Dalszy ciąg opowieści o losach Trudy, Anny i Elzy.
Rozszerzamy naszą wiedzę o ciekawe , wielokrotnie bolesne wątki na temat tego, czego doznały podczas II wojny światowej i tuż po niej. Poruszany jest też bolesny problem przymusowych przesiedleń Niemców z tak zwanych ziem odzyskanych i tragedie rodzin z tym związane.
Polecam jako kontynuację po przeczytaniu "Zapachu Mazur"
Dalszy ciąg opowieści o losach Trudy, Anny i Elzy.
Rozszerzamy naszą wiedzę o ciekawe , wielokrotnie bolesne wątki na temat tego, czego doznały podczas II wojny światowej i tuż po niej. Poruszany jest też bolesny problem przymusowych przesiedleń Niemców z tak zwanych ziem odzyskanych i tragedie rodzin z tym związane.
Polecam jako kontynuację po przeczytaniu "Zapachu...
Dalsza część historii Julki oraz wspomnień zawartych w opowieściach z czasów wojny i zaraz po jej zakończeniu przez babcię Elzę i Trudę.
W mojej ocenie chyba ciekawsza niż pierwsza część.
Dalsza część historii Julki oraz wspomnień zawartych w opowieściach z czasów wojny i zaraz po jej zakończeniu przez babcię Elzę i Trudę.
W mojej ocenie chyba ciekawsza niż pierwsza część.
"Życzę wam zgody i tylko zgody, żeby więcej was łączyło, niż dzieliło. Życzę, żebyście zawsze rozmawiali ze sobą tak, jakby to była wasza ostatnia rozmowa w życiu. I cierpliwości do siebie, odpowiedzialności, mądrych decyzji."
⠀
Takie piękne życzenia w książce nie mogą iść w niepamięć, dlatego zostaną jako cytat :) tyczy się to pary, ale różnie dobrze mogą to być życzenia od siebie dla siebie ❤️
⠀
"Barwy Mazur" czyli II i zdecydowanie lepsza od poprzedniczki część.
Jak w poprzedniej części mamy teraźniejszość i 1945 we wspomnieniach. Bolesnych ale pięknych, takich zktire mocno mnie przyciągnęły do siebie, sprawiając, że chciałam więcej i więcej. Miłość siostrzana, Anny i Trudy. Nowe okoliczności i wielka chęć przeżycia.
Współcześnie miłość Julii i Krzysztofa. Zawirowania, zmartwienia i domysły.
To część, którą zdecydowanie polecam!
"Życzę wam zgody i tylko zgody, żeby więcej was łączyło, niż dzieliło. Życzę, żebyście zawsze rozmawiali ze sobą tak, jakby to była wasza ostatnia rozmowa w życiu. I cierpliwości do siebie, odpowiedzialności, mądrych decyzji."
⠀
Takie piękne życzenia w książce nie mogą iść w niepamięć, dlatego zostaną jako cytat :) tyczy się to pary, ale różnie...
zdecydowanie lepsza niż pierwsza część. Może dlatego, że więcej w niej historii niż poprzednio, nie było tych powtórzeń, Julia zaczęła się zachowywać jak dorosła kobieta :)
trudna historia Mazur.
zdecydowanie lepsza niż pierwsza część. Może dlatego, że więcej w niej historii niż poprzednio, nie było tych powtórzeń, Julia zaczęła się zachowywać jak dorosła kobieta :)
trudna historia Mazur.
Książkę miałam okazję przeczytać dzięki Book Tourowi zorganizowanemu przez bloga "Czytam dla przyjemności". Barwy Mazur to kontynuacja Zapachu Mazur i druga książka w twórczości autorki. Akcja książki toczy się w dwóch okresach dziejowych - współczesnym i osadzonym w czasie II wojny światowej. Autorka pisze bardzo obrazowo więc i tym razem czytając opisywane sceny szczególnie wspomnienia Anny i Trudy wzruszałam się bardzo i nie raz miałam oczy pełne łez i pudełko chusteczek obok siebie. To powieść pełna nadziei na lepsze jurto, a przede wszystkim to opowieść o miłości która jest lekiem na wszystko. To również książka bardzo wzruszająca i ciepła. Na pewno rozkocha w sobie każdego kto po nią sięgnie i pozna losy Trudy, Anny, Julki, Krzysztofa. Polecam z całego serca tą życiową powieść która pokazuje jakimi wartościami warto się w życiu kierować.
Książkę miałam okazję przeczytać dzięki Book Tourowi zorganizowanemu przez bloga "Czytam dla przyjemności". Barwy Mazur to kontynuacja Zapachu Mazur i druga książka w twórczości autorki. Akcja książki toczy się w dwóch okresach dziejowych - współczesnym i osadzonym w czasie II wojny światowej. Autorka pisze bardzo obrazowo więc i tym razem czytając opisywane sceny...
Jak cudownie było powrócić do ukochanych bohaterów i poczytać, jak ich losy się toczą. Po "Zapachu Mazur" z niecierpliwością czekałam kiedy przywędruje do mnie druga część w ramach Book Tour.
Każdy kto uwielbia czytać, kto czeka na kontynuację dobrze wie, że kiedy książka wpada w ręce, nikt i nic nie jest ważne. Tak było u mnie, rozsiadłam się wygodnie z herbatką i książką i znikłam dla wszystkich. Udałam się do Trudy, Elzy, Julki i Krzysztofa. W tej części poznałam dalsze losy bohaterów. Dowiedziałam się więcej o życiu Trudy i Anny, odkryłam kolejne bolesne tajemnice, jeszcze raz ich oczyma zobaczyłam zawieruchę wojenną. Wędrowałam z Anną podziemnymi korytarzami. Czułam lęk i strach. Z niecierpliwością przekładałam kartki a kiedy pojawiła się ta ostatnia, żałowałam, ze to juz koniec.
Nie będę się więcej rozpisywać. Po prostu z całego serca polecam Wam powieść. Przeczytajcie sami. Myślę, że nie będziecie żałować czasu, który poświęcicie na lekturę.
Jak cudownie było powrócić do ukochanych bohaterów i poczytać, jak ich losy się toczą. Po "Zapachu Mazur" z niecierpliwością czekałam kiedy przywędruje do mnie druga część w ramach Book Tour.
Każdy kto uwielbia czytać, kto czeka na kontynuację dobrze wie, że kiedy książka wpada w ręce, nikt i nic nie jest ważne. Tak było u mnie, rozsiadłam się wygodnie z herbatką i...
Książka bardzo ciekawa, ciężko napisać opinię nie czytający pierwszej części. Nie wiem jak to się wydarzyło, ale tak się stało. Polecam wszystkim, ale zacząć od pierwszej części. Nadrobię zaległości i przeczytam pierwszą część.
Książka bardzo ciekawa, ciężko napisać opinię nie czytający pierwszej części. Nie wiem jak to się wydarzyło, ale tak się stało. Polecam wszystkim, ale zacząć od pierwszej części. Nadrobię zaległości i przeczytam pierwszą część.
Punt widzenia każdego z nas zależy od osobistych preferencji oraz doświadczeń, które stały się naszym udziałem w ciągu całego życia. I tak na przykład Mazury, dla jednych mogą kojarzyć się z całą paletą barw wywołującą miłe skojarzenia, innym zaś tereny te będą narzucać czarno-białe obrazy, ponure myśli i wspomnienia zła, które się tam wydarzyło.
A było go tam dużo, zresztą, nie tylko tam. Okres II wojny światowej to czas, gdy zło rozciągało swe macki nad wyraz szeroko.
"Dzisiejsze Mazury mają tyle barw (...) zieleń traw, błękit nieba, złoto zbóż, czerwień maków. A czy wiesz, moje dziecko, jaki kolor ma strach?"
"Barwy Mazur" to druga część serii Małgorzaty Manelskiej, opisująca dalsze losy Julki. To także kolejne powroty do przeszłości, do miejsc, do których nie chce się wracać nawet wspomnieniami. Jednak, takie zmierzenie się z tym co było, spojrzenie na wydarzenia z dawnych lat z innej perspektywy, może być naprawdę oczyszczające. Czasem potrzeba dużo czasu, żeby zamknąć za sobą jakiś etap życia. Bywa, że dopiero u schyłku swych dni człowiek uświadamia sobie pewne rzeczy, które wcześniej od siebie odsuwał.
"Jeśli stąd nie wyjedziemy, nieustannie będziemy zaszczuwani i nagabywani."
"Zapach Mazur" przedstawiał nam okres wojenny oraz dzieciństwo Anny i Trudy, natomiast w"Barwach Mazur" poznajemy szczegółowo historię ich wczesnej młodości w trudnych latach powojennych. Kobiety były Niemkami mieszkającymi na odzyskanych terenach polskich i choć nikomu nie wadziły, to już z samej nazwy skazane były na wzgardę społeczeństwa. Mimo tego, że żyły na swoich ziemiach, na tych, na których się urodziły, to wraz z całą swoją rodziną traktowani byli jak intruzi.
"Moja rodzina jest idealnym przykładem na to, że wojna odziera ludzi z uczuć, wyrzutów sumienia, wyzwala w nich najbardziej dzikie instynkty, uczy bezwględności (...)"
Okres II wojny światowej dostarczył nieuzasadnionego bólu i cierpienia wielu ludziom. Choć historia, o której czytamy na kartach książki Małgorzaty Manelskiej jest fikcyjna, to jak zauważa sama autorka w uwagach końcowych, mogła mieć również miejsce w rzeczywistości. Pisarka nie pisze o zachowaniach oderwanych od rzeczywistości, lecz bazuje na przeżyciach wielu ludzi, którym dane było poznać krwawe oblicze wojny. Wobec tego, lektura tej książki tym bardziej porusza najczulsze struny ludzkiej duszy.
"Nie mógł pojąć, dlaczego przez chwilę było to dla niego takie ważne."
Poza obrazami powojennej Polski "Barwy Mazur" dają nam również szereg innych rzeczy. Wykreowane przez pisarkę postaci popełniają błędy, tak jak my gonią za rzeczami materialnymi, by po niewczasie zorientować się jak liche były ich mrzonki. To nauczka dla nas, przestroga przed własnymi pragnieniami, które niejednokrotnie mogą nas zwieźć na manowce. Pokazując biedę i niedostatek powojennego okresu, "Barwy Mazur" uczą nas pokory względem życia i zmuszają do przewartościowania własnego kanonu postępowania.
"Niech jej opowieść będzie przestrogą dla młodych, którzy nigdy nie doświadczyli wojny. Niech się dowiedzą, jakie żniwo może zbierać."
Do niedawna mogłam powiedzieć, że nie doświadczyłam wojny na własnej skórze. Teraz, choć jesteśmy oddaleni od działań wojennych wiele kilometrów, to jednak czujemy jej oddech na plecach. Przynajmniej ja czuję. W tej sytuacji tym mocniej odbieram literaturę ukazującą bestialstwo oprawców w okresie II wojny światowej. Czytam i oczami wyobraźni widzę te wszystkie rozgrywające się sceny. Modlę się, bym sama nie musiała brać w nich udziału.
Moja ocena 9/10.
Punt widzenia każdego z nas zależy od osobistych preferencji oraz doświadczeń, które stały się naszym udziałem w ciągu całego życia. I tak na przykład Mazury, dla jednych mogą kojarzyć się z całą paletą barw wywołującą miłe skojarzenia, innym zaś tereny te będą narzucać czarno-białe obrazy, ponure myśli i wspomnienia zła, które się tam wydarzyło.
A było go tam dużo,...
O ile w "Zapachu Mazur" przyroda budzi się do życia, bo razem z bohaterami poznajemy uroki życia od wiosny do późnego lata w krainie jezior. To w "Barwach Mazur" mamy melancholijny nastrój z jesiennymi pluchami, piciem ciepłej herbaty z cytryną i miodem. Jest dużo więcej wspomnień długo żyjących kobiet. Poznajemy tragiczny los rodziny Elzy, szaloną ucieczkę Trudy ze swoim narzeczonym, ukrywanie się w bunkrach Anny i Wernera. Każda z tych historii niesie ogrom emocji od smutku, współczucia, strachu, złości, gniewu po szczęcie w odnalezieniu drugiej połówki na resztę życia. To było w 1945 roku na terenie Mazur.
A obecnie w Barwinach Julka z Krzysztofem przygotowują się do ślubu. Kobieta swoim ciepłem i serdecznością zjednuje sobie przychylność wielu mieszkańców. Dlatego ilość bohaterów zwiększa się a w związku z tym jest jeszcze ciekawiej.
Uwielbiam takie powieści z wątkiem wojny, ale i wielu tajemnic, których rozwiązania oczekuję w kolejnym tomie.
O ile w "Zapachu Mazur" przyroda budzi się do życia, bo razem z bohaterami poznajemy uroki życia od wiosny do późnego lata w krainie jezior. To w "Barwach Mazur" mamy melancholijny nastrój z jesiennymi pluchami, piciem ciepłej herbaty z cytryną i miodem. Jest dużo więcej wspomnień długo żyjących kobiet. Poznajemy tragiczny los rodziny Elzy, szaloną ucieczkę Trudy ze swoim...
Barwy Mazur trafiły do mnie jaki wiele poprzednich książek dzięki BT. I szczerze mówiąc gdyby nie to chyba nie zdecydowałbym się na czytane tej książki teraz. Każda książka ma swój czas naprawdę trudno czyta się opisy ludzkich losów w czasie wojny ich strachu przed ruskimi w momencie kiedy Orkowie znowu atakują, kiedy mam świadomość że w moim domu śpi 4 latek który pół roku nie widział swoich rodziców bo oni bronią ojczyzny.
Książka mimo że pokazuje okrutne czasy jest bardzo ciepła ludzka widzimy że trudne chwile wyciągają z ludzi to co najlepsze i to co najgorsze. Że czasem trzeba podjąć bardzo trudne decyzje zacząć od nowa. Muszę się w tym miejscu przyznać, że nie czytałem pierwszego tomu serii a mimo to losy bohaterów bardzo mnie wciągnęły, choć ze względu na tematykę nie była to oczywiście miła lektura. Osobiście trochę mi przeszkadzało w odbiorze używanie dialektu czy innych języków ale fabuła tego wymagała przypisy oczywiście tłumaczyły dialogi tylko że ja nie lubię takich wtrąceń.
Wszystkie wątki prowadzone są spójnie logicznie chociaż teraźniejszość przeplata się z wspomnieniami bohaterów dzięki temu widzimy jak pojedyncze zdarzenia z przeszłości wpływają na teraźniejszość.
Polecam gorąco wszystkim który lubią emocje i delikatność jednocześnie.
Barwy Mazur trafiły do mnie jaki wiele poprzednich książek dzięki BT. I szczerze mówiąc gdyby nie to chyba nie zdecydowałbym się na czytane tej książki teraz. Każda książka ma swój czas naprawdę trudno czyta się opisy ludzkich losów w czasie wojny ich strachu przed ruskimi w momencie kiedy Orkowie znowu atakują, kiedy mam świadomość że w moim domu śpi 4 latek...
Barwy Mazur –Małgorzata Manelska
Barwy Mazur to II część sagi mazurskiej opowiadającej o losach Trudy , Anny ,Eizy. Pisarka barwnie ,interesująco przedstawia życie bohaterów na kanwie wydarzeń historycznych .Lubię takie książki ,w których watki obyczajowe przeplatają się z historycznymi. Dla mnie była to swoista lekcja historii ,tym bardziej że o terenach Mazur ,ich historii ,życiu ówczesnych ludzi bardzo mało wiedziałam i dzięki książkom poszerzyłam swoja wiedze. Język powieści jest prosty , polszczyzna przeplatana gwarą mazurską uczyniło tę powieść bardziej wiarygodną.
„Na jednej z nieprzyjemnie ziębiących ławek siedziały Gertruda Skrocka z Julianna Skrocka ,była żona swojego wnuka. Pomimo tego że w świetle prawa nie stanowiły rodziny ,to obydwie czuły inaczej. Od pierwszego dnia znajomości połączyła je jakaś niewidzialna wieź .Jedna myślała o drugiej ,martwiły się o siebie ,troszczyły o swoje potrzeby.”
W tej części spotykamy się ponownie z Julia i Truda ,które pojechały w odwiedziny do Anny –siostry Trudy ,która mieszka w Hamburgu .To było spotkanie po latach ,bowiem wcześniej siostry były skrócone. Mąż Anny –Werner już nie żyje. Opiekuje się nią syn Helmut z synowa Sophie. Truda i Anna dużo wspominają Opowiadają jak potoczyło się ich życie gdy na Mazury wkroczyli Sowieci. Opowiadają, jak każdego dnia musiały drżeć o swe życie i nie były pewne jutra.. Okazuje się ze żyły w bardzo trudnych czasie. .Czas wojny to upokorzenia ,terror ,gwałty ,podpalanie , niszczenie mienia ze strony żołnierzy Armii Czerwonej. Po wojnie tez nie było lekko. Tu „strach siali ” szabrownicy którzy kradnąc i rabując ,z pogarda odnosili się do ludności rdzennej. Każda historia mnie wzruszyła i zabolała. Każda była niewyobrażalnie smutna i pełna goryczy…Po wojnie Anna z Wernerem wyjechała do Hamburga ,natomiast Truda poznawszy Franka Skrodzkiego (rdzennego mazura) ,mechanika ucieka z nim do Barwin, dlatego ze Franek nie został zaakceptowany przez ojca Trudy. Tutaj założyli rodzinę ,pracowali w polu , tutaj Truda rodzi córeczkę Kasię. Mieszkali w domu u Siostry Franka –Helgi. Było ciężko ,ale to nie przeszkadzało im być szczęśliwymi.. Aż pewnego dnia wydarza się tragedia … Ponadto w książce mammy tez watki Julii ,jej brata Andrzeja .Pojawia się też syn Julii –Maciek. Elza –babcia Krzysztofa ,przyjaciółka Trudy bardzo doświadczona przez los , w czasie wojny jako młoda dziewczynka była świadkiem zabójstwa całej jej rodziny przez ojca. To pozostawiło trwały ślad w jej psychice.
Barwy Mazur to powieść o poszukiwaniu miłości i spełnienia, o błędach przeszłości i wybaczaniu.
Barwy Mazur –Małgorzata Manelska
Barwy Mazur to II część sagi mazurskiej opowiadającej o losach Trudy , Anny ,Eizy. Pisarka barwnie ,interesująco przedstawia życie bohaterów na kanwie wydarzeń historycznych .Lubię takie książki ,w których watki obyczajowe przeplatają się z historycznymi. Dla mnie była to swoista lekcja historii ,tym bardziej że o terenach Mazur ,ich...
Kontynuacja losów bohaterów Trudy, Anny, Elzy, Julianny i Krzysztofa. Czasy obecne przeplatają z się z przeszłością z okresem wojennym. Wspomnienia seniorek z życia w czasie wojny są smutne i przygnębiające. Opisy walki o przetrwanie, o wyjście z sytuacji wydawałoby się bez wyjścia są przepełnione grozą i brutalnością. Młodzi ludzie musieli wiele wycierpieć, aby miłość zagościła w ich sercach. Teraz bohaterzy będący u kresu życia chcą rozliczyć się z przeszłością. Barwne Mazury poznajemy w okresie jesienno-zimowo-wiosennym. Są piękne w zmieniającej się scenerii. Książkę czyta się szybko, wciąga od pierwszych stron, wspomnienia kobiet są bogate w wydarzenia, przeżycia i emocje, wciąż mocno w nich tkwiące. Polecam
Kontynuacja losów bohaterów Trudy, Anny, Elzy, Julianny i Krzysztofa. Czasy obecne przeplatają z się z przeszłością z okresem wojennym. Wspomnienia seniorek z życia w czasie wojny są smutne i przygnębiające. Opisy walki o przetrwanie, o wyjście z sytuacji wydawałoby się bez wyjścia są przepełnione grozą i brutalnością. Młodzi ludzie musieli wiele wycierpieć, aby miłość...
Ksiażkę, podobnie jak i pierwszą część, przeczytałam w ramach book tour zorganizowanego przez Czytam dla przyjemności i autorkę Małgorzatę Manelską. Po lekturze "Zapachu Mazur " nie mogłam się doczekać na kontynuację.
W powieści poznajemy dalsze losy bohaterów, których już zdążyliśmy polubić: Trudy, Krzysztofa i Julianny, ale też poznajemy nowe, barwne postacie i ich historie.
Podobnie jak w pierwszej części, akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych i w "Barwach" są one wyraźnie zaznaczone. Znacznie ułatwia to czytanie.
Fabuła jest bardzo ciekawa, napisana znakomitym językiem i realistyczna. Zarówno terazniejszy, jak i wojenny wątek ukazują prawdziwe życie i ludzi z ich pragnieniami, lękami i marzeniami. Podczas gdy we współczesnym wątku skupiamy się na perypetiach miłosnych i codziennych problemach mieszkańców Barwin, tak w czasie wojny ukazane jest okrucieństwo Armii Czerwonej, nienawiść i pogarda dla drugiego człowieka. Możemy przeczytać o dramatycznych decyzjach i o chęci do życia, która jest silniejsza niż strach.
Polecam książkę z całego serca na zbliżające się jesienne wieczory.
Ksiażkę, podobnie jak i pierwszą część, przeczytałam w ramach book tour zorganizowanego przez Czytam dla przyjemności i autorkę Małgorzatę Manelską. Po lekturze "Zapachu Mazur " nie mogłam się doczekać na kontynuację.
W powieści poznajemy dalsze losy bohaterów, których już zdążyliśmy polubić: Trudy, Krzysztofa i Julianny, ale też poznajemy nowe, barwne postacie i ich...
Książkę miałam zaszczyt przeczytać dzięki Book Tour Czytam Dla Przyjemności przy współpracy z autorką Małgorzatą Manelską.
Powieść jest kontynuacją "Zapachu Mazur", opowiada o dalszych losach Julianny i Krzysztofa, snując piękną, miłosną opowieść. Także historię Trudy i Elzy przenosząc się do czasów II Wojny Światowej, pokazuje ogrom cierpienia, głodu i permanentnego strachu. Ważne jest usłyszeć opowieść z drugiej strony, a tę właśnie opowiadają dwie przemiłe staruszki. Dzięki opisom pięknych Mazur czujemy się jakbyśmy tam byli 😊
Serdecznie polecam tę książkę 💝
Książkę miałam zaszczyt przeczytać dzięki Book Tour Czytam Dla Przyjemności przy współpracy z autorką Małgorzatą Manelską.
Powieść jest kontynuacją "Zapachu Mazur", opowiada o dalszych losach Julianny i Krzysztofa, snując piękną, miłosną opowieść. Także historię Trudy i Elzy przenosząc się do czasów II Wojny Światowej, pokazuje ogrom cierpienia, głodu i permanentnego...
Książkę "Barwy Mazur " Małgorzaty Manelskiej przeczytałam dzięki BookTour zorganizowanemu przez Czytam dla przyjemności. To kontynuacja "Zapachu Mazur". Mamy możliwość poznania dalszych losów Julianny, Krzysztofa, Trudy, Elzy i Anny. Jest to wyjątkowa pozycja. Obok współczesnych Mazur, poznajemy również dramatyczne losy Mazurów i Niemców z Prus Wschodnich. W tej części możemy poznać historię miłości Anny i Wernera. Jaka tajemnica ich połączyła? Czy była to miłość od pierwszego wejrzenia? Co ma wspólnego Werner i tajemnicze podziemne korytarze bunkru ukrytego w lesie?
Możemy poznać najstarszych mieszkańców Barwin Helgę i Augusta Skowronków. Kim są dla Trudy? Jaką rolę odegrali w życiu młodej Niemki? Poznajemy również zakazaną miłość Trudy i Franciszka Skrockich oraz Katarzyny Skrockiej i Lukasa Stawskiego.
Książka ma podwójny wymiar. Z jednej strony to historia miłosna kilku par, ich trudy i walka o przetrwanie. Zaś z drugiej to forma rozliczenia się z przeszłością i naprawienia swoich starych win.
Piękne, a zarazem tragiczne losy kilku rodzin , które rozegrały się w dawnych Prusach Wschodnich oraz współczesne problemy i miłości rozgrywane na dzisiejszych Mazurach.
Jakie barwy mają Mazury? Te dawne nie były zbyt kolorowe, ale obecne po rozprawieniu się z przeszłością odzyskają blask i wybuchną ferią barw. Zapraszam do lektury 😊😊😊
Książkę "Barwy Mazur " Małgorzaty Manelskiej przeczytałam dzięki BookTour zorganizowanemu przez Czytam dla przyjemności. To kontynuacja "Zapachu Mazur". Mamy możliwość poznania dalszych losów Julianny, Krzysztofa, Trudy, Elzy i Anny. Jest to wyjątkowa pozycja. Obok współczesnych Mazur, poznajemy również dramatyczne losy Mazurów i Niemców z Prus Wschodnich. W tej części...
Po raz drugi zagościłam na Mazurach w Barwinach. Jakże wszystko się zmieniło odkąd Julka zamieszała na stałe obok Trudy. Do niedawana Truda sama mieszkała a dom razem z nią był samotny i smutny. Jednak stopniowo pojawili się w nim ludzie, których łączą nie tylko więzy rodzinne ale również zrozumienie dla drugiego człowieka niezależnie kim jest, skąd pochodzi i jakie tajemnice skrywa przed światem. Żyją, cieszą się z każdego nowego dnia, mimo że czasem czarne chmury się pojawiają na ich niebie. To miejsce przyciąga jak magnes ludzi szukających ukojenia, spokoju a przede wszystkim rozmowy i zrozumienia.
Truda i Julia jadą w odwiedziny do Anny do Hamburga. Po śmierci męża Wernera opiekuje się nią syn Helmut wraz z żoną Sophią. Opowiadał on swojemu wnukowi Herbertowi o ukrytym skarbie, szkicował mapy miejsca jego ukrycia. Chciał aby go odszukał. W ten sposób Werner chciał się pozbyć poczucia winy, że zabrał jeden przedmiot, który dał Annie.
Wspomnienia Trudy, które spisała Julka drukuje „Goniec Mazurski”. Redaktor naczelny chce zebrać te artykuły w jeden cykl zatytułowany "Barwy Mazur". Julia poznaje Skowronków Augusta i Helgę. Są oni najstarszymi mieszkańcami Barwin, mają po 100 lat. Okazuje się również, że są rodziną Trudy. Helga to siostra jej męża Franka. Niespodziewanie do Julii dzwoni z USA brat Andrzej.
Przychodzi taki czas aby rozliczyć się z życiem. Aby to co ukrywaliśmy w końcu zostało wypowiedziane na głos. Powoli prawda wychodzi na jaw, prawda która oczyszcza serce i duszę Pozwala rozliczyć się z przeszłością. Truda przez wiele lat żyła w kłamstwie. Kłamała Arturowi w sprawie jego ojca. Kłamała w dobrej wierze, bała się samotności i tego, że straci wnuka na zawsze. Oszukiwała siebie i Artura. Jednak prawda zjawiła się u niej w domu w postaci Lukasa. Przyszedł czas aby wszystko naprawić, pokonać demony. Tak samo uczyniła Elza, kiedy zdecydowała się opowiedzieć ze szczegółami swoją historię, aby Julia mogła ją spisać a później wydrukować ku przestrodze dla nowych pokoleń, które nie doświadczyły wojny.
Przyznam się, że czytałam tą powieść na raty. I nie chodzi o to, że mi się nie podobała wręcz przeciwnie. Wywołała duże emocje i łzy. Zwłaszcza dwie sceny zapadły mi w pamięci. Kiedy ojciec zabija żonę i dzieci. Musiałam odetchnąć, zająć myśli czymś innym, choć obrazy zostały w pamięci. Łatwo nam ocenić ojca Elzy z perspektywy czytelnika, ale tak naprawdę nie wiemy co on czuł, jakie targały nim emocje. On znalazł się w sytuacji, w której ciężko było znaleźć dobre rozwiązanie. Bał się o rodzinę, nie chciał by trafili w ręce sowietów, dlatego uczynił to co uczynił, chociaż Elza nigdy mu nie wybaczyła. „Wojna odziera ludzi z uczuć, z wyrzutów sumienia.” Wyzwala w nich najgorsze emocje i instynkty. Uczy bezwzględności.
Druga scena dotyczy bombardowań ludności niemieckiej podczas ewakuacji, których świadkiem była Elza. Mama Trudy chciała aby Elza wraz z Gonsowskimi wyjechała bezpiecznie do Niemiec. Niestety podróż okazała się drogą naznaczoną śmiercią niewinnych osób.
Wszystkie te tajemnice do tej pory zamknięte w skrzynce i spoczywające na dnie duszy oraz serca w końcu ujrzały światło dzienne. Mimo, że są zbyt bolesne jednak muszą być opowiedziane aby dalej bohaterowie książki mogli w spokoju żyć, a przede wszystkim żeby odzyskali spokój duchowy. I cieszyli się każdym nowym dniem, a przede wszystkim wybaczyli sobie oraz najbliższym osobom, a najbliżsi wybaczyli im. Mazury przyciągają zabłąkane dusze, zranione serca.
POLECAM!!! Książkę przeczytałam dzięki Book Tourowi zorganizowanemu przez Czytam dla przyjemności.
Po raz drugi zagościłam na Mazurach w Barwinach. Jakże wszystko się zmieniło odkąd Julka zamieszała na stałe obok Trudy. Do niedawana Truda sama mieszkała a dom razem z nią był samotny i smutny. Jednak stopniowo pojawili się w nim ludzie, których łączą nie tylko więzy rodzinne ale również zrozumienie dla drugiego człowieka niezależnie kim jest, skąd pochodzi i jakie...
"Barwy Mazur" Małgorzaty Manelskiej to drugi tom cyklu - Zapach Mazur, seria - Z historią w tle.
Julka i Truda wyruszają w odwiedziny do siostry Trudy - Anny, do Niemiec.
I znowu odkrywamy kolejne tajemnice i historie rodziny Trudy.
Tym razem jak dla mnie smutniejsze.
Dramat goni dramat, ale nawet po burzy wychodzi słońce.
Niektóre tajemnice zostaną rozwikłane, niektóre pozostawią w sercu ranę, niektóre krzywdy zostaną wybaczone, ale .czy wszystko da się naprawić?
Po raz kolejny jestem zachwycona książką pani Małgosi. Tak ciężko było mi ją kończyć i odłożyć.
Książka cudowna, ciepła, taka rodzinna :)
Polecam całym serduchem.
Książkę przeczytałam dzięki BT, który zorganizowała Andżelika Jaczyńska z bloga Czytam dla przyjemności.
"Barwy Mazur" Małgorzaty Manelskiej to drugi tom cyklu - Zapach Mazur, seria - Z historią w tle.
Julka i Truda wyruszają w odwiedziny do siostry Trudy - Anny, do Niemiec.
I znowu odkrywamy kolejne tajemnice i historie rodziny Trudy.
Tym razem jak dla mnie smutniejsze.
Dramat goni dramat, ale nawet po burzy wychodzi słońce.
Niektóre tajemnice zostaną rozwikłane, niektóre...
Niecierpliwie czekałam na kontynuację serii i nie zawiodłam się.,,Barwy Mazur " są cudowną opowieścią.Autorka przepięknie opisuję emocje bohaterów z czasów teraźniejszych,a także dramatyczne wydarzenia końca wojny.Bardzo dobra lekcja historii widzianej od drugiej strony.Powieść wywołuje wiele emocji i pytań ..dlaczego?"Dramatyczne losy mieszkańców Prus Wschodnich ,którzy cierpią za nie swoje winy.Autorka świetnie wtrąca w dialogi mowę mazurską niezmiernie trudną i niezrozumiałą,a tutaj pasującą.Jak wielką traumę pozostawiają wojenne przeżycia i jakie tajemnice kryją ludzie?Autorka pokazuje też na przykładzie bohater,ów,ze zawsze bez względu na okoliczności i uprzedzenia należy nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Ciekawa historia a także piękno Mazur sprawia ,że od lektury trudno się oderwać.To książka z tych nieodkładalnych.
Niecierpliwie czekałam na kontynuację serii i nie zawiodłam się.,,Barwy Mazur " są cudowną opowieścią.Autorka przepięknie opisuję emocje bohaterów z czasów teraźniejszych,a także dramatyczne wydarzenia końca wojny.Bardzo dobra lekcja historii widzianej od drugiej strony.Powieść wywołuje wiele emocji i pytań ..dlaczego?"Dramatyczne losy mieszkańców Prus Wschodnich ,którzy...
Nie sądziłam że książki przeplatane tematyką wojenną będzie się tak świetnie czytało. Kolejna przepięknie napisana część tej sagi, wzruszająca do łez, z pięknym wyrafinowanym słownictwem. Każdy szczegół jest tu pięknie ubrany w słowa. Przeżyłam kolejną przygodę z Mazurami jakże pięknymi i malowniczymi. Z każdą jedną stroną byłam ciekawa jak potoczą się losy bohaterów naszych i co tam będzie dalej. Mowa mazurska nie należy do łatwych, a nasza autorka niesamowicie ją tu wkomponowała co bardzo mi się podobało. Uwielbiam jak seniorzy opowiadają o swoich młodzieńczych latach, przeżyciach. Niesamowite są opowieści o wojennych czasach, te ich wspomnienia potrafią nieźle poruszyć.
Przy czytaniu pierwszej jak i drugiej części, bardzo się wzruszyłam...ponieważ powróciły mi wspomnienia o tym jak to babcia opowiadała mi o tej strasznej wojnie, o tym jak ludzie żyli jaka była bieda, jakie to upokorzenie było. I powiem Wam że opowieści mojej babci zgadzają się w 100% z tymi zawartymi w książce. Wojna najbardziej dotyka dzieci, bo zostawia w ich psychice straszny obraz.
Czasem warto nieść pomoc bezinteresownie, bo pamiętajmy dobro wraca. Tak jak nasi bohaterowie Juliana i Krzysiek nieśli każdemu pomoc, stale pomagając innym.
Za namową wnuczki tej przyszywanej, Truda jedzie odwiedzić siostrę.
W tej części został opisany skarb z czasów drugiej wojny światowej. Co zaciekawi wnuka Anny, który będzie chciał jechać na Mazury by go odnaleźć. Temat bomba.
Co jeszcze autorka ukrywa dalej? Poznajemy losy i życie Trudy, które niestety było ciężkie i smutne, dowiadujemy się więcej o rodzinie tej miłej babci. Tylko ona snuje takie piękne opowieści jak to przeżyła wojnę. Jak rodzina Trudy przeżyje gwałty oraz grabieże Armii Czerwonej?
Gorąco polecam, choć najpierw koniecznie trzeba przeczytać tom 1 "Zapach Mazur"
"...Powtarzała, że jesień sprzyja przemijaniu. Tak jak umiera przyroda, opadają liście z drzew, świat robi się szary i ubogi w radość, tak starzy ludzie odchodzą. Mówiła też, że jak wieje wiatr, to zawsze przywieje coś niedobrego, jakieś zmiany.”
Nie sądziłam że książki przeplatane tematyką wojenną będzie się tak świetnie czytało. Kolejna przepięknie napisana część tej sagi, wzruszająca do łez, z pięknym wyrafinowanym słownictwem. Każdy szczegół jest tu pięknie ubrany w słowa. Przeżyłam kolejną przygodę z Mazurami jakże pięknymi i malowniczymi. Z każdą jedną stroną byłam ciekawa jak potoczą się losy bohaterów...
Pięknie napisana,przystępnym,lekkim i przyjemnym językiem,pióro pisarki znakomite,to moje pierwsze spotkanie z tą cudowną pisarką Panią Małgorzatą Manelską wypadło rewelacyjnie,choć to od drugiej części Sagi Mazurskiej rozpoczęłam czytanie,to dałam się porwać i urzec tej książce,przepadłam z kredesem z każdą stroną czytanej książki to historia wciągająca,przejmująca świetnie się mi czytało,podróżowałam po pięknych Mazurach,zwiedzałam malownicze zakątki,ciężko mi było się oderwać od czytania powieści,byłam zaintrygowana,ciekawiły mnie dalsze losy bohaterów jak się potoczą i co będzie dalej.
Bohaterowie ciekawi,sympatyczni oraz życzliwi byli,
Oczarowana jestem i zachwycona tą piękną powieścią,z przyjemnością ją czytałam.
Pięknie napisana,przystępnym,lekkim i przyjemnym językiem,pióro pisarki znakomite,to moje pierwsze spotkanie z tą cudowną pisarką Panią Małgorzatą Manelską wypadło rewelacyjnie,choć to od drugiej części Sagi Mazurskiej rozpoczęłam czytanie,to dałam się porwać i urzec tej książce,przepadłam z kredesem z każdą stroną czytanej książki to historia wciągająca,przejmująca...
„Barwy Mazur” jest to 2 część sagi mazurskiej. Kolejny raz autorka przenosi czytelnika do Barwin, gdzie znów towarzyszymy Juliannie, Krzyśkowi, Trudzie i Elzie. Sporo się tutaj dzieje. Bo nasi bohaterowie nie potrafią żyć bezczynnie. Julka pomaga gdzie i komu może, Krzysztof też pomaga, choć nie koniecznie musi pomagać swojej byłej żonie. I tu rodzi się zazdrość ze strony Julki. Na szczęście w porę ktoś odważny zwróci byłej żonie Krzyśka uwagę, by dała sobie spokój. A wtedy sprawy zakochanej pary potoczą się z happy endem. Jednak Juliannę dogoni przeszłość i ktoś ją odwiedzi. Czy będzie to dla niej miła wizyta? Przy okazji odwiedzin, to i Trudę ktoś odwiedzi. Czy spodziewała się, że ten mężczyzna kiedyś znów zawita w jej progi? I czy ta wizyta odmieni życie Skrockich? Poza tym Julka z Trudą wybiorą się do Hamburga w odwiedziny do Anny i jej rodziny. Później Anna z wnukiem i synową odwiedzą Barwiny. Tylko czy te odwiedziny są zwykłą wizytą, czy może mają ukryty cel? I dlaczego będą to ostatnie odwiedziny Anny u siostry?
Tak jak w „Zapachu Mazur” tak i tu, pani Małgorzata zapewnia czytelnikowi moc doznań. Poza tym, to co mi się w tych obu książkach podoba, że autorka w tekst pięknie wkomponowała mowę mazurską. Nie należy ona do najłatwiejszych, ale na szczęście całe zdania przetłumaczone są u dołu strony. I te połączenia teraźniejszości z wspomnieniami zarówno Trudy, jak i Anny oraz Elzy. Nie nudziłam się podczas czytania i już myślę o zabraniu się za kolejną część tej sagi.
„Barwy Mazur” jest to 2 część sagi mazurskiej. Kolejny raz autorka przenosi czytelnika do Barwin, gdzie znów towarzyszymy Juliannie, Krzyśkowi, Trudzie i Elzie. Sporo się tutaj dzieje. Bo nasi bohaterowie nie potrafią żyć bezczynnie. Julka pomaga gdzie i komu może, Krzysztof też pomaga, choć nie koniecznie musi pomagać swojej byłej żonie. I tu rodzi się zazdrość ze...
Jest to bardzo pouczająca, ale też wzruszająca opowieść o ludziach takich jak my. Książka dzieli się na dwie części, w której bohaterowie znajdują się we współczesnych czasach. Druga część są to losy bohaterów seniorów, którzy nam opowiadają co przeżyli podczas wojny i czasach powojennych. Książka, którą trzeba przeczytać.
Więcej o niej u mnie na stronie:
https://ksiazkowepodrozeagi.blogspot.com/2022/02/barwy-mazur-magorzata-manelska.html?m=0
Jest to bardzo pouczająca, ale też wzruszająca opowieść o ludziach takich jak my. Książka dzieli się na dwie części, w której bohaterowie znajdują się we współczesnych czasach. Druga część są to losy bohaterów seniorów, którzy nam opowiadają co przeżyli podczas wojny i czasach powojennych. Książka, którą trzeba przeczytać.
Więcej o niej u mnie na...
Znowu z olbrzymią przyjemnością powróciłam na Mazury do Barwin. Jest to 2 tom serii i kontynuacja Zapachu Mazur. Piękna, tak samo wzruszająca i chwytająca za serce jak część pierwsza.
Poznajemy tutaj kolejne losy Julianny Skrockiej, historię Trudy, jej siostry Anny, przyjaciółki Elsy. Dowiadujemy się też więcej o rodzicach Artura i rodzeństwie Julki. Oprócz szczęśliwych chwil są też te pełne wspomnień i bólu, jaki się z nimi wiąże. Choć od czasów wojny, minęło już tyle lat to jednak starsze pokolenia pamięta to wszystko jakby to było wczoraj. I chociaż o niektórych sprawach seniorzy starali się zapomnieć, to jednak przeszłość jest w nich na stałę zakorzeniona.
Podobała mi się bardzo wrażliwość Julki. Jej ciepło, skromność i bezinteresowna chęć pomocy innym, potrafiła zjednać nawet najbardziej zatwardziałych dziwaków. Jej upór i cel, by innym żyło się lepiej, powodował, że była ulubienicą wszystkich. Każdy miał dla niej dobre słowo, był życzliwy. Dzięki temu, czuła się kochana, potrzebna i miała wrażenie, że znajduje się w odpowiednim miejscu. Tak wciągnęłam się w tę historię, że praktycznie połknęłam ją w jeden dzień.
Książka jest napisana w świetny i ciekawy sposób. Czytelnik czytając, cały czas jest ciekawy, co będzie dalej. Jakie tajemnice zostaną jeszcze odkryte. Dzięki tej publikacji można dobrze poznać miejscowości mazurskie, poznać niektóre z zabytków. Czujemy się tak, jakbyśmy byli tam na miejscu i wspólnie z głównymi bohaterami odkrywali kolejne elementy układanek.
Piękna, wzruszająca książka. Pełna różnych emocji i kolorów. Zarówno tych jasnych jak i ciemnych. Autorka tak doskonale wykreowała całą tę historię, że ma się wrażenie, iż czyta się realne wspomnienia kogoś, kto to wszystko przeżył. I choć wiadomo, że go literacka fikcja, to jednak ta historia dla wielu jest tak bliska sercu ;) nie mogę się doczekać premiery trzeciego i ostatniego tomu, mam nadzieję, że będzie równie wspaniały jak poprzednie ;) bardzo dziękuję Wydawnictwo WasPos za możliwość zrecenzowania tej pozycji a autorce gratuluję tak świetnej historii!! 😍😍 POLECAM!! Wam gorąco tę pozycję jak i całą serię!! 😍😍 przyznaję bardzo zasłużone ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10 punktów!! 😍😍
Znowu z olbrzymią przyjemnością powróciłam na Mazury do Barwin. Jest to 2 tom serii i kontynuacja Zapachu Mazur. Piękna, tak samo wzruszająca i chwytająca za serce jak część pierwsza.
Poznajemy tutaj kolejne losy Julianny Skrockiej, historię Trudy, jej siostry Anny, przyjaciółki Elsy. Dowiadujemy się też więcej o rodzicach Artura i rodzeństwie Julki. Oprócz szczęśliwych...
Po niesłychanie emocjonującym pierwszym tomie bardzo się cieszę, że obydwa tomy przyszły w jednej przesyłce i nie musiałam czekać, by wziąć do ręki kontynuację. Pierwszy tom, o którym przeczytacie TUTAJ porwał mnie od pierwszych stron, ale to, co się dzieje w drugim to moi drodzy istny majstersztyk!
Polecam jednak by przygodę z tą serią zacząć od tomu pierwszego, ponieważ możecie pogubić się w fabule i nie zrozumieć wielu wątków.
W drugim tomie przeważają wspomnienia Trudy, Anny i Elzy. Kobiety opowiadają jak potoczyło się ich życie gdy na Mazury wkroczyli Sowieci. Opowiadają, jak każdego dnia musiały drżeć o swe życie i nie były pewne jutra. Z tych wspomnień wyłania się niezwykle smutny i poruszający obraz. Nigdy nie zrozumiem, jak człowiek człowiekowi może wyrządzić tyle krzywdy. Zawsze zostaje we mnie pytanie- w imię czego to wszystko? Nad ich strasznym losem przelałam morze łez.
Pojawiają się również nowe postacie, które wprowadzą sporo zamieszania w codzienność nie tylko starszych pań, ale i młodszych pokoleń.
Jednak zdecydowanie na długo zapadnie mi w pamięci epilog, w którym zostaje spełnione jedno życzenie Trudy. Nie zdradzę Wam jakie, by nie zepsuć radości z czytania, ale obiecuję... Jeśli macie w sobie najmniejsze pokłady empatii i mało co Was porusza... to teraz Wasze serce będzie chciało wyskoczyć z piersi a wzruszenie i kapiące łzy niepozwolą, by dokończyć czytanie.
Tak jak poprzednio akcja powieści nie goni na złamanie karku, płynie spokojnie niemal leniwie, ale ma to swój urok i znów to powtórzę, ale pomimo trudnych tematów można się naprawdę zrelaksować.
Fabuła jest spójna i dopracowana w najdrobniejszym szczególe, utrzymana na tym samym lub nawet lepszym poziomie niż w tomie pierwszym.
Autorka wykazuje się rozległą wiedzą na temat mazurskiej krainy, z ciekawością czytałam o ukrytym skarbie.
Pani Małgorzata posiada niesamowicie lekkie pióro i ma w sobie to "coś" co sprawia, że czytając, czułam się, jakbym osobiście siedziała w malutkim domku Trudy, i słuchała jej wspomnień. "Spacerując" wraz z bohaterami po mazurskich lasach czułam na twarzy słońce i niemal słyszałam brzęczące owady na pobliskich łąkach. Magiczne doświadczenie i śmiało napiszę, że pani Małgorzata, czarując słowem, tworzy przepiękne obrazy. Nie chce się wracać do rzeczywistości.
To jeszcze nie koniec! Na Mazury jeszcze wrócimy, bowiem wiadomo już, że w przygotowaniu jest tom 3 "Dotyk Mazur". Czekam na niego z olbrzymią niecierpliwością, bo to zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii!
Czy polecam?
Zdecydowanie. "Barwy Mazur'' to poruszająca powieść, która chwyta za serce i zostaje w czytelniku na długi czas. Wzrusza i pozwala na refleksję nad tym, jakie mamy szczęście, że żyjemy w spokojnych czasach.
POLECAM...
Po niesłychanie emocjonującym pierwszym tomie bardzo się cieszę, że obydwa tomy przyszły w jednej przesyłce i nie musiałam czekać, by wziąć do ręki kontynuację. Pierwszy tom, o którym przeczytacie TUTAJ porwał mnie od pierwszych stron, ale to, co się dzieje w drugim to moi drodzy istny majstersztyk!
Polecam jednak by przygodę z tą serią zacząć od tomu pierwszego, ponieważ...
Autorka lub wydawnictwo powinni zainwestować w dobrego redaktora. Dotyczy to obu tomów. Liczne błędy gramatyczne typu "idąc, jasno świeciło słońce". Raczej autorce nie chodziło o idące słońce, tylko o bohaterkę, która idąc podziwiała jasne słońce. Podobne zdania z błędem pojawiają się co kilka-kilkanascie stron, bardzo mnie rażą. Poza tym w dwóch-trzech zdaniach pod rząd często występuje to samo słowo. To zaniedbanie, a nie celowy zabieg.
Sama historia jakoś się klei, szczególnie interesujące są wojenne losy rodzin mazurskich. Współczesna bohaterka Julka mocno "przesłodzona", ale wiele czytelniczek pewnie chciałoby się z nią utożsamić, więc niech jej będzie...:)
Autorka lub wydawnictwo powinni zainwestować w dobrego redaktora. Dotyczy to obu tomów. Liczne błędy gramatyczne typu "idąc, jasno świeciło słońce". Raczej autorce nie chodziło o idące słońce, tylko o bohaterkę, która idąc podziwiała jasne słońce. Podobne zdania z błędem pojawiają się co kilka-kilkanascie stron, bardzo mnie rażą. Poza tym w dwóch-trzech zdaniach pod rząd...
Barwy MAZUR to kontynuacja poprzedniej części "Zapach Mazur". Jest tak samo rewelacyjna jak tom pierwszy, to połączenie teraźniejszości ze wspomnieniami związanymi z czasami wojny, oraz czasem zaraz po niej, to naprawdę piękne połączenie, co prawda w drugiej części, wspomnienia się częściej powtarzają i z podwójna siłą nas wciągają. W tym tomie mierzymy się również z czasami obecnymi jak i tymi w czasie wojny, ale za razem poznajmy jeszcze bliżej losy Trudy oraz jej siostry Anny, i tym samym poznamy tajemnice jakie siedziały w kobietach od lat. Julia również osiedliła się na Mazurach, na stałe i życie tam naprawdę jej sprzyja i to dzięki niej ta historia wychodzi na jaw... Co prawda ta książka jest w wielkiej mierze fikcją literacką, ale według historii takie podobne rzeczy działy się naprawdę podczas wojny. Autorka ma tak lekkie pióro, i pomimo tego, że to takie małe grubaski, strony lecą nam przez palce, a czytelnik całym sobą wchodzi do świata stworzonego przez autorkę. Emocje mną tak targały w barwach... bez chusteczek się nie obeszło. Jeżeli jeszcze nie czytaliście, to serdecznie polecam te dwie części. Co prawda nawet bez znajomości pierwszej części, możemy chwycić za część drugą i fabuła nam za bardzo nie ucieknie, lecz to już nie będzie to samo co poznanie książki od podszewki. Jeżeli lubicie książki z połączeniem historii, to mogę zapewnić, że właśnie te książki jakimi są "Zapach Mazur" oraz "Barwy Mazur" skradną wasze serce. ❤
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu WASPOS 😍.
Barwy MAZUR to kontynuacja poprzedniej części "Zapach Mazur". Jest tak samo rewelacyjna jak tom pierwszy, to połączenie teraźniejszości ze wspomnieniami związanymi z czasami wojny, oraz czasem zaraz po niej, to naprawdę piękne połączenie, co prawda w drugiej części, wspomnienia się częściej powtarzają i z podwójna siłą nas wciągają. W tym tomie mierzymy się również z...
Świetnie się czyta a wspomnienia o czasach minionych dodają kolorytu.
Świetnie się czyta a wspomnienia o czasach minionych dodają kolorytu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalszy ciąg opowieści o losach Trudy, Anny i Elzy.
Rozszerzamy naszą wiedzę o ciekawe , wielokrotnie bolesne wątki na temat tego, czego doznały podczas II wojny światowej i tuż po niej. Poruszany jest też bolesny problem przymusowych przesiedleń Niemców z tak zwanych ziem odzyskanych i tragedie rodzin z tym związane.
Polecam jako kontynuację po przeczytaniu "Zapachu Mazur"
Dalszy ciąg opowieści o losach Trudy, Anny i Elzy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozszerzamy naszą wiedzę o ciekawe , wielokrotnie bolesne wątki na temat tego, czego doznały podczas II wojny światowej i tuż po niej. Poruszany jest też bolesny problem przymusowych przesiedleń Niemców z tak zwanych ziem odzyskanych i tragedie rodzin z tym związane.
Polecam jako kontynuację po przeczytaniu "Zapachu...
Młodość Trudy, Anny i Elzy przypadła na złe czasy i złe miejsca. Wiele wycierpiały, wiele razy życie je przyginało do ziemi.
Młodość Trudy, Anny i Elzy przypadła na złe czasy i złe miejsca. Wiele wycierpiały, wiele razy życie je przyginało do ziemi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalsza część historii Julki oraz wspomnień zawartych w opowieściach z czasów wojny i zaraz po jej zakończeniu przez babcię Elzę i Trudę.
W mojej ocenie chyba ciekawsza niż pierwsza część.
Dalsza część historii Julki oraz wspomnień zawartych w opowieściach z czasów wojny i zaraz po jej zakończeniu przez babcię Elzę i Trudę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW mojej ocenie chyba ciekawsza niż pierwsza część.
"Życzę wam zgody i tylko zgody, żeby więcej was łączyło, niż dzieliło. Życzę, żebyście zawsze rozmawiali ze sobą tak, jakby to była wasza ostatnia rozmowa w życiu. I cierpliwości do siebie, odpowiedzialności, mądrych decyzji."
⠀
Takie piękne życzenia w książce nie mogą iść w niepamięć, dlatego zostaną jako cytat :) tyczy się to pary, ale różnie dobrze mogą to być życzenia od siebie dla siebie ❤️
⠀
"Barwy Mazur" czyli II i zdecydowanie lepsza od poprzedniczki część.
Jak w poprzedniej części mamy teraźniejszość i 1945 we wspomnieniach. Bolesnych ale pięknych, takich zktire mocno mnie przyciągnęły do siebie, sprawiając, że chciałam więcej i więcej. Miłość siostrzana, Anny i Trudy. Nowe okoliczności i wielka chęć przeżycia.
Współcześnie miłość Julii i Krzysztofa. Zawirowania, zmartwienia i domysły.
To część, którą zdecydowanie polecam!
"Życzę wam zgody i tylko zgody, żeby więcej was łączyło, niż dzieliło. Życzę, żebyście zawsze rozmawiali ze sobą tak, jakby to była wasza ostatnia rozmowa w życiu. I cierpliwości do siebie, odpowiedzialności, mądrych decyzji."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⠀
Takie piękne życzenia w książce nie mogą iść w niepamięć, dlatego zostaną jako cytat :) tyczy się to pary, ale różnie...
Moim zdaniem lepsza niż część pierwsza.
Moim zdaniem lepsza niż część pierwsza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tozdecydowanie lepsza niż pierwsza część. Może dlatego, że więcej w niej historii niż poprzednio, nie było tych powtórzeń, Julia zaczęła się zachowywać jak dorosła kobieta :)
trudna historia Mazur.
zdecydowanie lepsza niż pierwsza część. Może dlatego, że więcej w niej historii niż poprzednio, nie było tych powtórzeń, Julia zaczęła się zachowywać jak dorosła kobieta :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo totrudna historia Mazur.
Książkę miałam okazję przeczytać dzięki Book Tourowi zorganizowanemu przez bloga "Czytam dla przyjemności". Barwy Mazur to kontynuacja Zapachu Mazur i druga książka w twórczości autorki. Akcja książki toczy się w dwóch okresach dziejowych - współczesnym i osadzonym w czasie II wojny światowej. Autorka pisze bardzo obrazowo więc i tym razem czytając opisywane sceny szczególnie wspomnienia Anny i Trudy wzruszałam się bardzo i nie raz miałam oczy pełne łez i pudełko chusteczek obok siebie. To powieść pełna nadziei na lepsze jurto, a przede wszystkim to opowieść o miłości która jest lekiem na wszystko. To również książka bardzo wzruszająca i ciepła. Na pewno rozkocha w sobie każdego kto po nią sięgnie i pozna losy Trudy, Anny, Julki, Krzysztofa. Polecam z całego serca tą życiową powieść która pokazuje jakimi wartościami warto się w życiu kierować.
Książkę miałam okazję przeczytać dzięki Book Tourowi zorganizowanemu przez bloga "Czytam dla przyjemności". Barwy Mazur to kontynuacja Zapachu Mazur i druga książka w twórczości autorki. Akcja książki toczy się w dwóch okresach dziejowych - współczesnym i osadzonym w czasie II wojny światowej. Autorka pisze bardzo obrazowo więc i tym razem czytając opisywane sceny...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak cudownie było powrócić do ukochanych bohaterów i poczytać, jak ich losy się toczą. Po "Zapachu Mazur" z niecierpliwością czekałam kiedy przywędruje do mnie druga część w ramach Book Tour.
Każdy kto uwielbia czytać, kto czeka na kontynuację dobrze wie, że kiedy książka wpada w ręce, nikt i nic nie jest ważne. Tak było u mnie, rozsiadłam się wygodnie z herbatką i książką i znikłam dla wszystkich. Udałam się do Trudy, Elzy, Julki i Krzysztofa. W tej części poznałam dalsze losy bohaterów. Dowiedziałam się więcej o życiu Trudy i Anny, odkryłam kolejne bolesne tajemnice, jeszcze raz ich oczyma zobaczyłam zawieruchę wojenną. Wędrowałam z Anną podziemnymi korytarzami. Czułam lęk i strach. Z niecierpliwością przekładałam kartki a kiedy pojawiła się ta ostatnia, żałowałam, ze to juz koniec.
Nie będę się więcej rozpisywać. Po prostu z całego serca polecam Wam powieść. Przeczytajcie sami. Myślę, że nie będziecie żałować czasu, który poświęcicie na lekturę.
Jak cudownie było powrócić do ukochanych bohaterów i poczytać, jak ich losy się toczą. Po "Zapachu Mazur" z niecierpliwością czekałam kiedy przywędruje do mnie druga część w ramach Book Tour.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy kto uwielbia czytać, kto czeka na kontynuację dobrze wie, że kiedy książka wpada w ręce, nikt i nic nie jest ważne. Tak było u mnie, rozsiadłam się wygodnie z herbatką i...
Książka bardzo ciekawa, ciężko napisać opinię nie czytający pierwszej części. Nie wiem jak to się wydarzyło, ale tak się stało. Polecam wszystkim, ale zacząć od pierwszej części. Nadrobię zaległości i przeczytam pierwszą część.
Książka bardzo ciekawa, ciężko napisać opinię nie czytający pierwszej części. Nie wiem jak to się wydarzyło, ale tak się stało. Polecam wszystkim, ale zacząć od pierwszej części. Nadrobię zaległości i przeczytam pierwszą część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+
+
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPunt widzenia każdego z nas zależy od osobistych preferencji oraz doświadczeń, które stały się naszym udziałem w ciągu całego życia. I tak na przykład Mazury, dla jednych mogą kojarzyć się z całą paletą barw wywołującą miłe skojarzenia, innym zaś tereny te będą narzucać czarno-białe obrazy, ponure myśli i wspomnienia zła, które się tam wydarzyło.
A było go tam dużo, zresztą, nie tylko tam. Okres II wojny światowej to czas, gdy zło rozciągało swe macki nad wyraz szeroko.
"Dzisiejsze Mazury mają tyle barw (...) zieleń traw, błękit nieba, złoto zbóż, czerwień maków. A czy wiesz, moje dziecko, jaki kolor ma strach?"
"Barwy Mazur" to druga część serii Małgorzaty Manelskiej, opisująca dalsze losy Julki. To także kolejne powroty do przeszłości, do miejsc, do których nie chce się wracać nawet wspomnieniami. Jednak, takie zmierzenie się z tym co było, spojrzenie na wydarzenia z dawnych lat z innej perspektywy, może być naprawdę oczyszczające. Czasem potrzeba dużo czasu, żeby zamknąć za sobą jakiś etap życia. Bywa, że dopiero u schyłku swych dni człowiek uświadamia sobie pewne rzeczy, które wcześniej od siebie odsuwał.
"Jeśli stąd nie wyjedziemy, nieustannie będziemy zaszczuwani i nagabywani."
"Zapach Mazur" przedstawiał nam okres wojenny oraz dzieciństwo Anny i Trudy, natomiast w"Barwach Mazur" poznajemy szczegółowo historię ich wczesnej młodości w trudnych latach powojennych. Kobiety były Niemkami mieszkającymi na odzyskanych terenach polskich i choć nikomu nie wadziły, to już z samej nazwy skazane były na wzgardę społeczeństwa. Mimo tego, że żyły na swoich ziemiach, na tych, na których się urodziły, to wraz z całą swoją rodziną traktowani byli jak intruzi.
"Moja rodzina jest idealnym przykładem na to, że wojna odziera ludzi z uczuć, wyrzutów sumienia, wyzwala w nich najbardziej dzikie instynkty, uczy bezwględności (...)"
Okres II wojny światowej dostarczył nieuzasadnionego bólu i cierpienia wielu ludziom. Choć historia, o której czytamy na kartach książki Małgorzaty Manelskiej jest fikcyjna, to jak zauważa sama autorka w uwagach końcowych, mogła mieć również miejsce w rzeczywistości. Pisarka nie pisze o zachowaniach oderwanych od rzeczywistości, lecz bazuje na przeżyciach wielu ludzi, którym dane było poznać krwawe oblicze wojny. Wobec tego, lektura tej książki tym bardziej porusza najczulsze struny ludzkiej duszy.
"Nie mógł pojąć, dlaczego przez chwilę było to dla niego takie ważne."
Poza obrazami powojennej Polski "Barwy Mazur" dają nam również szereg innych rzeczy. Wykreowane przez pisarkę postaci popełniają błędy, tak jak my gonią za rzeczami materialnymi, by po niewczasie zorientować się jak liche były ich mrzonki. To nauczka dla nas, przestroga przed własnymi pragnieniami, które niejednokrotnie mogą nas zwieźć na manowce. Pokazując biedę i niedostatek powojennego okresu, "Barwy Mazur" uczą nas pokory względem życia i zmuszają do przewartościowania własnego kanonu postępowania.
"Niech jej opowieść będzie przestrogą dla młodych, którzy nigdy nie doświadczyli wojny. Niech się dowiedzą, jakie żniwo może zbierać."
Do niedawna mogłam powiedzieć, że nie doświadczyłam wojny na własnej skórze. Teraz, choć jesteśmy oddaleni od działań wojennych wiele kilometrów, to jednak czujemy jej oddech na plecach. Przynajmniej ja czuję. W tej sytuacji tym mocniej odbieram literaturę ukazującą bestialstwo oprawców w okresie II wojny światowej. Czytam i oczami wyobraźni widzę te wszystkie rozgrywające się sceny. Modlę się, bym sama nie musiała brać w nich udziału.
Moja ocena 9/10.
Punt widzenia każdego z nas zależy od osobistych preferencji oraz doświadczeń, które stały się naszym udziałem w ciągu całego życia. I tak na przykład Mazury, dla jednych mogą kojarzyć się z całą paletą barw wywołującą miłe skojarzenia, innym zaś tereny te będą narzucać czarno-białe obrazy, ponure myśli i wspomnienia zła, które się tam wydarzyło.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA było go tam dużo,...
O ile w "Zapachu Mazur" przyroda budzi się do życia, bo razem z bohaterami poznajemy uroki życia od wiosny do późnego lata w krainie jezior. To w "Barwach Mazur" mamy melancholijny nastrój z jesiennymi pluchami, piciem ciepłej herbaty z cytryną i miodem. Jest dużo więcej wspomnień długo żyjących kobiet. Poznajemy tragiczny los rodziny Elzy, szaloną ucieczkę Trudy ze swoim narzeczonym, ukrywanie się w bunkrach Anny i Wernera. Każda z tych historii niesie ogrom emocji od smutku, współczucia, strachu, złości, gniewu po szczęcie w odnalezieniu drugiej połówki na resztę życia. To było w 1945 roku na terenie Mazur.
A obecnie w Barwinach Julka z Krzysztofem przygotowują się do ślubu. Kobieta swoim ciepłem i serdecznością zjednuje sobie przychylność wielu mieszkańców. Dlatego ilość bohaterów zwiększa się a w związku z tym jest jeszcze ciekawiej.
Uwielbiam takie powieści z wątkiem wojny, ale i wielu tajemnic, których rozwiązania oczekuję w kolejnym tomie.
O ile w "Zapachu Mazur" przyroda budzi się do życia, bo razem z bohaterami poznajemy uroki życia od wiosny do późnego lata w krainie jezior. To w "Barwach Mazur" mamy melancholijny nastrój z jesiennymi pluchami, piciem ciepłej herbaty z cytryną i miodem. Jest dużo więcej wspomnień długo żyjących kobiet. Poznajemy tragiczny los rodziny Elzy, szaloną ucieczkę Trudy ze swoim...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBarwy Mazur trafiły do mnie jaki wiele poprzednich książek dzięki BT. I szczerze mówiąc gdyby nie to chyba nie zdecydowałbym się na czytane tej książki teraz. Każda książka ma swój czas naprawdę trudno czyta się opisy ludzkich losów w czasie wojny ich strachu przed ruskimi w momencie kiedy Orkowie znowu atakują, kiedy mam świadomość że w moim domu śpi 4 latek który pół roku nie widział swoich rodziców bo oni bronią ojczyzny.
Książka mimo że pokazuje okrutne czasy jest bardzo ciepła ludzka widzimy że trudne chwile wyciągają z ludzi to co najlepsze i to co najgorsze. Że czasem trzeba podjąć bardzo trudne decyzje zacząć od nowa. Muszę się w tym miejscu przyznać, że nie czytałem pierwszego tomu serii a mimo to losy bohaterów bardzo mnie wciągnęły, choć ze względu na tematykę nie była to oczywiście miła lektura. Osobiście trochę mi przeszkadzało w odbiorze używanie dialektu czy innych języków ale fabuła tego wymagała przypisy oczywiście tłumaczyły dialogi tylko że ja nie lubię takich wtrąceń.
Wszystkie wątki prowadzone są spójnie logicznie chociaż teraźniejszość przeplata się z wspomnieniami bohaterów dzięki temu widzimy jak pojedyncze zdarzenia z przeszłości wpływają na teraźniejszość.
Polecam gorąco wszystkim który lubią emocje i delikatność jednocześnie.
Barwy Mazur trafiły do mnie jaki wiele poprzednich książek dzięki BT. I szczerze mówiąc gdyby nie to chyba nie zdecydowałbym się na czytane tej książki teraz. Każda książka ma swój czas naprawdę trudno czyta się opisy ludzkich losów w czasie wojny ich strachu przed ruskimi w momencie kiedy Orkowie znowu atakują, kiedy mam świadomość że w moim domu śpi 4 latek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBarwy Mazur –Małgorzata Manelska
Barwy Mazur to II część sagi mazurskiej opowiadającej o losach Trudy , Anny ,Eizy. Pisarka barwnie ,interesująco przedstawia życie bohaterów na kanwie wydarzeń historycznych .Lubię takie książki ,w których watki obyczajowe przeplatają się z historycznymi. Dla mnie była to swoista lekcja historii ,tym bardziej że o terenach Mazur ,ich historii ,życiu ówczesnych ludzi bardzo mało wiedziałam i dzięki książkom poszerzyłam swoja wiedze. Język powieści jest prosty , polszczyzna przeplatana gwarą mazurską uczyniło tę powieść bardziej wiarygodną.
„Na jednej z nieprzyjemnie ziębiących ławek siedziały Gertruda Skrocka z Julianna Skrocka ,była żona swojego wnuka. Pomimo tego że w świetle prawa nie stanowiły rodziny ,to obydwie czuły inaczej. Od pierwszego dnia znajomości połączyła je jakaś niewidzialna wieź .Jedna myślała o drugiej ,martwiły się o siebie ,troszczyły o swoje potrzeby.”
W tej części spotykamy się ponownie z Julia i Truda ,które pojechały w odwiedziny do Anny –siostry Trudy ,która mieszka w Hamburgu .To było spotkanie po latach ,bowiem wcześniej siostry były skrócone. Mąż Anny –Werner już nie żyje. Opiekuje się nią syn Helmut z synowa Sophie. Truda i Anna dużo wspominają Opowiadają jak potoczyło się ich życie gdy na Mazury wkroczyli Sowieci. Opowiadają, jak każdego dnia musiały drżeć o swe życie i nie były pewne jutra.. Okazuje się ze żyły w bardzo trudnych czasie. .Czas wojny to upokorzenia ,terror ,gwałty ,podpalanie , niszczenie mienia ze strony żołnierzy Armii Czerwonej. Po wojnie tez nie było lekko. Tu „strach siali ” szabrownicy którzy kradnąc i rabując ,z pogarda odnosili się do ludności rdzennej. Każda historia mnie wzruszyła i zabolała. Każda była niewyobrażalnie smutna i pełna goryczy…Po wojnie Anna z Wernerem wyjechała do Hamburga ,natomiast Truda poznawszy Franka Skrodzkiego (rdzennego mazura) ,mechanika ucieka z nim do Barwin, dlatego ze Franek nie został zaakceptowany przez ojca Trudy. Tutaj założyli rodzinę ,pracowali w polu , tutaj Truda rodzi córeczkę Kasię. Mieszkali w domu u Siostry Franka –Helgi. Było ciężko ,ale to nie przeszkadzało im być szczęśliwymi.. Aż pewnego dnia wydarza się tragedia … Ponadto w książce mammy tez watki Julii ,jej brata Andrzeja .Pojawia się też syn Julii –Maciek. Elza –babcia Krzysztofa ,przyjaciółka Trudy bardzo doświadczona przez los , w czasie wojny jako młoda dziewczynka była świadkiem zabójstwa całej jej rodziny przez ojca. To pozostawiło trwały ślad w jej psychice.
Barwy Mazur to powieść o poszukiwaniu miłości i spełnienia, o błędach przeszłości i wybaczaniu.
Barwy Mazur –Małgorzata Manelska
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBarwy Mazur to II część sagi mazurskiej opowiadającej o losach Trudy , Anny ,Eizy. Pisarka barwnie ,interesująco przedstawia życie bohaterów na kanwie wydarzeń historycznych .Lubię takie książki ,w których watki obyczajowe przeplatają się z historycznymi. Dla mnie była to swoista lekcja historii ,tym bardziej że o terenach Mazur ,ich...
Kontynuacja losów bohaterów Trudy, Anny, Elzy, Julianny i Krzysztofa. Czasy obecne przeplatają z się z przeszłością z okresem wojennym. Wspomnienia seniorek z życia w czasie wojny są smutne i przygnębiające. Opisy walki o przetrwanie, o wyjście z sytuacji wydawałoby się bez wyjścia są przepełnione grozą i brutalnością. Młodzi ludzie musieli wiele wycierpieć, aby miłość zagościła w ich sercach. Teraz bohaterzy będący u kresu życia chcą rozliczyć się z przeszłością. Barwne Mazury poznajemy w okresie jesienno-zimowo-wiosennym. Są piękne w zmieniającej się scenerii. Książkę czyta się szybko, wciąga od pierwszych stron, wspomnienia kobiet są bogate w wydarzenia, przeżycia i emocje, wciąż mocno w nich tkwiące. Polecam
Kontynuacja losów bohaterów Trudy, Anny, Elzy, Julianny i Krzysztofa. Czasy obecne przeplatają z się z przeszłością z okresem wojennym. Wspomnienia seniorek z życia w czasie wojny są smutne i przygnębiające. Opisy walki o przetrwanie, o wyjście z sytuacji wydawałoby się bez wyjścia są przepełnione grozą i brutalnością. Młodzi ludzie musieli wiele wycierpieć, aby miłość...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiażkę, podobnie jak i pierwszą część, przeczytałam w ramach book tour zorganizowanego przez Czytam dla przyjemności i autorkę Małgorzatę Manelską. Po lekturze "Zapachu Mazur " nie mogłam się doczekać na kontynuację.
W powieści poznajemy dalsze losy bohaterów, których już zdążyliśmy polubić: Trudy, Krzysztofa i Julianny, ale też poznajemy nowe, barwne postacie i ich historie.
Podobnie jak w pierwszej części, akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych i w "Barwach" są one wyraźnie zaznaczone. Znacznie ułatwia to czytanie.
Fabuła jest bardzo ciekawa, napisana znakomitym językiem i realistyczna. Zarówno terazniejszy, jak i wojenny wątek ukazują prawdziwe życie i ludzi z ich pragnieniami, lękami i marzeniami. Podczas gdy we współczesnym wątku skupiamy się na perypetiach miłosnych i codziennych problemach mieszkańców Barwin, tak w czasie wojny ukazane jest okrucieństwo Armii Czerwonej, nienawiść i pogarda dla drugiego człowieka. Możemy przeczytać o dramatycznych decyzjach i o chęci do życia, która jest silniejsza niż strach.
Polecam książkę z całego serca na zbliżające się jesienne wieczory.
Ksiażkę, podobnie jak i pierwszą część, przeczytałam w ramach book tour zorganizowanego przez Czytam dla przyjemności i autorkę Małgorzatę Manelską. Po lekturze "Zapachu Mazur " nie mogłam się doczekać na kontynuację.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW powieści poznajemy dalsze losy bohaterów, których już zdążyliśmy polubić: Trudy, Krzysztofa i Julianny, ale też poznajemy nowe, barwne postacie i ich...
Książkę miałam zaszczyt przeczytać dzięki Book Tour Czytam Dla Przyjemności przy współpracy z autorką Małgorzatą Manelską.
Powieść jest kontynuacją "Zapachu Mazur", opowiada o dalszych losach Julianny i Krzysztofa, snując piękną, miłosną opowieść. Także historię Trudy i Elzy przenosząc się do czasów II Wojny Światowej, pokazuje ogrom cierpienia, głodu i permanentnego strachu. Ważne jest usłyszeć opowieść z drugiej strony, a tę właśnie opowiadają dwie przemiłe staruszki. Dzięki opisom pięknych Mazur czujemy się jakbyśmy tam byli 😊
Serdecznie polecam tę książkę 💝
Książkę miałam zaszczyt przeczytać dzięki Book Tour Czytam Dla Przyjemności przy współpracy z autorką Małgorzatą Manelską.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść jest kontynuacją "Zapachu Mazur", opowiada o dalszych losach Julianny i Krzysztofa, snując piękną, miłosną opowieść. Także historię Trudy i Elzy przenosząc się do czasów II Wojny Światowej, pokazuje ogrom cierpienia, głodu i permanentnego...
Książkę "Barwy Mazur " Małgorzaty Manelskiej przeczytałam dzięki BookTour zorganizowanemu przez Czytam dla przyjemności. To kontynuacja "Zapachu Mazur". Mamy możliwość poznania dalszych losów Julianny, Krzysztofa, Trudy, Elzy i Anny. Jest to wyjątkowa pozycja. Obok współczesnych Mazur, poznajemy również dramatyczne losy Mazurów i Niemców z Prus Wschodnich. W tej części możemy poznać historię miłości Anny i Wernera. Jaka tajemnica ich połączyła? Czy była to miłość od pierwszego wejrzenia? Co ma wspólnego Werner i tajemnicze podziemne korytarze bunkru ukrytego w lesie?
Możemy poznać najstarszych mieszkańców Barwin Helgę i Augusta Skowronków. Kim są dla Trudy? Jaką rolę odegrali w życiu młodej Niemki? Poznajemy również zakazaną miłość Trudy i Franciszka Skrockich oraz Katarzyny Skrockiej i Lukasa Stawskiego.
Książka ma podwójny wymiar. Z jednej strony to historia miłosna kilku par, ich trudy i walka o przetrwanie. Zaś z drugiej to forma rozliczenia się z przeszłością i naprawienia swoich starych win.
Piękne, a zarazem tragiczne losy kilku rodzin , które rozegrały się w dawnych Prusach Wschodnich oraz współczesne problemy i miłości rozgrywane na dzisiejszych Mazurach.
Jakie barwy mają Mazury? Te dawne nie były zbyt kolorowe, ale obecne po rozprawieniu się z przeszłością odzyskają blask i wybuchną ferią barw. Zapraszam do lektury 😊😊😊
Książkę "Barwy Mazur " Małgorzaty Manelskiej przeczytałam dzięki BookTour zorganizowanemu przez Czytam dla przyjemności. To kontynuacja "Zapachu Mazur". Mamy możliwość poznania dalszych losów Julianny, Krzysztofa, Trudy, Elzy i Anny. Jest to wyjątkowa pozycja. Obok współczesnych Mazur, poznajemy również dramatyczne losy Mazurów i Niemców z Prus Wschodnich. W tej części...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo raz drugi zagościłam na Mazurach w Barwinach. Jakże wszystko się zmieniło odkąd Julka zamieszała na stałe obok Trudy. Do niedawana Truda sama mieszkała a dom razem z nią był samotny i smutny. Jednak stopniowo pojawili się w nim ludzie, których łączą nie tylko więzy rodzinne ale również zrozumienie dla drugiego człowieka niezależnie kim jest, skąd pochodzi i jakie tajemnice skrywa przed światem. Żyją, cieszą się z każdego nowego dnia, mimo że czasem czarne chmury się pojawiają na ich niebie. To miejsce przyciąga jak magnes ludzi szukających ukojenia, spokoju a przede wszystkim rozmowy i zrozumienia.
Truda i Julia jadą w odwiedziny do Anny do Hamburga. Po śmierci męża Wernera opiekuje się nią syn Helmut wraz z żoną Sophią. Opowiadał on swojemu wnukowi Herbertowi o ukrytym skarbie, szkicował mapy miejsca jego ukrycia. Chciał aby go odszukał. W ten sposób Werner chciał się pozbyć poczucia winy, że zabrał jeden przedmiot, który dał Annie.
Wspomnienia Trudy, które spisała Julka drukuje „Goniec Mazurski”. Redaktor naczelny chce zebrać te artykuły w jeden cykl zatytułowany "Barwy Mazur". Julia poznaje Skowronków Augusta i Helgę. Są oni najstarszymi mieszkańcami Barwin, mają po 100 lat. Okazuje się również, że są rodziną Trudy. Helga to siostra jej męża Franka. Niespodziewanie do Julii dzwoni z USA brat Andrzej.
Przychodzi taki czas aby rozliczyć się z życiem. Aby to co ukrywaliśmy w końcu zostało wypowiedziane na głos. Powoli prawda wychodzi na jaw, prawda która oczyszcza serce i duszę Pozwala rozliczyć się z przeszłością. Truda przez wiele lat żyła w kłamstwie. Kłamała Arturowi w sprawie jego ojca. Kłamała w dobrej wierze, bała się samotności i tego, że straci wnuka na zawsze. Oszukiwała siebie i Artura. Jednak prawda zjawiła się u niej w domu w postaci Lukasa. Przyszedł czas aby wszystko naprawić, pokonać demony. Tak samo uczyniła Elza, kiedy zdecydowała się opowiedzieć ze szczegółami swoją historię, aby Julia mogła ją spisać a później wydrukować ku przestrodze dla nowych pokoleń, które nie doświadczyły wojny.
Przyznam się, że czytałam tą powieść na raty. I nie chodzi o to, że mi się nie podobała wręcz przeciwnie. Wywołała duże emocje i łzy. Zwłaszcza dwie sceny zapadły mi w pamięci. Kiedy ojciec zabija żonę i dzieci. Musiałam odetchnąć, zająć myśli czymś innym, choć obrazy zostały w pamięci. Łatwo nam ocenić ojca Elzy z perspektywy czytelnika, ale tak naprawdę nie wiemy co on czuł, jakie targały nim emocje. On znalazł się w sytuacji, w której ciężko było znaleźć dobre rozwiązanie. Bał się o rodzinę, nie chciał by trafili w ręce sowietów, dlatego uczynił to co uczynił, chociaż Elza nigdy mu nie wybaczyła. „Wojna odziera ludzi z uczuć, z wyrzutów sumienia.” Wyzwala w nich najgorsze emocje i instynkty. Uczy bezwzględności.
Druga scena dotyczy bombardowań ludności niemieckiej podczas ewakuacji, których świadkiem była Elza. Mama Trudy chciała aby Elza wraz z Gonsowskimi wyjechała bezpiecznie do Niemiec. Niestety podróż okazała się drogą naznaczoną śmiercią niewinnych osób.
Wszystkie te tajemnice do tej pory zamknięte w skrzynce i spoczywające na dnie duszy oraz serca w końcu ujrzały światło dzienne. Mimo, że są zbyt bolesne jednak muszą być opowiedziane aby dalej bohaterowie książki mogli w spokoju żyć, a przede wszystkim żeby odzyskali spokój duchowy. I cieszyli się każdym nowym dniem, a przede wszystkim wybaczyli sobie oraz najbliższym osobom, a najbliżsi wybaczyli im. Mazury przyciągają zabłąkane dusze, zranione serca.
POLECAM!!! Książkę przeczytałam dzięki Book Tourowi zorganizowanemu przez Czytam dla przyjemności.
Po raz drugi zagościłam na Mazurach w Barwinach. Jakże wszystko się zmieniło odkąd Julka zamieszała na stałe obok Trudy. Do niedawana Truda sama mieszkała a dom razem z nią był samotny i smutny. Jednak stopniowo pojawili się w nim ludzie, których łączą nie tylko więzy rodzinne ale również zrozumienie dla drugiego człowieka niezależnie kim jest, skąd pochodzi i jakie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Barwy Mazur" Małgorzaty Manelskiej to drugi tom cyklu - Zapach Mazur, seria - Z historią w tle.
Julka i Truda wyruszają w odwiedziny do siostry Trudy - Anny, do Niemiec.
I znowu odkrywamy kolejne tajemnice i historie rodziny Trudy.
Tym razem jak dla mnie smutniejsze.
Dramat goni dramat, ale nawet po burzy wychodzi słońce.
Niektóre tajemnice zostaną rozwikłane, niektóre pozostawią w sercu ranę, niektóre krzywdy zostaną wybaczone, ale .czy wszystko da się naprawić?
Po raz kolejny jestem zachwycona książką pani Małgosi. Tak ciężko było mi ją kończyć i odłożyć.
Książka cudowna, ciepła, taka rodzinna :)
Polecam całym serduchem.
Książkę przeczytałam dzięki BT, który zorganizowała Andżelika Jaczyńska z bloga Czytam dla przyjemności.
"Barwy Mazur" Małgorzaty Manelskiej to drugi tom cyklu - Zapach Mazur, seria - Z historią w tle.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulka i Truda wyruszają w odwiedziny do siostry Trudy - Anny, do Niemiec.
I znowu odkrywamy kolejne tajemnice i historie rodziny Trudy.
Tym razem jak dla mnie smutniejsze.
Dramat goni dramat, ale nawet po burzy wychodzi słońce.
Niektóre tajemnice zostaną rozwikłane, niektóre...
Niecierpliwie czekałam na kontynuację serii i nie zawiodłam się.,,Barwy Mazur " są cudowną opowieścią.Autorka przepięknie opisuję emocje bohaterów z czasów teraźniejszych,a także dramatyczne wydarzenia końca wojny.Bardzo dobra lekcja historii widzianej od drugiej strony.Powieść wywołuje wiele emocji i pytań ..dlaczego?"Dramatyczne losy mieszkańców Prus Wschodnich ,którzy cierpią za nie swoje winy.Autorka świetnie wtrąca w dialogi mowę mazurską niezmiernie trudną i niezrozumiałą,a tutaj pasującą.Jak wielką traumę pozostawiają wojenne przeżycia i jakie tajemnice kryją ludzie?Autorka pokazuje też na przykładzie bohater,ów,ze zawsze bez względu na okoliczności i uprzedzenia należy nieść pomoc drugiemu człowiekowi. Ciekawa historia a także piękno Mazur sprawia ,że od lektury trudno się oderwać.To książka z tych nieodkładalnych.
Niecierpliwie czekałam na kontynuację serii i nie zawiodłam się.,,Barwy Mazur " są cudowną opowieścią.Autorka przepięknie opisuję emocje bohaterów z czasów teraźniejszych,a także dramatyczne wydarzenia końca wojny.Bardzo dobra lekcja historii widzianej od drugiej strony.Powieść wywołuje wiele emocji i pytań ..dlaczego?"Dramatyczne losy mieszkańców Prus Wschodnich ,którzy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sądziłam że książki przeplatane tematyką wojenną będzie się tak świetnie czytało. Kolejna przepięknie napisana część tej sagi, wzruszająca do łez, z pięknym wyrafinowanym słownictwem. Każdy szczegół jest tu pięknie ubrany w słowa. Przeżyłam kolejną przygodę z Mazurami jakże pięknymi i malowniczymi. Z każdą jedną stroną byłam ciekawa jak potoczą się losy bohaterów naszych i co tam będzie dalej. Mowa mazurska nie należy do łatwych, a nasza autorka niesamowicie ją tu wkomponowała co bardzo mi się podobało. Uwielbiam jak seniorzy opowiadają o swoich młodzieńczych latach, przeżyciach. Niesamowite są opowieści o wojennych czasach, te ich wspomnienia potrafią nieźle poruszyć.
Przy czytaniu pierwszej jak i drugiej części, bardzo się wzruszyłam...ponieważ powróciły mi wspomnienia o tym jak to babcia opowiadała mi o tej strasznej wojnie, o tym jak ludzie żyli jaka była bieda, jakie to upokorzenie było. I powiem Wam że opowieści mojej babci zgadzają się w 100% z tymi zawartymi w książce. Wojna najbardziej dotyka dzieci, bo zostawia w ich psychice straszny obraz.
Czasem warto nieść pomoc bezinteresownie, bo pamiętajmy dobro wraca. Tak jak nasi bohaterowie Juliana i Krzysiek nieśli każdemu pomoc, stale pomagając innym.
Za namową wnuczki tej przyszywanej, Truda jedzie odwiedzić siostrę.
W tej części został opisany skarb z czasów drugiej wojny światowej. Co zaciekawi wnuka Anny, który będzie chciał jechać na Mazury by go odnaleźć. Temat bomba.
Co jeszcze autorka ukrywa dalej? Poznajemy losy i życie Trudy, które niestety było ciężkie i smutne, dowiadujemy się więcej o rodzinie tej miłej babci. Tylko ona snuje takie piękne opowieści jak to przeżyła wojnę. Jak rodzina Trudy przeżyje gwałty oraz grabieże Armii Czerwonej?
Gorąco polecam, choć najpierw koniecznie trzeba przeczytać tom 1 "Zapach Mazur"
"...Powtarzała, że jesień sprzyja przemijaniu. Tak jak umiera przyroda, opadają liście z drzew, świat robi się szary i ubogi w radość, tak starzy ludzie odchodzą. Mówiła też, że jak wieje wiatr, to zawsze przywieje coś niedobrego, jakieś zmiany.”
Nie sądziłam że książki przeplatane tematyką wojenną będzie się tak świetnie czytało. Kolejna przepięknie napisana część tej sagi, wzruszająca do łez, z pięknym wyrafinowanym słownictwem. Każdy szczegół jest tu pięknie ubrany w słowa. Przeżyłam kolejną przygodę z Mazurami jakże pięknymi i malowniczymi. Z każdą jedną stroną byłam ciekawa jak potoczą się losy bohaterów...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPięknie napisana,przystępnym,lekkim i przyjemnym językiem,pióro pisarki znakomite,to moje pierwsze spotkanie z tą cudowną pisarką Panią Małgorzatą Manelską wypadło rewelacyjnie,choć to od drugiej części Sagi Mazurskiej rozpoczęłam czytanie,to dałam się porwać i urzec tej książce,przepadłam z kredesem z każdą stroną czytanej książki to historia wciągająca,przejmująca świetnie się mi czytało,podróżowałam po pięknych Mazurach,zwiedzałam malownicze zakątki,ciężko mi było się oderwać od czytania powieści,byłam zaintrygowana,ciekawiły mnie dalsze losy bohaterów jak się potoczą i co będzie dalej.
Bohaterowie ciekawi,sympatyczni oraz życzliwi byli,
Oczarowana jestem i zachwycona tą piękną powieścią,z przyjemnością ją czytałam.
Pięknie napisana,przystępnym,lekkim i przyjemnym językiem,pióro pisarki znakomite,to moje pierwsze spotkanie z tą cudowną pisarką Panią Małgorzatą Manelską wypadło rewelacyjnie,choć to od drugiej części Sagi Mazurskiej rozpoczęłam czytanie,to dałam się porwać i urzec tej książce,przepadłam z kredesem z każdą stroną czytanej książki to historia wciągająca,przejmująca...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Barwy Mazur” jest to 2 część sagi mazurskiej. Kolejny raz autorka przenosi czytelnika do Barwin, gdzie znów towarzyszymy Juliannie, Krzyśkowi, Trudzie i Elzie. Sporo się tutaj dzieje. Bo nasi bohaterowie nie potrafią żyć bezczynnie. Julka pomaga gdzie i komu może, Krzysztof też pomaga, choć nie koniecznie musi pomagać swojej byłej żonie. I tu rodzi się zazdrość ze strony Julki. Na szczęście w porę ktoś odważny zwróci byłej żonie Krzyśka uwagę, by dała sobie spokój. A wtedy sprawy zakochanej pary potoczą się z happy endem. Jednak Juliannę dogoni przeszłość i ktoś ją odwiedzi. Czy będzie to dla niej miła wizyta? Przy okazji odwiedzin, to i Trudę ktoś odwiedzi. Czy spodziewała się, że ten mężczyzna kiedyś znów zawita w jej progi? I czy ta wizyta odmieni życie Skrockich? Poza tym Julka z Trudą wybiorą się do Hamburga w odwiedziny do Anny i jej rodziny. Później Anna z wnukiem i synową odwiedzą Barwiny. Tylko czy te odwiedziny są zwykłą wizytą, czy może mają ukryty cel? I dlaczego będą to ostatnie odwiedziny Anny u siostry?
Tak jak w „Zapachu Mazur” tak i tu, pani Małgorzata zapewnia czytelnikowi moc doznań. Poza tym, to co mi się w tych obu książkach podoba, że autorka w tekst pięknie wkomponowała mowę mazurską. Nie należy ona do najłatwiejszych, ale na szczęście całe zdania przetłumaczone są u dołu strony. I te połączenia teraźniejszości z wspomnieniami zarówno Trudy, jak i Anny oraz Elzy. Nie nudziłam się podczas czytania i już myślę o zabraniu się za kolejną część tej sagi.
„Barwy Mazur” jest to 2 część sagi mazurskiej. Kolejny raz autorka przenosi czytelnika do Barwin, gdzie znów towarzyszymy Juliannie, Krzyśkowi, Trudzie i Elzie. Sporo się tutaj dzieje. Bo nasi bohaterowie nie potrafią żyć bezczynnie. Julka pomaga gdzie i komu może, Krzysztof też pomaga, choć nie koniecznie musi pomagać swojej byłej żonie. I tu rodzi się zazdrość ze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to bardzo pouczająca, ale też wzruszająca opowieść o ludziach takich jak my. Książka dzieli się na dwie części, w której bohaterowie znajdują się we współczesnych czasach. Druga część są to losy bohaterów seniorów, którzy nam opowiadają co przeżyli podczas wojny i czasach powojennych. Książka, którą trzeba przeczytać.
Więcej o niej u mnie na stronie:
https://ksiazkowepodrozeagi.blogspot.com/2022/02/barwy-mazur-magorzata-manelska.html?m=0
Jest to bardzo pouczająca, ale też wzruszająca opowieść o ludziach takich jak my. Książka dzieli się na dwie części, w której bohaterowie znajdują się we współczesnych czasach. Druga część są to losy bohaterów seniorów, którzy nam opowiadają co przeżyli podczas wojny i czasach powojennych. Książka, którą trzeba przeczytać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWięcej o niej u mnie na...
Znowu z olbrzymią przyjemnością powróciłam na Mazury do Barwin. Jest to 2 tom serii i kontynuacja Zapachu Mazur. Piękna, tak samo wzruszająca i chwytająca za serce jak część pierwsza.
Poznajemy tutaj kolejne losy Julianny Skrockiej, historię Trudy, jej siostry Anny, przyjaciółki Elsy. Dowiadujemy się też więcej o rodzicach Artura i rodzeństwie Julki. Oprócz szczęśliwych chwil są też te pełne wspomnień i bólu, jaki się z nimi wiąże. Choć od czasów wojny, minęło już tyle lat to jednak starsze pokolenia pamięta to wszystko jakby to było wczoraj. I chociaż o niektórych sprawach seniorzy starali się zapomnieć, to jednak przeszłość jest w nich na stałę zakorzeniona.
Podobała mi się bardzo wrażliwość Julki. Jej ciepło, skromność i bezinteresowna chęć pomocy innym, potrafiła zjednać nawet najbardziej zatwardziałych dziwaków. Jej upór i cel, by innym żyło się lepiej, powodował, że była ulubienicą wszystkich. Każdy miał dla niej dobre słowo, był życzliwy. Dzięki temu, czuła się kochana, potrzebna i miała wrażenie, że znajduje się w odpowiednim miejscu. Tak wciągnęłam się w tę historię, że praktycznie połknęłam ją w jeden dzień.
Książka jest napisana w świetny i ciekawy sposób. Czytelnik czytając, cały czas jest ciekawy, co będzie dalej. Jakie tajemnice zostaną jeszcze odkryte. Dzięki tej publikacji można dobrze poznać miejscowości mazurskie, poznać niektóre z zabytków. Czujemy się tak, jakbyśmy byli tam na miejscu i wspólnie z głównymi bohaterami odkrywali kolejne elementy układanek.
Piękna, wzruszająca książka. Pełna różnych emocji i kolorów. Zarówno tych jasnych jak i ciemnych. Autorka tak doskonale wykreowała całą tę historię, że ma się wrażenie, iż czyta się realne wspomnienia kogoś, kto to wszystko przeżył. I choć wiadomo, że go literacka fikcja, to jednak ta historia dla wielu jest tak bliska sercu ;) nie mogę się doczekać premiery trzeciego i ostatniego tomu, mam nadzieję, że będzie równie wspaniały jak poprzednie ;) bardzo dziękuję Wydawnictwo WasPos za możliwość zrecenzowania tej pozycji a autorce gratuluję tak świetnej historii!! 😍😍 POLECAM!! Wam gorąco tę pozycję jak i całą serię!! 😍😍 przyznaję bardzo zasłużone ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10 punktów!! 😍😍
Znowu z olbrzymią przyjemnością powróciłam na Mazury do Barwin. Jest to 2 tom serii i kontynuacja Zapachu Mazur. Piękna, tak samo wzruszająca i chwytająca za serce jak część pierwsza.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoznajemy tutaj kolejne losy Julianny Skrockiej, historię Trudy, jej siostry Anny, przyjaciółki Elsy. Dowiadujemy się też więcej o rodzicach Artura i rodzeństwie Julki. Oprócz szczęśliwych...
Po niesłychanie emocjonującym pierwszym tomie bardzo się cieszę, że obydwa tomy przyszły w jednej przesyłce i nie musiałam czekać, by wziąć do ręki kontynuację. Pierwszy tom, o którym przeczytacie TUTAJ porwał mnie od pierwszych stron, ale to, co się dzieje w drugim to moi drodzy istny majstersztyk!
Polecam jednak by przygodę z tą serią zacząć od tomu pierwszego, ponieważ możecie pogubić się w fabule i nie zrozumieć wielu wątków.
W drugim tomie przeważają wspomnienia Trudy, Anny i Elzy. Kobiety opowiadają jak potoczyło się ich życie gdy na Mazury wkroczyli Sowieci. Opowiadają, jak każdego dnia musiały drżeć o swe życie i nie były pewne jutra. Z tych wspomnień wyłania się niezwykle smutny i poruszający obraz. Nigdy nie zrozumiem, jak człowiek człowiekowi może wyrządzić tyle krzywdy. Zawsze zostaje we mnie pytanie- w imię czego to wszystko? Nad ich strasznym losem przelałam morze łez.
Pojawiają się również nowe postacie, które wprowadzą sporo zamieszania w codzienność nie tylko starszych pań, ale i młodszych pokoleń.
Jednak zdecydowanie na długo zapadnie mi w pamięci epilog, w którym zostaje spełnione jedno życzenie Trudy. Nie zdradzę Wam jakie, by nie zepsuć radości z czytania, ale obiecuję... Jeśli macie w sobie najmniejsze pokłady empatii i mało co Was porusza... to teraz Wasze serce będzie chciało wyskoczyć z piersi a wzruszenie i kapiące łzy niepozwolą, by dokończyć czytanie.
Tak jak poprzednio akcja powieści nie goni na złamanie karku, płynie spokojnie niemal leniwie, ale ma to swój urok i znów to powtórzę, ale pomimo trudnych tematów można się naprawdę zrelaksować.
Fabuła jest spójna i dopracowana w najdrobniejszym szczególe, utrzymana na tym samym lub nawet lepszym poziomie niż w tomie pierwszym.
Autorka wykazuje się rozległą wiedzą na temat mazurskiej krainy, z ciekawością czytałam o ukrytym skarbie.
Pani Małgorzata posiada niesamowicie lekkie pióro i ma w sobie to "coś" co sprawia, że czytając, czułam się, jakbym osobiście siedziała w malutkim domku Trudy, i słuchała jej wspomnień. "Spacerując" wraz z bohaterami po mazurskich lasach czułam na twarzy słońce i niemal słyszałam brzęczące owady na pobliskich łąkach. Magiczne doświadczenie i śmiało napiszę, że pani Małgorzata, czarując słowem, tworzy przepiękne obrazy. Nie chce się wracać do rzeczywistości.
To jeszcze nie koniec! Na Mazury jeszcze wrócimy, bowiem wiadomo już, że w przygotowaniu jest tom 3 "Dotyk Mazur". Czekam na niego z olbrzymią niecierpliwością, bo to zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii!
Czy polecam?
Zdecydowanie. "Barwy Mazur'' to poruszająca powieść, która chwyta za serce i zostaje w czytelniku na długi czas. Wzrusza i pozwala na refleksję nad tym, jakie mamy szczęście, że żyjemy w spokojnych czasach.
POLECAM...
Po niesłychanie emocjonującym pierwszym tomie bardzo się cieszę, że obydwa tomy przyszły w jednej przesyłce i nie musiałam czekać, by wziąć do ręki kontynuację. Pierwszy tom, o którym przeczytacie TUTAJ porwał mnie od pierwszych stron, ale to, co się dzieje w drugim to moi drodzy istny majstersztyk!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam jednak by przygodę z tą serią zacząć od tomu pierwszego, ponieważ...
Autorka lub wydawnictwo powinni zainwestować w dobrego redaktora. Dotyczy to obu tomów. Liczne błędy gramatyczne typu "idąc, jasno świeciło słońce". Raczej autorce nie chodziło o idące słońce, tylko o bohaterkę, która idąc podziwiała jasne słońce. Podobne zdania z błędem pojawiają się co kilka-kilkanascie stron, bardzo mnie rażą. Poza tym w dwóch-trzech zdaniach pod rząd często występuje to samo słowo. To zaniedbanie, a nie celowy zabieg.
Sama historia jakoś się klei, szczególnie interesujące są wojenne losy rodzin mazurskich. Współczesna bohaterka Julka mocno "przesłodzona", ale wiele czytelniczek pewnie chciałoby się z nią utożsamić, więc niech jej będzie...:)
Autorka lub wydawnictwo powinni zainwestować w dobrego redaktora. Dotyczy to obu tomów. Liczne błędy gramatyczne typu "idąc, jasno świeciło słońce". Raczej autorce nie chodziło o idące słońce, tylko o bohaterkę, która idąc podziwiała jasne słońce. Podobne zdania z błędem pojawiają się co kilka-kilkanascie stron, bardzo mnie rażą. Poza tym w dwóch-trzech zdaniach pod rząd...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBarwy MAZUR to kontynuacja poprzedniej części "Zapach Mazur". Jest tak samo rewelacyjna jak tom pierwszy, to połączenie teraźniejszości ze wspomnieniami związanymi z czasami wojny, oraz czasem zaraz po niej, to naprawdę piękne połączenie, co prawda w drugiej części, wspomnienia się częściej powtarzają i z podwójna siłą nas wciągają. W tym tomie mierzymy się również z czasami obecnymi jak i tymi w czasie wojny, ale za razem poznajmy jeszcze bliżej losy Trudy oraz jej siostry Anny, i tym samym poznamy tajemnice jakie siedziały w kobietach od lat. Julia również osiedliła się na Mazurach, na stałe i życie tam naprawdę jej sprzyja i to dzięki niej ta historia wychodzi na jaw... Co prawda ta książka jest w wielkiej mierze fikcją literacką, ale według historii takie podobne rzeczy działy się naprawdę podczas wojny. Autorka ma tak lekkie pióro, i pomimo tego, że to takie małe grubaski, strony lecą nam przez palce, a czytelnik całym sobą wchodzi do świata stworzonego przez autorkę. Emocje mną tak targały w barwach... bez chusteczek się nie obeszło. Jeżeli jeszcze nie czytaliście, to serdecznie polecam te dwie części. Co prawda nawet bez znajomości pierwszej części, możemy chwycić za część drugą i fabuła nam za bardzo nie ucieknie, lecz to już nie będzie to samo co poznanie książki od podszewki. Jeżeli lubicie książki z połączeniem historii, to mogę zapewnić, że właśnie te książki jakimi są "Zapach Mazur" oraz "Barwy Mazur" skradną wasze serce. ❤
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu WASPOS 😍.
Barwy MAZUR to kontynuacja poprzedniej części "Zapach Mazur". Jest tak samo rewelacyjna jak tom pierwszy, to połączenie teraźniejszości ze wspomnieniami związanymi z czasami wojny, oraz czasem zaraz po niej, to naprawdę piękne połączenie, co prawda w drugiej części, wspomnienia się częściej powtarzają i z podwójna siłą nas wciągają. W tym tomie mierzymy się również z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to