Wróć na stronę książki

Oceny książki Oh my God! Sezon liceum

Średnia ocen
7,3 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1075
576

Na półkach: , , ,

Oh my God! Spodziewałam się czegoś zupełnie innego!

Kiedy okładkowy blurb jest mało precyzyjny, wydumane problemy są osią fabuły, a irytujący bohaterowie odbierają przyjemność z czytania, nie będzie wybitnie, ani nawet dobrze, ale mimo to zdecydowałam się dokończyć lekturę, a następnie po dokładnym tego przemyśleniu nawet zrecenzować, chociaż nie lubię pisać takich tekstów.

Ale zacznijmy od początku, czyli od samego opisu. Jak możemy przeczytać na okładce powieść "to kwintesencja świata nastolatki, opisywana oczami i uczuciami szesnastoletniej Sary". Jeśli wydarzenia, o których czytałam, faktycznie takie są to albo żyję w innym świecie nastolatków, albo to zdanie jest mocno naciągane, podobnie jak większość książkowych problemów. Faktycznie historię poznajemy z perspektywy młodej dziewczyny — Sary (chociaż imię się zgadza — uff), ale główna bohaterka wraz ze swoją siostrą bliźniaczką szesnaste urodziny obchodzi dopiero tak naprawdę na sam koniec książki.

Fabuła — prosta, nieskomplikowana jak to w młodzieżówkach bywa, nie oczekiwałam zbyt wiele. Sara jest w przełomowym momencie swojego życia — kończy gimnazjum i zaczynając liceum, zmienia środowisko i rozstaje się z przyjaciółmi. Największą pasją dziewczyny jest śpiew — utalentowana wokalnie nastolatka trafia do orkiestry, w której może się rozwijać. To właśnie tam poznaje o dziesięć lat starszego chłopaka, w którym bardzo szybko się zakochuje.

Brzmi dobrze, a może raczej typowo dla takich książek, prawda? Po drodze jednak coś się zepsuło. Bardzo nie lubię tego określenia, ale w tym przypadku pasuje idealnie — miałam wrażenie, że bohaterowie są papierowi, a dodatkowo część ich zachowań była mocno irytująca. Niepotrzebne kłótnie, ślepe zauroczenie, problemy spowodowane tylko niewyjaśnieniem prostych spraw — to wszystko tutaj znajdziecie — jak dla mnie mocno naciągane.

Żeby nie skupiać się tylko na minusach, bo żadna książka nie ma tylko ich kilka słów o pozytywach. Pamiętając, że jest to debiut Autorki, można wspomnieć o lekkim piórze i języku dostosowanym do docelowego odbiorcy — nastolatków. Jednym z atutów jest również humor, który prawdopodobnie wpasował się po prostu w mój, ale czasem i jego było już po prostu zbyt dużo.

Powieść to lekka, momentami wręcz infantylna, szybko czytająca się lektura dla młodzieży. Być może docenią ją nastolatkowie, którzy nie czytają wielu książek, ale bardziej wprawny Czytelnik, nawet z docelowej grupy odbiorców, raczej nie znajdzie tu nic dla siebie. Chociaż Autorka podjęła się kilku ważnych tematów, z którymi bardzo często muszą zmierzyć się młodzi ludzie, nie rozbudowała tego problemu, podobnie jak sylwetek swoich bohaterów.

Książka Very York nie była zła, była po prostu przeciętna. Myślę, że Autorka ma potencjał, którego do końca nie wykorzystała i mimo wszystko jestem ciekawa, jakie będą jej kolejne pozycje. Być może jeśli zostaną wydane, kiedyś sięgnę, by się o tym przekonać.

Oh my God! Spodziewałam się czegoś zupełnie innego!

Kiedy okładkowy blurb jest mało precyzyjny, wydumane problemy są osią fabuły, a irytujący bohaterowie odbierają przyjemność z czytania, nie będzie wybitnie, ani nawet dobrze, ale mimo to zdecydowałam się dokończyć lekturę, a następnie po dokładnym tego przemyśleniu nawet zrecenzować, chociaż nie lubię pisać takich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1269
1125

Na półkach: , , ,

Nie wiem skąd miałam tą młodzieżówkę, ale okazało się, że z autografem :) o autorce żadnych informacji nigdzie znaleźć nie mogę. Co do książki polecam ogromnie! Zero wulgaryzmów dla nastolatek idealna. Pierwsze skrzypce dla mnie gra muzyka. Nawet jak jest tylko opisana to tak jakbyśmy ją słyszeli. Mamy losy pewnej nastolatki, która potrafi śpiewać, zakochała się, ma siostrę bliźniaczkę, rodziców, koleżanki. Świetnie wykreowany świat bohaterów :) nie mamy wrażenia, że ktoś jest pominięty. Każdy bohater drugoplanowy jest wzięty pod uwagę.

Nie wiem skąd miałam tą młodzieżówkę, ale okazało się, że z autografem :) o autorce żadnych informacji nigdzie znaleźć nie mogę. Co do książki polecam ogromnie! Zero wulgaryzmów dla nastolatek idealna. Pierwsze skrzypce dla mnie gra muzyka. Nawet jak jest tylko opisana to tak jakbyśmy ją słyszeli. Mamy losy pewnej nastolatki, która potrafi śpiewać, zakochała się, ma siostrę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
443
435

Na półkach:

Szesnastoletniej Sarze podoba się Mateusz. Dołącza do zespołu, do którego i on należy. Zakochują się w sobie, ale ukrywają to przed innymi. Mateusz jest 10 lat starszy od Sary. Czy to nie wpłynie źle na ich związek? Co prawda im dwojgu wcale to nie przeszkadza. Ale pojawia się inny problem. Do życia Mateusza powraca jego poprzednia dziewczyna. Czy życie w trójkącie, choć raczej będzie to czworokąt, nie przerośnie szesnastolatki? Czy ten związek ma szansę przetrwać? Jak to wszystko się potoczy? 🎤🎤🎤🎤🎤🎤🎤
Polecam jako książkę dla nastolatek i tych trochę starszych, jako świetną przygodę. Ukazane są nie tylko perypetie miłosne Sary, ale także temat rozpoczęcia nowej szkoły, kompleksów nastolatek oraz odrodzenia przyjaźni między rodzeństwem.
Na początku byłam znudzona ilością opisow, ale później wszystko rozwinęło się w takim tempie, że nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do ostatniej strony

Szesnastoletniej Sarze podoba się Mateusz. Dołącza do zespołu, do którego i on należy. Zakochują się w sobie, ale ukrywają to przed innymi. Mateusz jest 10 lat starszy od Sary. Czy to nie wpłynie źle na ich związek? Co prawda im dwojgu wcale to nie przeszkadza. Ale pojawia się inny problem. Do życia Mateusza powraca jego poprzednia dziewczyna. Czy życie w trójkącie, choć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to