rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Królik w lunaparku

Średnia ocen
7,7 / 10
206 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
4
4

Na półkach:

Bardzo fajnie utworzone postacie. Fabuła, która nie wieje nudą. Zwroty, plot twist, dobry humor. To w skrócie opisuję, co czułam po przeczytaniu pierwszej części Dylogii Michała.
A teraz szerzej:
Bardzo podoba mi się jak przeplatają się losy bohaterów. Bardzo zżyłam się z postaciami, a w szczególności z Panem Zbysiem. Co prawda domyśliłam się kto był tytułowym Królikiem, ale to nie przeszkadzało mi cieszyć się lekturą i potwierdzić moje przypuszczenia, bo akcja jest napisana tak, że wciąga kartka za kartką.

Bardzo fajnie utworzone postacie. Fabuła, która nie wieje nudą. Zwroty, plot twist, dobry humor. To w skrócie opisuję, co czułam po przeczytaniu pierwszej części Dylogii Michała.
A teraz szerzej:
Bardzo podoba mi się jak przeplatają się losy bohaterów. Bardzo zżyłam się z postaciami, a w szczególności z Panem Zbysiem. Co prawda domyśliłam się kto był tytułowym Królikiem,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
371
371

Na półkach: ,

Lisioł w lunparku
.
Lisioł jakoś nigdy nie był fanem obyczajówek i jego zderzenie z dziełem Michała Biardy "Królik w lunparku" tylko to potwierdziło. Otóż futrzak czuł się jak w prawdziwym lunaparku - zakurzonym i bez polotu. O czym jest jednak fabuła?
.
Zaczynamy z pierwszoosobową narracją prowadzoną przez studenta Pawła. Prowadzi on całkiem przyzwoite życie, w tym seksualne ze swoją piękną dziewczyną Moniką. Posiada też nieprzeciętną pamięć do wszystkiego. Problemy zaczynają się gdy zostaje potrącony przez samochód. Od tego momentu dokuczają mu koszmary, będące nieprzyjemnymi doświadczeniami życiowymi. Obudziło się też zapomniane wspomnienie zdrady, które wybuchnie Pawłowi w twarz w najmniej oczekiwanym momencie. Nie przeszkadza mu to flirtować z pielęgniarką. Tak Paweł dużo siedzi w szpitalu z powodu skutków ubocznych wypadku.
.
W szpitalu przesiaduje również Kaśka, której losy poznajemy z perspektywy pierwszoosobowej. Przygodę z nią zaczynamy od diagnozy nowotworu oraz wymieniania synonimów do słowa kupa *znudzony Lisioł wywraca oczami*. Następne strony to już szkoła i przeżycia umierającej nastolatki, sięgającej pierwszy raz po wódkę. Potem następny raz, do tego szisza, impreza, ruchanie. Świetny kurs na przeżycie swoich ostatnich sześciu miesięcy. W tle mamy rodziców Kaśki, przeżywających sytuacje na swój sposób. Zwłaszcza postać ojca okaże się dość kluczowa.
.
Mamy też trzecią perspektywę Pana Zbyszka, taksówkarza i byłego alkoholika. *Lisioł z ciężkim westchnieniem śledził miłosne próby gościa po 40-stce na czacie*. Ostatecznie doprowadziło to do jego ponownego spotkania z córką oraz wizyty w lunaparku, gdzie nastąpił wielki finał, a drogi wszystkich postaci splotły się.
.
Finał może i był odrobinę ciekawy *podkreślenie słowa odrobinę*, bo był też przy tym mocno naciągany. Dotrwanie zaś do niego było istną męką. Długie opisy, wieczne gadanie lub myślenie o ruchaniu i w sumie brak fabuły przewodniej. Lisioł nie poleca.

Lisioł w lunparku
.
Lisioł jakoś nigdy nie był fanem obyczajówek i jego zderzenie z dziełem Michała Biardy "Królik w lunparku" tylko to potwierdziło. Otóż futrzak czuł się jak w prawdziwym lunaparku - zakurzonym i bez polotu. O czym jest jednak fabuła?
.
Zaczynamy z pierwszoosobową narracją prowadzoną przez studenta Pawła. Prowadzi on całkiem przyzwoite życie, w tym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
215
46

Na półkach:

📱Książka Michała Biardy o tytule „Królik w lunaparku” wpadła mi w ręce podczas scrollowania i byłam nią co najmniej zainteresowana.

📖Wreszcie, kiedy udało mi się ją zdobyć i wreszcie usiadłam do czytania, ze strony na stronę mój zapał się kurczył. Historia przedstawiona przez autora to moim zdaniem zmarnowany potencjał. Kiedy udawało mi się wkręcić w perspektywę jakiejś postaci, to szybko miałam ją zabieraną na rzecz kolejnej. Brakowało mi w tej fabule wynikowości i większego połączenia poszczególnych wątków. Mało się działo.

❌No i błędnie jest ta książka zakwalifikowana jako fantastyka, bo takowej tam za bardzo nie ma. Jeden bohater ma świetną pamięć i dziwne sny, to tyle z naszych fantastycznych elementów. Jest to raczej młodzieżówka z elementami magicznymi?

🧐Dla mnie niestety tym razem całkowite nie.
Moja ocena to 3/10 (za całkiem lekkie pióro i stylizowaną narrację przy poszczególnych bohaterach).

/Neerdie

📱Książka Michała Biardy o tytule „Królik w lunaparku” wpadła mi w ręce podczas scrollowania i byłam nią co najmniej zainteresowana.

📖Wreszcie, kiedy udało mi się ją zdobyć i wreszcie usiadłam do czytania, ze strony na stronę mój zapał się kurczył. Historia przedstawiona przez autora to moim zdaniem zmarnowany potencjał. Kiedy udawało mi się wkręcić w perspektywę jakiejś...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to