Oh my God! Spodziewałam się czegoś zupełnie innego!
Kiedy okładkowy blurb jest mało precyzyjny, wydumane problemy są osią fabuły, a irytujący bohaterowie odbierają przyjemność z czytania, nie będzie wybitnie, ani nawet dobrze, ale mimo to zdecydowałam się dokończyć lekturę, a następnie po dokładnym tego przemyśleniu nawet zrecenzować, chociaż nie lubię pisać takich tekstów.
Ale zacznijmy od początku, czyli od samego opisu. Jak możemy przeczytać na okładce powieść "to kwintesencja świata nastolatki, opisywana oczami i uczuciami szesnastoletniej Sary". Jeśli wydarzenia, o których czytałam, faktycznie takie są to albo żyję w innym świecie nastolatków, albo to zdanie jest mocno naciągane, podobnie jak większość książkowych problemów. Faktycznie historię poznajemy z perspektywy młodej dziewczyny — Sary (chociaż imię się zgadza — uff), ale główna bohaterka wraz ze swoją siostrą bliźniaczką szesnaste urodziny obchodzi dopiero tak naprawdę na sam koniec książki.
Fabuła — prosta, nieskomplikowana jak to w młodzieżówkach bywa, nie oczekiwałam zbyt wiele. Sara jest w przełomowym momencie swojego życia — kończy gimnazjum i zaczynając liceum, zmienia środowisko i rozstaje się z przyjaciółmi. Największą pasją dziewczyny jest śpiew — utalentowana wokalnie nastolatka trafia do orkiestry, w której może się rozwijać. To właśnie tam poznaje o dziesięć lat starszego chłopaka, w którym bardzo szybko się zakochuje.
Brzmi dobrze, a może raczej typowo dla takich książek, prawda? Po drodze jednak coś się zepsuło. Bardzo nie lubię tego określenia, ale w tym przypadku pasuje idealnie — miałam wrażenie, że bohaterowie są papierowi, a dodatkowo część ich zachowań była mocno irytująca. Niepotrzebne kłótnie, ślepe zauroczenie, problemy spowodowane tylko niewyjaśnieniem prostych spraw — to wszystko tutaj znajdziecie — jak dla mnie mocno naciągane.
Żeby nie skupiać się tylko na minusach, bo żadna książka nie ma tylko ich kilka słów o pozytywach. Pamiętając, że jest to debiut Autorki, można wspomnieć o lekkim piórze i języku dostosowanym do docelowego odbiorcy — nastolatków. Jednym z atutów jest również humor, który prawdopodobnie wpasował się po prostu w mój, ale czasem i jego było już po prostu zbyt dużo.
Powieść to lekka, momentami wręcz infantylna, szybko czytająca się lektura dla młodzieży. Być może docenią ją nastolatkowie, którzy nie czytają wielu książek, ale bardziej wprawny Czytelnik, nawet z docelowej grupy odbiorców, raczej nie znajdzie tu nic dla siebie. Chociaż Autorka podjęła się kilku ważnych tematów, z którymi bardzo często muszą zmierzyć się młodzi ludzie, nie rozbudowała tego problemu, podobnie jak sylwetek swoich bohaterów.
Książka Very York nie była zła, była po prostu przeciętna. Myślę, że Autorka ma potencjał, którego do końca nie wykorzystała i mimo wszystko jestem ciekawa, jakie będą jej kolejne pozycje. Być może jeśli zostaną wydane, kiedyś sięgnę, by się o tym przekonać.
Oh my God! Spodziewałam się czegoś zupełnie innego!
Kiedy okładkowy blurb jest mało precyzyjny, wydumane problemy są osią fabuły, a irytujący bohaterowie odbierają przyjemność z czytania, nie będzie wybitnie, ani nawet dobrze, ale mimo to zdecydowałam się dokończyć lekturę, a następnie po dokładnym tego przemyśleniu nawet zrecenzować, chociaż nie lubię pisać takich...
Nie wiem skąd miałam tą młodzieżówkę, ale okazało się, że z autografem :) o autorce żadnych informacji nigdzie znaleźć nie mogę. Co do książki polecam ogromnie! Zero wulgaryzmów dla nastolatek idealna. Pierwsze skrzypce dla mnie gra muzyka. Nawet jak jest tylko opisana to tak jakbyśmy ją słyszeli. Mamy losy pewnej nastolatki, która potrafi śpiewać, zakochała się, ma siostrę bliźniaczkę, rodziców, koleżanki. Świetnie wykreowany świat bohaterów :) nie mamy wrażenia, że ktoś jest pominięty. Każdy bohater drugoplanowy jest wzięty pod uwagę.
Nie wiem skąd miałam tą młodzieżówkę, ale okazało się, że z autografem :) o autorce żadnych informacji nigdzie znaleźć nie mogę. Co do książki polecam ogromnie! Zero wulgaryzmów dla nastolatek idealna. Pierwsze skrzypce dla mnie gra muzyka. Nawet jak jest tylko opisana to tak jakbyśmy ją słyszeli. Mamy losy pewnej nastolatki, która potrafi śpiewać, zakochała się, ma siostrę...
Szesnastoletniej Sarze podoba się Mateusz. Dołącza do zespołu, do którego i on należy. Zakochują się w sobie, ale ukrywają to przed innymi. Mateusz jest 10 lat starszy od Sary. Czy to nie wpłynie źle na ich związek? Co prawda im dwojgu wcale to nie przeszkadza. Ale pojawia się inny problem. Do życia Mateusza powraca jego poprzednia dziewczyna. Czy życie w trójkącie, choć raczej będzie to czworokąt, nie przerośnie szesnastolatki? Czy ten związek ma szansę przetrwać? Jak to wszystko się potoczy? 🎤🎤🎤🎤🎤🎤🎤
Polecam jako książkę dla nastolatek i tych trochę starszych, jako świetną przygodę. Ukazane są nie tylko perypetie miłosne Sary, ale także temat rozpoczęcia nowej szkoły, kompleksów nastolatek oraz odrodzenia przyjaźni między rodzeństwem.
Na początku byłam znudzona ilością opisow, ale później wszystko rozwinęło się w takim tempie, że nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do ostatniej strony
Szesnastoletniej Sarze podoba się Mateusz. Dołącza do zespołu, do którego i on należy. Zakochują się w sobie, ale ukrywają to przed innymi. Mateusz jest 10 lat starszy od Sary. Czy to nie wpłynie źle na ich związek? Co prawda im dwojgu wcale to nie przeszkadza. Ale pojawia się inny problem. Do życia Mateusza powraca jego poprzednia dziewczyna. Czy życie w trójkącie, choć...
Książka jest w porządku. To na pewno można o niej powiedzieć. Nie ma niesamowicie zawrotnej akcji, która trzyma nas w napięciu. Opowiada historie zakochanej w starszym od siebie mężczyźnie dziewczynie . O trudach jakie musi pokonać żeby być szczęśliwa. Mimo tego, że nie ma "zawrotnej akcji" książkę czyta się przyjemnie i polecam ja każdemu kto lubi literaturę młodzieżową.
Książka jest w porządku. To na pewno można o niej powiedzieć. Nie ma niesamowicie zawrotnej akcji, która trzyma nas w napięciu. Opowiada historie zakochanej w starszym od siebie mężczyźnie dziewczynie . O trudach jakie musi pokonać żeby być szczęśliwa. Mimo tego, że nie ma "zawrotnej akcji" książkę czyta się przyjemnie i polecam ja każdemu kto lubi literaturę młodzieżową.
Ta recenzja nie należy do najłatwiejszych. Z młodzieżówkami jakoś nie było mi po drodze. Trochę nie wiem, jak powinnam do niej podejść. Czy ocenić ją z perspektywy siebie jako nastolatki? (jeszcze coś z tych czasów pamiętam 😂) Czy może patrzeć na nią przez pryzmat moich obecnych odczuć i emocji. Teraz myślę, że bardzo bym ją skrzywdziła. Chyba nigdy nie byłam typową nastolatką. Jednak pamiętam te stany wielkiego zakochnia. Wszystkie uczucia i sytuacje, jakie się z tym okresem wiązały. Ta książka mi o nich przypomniała. Świetne znów wrócić do takich wspomnień.
Akcja toczy się w dość dobrze mi znanych okolicach. Za to między innymi kocham książki polskich autorów. Bo mogę spacerować po znanych mi miejscach w całkiem inny sposób.
Czy książkę polecam? Tak. To świetna i lekka pozycja w której nastolatki znajdą odzwierciedlenie swoich uczuciowych rozterek, a dorośli z pewnością sięgną pamięcią do wspomnień z dawnych lat, które wywołają uśmiech na ich twarzy. Może nawet lekki rumieniec.
Ta recenzja nie należy do najłatwiejszych. Z młodzieżówkami jakoś nie było mi po drodze. Trochę nie wiem, jak powinnam do niej podejść. Czy ocenić ją z perspektywy siebie jako nastolatki? (jeszcze coś z tych czasów pamiętam 😂) Czy może patrzeć na nią przez pryzmat moich obecnych odczuć i emocji. Teraz myślę, że bardzo bym ją skrzywdziła. Chyba nigdy nie byłam typową...
Sięgacie czasem po młodzieżówki? Nie wiem kiedy ostatnio czytałam coś z tego gatunku 🤔
Po "Oh my god! Sezon liceum" Very York sięgnęłam w ramach BT, który zorganizowała @justus_reads ☺️Jak się okazało jest to debiut polskiej autorki!
Pamiętacie co fajnego spotkało Was w czasach liceum? (Kiedy to było 😱😱)
-----‐------------------------------------
Akcja toczy się w czasach liceum gdzie błahe problemy, dla nastolatków wydają się bardzo poważne, do tego dochodzi burza hormonów, kompleksy na temat wyglądu itp. Pojawiają się pierwsze zauroczenia, po których zdarza się, że przychodzi także rozczarowanie oraz pierwsze samodzielne podejmowanie decyzji.
" Nigdy w życiu nie mieszało się we mnie tyle sprzecznych uczuć - szczęście, że dane mi było poznać smak miłości, smutek, że ta miłość stoi na krawędzi i niechybnie spadnie w otchłań, żal, że tak szybko się kończy (...)"
Każdy z nas zmagał się takim i innymi problemami, więc po części można się trochę utożsamiać z bohaterami. "Oh my God" jest przyjemną młodzieżówką, przy której miło spędziłam wczorajsze niedzielne popołudnie.
Lekka, momentami zabawna opisująca przygody młodych ludzi i ich zakazaną nastoletnią miłość.
------------‐---‐----------------
W "Oh my God" poznajemy historię szestastoletniej Sary, której pasją staje się śpiewanie. Dzięki temu dziewczyna może choć na chwilę zapomnieć o problemach: rozwód rodziców czy wybór nowej szkoły średniej. Na drodze Sary pojawia się starszy o kilkanaście lat Mariusz. Dziewczyna dołącza do zespołu, w którym gra chłopak. Pierwsza miłość, potajemnie spotkania, wszystko wydaje się takie piękne. Aż do czasu gdy pojawia się Jagna, była dziewczyna Mariusza. Czy różnica wieku będzie przeszkodą dla młodych ludzi do stworzenia szczęśliwego związku?
"Nie zostanę okrzyknięta Kolumbem, jeśli stwierdzę, że gdy jedna rzecz zaczyna się układać, druga się wali jak domek z kart"
Dziękuję @justus_reads za udział w BT 😘😘
Hej,
Sięgacie czasem po młodzieżówki? Nie wiem kiedy ostatnio czytałam coś z tego gatunku 🤔
Po "Oh my god! Sezon liceum" Very York sięgnęłam w ramach BT, który zorganizowała @justus_reads ☺️Jak się okazało jest to debiut polskiej autorki!
Pamiętacie co fajnego spotkało Was w czasach liceum? (Kiedy to było 😱😱)
-----‐------------------------------------
Akcja toczy się w...
Oh my god to książka dla młodzieży jak i starszych odbiorców.
Sara to szesnastoletnia dziewczyna, która musi zmierzyć się z wyborem szkoły oraz jak utrzymać kontakt z przyjaciółmi. W tym wszystkim ukojenie daje jej śpiew. Dzięki Napoleonowi zwanym też Mariuszem, który zaprosił ja do śpiewania w zespole, który założył z przyjaciółm. Napoleon jest gitarzystą w zespole i to on podoba się Sarze. Jednak dziewczyna nie ma odwagi mu tego powiedzieć, ponieważ jest on od niej trochę starszy. Jeśli jesteście ciekawi co się wydarzy między tą dwójką sięgnijcie po książkę.
Oh my god to książka dla młodzieży jak i starszych odbiorców.
Sara to szesnastoletnia dziewczyna, która musi zmierzyć się z wyborem szkoły oraz jak utrzymać kontakt z przyjaciółmi. W tym wszystkim ukojenie daje jej śpiew. Dzięki Napoleonowi zwanym też Mariuszem, który zaprosił ja do śpiewania w zespole, który założył z przyjaciółm. Napoleon jest gitarzystą w zespole i to...
Sarę poznajemy u progu nowego: właśnie wybiera liceum, w którym będzie kontynuować naukę, pierwszy raz się zakochuje, stara się zdobyć sympatię nowych kolegów. Jednocześnie dziewczyna przeżywa nastoletnie dramaty: jej ukochany jest o wiele starszy od niej. Jak o tym powiedzieć rozwiedzionym rodzicom? Jak rywalizować z jego byłą dziewczyną? Czy warto walczyć o tę miłość, wbrew przeciwieństwom losu? Remedium na młodzieńcze rozterki staje się muzyka. Sara odkrywa w sobie talent wokalny i pracuje nad doskonaleniem tej umiejętności. Wstępuje do zespołu, z którym ma zagrać swój pierwszy koncert. Jednocześnie stara się poprawić relacje z siostrą i rodzicami.
Nie jest łatwo być nastolatką w XXI wieku. Autorka porusza w powieści problemy, z jakimi obecnie boryka się młodzież: rozbite rodziny, narkotyki czy podjęcie decyzji o współżyciu i związane z tym komplikacje, nie tylko uczuciowe. Pokazuje jednocześnie jak ważne jest wsparcie najbliższych - rodziców, siostry, przyjaciółki - oraz znalezienie własnej pasji, która staje się motorem działań.
Książka napisana jest lekko i z poczuciem humoru, w sposób przystępny dla przeciętnego nastolatka a przy tym bez wulgaryzmów i przesadnego moralizatorstwa.
Zabawne perypetie i trochę naiwny sposób myślenia Sary nie raz budziły u mnie uśmiech podczas lektury. "Oh my God!" to powieść, którą bez obaw dałabym do przeczytania mojej nastoletniej córce. Szkoda, że jest taka cienka. Niektóre wątki można by bardziej rozwinąć. Mam nadzieję, że Vera York ma w planach kolejne tomy z serii Sezon Liceum. Polecam dla nastolatków i ich rodziców.
Sarę poznajemy u progu nowego: właśnie wybiera liceum, w którym będzie kontynuować naukę, pierwszy raz się zakochuje, stara się zdobyć sympatię nowych kolegów. Jednocześnie dziewczyna przeżywa nastoletnie dramaty: jej ukochany jest o wiele starszy od niej. Jak o tym powiedzieć rozwiedzionym rodzicom? Jak rywalizować z jego byłą dziewczyną? Czy warto walczyć o tę miłość,...
Jest to typowa książka dla młodzieży. Czytając tę pozycję, można sobie z łatwością powspominać swoje lata młodości. Cała historia opisana jest na 200 stronach. Opowiada o szesnastoletniej dziewczynie o imieniu Sara, która zaczęła właśnie naukę w liceum. Hobby nastolatki jest śpiewanie, udaje jej się dostać do zespołu i pełnić funkcję wokalistki. Dziewczyna zakochuje się w koledze z zespołu Mariuszu, który jest od niej starszy o 10 lat. Mimo różnicy wieku para się w sobie zakochuje i zaczyna się spotykać w tajemnicy. Książka bardzo lekka i przyjemna, czytało mi się bardzo szybko. W tej pozycji znajdziemy również małą intrygę. Jest to zabawna historia o nastolatce z rozterkami i kompleksami.
Jest to typowa książka dla młodzieży. Czytając tę pozycję, można sobie z łatwością powspominać swoje lata młodości. Cała historia opisana jest na 200 stronach. Opowiada o szesnastoletniej dziewczynie o imieniu Sara, która zaczęła właśnie naukę w liceum. Hobby nastolatki jest śpiewanie, udaje jej się dostać do zespołu i pełnić funkcję wokalistki. Dziewczyna zakochuje się w...
Mamy tutaj opowieść dla młodzieży. Z jednej strony śmieszną a z drugiej zawierająca problemy, które dla tej grupy wiekowej są dużym wyzwaniem. Szesnastoletnia Sara kończy gimnazjum a rozpoczyna liceum. Jest mocno zestresowana zmianą szkoły, boi się tego, czy się tam odnajdzie oraz, czy znajdzie przyjaciół. Z przyjaciółkami przyrzekają sobie, że będą się spotykać, jednak tak jak każdy z nas wie nie jest to takie łatwe. Dodatkowy problem to mężczyzna starszy od niej o dziesięć lat, w którym się Sara zakochała. Jej hobby to śpiew, dzięki swemu talentowi dziewczyna trafia do zespołu, już niebawem będzie mogła pokazać, na co ją stać, gdyż wystąpią podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
📚
📚
Jeżeli chodzi o moje zdanie co do tej książki to muszę powiedzieć, że jak dla mnie to jest takim przeciętniaczkiem. W książce podobał mi się humor autorki, choć muszę przyznać, że czasem tego było aż za dużo i miałam przesyt. Dzięki autorce cofnęłam się w czasie i powspominałam swoje szkolne lata, które jak dla mnie wydają się odległą przeszłością. W książce został poruszony wątek rozbitej rodziny, kompleksów, zmiany szkoły i towarzyszącym przy tym obawom, bliźniaczki, z którą Sara nie była aż tak mocno związana. Głównym wątkiem była zakazana miłość, wiadomo dla młodzieży to bardzo duży problem a jeszcze, kiedy ta miłość przechodzi bardzo poważną próbę to już masakra. Czyta się dobrze i szybko więc jest to książka na kilka godzinek. Jednak nie zostanie ona w mojej głowie na długo, problemy w niej ukazane jak dla mnie są przeciętne. Jednak dodam, że kiedy byłam w wieku 14-16 lubiłam czytać tego typu książki, obecnie wolę bardziej rozbudowane wątki i ciekawą fabułę a tu mi tego zabrakło. Jednak wiem, że zostanie ona doceniona przez tę grupę wiekową, dla której została stworzona, osoby starsze raczej nie znajdą w niej nic odkrywczego.
Mamy tutaj opowieść dla młodzieży. Z jednej strony śmieszną a z drugiej zawierająca problemy, które dla tej grupy wiekowej są dużym wyzwaniem. Szesnastoletnia Sara kończy gimnazjum a rozpoczyna liceum. Jest mocno zestresowana zmianą szkoły, boi się tego, czy się tam odnajdzie oraz, czy znajdzie przyjaciół. Z przyjaciółkami przyrzekają sobie, że będą się spotykać, jednak tak...
OMG opowiada historię szesnastolatki Sary, której pasją, a zarazem odskocznią od codzienności jest śpiew, do pewnego momentu utwór jest poprostu utworem, dopiero za sprawą kilkanaście lat starszego mężczyzny słowa piosenek nabierają wyrazu. Dziewczyna zaczyna czuć o czym śpiewa i niezawsze są to dobre uczucia. Życie nie jest proste, więc dleczego ona miałaby mieć z górki? To było by nudne. O szczęście trzeba walczyć, a w przypadku Sary problem z różnicą wieku będzie najmniejszym zmartwieniem.
OMG, tyle mogę powiedzieć po lekturze tej książki. Uświadomiła mi ona, że już ewidentnie nie jestem nastolatką, nawet duchem, uwierzycie? Problemy głównej bohaterki były dla mnie banalne, no może poza kompleksami bo to niezależnie od tego ile mamy lat niestety nas nęka. Oczywiście to nie tak, że książka mi się nie podobała, bo autorka świetnie wplotła w nią humor i doprawiła go nutką intrygi zagęszczając tym samym akcje. Jeżeli zapytamy kilka osób co najbardziej je ruszyło w tej historii, otrzymamy różne odpowiedzi w zależności od wieku. Dla jednych największym problemem będzie różnica wieku, dla drugich sytuacja rodzinna dziewczyny, a następni skupia się głównie na intrydze byłej dziewczyny Mariusza. I to właśnie ten ostatni punkt trafił do mnie, jestem strasznie cięta na takie sytuacje i całym sercem kibicowałam Sarze i gitarzyście.
BT mają to do siebie, że je kochamy bo możemy sięgnąć po książki z różnych gatunków, na które normalnie nie zwrócili byśmy uwagi, a tak trafiły w nasze ręce i tym samy poznaliśmy ciekawą historię tak jak w tym przypadku. Ja jestem jak najbardziej na tak i serdecznie polecam ją również Wam.
OMG opowiada historię szesnastolatki Sary, której pasją, a zarazem odskocznią od codzienności jest śpiew, do pewnego momentu utwór jest poprostu utworem, dopiero za sprawą kilkanaście lat starszego mężczyzny słowa piosenek nabierają wyrazu. Dziewczyna zaczyna czuć o czym śpiewa i niezawsze są to dobre uczucia. Życie nie jest proste, więc dleczego ona miałaby mieć z górki?...
Czytałam o tej książce już trochę na instagramie. Kilka osób ją polecało, kilku średnio się podobało. Zatem, gdy pojawiła się akcja Bt, wiedziałam, że wezmę w niej udział. I nie żałuję. Mogłam osobiście poznać pióro autorki oraz choćby myślami wrócić do nastoletnich czasów, ponieważ jest to właśnie pozycja dla młodzieży. Akcja dzieje się w liceum oraz w czasie wolnym młodej dziewczyny o imieniu Sara. Jak to na piętnastolatki przystało spotykają się z koleżankami, szukając swoich drugich połówek. Dzielą między sobą pasję jaką jest muzyka i śpiewanie. Właśnie po koncercie na boże narodzenie wśród artystów zwraca uwagę Sary jeden z gitarzystów o imieniu Mariusz. Oczywiście artysta jest starszy od nastolatki, jednak wypełnia ich chemia i mięta do siebie. Czy uda się połączyć te dwie drogi? Czy będą razem? Jak skomplikuje sytuację życie? Przeczytajcie. Początkowo normalna książka młodzieżowa, taka na jeden wieczór. Akcja jednak z każdą stroną rozkręca się coraz bardziej, od połowy wciągnęło mnie tak, że skończyłam migiem. Myślę, że każdy może coś wynieść z tej pozycji. Chociażby sam fakt, że życie bywa nieprzewidywalne i nie zawsze można zaplanować wszystkiego od a do z, albo to, że nie zawsze układa się wszystko tak jak chcemy. Występują sytuacje niezależne od nas lub też takie, których niekoniecznie chcemy. Jednak myślę, że największą puentą tej książki jest słynne powiedzenie, że "kłamstwo ma krótkie nogi". Prędzej czy później wyjdzie na jaw przekłamanie rzeczywistości, a skutki bywają różne. Podsumowując jak najbardziej zaliczam tę pozycję do dobrych i z chęcią czekam na dalszą twórczość autorki. Momentami książka bawiła do łez, a także przypominała moje nastoletnie lata i wielkie "problemy" nastolatek. Język jak najbardziej swobodny, potoczny, używany na co dzień pośród młodych ludzi, przez co czyta się szybko. Zakończenie przewidywalne, jednak w tego typu książkach nie liczę na jakieś spektakularne zakończenie. Chociaż kierunki akcji czasem zaskakiwały na plus. Po prostu polecam.
Czytałam o tej książce już trochę na instagramie. Kilka osób ją polecało, kilku średnio się podobało. Zatem, gdy pojawiła się akcja Bt, wiedziałam, że wezmę w niej udział. I nie żałuję. Mogłam osobiście poznać pióro autorki oraz choćby myślami wrócić do nastoletnich czasów, ponieważ jest to właśnie pozycja dla młodzieży. Akcja dzieje się w liceum oraz w czasie wolnym młodej...
Sara ma szesnaście lat, siostrę bliźniaczkę, wspaniałych rodziców i właśnie zaczyna naukę w liceum. Wybiera takie z dala od siostry, ma swoje powody.
Mariusz jest dużo starszym mężczyzną (26-letnim), posiada własny zespół. Z Sarą poznali się jakiś czas temu, gdy wspólnie dawali koncert. Obecnie jego zespół szuka wokalu i kiedy się przypadkowo spotykają, mężczyzna proponuje jej udział w kastingu. Dziewczyna go wygrywa, a że uwielbia śpiewać i podkochuje się w Mariuszu, jest bardzo szczęśliwa.
Mimo różnicy wieku mają wiele z sobą wspólnego, a między nimi rodzi się uczucie. Niestety nic nie jest łatwe, gdy 16-latka pokocha dorosłego mężczyznę. Spotykają się w sekrecie, na dodatek pojawia się była Mariusza, która wcale nie chce mieć miana byłej, siostra Sary wpada w kłopoty, a ona robi sobie wrogów praktycznie w całej klasie. Czy Sara pokona problemy? Czy jej związek z Mariuszem ma szansę? W jakie tarapaty wpadła jej siostra?
Cała recenzja na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2020/01/wydawnictwo-novae-res-ksiazka-pt-oh-my.html
Sara ma szesnaście lat, siostrę bliźniaczkę, wspaniałych rodziców i właśnie zaczyna naukę w liceum. Wybiera takie z dala od siostry, ma swoje powody.
Mariusz jest dużo starszym mężczyzną (26-letnim), posiada własny zespół. Z Sarą poznali się jakiś czas temu, gdy wspólnie dawali koncert. Obecnie jego zespół szuka wokalu i kiedy się przypadkowo spotykają, mężczyzna proponuje...
Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi nakanapie.pl, za co bardzo dziękuję! :)
Oh my God! opowiada o, tak naprawdę, 15-letniej Sarze (16, jak mówi okładka, dziewczyna i jej bliźniaczka kończą na sam koniec historii zawartej w książce), która kończy gimnazjum i po wakacjach zaczyna nową szkołę, w większym mieście, gdzie czekają ją nowi ludzie, nowe problemy, smutki i uśmiechy, przyjaźń i...miłość? Wszystko to z muzyką w tle.
Ogólnie oceniam książkę jako taki średniaczek, jednak w kierunku dobrego ;) Gdzieś zabrakło między nami chemii. Nie jest to żadna rewelacja, ale czyta się całkiem przyjemnie, chociaż dla mnie nie była wcale "przezabawna", zaśmiałam się dosłownie raz. Książeczka liczy niespełna 200 stron i niestety, jak na taką objętość, sporo w niej literówek.
Na plus oceniam na pewno to, że Sara nie jest kolejną piękną, o idealnych rozmiarach nastolatką. Tu i ówdzie ma nieco za dużo, a jej włosy zazwyczaj nie chcą jej słuchać ;)
Samo love story całkiem mi się podobało, chociaż wciąż nie potrafię pojąć tego, jak 15-latka (tak, właśnie dlatego uczepiłam się wieku;)) trafia do zespołu z dorosłymi facetami, a jej rodzice jakby nie byli tym zainteresowani. Chociaż zdaję sobie sprawę z tego że różni są ludzie, tak rodzice Sary i Klary zostali przedstawieni jako raczej, hmm... konkretni, odpowiedzialni, troskliwi. No po prostu coś mi w tym mocno zgrzytało.
Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi nakanapie.pl, za co bardzo dziękuję! :)
Oh my God! opowiada o, tak naprawdę, 15-letniej Sarze (16, jak mówi okładka, dziewczyna i jej bliźniaczka kończą na sam koniec historii zawartej w książce), która kończy gimnazjum i po wakacjach zaczyna nową szkołę, w większym mieście, gdzie czekają ją nowi ludzie, nowe problemy, smutki i...
„Oh my god” to historia Sary, która zaczyna naukę w liceum. Ma siostrę bliźniaczkę, zupełnie do siebie niepodobną i głowę pełną marzeń. Szczerze mówiąc, dla mnie nie jest to „typowa” nastolatka, bo z tego co pamietam niewiele osób miało tak ukształtowane zainteresowania w gimnazjum i liceum. A Sara jest wkręcona w śpiewanie i wychodzi jej to świetnie. No i wokół śpiewania kręci się większość scen w książce, bo właśnie podczas koncertu kolęd nasza bohaterka poznaje Napoleona, czyli Mariusza i się w nim podkochuje. Każda nastoletnia miłość jest trudna a ta należy do tych wyjątkowo trudnych, bo Mariusz jest 10 lat starszy. I na tym gruncie spotykamy się już z typowymi „problemami” nastolatek.
Nie jestem ekspertem od literatury młodzieżowej, ale czytało mi się tę książkę bardzo przyjemnie. Znajdziemy tu kilka mądrych rozwiązań nastoletnich problemów szkolnych i emocjonalnych, więc myślę, że młodzież mogłaby z niej skorzystać. Bardzo spodobała mi się dojrzałość Sary w pewnych sytuacjach. Podsumowując, bardzo przyjemna książka i fajny debiut.
„Oh my god” to historia Sary, która zaczyna naukę w liceum. Ma siostrę bliźniaczkę, zupełnie do siebie niepodobną i głowę pełną marzeń. Szczerze mówiąc, dla mnie nie jest to „typowa” nastolatka, bo z tego co pamietam niewiele osób miało tak ukształtowane zainteresowania w gimnazjum i liceum. A Sara jest wkręcona w śpiewanie i wychodzi jej to świetnie. No i wokół śpiewania...
Ostatnio udało mi się przeczytać "Oh My God! Sezon liceum" Very York. To niepozorna książeczka licząca zaledwie 200 stron. Jest napisana w formie pamiętnika. Sara, główna bohaterka, zaczęła uczęszczać do liceum. Poznaje jeszcze w wakacje fajnego faceta i los znów zetknął ich razem podczas dojazdów Sary ze szkoły do domu. Zostaje przez niego zaproszona na casting wokalny do jego zespołu. Wygrywa go i cóż tu dużo pisać, miłość pomiędzy tych dwojgiem zaczyna się rozwijać. Ale jak to w nastoletnim życiu, nic nie jest takie proste XD W międzyczasie Sara boryka się z problemami w szkole, kłopotami siostry bliźniaczki oraz z samą sobą, jej emocjami i decyzjami jakie podjęła. Czytając tą książkę przypomniało mi się wszystko to, co sama kiedyś przeżywałam wydawałoby się dawno temu 😉. Książka jest mega zabawna i do tego dobrze napisana. Dla mnie zawsze jest to priorytet. Autorka zdecydowanie wiedziała o czym pisze.
Porusza dużo ważnych tematów, jednak nie są one ciężkie dla fabuły. Idealnie wtapiają się w treść. Dawno tak dobrze nie bawiłam się przy książce dla młodzieży. Debiut zdecydowanie udany i zachęcam do czytania, zwłaszcza że będzie dalszy ciąg historii 😁
Ostatnio udało mi się przeczytać "Oh My God! Sezon liceum" Very York. To niepozorna książeczka licząca zaledwie 200 stron. Jest napisana w formie pamiętnika. Sara, główna bohaterka, zaczęła uczęszczać do liceum. Poznaje jeszcze w wakacje fajnego faceta i los znów zetknął ich razem podczas dojazdów Sary ze szkoły do domu. Zostaje przez niego zaproszona na casting wokalny do...
Szesnastoletnia dziewczyna Sara Michalik zamieszkująca w małej miejscowości Ryczowółki jest w ostatniej klasie gimnazjum.
Ma siostrę bliźniaczkę Klarę zupełne przeciwieństwo
Sara ma duże kompleksy,wygląda jak chłopczyca.
Klara piękna,zdolna niczego jej nie brakuje.Życie rodzinne nie jest idealne.
Rodzice się rozstali i każde ułożyło sobie życie na nowo.
Dla dziewczyn nie jest to łatwa sytuacja.
Dziewczyny wybierają inne szkoły, a na dodatek w innych miastach.
W gimnazjum poznaje Mariusza, chłopak ma dwadzieścia sześć lat .
Któregoś dnia,kiedy dziewczyna wraca ze szkoły do domu na swojej drodze spotyka ponownie Mariusza o ksywce „Napoleon”,który gra w zespole rockowym.
O składzie czterech chłopaków.
W trakcie rozmowy okazuje się,że brakuje im wokalu.
Chce,żeby dziewczyna była wokalistką,a że lubi śpiewać zgadza się.
Z czasem między dziewczyną a chłopakiem rodzi się uczucie.
Kiedy podczas jednej z prób,Napoleon nie przychodzi na próbę Sara zaczyna się martwić.
Jednak kiedy dostaje sms od chłopaka z wyznaniem miłości jest cała w skowronkach.
Jest jeszcze Jagna, była dziewczyna.
Czy związek dwudziestosześciolatka i szesnastolatki przetrwa?
Czy rodzice zaakceptują miłość dziewczyny?
I jaki związek ma z tym wszystkim Jaga?
Musicie się koniecznie dowiedzieć
Świetny debiut Very York.
Nie jest to typowa przesłodzona historia miłosna nastolatków.
Tylko urzekająca historia pełna humoru o nastolatce i jej rozterkach miłosnych,rodzinnych i szkolnych.A trochę ich było.
Szesnaście lat to bardzo trudny wiek i nie możemy się doczekać pełnoletności.
Pierwsza miłość,zauroczenie,pocałunek to naprawdę fajne czasy.
Życie nastolatki nie jest łatwe musi dokonać wielu wyborów.
Między innymi liceum.
Ten strach przed nowym,czy rówieśnicy nas zaakceptują.
Które z nas nie miało takich dylematów.
Mnie książka bardzo się podobała.
Bardzo ciekawy pomysł autorka miała na połączenie tytułu angielsko-polskiego.
Bohaterowie książki bardzo ciekawi,nie nudni.
Każde z nich ma inną osobowość.
Okładka kolorowa,a dziewczyna na okładce przyciąga oko.
Kto może przeczytać książkę?
Każdy kto lubi lekkie, przyjemne a zarazem z życia wzięte historie.
Bo taka historia może przydarzyć się każdemu nastolatkowi.
Szesnastoletnia dziewczyna Sara Michalik zamieszkująca w małej miejscowości Ryczowółki jest w ostatniej klasie gimnazjum.
Ma siostrę bliźniaczkę Klarę zupełne przeciwieństwo
Sara ma duże kompleksy,wygląda jak chłopczyca.
Klara piękna,zdolna niczego jej nie brakuje.Życie rodzinne nie jest idealne.
Rodzice się rozstali i każde ułożyło sobie życie na nowo.
Dla dziewczyn nie...
Ach! Jak cudownie przenieść się choć na chwilę w pełen emocji i uczuciowych uniesień świat nastolatków ! Ja co prawda lat "naście" miałam jeszcze w ubiegłym wieku, niemniej jednak lubię czasem sięgnąć po literaturę młodzieżową. Czasem mi ona pasuje, czasem nie - tym razem jednak był to strzał w dziesiątkę, gdyż autorka, skrywająca się pod tajemniczym pseudonimem
Vera York napisała w świetnym, lekkim stylu naprawdę niezłą
powieść dla młodszych czytelników.
Cofnijmy się o jedenaście lat, do małego, podłódzkiego miasteczka, w którym mieszka kilkunastoletnia Sara, wraz z rozwiedzioną matką oraz siostrą bliźniaczką. Właśnie rozpoczyna edukację w liceum, z dala od siostry i dawnych koleżanek. Próbuje odnaleźć się w nowym środowisku,
zaprzyjaźnić z klasą, a jednocześnie cały swój wolny czas poświęca swej wielkiej pasji - śpiewaniu. Tak się składa, że zespół z jej miasteczka poszukuje wokalistki. Sara wybiera się na casting i zostaje przyjęta, co jest zwieńczeniem jej marzeń, tym bardziej że podkochuje się w jednym z chłopaków z zespołu... Jest on jednak dużo starszy od
dziewczyny, poza tym uwikłany jest w rozmaite inne historie... - ale o tym sza! Najlepiej przekonajcie się sami, jakie kłody pod nogi zakochanym rzuci bezwzględny los i czy oboje wyjdą z tego bez szwanku !
Książkę czyta się naprawdę dobrze i szybko. Napisana jest lekkim, młodzieżowym językiem - nie ma tu przesadnego moralizatorstwa, zbędnych opisów czy niepotrzebnych dygresji. Jedno co mogę jej zarzucić - jest zdecydowanie za krótka ! Chętnie przeczytałabym o dalszych losach Sary,
zwłaszcza że książka nosi podtytuł: Sezon: liceum, jest więc może szansa na kolejne tomy :)
Ach! Jak cudownie przenieść się choć na chwilę w pełen emocji i uczuciowych uniesień świat nastolatków ! Ja co prawda lat "naście" miałam jeszcze w ubiegłym wieku, niemniej jednak lubię czasem sięgnąć po literaturę młodzieżową. Czasem mi ona pasuje, czasem nie - tym razem jednak był to strzał w dziesiątkę, gdyż autorka, skrywająca się pod tajemniczym pseudonimem
Vera York...
Sara to młoda dziewczyna stojąca u progu dorosłości i wcale nie ma łatwo. Musi radzić sobie z nowym otoczeniem, nowymi znajomościami, rozwodem rodziców i skomplikowanymi relacjami miłosnymi. Wiele wątków mnie zaciekawiło, ale było też dużo takich, które nic nie wnosiły do historii i były nudne. I to trochę psuło mi radość z czytania lektury. Mimo to i tak pochłonęłam ją w jedno popołudnie i bardzo polubiłam Sarę. Często zastanawiałam się jak zachowałabym się na jej miejscu. Książki polskich autorów właśnie mają w sobie coś takiego, że łatwo poczuć ich klimat i wręcz poczuć jakby się tam było. Tym razem też tak było.
Sara to młoda dziewczyna stojąca u progu dorosłości i wcale nie ma łatwo. Musi radzić sobie z nowym otoczeniem, nowymi znajomościami, rozwodem rodziców i skomplikowanymi relacjami miłosnymi. Wiele wątków mnie zaciekawiło, ale było też dużo takich, które nic nie wnosiły do historii i były nudne. I to trochę psuło mi radość z czytania lektury. Mimo to i tak pochłonęłam ją w...
"OH MY GOD!" Vera York
.
Po literaturę młodzieżową nie sięgam często. Jednak dostając propozycję przeczytania książki nie wahałam się ani przez chwilę. I muszę wam powiedzieć, że dobrze zrobiłam bo czytając tę dość krótką historię bawiłam się wyśmienicie.
.
Sara, młoda dziewczyna rozpoczyna naukę w liceum. Trochę trudno jej było odnaleźć się w nowych realiach, nowa szkoła, nowi znajomi, dojazdy z małego miasteczka. Do tego rozwiedzeni rodzice i średnie układy z siostrą bliźniaczką. Dziewczyna próbuje sobie ze wszystkim radzić ale najwięcej radości i zapomnienia o troskach sprawia jej oddawanie się swojej pasji czyli śpiewaniu. Tak się składa, że jej starsi koledzy szukają wokalistki do swojego zespołu. Sara nie czeka ani chwili i wybiera się na casting, tym bardziej, że jednym z członków zespołu dużo starszy Mariusz do którego nastolatka potajemnie wzdycha. Jak zakończą się perypetie dziewczyny i co wyjdzie ze znajomości z Mariuszem? Tego dowiecie się czytając książkę.
.
Tak jak wspomniałam wcześniej, bardzo dobrze bawiłam się czytając tę książkę. Autorka stworzyła ciekawą i zabawną historię o nastolatce, która małymi krokami wkracza w dorosłość Jej perypetie często wywoływały uśmiech na mojej twarzy, a napisanie książki prostym i przystępnym językiem spowodowało, że lekturę przeczytałam w jeden wieczór. Oczywiście nie jest to książka dla każdego, nie ma tu jakiejś wielkiej akcji, dramatów czy wyciskaczy łez. To świetna pozycja na jesienny relax, tym bardziej, że akcja dzieje się właśnie w jesienno zimowych miesiącach zahaczając o święta😁 To pozycja idealna dla nastolatek oraz dla osób chcących przypomnieć sobie licealne lata...czyli dla takich dinozaurów jak ja.
"OH MY GOD!" Vera York
.
Po literaturę młodzieżową nie sięgam często. Jednak dostając propozycję przeczytania książki nie wahałam się ani przez chwilę. I muszę wam powiedzieć, że dobrze zrobiłam bo czytając tę dość krótką historię bawiłam się wyśmienicie.
.
Sara, młoda dziewczyna rozpoczyna naukę w liceum. Trochę trudno jej było odnaleźć się w nowych realiach, nowa szkoła,...
Nastolatki i ich świat. Ich problemy. Marzenia, pragnienia. Pamiętamy jacy sami byliśmy w wieku -nastu tak. Gdy hormony buzują, przygód szukamy na każdym kroku, kosztując zakazanych tematów. Chcemy na już poznać cały świat. Zbadać wszystkie tajemnice i wkroczyć w ten dorosły świat. Tylko czy problemy nastolatków i dorosłych są takie same? Warto szybko dorastać?
Poznajemy naszą zwariowana bohaterkę w ostatniej klasie gimnazjum. Mieszka w małej miejscowości - Ryczywółki. Nasza Sara ma siostrę bliźniaczkę - Klarę. Są swoim totalnym przeciwieństwem. Ich rodzice niestety się rozstali i mają nowych partnerów, których dziewczyny nie do końca akceptują. Bliźniaczki idą do różnych szkół - w dodatku do różnych miast. Już od nowego roku szkolnego bowiem zaczynają etap licealny. Do nowej szkoły, nowej klasy, kolegów, koleżanek, nauczycieli i ich specyficznego podejścia do młodzieży. Jeszcze będąc w gimnazjum Sara poznaje Mariusza o nietypowej ksywie Napoleon. Z kolegami tworzy zespół. Czterech chłopaków i ich sprzęty muzyczne. Tylko brakuje im wokalu. Przypadkiem na dworcu spotykają się ponownie i w tym momencie akcja nabiera tempa. Rozkręca się niczym kolejka stopniowo, coraz szybciej, by w finale o mały włos się nie wykoleić. Na przestrzeni roku szkolnego poznajemy Sarę i jej nowe miejsce nauki. Rówieśników, którzy są indywidualnymi jednostkami. Nauczyciele i ich podejście do uczniów, w tym sposób mówienia, niejednokrotnie wywoływały u mnie napady śmiechu. I w morzu obcych głów Sara trafia na jedną duszyczkę - anioła. A dużo starszy i doświadczony Napoleon wtargnie do jej życia wywracając je do góry nogami.
Świetna historia o nastolatce, która musi zmierzyć się z nowościami na gruncie rodzinnym jak i tym licealnym. Problemy (nie)zwykłej dziewczyny są po części smutne, choć w głównej mierze to farsa błędów i pomyłek nastolatki. To także sposób na akceptację przez rówieśników w nowej szkole. No i oczywiście pierwsza poważna miłość. Jak być w związku z dużo starszym od siebie chłopakiem, gdy on sam ma problemy. Nie dość, że rodzice mogą mieć trudności w zaakceptowaniu tego stanu rzeczy, to jeszcze on sam musi wyprostować sytuacje z Jagną.
Przezabawna historia młodej dziewczyny u progu dorosłości. Do zagmatwanego życia rodzinnego dołącza to uczuciowe. To trudny po części wiek, w którym jesteśmy już prawie dorośli i chcemy być tak traktowani. Odliczamy czas do osiągnięcia magicznej osiemnastki by móc w pełni o sobie decydować. Ale póki nadejdzie ten czas to czeka nas jeszcze góra buzujących hormonów, związki z płcią przeciwną i szkoła średnia. Zmierzenie się z kolejnym etapem w naszym życiu ukształtuje młodego człowieka. To w jakim środowisku się obracamy też jest nie bez znaczenia. Problemy młodzieńcze choć po części podchodzące pod dorosłość. Pamiętamy jak to było u nas, gdy mieliśmy tyle lat co Sara? Zapraszam do lektury po wspomnienia i poznania historii Sary.
Polecam agazlotowlosaiksiazki.blogspot.com
Nastolatki i ich świat. Ich problemy. Marzenia, pragnienia. Pamiętamy jacy sami byliśmy w wieku -nastu tak. Gdy hormony buzują, przygód szukamy na każdym kroku, kosztując zakazanych tematów. Chcemy na już poznać cały świat. Zbadać wszystkie tajemnice i wkroczyć w ten dorosły świat. Tylko czy problemy nastolatków i dorosłych są takie same? Warto szybko dorastać?
OH MY GOD! czyli debiutancka książka tajemniczej Autorki VERY YORK od Wydawnictwa Novae Res z gatunku literatura młodzieżowa, która swoją premierę miała 7 listopada 2019 roku. Po zapoznaniu się z okładkowym opisem stwierdziłam, że główna bohaterka to rozkapryszona nastolatka, która nie wzbudzi mojej sympatii. Było zupełnie odwrotnie – polubiłam Sarę i kibicowałam jej do samego końca. Chociaż trochę z niej „niesforny aniołek”, który czasem wpada w kłopoty, to jednak jest też wnikliwym obserwatorem ludzi i otoczenia oraz niezłym analitykiem – uwielbia rozważać różne opcje, wyliczając je w myślach w podpunktach a) b) c) d).
Po przeczytaniu już kilu stron pojawiło się pytanie: Ile w Sarze jest Very York? oraz Czy Autorka pisała książkę tuż przez jej wydaniem czy może wyciągnęła z szuflady swoje szkolne wspomnienia?
Książka pisana jest z perspektywy 16-letniej Sary. Przypomina trochę pamiętnik. Nie jest podzielona na rozdziały, a nowe wydarzenia rozgraniczają daty. Akcja rozpoczyna się pod koniec 2006 roku i jak dla mnie jest to prolog, bo później szybko przeskakujemy do września 2007, kiedy to Sara zaczyna naukę w nowej szkole i tak startuje SEZON LICEUM. Natomiast w finale docieramy do Świąt Bożego Narodzenia, Sylwestera i początku Nowego 2008 Roku oraz przygotowań do Finału WOŚP, gdzie Sara wraz z zespołem SuMMer WalK ma swój sceniczny debiut (chociaż pierwszą próbą jej wokalnych umiejętności był udział w Szkolnym Festiwalu Piosenki Obcojęzycznej).
Mimo, że akcja książki dzieje się dobrą dekadę temu to jednak dylematy nastolatków wciąż pozostają aktualne (a może nawet w obecnych czasach ich przybyło) – pierwsza miłość, rozwód rodziców, odnalezienie swojego miejsca w grupie rówieśników, dojazdy do szkoły, nowi nauczyciele, wymagania itd. Chociaż wydaje mi się, że współczesnej młodzieży zdecydowanie w tej książce zabraknie nowych technologii, Facebooka czy Snap Chata i niektóre „nowinki” tamtych czasów mogą wydać im się dziś już mocno przestarzałe, np. mata do Twistera, życzenia smsowe, limit połączeń w abonamencie, muzyka z wieży czy dżinsy rurki. To jednak „OH MY GOD!” może być fajnym wspomnieniem dla osób z rocznika lat 90, którzy doskonale znali TE czasy. Tak też było w moim przypadku. Książkę czytało się lekko i szybko. Czasami zastanawiałam się skąd Sara dobiera różne określenia i porównania, które wywoływały uśmiech na twarzy Czytelnika. Polubiłam ją, pomimo, że jest trochę roztrzepana (nie tylko we włosach). I choć czasem zdarzało jej się zrobić jakieś głupstwo to ze względu na jej młody wiek wszystko można wybaczyć. Stopniowo też, przekonywała się o tym, że dorosłe życie to nie bajka, tym samym jest na dobrej drodze by stać się fajnym i wartościowym młodym człowiekiem. Ale OH MY GOD! to oczywiście nie tylko Sara, a spora grupka młodych osób: siostra bliźniaczka Sary – Klara, koleżanka Nela, znajomi z gimnazjum i szkoły średniej, chłopaki z zespołu oraz wielka miłość Sary – Mariusz zwany Napoleonem oraz jego dziewczyna Jagna. Czy będzie z tego miłosny duet, trójką, a może nawet czworokąt? – musicie przekonać się sami. Książkę oceniam bardzo dobrze. Myślę, że jest to fajny start Autorki. Trzymam kciuki za powstanie Sezonu Studia, a potem może Sezon Praca. Fajnie taka kolorowa trójeczka książek wyglądałaby w biblioteczce. A ja z chęcią dowiem się co ciekawego słychać u Sary.
PS. Sprawdziłam, że WOŚP 2008 grała dla dzieci ze schorzeniami laryngologicznymi, więc w książce wszystko się zgadza i może gdzieś wśród nas ma już swój zespół Sara
PS2. Fajnie czyta się książkę właśnie teraz na przełomie listopada i grudnia, wprowadza w świąteczny klimat.
OH MY GOD! czyli debiutancka książka tajemniczej Autorki VERY YORK od Wydawnictwa Novae Res z gatunku literatura młodzieżowa, która swoją premierę miała 7 listopada 2019 roku. Po zapoznaniu się z okładkowym opisem stwierdziłam, że główna bohaterka to rozkapryszona nastolatka, która nie wzbudzi mojej sympatii. Było zupełnie odwrotnie – polubiłam Sarę i kibicowałam jej do...
Kompleksy i burza hormonów to domena wszystkich nastolatków.
Również naszej 16-letniej Sary,która odkrywa,że jej pasją jest śpiewanie.
Pomimo wielu życiowych zawirowań,w jej życiu pojawia się KTOŚ,kto sprawia,że każdy śpiewany na próbie zespołu utwór staje się czymś o wiele więcej...
I chociaż obiekt jej westchnień jest starszy o kilkanaście lat,dla zakochanej dziewczyny nie ma to znaczenia.
Niebawem przekona się,że życie nigdy nie jest tak proste jak byśmy chcieli,a kiedy do akcji wkroczy Jagna-była dziewczyna jej ukochanego-zrobi się naprawdę gorąco💖💖💖💖💖💖💖
Bardzo dziękuję Vero.
Za co?
Za brak zadęcia i patetyczności.
Za brak ,,dobrych"rad.
Za prostotę języka.
Za niespełnione marzenia i za te,które się spełniły.
Za to,że gdy za oknem wiało i lało,w moim sercu rozkwitły wspomnienia mojej szalonej młodości😱😊
Za to,że czytając o perypetiach Sary,uśmiałam się do łez😂😂😂
Za to,że KAŻDA Z NAS może dostrzec w Sarze samą siebie😍💗💖
I w końcu za zrozumienie nastoletniego,pogmatwanego życia💪👍
Vero-książka jest przezabawna i przeurocza.😊💗😊
DZIEWCZYNY-NASTOLATKI-Kupujcie,pożyczajcie,wygrywajcie!!!
Naprawdę warto przeczytać tę książkę👍
To jest bardzo udany debiut...no i..czekam na więcej💋💋💋
Kompleksy i burza hormonów to domena wszystkich nastolatków.
Również naszej 16-letniej Sary,która odkrywa,że jej pasją jest śpiewanie.
Pomimo wielu życiowych zawirowań,w jej życiu pojawia się KTOŚ,kto sprawia,że każdy śpiewany na próbie zespołu utwór staje się czymś o wiele więcej...
I chociaż obiekt jej westchnień jest starszy o kilkanaście lat,dla zakochanej dziewczyny...
Oh my God! To wszystko o życiu każdej nastolatki zamknięte w kilku stronach. Kompleksy, problemy i pasje. Sara ma szesnaście lat a jej pasją jest śpiewanie. Gdy jest ze swoim zespołem wszystkie problemy odchodzą na bok. Kompleksy, skutki rozwodu rodziców, szkolne dylematy - to wszystko się nie liczy, gdy zaczyna śpiewać. Jak każda nastolatka ma swoją tajemniczą miłość, swoje ciche marzenie, o którym nikomu nie mówi. Co jednak, gdy marzenie okaże się bardziej realne niż jej się wydawało? Dopiero wtedy Sara zaczyna zastanawiać się nad różnicą wieku między nimi i nad tym czy w ogóle tego właśnie chce. A życie też nie bywa łaskawe bo wśród dylematów pojawia się też Jagna - była jej ukochanego. Namiesza w jej życiu jeszcze bardziej. Teraz Sara musi zdecydować co zrobić z ich związkiem i czy w ogóle ten trójkąt, a raczej czworokąt ma jakiś sens.
Super książka, którą szybko się czyta. Mi starczył jeden wieczór, a właściwie no (kto też czyta po nocach ręka do góry 😂) Jest to pozycja typowa dla nastolatek przez co nie każdemu się spodoba, ale myślę że warto spróbować. Właśnie przy czytaniu tej książki pomyślałam sobie, że cenię polskich autorów za to, że przy czytaniu czuję jakbym troszkę czytała o sobie. Nawet najbardziej życiowe książki zagraniczne nie oddadzą życia w Polsce 😂 Tu też macie tego trochę, tym bardziej że akcja książki przypada na 2006/2007 rok. Warto przeczytać by przekonać się samemu, to dobra książka na leniwe popołudnie, coś co można przeczytać po przeczytaniu książki, która nas zgięła emocjonalnie lub po prostu była trudna. Oh my God! To książka napisana prostym językiem, którą miło się czyta.
Oh my God! To wszystko o życiu każdej nastolatki zamknięte w kilku stronach. Kompleksy, problemy i pasje. Sara ma szesnaście lat a jej pasją jest śpiewanie. Gdy jest ze swoim zespołem wszystkie problemy odchodzą na bok. Kompleksy, skutki rozwodu rodziców, szkolne dylematy - to wszystko się nie liczy, gdy zaczyna śpiewać. Jak każda nastolatka ma swoją tajemniczą miłość,...
Na wstępie trzeba tu zaznaczyć, że jest to książka typowo młodzieżowa, nie przypadnie więc do gustu każdemu. Główna bohaterka- Sara, której nieodłącznym elementem są wiecznie zmierzwione włosy i dość luźny styl, dorastała w cieniu swojej idealnej siostry bliźniaczki. Jakie z tego wnioski?- kompleksy. Zmaga się z typowymi problemami wieku młodzieńczego, jakimi są odrzucenie, pierwsza miłość oraz odkrywanie siebie i swoich pasji.
Miłość spada na Sarę jak grom z jasnego nieba kiedy tylko poznaje członka jej zespołu- Napoleona, a wszystko co orzechowe, staje się od tej chwili jej ulubieńcem. Bo z kim najłatwiej się nam dogadać? Oczywiście z osobą o podobnych zainteresowaniach.I tu trafił swój na swego. Nawet różnica wieku zawarta między nimi, nie stanowi dla niej problemu. Cóż, nie wszystko jest tak idealne jak sie wydaje. Aby ten związek mógł dojść do skutku, Sara musi najpierw strącić z tronu jego dotychczasową dziewczynę. Jak potoczą się ich wspólne losy?
Jednym słowem- książka jest napisana prostym i przystępnym jezykiem a ilosc jej stron pozwala na pochłonięcie jej w jeden wieczór;)
Na wstępie trzeba tu zaznaczyć, że jest to książka typowo młodzieżowa, nie przypadnie więc do gustu każdemu. Główna bohaterka- Sara, której nieodłącznym elementem są wiecznie zmierzwione włosy i dość luźny styl, dorastała w cieniu swojej idealnej siostry bliźniaczki. Jakie z tego wnioski?- kompleksy. Zmaga się z typowymi problemami wieku młodzieńczego, jakimi są odrzucenie,...
Oh my God! Spodziewałam się czegoś zupełnie innego!
Kiedy okładkowy blurb jest mało precyzyjny, wydumane problemy są osią fabuły, a irytujący bohaterowie odbierają przyjemność z czytania, nie będzie wybitnie, ani nawet dobrze, ale mimo to zdecydowałam się dokończyć lekturę, a następnie po dokładnym tego przemyśleniu nawet zrecenzować, chociaż nie lubię pisać takich tekstów.
Ale zacznijmy od początku, czyli od samego opisu. Jak możemy przeczytać na okładce powieść "to kwintesencja świata nastolatki, opisywana oczami i uczuciami szesnastoletniej Sary". Jeśli wydarzenia, o których czytałam, faktycznie takie są to albo żyję w innym świecie nastolatków, albo to zdanie jest mocno naciągane, podobnie jak większość książkowych problemów. Faktycznie historię poznajemy z perspektywy młodej dziewczyny — Sary (chociaż imię się zgadza — uff), ale główna bohaterka wraz ze swoją siostrą bliźniaczką szesnaste urodziny obchodzi dopiero tak naprawdę na sam koniec książki.
Fabuła — prosta, nieskomplikowana jak to w młodzieżówkach bywa, nie oczekiwałam zbyt wiele. Sara jest w przełomowym momencie swojego życia — kończy gimnazjum i zaczynając liceum, zmienia środowisko i rozstaje się z przyjaciółmi. Największą pasją dziewczyny jest śpiew — utalentowana wokalnie nastolatka trafia do orkiestry, w której może się rozwijać. To właśnie tam poznaje o dziesięć lat starszego chłopaka, w którym bardzo szybko się zakochuje.
Brzmi dobrze, a może raczej typowo dla takich książek, prawda? Po drodze jednak coś się zepsuło. Bardzo nie lubię tego określenia, ale w tym przypadku pasuje idealnie — miałam wrażenie, że bohaterowie są papierowi, a dodatkowo część ich zachowań była mocno irytująca. Niepotrzebne kłótnie, ślepe zauroczenie, problemy spowodowane tylko niewyjaśnieniem prostych spraw — to wszystko tutaj znajdziecie — jak dla mnie mocno naciągane.
Żeby nie skupiać się tylko na minusach, bo żadna książka nie ma tylko ich kilka słów o pozytywach. Pamiętając, że jest to debiut Autorki, można wspomnieć o lekkim piórze i języku dostosowanym do docelowego odbiorcy — nastolatków. Jednym z atutów jest również humor, który prawdopodobnie wpasował się po prostu w mój, ale czasem i jego było już po prostu zbyt dużo.
Powieść to lekka, momentami wręcz infantylna, szybko czytająca się lektura dla młodzieży. Być może docenią ją nastolatkowie, którzy nie czytają wielu książek, ale bardziej wprawny Czytelnik, nawet z docelowej grupy odbiorców, raczej nie znajdzie tu nic dla siebie. Chociaż Autorka podjęła się kilku ważnych tematów, z którymi bardzo często muszą zmierzyć się młodzi ludzie, nie rozbudowała tego problemu, podobnie jak sylwetek swoich bohaterów.
Książka Very York nie była zła, była po prostu przeciętna. Myślę, że Autorka ma potencjał, którego do końca nie wykorzystała i mimo wszystko jestem ciekawa, jakie będą jej kolejne pozycje. Być może jeśli zostaną wydane, kiedyś sięgnę, by się o tym przekonać.
Oh my God! Spodziewałam się czegoś zupełnie innego!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy okładkowy blurb jest mało precyzyjny, wydumane problemy są osią fabuły, a irytujący bohaterowie odbierają przyjemność z czytania, nie będzie wybitnie, ani nawet dobrze, ale mimo to zdecydowałam się dokończyć lekturę, a następnie po dokładnym tego przemyśleniu nawet zrecenzować, chociaż nie lubię pisać takich...
Nie wiem skąd miałam tą młodzieżówkę, ale okazało się, że z autografem :) o autorce żadnych informacji nigdzie znaleźć nie mogę. Co do książki polecam ogromnie! Zero wulgaryzmów dla nastolatek idealna. Pierwsze skrzypce dla mnie gra muzyka. Nawet jak jest tylko opisana to tak jakbyśmy ją słyszeli. Mamy losy pewnej nastolatki, która potrafi śpiewać, zakochała się, ma siostrę bliźniaczkę, rodziców, koleżanki. Świetnie wykreowany świat bohaterów :) nie mamy wrażenia, że ktoś jest pominięty. Każdy bohater drugoplanowy jest wzięty pod uwagę.
Nie wiem skąd miałam tą młodzieżówkę, ale okazało się, że z autografem :) o autorce żadnych informacji nigdzie znaleźć nie mogę. Co do książki polecam ogromnie! Zero wulgaryzmów dla nastolatek idealna. Pierwsze skrzypce dla mnie gra muzyka. Nawet jak jest tylko opisana to tak jakbyśmy ją słyszeli. Mamy losy pewnej nastolatki, która potrafi śpiewać, zakochała się, ma siostrę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzesnastoletniej Sarze podoba się Mateusz. Dołącza do zespołu, do którego i on należy. Zakochują się w sobie, ale ukrywają to przed innymi. Mateusz jest 10 lat starszy od Sary. Czy to nie wpłynie źle na ich związek? Co prawda im dwojgu wcale to nie przeszkadza. Ale pojawia się inny problem. Do życia Mateusza powraca jego poprzednia dziewczyna. Czy życie w trójkącie, choć raczej będzie to czworokąt, nie przerośnie szesnastolatki? Czy ten związek ma szansę przetrwać? Jak to wszystko się potoczy? 🎤🎤🎤🎤🎤🎤🎤
Polecam jako książkę dla nastolatek i tych trochę starszych, jako świetną przygodę. Ukazane są nie tylko perypetie miłosne Sary, ale także temat rozpoczęcia nowej szkoły, kompleksów nastolatek oraz odrodzenia przyjaźni między rodzeństwem.
Na początku byłam znudzona ilością opisow, ale później wszystko rozwinęło się w takim tempie, że nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do ostatniej strony
Szesnastoletniej Sarze podoba się Mateusz. Dołącza do zespołu, do którego i on należy. Zakochują się w sobie, ale ukrywają to przed innymi. Mateusz jest 10 lat starszy od Sary. Czy to nie wpłynie źle na ich związek? Co prawda im dwojgu wcale to nie przeszkadza. Ale pojawia się inny problem. Do życia Mateusza powraca jego poprzednia dziewczyna. Czy życie w trójkącie, choć...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest w porządku. To na pewno można o niej powiedzieć. Nie ma niesamowicie zawrotnej akcji, która trzyma nas w napięciu. Opowiada historie zakochanej w starszym od siebie mężczyźnie dziewczynie . O trudach jakie musi pokonać żeby być szczęśliwa. Mimo tego, że nie ma "zawrotnej akcji" książkę czyta się przyjemnie i polecam ja każdemu kto lubi literaturę młodzieżową.
Książka jest w porządku. To na pewno można o niej powiedzieć. Nie ma niesamowicie zawrotnej akcji, która trzyma nas w napięciu. Opowiada historie zakochanej w starszym od siebie mężczyźnie dziewczynie . O trudach jakie musi pokonać żeby być szczęśliwa. Mimo tego, że nie ma "zawrotnej akcji" książkę czyta się przyjemnie i polecam ja każdemu kto lubi literaturę młodzieżową.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa recenzja nie należy do najłatwiejszych. Z młodzieżówkami jakoś nie było mi po drodze. Trochę nie wiem, jak powinnam do niej podejść. Czy ocenić ją z perspektywy siebie jako nastolatki? (jeszcze coś z tych czasów pamiętam 😂) Czy może patrzeć na nią przez pryzmat moich obecnych odczuć i emocji. Teraz myślę, że bardzo bym ją skrzywdziła. Chyba nigdy nie byłam typową nastolatką. Jednak pamiętam te stany wielkiego zakochnia. Wszystkie uczucia i sytuacje, jakie się z tym okresem wiązały. Ta książka mi o nich przypomniała. Świetne znów wrócić do takich wspomnień.
Akcja toczy się w dość dobrze mi znanych okolicach. Za to między innymi kocham książki polskich autorów. Bo mogę spacerować po znanych mi miejscach w całkiem inny sposób.
Czy książkę polecam? Tak. To świetna i lekka pozycja w której nastolatki znajdą odzwierciedlenie swoich uczuciowych rozterek, a dorośli z pewnością sięgną pamięcią do wspomnień z dawnych lat, które wywołają uśmiech na ich twarzy. Może nawet lekki rumieniec.
Ta recenzja nie należy do najłatwiejszych. Z młodzieżówkami jakoś nie było mi po drodze. Trochę nie wiem, jak powinnam do niej podejść. Czy ocenić ją z perspektywy siebie jako nastolatki? (jeszcze coś z tych czasów pamiętam 😂) Czy może patrzeć na nią przez pryzmat moich obecnych odczuć i emocji. Teraz myślę, że bardzo bym ją skrzywdziła. Chyba nigdy nie byłam typową...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHej,
Sięgacie czasem po młodzieżówki? Nie wiem kiedy ostatnio czytałam coś z tego gatunku 🤔
Po "Oh my god! Sezon liceum" Very York sięgnęłam w ramach BT, który zorganizowała @justus_reads ☺️Jak się okazało jest to debiut polskiej autorki!
Pamiętacie co fajnego spotkało Was w czasach liceum? (Kiedy to było 😱😱)
-----‐------------------------------------
Akcja toczy się w czasach liceum gdzie błahe problemy, dla nastolatków wydają się bardzo poważne, do tego dochodzi burza hormonów, kompleksy na temat wyglądu itp. Pojawiają się pierwsze zauroczenia, po których zdarza się, że przychodzi także rozczarowanie oraz pierwsze samodzielne podejmowanie decyzji.
" Nigdy w życiu nie mieszało się we mnie tyle sprzecznych uczuć - szczęście, że dane mi było poznać smak miłości, smutek, że ta miłość stoi na krawędzi i niechybnie spadnie w otchłań, żal, że tak szybko się kończy (...)"
Każdy z nas zmagał się takim i innymi problemami, więc po części można się trochę utożsamiać z bohaterami. "Oh my God" jest przyjemną młodzieżówką, przy której miło spędziłam wczorajsze niedzielne popołudnie.
Lekka, momentami zabawna opisująca przygody młodych ludzi i ich zakazaną nastoletnią miłość.
------------‐---‐----------------
W "Oh my God" poznajemy historię szestastoletniej Sary, której pasją staje się śpiewanie. Dzięki temu dziewczyna może choć na chwilę zapomnieć o problemach: rozwód rodziców czy wybór nowej szkoły średniej. Na drodze Sary pojawia się starszy o kilkanaście lat Mariusz. Dziewczyna dołącza do zespołu, w którym gra chłopak. Pierwsza miłość, potajemnie spotkania, wszystko wydaje się takie piękne. Aż do czasu gdy pojawia się Jagna, była dziewczyna Mariusza. Czy różnica wieku będzie przeszkodą dla młodych ludzi do stworzenia szczęśliwego związku?
"Nie zostanę okrzyknięta Kolumbem, jeśli stwierdzę, że gdy jedna rzecz zaczyna się układać, druga się wali jak domek z kart"
Dziękuję @justus_reads za udział w BT 😘😘
Hej,
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgacie czasem po młodzieżówki? Nie wiem kiedy ostatnio czytałam coś z tego gatunku 🤔
Po "Oh my god! Sezon liceum" Very York sięgnęłam w ramach BT, który zorganizowała @justus_reads ☺️Jak się okazało jest to debiut polskiej autorki!
Pamiętacie co fajnego spotkało Was w czasach liceum? (Kiedy to było 😱😱)
-----‐------------------------------------
Akcja toczy się w...
Oh my god to książka dla młodzieży jak i starszych odbiorców.
Sara to szesnastoletnia dziewczyna, która musi zmierzyć się z wyborem szkoły oraz jak utrzymać kontakt z przyjaciółmi. W tym wszystkim ukojenie daje jej śpiew. Dzięki Napoleonowi zwanym też Mariuszem, który zaprosił ja do śpiewania w zespole, który założył z przyjaciółm. Napoleon jest gitarzystą w zespole i to on podoba się Sarze. Jednak dziewczyna nie ma odwagi mu tego powiedzieć, ponieważ jest on od niej trochę starszy. Jeśli jesteście ciekawi co się wydarzy między tą dwójką sięgnijcie po książkę.
Oh my god to książka dla młodzieży jak i starszych odbiorców.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSara to szesnastoletnia dziewczyna, która musi zmierzyć się z wyborem szkoły oraz jak utrzymać kontakt z przyjaciółmi. W tym wszystkim ukojenie daje jej śpiew. Dzięki Napoleonowi zwanym też Mariuszem, który zaprosił ja do śpiewania w zespole, który założył z przyjaciółm. Napoleon jest gitarzystą w zespole i to...
Sarę poznajemy u progu nowego: właśnie wybiera liceum, w którym będzie kontynuować naukę, pierwszy raz się zakochuje, stara się zdobyć sympatię nowych kolegów. Jednocześnie dziewczyna przeżywa nastoletnie dramaty: jej ukochany jest o wiele starszy od niej. Jak o tym powiedzieć rozwiedzionym rodzicom? Jak rywalizować z jego byłą dziewczyną? Czy warto walczyć o tę miłość, wbrew przeciwieństwom losu? Remedium na młodzieńcze rozterki staje się muzyka. Sara odkrywa w sobie talent wokalny i pracuje nad doskonaleniem tej umiejętności. Wstępuje do zespołu, z którym ma zagrać swój pierwszy koncert. Jednocześnie stara się poprawić relacje z siostrą i rodzicami.
Nie jest łatwo być nastolatką w XXI wieku. Autorka porusza w powieści problemy, z jakimi obecnie boryka się młodzież: rozbite rodziny, narkotyki czy podjęcie decyzji o współżyciu i związane z tym komplikacje, nie tylko uczuciowe. Pokazuje jednocześnie jak ważne jest wsparcie najbliższych - rodziców, siostry, przyjaciółki - oraz znalezienie własnej pasji, która staje się motorem działań.
Książka napisana jest lekko i z poczuciem humoru, w sposób przystępny dla przeciętnego nastolatka a przy tym bez wulgaryzmów i przesadnego moralizatorstwa.
Zabawne perypetie i trochę naiwny sposób myślenia Sary nie raz budziły u mnie uśmiech podczas lektury. "Oh my God!" to powieść, którą bez obaw dałabym do przeczytania mojej nastoletniej córce. Szkoda, że jest taka cienka. Niektóre wątki można by bardziej rozwinąć. Mam nadzieję, że Vera York ma w planach kolejne tomy z serii Sezon Liceum. Polecam dla nastolatków i ich rodziców.
Sarę poznajemy u progu nowego: właśnie wybiera liceum, w którym będzie kontynuować naukę, pierwszy raz się zakochuje, stara się zdobyć sympatię nowych kolegów. Jednocześnie dziewczyna przeżywa nastoletnie dramaty: jej ukochany jest o wiele starszy od niej. Jak o tym powiedzieć rozwiedzionym rodzicom? Jak rywalizować z jego byłą dziewczyną? Czy warto walczyć o tę miłość,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to typowa książka dla młodzieży. Czytając tę pozycję, można sobie z łatwością powspominać swoje lata młodości. Cała historia opisana jest na 200 stronach. Opowiada o szesnastoletniej dziewczynie o imieniu Sara, która zaczęła właśnie naukę w liceum. Hobby nastolatki jest śpiewanie, udaje jej się dostać do zespołu i pełnić funkcję wokalistki. Dziewczyna zakochuje się w koledze z zespołu Mariuszu, który jest od niej starszy o 10 lat. Mimo różnicy wieku para się w sobie zakochuje i zaczyna się spotykać w tajemnicy. Książka bardzo lekka i przyjemna, czytało mi się bardzo szybko. W tej pozycji znajdziemy również małą intrygę. Jest to zabawna historia o nastolatce z rozterkami i kompleksami.
Jest to typowa książka dla młodzieży. Czytając tę pozycję, można sobie z łatwością powspominać swoje lata młodości. Cała historia opisana jest na 200 stronach. Opowiada o szesnastoletniej dziewczynie o imieniu Sara, która zaczęła właśnie naukę w liceum. Hobby nastolatki jest śpiewanie, udaje jej się dostać do zespołu i pełnić funkcję wokalistki. Dziewczyna zakochuje się w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy tutaj opowieść dla młodzieży. Z jednej strony śmieszną a z drugiej zawierająca problemy, które dla tej grupy wiekowej są dużym wyzwaniem. Szesnastoletnia Sara kończy gimnazjum a rozpoczyna liceum. Jest mocno zestresowana zmianą szkoły, boi się tego, czy się tam odnajdzie oraz, czy znajdzie przyjaciół. Z przyjaciółkami przyrzekają sobie, że będą się spotykać, jednak tak jak każdy z nas wie nie jest to takie łatwe. Dodatkowy problem to mężczyzna starszy od niej o dziesięć lat, w którym się Sara zakochała. Jej hobby to śpiew, dzięki swemu talentowi dziewczyna trafia do zespołu, już niebawem będzie mogła pokazać, na co ją stać, gdyż wystąpią podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
📚
📚
Jeżeli chodzi o moje zdanie co do tej książki to muszę powiedzieć, że jak dla mnie to jest takim przeciętniaczkiem. W książce podobał mi się humor autorki, choć muszę przyznać, że czasem tego było aż za dużo i miałam przesyt. Dzięki autorce cofnęłam się w czasie i powspominałam swoje szkolne lata, które jak dla mnie wydają się odległą przeszłością. W książce został poruszony wątek rozbitej rodziny, kompleksów, zmiany szkoły i towarzyszącym przy tym obawom, bliźniaczki, z którą Sara nie była aż tak mocno związana. Głównym wątkiem była zakazana miłość, wiadomo dla młodzieży to bardzo duży problem a jeszcze, kiedy ta miłość przechodzi bardzo poważną próbę to już masakra. Czyta się dobrze i szybko więc jest to książka na kilka godzinek. Jednak nie zostanie ona w mojej głowie na długo, problemy w niej ukazane jak dla mnie są przeciętne. Jednak dodam, że kiedy byłam w wieku 14-16 lubiłam czytać tego typu książki, obecnie wolę bardziej rozbudowane wątki i ciekawą fabułę a tu mi tego zabrakło. Jednak wiem, że zostanie ona doceniona przez tę grupę wiekową, dla której została stworzona, osoby starsze raczej nie znajdą w niej nic odkrywczego.
Mamy tutaj opowieść dla młodzieży. Z jednej strony śmieszną a z drugiej zawierająca problemy, które dla tej grupy wiekowej są dużym wyzwaniem. Szesnastoletnia Sara kończy gimnazjum a rozpoczyna liceum. Jest mocno zestresowana zmianą szkoły, boi się tego, czy się tam odnajdzie oraz, czy znajdzie przyjaciół. Z przyjaciółkami przyrzekają sobie, że będą się spotykać, jednak tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOMG opowiada historię szesnastolatki Sary, której pasją, a zarazem odskocznią od codzienności jest śpiew, do pewnego momentu utwór jest poprostu utworem, dopiero za sprawą kilkanaście lat starszego mężczyzny słowa piosenek nabierają wyrazu. Dziewczyna zaczyna czuć o czym śpiewa i niezawsze są to dobre uczucia. Życie nie jest proste, więc dleczego ona miałaby mieć z górki? To było by nudne. O szczęście trzeba walczyć, a w przypadku Sary problem z różnicą wieku będzie najmniejszym zmartwieniem.
OMG, tyle mogę powiedzieć po lekturze tej książki. Uświadomiła mi ona, że już ewidentnie nie jestem nastolatką, nawet duchem, uwierzycie? Problemy głównej bohaterki były dla mnie banalne, no może poza kompleksami bo to niezależnie od tego ile mamy lat niestety nas nęka. Oczywiście to nie tak, że książka mi się nie podobała, bo autorka świetnie wplotła w nią humor i doprawiła go nutką intrygi zagęszczając tym samym akcje. Jeżeli zapytamy kilka osób co najbardziej je ruszyło w tej historii, otrzymamy różne odpowiedzi w zależności od wieku. Dla jednych największym problemem będzie różnica wieku, dla drugich sytuacja rodzinna dziewczyny, a następni skupia się głównie na intrydze byłej dziewczyny Mariusza. I to właśnie ten ostatni punkt trafił do mnie, jestem strasznie cięta na takie sytuacje i całym sercem kibicowałam Sarze i gitarzyście.
BT mają to do siebie, że je kochamy bo możemy sięgnąć po książki z różnych gatunków, na które normalnie nie zwrócili byśmy uwagi, a tak trafiły w nasze ręce i tym samy poznaliśmy ciekawą historię tak jak w tym przypadku. Ja jestem jak najbardziej na tak i serdecznie polecam ją również Wam.
OMG opowiada historię szesnastolatki Sary, której pasją, a zarazem odskocznią od codzienności jest śpiew, do pewnego momentu utwór jest poprostu utworem, dopiero za sprawą kilkanaście lat starszego mężczyzny słowa piosenek nabierają wyrazu. Dziewczyna zaczyna czuć o czym śpiewa i niezawsze są to dobre uczucia. Życie nie jest proste, więc dleczego ona miałaby mieć z górki?...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam o tej książce już trochę na instagramie. Kilka osób ją polecało, kilku średnio się podobało. Zatem, gdy pojawiła się akcja Bt, wiedziałam, że wezmę w niej udział. I nie żałuję. Mogłam osobiście poznać pióro autorki oraz choćby myślami wrócić do nastoletnich czasów, ponieważ jest to właśnie pozycja dla młodzieży. Akcja dzieje się w liceum oraz w czasie wolnym młodej dziewczyny o imieniu Sara. Jak to na piętnastolatki przystało spotykają się z koleżankami, szukając swoich drugich połówek. Dzielą między sobą pasję jaką jest muzyka i śpiewanie. Właśnie po koncercie na boże narodzenie wśród artystów zwraca uwagę Sary jeden z gitarzystów o imieniu Mariusz. Oczywiście artysta jest starszy od nastolatki, jednak wypełnia ich chemia i mięta do siebie. Czy uda się połączyć te dwie drogi? Czy będą razem? Jak skomplikuje sytuację życie? Przeczytajcie. Początkowo normalna książka młodzieżowa, taka na jeden wieczór. Akcja jednak z każdą stroną rozkręca się coraz bardziej, od połowy wciągnęło mnie tak, że skończyłam migiem. Myślę, że każdy może coś wynieść z tej pozycji. Chociażby sam fakt, że życie bywa nieprzewidywalne i nie zawsze można zaplanować wszystkiego od a do z, albo to, że nie zawsze układa się wszystko tak jak chcemy. Występują sytuacje niezależne od nas lub też takie, których niekoniecznie chcemy. Jednak myślę, że największą puentą tej książki jest słynne powiedzenie, że "kłamstwo ma krótkie nogi". Prędzej czy później wyjdzie na jaw przekłamanie rzeczywistości, a skutki bywają różne. Podsumowując jak najbardziej zaliczam tę pozycję do dobrych i z chęcią czekam na dalszą twórczość autorki. Momentami książka bawiła do łez, a także przypominała moje nastoletnie lata i wielkie "problemy" nastolatek. Język jak najbardziej swobodny, potoczny, używany na co dzień pośród młodych ludzi, przez co czyta się szybko. Zakończenie przewidywalne, jednak w tego typu książkach nie liczę na jakieś spektakularne zakończenie. Chociaż kierunki akcji czasem zaskakiwały na plus. Po prostu polecam.
Czytałam o tej książce już trochę na instagramie. Kilka osób ją polecało, kilku średnio się podobało. Zatem, gdy pojawiła się akcja Bt, wiedziałam, że wezmę w niej udział. I nie żałuję. Mogłam osobiście poznać pióro autorki oraz choćby myślami wrócić do nastoletnich czasów, ponieważ jest to właśnie pozycja dla młodzieży. Akcja dzieje się w liceum oraz w czasie wolnym młodej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSara ma szesnaście lat, siostrę bliźniaczkę, wspaniałych rodziców i właśnie zaczyna naukę w liceum. Wybiera takie z dala od siostry, ma swoje powody.
Mariusz jest dużo starszym mężczyzną (26-letnim), posiada własny zespół. Z Sarą poznali się jakiś czas temu, gdy wspólnie dawali koncert. Obecnie jego zespół szuka wokalu i kiedy się przypadkowo spotykają, mężczyzna proponuje jej udział w kastingu. Dziewczyna go wygrywa, a że uwielbia śpiewać i podkochuje się w Mariuszu, jest bardzo szczęśliwa.
Mimo różnicy wieku mają wiele z sobą wspólnego, a między nimi rodzi się uczucie. Niestety nic nie jest łatwe, gdy 16-latka pokocha dorosłego mężczyznę. Spotykają się w sekrecie, na dodatek pojawia się była Mariusza, która wcale nie chce mieć miana byłej, siostra Sary wpada w kłopoty, a ona robi sobie wrogów praktycznie w całej klasie. Czy Sara pokona problemy? Czy jej związek z Mariuszem ma szansę? W jakie tarapaty wpadła jej siostra?
Cała recenzja na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2020/01/wydawnictwo-novae-res-ksiazka-pt-oh-my.html
Sara ma szesnaście lat, siostrę bliźniaczkę, wspaniałych rodziców i właśnie zaczyna naukę w liceum. Wybiera takie z dala od siostry, ma swoje powody.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMariusz jest dużo starszym mężczyzną (26-letnim), posiada własny zespół. Z Sarą poznali się jakiś czas temu, gdy wspólnie dawali koncert. Obecnie jego zespół szuka wokalu i kiedy się przypadkowo spotykają, mężczyzna proponuje...
Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi nakanapie.pl, za co bardzo dziękuję! :)
Oh my God! opowiada o, tak naprawdę, 15-letniej Sarze (16, jak mówi okładka, dziewczyna i jej bliźniaczka kończą na sam koniec historii zawartej w książce), która kończy gimnazjum i po wakacjach zaczyna nową szkołę, w większym mieście, gdzie czekają ją nowi ludzie, nowe problemy, smutki i uśmiechy, przyjaźń i...miłość? Wszystko to z muzyką w tle.
Ogólnie oceniam książkę jako taki średniaczek, jednak w kierunku dobrego ;) Gdzieś zabrakło między nami chemii. Nie jest to żadna rewelacja, ale czyta się całkiem przyjemnie, chociaż dla mnie nie była wcale "przezabawna", zaśmiałam się dosłownie raz. Książeczka liczy niespełna 200 stron i niestety, jak na taką objętość, sporo w niej literówek.
Na plus oceniam na pewno to, że Sara nie jest kolejną piękną, o idealnych rozmiarach nastolatką. Tu i ówdzie ma nieco za dużo, a jej włosy zazwyczaj nie chcą jej słuchać ;)
Samo love story całkiem mi się podobało, chociaż wciąż nie potrafię pojąć tego, jak 15-latka (tak, właśnie dlatego uczepiłam się wieku;)) trafia do zespołu z dorosłymi facetami, a jej rodzice jakby nie byli tym zainteresowani. Chociaż zdaję sobie sprawę z tego że różni są ludzie, tak rodzice Sary i Klary zostali przedstawieni jako raczej, hmm... konkretni, odpowiedzialni, troskliwi. No po prostu coś mi w tym mocno zgrzytało.
Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi nakanapie.pl, za co bardzo dziękuję! :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOh my God! opowiada o, tak naprawdę, 15-letniej Sarze (16, jak mówi okładka, dziewczyna i jej bliźniaczka kończą na sam koniec historii zawartej w książce), która kończy gimnazjum i po wakacjach zaczyna nową szkołę, w większym mieście, gdzie czekają ją nowi ludzie, nowe problemy, smutki i...
„Oh my god” to historia Sary, która zaczyna naukę w liceum. Ma siostrę bliźniaczkę, zupełnie do siebie niepodobną i głowę pełną marzeń. Szczerze mówiąc, dla mnie nie jest to „typowa” nastolatka, bo z tego co pamietam niewiele osób miało tak ukształtowane zainteresowania w gimnazjum i liceum. A Sara jest wkręcona w śpiewanie i wychodzi jej to świetnie. No i wokół śpiewania kręci się większość scen w książce, bo właśnie podczas koncertu kolęd nasza bohaterka poznaje Napoleona, czyli Mariusza i się w nim podkochuje. Każda nastoletnia miłość jest trudna a ta należy do tych wyjątkowo trudnych, bo Mariusz jest 10 lat starszy. I na tym gruncie spotykamy się już z typowymi „problemami” nastolatek.
Nie jestem ekspertem od literatury młodzieżowej, ale czytało mi się tę książkę bardzo przyjemnie. Znajdziemy tu kilka mądrych rozwiązań nastoletnich problemów szkolnych i emocjonalnych, więc myślę, że młodzież mogłaby z niej skorzystać. Bardzo spodobała mi się dojrzałość Sary w pewnych sytuacjach. Podsumowując, bardzo przyjemna książka i fajny debiut.
„Oh my god” to historia Sary, która zaczyna naukę w liceum. Ma siostrę bliźniaczkę, zupełnie do siebie niepodobną i głowę pełną marzeń. Szczerze mówiąc, dla mnie nie jest to „typowa” nastolatka, bo z tego co pamietam niewiele osób miało tak ukształtowane zainteresowania w gimnazjum i liceum. A Sara jest wkręcona w śpiewanie i wychodzi jej to świetnie. No i wokół śpiewania...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio udało mi się przeczytać "Oh My God! Sezon liceum" Very York. To niepozorna książeczka licząca zaledwie 200 stron. Jest napisana w formie pamiętnika. Sara, główna bohaterka, zaczęła uczęszczać do liceum. Poznaje jeszcze w wakacje fajnego faceta i los znów zetknął ich razem podczas dojazdów Sary ze szkoły do domu. Zostaje przez niego zaproszona na casting wokalny do jego zespołu. Wygrywa go i cóż tu dużo pisać, miłość pomiędzy tych dwojgiem zaczyna się rozwijać. Ale jak to w nastoletnim życiu, nic nie jest takie proste XD W międzyczasie Sara boryka się z problemami w szkole, kłopotami siostry bliźniaczki oraz z samą sobą, jej emocjami i decyzjami jakie podjęła. Czytając tą książkę przypomniało mi się wszystko to, co sama kiedyś przeżywałam wydawałoby się dawno temu 😉. Książka jest mega zabawna i do tego dobrze napisana. Dla mnie zawsze jest to priorytet. Autorka zdecydowanie wiedziała o czym pisze.
Porusza dużo ważnych tematów, jednak nie są one ciężkie dla fabuły. Idealnie wtapiają się w treść. Dawno tak dobrze nie bawiłam się przy książce dla młodzieży. Debiut zdecydowanie udany i zachęcam do czytania, zwłaszcza że będzie dalszy ciąg historii 😁
Ostatnio udało mi się przeczytać "Oh My God! Sezon liceum" Very York. To niepozorna książeczka licząca zaledwie 200 stron. Jest napisana w formie pamiętnika. Sara, główna bohaterka, zaczęła uczęszczać do liceum. Poznaje jeszcze w wakacje fajnego faceta i los znów zetknął ich razem podczas dojazdów Sary ze szkoły do domu. Zostaje przez niego zaproszona na casting wokalny do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzesnastoletnia dziewczyna Sara Michalik zamieszkująca w małej miejscowości Ryczowółki jest w ostatniej klasie gimnazjum.
Ma siostrę bliźniaczkę Klarę zupełne przeciwieństwo
Sara ma duże kompleksy,wygląda jak chłopczyca.
Klara piękna,zdolna niczego jej nie brakuje.Życie rodzinne nie jest idealne.
Rodzice się rozstali i każde ułożyło sobie życie na nowo.
Dla dziewczyn nie jest to łatwa sytuacja.
Dziewczyny wybierają inne szkoły, a na dodatek w innych miastach.
W gimnazjum poznaje Mariusza, chłopak ma dwadzieścia sześć lat .
Któregoś dnia,kiedy dziewczyna wraca ze szkoły do domu na swojej drodze spotyka ponownie Mariusza o ksywce „Napoleon”,który gra w zespole rockowym.
O składzie czterech chłopaków.
W trakcie rozmowy okazuje się,że brakuje im wokalu.
Chce,żeby dziewczyna była wokalistką,a że lubi śpiewać zgadza się.
Z czasem między dziewczyną a chłopakiem rodzi się uczucie.
Kiedy podczas jednej z prób,Napoleon nie przychodzi na próbę Sara zaczyna się martwić.
Jednak kiedy dostaje sms od chłopaka z wyznaniem miłości jest cała w skowronkach.
Jest jeszcze Jagna, była dziewczyna.
Czy związek dwudziestosześciolatka i szesnastolatki przetrwa?
Czy rodzice zaakceptują miłość dziewczyny?
I jaki związek ma z tym wszystkim Jaga?
Musicie się koniecznie dowiedzieć
Świetny debiut Very York.
Nie jest to typowa przesłodzona historia miłosna nastolatków.
Tylko urzekająca historia pełna humoru o nastolatce i jej rozterkach miłosnych,rodzinnych i szkolnych.A trochę ich było.
Szesnaście lat to bardzo trudny wiek i nie możemy się doczekać pełnoletności.
Pierwsza miłość,zauroczenie,pocałunek to naprawdę fajne czasy.
Życie nastolatki nie jest łatwe musi dokonać wielu wyborów.
Między innymi liceum.
Ten strach przed nowym,czy rówieśnicy nas zaakceptują.
Które z nas nie miało takich dylematów.
Mnie książka bardzo się podobała.
Bardzo ciekawy pomysł autorka miała na połączenie tytułu angielsko-polskiego.
Bohaterowie książki bardzo ciekawi,nie nudni.
Każde z nich ma inną osobowość.
Okładka kolorowa,a dziewczyna na okładce przyciąga oko.
Kto może przeczytać książkę?
Każdy kto lubi lekkie, przyjemne a zarazem z życia wzięte historie.
Bo taka historia może przydarzyć się każdemu nastolatkowi.
Szesnastoletnia dziewczyna Sara Michalik zamieszkująca w małej miejscowości Ryczowółki jest w ostatniej klasie gimnazjum.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMa siostrę bliźniaczkę Klarę zupełne przeciwieństwo
Sara ma duże kompleksy,wygląda jak chłopczyca.
Klara piękna,zdolna niczego jej nie brakuje.Życie rodzinne nie jest idealne.
Rodzice się rozstali i każde ułożyło sobie życie na nowo.
Dla dziewczyn nie...
Ach! Jak cudownie przenieść się choć na chwilę w pełen emocji i uczuciowych uniesień świat nastolatków ! Ja co prawda lat "naście" miałam jeszcze w ubiegłym wieku, niemniej jednak lubię czasem sięgnąć po literaturę młodzieżową. Czasem mi ona pasuje, czasem nie - tym razem jednak był to strzał w dziesiątkę, gdyż autorka, skrywająca się pod tajemniczym pseudonimem
Vera York napisała w świetnym, lekkim stylu naprawdę niezłą
powieść dla młodszych czytelników.
Cofnijmy się o jedenaście lat, do małego, podłódzkiego miasteczka, w którym mieszka kilkunastoletnia Sara, wraz z rozwiedzioną matką oraz siostrą bliźniaczką. Właśnie rozpoczyna edukację w liceum, z dala od siostry i dawnych koleżanek. Próbuje odnaleźć się w nowym środowisku,
zaprzyjaźnić z klasą, a jednocześnie cały swój wolny czas poświęca swej wielkiej pasji - śpiewaniu. Tak się składa, że zespół z jej miasteczka poszukuje wokalistki. Sara wybiera się na casting i zostaje przyjęta, co jest zwieńczeniem jej marzeń, tym bardziej że podkochuje się w jednym z chłopaków z zespołu... Jest on jednak dużo starszy od
dziewczyny, poza tym uwikłany jest w rozmaite inne historie... - ale o tym sza! Najlepiej przekonajcie się sami, jakie kłody pod nogi zakochanym rzuci bezwzględny los i czy oboje wyjdą z tego bez szwanku !
Książkę czyta się naprawdę dobrze i szybko. Napisana jest lekkim, młodzieżowym językiem - nie ma tu przesadnego moralizatorstwa, zbędnych opisów czy niepotrzebnych dygresji. Jedno co mogę jej zarzucić - jest zdecydowanie za krótka ! Chętnie przeczytałabym o dalszych losach Sary,
zwłaszcza że książka nosi podtytuł: Sezon: liceum, jest więc może szansa na kolejne tomy :)
Ach! Jak cudownie przenieść się choć na chwilę w pełen emocji i uczuciowych uniesień świat nastolatków ! Ja co prawda lat "naście" miałam jeszcze w ubiegłym wieku, niemniej jednak lubię czasem sięgnąć po literaturę młodzieżową. Czasem mi ona pasuje, czasem nie - tym razem jednak był to strzał w dziesiątkę, gdyż autorka, skrywająca się pod tajemniczym pseudonimem
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVera York...
Sara to młoda dziewczyna stojąca u progu dorosłości i wcale nie ma łatwo. Musi radzić sobie z nowym otoczeniem, nowymi znajomościami, rozwodem rodziców i skomplikowanymi relacjami miłosnymi. Wiele wątków mnie zaciekawiło, ale było też dużo takich, które nic nie wnosiły do historii i były nudne. I to trochę psuło mi radość z czytania lektury. Mimo to i tak pochłonęłam ją w jedno popołudnie i bardzo polubiłam Sarę. Często zastanawiałam się jak zachowałabym się na jej miejscu. Książki polskich autorów właśnie mają w sobie coś takiego, że łatwo poczuć ich klimat i wręcz poczuć jakby się tam było. Tym razem też tak było.
Sara to młoda dziewczyna stojąca u progu dorosłości i wcale nie ma łatwo. Musi radzić sobie z nowym otoczeniem, nowymi znajomościami, rozwodem rodziców i skomplikowanymi relacjami miłosnymi. Wiele wątków mnie zaciekawiło, ale było też dużo takich, które nic nie wnosiły do historii i były nudne. I to trochę psuło mi radość z czytania lektury. Mimo to i tak pochłonęłam ją w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"OH MY GOD!" Vera York
.
Po literaturę młodzieżową nie sięgam często. Jednak dostając propozycję przeczytania książki nie wahałam się ani przez chwilę. I muszę wam powiedzieć, że dobrze zrobiłam bo czytając tę dość krótką historię bawiłam się wyśmienicie.
.
Sara, młoda dziewczyna rozpoczyna naukę w liceum. Trochę trudno jej było odnaleźć się w nowych realiach, nowa szkoła, nowi znajomi, dojazdy z małego miasteczka. Do tego rozwiedzeni rodzice i średnie układy z siostrą bliźniaczką. Dziewczyna próbuje sobie ze wszystkim radzić ale najwięcej radości i zapomnienia o troskach sprawia jej oddawanie się swojej pasji czyli śpiewaniu. Tak się składa, że jej starsi koledzy szukają wokalistki do swojego zespołu. Sara nie czeka ani chwili i wybiera się na casting, tym bardziej, że jednym z członków zespołu dużo starszy Mariusz do którego nastolatka potajemnie wzdycha. Jak zakończą się perypetie dziewczyny i co wyjdzie ze znajomości z Mariuszem? Tego dowiecie się czytając książkę.
.
Tak jak wspomniałam wcześniej, bardzo dobrze bawiłam się czytając tę książkę. Autorka stworzyła ciekawą i zabawną historię o nastolatce, która małymi krokami wkracza w dorosłość Jej perypetie często wywoływały uśmiech na mojej twarzy, a napisanie książki prostym i przystępnym językiem spowodowało, że lekturę przeczytałam w jeden wieczór. Oczywiście nie jest to książka dla każdego, nie ma tu jakiejś wielkiej akcji, dramatów czy wyciskaczy łez. To świetna pozycja na jesienny relax, tym bardziej, że akcja dzieje się właśnie w jesienno zimowych miesiącach zahaczając o święta😁 To pozycja idealna dla nastolatek oraz dla osób chcących przypomnieć sobie licealne lata...czyli dla takich dinozaurów jak ja.
"OH MY GOD!" Vera York
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Po literaturę młodzieżową nie sięgam często. Jednak dostając propozycję przeczytania książki nie wahałam się ani przez chwilę. I muszę wam powiedzieć, że dobrze zrobiłam bo czytając tę dość krótką historię bawiłam się wyśmienicie.
.
Sara, młoda dziewczyna rozpoczyna naukę w liceum. Trochę trudno jej było odnaleźć się w nowych realiach, nowa szkoła,...
Nastolatki i ich świat. Ich problemy. Marzenia, pragnienia. Pamiętamy jacy sami byliśmy w wieku -nastu tak. Gdy hormony buzują, przygód szukamy na każdym kroku, kosztując zakazanych tematów. Chcemy na już poznać cały świat. Zbadać wszystkie tajemnice i wkroczyć w ten dorosły świat. Tylko czy problemy nastolatków i dorosłych są takie same? Warto szybko dorastać?
Poznajemy naszą zwariowana bohaterkę w ostatniej klasie gimnazjum. Mieszka w małej miejscowości - Ryczywółki. Nasza Sara ma siostrę bliźniaczkę - Klarę. Są swoim totalnym przeciwieństwem. Ich rodzice niestety się rozstali i mają nowych partnerów, których dziewczyny nie do końca akceptują. Bliźniaczki idą do różnych szkół - w dodatku do różnych miast. Już od nowego roku szkolnego bowiem zaczynają etap licealny. Do nowej szkoły, nowej klasy, kolegów, koleżanek, nauczycieli i ich specyficznego podejścia do młodzieży. Jeszcze będąc w gimnazjum Sara poznaje Mariusza o nietypowej ksywie Napoleon. Z kolegami tworzy zespół. Czterech chłopaków i ich sprzęty muzyczne. Tylko brakuje im wokalu. Przypadkiem na dworcu spotykają się ponownie i w tym momencie akcja nabiera tempa. Rozkręca się niczym kolejka stopniowo, coraz szybciej, by w finale o mały włos się nie wykoleić. Na przestrzeni roku szkolnego poznajemy Sarę i jej nowe miejsce nauki. Rówieśników, którzy są indywidualnymi jednostkami. Nauczyciele i ich podejście do uczniów, w tym sposób mówienia, niejednokrotnie wywoływały u mnie napady śmiechu. I w morzu obcych głów Sara trafia na jedną duszyczkę - anioła. A dużo starszy i doświadczony Napoleon wtargnie do jej życia wywracając je do góry nogami.
Świetna historia o nastolatce, która musi zmierzyć się z nowościami na gruncie rodzinnym jak i tym licealnym. Problemy (nie)zwykłej dziewczyny są po części smutne, choć w głównej mierze to farsa błędów i pomyłek nastolatki. To także sposób na akceptację przez rówieśników w nowej szkole. No i oczywiście pierwsza poważna miłość. Jak być w związku z dużo starszym od siebie chłopakiem, gdy on sam ma problemy. Nie dość, że rodzice mogą mieć trudności w zaakceptowaniu tego stanu rzeczy, to jeszcze on sam musi wyprostować sytuacje z Jagną.
Przezabawna historia młodej dziewczyny u progu dorosłości. Do zagmatwanego życia rodzinnego dołącza to uczuciowe. To trudny po części wiek, w którym jesteśmy już prawie dorośli i chcemy być tak traktowani. Odliczamy czas do osiągnięcia magicznej osiemnastki by móc w pełni o sobie decydować. Ale póki nadejdzie ten czas to czeka nas jeszcze góra buzujących hormonów, związki z płcią przeciwną i szkoła średnia. Zmierzenie się z kolejnym etapem w naszym życiu ukształtuje młodego człowieka. To w jakim środowisku się obracamy też jest nie bez znaczenia. Problemy młodzieńcze choć po części podchodzące pod dorosłość. Pamiętamy jak to było u nas, gdy mieliśmy tyle lat co Sara? Zapraszam do lektury po wspomnienia i poznania historii Sary.
Polecam agazlotowlosaiksiazki.blogspot.com
Nastolatki i ich świat. Ich problemy. Marzenia, pragnienia. Pamiętamy jacy sami byliśmy w wieku -nastu tak. Gdy hormony buzują, przygód szukamy na każdym kroku, kosztując zakazanych tematów. Chcemy na już poznać cały świat. Zbadać wszystkie tajemnice i wkroczyć w ten dorosły świat. Tylko czy problemy nastolatków i dorosłych są takie same? Warto szybko dorastać?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to...
OH MY GOD! czyli debiutancka książka tajemniczej Autorki VERY YORK od Wydawnictwa Novae Res z gatunku literatura młodzieżowa, która swoją premierę miała 7 listopada 2019 roku. Po zapoznaniu się z okładkowym opisem stwierdziłam, że główna bohaterka to rozkapryszona nastolatka, która nie wzbudzi mojej sympatii. Było zupełnie odwrotnie – polubiłam Sarę i kibicowałam jej do samego końca. Chociaż trochę z niej „niesforny aniołek”, który czasem wpada w kłopoty, to jednak jest też wnikliwym obserwatorem ludzi i otoczenia oraz niezłym analitykiem – uwielbia rozważać różne opcje, wyliczając je w myślach w podpunktach a) b) c) d).
Po przeczytaniu już kilu stron pojawiło się pytanie: Ile w Sarze jest Very York? oraz Czy Autorka pisała książkę tuż przez jej wydaniem czy może wyciągnęła z szuflady swoje szkolne wspomnienia?
Książka pisana jest z perspektywy 16-letniej Sary. Przypomina trochę pamiętnik. Nie jest podzielona na rozdziały, a nowe wydarzenia rozgraniczają daty. Akcja rozpoczyna się pod koniec 2006 roku i jak dla mnie jest to prolog, bo później szybko przeskakujemy do września 2007, kiedy to Sara zaczyna naukę w nowej szkole i tak startuje SEZON LICEUM. Natomiast w finale docieramy do Świąt Bożego Narodzenia, Sylwestera i początku Nowego 2008 Roku oraz przygotowań do Finału WOŚP, gdzie Sara wraz z zespołem SuMMer WalK ma swój sceniczny debiut (chociaż pierwszą próbą jej wokalnych umiejętności był udział w Szkolnym Festiwalu Piosenki Obcojęzycznej).
Mimo, że akcja książki dzieje się dobrą dekadę temu to jednak dylematy nastolatków wciąż pozostają aktualne (a może nawet w obecnych czasach ich przybyło) – pierwsza miłość, rozwód rodziców, odnalezienie swojego miejsca w grupie rówieśników, dojazdy do szkoły, nowi nauczyciele, wymagania itd. Chociaż wydaje mi się, że współczesnej młodzieży zdecydowanie w tej książce zabraknie nowych technologii, Facebooka czy Snap Chata i niektóre „nowinki” tamtych czasów mogą wydać im się dziś już mocno przestarzałe, np. mata do Twistera, życzenia smsowe, limit połączeń w abonamencie, muzyka z wieży czy dżinsy rurki. To jednak „OH MY GOD!” może być fajnym wspomnieniem dla osób z rocznika lat 90, którzy doskonale znali TE czasy. Tak też było w moim przypadku. Książkę czytało się lekko i szybko. Czasami zastanawiałam się skąd Sara dobiera różne określenia i porównania, które wywoływały uśmiech na twarzy Czytelnika. Polubiłam ją, pomimo, że jest trochę roztrzepana (nie tylko we włosach). I choć czasem zdarzało jej się zrobić jakieś głupstwo to ze względu na jej młody wiek wszystko można wybaczyć. Stopniowo też, przekonywała się o tym, że dorosłe życie to nie bajka, tym samym jest na dobrej drodze by stać się fajnym i wartościowym młodym człowiekiem. Ale OH MY GOD! to oczywiście nie tylko Sara, a spora grupka młodych osób: siostra bliźniaczka Sary – Klara, koleżanka Nela, znajomi z gimnazjum i szkoły średniej, chłopaki z zespołu oraz wielka miłość Sary – Mariusz zwany Napoleonem oraz jego dziewczyna Jagna. Czy będzie z tego miłosny duet, trójką, a może nawet czworokąt? – musicie przekonać się sami. Książkę oceniam bardzo dobrze. Myślę, że jest to fajny start Autorki. Trzymam kciuki za powstanie Sezonu Studia, a potem może Sezon Praca. Fajnie taka kolorowa trójeczka książek wyglądałaby w biblioteczce. A ja z chęcią dowiem się co ciekawego słychać u Sary.
PS. Sprawdziłam, że WOŚP 2008 grała dla dzieci ze schorzeniami laryngologicznymi, więc w książce wszystko się zgadza i może gdzieś wśród nas ma już swój zespół Sara
PS2. Fajnie czyta się książkę właśnie teraz na przełomie listopada i grudnia, wprowadza w świąteczny klimat.
OH MY GOD! czyli debiutancka książka tajemniczej Autorki VERY YORK od Wydawnictwa Novae Res z gatunku literatura młodzieżowa, która swoją premierę miała 7 listopada 2019 roku. Po zapoznaniu się z okładkowym opisem stwierdziłam, że główna bohaterka to rozkapryszona nastolatka, która nie wzbudzi mojej sympatii. Było zupełnie odwrotnie – polubiłam Sarę i kibicowałam jej do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKompleksy i burza hormonów to domena wszystkich nastolatków.
Również naszej 16-letniej Sary,która odkrywa,że jej pasją jest śpiewanie.
Pomimo wielu życiowych zawirowań,w jej życiu pojawia się KTOŚ,kto sprawia,że każdy śpiewany na próbie zespołu utwór staje się czymś o wiele więcej...
I chociaż obiekt jej westchnień jest starszy o kilkanaście lat,dla zakochanej dziewczyny nie ma to znaczenia.
Niebawem przekona się,że życie nigdy nie jest tak proste jak byśmy chcieli,a kiedy do akcji wkroczy Jagna-była dziewczyna jej ukochanego-zrobi się naprawdę gorąco💖💖💖💖💖💖💖
Bardzo dziękuję Vero.
Za co?
Za brak zadęcia i patetyczności.
Za brak ,,dobrych"rad.
Za prostotę języka.
Za niespełnione marzenia i za te,które się spełniły.
Za to,że gdy za oknem wiało i lało,w moim sercu rozkwitły wspomnienia mojej szalonej młodości😱😊
Za to,że czytając o perypetiach Sary,uśmiałam się do łez😂😂😂
Za to,że KAŻDA Z NAS może dostrzec w Sarze samą siebie😍💗💖
I w końcu za zrozumienie nastoletniego,pogmatwanego życia💪👍
Vero-książka jest przezabawna i przeurocza.😊💗😊
DZIEWCZYNY-NASTOLATKI-Kupujcie,pożyczajcie,wygrywajcie!!!
Naprawdę warto przeczytać tę książkę👍
To jest bardzo udany debiut...no i..czekam na więcej💋💋💋
Kompleksy i burza hormonów to domena wszystkich nastolatków.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRównież naszej 16-letniej Sary,która odkrywa,że jej pasją jest śpiewanie.
Pomimo wielu życiowych zawirowań,w jej życiu pojawia się KTOŚ,kto sprawia,że każdy śpiewany na próbie zespołu utwór staje się czymś o wiele więcej...
I chociaż obiekt jej westchnień jest starszy o kilkanaście lat,dla zakochanej dziewczyny...
Oh my God! To wszystko o życiu każdej nastolatki zamknięte w kilku stronach. Kompleksy, problemy i pasje. Sara ma szesnaście lat a jej pasją jest śpiewanie. Gdy jest ze swoim zespołem wszystkie problemy odchodzą na bok. Kompleksy, skutki rozwodu rodziców, szkolne dylematy - to wszystko się nie liczy, gdy zaczyna śpiewać. Jak każda nastolatka ma swoją tajemniczą miłość, swoje ciche marzenie, o którym nikomu nie mówi. Co jednak, gdy marzenie okaże się bardziej realne niż jej się wydawało? Dopiero wtedy Sara zaczyna zastanawiać się nad różnicą wieku między nimi i nad tym czy w ogóle tego właśnie chce. A życie też nie bywa łaskawe bo wśród dylematów pojawia się też Jagna - była jej ukochanego. Namiesza w jej życiu jeszcze bardziej. Teraz Sara musi zdecydować co zrobić z ich związkiem i czy w ogóle ten trójkąt, a raczej czworokąt ma jakiś sens.
Super książka, którą szybko się czyta. Mi starczył jeden wieczór, a właściwie no (kto też czyta po nocach ręka do góry 😂) Jest to pozycja typowa dla nastolatek przez co nie każdemu się spodoba, ale myślę że warto spróbować. Właśnie przy czytaniu tej książki pomyślałam sobie, że cenię polskich autorów za to, że przy czytaniu czuję jakbym troszkę czytała o sobie. Nawet najbardziej życiowe książki zagraniczne nie oddadzą życia w Polsce 😂 Tu też macie tego trochę, tym bardziej że akcja książki przypada na 2006/2007 rok. Warto przeczytać by przekonać się samemu, to dobra książka na leniwe popołudnie, coś co można przeczytać po przeczytaniu książki, która nas zgięła emocjonalnie lub po prostu była trudna. Oh my God! To książka napisana prostym językiem, którą miło się czyta.
Oh my God! To wszystko o życiu każdej nastolatki zamknięte w kilku stronach. Kompleksy, problemy i pasje. Sara ma szesnaście lat a jej pasją jest śpiewanie. Gdy jest ze swoim zespołem wszystkie problemy odchodzą na bok. Kompleksy, skutki rozwodu rodziców, szkolne dylematy - to wszystko się nie liczy, gdy zaczyna śpiewać. Jak każda nastolatka ma swoją tajemniczą miłość,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie trzeba tu zaznaczyć, że jest to książka typowo młodzieżowa, nie przypadnie więc do gustu każdemu. Główna bohaterka- Sara, której nieodłącznym elementem są wiecznie zmierzwione włosy i dość luźny styl, dorastała w cieniu swojej idealnej siostry bliźniaczki. Jakie z tego wnioski?- kompleksy. Zmaga się z typowymi problemami wieku młodzieńczego, jakimi są odrzucenie, pierwsza miłość oraz odkrywanie siebie i swoich pasji.
Miłość spada na Sarę jak grom z jasnego nieba kiedy tylko poznaje członka jej zespołu- Napoleona, a wszystko co orzechowe, staje się od tej chwili jej ulubieńcem. Bo z kim najłatwiej się nam dogadać? Oczywiście z osobą o podobnych zainteresowaniach.I tu trafił swój na swego. Nawet różnica wieku zawarta między nimi, nie stanowi dla niej problemu. Cóż, nie wszystko jest tak idealne jak sie wydaje. Aby ten związek mógł dojść do skutku, Sara musi najpierw strącić z tronu jego dotychczasową dziewczynę. Jak potoczą się ich wspólne losy?
Jednym słowem- książka jest napisana prostym i przystępnym jezykiem a ilosc jej stron pozwala na pochłonięcie jej w jeden wieczór;)
Na wstępie trzeba tu zaznaczyć, że jest to książka typowo młodzieżowa, nie przypadnie więc do gustu każdemu. Główna bohaterka- Sara, której nieodłącznym elementem są wiecznie zmierzwione włosy i dość luźny styl, dorastała w cieniu swojej idealnej siostry bliźniaczki. Jakie z tego wnioski?- kompleksy. Zmaga się z typowymi problemami wieku młodzieńczego, jakimi są odrzucenie,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to