kręcenia nowego serialu telewizyjnego. Żona scenarzysty ginie, a jeden z pracowników ekipy zostaje zabity.
Mamy tutaj klasyczny kryminał - tajemnicze morderstwo, prześladowania i ekipę policjantów. Niektórych z nich uwielbiamy, angażujemy się w ich losy i kibicujemy im....
Książki Aleksandry Marininy czytam od lat. Mam na swoim koncie przeczytane wszystkie książki o Nastii Kamieńskiej które były u nas wydane. Ta jest już dwudziesta trzecia. I jak do tej pory autorka potrafi mnie zaskoczyć i nie nudzą mi się jej książki. "Niezamknięte drzwi" to historia zabójstwa w środowisku filmowym. I nasza niezrównana major Kamieńska znów musi wytężyć swój analityczny umysł by rozwiązać sprawę.
Podczas zdjęć do nowej produkcji Natalii Woronowej znika żona scenarzysty a kierowca zostaje zastrzelony. Ze względu na skłonności do hazardu i narkotyków denata, początkowo sprawa traktowana jest jako porachunki między przestępczymi grupami, jednakże gdy na jaw wychodzą nowe fakty, pod uwagę brane są też inne hipotezy.
Ta skomplikowana sprawa będzie dla pani major wyjątkowo trudna że względu na atmosferę w pracy. Gdy zmienia się szef i trudno się dogadać z jego następcą nie jest łatwo skupić się na śledztwie. Ale analityczny umysł Nastii nie próżnuje i nawet w takich warunkach szuka rozwiązań. Choć myśl o odejściu z pracy coraz bardziej ją zajmuje.
Po raz kolejny Aleksandra Marinina nie zawiodła moich oczekiwań. W jej książkach nie ma nadmiernej brutalności, morza krwi, seksu i wulgaryzmów. Jest skrupulatna analiza danych, dedukcja i logika. I nawet gdy tropy się plączą i plączą major Kamieńska zawsze potrafi wejść na dobrą ścieżkę i rozwiązać sprawę.
To kolejna historia w której rozum i dokładność przynoszą efekty i za to właśnie lubię książki autorki.
Że potrafi stworzyć dobra historie bez brutalności i krwistych szczegółów choć absolutnie nie jest to zbrodnia w białych rękawiczkach.
Jeśli lubicie ten typ kryminałów to powinniście przeczytać. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni. Ja czekam na kolejną historie z Nastią Kamieńską.
Książki Aleksandry Marininy czytam od lat. Mam na swoim koncie przeczytane wszystkie książki o Nastii Kamieńskiej które były u nas wydane. Ta jest już dwudziesta trzecia. I jak do tej pory autorka potrafi mnie zaskoczyć i nie nudzą mi się jej książki. "Niezamknięte drzwi" to historia zabójstwa w środowisku filmowym. I nasza niezrównana major Kamieńska znów musi wytężyć swój...
Książka zaczyna się dosyć niepozornie. Najpierw poznajemy osoby, które zaszczycą nas w dalszym planie, ich pobieżny opis i cel, który chcą osiągnąć. Następnie poznamy zazdrość pewnej kobiety, która uknuje chytry plan, by ktoś ją w końcu dostrzegł. Później znienacka ta kobieta znika, a osoba z którą przebywała już nigdy nie poczuje smaku powietrza. Przypadek? Czy faktycznie tylko o zazdrość tutaj chodzi?
Cała historia owiana jest mocną tajemnicą, którą bardzo chcemy poznać. Właśnie poprzez urywanie wątków cała historia bardzo mnie zainteresowała. Nie zliczę ile osób podejrzewałam o popełnienie zbrodni i jak mocno się na swojej intuicji zawiodłam. Przede wszystkim zwróciłam tutaj uwagę na obojętność z którą wielu bohaterów podchodzi do sprawy. Mówią jedno, ale ich ironie są nad wyraz widoczne. Bardzo dużo sobie żartują, aczkolwiek w czarnych barwach.
(...) I kogo tym razem ukatrupiono w Sokolnikach? Znowu bezdomnego? Czy może bandyci strzelali do siebie przed snem, żeby im się lepiej spało?"
W całej książce nie mamy konkretnych scen zbrodni, ani opisów świadków. Dowiadujemy się wszystkiego z drugiej ręki. Dodatkowo współczucie wzbudza Nastia, gdyż ani okoliczności, ani świadkowie, ani nawet osoby dla których pracuje, nie były dla niej sprzyjające. Ktoś wciąż coś jej utrudniał i miał w tym swój motyw. Wszystko jest tu ściśle ze sobą powiązane, jednak odniosłam wrażenie, że nawet autorka nie zamierzała nam ułatwić poznania historii. Było tu dużo zakrętów i ślepych uliczek. Sama poddawałam swoje myśli zwątpieniu, kiedy nie tylko Nastii, ale i mój instynkt zawodził. Jedyne, co można wyczuć, to momenty, które podczas śledztwa prowadzą do niczego. Jakby chciano, byśmy chwilowo czuli się sprytni. Napięcie tutaj wzrasta i opada, by zaraz ponownie przykuć nasz wzrok. Książka nie przeraża, aczkolwiek czyta się w dużym napięciu. Rozdziały są długie, gdyż wiele rzeczy trzeba tutaj poznać, by móc zrozumieć historię. Intencje bohaterów poznamy praktycznie pod koniec. Czy jest on zaskoczeniem? O tym musicie przekonać się już sami.
Książka zaczyna się dosyć niepozornie. Najpierw poznajemy osoby, które zaszczycą nas w dalszym planie, ich pobieżny opis i cel, który chcą osiągnąć. Następnie poznamy zazdrość pewnej kobiety, która uknuje chytry plan, by ktoś ją w końcu dostrzegł. Później znienacka ta kobieta znika, a osoba z którą przebywała już nigdy nie poczuje smaku powietrza. Przypadek? Czy faktycznie...
Nie wciągnęła mnie.
Nie wciągnęła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, że nadgorliwość może zniszczyć najbardziej misterny plan.
W trakcie trwania zdjęć do serialu jeden z kierowców pada ofiarą morderstwa, a żona scenarzysty zostaje porwana.
Jak to zwykle u Marininy bywa, ciekawszy od wątku kryminalnego jest ten związany z prywatnym życiem policjantów zaangażowanych w śledztwo. Tym razem Nastia, korzystając z nieobecności męża uczy się gotować, przygarnia kolegę, który w końcu postanowił odejść od żony i stara się nabrać szacunku do nowego przełożonego, który traktuje ją wyjątkowo wrednie i niesprawiedliwie.
Z kolei sam wątek kryminalny jest... cóż, imponujący. Zdecydowanie ma rozmach. I nie da się ukryć, że to prawdopodobnie najbardziej niepotrzebnie skomplikowany plan, wymagający nieproporcjonalnie dużo wysiłku w stosunku do spodziewanego efektu, od czasów "Harry'ego Pottera i Czary Ognia". A to była wysoko zawieszona poprzeczka. Naprawdę nie mogłam wyjść z podziwu, że można było rozkręcić taką aferę z tak błahego powodu. A od prób ogarnięcia wszystkich fałszywych tożsamości można było dostać kręćka.
O tym, że nadgorliwość może zniszczyć najbardziej misterny plan.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW trakcie trwania zdjęć do serialu jeden z kierowców pada ofiarą morderstwa, a żona scenarzysty zostaje porwana.
Jak to zwykle u Marininy bywa, ciekawszy od wątku kryminalnego jest ten związany z prywatnym życiem policjantów zaangażowanych w śledztwo. Tym razem Nastia, korzystając z nieobecności męża uczy się...
Lubiłam książki z tej serii, bo lubię kryminały. Niestety w tym tomie kryminał jest tylko tłem do dość nudnego okresu w życiu głównej bohaterki. Więcej w tej powieści opisów gotowania i rozmów o tym samym, niż akcji. Jeśli doda się jeszcze do tego fakt, że historia jest rozpisana na ponad 500 stronach to całość wypada bardzo słabo.
Lubiłam książki z tej serii, bo lubię kryminały. Niestety w tym tomie kryminał jest tylko tłem do dość nudnego okresu w życiu głównej bohaterki. Więcej w tej powieści opisów gotowania i rozmów o tym samym, niż akcji. Jeśli doda się jeszcze do tego fakt, że historia jest rozpisana na ponad 500 stronach to całość wypada bardzo słabo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobry, solidny kryminał, ale bez rewelacji.
Dobry, solidny kryminał, ale bez rewelacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobry kryminał, skala rosyjskiej przestępczości zorganizowanej poraża.
Dobry kryminał, skala rosyjskiej przestępczości zorganizowanej poraża.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrasznie namieszane i bardzo, bardzo skomplikowana intryga. Zazwyczaj lubię jak autorka pokazuje swoich bohaterów z różnych stron, a każda z tych stron jest całkiem inna -ale tutaj, mam wrażenie, ze jakoś wszystko nadmiernie skomplikowała, wymieszała i zamknęła w skrzyni. Jak jakiś magik, który wkłada do kapelusza gazetę, a wyciąga pięć gołębi i królika. Strasznie to wszystko było nieprawdopodobne -ale może w Rosji to normalka.
Nastia myśli nad swoim życiem bardzo gruntownie -i odkrywa, po wielu skomplikowanych i niesłychanie długich rozważaniach, ze jest dorosła i wszystko może, co nie jest zbyt odkrywcze biorąc pod uwagę że ma ponad 40 lat, bardzo dobrze zarabiającego męża i zna kilka języków obcych . Może pracować dalej , tam gdzie pracuje, albo zrezygnować z tej pracy- czyli być albo nie być w wykonaniu Anastazji, tym razem żywej kobiety - a nie komputera.
Jest w tej historii urok opowieści Marininy, tworzonego przez nią świata, przyjemnie się czyta, ale , jak dla mnie, jakoś strasznie się dłuży ta historia i, ze strony na stronę, postacie bohaterów są bardziej absurdalne. Ludzie mają rożne oblicza, oczywiscie, maja tajemnice, oczywiscie - ale jakoś to jest jednak zbytnio przesadzone.
Strasznie namieszane i bardzo, bardzo skomplikowana intryga. Zazwyczaj lubię jak autorka pokazuje swoich bohaterów z różnych stron, a każda z tych stron jest całkiem inna -ale tutaj, mam wrażenie, ze jakoś wszystko nadmiernie skomplikowała, wymieszała i zamknęła w skrzyni. Jak jakiś magik, który wkłada do kapelusza gazetę, a wyciąga pięć gołębi i królika. Strasznie to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż Marinina nagmatwała! W natłoku nazwisk i organizacji przestępczych można się pogubić a z opinii widzę, że nie ja jedna miałam z tym problem. Ale Nastia Kamieńska i jej współpracownicy rozwiązują ten węzeł gordyjski. Czytelnik również ma wszystko na koniec logicznie wyjaśnione, więc jest ok. Nastazja jest w tym tomie wyjątkowo pewna siebie i dojrzała, co mi się podoba. Niestety w następnych książkach cyklu, kiedy jest już emerytowanym pułkownikiem milicji i prywatnym detektywem- znów zachowuje się jak mała dziewczynka i przeprasza, że żyje. Być może takie są rosyjskie realia i pozycja kobiet w społeczeństwie. Bo warstwa społeczno- obyczajowa i tło polityczne, choć są odmalowane z dystansem, stanowią największą wartość książek Marininy. A o Nastazji czytam już od 30 lat, razem się starzejemy i naprawdę ją lubię. Bo to jest taka „obyknowienna żeńszczyna”.
Ależ Marinina nagmatwała! W natłoku nazwisk i organizacji przestępczych można się pogubić a z opinii widzę, że nie ja jedna miałam z tym problem. Ale Nastia Kamieńska i jej współpracownicy rozwiązują ten węzeł gordyjski. Czytelnik również ma wszystko na koniec logicznie wyjaśnione, więc jest ok. Nastazja jest w tym tomie wyjątkowo pewna siebie i dojrzała, co mi się podoba....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIntryga dobrze opisana. Zwraca uwagę pewna powściągliwość autorki w opisywaniu rosyjskich organizacji przestępczych. Może będzie więcej w tych tomach, które jeszcze w Polsce nie zostały wydane.
Intryga dobrze opisana. Zwraca uwagę pewna powściągliwość autorki w opisywaniu rosyjskich organizacji przestępczych. Może będzie więcej w tych tomach, które jeszcze w Polsce nie zostały wydane.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom z major Nastią Kamieńską, zawiła intryga,dużo wątków, splotów okoliczności i postaci. Zakończenie logiczne i zrozumiałe. Na co zwróciłam uwagę - Nastia stała się bardziej pewna siebie :) Bardzo lubię i polecam całą serię, chociaż jest bardzo obszerna:)
Kolejny tom z major Nastią Kamieńską, zawiła intryga,dużo wątków, splotów okoliczności i postaci. Zakończenie logiczne i zrozumiałe. Na co zwróciłam uwagę - Nastia stała się bardziej pewna siebie :) Bardzo lubię i polecam całą serię, chociaż jest bardzo obszerna:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z bardziej zawikłanych i skomplikowanych intryg kryminalnych w serii o Nastii Kamieńskiej. Bywało, że się nieco gubiłam w mnogości nazwisk, powiązań i koncepcji śledczych, ale Marinina doprowadziła swoją opowieść do finału z podziwu godną konsekwencją, rozwiązując zagadkę finezyjnie i bardzo logicznie.
Rzecz dotyczy śledztwa w sprawie śmierci młodego kierowcy zatrudnionego na planie filmowym w Moskwie oraz porwania towarzyszącej mu żony scenarzysty. Do akcji wkracza ekipa z Pietrowki z major Kamieńską na czele. Dużym utrudnieniem w prowadzeniu dochodzenia jest zmiana na stanowisku komendanta, w wyniku której wyrozumiałego i cenionego przez wszystkich Pączka Gordiejewa zastępuje dawny kolega ze studiów Anastazji- Afanasjew, słynący z zadufania i złośliwości. Bohaterka musi więc radzić sobie z nielubianym szefem i trudnym śledztwem i to w dodatku bez wsparcia nieobecnego chwilowo męża.
Oprócz typowego dla powieści kryminalnej opisu przebiegu dochodzenia autorka wprowadza tu jeszcze problem, z którym zmaga się każdy człowiek. Chodzi o tytułowe niezamknięte drzwi, czyli umiejętność odpowiedzi na pytanie: Czy rzeczywiście muszę być w tym miejscu, w którym aktualnie jestem? Czy znajdę w sobie odwagę do otwarcia drzwi, za którymi pojawiają się nowe możliwości i rozwiązania? Czy jesteśmy skazani na jeden model życia? A może tylko nam się tak wydaje?
Jestem bardzo ciekawa, jak potoczy się współpraca Kamieńskiej z irytującym Afonią i jakie decyzje dotyczące dalszej kariery zawodowej podejmie. Trochę już wiem, bo powieści Marininy ukazują się w Polsce nie po kolei.
To co podoba mi się w serii o Anastazji K. to ciekawie zaprezentowane portrety bohaterów. Sama główna bohaterka nabiera ostrości z tomu na tom, podobnie jak jej koledzy z dochodzeniówki, ale w każdej części pojawiają się inni bohaterowie, których autorka wnikliwie przedstawia, budując głębokie obrazy ludzi skrzywdzonych przez los, nieradzących sobie po pierestrojce, głęboko poranionych lub takich, którzy po prostu się pogubili na życiowej drodze.
Ja na pewno będę wracała do tej serii. tym , którzy znają major Kamieńską namawiać nie muszę, a pozostali niech sami spróbują. Radzę jednak zacząć od początku, aby poznać Anastazję na początku jej pracy w milicji i móc zaobserwować jej dojrzewanie. Polecam.
Jedna z bardziej zawikłanych i skomplikowanych intryg kryminalnych w serii o Nastii Kamieńskiej. Bywało, że się nieco gubiłam w mnogości nazwisk, powiązań i koncepcji śledczych, ale Marinina doprowadziła swoją opowieść do finału z podziwu godną konsekwencją, rozwiązując zagadkę finezyjnie i bardzo logicznie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzecz dotyczy śledztwa w sprawie śmierci młodego kierowcy...
Potraficie gotować? Jeśli nie jest to Wasza mocna strona, to i tak pewnie jesteście lepsi niż Nastia Kamieńska, bohaterka serii rosyjskich kryminałów. Choć u niej wynika to nie tylko z niewiedzy i braku doświadczenia, ale i lenistwa. Za to jest świetna w tym co robi. Analiza i dedukcja osiągnęły u niej poziom mistrzowski, co bez wątpienia przydaje jej się pracy bardziej, niż umiejętność pieczenia ciast, czy lepienia pierogów. Do pozazdroszczenia pozostaje też jej relacja z mężem oparta na partnerstwie i zaufaniu. Uwielbiam tę bohaterkę i niespieszny styl całej serii kryminalnej. A dokąd prowadzą tym razem „Niezamknięte drzwi”?
Podczas kręcenia serialu zostaje zabity młody mężczyzna, kierowca ekipy, a towarzysząca mu żona scenarzysty znika bez śladu.
Sprawa, która początkowo wydaje się banalna, stopniowo nabiera rumieńców i szerzy się coraz więcej możliwych hipotez zdarzenia.
Jakim motywem tym razem kierował się morderca? Pieniądze, porachunki przestępcze, zazdrość, czy może było to zabójstwo na tle narodowościowym? Nastia sprawdzi każdą hipotezę licząc na to, że prawdziwy motyw będzie inny, niż ten na który najbardziej liczy jej ambitny szef.
Kolejny raz z przyjemnością towarzyszyłam Nastii w prowadzonych przez nią śledztwach, choć tym razem możemy również szerzej przyjrzeć się jej relacjom z otaczającymi ją mężczyznami, szczególnie przełożonym o szowinistycznych zapędach i nie zawsze udanym próbom kulinarnym.
Seria z Nastią Kamieńską pozostaje jedną z moich ulubionych serii kryminalnych i zachęcam Was do jej poznania. Niech Was nie przerażają patronimiki, na które się tu natkniecie. Od drugiego tomu już się do nich przyzwyczaicie.
Potraficie gotować? Jeśli nie jest to Wasza mocna strona, to i tak pewnie jesteście lepsi niż Nastia Kamieńska, bohaterka serii rosyjskich kryminałów. Choć u niej wynika to nie tylko z niewiedzy i braku doświadczenia, ale i lenistwa. Za to jest świetna w tym co robi. Analiza i dedukcja osiągnęły u niej poziom mistrzowski, co bez wątpienia przydaje jej się pracy bardziej,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ wszystkich książek o Asi Pawłownej, ta podobała mi się najmniej. Owszem, jak zawsze ciekawa intryga, fajni bohaterowie ale było tyle wątków, ludzi i splotów okoliczności, że co chwila musiałam przerywać by pomyśleć kto jest kim i dlaczego robi to co robi.
Za to bardzo ciekawie było czytać o przemianie Anastazji. Z zahukanej myszki pojawia się dojrzała kobieta.
Z wszystkich książek o Asi Pawłownej, ta podobała mi się najmniej. Owszem, jak zawsze ciekawa intryga, fajni bohaterowie ale było tyle wątków, ludzi i splotów okoliczności, że co chwila musiałam przerywać by pomyśleć kto jest kim i dlaczego robi to co robi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa to bardzo ciekawie było czytać o przemianie Anastazji. Z zahukanej myszki pojawia się dojrzała kobieta.
143/180/2021
To jest przełomowa opowieść o Kamieńskiej. Pączek przechodzi na emeryturę i nastają nowe rządy. A nowy naczelnik Pączkowi nie dorasta, oj, nie dorasta. I ani on Kamieńskiej nie przypadł do gustu, ani ona jemu. Przełomowe jest również to, że Nastia zaczyna pyskować, i do tego temu nowemu szefowi właśnie. A taka zahukana myszka z niej była przez laty… A największym przełomem dla mnie jest to, że Kamieńska dorobiła się w pracy czajnika elektrycznego! I grzałka poszła w niepamięć. Z zabawnych rzeczy jest jeszcze Internet: trzeba szukać komputera z dostępem do niego, a jak już się taki dorwie, to jest się niedostępnym telefonicznie, bo Internet leci po tym kablu właśnie.
Co do intrygi, to jak zwykle u Marininy: dużo podejrzanych z mylącymi się nazwiskami, dużo wątków istotnych i niezbyt, dużo podróżowania samolotem i mylenie czytelnika.
Jakoś wciąż mam wrażenie, że te pierwsze, najstarsze powieści bardziej mi się podobały. Ale może to tylko takie wrażenie sprzed lat...
143/180/2021
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest przełomowa opowieść o Kamieńskiej. Pączek przechodzi na emeryturę i nastają nowe rządy. A nowy naczelnik Pączkowi nie dorasta, oj, nie dorasta. I ani on Kamieńskiej nie przypadł do gustu, ani ona jemu. Przełomowe jest również to, że Nastia zaczyna pyskować, i do tego temu nowemu szefowi właśnie. A taka zahukana myszka z niej była przez laty… A...
Po moim pierwszym spotkaniu z książką autorki, którą było ‘’Wieczne Odpoczywanie’’ wzbraniałam się dość mocno przed sięgnięciem po inną pozycje Pani Marininy. Zawiewało nudą, było mdło i kompletnie nie mogłam się wbić w fabułe książki pomimo, że była ona dość ciekawa, a mroźna Moskwa dawała się we znaki nawet w Londynie. Nie trudno było mi się dziwić, że mówiłam, że więcej nie sięgnę po jakiekolwiek tytuły tej autorki. Pytanie więc jest takie – co się zmieniło
Autorka zaserwowała nam ciekawą i dość prostą fabułę. Żona scenarzysty zostaje porwana, a kierowca ekipy filmowej zostaje zamordowany. Kto to zrobił i dlaczego? Jaki udział ma w tym żona scenarzysty, która w Moskwie jest po raz pierwszy? I pomimo, że na pierwszy rzut oka ta sprawa wydaje się komicznie prosta to z kartki na kartkę odgadujemy, że nic nie jest takie na jakie wydawało nam się jeszcze kilka stron wcześniej.
Zatopiłam się w tym klimacie. Pokochałam ten styl. Coraz częściej zaczęłam myśleć o tym czego mi brakowało w lekturze i właśnie po ‘’Niezamkniętych Drzwiach’’ dowiedziałam się co to było. Nie było tu żadnej wartkiej akcji, a rozwlekłe opisy poniektórych sytuacji mogą zdenerwować nie jednego czytelnika. Ale wiecie co? Właśnie to było fajne podczas czytania tej książki, te nie kończące sie opisy i zagłębianie się w przeszłość bohaterów. Jak odkryć prawdę jeśli nie wie się nic o swoich ofiarach i podejrzanych? I wcale nie przeczytałam tej książki w przeciągu dwóch dni jak przeważnie to robie. Ta historia była ze mną przez ponad dwa tygodnie ale gdy odkładałam ją na regał książek przeczytanych to odczuwałam nie małą satysfakcje. Wycisnęłam z tej pozycji tyle ile mogłam i jeszcze trochę.
Nie mogę jednak porównać tej książki do innych tytułów napisanych przez autorkę. Jest to zaledwie moja druga pozycja, która rzeczywiście mi się podobała, a ‘’Wieczne Odpoczywanie’’ kompletnie nie wpadło w moje gusta. Ale w koncu najlepiej samemu się przekonać czy jakaś książka jest dla nas czy jednak nie. ✨
Po moim pierwszym spotkaniu z książką autorki, którą było ‘’Wieczne Odpoczywanie’’ wzbraniałam się dość mocno przed sięgnięciem po inną pozycje Pani Marininy. Zawiewało nudą, było mdło i kompletnie nie mogłam się wbić w fabułe książki pomimo, że była ona dość ciekawa, a mroźna Moskwa dawała się we znaki nawet w Londynie. Nie trudno było mi się dziwić, że mówiłam, że więcej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezamknięte drzwi Aleksandry Marininy to moje pierwsze spotkanie z rosyjskim kryminałem oraz samą autorką. Powieść jest 23 tomem cyklu o milicjantce Anastazji Kamieńskiej. Bohaterka bardzo przypadła mi do gustu, to kobieta odważna, z silnym charakterem. Pracuje nad sprawą morderstwa na planie serialu, w której pojawia się wiele intrygujących hipotez. Fabuła została bardzo ciekawie skonstruowana. Z każdą kolejną stroną autorka przedstawia czytelnikowi kolejne tropy, niejednokrotnie wyprowadzając go w pole.
W powieści znajdziemy bardzo rozbudowaną warstwę obyczajową, co może nie przypaść do gustu fanom rasowych kryminałów. Ja prywatne losy bohaterów śledziłam z dużym zainteresowaniem.
Atutem książki jest z pewnością doświadczenie zawodowe autorki - przez prawie dwadzieścia lat pracowała w milicji. Ma więc doskonałą wiedzę na temat mechanizmów i działania rosyjskiej milicji.
To co mi w powieści przeszkadzało, to mnogość postaci oraz ich nazwiska. Autorka często posługiwała się zdrobnieniami imion, więc momentami gubiłam się, kto jest kim.
Niezamknięte drzwi to z pewnością interesujący kryminał, inny niż wszystkie, które do tej pory czytałam. Jestem bardzo ciekawa, jak autorka dalej poprowadzi losy Kamieńskiej, więc będę wypatrywać kolejnych części.
Niezamknięte drzwi Aleksandry Marininy to moje pierwsze spotkanie z rosyjskim kryminałem oraz samą autorką. Powieść jest 23 tomem cyklu o milicjantce Anastazji Kamieńskiej. Bohaterka bardzo przypadła mi do gustu, to kobieta odważna, z silnym charakterem. Pracuje nad sprawą morderstwa na planie serialu, w której pojawia się wiele intrygujących hipotez. Fabuła została bardzo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Niezamknięte drzwi" Alesandra Marinina
⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10⭐
79/2021
·
Podczas zdjęć do serialu w parku Sokolniki żona scenarzysty znika bez śladu, a kierowca ekipy filmowej zostaje zamordowany. Jak się okazuje, mężczyzna miał skłonności do hazardu i narkotyków – wszystko wskazuje więc na porachunki między zorganizowanymi grupami przestępczymi. Niebawem pojawia się jednak inna hipoteza, według której zabójstwo na planie miało przerwać prace nad produkcją, co sugeruje nowych podejrzanych…
Ta skomplikowana sprawa będzie dla Nastii Kamieńskiej wyjątkowo trudna. Nie tylko ze względu na mylne tropy, ale też z uwagi na warunki, w jakich przyjdzie jej pracować. Po tym, jak pułkownik Gordiejew odszedł na emeryturę, funkcjonariuszka wydziału kryminalnego nie potrafi znaleźć wspólnego języka z nowym przełożonym.
Kamieńska musi poważnie się zastanowić, czy zostać na Pietrowce, czy po wielu latach pracy odejść ze służby.
·
Świetny klasyczny kryminał, który będzie gratką dla fanów tego gatunku. Plusem książki jest jej realizm. Dawno nie czytałam książki, w której bohaterowie i wydarzenia byli prawie namacalni, jakkolwiek to nie brzmi, było to nowe ciekawe doświadczenie i już wiem, że szczegółami można naprawdę wiele zdziałać, tak więc gratulacje dla autorki. Oczywiście jak na kryminał przystało napięcie i zwroty akcji nie ustają, a książka dość szybko nabiera rozmachu. To było moje pierwsze spotkanie z autorką, które zaliczam do udanych. Książka bardzo angażuje nas w śledztwo, dzięki czemu świetnie się przy niej bawiłam! Jedyny minus to rosyjskie nazwiska, które bardzo się mieszają, ale ten sam problem miałam przy innym rosyjskim kryminale, więc warto na to zwrócić uwagę.
·
·
·
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu @czwartastrona @czwartastronakryminalu
,,Niezamknięte drzwi" Alesandra Marinina
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10⭐
79/2021
·
Podczas zdjęć do serialu w parku Sokolniki żona scenarzysty znika bez śladu, a kierowca ekipy filmowej zostaje zamordowany. Jak się okazuje, mężczyzna miał skłonności do hazardu i narkotyków – wszystko wskazuje więc na porachunki między zorganizowanymi grupami przestępczymi. Niebawem pojawia się jednak inna...
"Niezamknięte drzwi" to już 23 tom w cyklu o Anastazji Kamieńskiej. Rosyjska pisarska, Aleksandra Marinina, wykorzystując swoje zawodowe doświadczenia, które zdobyła podczas pracy w milicji, tworzy bardzo precyzyjne powieści kryminalne.
Żona scenarzysty kręconego właśnie serialu, Jana Giennadjewna Nilska, zniknęła, a kierowca ekipy filmowej, Tiejmuraz Indżija, został znaleziony martwy. Mężczyzna mógł być członkiem grupy przestepczej. Sprawę prowadzi Kamieńska wraz z innymi milicjantami moskiewskiego wydziału kryminalnego. Hipotez jest kilka, jednak najbardziej prawdopodobna okazuje się ta, że ktoś próbuje przerwać zdjecia, a to sugerowałoby nowych podejrzanych.
Kamieńska, to kobieta z dużym temperamentem, energiczna. Teraz musi rozpatrzyć odejście z pracy z powodu problemu w komunikacji z nowym naczelnikiem, Wieczesławem Michajłowiczem, który jest jej dawnym kolegą ze studiów.
Stylem literackim na bardzo wysokim poziomie autorka przedstawia żmudne śledztwo, dostarcza nowe dowody oraz wyprowadza w pole czytelnika. Gdy już mi się wydawało, że rozwikłałam zagadkę, fabuła dostarczała mi kolejne mylne tropy i cała moja misterna budowla domysłów legła w gruzach.
Historia przedstawiana jest z kilku perspektyw początkowo ze sobą niezwiązanych, które z biegiem fabuły zaczynają się łączyć w jednolitą całość.
W powieści występuje spora ilość bohaterów a rozpoznanie ich utrudnia fakt, że każdy otrzymał dodatkowo przezwiska lub specyficzne rosyjskie zdrobnienia. Jednak każda z postaci była wnikliwie przemyślana i stworzona z niezwykłą precyzją.
Autorka ma bardzo specyficzny styl literacki, który można albo kochać albo nienawidzieć. Książka jest niejako powieścią obyczajową o milicjantce. Ukazuje w równym stopniu życie zawodowe jak i prywatne Anastazji.
Osobiście historia mnie nużyła, przedstawiając realia moskiewskiej egzystencji różnych grup społecznych. Z całą pewnością było w niej zbyt dużo gotowania i konsumpcji, co doprowadziło do rozciągnięcia fabuły na ponad pięćset dwadzieścia stron. Fanką autorki nie zostałam, ale przynajmniej sprawdziłam, czy jej styl jest tym co lubię.
"Niezamknięte drzwi" to już 23 tom w cyklu o Anastazji Kamieńskiej. Rosyjska pisarska, Aleksandra Marinina, wykorzystując swoje zawodowe doświadczenia, które zdobyła podczas pracy w milicji, tworzy bardzo precyzyjne powieści kryminalne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻona scenarzysty kręconego właśnie serialu, Jana Giennadjewna Nilska, zniknęła, a kierowca ekipy filmowej, Tiejmuraz Indżija, został...
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Dziwie się sobie, że taki fan kryminałów jak ja, tak późno sięgnął po książki Marininy.
Z pewnością od pierwszych stron wyczuwałam zupełnie inny klimat prowadzenia narracji, inną atmosferę rozpościerającą się wokół całej sprawy, niż w książkach naszych rodzimych autorów, czy autorów zachodnich. Odniosłam wrażenie jakbym przyglądała się poczynaniom bohaterów zza szklanej szyby, czułam pewien dystans, ale również pewnego rodzaju porządek.
Słowa i zdania, jakimi karmiła nas autorka wskazywały na to, że książka powstała dużo wcześniej. I faktycznie premiera tego tytułu w Rosji miała miejsce w 2001 roku, 20 lat temu, a dopiero w tym roku ukazała się polskim rynku.
Jeśli chodzi o samą fabułę.. rany ile tu się działo. To nie była łatwa sprawa, co chwilę pojawiały się nowe wątki, nowe tropy, inne stawały się pułapką i myliły. Można było lekko się w tym wszystkim pogubić.
Wszystko zaczyna się od zamordowania kierowcy ekipy filmowej, który miał styczność z grupami przestępczymi. Ale uwierzcie mi to zaledwie wierzchołek góry lodowej, skrawek tego co ma do zaproponowania autorka.
To kolejna powieść z cyklu o Major Kamieńskiej i powiem Wam, że polubiłam Nastię, choć to kobieta, można by powiedzieć, zwyczajna. Policjantka, mężatka (chociaż w tej części mąż wyjechał w delegację i nie było go wcale 😜), kobieta bez talentu kulinarnego, lubiąca obcowanie z samą sobą. Może inne tytuły z tej serii więcej opowiadają o samym życiu głównej bohaterki?
Nie jestem zachwycona, ale z pewnością jestem bardzo zaintrygowana tą książką. To jakby inaczej opowiedziany kryminał. Jeśli chodzi o zakończenie, mam jedno małe ale… zdecydowanie mi tu czegoś zabrakło, ale może właśnie tak piszę Marinina. Nie przekonam się póki nie sięgną po kolejną część tej serii 🙂
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Dziwie się sobie, że taki fan kryminałów jak ja, tak późno sięgnął po książki Marininy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ pewnością od pierwszych stron wyczuwałam zupełnie inny klimat prowadzenia narracji, inną atmosferę rozpościerającą się wokół całej sprawy, niż w książkach naszych rodzimych autorów, czy autorów zachodnich. Odniosłam wrażenie...
Aleksandra Marinina to marka, instytucja, gwarancja udanej lektury, nawet w przypadku tych nieco mniej udanych powieści. Akurat ta ostatnia uwaga nie dotyczy “Niezamkniętych drzwi”, które zaliczam do najlepszych w bogatym dorobku pisarki.
Zawsze uważałem, że w przypadku tej autorki ocena jej książki zależy przede wszystkim od pomysłu na wątek kryminalny, bo wszystkie inne elementy niezmiennie pozostają na najwyższym poziomie.
Tym razem Marinina zaproponowała mocno skomplikowaną, finezyjną wręcz intrygę, z którą poradziła sobie bezbłędnie. W ogóle wątek kryminalny zdominował całą resztę, co do tej pory zdarzało się rzadko. Ponieważ kolejne części cyklu wychodzą w Polsce bez zachowania chronologii, to tylko dla porządku wspomnę, że jest to okres tuż po odejściu na emeryturę uwielbianego przez Anastazję Kamieńską szefa, pułkownika Gordiejewa.
Marinina posiada atut nieosiągalny dla zdecydowanej większości konkurentów - blisko 20-letni staż pracy w milicji. Ta kobieta po prostu wie o czym pisze. Nawet jeśli w warstwie fabularnej popuszcza czasem wodze fantazji, to realia milicyjnej pracy, znajomość procedur i relacji między poszczególnymi jednostkami organizacyjnymi są dla niej środowiskiem naturalnym. Zresztą nawet główne postaci wzorowane są na autentycznych osobach.
Polecam tę książkę, jak i wszystkie inne tej autorki. To świetna rozrywka, również intelektualna, pozbawiona zbędnej brutalności, napisana z klasą i szacunkiem dla czytelnika.
Aleksandra Marinina to marka, instytucja, gwarancja udanej lektury, nawet w przypadku tych nieco mniej udanych powieści. Akurat ta ostatnia uwaga nie dotyczy “Niezamkniętych drzwi”, które zaliczam do najlepszych w bogatym dorobku pisarki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze uważałem, że w przypadku tej autorki ocena jej książki zależy przede wszystkim od pomysłu na wątek kryminalny, bo wszystkie inne...
Uwielbiam Anastazję i te rosyjskie klimaty. Gorąco polecam
Uwielbiam Anastazję i te rosyjskie klimaty. Gorąco polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko ocenić mi obiektywnie tą książkę. Powieść będzie idealna dla miłośników literatury rosyjskiej. Ja do tego grona nie należałam i nie zmieniło się to po przeczytaniu książki.
Z ponad pięciuset stron większość zajmują nic nie wnoszące dialogi i monologi, wielokrotnie powtarzane te same hipotezy i konkluzje dotyczące prowadzonego śledztwa (tu zmieniały się jedynie osoby uczestniczące w rozmowach), czy przeróżne, nużące tematy kulinarne, od lepienia pierogów, poprzez konsumpcję schabowych, aż do zachwytów nad kuchnią chińską. Tym samym intryga i milicyjne śledztwo zeszło na dalszy plan, a ja się wynudziłam.
Jednak kreacja bohaterów jest bardzo wnikliwa. Mimo, że w powieści było ich niemało, każdy został obdarzony indywidualnym charakterem i temperamentem.
Na uznanie zasługuje naturalny styl pisarki oraz dobre tłumaczenie. Nie trafiłam też na błędy drukarskie, a to ostatnio stało się rzadkością.
Ciężko ocenić mi obiektywnie tą książkę. Powieść będzie idealna dla miłośników literatury rosyjskiej. Ja do tego grona nie należałam i nie zmieniło się to po przeczytaniu książki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ponad pięciuset stron większość zajmują nic nie wnoszące dialogi i monologi, wielokrotnie powtarzane te same hipotezy i konkluzje dotyczące prowadzonego śledztwa (tu zmieniały się jedynie osoby...
Naprawdę dobra książka, dopracowana, wciągająca, nieoczywista.
I chociaż to już 23. tom serii przygód Anastazji Kamieńskiej to jednak kolejna historia nadal trzyma bardzo wysoki poziom, jest świetnie napisana, a sama autorka nie spoczywa na laurach.
Tym razem akcja rozpoczyna się gdy podczas zdjęć do serialu kręconego w parku Sokolniki żona scenarzysty znika bez śladu, a kierowca ekipy filmowej zostaje zamordowany.Niby banalne zdarzenia, ale szybko się okaże, iż nic nie jest takim, jakim zdaje się być, a przed śledcza Kamieńską nie lada wyzwanie.
Sprawy będą nieoczywiste, tropy mylne, podejrzani pojawiający się nagle i do tego dojdą wyjątkowo niesprzyjające warunki, w jakich Kamieńskiej przyjdzie pracować.
Marinina, jak to u niej bywa, wodzi czytelnika za nos, podsuwa mylne tropy, zwodzi na manowce. Czytelnikowi wydaje się, że wie, na 100% wie kto jak i dlaczego, a tu zonk...niespodzianka.
Do tego dochodzą urywane wątki, które na pewien czas pozostają w niebycie i tylko podkręcają całe napięcie, pobudzają ciekawość czytelnika.
W doskonały, wręcz pasjonujący sposób ukazani są bohaterowie oraz sprawy, problemy, z którymi żyjąc w Rosji muszą się każdego dnia mierzyć. Część z tych problemów jest kuriozalna i mega absurdalna. No cóż, taki kraj.
Jednym z najciekawszy bohaterów jest sama Kamieńska, major moskiewskiej milicji, zwyczajna kobieta, jakich wiele i z którą wiele osób spokojnie może się identyfikować. Wiele problemów, które stają się jej udziałem zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym jest podobnych lub nawet identycznych do tych, z którymi my się borykamy.
Kamieńska to rasowa policjantka z wieloletnim doświadczeniem. Mistrzowsko odgrywa swoją rolę. Jej sylwetka, jej nakreślenie na kartach kolejnych tomów serii to ogromny atut całości, wręcz szkielet na którym bazuje cala wielotomowa historia. To sprawia, iż każdy kolejny tom serii czyta się z wielkim zainteresowaniem.
Marinina ma rzadki dar. Mimo, iż to już 23. tom serii nadal potrafi ona pisać bardzo dobrze, ciekawie, z pazurem, potrafi utrzymać zainteresowanie czytelnika, a przy tym relaksować, bawić.
Dodatkowo autorka niezwykle umiejętnie podkreśla napięcie, dozuje elementy zaskoczenia, podsuwa tropy. Napięcie wzrasta i opada skutecznie ubarwiane elementami rosyjskich realiów. Czyta się doskonale. Polecam ten i wcześniejsze tomy serii.
Naprawdę dobra książka, dopracowana, wciągająca, nieoczywista.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI chociaż to już 23. tom serii przygód Anastazji Kamieńskiej to jednak kolejna historia nadal trzyma bardzo wysoki poziom, jest świetnie napisana, a sama autorka nie spoczywa na laurach.
Tym razem akcja rozpoczyna się gdy podczas zdjęć do serialu kręconego w parku Sokolniki żona scenarzysty znika bez śladu, a...
Jeżeli lubicie książki w stylu "Mistrza i Małgorzaty" czyli rosyjskie klimaty w literaturze, to powinniście koniecznie sięgnąć po twórczość Aleksandry Marinina, która
jest mistrzynią rosyjskiego kryminału a "Niezamknięte drzwi" to już 23 tom cyklu Anastazji Kamieńskiej. To było moje trzecie spotkanie z twórczością autorki i z pewnością nie ostatnie, gdyż klimat moskiewskiej intrygi kupił mnie do reszty.
Już od samego początku wiele się dzieje, gdyż na planie filmowym ginie żona scenarzysty. Ginie również jeden z pracowników ekipy filmowej. Cała sprawa jest dosyć mocno zagmatwana i momentami ciężko połapać się w tych wszystkich nazwiskach o rosyjskim zabarwieniu, a warto zauważyć, że ich spora ilość może tu trochę przytłaczać, przez co momentami trudno nadążyć za całą akcją. Jednak autorka ma na tyle ciekawy styl pisania, że czyta się tę książkę z niezwykłą przyjemnością a rosyjski klimat potrafi przeniknąć czytelnika do reszty.
Właśnie za ten klimat polubiłam tę książkę i jestem bardzo ciekawa, jak wypadną inne tomy o przygodach Nastii Kamieńskiej.
Historia owiana mocną tajemnicą, urwane wątki, które momentami irytują ale jest coś takiego w tej historii, że chcesz czytać dalej i rozwiązać tę zagadkę tajemniczego zabójstwa. Podobały mi się też humorystyczne wątki lekcji gotowania Nasti, które w zabawny sposób przeplatały się z rozmowami o śledztwie. Myślę więc, że dla osób, które szukają klasycznego kryminału, niebanalnej zagadki przyprawionej rosyjską nutką pieprzu, ta książka jest obowiązkową lekturą.
Jeżeli lubicie książki w stylu "Mistrza i Małgorzaty" czyli rosyjskie klimaty w literaturze, to powinniście koniecznie sięgnąć po twórczość Aleksandry Marinina, która
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojest mistrzynią rosyjskiego kryminału a "Niezamknięte drzwi" to już 23 tom cyklu Anastazji Kamieńskiej. To było moje trzecie spotkanie z twórczością autorki i z pewnością nie ostatnie, gdyż klimat moskiewskiej...
Książka już na samym wstępie zaczyna się bardzo ciekawie. Akcja dzieje się na planie filmowym, podczas kręcenia nowego serialu telewizyjnego. Żona scenarzysty ginie, a jeden z pracowników ekipy zostaje zabity.
Mamy tutaj klasyczny kryminał - tajemnicze morderstwo, prześladowania i ekipę policjantów. Niektórych z nich uwielbiamy, angażujemy się w ich losy i kibicujemy im. Niektórzy zaś okropnie nas irytują, doprowadzając do białej gorączki. I tak właśnie ma być, bo uwielbiam ten zabieg.
Książka jest dość gruba, dawno nie czytałam takiej cegiełki z tego gatunku. Nie mniej jednak tak historia tak mnie wciągnęła, że gdyby nie nauka na studia, przeczytałabym ją naprawdę ekspresowo.
Jak już wyżej wspomniałam - bardzo spodobała mi się kreacja bohaterów, widać że autorka włożyła dużo pracy, by byli tacy a nie inni, tak dopracowani. Jedynie czasem przerażała mnie ilość nazwisk, w dodatku rosyjskich, dlatego postanowiłam je notować. (Polecam!!)
To była moja pierwsza książka autorki, mój pierwszy rosyjski kryminał. Bardzo spodobał mi się pomysł na tę historię, czytając ją cały czas myślałam o tym, jak rozwiąże się sprawa. Czułam ogromne napięcie, podejrzewałam przeróżne postacie. Bardzo zaangażowałam się w tę historię, wkroczyłam w ten świat, bawiłam się świetnie!
Myślę, że po tej lekturze będę chciała skompletować całą serię przygód Nastii Kamieńskiej.
Książka już na samym wstępie zaczyna się bardzo ciekawie. Akcja dzieje się na planie filmowym, podczas kręcenia nowego serialu telewizyjnego. Żona scenarzysty ginie, a jeden z pracowników ekipy zostaje zabity.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy tutaj klasyczny kryminał - tajemnicze morderstwo, prześladowania i ekipę policjantów. Niektórych z nich uwielbiamy, angażujemy się w ich losy i kibicujemy im....
Książki Aleksandry Marininy czytam od lat. Mam na swoim koncie przeczytane wszystkie książki o Nastii Kamieńskiej które były u nas wydane. Ta jest już dwudziesta trzecia. I jak do tej pory autorka potrafi mnie zaskoczyć i nie nudzą mi się jej książki. "Niezamknięte drzwi" to historia zabójstwa w środowisku filmowym. I nasza niezrównana major Kamieńska znów musi wytężyć swój analityczny umysł by rozwiązać sprawę.
Podczas zdjęć do nowej produkcji Natalii Woronowej znika żona scenarzysty a kierowca zostaje zastrzelony. Ze względu na skłonności do hazardu i narkotyków denata, początkowo sprawa traktowana jest jako porachunki między przestępczymi grupami, jednakże gdy na jaw wychodzą nowe fakty, pod uwagę brane są też inne hipotezy.
Ta skomplikowana sprawa będzie dla pani major wyjątkowo trudna że względu na atmosferę w pracy. Gdy zmienia się szef i trudno się dogadać z jego następcą nie jest łatwo skupić się na śledztwie. Ale analityczny umysł Nastii nie próżnuje i nawet w takich warunkach szuka rozwiązań. Choć myśl o odejściu z pracy coraz bardziej ją zajmuje.
Po raz kolejny Aleksandra Marinina nie zawiodła moich oczekiwań. W jej książkach nie ma nadmiernej brutalności, morza krwi, seksu i wulgaryzmów. Jest skrupulatna analiza danych, dedukcja i logika. I nawet gdy tropy się plączą i plączą major Kamieńska zawsze potrafi wejść na dobrą ścieżkę i rozwiązać sprawę.
To kolejna historia w której rozum i dokładność przynoszą efekty i za to właśnie lubię książki autorki.
Że potrafi stworzyć dobra historie bez brutalności i krwistych szczegółów choć absolutnie nie jest to zbrodnia w białych rękawiczkach.
Jeśli lubicie ten typ kryminałów to powinniście przeczytać. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni. Ja czekam na kolejną historie z Nastią Kamieńską.
Książki Aleksandry Marininy czytam od lat. Mam na swoim koncie przeczytane wszystkie książki o Nastii Kamieńskiej które były u nas wydane. Ta jest już dwudziesta trzecia. I jak do tej pory autorka potrafi mnie zaskoczyć i nie nudzą mi się jej książki. "Niezamknięte drzwi" to historia zabójstwa w środowisku filmowym. I nasza niezrównana major Kamieńska znów musi wytężyć swój...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się dosyć niepozornie. Najpierw poznajemy osoby, które zaszczycą nas w dalszym planie, ich pobieżny opis i cel, który chcą osiągnąć. Następnie poznamy zazdrość pewnej kobiety, która uknuje chytry plan, by ktoś ją w końcu dostrzegł. Później znienacka ta kobieta znika, a osoba z którą przebywała już nigdy nie poczuje smaku powietrza. Przypadek? Czy faktycznie tylko o zazdrość tutaj chodzi?
Cała historia owiana jest mocną tajemnicą, którą bardzo chcemy poznać. Właśnie poprzez urywanie wątków cała historia bardzo mnie zainteresowała. Nie zliczę ile osób podejrzewałam o popełnienie zbrodni i jak mocno się na swojej intuicji zawiodłam. Przede wszystkim zwróciłam tutaj uwagę na obojętność z którą wielu bohaterów podchodzi do sprawy. Mówią jedno, ale ich ironie są nad wyraz widoczne. Bardzo dużo sobie żartują, aczkolwiek w czarnych barwach.
(...) I kogo tym razem ukatrupiono w Sokolnikach? Znowu bezdomnego? Czy może bandyci strzelali do siebie przed snem, żeby im się lepiej spało?"
W całej książce nie mamy konkretnych scen zbrodni, ani opisów świadków. Dowiadujemy się wszystkiego z drugiej ręki. Dodatkowo współczucie wzbudza Nastia, gdyż ani okoliczności, ani świadkowie, ani nawet osoby dla których pracuje, nie były dla niej sprzyjające. Ktoś wciąż coś jej utrudniał i miał w tym swój motyw. Wszystko jest tu ściśle ze sobą powiązane, jednak odniosłam wrażenie, że nawet autorka nie zamierzała nam ułatwić poznania historii. Było tu dużo zakrętów i ślepych uliczek. Sama poddawałam swoje myśli zwątpieniu, kiedy nie tylko Nastii, ale i mój instynkt zawodził. Jedyne, co można wyczuć, to momenty, które podczas śledztwa prowadzą do niczego. Jakby chciano, byśmy chwilowo czuli się sprytni. Napięcie tutaj wzrasta i opada, by zaraz ponownie przykuć nasz wzrok. Książka nie przeraża, aczkolwiek czyta się w dużym napięciu. Rozdziały są długie, gdyż wiele rzeczy trzeba tutaj poznać, by móc zrozumieć historię. Intencje bohaterów poznamy praktycznie pod koniec. Czy jest on zaskoczeniem? O tym musicie przekonać się już sami.
Książka zaczyna się dosyć niepozornie. Najpierw poznajemy osoby, które zaszczycą nas w dalszym planie, ich pobieżny opis i cel, który chcą osiągnąć. Następnie poznamy zazdrość pewnej kobiety, która uknuje chytry plan, by ktoś ją w końcu dostrzegł. Później znienacka ta kobieta znika, a osoba z którą przebywała już nigdy nie poczuje smaku powietrza. Przypadek? Czy faktycznie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to