~ Wyobraź sobie że Twoje dziecko znika ?
Od tak rozpływa się w powietrzu ,mieszkanie jest nienaruszone a drzwi zamknięte na klucz ? Wraz z siedmiomiesięcznym dzieckiem znikają jego wszystkie ubranka, butelki , nie pozostaje nic ,dosłownie nic ....
Wychodzisz z domu ,szukasz ale niczego nie pamiętasz, policja zaczyna podejrzewać cię o najgorsze.
Nikt nie wierzy w zaginięcie za to że zwariowałaś już tak ...
To i wiele więcej przeżyje w powieści nasza bohaterka, książka to jedna wielka tajemnica ,która porywa i wywołuje ciarki ,w magiczny sposób pochłania nas od początku do końca, po czym zakończenie daje nam tak wielki zastrzyk emocji że jesteśmy w szoku !!
Zdecydowanie polecam, jeden z lepszych thrillerów które ostatnio czytałam 👌
~ Wyobraź sobie że Twoje dziecko znika ?
Od tak rozpływa się w powietrzu ,mieszkanie jest nienaruszone a drzwi zamknięte na klucz ? Wraz z siedmiomiesięcznym dzieckiem znikają jego wszystkie ubranka, butelki , nie pozostaje nic ,dosłownie nic ....
Wychodzisz z domu ,szukasz ale niczego nie pamiętasz, policja zaczyna podejrzewać cię o najgorsze.
Nikt nie wierzy w...
Cóż… Na początku historia wydawała się interesująca. Tajemnicze zniknięcie dziecka, okoliczności sugerujące winę matki, która nie pamięta ostatnich dni. W momencie kiedy główna bohaterka trafia do zakładu psychiatrycznego wiadomo już, że najpewniej dziecko nie zostało przez nią skrzywdzone ani ukryte. Kończy się walka z czasem i tak naprawdę emocje gasną. Gdy Estelle zaczyna stopniowo przypominać sobie przebieg wydarzeń, to odkrywane karty są coraz bardziej nieprawdopodobne i nierealne. Absurdy, związane np. z napisaniem przez matkę listu z przyznaniem się do winy i pobudki „próby samobójczej”, „doprowadzenie się do porządku” po brutalnym ataku Liebermana, zakopywanie zwłok pod wpływem narkotyków, wizyta Anny, która ponownie chce porwać Mię i wiele, wiele innych sprawiły, że dla mnie ta pozycja jest abstrakcyjna i nierzeczywista na tyle, że jedyne emocje jakie mi towarzyszyły, to poczucie zniecierpliwienia kiedy ten „cyrk” się skończy.
Cóż… Na początku historia wydawała się interesująca. Tajemnicze zniknięcie dziecka, okoliczności sugerujące winę matki, która nie pamięta ostatnich dni. W momencie kiedy główna bohaterka trafia do zakładu psychiatrycznego wiadomo już, że najpewniej dziecko nie zostało przez nią skrzywdzone ani ukryte. Kończy się walka z czasem i tak naprawdę emocje gasną. Gdy Estelle...
Książka Gdzie jest Mia jest całkiem udanym debiutem autorki, pisanym przyjemnym, lekki stylem i z nutką tajemnicy.
Estelle Paradise zostaje znaleziona na dnie wąwozu z raną postrzałową głowy... Cudem przeżyła... coś? Próbę samobójczą? Próbę morderstwa? Wypadek?
To jednak nie najważniejsza sprawa. Zaginęła jej mała córeczka Mia. Kobieta cierpi na amnezję i nie ma pojęcia, co się stało z dzieckiem...
Wszystko wskazuje jednak na to, że dziecko zaginęło jeszcze przed jej wypadkiem. Dowody jak i strzępki wspomnień i odczuć rzucają największe podejrzenia na Estelle.
Kobieta musi stoczyć bitwę z własną podświadomością i pamięcią by odszukać córkę... lub jej ciało. Czy matka byłaby w stanie skrzywdzić swoje dziecko? Czy ona byłaby w stanie to zrobić? Ale najważniejsze, czy to zrobiła?
Książka została podzielona na cztery części. Pierwsza i druga część - gdy podejrzenia w całości padają na matkę dziecka są prowadzone w sposó bardzo przemyślany, pokazują rozstroojenie psychiczne matki Mii, jej walkę o funkcjonowanie każdego dnia, ale też momenty odpływania w nieświadomość... Co się w trakcie tego wydarzyło?
Dwie następne części... Cóż. Nie chcę zdradzać za dużo... Powoli wszystko wychodzi na jaw...
Książka, poza tematyką porwania dziecka porusza również problemy matek - depresje poporodową, labilność emocjonalną, zmęczenie i przerażenie, poczucie osamotnienia...
I brak wrażliwości ludzi dookoła...
Bardzo dobrze mi się czytało. Ostatnia część troszkę mnie zmęczyła, ale ogólnie warto sięgnąć po tę pozycję.
Książka Gdzie jest Mia jest całkiem udanym debiutem autorki, pisanym przyjemnym, lekki stylem i z nutką tajemnicy.
Estelle Paradise zostaje znaleziona na dnie wąwozu z raną postrzałową głowy... Cudem przeżyła... coś? Próbę samobójczą? Próbę morderstwa? Wypadek?
To jednak nie najważniejsza sprawa. Zaginęła jej mała córeczka Mia. Kobieta cierpi na amnezję i nie ma...
Rzeczywiście już po paru stronach miałam skojarzenie z Dziewczyną z pociągu ... Dla mnie:
- poruszająca postać pierwszoplanowej bohaterki zagubionej w swoim rodzicielstwie, niedoceniania (wręcz nieszanowana przez męża),
- cenna próba zmiany losu, determinacja kobiety - matki,
- zaskakująca (i trochę niewiarygodna) zmiana w zachowaniu w ostatniej części książki - męża ...
- zakończenie nie do końca realne, ale satysfakcjonujące pewnie dla czytelnika.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze ... od razu pochłonęłam całość.
Rzeczywiście już po paru stronach miałam skojarzenie z Dziewczyną z pociągu ... Dla mnie:
- poruszająca postać pierwszoplanowej bohaterki zagubionej w swoim rodzicielstwie, niedoceniania (wręcz nieszanowana przez męża),
- cenna próba zmiany losu, determinacja kobiety - matki,
- zaskakująca (i trochę niewiarygodna) zmiana w zachowaniu w ostatniej części książki - męża ......
Amnezja, amnezja! Strzeżmy się jej, tak wielu bohaterów kryminałów na nią cierpi!
No to dobrze to gdzie jest ta Mia? Może ją porwano? Ale to by było za proste, w końcu książka musi mieć swoją objętość. Dlatego przez pierwszą połowę książki autorka rzuca nachalny cień podejrzenia na matkę...
Popatrzmy matka nie pamięta co się stało z dzieckiem, ale w sumie nie jest tym faktem przerażona, cały dzień po zniknięciu dziecka sprząta mieszkanie, później na spokojnie pyta jakiegoś bezdomnego "przepraszam, czy nie widział może Pan mojego dziecka", by dopiero po kilku dniach pójść na policję, w ostatniej chwili i tak zmieniając zdanie.
Niby mamy wgląd w psychikę i decyzyjność bohaterki dzięki pierwszoosobowej narracji. Tym razem jest to ruch trafiony, a nie jak w większości przypadków, próba maskowania warsztatowych braków, czy pisarskiej indolencji. Co z tego. Garnek ze złotem temu kto uzna wynurzenia matki za jasne i przejrzyste. Jasne, że jest w szoku, że się boi...ale nic dziwnego, że wszyscy wokół podejrzewali ją o zabicie córki.
I tylko my dobrze wiemy, że tak nie jest, bo było by to za proste. Gdy wychodzi na jaw prawda, historia zmienia się trochę w potłuczony sensacyjny flakon. Ostatecznie więc wolę pierwszą część książki i wolałbym żeby to matka była winna. Tak, zły ze mnie człowiek.
Amnezja, amnezja! Strzeżmy się jej, tak wielu bohaterów kryminałów na nią cierpi!
No to dobrze to gdzie jest ta Mia? Może ją porwano? Ale to by było za proste, w końcu książka musi mieć swoją objętość. Dlatego przez pierwszą połowę książki autorka rzuca nachalny cień podejrzenia na matkę...
Popatrzmy matka nie pamięta co się stało z dzieckiem, ale w sumie nie jest tym...
Jako młodej mamie bardzo spodobało mi się to, że główna bohaterka opisuje swoje emocje, zmagania z depresją poporodową. To bardzo poważny problem, kiedy można mieć wrażenie, że poskradało się zmysły. A wielu uważa, że macierzyństwo to wspaniały czas i należy się nim cieszyć . Rzadko zdajemy sobie sprawę, że dziecko wywraca życie rodziców do góry nogami i trzeba się z tym oswoić.
Książkę dobrze się czytało. Wątek kryminalny pięknie składa się w całość, wraz z odzyskiwaniem przez bohaterkę pamięci po wypadku.
Pomimo happy endu nie wszystko jest jednak kolorowe, bohaterka przeżywa pewne straty.
Jako młodej mamie bardzo spodobało mi się to, że główna bohaterka opisuje swoje emocje, zmagania z depresją poporodową. To bardzo poważny problem, kiedy można mieć wrażenie, że poskradało się zmysły. A wielu uważa, że macierzyństwo to wspaniały czas i należy się nim cieszyć . Rzadko zdajemy sobie sprawę, że dziecko wywraca życie rodziców do góry nogami i trzeba się z tym...
Thriller psychologiczny Aleksandry Burt pt 'Gdzie jest Mia' opowiada historię świeżo upieczonej matki zmagającej się z depresją poporodową oraz dziwnym zniknięciu jej siedmiomiesięcznej córki Mii.
Sporo opisu uczuć, emocji. Niekiedy za dużo, przez co zdarzało mi się omijać niektóre opisowki.
Thriller psychologiczny Aleksandry Burt pt 'Gdzie jest Mia' opowiada historię świeżo upieczonej matki zmagającej się z depresją poporodową oraz dziwnym zniknięciu jej siedmiomiesięcznej córki Mii.
Sporo opisu uczuć, emocji. Niekiedy za dużo, przez co zdarzało mi się omijać niektóre opisowki.
Fajna książka, trzymająca w napięciu. Nie jest ciężka, lekko się ją czyta. Momentami łatwo przewidzieć ciąg dalszy wydarzeń, ale mimo wszystko polecam.
Fajna książka, trzymająca w napięciu. Nie jest ciężka, lekko się ją czyta. Momentami łatwo przewidzieć ciąg dalszy wydarzeń, ale mimo wszystko polecam.
Niestety, tą książka nie przypadła mi do gustu. Potencjał może i ma. Bo jest to opowieść o matce, która zmaga się z depresją poporodową. Jest zostawiona sama sobie, mąż jej nie rozumie i przez to nie potrafi jej pomóc. W pewnym momencie Estelle nie wie już co jest rzeczywistością, a co wytworem jej wyobraźni. I staje się najgorsze. Jej dziecko znika z domu, w którym była tylko ona.
Fabuła wydaje się ciekawa. Co z tego, jak większość książki stanowią przemyślenia matki, właściwie o wszystkim. O życiu, śmierci, słońcu, gwiazdach, demonach i wielu innych rzeczach.
Irytująca była również nieudolność policji, która nie znalazła żadnych śladów w mieszkaniu Estelle, a wezwani do kłótni z Anną Lieberman funkcjonariusze byli po prostu poprawni politycznie.
Przeczytałam, ale zadowolona z tej przygody nie jestem.
Niestety, tą książka nie przypadła mi do gustu. Potencjał może i ma. Bo jest to opowieść o matce, która zmaga się z depresją poporodową. Jest zostawiona sama sobie, mąż jej nie rozumie i przez to nie potrafi jej pomóc. W pewnym momencie Estelle nie wie już co jest rzeczywistością, a co wytworem jej wyobraźni. I staje się najgorsze. Jej dziecko znika z domu, w którym była...
Początek książki ma potencjał, który dość szybko zostaje zmarnowany. Już w połowie książki można domyślić się, jak potoczy się dalej historia, co oczywiście zostaje dalej potwierdzone. Czyta się trochę jak instrukcję obsługi nowej pralki, emocje jak na grzybach.
Początek książki ma potencjał, który dość szybko zostaje zmarnowany. Już w połowie książki można domyślić się, jak potoczy się dalej historia, co oczywiście zostaje dalej potwierdzone. Czyta się trochę jak instrukcję obsługi nowej pralki, emocje jak na grzybach.
Jak to możliwe, że kilkumiesięczne niemowlę zostaje porwane z mieszkania a matka nie zgłasza tego od razu na policję? W dodatku nie istnieją żadne dowody potwierdzające uprowadzenie dziewczynki. W dodatku w mieszkaniu nie ma żadnych przedmiotów świadczących o tym, że dziecko kiedykolwiek tam przebywało.
Śledztwo w sprawie zaginięcia dziecka rozpoczyna się dopiero, kiedy matka trafia do szpitala w wyniku wypadku samochodowego. Kobieta cierpi na amnezję a jedyne co pamięta, to fakt że jej córka zniknęła z mieszkania. Trafia ona do szpitala psychiatrycznego pod opiekę lekarza, który pomaga jej przywołać wspomnienia i odkryć co naprawdę przydarzyło się malej Mii.
Narracja poprowadzona tak, aby nawet czytelnik zwątpił w wersję wydarzeń prezentowaną przez matkę zaginionej dziewczynki. Kobieta ostatecznie przypomina sobie ciąg wydarzeń, które doprowadziły do jej wypadku. Okazuje się, że Mia została porwana przez mieszkańca tej samej kamienicy w której mieszkała kobieta. Mężczyzna wraz z siostrą uprowadzali dzieci biednych kobiet i "sprzedawali" je innym rodzicom. Mężczyzna widząc, że bohaterka nie radzi sobie z opieką nad Mią postanawia uprowadzić dziewczynkę. Po kilku latach poszukiwać zaginiona Mia wraca do swojej matki.
Jak to możliwe, że kilkumiesięczne niemowlę zostaje porwane z mieszkania a matka nie zgłasza tego od razu na policję? W dodatku nie istnieją żadne dowody potwierdzające uprowadzenie dziewczynki. W dodatku w mieszkaniu nie ma żadnych przedmiotów świadczących o tym, że dziecko kiedykolwiek tam przebywało.
Śledztwo w sprawie zaginięcia dziecka rozpoczyna się dopiero, kiedy...
Czekam i czekam, aż zacznie się dziać coś znaczącego. Coś, co sprawi, że się zaangażuję, że będę zaciekawiona albo że chociaż wywoła minimum uczuć, ale ta historia jest mi kompletnie obojętna i szkoda mi marnować na nią czas.
DNF 61%.
Czekam i czekam, aż zacznie się dziać coś znaczącego. Coś, co sprawi, że się zaangażuję, że będę zaciekawiona albo że chociaż wywoła minimum uczuć, ale ta historia jest mi kompletnie obojętna i szkoda mi marnować na nią czas.
Ta książka to najbardziej zmarnowany potencjał jaki widziałam w ostatnim czasie
Zaczyna się całkiem ciekawie, kobieta budzi się w szpitalu, nie pamięta co się stało, pamięta tylko, że ma córkę i że dziewczynka zaginęła
Już, już zacierałam ręce szykując się na ciekawą powieść, a tu lipa. Akcja zwalnia, zwalnia po czym praktycznie stoi w miejscu
Główna bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii, irytowała mnie ogromnie i marzyłam, żeby książka skupiła się na innym bohaterze, nawet drugoplanowym, może należałoby bardziej skupić się na ojcu Mii, na jego myślach, emocjach
W pewnym momencie przestała mnie interesować ta ksiazka, nie obchodziło mnie już co stało się z dzieckiem, czy się odnajdzie czy nie, chciałam po prostu skończyć tą książkę i wziąć się za coś innego
Zakończenie jest bardzo słabe, pomimo oczywistego happy endu
Nie polecam, jest to typowe czytadło bez żadnych wartości. Przeczytane, zapomniane. Szkoda czasu
Ta książka to najbardziej zmarnowany potencjał jaki widziałam w ostatnim czasie
Zaczyna się całkiem ciekawie, kobieta budzi się w szpitalu, nie pamięta co się stało, pamięta tylko, że ma córkę i że dziewczynka zaginęła
Już, już zacierałam ręce szykując się na ciekawą powieść, a tu lipa. Akcja zwalnia, zwalnia po czym praktycznie stoi w miejscu
Świetna książka opowiadająca o świeżo upieczonej matce, zmagającej się z depresja poporodowa. W jednym momencie znika dziecko a wraz z nią wszystko inne ubranka, butelki, tak jakby nie istniała. Bohaterka ulega wypadkowi i zapomina wszystko co się działo przed wypadkiem czy będzie w stanie przypomnieć sobie co się stało z jej córka ? Książka miała kilka zwrotów akcji, trzymała w napięciu. Kiedy już się spodziewałam zakończenia kolejny wątek się pojawił. Świetnie napisana - ciekawie, dobrze się przy niej bawiłam.
Polecam
Instagram karolina.golunska
Świetna książka opowiadająca o świeżo upieczonej matce, zmagającej się z depresja poporodowa. W jednym momencie znika dziecko a wraz z nią wszystko inne ubranka, butelki, tak jakby nie istniała. Bohaterka ulega wypadkowi i zapomina wszystko co się działo przed wypadkiem czy będzie w stanie przypomnieć sobie co się stało z jej córka ? Książka miała kilka zwrotów akcji,...
"Gdzie jest Mia?" to thriller psychologiczny opowiadający historię świeżo upieczonej matki Estelle przechodzącej depresję poporodową. W najgorszym w jej życiu momencie, kiedy sypie się jej związek z mężem, nie radzi sobie jako młoda matka, nie ma żadnego wsparcia ani pomocy a jej umysł zaczyna płatać figle, jej malutka córeczka Mia znika. Dziecka nie ma w łóżeczku, znikają jej rzeczy, butelki, ubranka, tak jakby Mia nie istniała. Co gorsza, niedługo po tym wydarzeniu Estelle ma wypadek samochodowy, wskutek którego nie pamięta nic oprócz tego, że jej dziecko zniknęło, a jej zachowanie sprawia, że szybko staje się dla policji główną podejrzaną.
Powieść czytało mi się bardzo dobrze, podobało mi się, że była pisana w narracji pierwszoosobowej. Dzięki temu zabiegowi autorka uwidoczniła niepewność, ból i pogłębiającą się psychozę głównej bohaterki. Natomiast książka nie wywołała u mnie dreszczyku emocji na który liczyłam, brakowało mi również żonglerki podejrzeniami, jak również czegoś co wbiłoby czytelnika w fotel i odebrało dech.
Mimo to uważam, że książka "Gdzie jest Mia?" jest całkiem ciekawym thrillerem, idealnym do przeczytania w wolnej chwili, ot takim poprawnym średniakiem na kilka wieczorów.
"Gdzie jest Mia?" to thriller psychologiczny opowiadający historię świeżo upieczonej matki Estelle przechodzącej depresję poporodową. W najgorszym w jej życiu momencie, kiedy sypie się jej związek z mężem, nie radzi sobie jako młoda matka, nie ma żadnego wsparcia ani pomocy a jej umysł zaczyna płatać figle, jej malutka córeczka Mia znika. Dziecka nie ma w łóżeczku, znikają...
O ludzie ale badziewie. Wreszcie koniec i mogę wydać opinię o tym ,,dziele". Cała ta historia miała by sens gdyby na samym końcu okazało się że to jednak ona zabiła córkę, a wszystko to, poszukiwania, odnalezienie jej działo się już tylko w jej chorym umyśle... Dialogi z porywaczem jak z telenoweli meksykańskiej haha i te dziwaczne opisy...strasznie męcząca książka i wielkie rozczarowanie.
O ludzie ale badziewie. Wreszcie koniec i mogę wydać opinię o tym ,,dziele". Cała ta historia miała by sens gdyby na samym końcu okazało się że to jednak ona zabiła córkę, a wszystko to, poszukiwania, odnalezienie jej działo się już tylko w jej chorym umyśle... Dialogi z porywaczem jak z telenoweli meksykańskiej haha i te dziwaczne opisy...strasznie męcząca książka i...
Nielogiczna sieka dla ludzi, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie. Nic tu się nie trzyma przysłowiowej kupy, autorka sama zaprzecza sobie, pisząc o czymś raz - że trwało "kilka długich dni", później przedstawiając natłok wydarzeń, które potrzebowałyby przynajmniej kilku miesięcy, aby się odbyć, przy śniadaniu ktoś zaczyna obierać pomarańczę, mija 20 minut rozmowy, po czym - ten ktoś zaczyna obierać pomarańczę, tak jakby autorka zapomniała o tym, od czego zaczęła zdanie. Mamy tu czasy niby nowożytne - bo i komórki, i karty kredytowe, mapy i grafiki Google, a jednocześnie główna bohaterka posługuje się papierowymi czekami, czy tradycyjnymi mapami. Mamy nowoczesne, dobrze wyposażone auta, bohaterka jeździ range roverem, ale nie mamy ładowarek samochodowych. Mamy również prawdopodobnie depresję poporodową, czy też psychozę, co jednak zupełnie nie jest jednoznaczne z głupotą, infantylnością, czy ciągłym zaprzeczaniem samej sobie głównej bohaterki - która w skutek takich zabiegów, staje się postacią groteskowo przerysowaną, niczym z taniego komiksu, męczącą i irytującą. Fabuła jest płaska, męczliwa, nudnawa i przewidywalna, żadenego napięcia, żadnego osadzenia w rzeczywistych realiach, z których autorka zdaje się wybierać sobie to co jej pasuje, a zupełnie lekceważyć to, czego jej nie potrzeba. Moglibyśmy oczekiwać podążania za realnymi procedurami - medycznymi, czy też policyjnymi, ale nic takiego się nie dzieje. Zakończenie pospieszne, doklejone, jakby pisane na kolanie na odczepnego tylko dlatego, że przecież wypadało książkę jakoś zakończyć. Dwie gwiazdki na dziesięć, jedna za to, że książka była krótka i nie zmarnowałam na nią aż tak wiele czasu, a druga za to, że była tania.
Nielogiczna sieka dla ludzi, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie. Nic tu się nie trzyma przysłowiowej kupy, autorka sama zaprzecza sobie, pisząc o czymś raz - że trwało "kilka długich dni", później przedstawiając natłok wydarzeń, które potrzebowałyby przynajmniej kilku miesięcy, aby się odbyć, przy śniadaniu ktoś zaczyna obierać pomarańczę, mija 20 minut rozmowy, po...
Myślałam, że dużo bardziej mi się ta książka spodoba. Jednak nie była jakoś mocno wciągająca, dodatkowo czasem była nudnawa, a szkoda, bo sam pomysł by dobry.
Myślałam, że dużo bardziej mi się ta książka spodoba. Jednak nie była jakoś mocno wciągająca, dodatkowo czasem była nudnawa, a szkoda, bo sam pomysł by dobry.
Książka ciekawa, momentami trzymająca w napięciu. Jednak w pewnym momencie zaczyna się dłużyć. Mamy tu dużo opisów wyobrażeń bohaterki itp. Zawiodło mnie też troszkę zakończenie, a dokładniej to jak krótkie ono było. Po prostu zostawiło niedosyt. Sprawa, która ciągnie się przez całą grubą książkę została zakończona zbyt szybko, bez podania informacji, których czytelnik pożąda :)
Książka ciekawa, momentami trzymająca w napięciu. Jednak w pewnym momencie zaczyna się dłużyć. Mamy tu dużo opisów wyobrażeń bohaterki itp. Zawiodło mnie też troszkę zakończenie, a dokładniej to jak krótkie ono było. Po prostu zostawiło niedosyt. Sprawa, która ciągnie się przez całą grubą książkę została zakończona zbyt szybko, bez podania informacji, których czytelnik...
Dobra, mocno psychologiczna opowieść o marce szukające porwane córki.
Dobra, mocno psychologiczna opowieść o marce szukające porwane córki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTreść i pomysł na książkę fajna ale książka napisana ciężkim językiem, 2/3 książki rozwlekłe...
Treść i pomysł na książkę fajna ale książka napisana ciężkim językiem, 2/3 książki rozwlekłe...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSprawnie napisany kryminał, wciągająca akcja, w sam raz na dwa zimowe wieczory.
Sprawnie napisany kryminał, wciągająca akcja, w sam raz na dwa zimowe wieczory.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to~ Wyobraź sobie że Twoje dziecko znika ?
Od tak rozpływa się w powietrzu ,mieszkanie jest nienaruszone a drzwi zamknięte na klucz ? Wraz z siedmiomiesięcznym dzieckiem znikają jego wszystkie ubranka, butelki , nie pozostaje nic ,dosłownie nic ....
Wychodzisz z domu ,szukasz ale niczego nie pamiętasz, policja zaczyna podejrzewać cię o najgorsze.
Nikt nie wierzy w zaginięcie za to że zwariowałaś już tak ...
To i wiele więcej przeżyje w powieści nasza bohaterka, książka to jedna wielka tajemnica ,która porywa i wywołuje ciarki ,w magiczny sposób pochłania nas od początku do końca, po czym zakończenie daje nam tak wielki zastrzyk emocji że jesteśmy w szoku !!
Zdecydowanie polecam, jeden z lepszych thrillerów które ostatnio czytałam 👌
~ Wyobraź sobie że Twoje dziecko znika ?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd tak rozpływa się w powietrzu ,mieszkanie jest nienaruszone a drzwi zamknięte na klucz ? Wraz z siedmiomiesięcznym dzieckiem znikają jego wszystkie ubranka, butelki , nie pozostaje nic ,dosłownie nic ....
Wychodzisz z domu ,szukasz ale niczego nie pamiętasz, policja zaczyna podejrzewać cię o najgorsze.
Nikt nie wierzy w...
Cóż… Na początku historia wydawała się interesująca. Tajemnicze zniknięcie dziecka, okoliczności sugerujące winę matki, która nie pamięta ostatnich dni. W momencie kiedy główna bohaterka trafia do zakładu psychiatrycznego wiadomo już, że najpewniej dziecko nie zostało przez nią skrzywdzone ani ukryte. Kończy się walka z czasem i tak naprawdę emocje gasną. Gdy Estelle zaczyna stopniowo przypominać sobie przebieg wydarzeń, to odkrywane karty są coraz bardziej nieprawdopodobne i nierealne. Absurdy, związane np. z napisaniem przez matkę listu z przyznaniem się do winy i pobudki „próby samobójczej”, „doprowadzenie się do porządku” po brutalnym ataku Liebermana, zakopywanie zwłok pod wpływem narkotyków, wizyta Anny, która ponownie chce porwać Mię i wiele, wiele innych sprawiły, że dla mnie ta pozycja jest abstrakcyjna i nierzeczywista na tyle, że jedyne emocje jakie mi towarzyszyły, to poczucie zniecierpliwienia kiedy ten „cyrk” się skończy.
Cóż… Na początku historia wydawała się interesująca. Tajemnicze zniknięcie dziecka, okoliczności sugerujące winę matki, która nie pamięta ostatnich dni. W momencie kiedy główna bohaterka trafia do zakładu psychiatrycznego wiadomo już, że najpewniej dziecko nie zostało przez nią skrzywdzone ani ukryte. Kończy się walka z czasem i tak naprawdę emocje gasną. Gdy Estelle...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Gdzie jest Mia jest całkiem udanym debiutem autorki, pisanym przyjemnym, lekki stylem i z nutką tajemnicy.
Estelle Paradise zostaje znaleziona na dnie wąwozu z raną postrzałową głowy... Cudem przeżyła... coś? Próbę samobójczą? Próbę morderstwa? Wypadek?
To jednak nie najważniejsza sprawa. Zaginęła jej mała córeczka Mia. Kobieta cierpi na amnezję i nie ma pojęcia, co się stało z dzieckiem...
Wszystko wskazuje jednak na to, że dziecko zaginęło jeszcze przed jej wypadkiem. Dowody jak i strzępki wspomnień i odczuć rzucają największe podejrzenia na Estelle.
Kobieta musi stoczyć bitwę z własną podświadomością i pamięcią by odszukać córkę... lub jej ciało. Czy matka byłaby w stanie skrzywdzić swoje dziecko? Czy ona byłaby w stanie to zrobić? Ale najważniejsze, czy to zrobiła?
Książka została podzielona na cztery części. Pierwsza i druga część - gdy podejrzenia w całości padają na matkę dziecka są prowadzone w sposó bardzo przemyślany, pokazują rozstroojenie psychiczne matki Mii, jej walkę o funkcjonowanie każdego dnia, ale też momenty odpływania w nieświadomość... Co się w trakcie tego wydarzyło?
Dwie następne części... Cóż. Nie chcę zdradzać za dużo... Powoli wszystko wychodzi na jaw...
Książka, poza tematyką porwania dziecka porusza również problemy matek - depresje poporodową, labilność emocjonalną, zmęczenie i przerażenie, poczucie osamotnienia...
I brak wrażliwości ludzi dookoła...
Bardzo dobrze mi się czytało. Ostatnia część troszkę mnie zmęczyła, ale ogólnie warto sięgnąć po tę pozycję.
Książka Gdzie jest Mia jest całkiem udanym debiutem autorki, pisanym przyjemnym, lekki stylem i z nutką tajemnicy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEstelle Paradise zostaje znaleziona na dnie wąwozu z raną postrzałową głowy... Cudem przeżyła... coś? Próbę samobójczą? Próbę morderstwa? Wypadek?
To jednak nie najważniejsza sprawa. Zaginęła jej mała córeczka Mia. Kobieta cierpi na amnezję i nie ma...
Rzeczywiście już po paru stronach miałam skojarzenie z Dziewczyną z pociągu ... Dla mnie:
- poruszająca postać pierwszoplanowej bohaterki zagubionej w swoim rodzicielstwie, niedoceniania (wręcz nieszanowana przez męża),
- cenna próba zmiany losu, determinacja kobiety - matki,
- zaskakująca (i trochę niewiarygodna) zmiana w zachowaniu w ostatniej części książki - męża ...
- zakończenie nie do końca realne, ale satysfakcjonujące pewnie dla czytelnika.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze ... od razu pochłonęłam całość.
Rzeczywiście już po paru stronach miałam skojarzenie z Dziewczyną z pociągu ... Dla mnie:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- poruszająca postać pierwszoplanowej bohaterki zagubionej w swoim rodzicielstwie, niedoceniania (wręcz nieszanowana przez męża),
- cenna próba zmiany losu, determinacja kobiety - matki,
- zaskakująca (i trochę niewiarygodna) zmiana w zachowaniu w ostatniej części książki - męża ......
Nudna. Oczekiwałam czegoś więcej. Jedna z niewielu książek, której czytanie niesamowicie się ciągnęło
Nudna. Oczekiwałam czegoś więcej. Jedna z niewielu książek, której czytanie niesamowicie się ciągnęło
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie jest zła, ale czekałam na jakieś mocniejsze zakończenie.
Książka nie jest zła, ale czekałam na jakieś mocniejsze zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAmnezja, amnezja! Strzeżmy się jej, tak wielu bohaterów kryminałów na nią cierpi!
No to dobrze to gdzie jest ta Mia? Może ją porwano? Ale to by było za proste, w końcu książka musi mieć swoją objętość. Dlatego przez pierwszą połowę książki autorka rzuca nachalny cień podejrzenia na matkę...
Popatrzmy matka nie pamięta co się stało z dzieckiem, ale w sumie nie jest tym faktem przerażona, cały dzień po zniknięciu dziecka sprząta mieszkanie, później na spokojnie pyta jakiegoś bezdomnego "przepraszam, czy nie widział może Pan mojego dziecka", by dopiero po kilku dniach pójść na policję, w ostatniej chwili i tak zmieniając zdanie.
Niby mamy wgląd w psychikę i decyzyjność bohaterki dzięki pierwszoosobowej narracji. Tym razem jest to ruch trafiony, a nie jak w większości przypadków, próba maskowania warsztatowych braków, czy pisarskiej indolencji. Co z tego. Garnek ze złotem temu kto uzna wynurzenia matki za jasne i przejrzyste. Jasne, że jest w szoku, że się boi...ale nic dziwnego, że wszyscy wokół podejrzewali ją o zabicie córki.
I tylko my dobrze wiemy, że tak nie jest, bo było by to za proste. Gdy wychodzi na jaw prawda, historia zmienia się trochę w potłuczony sensacyjny flakon. Ostatecznie więc wolę pierwszą część książki i wolałbym żeby to matka była winna. Tak, zły ze mnie człowiek.
Amnezja, amnezja! Strzeżmy się jej, tak wielu bohaterów kryminałów na nią cierpi!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo to dobrze to gdzie jest ta Mia? Może ją porwano? Ale to by było za proste, w końcu książka musi mieć swoją objętość. Dlatego przez pierwszą połowę książki autorka rzuca nachalny cień podejrzenia na matkę...
Popatrzmy matka nie pamięta co się stało z dzieckiem, ale w sumie nie jest tym...
Jako młodej mamie bardzo spodobało mi się to, że główna bohaterka opisuje swoje emocje, zmagania z depresją poporodową. To bardzo poważny problem, kiedy można mieć wrażenie, że poskradało się zmysły. A wielu uważa, że macierzyństwo to wspaniały czas i należy się nim cieszyć . Rzadko zdajemy sobie sprawę, że dziecko wywraca życie rodziców do góry nogami i trzeba się z tym oswoić.
Książkę dobrze się czytało. Wątek kryminalny pięknie składa się w całość, wraz z odzyskiwaniem przez bohaterkę pamięci po wypadku.
Pomimo happy endu nie wszystko jest jednak kolorowe, bohaterka przeżywa pewne straty.
Jako młodej mamie bardzo spodobało mi się to, że główna bohaterka opisuje swoje emocje, zmagania z depresją poporodową. To bardzo poważny problem, kiedy można mieć wrażenie, że poskradało się zmysły. A wielu uważa, że macierzyństwo to wspaniały czas i należy się nim cieszyć . Rzadko zdajemy sobie sprawę, że dziecko wywraca życie rodziców do góry nogami i trzeba się z tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toThriller psychologiczny Aleksandry Burt pt 'Gdzie jest Mia' opowiada historię świeżo upieczonej matki zmagającej się z depresją poporodową oraz dziwnym zniknięciu jej siedmiomiesięcznej córki Mii.
Sporo opisu uczuć, emocji. Niekiedy za dużo, przez co zdarzało mi się omijać niektóre opisowki.
Thriller psychologiczny Aleksandry Burt pt 'Gdzie jest Mia' opowiada historię świeżo upieczonej matki zmagającej się z depresją poporodową oraz dziwnym zniknięciu jej siedmiomiesięcznej córki Mii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSporo opisu uczuć, emocji. Niekiedy za dużo, przez co zdarzało mi się omijać niektóre opisowki.
Oczywiście zakończenie wszystko wyjasna.
Oczywiście zakończenie wszystko wyjasna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka, trzymająca w napięciu. Nie jest ciężka, lekko się ją czyta. Momentami łatwo przewidzieć ciąg dalszy wydarzeń, ale mimo wszystko polecam.
Fajna książka, trzymająca w napięciu. Nie jest ciężka, lekko się ją czyta. Momentami łatwo przewidzieć ciąg dalszy wydarzeń, ale mimo wszystko polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, tą książka nie przypadła mi do gustu. Potencjał może i ma. Bo jest to opowieść o matce, która zmaga się z depresją poporodową. Jest zostawiona sama sobie, mąż jej nie rozumie i przez to nie potrafi jej pomóc. W pewnym momencie Estelle nie wie już co jest rzeczywistością, a co wytworem jej wyobraźni. I staje się najgorsze. Jej dziecko znika z domu, w którym była tylko ona.
Fabuła wydaje się ciekawa. Co z tego, jak większość książki stanowią przemyślenia matki, właściwie o wszystkim. O życiu, śmierci, słońcu, gwiazdach, demonach i wielu innych rzeczach.
Irytująca była również nieudolność policji, która nie znalazła żadnych śladów w mieszkaniu Estelle, a wezwani do kłótni z Anną Lieberman funkcjonariusze byli po prostu poprawni politycznie.
Przeczytałam, ale zadowolona z tej przygody nie jestem.
Niestety, tą książka nie przypadła mi do gustu. Potencjał może i ma. Bo jest to opowieść o matce, która zmaga się z depresją poporodową. Jest zostawiona sama sobie, mąż jej nie rozumie i przez to nie potrafi jej pomóc. W pewnym momencie Estelle nie wie już co jest rzeczywistością, a co wytworem jej wyobraźni. I staje się najgorsze. Jej dziecko znika z domu, w którym była...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jakich wiele, początkowo dobrze się zapowiadała, z czasem coraz słabsza. Atmosfera zamiast gęstnieć rozrzedzała się.
Książka jakich wiele, początkowo dobrze się zapowiadała, z czasem coraz słabsza. Atmosfera zamiast gęstnieć rozrzedzała się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek książki ma potencjał, który dość szybko zostaje zmarnowany. Już w połowie książki można domyślić się, jak potoczy się dalej historia, co oczywiście zostaje dalej potwierdzone. Czyta się trochę jak instrukcję obsługi nowej pralki, emocje jak na grzybach.
Początek książki ma potencjał, który dość szybko zostaje zmarnowany. Już w połowie książki można domyślić się, jak potoczy się dalej historia, co oczywiście zostaje dalej potwierdzone. Czyta się trochę jak instrukcję obsługi nowej pralki, emocje jak na grzybach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to możliwe, że kilkumiesięczne niemowlę zostaje porwane z mieszkania a matka nie zgłasza tego od razu na policję? W dodatku nie istnieją żadne dowody potwierdzające uprowadzenie dziewczynki. W dodatku w mieszkaniu nie ma żadnych przedmiotów świadczących o tym, że dziecko kiedykolwiek tam przebywało.
Śledztwo w sprawie zaginięcia dziecka rozpoczyna się dopiero, kiedy matka trafia do szpitala w wyniku wypadku samochodowego. Kobieta cierpi na amnezję a jedyne co pamięta, to fakt że jej córka zniknęła z mieszkania. Trafia ona do szpitala psychiatrycznego pod opiekę lekarza, który pomaga jej przywołać wspomnienia i odkryć co naprawdę przydarzyło się malej Mii.
Narracja poprowadzona tak, aby nawet czytelnik zwątpił w wersję wydarzeń prezentowaną przez matkę zaginionej dziewczynki. Kobieta ostatecznie przypomina sobie ciąg wydarzeń, które doprowadziły do jej wypadku. Okazuje się, że Mia została porwana przez mieszkańca tej samej kamienicy w której mieszkała kobieta. Mężczyzna wraz z siostrą uprowadzali dzieci biednych kobiet i "sprzedawali" je innym rodzicom. Mężczyzna widząc, że bohaterka nie radzi sobie z opieką nad Mią postanawia uprowadzić dziewczynkę. Po kilku latach poszukiwać zaginiona Mia wraca do swojej matki.
Jak to możliwe, że kilkumiesięczne niemowlę zostaje porwane z mieszkania a matka nie zgłasza tego od razu na policję? W dodatku nie istnieją żadne dowody potwierdzające uprowadzenie dziewczynki. W dodatku w mieszkaniu nie ma żadnych przedmiotów świadczących o tym, że dziecko kiedykolwiek tam przebywało.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚledztwo w sprawie zaginięcia dziecka rozpoczyna się dopiero, kiedy...
Nie jest to typowy thriller jaki znam, który ma rozwiązanie na koniec. Tu już wszystko wiadomo w połowie, przez co pod koniec jest już nudno.
Nie jest to typowy thriller jaki znam, który ma rozwiązanie na koniec. Tu już wszystko wiadomo w połowie, przez co pod koniec jest już nudno.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDNF 61%.
Czekam i czekam, aż zacznie się dziać coś znaczącego. Coś, co sprawi, że się zaangażuję, że będę zaciekawiona albo że chociaż wywoła minimum uczuć, ale ta historia jest mi kompletnie obojętna i szkoda mi marnować na nią czas.
DNF 61%.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzekam i czekam, aż zacznie się dziać coś znaczącego. Coś, co sprawi, że się zaangażuję, że będę zaciekawiona albo że chociaż wywoła minimum uczuć, ale ta historia jest mi kompletnie obojętna i szkoda mi marnować na nią czas.
Ta książka to najbardziej zmarnowany potencjał jaki widziałam w ostatnim czasie
Zaczyna się całkiem ciekawie, kobieta budzi się w szpitalu, nie pamięta co się stało, pamięta tylko, że ma córkę i że dziewczynka zaginęła
Już, już zacierałam ręce szykując się na ciekawą powieść, a tu lipa. Akcja zwalnia, zwalnia po czym praktycznie stoi w miejscu
Główna bohaterka nie wzbudziła mojej sympatii, irytowała mnie ogromnie i marzyłam, żeby książka skupiła się na innym bohaterze, nawet drugoplanowym, może należałoby bardziej skupić się na ojcu Mii, na jego myślach, emocjach
W pewnym momencie przestała mnie interesować ta ksiazka, nie obchodziło mnie już co stało się z dzieckiem, czy się odnajdzie czy nie, chciałam po prostu skończyć tą książkę i wziąć się za coś innego
Zakończenie jest bardzo słabe, pomimo oczywistego happy endu
Nie polecam, jest to typowe czytadło bez żadnych wartości. Przeczytane, zapomniane. Szkoda czasu
Ta książka to najbardziej zmarnowany potencjał jaki widziałam w ostatnim czasie
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczyna się całkiem ciekawie, kobieta budzi się w szpitalu, nie pamięta co się stało, pamięta tylko, że ma córkę i że dziewczynka zaginęła
Już, już zacierałam ręce szykując się na ciekawą powieść, a tu lipa. Akcja zwalnia, zwalnia po czym praktycznie stoi w miejscu
Główna bohaterka nie...
Książka bardzo słaba. Przewidywalna, rozwleczona. Już "nad Niemnem" chyba byłoby bardziej porywające. Dawno nie pamiętam żebym coś tyle męczyła.
Książka bardzo słaba. Przewidywalna, rozwleczona. Już "nad Niemnem" chyba byłoby bardziej porywające. Dawno nie pamiętam żebym coś tyle męczyła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka opowiadająca o świeżo upieczonej matce, zmagającej się z depresja poporodowa. W jednym momencie znika dziecko a wraz z nią wszystko inne ubranka, butelki, tak jakby nie istniała. Bohaterka ulega wypadkowi i zapomina wszystko co się działo przed wypadkiem czy będzie w stanie przypomnieć sobie co się stało z jej córka ? Książka miała kilka zwrotów akcji, trzymała w napięciu. Kiedy już się spodziewałam zakończenia kolejny wątek się pojawił. Świetnie napisana - ciekawie, dobrze się przy niej bawiłam.
Polecam
Instagram karolina.golunska
Świetna książka opowiadająca o świeżo upieczonej matce, zmagającej się z depresja poporodowa. W jednym momencie znika dziecko a wraz z nią wszystko inne ubranka, butelki, tak jakby nie istniała. Bohaterka ulega wypadkowi i zapomina wszystko co się działo przed wypadkiem czy będzie w stanie przypomnieć sobie co się stało z jej córka ? Książka miała kilka zwrotów akcji,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Gdzie jest Mia?" to thriller psychologiczny opowiadający historię świeżo upieczonej matki Estelle przechodzącej depresję poporodową. W najgorszym w jej życiu momencie, kiedy sypie się jej związek z mężem, nie radzi sobie jako młoda matka, nie ma żadnego wsparcia ani pomocy a jej umysł zaczyna płatać figle, jej malutka córeczka Mia znika. Dziecka nie ma w łóżeczku, znikają jej rzeczy, butelki, ubranka, tak jakby Mia nie istniała. Co gorsza, niedługo po tym wydarzeniu Estelle ma wypadek samochodowy, wskutek którego nie pamięta nic oprócz tego, że jej dziecko zniknęło, a jej zachowanie sprawia, że szybko staje się dla policji główną podejrzaną.
Powieść czytało mi się bardzo dobrze, podobało mi się, że była pisana w narracji pierwszoosobowej. Dzięki temu zabiegowi autorka uwidoczniła niepewność, ból i pogłębiającą się psychozę głównej bohaterki. Natomiast książka nie wywołała u mnie dreszczyku emocji na który liczyłam, brakowało mi również żonglerki podejrzeniami, jak również czegoś co wbiłoby czytelnika w fotel i odebrało dech.
Mimo to uważam, że książka "Gdzie jest Mia?" jest całkiem ciekawym thrillerem, idealnym do przeczytania w wolnej chwili, ot takim poprawnym średniakiem na kilka wieczorów.
"Gdzie jest Mia?" to thriller psychologiczny opowiadający historię świeżo upieczonej matki Estelle przechodzącej depresję poporodową. W najgorszym w jej życiu momencie, kiedy sypie się jej związek z mężem, nie radzi sobie jako młoda matka, nie ma żadnego wsparcia ani pomocy a jej umysł zaczyna płatać figle, jej malutka córeczka Mia znika. Dziecka nie ma w łóżeczku, znikają...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO ludzie ale badziewie. Wreszcie koniec i mogę wydać opinię o tym ,,dziele". Cała ta historia miała by sens gdyby na samym końcu okazało się że to jednak ona zabiła córkę, a wszystko to, poszukiwania, odnalezienie jej działo się już tylko w jej chorym umyśle... Dialogi z porywaczem jak z telenoweli meksykańskiej haha i te dziwaczne opisy...strasznie męcząca książka i wielkie rozczarowanie.
O ludzie ale badziewie. Wreszcie koniec i mogę wydać opinię o tym ,,dziele". Cała ta historia miała by sens gdyby na samym końcu okazało się że to jednak ona zabiła córkę, a wszystko to, poszukiwania, odnalezienie jej działo się już tylko w jej chorym umyśle... Dialogi z porywaczem jak z telenoweli meksykańskiej haha i te dziwaczne opisy...strasznie męcząca książka i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBez szału. Początek bardzo mnie zaciekawił, ale później to uczucie zastąpiło znudzenie.
Bez szału. Początek bardzo mnie zaciekawił, ale później to uczucie zastąpiło znudzenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNielogiczna sieka dla ludzi, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie. Nic tu się nie trzyma przysłowiowej kupy, autorka sama zaprzecza sobie, pisząc o czymś raz - że trwało "kilka długich dni", później przedstawiając natłok wydarzeń, które potrzebowałyby przynajmniej kilku miesięcy, aby się odbyć, przy śniadaniu ktoś zaczyna obierać pomarańczę, mija 20 minut rozmowy, po czym - ten ktoś zaczyna obierać pomarańczę, tak jakby autorka zapomniała o tym, od czego zaczęła zdanie. Mamy tu czasy niby nowożytne - bo i komórki, i karty kredytowe, mapy i grafiki Google, a jednocześnie główna bohaterka posługuje się papierowymi czekami, czy tradycyjnymi mapami. Mamy nowoczesne, dobrze wyposażone auta, bohaterka jeździ range roverem, ale nie mamy ładowarek samochodowych. Mamy również prawdopodobnie depresję poporodową, czy też psychozę, co jednak zupełnie nie jest jednoznaczne z głupotą, infantylnością, czy ciągłym zaprzeczaniem samej sobie głównej bohaterki - która w skutek takich zabiegów, staje się postacią groteskowo przerysowaną, niczym z taniego komiksu, męczącą i irytującą. Fabuła jest płaska, męczliwa, nudnawa i przewidywalna, żadenego napięcia, żadnego osadzenia w rzeczywistych realiach, z których autorka zdaje się wybierać sobie to co jej pasuje, a zupełnie lekceważyć to, czego jej nie potrzeba. Moglibyśmy oczekiwać podążania za realnymi procedurami - medycznymi, czy też policyjnymi, ale nic takiego się nie dzieje. Zakończenie pospieszne, doklejone, jakby pisane na kolanie na odczepnego tylko dlatego, że przecież wypadało książkę jakoś zakończyć. Dwie gwiazdki na dziesięć, jedna za to, że książka była krótka i nie zmarnowałam na nią aż tak wiele czasu, a druga za to, że była tania.
Nielogiczna sieka dla ludzi, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie. Nic tu się nie trzyma przysłowiowej kupy, autorka sama zaprzecza sobie, pisząc o czymś raz - że trwało "kilka długich dni", później przedstawiając natłok wydarzeń, które potrzebowałyby przynajmniej kilku miesięcy, aby się odbyć, przy śniadaniu ktoś zaczyna obierać pomarańczę, mija 20 minut rozmowy, po...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślałam, że dużo bardziej mi się ta książka spodoba. Jednak nie była jakoś mocno wciągająca, dodatkowo czasem była nudnawa, a szkoda, bo sam pomysł by dobry.
Myślałam, że dużo bardziej mi się ta książka spodoba. Jednak nie była jakoś mocno wciągająca, dodatkowo czasem była nudnawa, a szkoda, bo sam pomysł by dobry.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawa, momentami trzymająca w napięciu. Jednak w pewnym momencie zaczyna się dłużyć. Mamy tu dużo opisów wyobrażeń bohaterki itp. Zawiodło mnie też troszkę zakończenie, a dokładniej to jak krótkie ono było. Po prostu zostawiło niedosyt. Sprawa, która ciągnie się przez całą grubą książkę została zakończona zbyt szybko, bez podania informacji, których czytelnik pożąda :)
Książka ciekawa, momentami trzymająca w napięciu. Jednak w pewnym momencie zaczyna się dłużyć. Mamy tu dużo opisów wyobrażeń bohaterki itp. Zawiodło mnie też troszkę zakończenie, a dokładniej to jak krótkie ono było. Po prostu zostawiło niedosyt. Sprawa, która ciągnie się przez całą grubą książkę została zakończona zbyt szybko, bez podania informacji, których czytelnik...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca, łyknęłam ją w jeden dzień.
Nie jest oczywista, poza tym ja lubię taki styl pisania.
Ciężko się do czegoś przyczepić, była dobra.
Wciągająca, łyknęłam ją w jeden dzień.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest oczywista, poza tym ja lubię taki styl pisania.
Ciężko się do czegoś przyczepić, była dobra.