rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Imię Boga

Średnia ocen
6,9 / 10
142 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
53
10

Na półkach: ,

Jedyne moje zastrzeżenie do tej książki jest takie, że fabuła bardzo długo się rozkręca i momentami wieje nudą.

Jedyne moje zastrzeżenie do tej książki jest takie, że fabuła bardzo długo się rozkręca i momentami wieje nudą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
34
11

Na półkach:

Bardzo dobrze się czyta. Fantasy z niewielką ilością magii, choć mam wrażenie, że to może być raczej science-fantasy. Większość akcji dzieje się jednak w bardzo brudnym i realistycznym średniowieczu. Brak tu egzaltowanych bohaterów, nikt się w cudowny sposób nie uratuje, kto nie jest silny i nie ma władzy - ginie. Ciekawe wątki średniowiecznej medycyny, fundamentalizmu religijnego, spisków i szpiegostwa. Sama intryga jest ciekawie poprowadzona, ale pozostaje kilka nierozwiązanych wątków. Mogłaby powstać część druga.

Bardzo dobrze się czyta. Fantasy z niewielką ilością magii, choć mam wrażenie, że to może być raczej science-fantasy. Większość akcji dzieje się jednak w bardzo brudnym i realistycznym średniowieczu. Brak tu egzaltowanych bohaterów, nikt się w cudowny sposób nie uratuje, kto nie jest silny i nie ma władzy - ginie. Ciekawe wątki średniowiecznej medycyny, fundamentalizmu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1804
1197

Na półkach: , , ,

Pamiętam, że gdy pierwszy raz zobaczyłam okładkę powieści Imię Boga Michała Dąbrowskiego, to powiedziałam „WOW”. Nie skusiłam się jednak od razu na lekturę powieści, bo jej opis nie wywołał takiego samego efektu jak okładka. Teraz jednak w ramach wyzwania #polskafantastykafajnajest postanowiłam dać szansę książce, którą czyta sprawnie Jacek Dragun.

Nadszedł czas spełnić wolę Boga. Nadszedł czas wypełnić przeznaczenie.
W Aazh, stolicy rozciągającego się na pół kontynentu Cesarstwa, toczy się niebezpieczna gra pomiędzy różnymi siłami władającymi miastem. Cesarz, potężne Kolegium Kościoła, tajemniczy szpiedzy i gildie złodziei prowadzą swoją walkę zarówno w pałacowych korytarzach i okazałych świątyniach, jak i w mrocznych i ciasnych tunelach Podmiasta.
Ethon i Lheiam, młodzi adepci sztuki medycznej, przeprowadzają zakazane badania pod okiem ich mistrza i jego tajemniczych mocodawców. W trakcie swoich eksperymentów napotykają coś, co może wstrząsnąć miastem i całym krajem. Niespodziewanie znajdą się w samym środku niebezpiecznych intryg.

Na dwoje babka… ;)
Przyznaję, że po odsłuchaniu tej powieści miałam „ciężki orzech do zgryzienia”.

Autor, chcąc urozmaicić akcję, nasycił ją tak wieloma zbędnymi detalami, że chociaż ciekawe jest „podróżowanie palcem po mapie”, to jednak przy tym nadmiernym obciążeniu i podkreślaniu obrzydliwości tła, w którym bohaterowie mieszkają, zapomina o najważniejszym. Mianowicie o tym, o co w tej całej intrydze chodzi, kto stoi za rozległym spiskiem i jaki jest cel tego wszystkiego.

Bohaterowie, o których wyglądzie wiemy mniej niż o samym mieście, niestety również nie pomagają. Są jednostronni, płytcy i nieco męczący. Dlatego nie udało mi się nawiązać z nimi więzi i nie czułam sympatii wobec nich, gdy wpadali w tarapaty. Byli po prostu obecni, a gdyby ich w ogóle nie było, to nic by się, według mnie, nie zmieniło.

Pomysłowo w powieści przedstawiono nietolerancję i indoktrynację religijną. Miasto, w którym rozgrywa się akcja, zostało fantastycznie wykreowane, choć czasami pojawił się problem z jedną linią czasową. Udało się skutecznie oddać ducha miasta i jego klimat. Ciemność i duszność doskonale współgrają z wydarzeniami na scenie. A dzieje się wiele, gdyż w imperium toczy się brutalna walka o władzę, w której uczestniczą nie tylko Kościół i Cesarz, ale również szpiedzy i złodzieje. Każdy próbuje zdobyć kawałek tego pełnego nowych możliwości „tortu”.

Patrząc na całe zamieszanie i cudowne plastyczne tło, to mogę napisać, że było całkiem fajnie i pomysłowo. Gdyby tylko fabuła trochę się spinała…

https://unserious.pl/2023/11/imie-boga-michal-dabrowski/

Pamiętam, że gdy pierwszy raz zobaczyłam okładkę powieści Imię Boga Michała Dąbrowskiego, to powiedziałam „WOW”. Nie skusiłam się jednak od razu na lekturę powieści, bo jej opis nie wywołał takiego samego efektu jak okładka. Teraz jednak w ramach wyzwania #polskafantastykafajnajest postanowiłam dać szansę książce, którą czyta sprawnie Jacek Dragun.

Nadszedł czas spełnić...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to